Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do dobrych książek.📕 Doceniam „Siedem” za wyspę. I tyle. Fabuła jakby znajoma, jakby „podebrano” ją od Agatha Christie…. Tylko czekać na zemstę…... Motyw stary jak świat, zakończenie słabe. Bohaterowie- niby 7 grzechów - ale to wychodzi dopiero po wyjaśnieniu autorki. Ehhhh nie. Po prostu nie. 5⭐️ za wyspę. (16/2026)
Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do dobrych książek.📕 Doceniam „Siedem” za wyspę. I tyle. Fabuła jakby znajoma, jakby „podebrano” ją od Agatha Christie…. Tylko czekać na zemstę…... Motyw stary jak świat, zakończenie słabe. Bohaterowie- niby 7 grzechów - ale to wychodzi dopiero po wyjaśnieniu autorki. Ehhhh nie. Po prostu nie. 5⭐️ za wyspę. (16/2026)
Bardzo przyjemny kryminał w stylu: grupa ludzi- jeden jest zabójcą. Czyta się płynnie, perspektywa wielu bohaterów wprowadza urozmaicenie a zakończenie jest całkiem satysfakcjonujące. Podobała mi się także geneza tytułu wyjaśniona w posłowiu- lubię takie smaczki. Polecam jako odprężającą, lekką lekturę.
Bardzo przyjemny kryminał w stylu: grupa ludzi- jeden jest zabójcą. Czyta się płynnie, perspektywa wielu bohaterów wprowadza urozmaicenie a zakończenie jest całkiem satysfakcjonujące. Podobała mi się także geneza tytułu wyjaśniona w posłowiu- lubię takie smaczki. Polecam jako odprężającą, lekką lekturę.
Motyw znany z Agaty Christie więc potencjał był ale zabrakło napięcia. Śmierć każdego z bohaterów przyjmowałem bez emocji. Ciężko było ich polubić. Zakończenie niby zamknęło całą historię, ale zapamiętam ją jako słabszą kopię znanej książki.
Motyw znany z Agaty Christie więc potencjał był ale zabrakło napięcia. Śmierć każdego z bohaterów przyjmowałem bez emocji. Ciężko było ich polubić. Zakończenie niby zamknęło całą historię, ale zapamiętam ją jako słabszą kopię znanej książki.
Sam pomysł na fabułę ciekawy i książkę czytało się błyskawicznie, jednak motyw i zakończenie było kiepskie jakby był jakiś zamysł ale nie do końca zrealizowany. Za zakończenie odejmuje więc 1 gwiazdkę
Sam pomysł na fabułę ciekawy i książkę czytało się błyskawicznie, jednak motyw i zakończenie było kiepskie jakby był jakiś zamysł ale nie do końca zrealizowany. Za zakończenie odejmuje więc 1 gwiazdkę
Napisać książkę życia - marzenie!
A co, jeśli to marzenie zamienia się w śmiertelny koszmar…?
Emilia Szelest w thrillerze „Siedem” od Wydawnictwa Skarpa Warszawska prowadzi nas w sam środek mrocznej gry, w której grupa pisarzy zostaje zmuszona do konfrontacji ze swoimi grzechami. Nieuczciwość, brak zasad, kłamstwa – wszystko, co próbowali ukryć, teraz wychodzi na światło dzienne. Kto wymierza im sprawiedliwość i z jakich pobudek? To pytanie pali czytelnika do samego końca.
📖 To nie jest typowy kryminał. „Siedem” wyróżnia się duszną atmosferą, tajemniczymi miejscami i bohaterami, którzy – choć związani z literaturą – muszą zmierzyć się z najciemniejszymi zakamarkami własnej natury. Finał absolutnie zaskakuje i zostaje w głowie na długo. Na mnie zrobiła duże wrażenie, bo oprócz tego, że ma ciekawą fabułę to też szybko się ją czyta.
Napisać książkę życia - marzenie!
A co, jeśli to marzenie zamienia się w śmiertelny koszmar…?
Emilia Szelest w thrillerze „Siedem” od Wydawnictwa Skarpa Warszawska prowadzi nas w sam środek mrocznej gry, w której grupa pisarzy zostaje zmuszona do konfrontacji ze swoimi grzechami. Nieuczciwość, brak zasad, kłamstwa – wszystko, co próbowali ukryć, teraz wychodzi na światło...
Jestem zaskoczona tym, jak bardzo podobała mi się ta opowieść. Może dlatego, że przez prawie cały czas czułam się tak, jakbym czytała jedną z powieści A. Christie - trup ściele się gęsto, ale bez realistycznych opisów. I sama odcięta od świata wyspa, na której kara spotyka tych, którzy na nią zasługują przywodzi na myśl "I nie było już nikogo". Końcówka historii może nieco rozczarowująca, jakby naciągnięta na siłę.
Jestem zaskoczona tym, jak bardzo podobała mi się ta opowieść. Może dlatego, że przez prawie cały czas czułam się tak, jakbym czytała jedną z powieści A. Christie - trup ściele się gęsto, ale bez realistycznych opisów. I sama odcięta od świata wyspa, na której kara spotyka tych, którzy na nią zasługują przywodzi na myśl "I nie było już nikogo". Końcówka historii może nieco...
Siedmioro pisarzy przyjmuje zaproszenie od tajemniczego wydawcy na również tajemniczą i bardzo odległą, odciętą od świata wyspę. Mają w tym miejscu obiecaną ciszę do napisania wyjątkowego dzieła swojego życia. Służbę i wszelkie dogodności tylko dla siebie. Jednak dopiero na miejscu dowiadują się, że członków tego przedsięwzięcia będzie siedmioro. Jakież było ich wzburzenie, że będą dla siebie konkurencją. Pewnego dnia znajdują zwłoki jednego z nich. I jak można sobie wyobrazić wszyscy popadają w panikę i zaczynają się wzajemnie oskarżać. I jak początek książki zapowiadał się dosyć ciekawie, tak po wylądowaniu tej zacnej grupy na wyspie moje emocje opadły. Przykro mi się czytało kiedy ciągle się kłócili i nieprzyjemnie wyzywali. Czułam się jak w grupie gówniarzy, którzy nie potrafią utrzymać pewnej godności i klasy.
Czy umarli wszyscy? Czy ktoś uchował się przy życiu? Jaki motyw miał morderca? Jeśli tylko macie ochotę na tę powieść to czytajcie sami, by wyrobić sobie własną opinię.
Siedmioro pisarzy przyjmuje zaproszenie od tajemniczego wydawcy na również tajemniczą i bardzo odległą, odciętą od świata wyspę. Mają w tym miejscu obiecaną ciszę do napisania wyjątkowego dzieła swojego życia. Służbę i wszelkie dogodności tylko dla siebie. Jednak dopiero na miejscu dowiadują się, że członków tego przedsięwzięcia będzie siedmioro. Jakież było ich wzburzenie,...
Cała siódemka przyjęła zaproszenie od tajemniczego wydawcy aby napisać książkę swojego życia. Z dala od cywilizacji, na wyspie, bez zasięgu ale w rezydencji, w której będą mieli do dyspozycji służbę. O tym, że nie są jedyni dowiedzieli się w dniu przyjazdu. Nie byli z tego powodu zachwyceni, każde z nich myślało, że jest jedyne i wyjątkowe. Aby pokonać rywali muszą napisać książkę, która zachwyci wydawcę. Każde z nich ma szansę, ale pracę nad pisaniem zakłóca odnalezienie zwłok młodej pisarki. Kiedy ginie kolejne z nich na resztę pada blady strach. Kto i dlaczego nastaje na ich życie? Czy mogą ufać sobie na wzajem? Każde z nich jest podejrzane. Każde z nich może być kolejną ofiarą. Czy ktoś z nich będzie miał szansę na opuszczenie diabelskiej wyspy? Pełna tajemnic, intryg i sekretów książka, która swoim zakończeniem zaskoczy niejedno z was. Polecam!
Cała siódemka przyjęła zaproszenie od tajemniczego wydawcy aby napisać książkę swojego życia. Z dala od cywilizacji, na wyspie, bez zasięgu ale w rezydencji, w której będą mieli do dyspozycji służbę. O tym, że nie są jedyni dowiedzieli się w dniu przyjazdu. Nie byli z tego powodu zachwyceni, każde z nich myślało, że jest jedyne i wyjątkowe. Aby pokonać rywali muszą napisać...
✅Siedmiu pisarzy, siedem grzechów, a jedna wyspa na Oceanie Arktycznym. Czy udźwignie przeszłość pisarzy i ich ambicje?
✅Każdy z nich ma swoje sekrety. Hazard, kłamstwa, przekupstwa, zdrady. Na pierwszy rzut oka – elita literackiego świata. W rzeczywistości – grzesznicy, którzy trafili w pułapkę.
✅Pisarze zostają wysłani na odludną wyspę. Niby mają pisać, a w rzeczywistości stają się bohaterami własnych historii. Przypadek? Nie sądzę.
✅Strach, paranoja, wzajemne podejrzenia. Nikt nie wie, kto jest ofiarą, a kto katem. Kto tak naprawdę pociąga za sznurki? Kto przeżyje? Czy pisarze zapłacą za swoje grzechy najwyższą cenę?
✅A w tym wszystkim agent i detektyw, którzy również skrywają własne tajemnice z przeszłości.
✅„Siedem” to powieść o żądzy sławy, o grzechach, które wracają, i o tym, jak cienka jest granica między fikcją a rzeczywistością. A zwycięzca? Może być tylko jeden 🥇
✅Siedmiu pisarzy, siedem grzechów, a jedna wyspa na Oceanie Arktycznym. Czy udźwignie przeszłość pisarzy i ich ambicje?
✅Każdy z nich ma swoje sekrety. Hazard, kłamstwa, przekupstwa, zdrady. Na pierwszy rzut oka – elita literackiego świata. W rzeczywistości – grzesznicy, którzy trafili w pułapkę.
✅Pisarze zostają wysłani na odludną wyspę. Niby mają pisać, a w...
Historia z poczatku bardzo mnie zaciekawila, ale potem bylo coraz mniej ciekawie.
Przede wszystkim nie utozsamialam sie z zadna postacia,
wszystkie osoby byly mi calkowicie obojetne i
nawet nie zabolalo mnie jak ktos zostal zamordowany.
Mysle, ze ksiazka jest calkiem przecietna.
Historia z poczatku bardzo mnie zaciekawila, ale potem bylo coraz mniej ciekawie.
Przede wszystkim nie utozsamialam sie z zadna postacia,
wszystkie osoby byly mi calkowicie obojetne i
nawet nie zabolalo mnie jak ktos zostal zamordowany.
Mysle, ze ksiazka jest calkiem przecietna.
Jednak historia 10 Murzynków była lepsza.
Generalnie - trochę naiwne to założenie zorganizowania po latach tak zbrodniczej mistyfikacji w celu krwawej zemsty za samobójstwo ukochanej małzonki z powodu utraconego dzieła (ten przypadek bym zrozumiał) oraz niechętnej postawy i braku wsparcia ze strony kilky innych - objetych zemstą - osób.
Do tego jakby nieco powierzchownie rysowane postacie i ich zachowania, z przesadną ekspresją szalonego mściciela wcielającego się w rolę policjanta (wraz z ekipą techników policyjnych).
Przeczytałem bo zawsze chcę dowiedzieć się, czy tak toczy się do końca, owszem z peną ciekawością ale zachwycać się raczej nie bedę.
Jednak historia 10 Murzynków była lepsza.
Generalnie - trochę naiwne to założenie zorganizowania po latach tak zbrodniczej mistyfikacji w celu krwawej zemsty za samobójstwo ukochanej małzonki z powodu utraconego dzieła (ten przypadek bym zrozumiał) oraz niechętnej postawy i braku wsparcia ze strony kilky innych - objetych zemstą - osób.
Do tego jakby nieco powierzchownie...
Zwykle nie czytam tego typu kryminałow/thrillerów, jednak potrzebowałam liczby siedem. Więc oto jestem.
Historia ciekawa, choć domyśliłam się kto stoi za zbrodniami, to nie przewidziałam motywu. Wielu bohaterów, co dawało nieźle pole do manewru ich historiami i choć trochę o tym jest, to mam niedostyt. Podobnie z zakończeniem, można było jeszcze coś dodać.
Jednak jak na to, że nie jestem fanką tego rodzaju literatury to książka zdatna do przeczytania i na pewno niektórzy będą nią zachwyceni.
Zwykle nie czytam tego typu kryminałow/thrillerów, jednak potrzebowałam liczby siedem. Więc oto jestem.
Historia ciekawa, choć domyśliłam się kto stoi za zbrodniami, to nie przewidziałam motywu. Wielu bohaterów, co dawało nieźle pole do manewru ich historiami i choć trochę o tym jest, to mam niedostyt. Podobnie z zakończeniem, można było jeszcze coś dodać.
Jednak jak na to,...
Największą zbrodnią w tej książce to morderstwo logiki. Pomysł tak naprawdę dobry. Można byłoby to bardzo ciekawie ograć. Nie jest to może odkrywcze, ale ile razy forma i satysfakcjonujące zakończenie uratowały historię (moje guilty pleasure to powieści Rileya Sagera - naładowane po korek, ale jednak oderwać się od nich nie mogę). Tutaj nie mam się czego chwycić - ani bohaterowie nie są dobrze stworzeni, ani akcja nie jest dobrze poprowadzona. Odniesienia do grzechów głównych może i są, ale nie tak, nie tutaj. Rozwiązanie intrygi to gwałt na logice i chronologii (chyba, że zdążyli opanować czasowstrzymywacz). A moralność? Serio? Tragedię jednej osoby przehandlować na traumę drugiej przypadkowej? Nie, no nie. Szybko się czyta i to chyba jedyny plus, bo reszta jest do bani. Zakończenie - porażka. Już lepiej by było gdyby zostało otwarte (a ja bardzo nie lubię otwartych zakończeń), bo może choć wtedy mogłabym mieć nadzieję, że to zwykły sen niezrównoważonej osoby, a nie historia choć trochę zakotwiczona w rzeczywistości.
Największą zbrodnią w tej książce to morderstwo logiki. Pomysł tak naprawdę dobry. Można byłoby to bardzo ciekawie ograć. Nie jest to może odkrywcze, ale ile razy forma i satysfakcjonujące zakończenie uratowały historię (moje guilty pleasure to powieści Rileya Sagera - naładowane po korek, ale jednak oderwać się od nich nie mogę). Tutaj nie mam się czego chwycić - ani...
Nie wiem, kiedy autorzy kryminałów z ambicją na bestseller zrozumieją, że samo wysłanie bohaterów na odludzie i wykańczanie ich jednego po drugim, jest jak odsmażany w nieskończoność kotlet – przełyka się to z trudem.
I nieważne jaką ideologię się do tego dorobi. Zresztą o siedmiu grzechach głównych, już było. Gry słowne z ukrytym znaczeniem w nazwiskach i nazwach również już były.
Dla odmiany rozwiązanie akcji jest tak wydumane, że aż bolesne.
Nie kupuję tej historii. Jestem na nie.
Nie wiem, kiedy autorzy kryminałów z ambicją na bestseller zrozumieją, że samo wysłanie bohaterów na odludzie i wykańczanie ich jednego po drugim, jest jak odsmażany w nieskończoność kotlet – przełyka się to z trudem.
I nieważne jaką ideologię się do tego dorobi. Zresztą o siedmiu grzechach głównych, już było. Gry słowne z ukrytym znaczeniem w nazwiskach i nazwach również...
Jest dobrze. Czyta się szybko i przyjemnie. Fajnie skonstruowana historia i ciekawy koncept. Nie skojarzyłem tytułu z siedmioma grzechami bo czytałem nawet nie znając tytułu czy autorki, ale i tak plus za dodatkowy smaczek. I za gierki słowne typu Lived - devil czy wydawnictwo Hellin. Mocna szóstka.
Refleksja na koniec - czy wszyscy pisarze to wykolejeńcy, alkoholicy, psychopaci i oszuści?
Jest dobrze. Czyta się szybko i przyjemnie. Fajnie skonstruowana historia i ciekawy koncept. Nie skojarzyłem tytułu z siedmioma grzechami bo czytałem nawet nie znając tytułu czy autorki, ale i tak plus za dodatkowy smaczek. I za gierki słowne typu Lived - devil czy wydawnictwo Hellin. Mocna szóstka.
Refleksja na koniec - czy wszyscy pisarze to wykolejeńcy, alkoholicy,...
Dawno nie czytałam nic od Autorki..
A moją ulubioną serią są Bieszczadzkie Demony. A zwłaszcza główny bohater Damian🖤
A Wy macie swoją ulubioną książkę Autorki?
Tym razem autorka stworzyła kilku bohaterów, są znanymi autorami kryminalnymi.
Siedmiu autorów dostaje propozycje wyjazdu na wyspę, gdzie mają stworzyć książkę - niezwykłą historię...
Gwarantowany jest spokoj i lokal do ich dyspozycji. Ale na miejscu okazuje się że taka propozycje dostało 7 osób.
Już pierwszej nocy ginie jedno z nich. Każda kolejna ofiarą ginie w podobny sposób co bohaterowie ich popularnych książek. Kto stoi za tymi zbrodniami? Czy ktoś przeżyje ten wyjazd?
Muszę przyznać, że pomysł na fabułę autorka miała świetny. I początek ksiazki bardzo mnie zaintrygował, czuć było tą tajemniczości.
Niestety po przybyciu na wsypę stała się przewidywalna, bo już od początku wiadomo kto za tym stoi, ale nie wiadomo dlaczego to zrobił. Dopiero na końcu wszystko zostaje wytlumaczone.
Bohaterów było troszkę za dużo i trzeba się skupić, kto kiedy ma swój rozdział.
Zabrakło mi napięcia oraz dreszczyku. Ale ogólnie było dobrze.
Dawno nie czytałam nic od Autorki..
A moją ulubioną serią są Bieszczadzkie Demony. A zwłaszcza główny bohater Damian🖤
A Wy macie swoją ulubioną książkę Autorki?
Tym razem autorka stworzyła kilku bohaterów, są znanymi autorami kryminalnymi.
Siedmiu autorów dostaje propozycje wyjazdu na wyspę, gdzie mają stworzyć książkę - niezwykłą historię...
Gwarantowany jest spokoj i...
Ciekawy pomysł na umieszczenie kilku pisarzy kryminałów na jednej wyspie. Z początku trochę gubiłam się kto jest kim i w tym wypadku za pewne wersja papierowa sprawdza się lepiej - zawsze można szybko cofnąć się i przypomnieć - ja wybrałam formę audio i tu odczułam wyraźnie to zagubienie.
Historia bardzo szybko zyskała moją pełną uwagę. Podobało mi się jak różnorodnie zostali wykreowani bohaterowie oraz zmiany w ich wzajemnych relacjach jakie następowały na tle wydarzeń. Był taki moment, że poczułam ukłucie lekkiego rozczarowania bo miałam nadzieję, że opowieść pójdzie w innym kierunku a uczucie napięcia i niepokoju będzie dłuższe i bardziej rozbudowanie przedstawione. Jednak przez naprawdę większość książki słuchałam z ogromnym zainteresowaniem. Dopiero pod koniec zaczęłam odczuwać, że jednak nie do końca mi się to podoba, a zakończenie jest hmm... jakoś tak naciągnięte.
Książka jako całokształt jest dobra. Nie żałuję czasu choć mój entuzjazm z czasem opadł. Także nie odradzam, warto się przekonać samemu ;)
Ciekawy pomysł na umieszczenie kilku pisarzy kryminałów na jednej wyspie. Z początku trochę gubiłam się kto jest kim i w tym wypadku za pewne wersja papierowa sprawdza się lepiej - zawsze można szybko cofnąć się i przypomnieć - ja wybrałam formę audio i tu odczułam wyraźnie to zagubienie.
Historia bardzo szybko zyskała moją pełną uwagę. Podobało mi się jak różnorodnie...
Już na dzień dobry zrobił się niesmak. Słownictwo użyte w książce sprawiło, że pisarze tam przedstawieni to chamota, seksiści, egoiści i cwaniacy. Jedyna z normalnych tam osób została uśmiercona. Pozostaje męczyć się z postaciami znającymi przede wszystkim język niskich lotów. Fabuła znana już z innych powieści.
Już na dzień dobry zrobił się niesmak. Słownictwo użyte w książce sprawiło, że pisarze tam przedstawieni to chamota, seksiści, egoiści i cwaniacy. Jedyna z normalnych tam osób została uśmiercona. Pozostaje męczyć się z postaciami znającymi przede wszystkim język niskich lotów. Fabuła znana już z innych powieści.
Zacznę od tego, że przeczytałam prawie wszystkie książki autorki i jestem fanką Jej pióra (została mi do przeczytania tylko jedna pozycja). "Siedem" to zupełnie inna historia niż dotychczas. Czy się zawiodłam?
Absolutnie! Ta książka dostarczyła mi całe mnóstwo emocji i trzymała w napięciu niemalże do ostatniej strony.
Mamy siedmiu pisarzy kryminałów, którzy dostają intratną propozycję napisania książki dla tajemniczego wydawnictwa. Jedyny warunek - muszą ją napisać w willi na prywatnej wyspie właściciela wydawnictwa. Każdy z nich myśli, że będzie tam sam i będzie mógł tworzyć w spokoju. Pierwszy konflikt wybucha, gdy okazuje się, że będą musieli znosić swoje towarzystwo. Ale już pierwszej nocy ginie jeden z nich...
Wśród pisarzy pojawiają się wątpliwości. Może to jednak wypadek? Albo samobójstwo? Ale gdy pojawia się kolejna ofiara, zaczynają popadać w panikę. Z uwagi na trwające śledztwo, nie mogą opuścić willi. Z upływem kolejnych godzin, zdają sobie sprawę, że każde z nich może być następną ofiarą. Każdy kogoś podejrzewa, zawiązują się sojusze, ale nikt nikomu nie może ufać w pełni.
Przyznaję, że moje typy ciągle się zmieniały. Ciężko było stwierdzić, kto i dlaczego pozbywa się kolejnych pisarzy i to w sposób opisany w ich książkach. Atmosfera wzajemnych podejrzeń i oskarżeń powoduje, że czujemy to napięcie we własnym ciele. Przez to jak najszybciej chcemy poznać rozwiązanie.
Zarwałam dla tej książki pół nocy, wstając rano na drugi dzień do pracy. To chyba najlepsza rekomendacja, że warto po nią sięgnąć.
Widziałam opinie co niektórych, że zakończenie zawodzi. Ja myślę, że jest dobrym domknięciem całości. Nie poczułam się ani trochę rozczarowana. Książki kochamy przede wszystkim za emocje, a ta dostarczyła mi ich całe mnóstwo i mogę ją Wam z czystym sumieniem polecić. Czytajcie!
Zacznę od tego, że przeczytałam prawie wszystkie książki autorki i jestem fanką Jej pióra (została mi do przeczytania tylko jedna pozycja). "Siedem" to zupełnie inna historia niż dotychczas. Czy się zawiodłam?
Absolutnie! Ta książka dostarczyła mi całe mnóstwo emocji i trzymała w napięciu niemalże do ostatniej strony.
Mamy siedmiu pisarzy kryminałów, którzy dostają...
Kiedy czytałam tę książkę pamiętam, że byłam bardzo zaintrygowana. Thrillerowa odmiana Emilii Szelest była dla mnie naprawdę fajna. Ciekawa koncepcja sprawiała, że czytałam z zapartym tchem. Kilku autorów, jedna posiadłość na odludziu i wiele niewiadomych. To wszystko pokryte gęstą mgłą i aurą strachu, pierwotnego lęku o swoje życie. To czego się z pewnością dowiadujemy to, że wiele osób ma dwie twarze i tylko od nich zależy czy je obie pokażą. A gdy już pokażą tę drugą to czy otoczeniu wyjdzie to na zdrowie 😅.
Kiedy czytałam tę książkę pamiętam, że byłam bardzo zaintrygowana. Thrillerowa odmiana Emilii Szelest była dla mnie naprawdę fajna. Ciekawa koncepcja sprawiała, że czytałam z zapartym tchem. Kilku autorów, jedna posiadłość na odludziu i wiele niewiadomych. To wszystko pokryte gęstą mgłą i aurą strachu, pierwotnego lęku o swoje życie. To czego się z pewnością dowiadujemy to,...
Chcielibyście wyjechać na wyspę odizolowaną od wszelkiej cywilizacji?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę wobec, której miałam pewne oczekiwania.
Tytuł: Siedem
Autor: Emilia Szelest
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Pewnego dnia siedmioro znanych pisarzy otrzymuje, od nieznajomego, propozycję nie do odrzucenia. Propozycję, która może odmienić ich życie na zawsze. Bowiem muszą tylko udać się na wyspę i tam, w niezwykłej rezydencji, stworzyć powieść życia. Wydawałoby się nic prostszego. Jednak sprawy komplikują się w momencie, gdy członkowie przedsięwzięcia zaczynają ginąć jeden po drugim w niewyjaśnionych okolicznościach.
To była przyzwoita lektura.
Fabuła była interesująca. Siedmioro znanych pisarzy udaje się do rezydencji zlokalizowanej na wyspie, aby stworzyć powieść życia. Nie spodziewając się przy tym, że każdy z nich może stać się ofiarą mordercy. I owszem początkowo dałam się porwać lekturze. Zapowiadało się bardzo obiecująco. Niestety im bardziej historia się rozwijała, tym bardziej gubiła logikę wydarzeń oraz logikę zachowań bohaterów. Zabrakło mi w niej wiarygodności oraz realności.
Miałam wobec niej duże oczekiwania ze względu na to, iż przeczytałam opis historii. To właśnie przez niego stwierdziłam, iż książka powinna przypaść mi do gustu. I w pewnym sensie tak było, ale niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowana.
Podczas lektury starałam się nie zwracać uwagi na jej mankamenty, ponieważ chciałam poczuć jej klimat i napięcie. Dla tych emocji byłabym w stanie przymknąć na nie oko. Jednakże po przeczytaniu zakończenia czar prysł. Owszem było ono zaskakujące oraz wyjaśniające całą tajemnicę, ale niestety niewiarygodne.
Pod względem bohaterów przychodzi mi na myśl tylko jedno określenie „przerysowani”. Może taki właśnie był zamysł historii, aby zobrazować ich charaktery. Jednak w pewnych momentach miałam wrażenie, że tracą oni zdolność logicznego myślenia.
Reasumując „Siedem” to powieść o niewykorzystanym potencjale. Zapowiadała się bardzo ciekawie. Niestety nie trafiła w mój gust, a wielka szkoda. Niemniej jednak polecam przeczytać i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Może zbyt wiele od niej oczekiwałam.
Miłego dnia, strona.394
Witajcie moi kochani
Chcielibyście wyjechać na wyspę odizolowaną od wszelkiej cywilizacji?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę wobec, której miałam pewne oczekiwania.
Tytuł: Siedem
Autor: Emilia Szelest
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Pewnego dnia siedmioro znanych pisarzy otrzymuje, od nieznajomego, propozycję nie do odrzucenia. Propozycję, która może odmienić ich...
Początek był świetny, fabuła fajnie się rozkręcała, mimo że koncept nie jest odkrywczy, to książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i ciężko było mi się od niej oderwać. Niestety wątek miłosny, rozwiązanie "zagadki" i końcówka były kiepskie - jedno gorsze od drugiego.
Czytałam recenzje będąc mniej więcej w połowie książki i dziwiły mnie niskie oceny - po zakończeniu lektury jednak w ogóle się nie dziwię.
Początek był świetny, fabuła fajnie się rozkręcała, mimo że koncept nie jest odkrywczy, to książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i ciężko było mi się od niej oderwać. Niestety wątek miłosny, rozwiązanie "zagadki" i końcówka były kiepskie - jedno gorsze od drugiego.
Czytałam recenzje będąc mniej więcej w połowie książki i dziwiły mnie niskie oceny - po zakończeniu...
Tej książki nie da się opisać jednym zdaniem. Czy nawet dwoma...
Plusem jest pomysł na historię. W którymś momencie miałam przeczucie, kto jest mordercą (sprawdziło się połowicznie), ale ogromnym zaskoczeniem były motywy działania mordercą. Absolutnie tego się nie spodziewałam!
Natomiast trochę ciężko mi się książkę czytało. Nie zachwyciła mnie. Przez długi czas wcale nie czułam tego przymusu czytania, który nie pozwala się od książki oderwać. Odkładałam ją bez żalu.
I pomimo ogromnego zaskoczenia na koniec, bez żalu ja skończyłam i raczej nie planuję czytać jej ponownie.
Tej książki nie da się opisać jednym zdaniem. Czy nawet dwoma...
Plusem jest pomysł na historię. W którymś momencie miałam przeczucie, kto jest mordercą (sprawdziło się połowicznie), ale ogromnym zaskoczeniem były motywy działania mordercą. Absolutnie tego się nie spodziewałam!
Natomiast trochę ciężko mi się książkę czytało. Nie zachwyciła mnie. Przez długi czas wcale nie...
Dla mnie to jest idealnie skonstruowany kryminał, klimatyczny i wciągający jak bagno. A że to już było? Który niby z powszechnie chwalonych kryminałów jest oryginalny? Książka pani Szelest to brylant wśród zwykłych kamieni. Czytajcie i nie zwracajcie uwagi na złośliwe opinie osób, którym niewiadomo o co chodzi 😉
Dla mnie to jest idealnie skonstruowany kryminał, klimatyczny i wciągający jak bagno. A że to już było? Który niby z powszechnie chwalonych kryminałów jest oryginalny? Książka pani Szelest to brylant wśród zwykłych kamieni. Czytajcie i nie zwracajcie uwagi na złośliwe opinie osób, którym niewiadomo o co chodzi 😉
A zapowiadało się tak dobrze. Myślę, że dobry kryminał powinien cechować się nie tylko dobrym pomysłem, niespodziewanym rozwiązaniem ale także akcją, która nie pozwoli czytelnikowi odejść dalej niż 1 metr od książki. Z tym metrem to może przesadziłem, ale tu tego zabrakło.
A zapowiadało się tak dobrze. Myślę, że dobry kryminał powinien cechować się nie tylko dobrym pomysłem, niespodziewanym rozwiązaniem ale także akcją, która nie pozwoli czytelnikowi odejść dalej niż 1 metr od książki. Z tym metrem to może przesadziłem, ale tu tego zabrakło.
Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do dobrych książek.📕 Doceniam „Siedem” za wyspę. I tyle. Fabuła jakby znajoma, jakby „podebrano” ją od Agatha Christie…. Tylko czekać na zemstę…... Motyw stary jak świat, zakończenie słabe. Bohaterowie- niby 7 grzechów - ale to wychodzi dopiero po wyjaśnieniu autorki. Ehhhh nie. Po prostu nie. 5⭐️ za wyspę. (16/2026)
Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do dobrych książek.📕 Doceniam „Siedem” za wyspę. I tyle. Fabuła jakby znajoma, jakby „podebrano” ją od Agatha Christie…. Tylko czekać na zemstę…... Motyw stary jak świat, zakończenie słabe. Bohaterowie- niby 7 grzechów - ale to wychodzi dopiero po wyjaśnieniu autorki. Ehhhh nie. Po prostu nie. 5⭐️ za wyspę. (16/2026)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemny kryminał w stylu: grupa ludzi- jeden jest zabójcą. Czyta się płynnie, perspektywa wielu bohaterów wprowadza urozmaicenie a zakończenie jest całkiem satysfakcjonujące. Podobała mi się także geneza tytułu wyjaśniona w posłowiu- lubię takie smaczki. Polecam jako odprężającą, lekką lekturę.
Bardzo przyjemny kryminał w stylu: grupa ludzi- jeden jest zabójcą. Czyta się płynnie, perspektywa wielu bohaterów wprowadza urozmaicenie a zakończenie jest całkiem satysfakcjonujące. Podobała mi się także geneza tytułu wyjaśniona w posłowiu- lubię takie smaczki. Polecam jako odprężającą, lekką lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotyw znany z Agaty Christie więc potencjał był ale zabrakło napięcia. Śmierć każdego z bohaterów przyjmowałem bez emocji. Ciężko było ich polubić. Zakończenie niby zamknęło całą historię, ale zapamiętam ją jako słabszą kopię znanej książki.
Motyw znany z Agaty Christie więc potencjał był ale zabrakło napięcia. Śmierć każdego z bohaterów przyjmowałem bez emocji. Ciężko było ich polubić. Zakończenie niby zamknęło całą historię, ale zapamiętam ją jako słabszą kopię znanej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w stylu Agaty Christie
Książka w stylu Agaty Christie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam pomysł na fabułę ciekawy i książkę czytało się błyskawicznie, jednak motyw i zakończenie było kiepskie jakby był jakiś zamysł ale nie do końca zrealizowany. Za zakończenie odejmuje więc 1 gwiazdkę
Sam pomysł na fabułę ciekawy i książkę czytało się błyskawicznie, jednak motyw i zakończenie było kiepskie jakby był jakiś zamysł ale nie do końca zrealizowany. Za zakończenie odejmuje więc 1 gwiazdkę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisać książkę życia - marzenie!
A co, jeśli to marzenie zamienia się w śmiertelny koszmar…?
Emilia Szelest w thrillerze „Siedem” od Wydawnictwa Skarpa Warszawska prowadzi nas w sam środek mrocznej gry, w której grupa pisarzy zostaje zmuszona do konfrontacji ze swoimi grzechami. Nieuczciwość, brak zasad, kłamstwa – wszystko, co próbowali ukryć, teraz wychodzi na światło dzienne. Kto wymierza im sprawiedliwość i z jakich pobudek? To pytanie pali czytelnika do samego końca.
📖 To nie jest typowy kryminał. „Siedem” wyróżnia się duszną atmosferą, tajemniczymi miejscami i bohaterami, którzy – choć związani z literaturą – muszą zmierzyć się z najciemniejszymi zakamarkami własnej natury. Finał absolutnie zaskakuje i zostaje w głowie na długo. Na mnie zrobiła duże wrażenie, bo oprócz tego, że ma ciekawą fabułę to też szybko się ją czyta.
Napisać książkę życia - marzenie!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA co, jeśli to marzenie zamienia się w śmiertelny koszmar…?
Emilia Szelest w thrillerze „Siedem” od Wydawnictwa Skarpa Warszawska prowadzi nas w sam środek mrocznej gry, w której grupa pisarzy zostaje zmuszona do konfrontacji ze swoimi grzechami. Nieuczciwość, brak zasad, kłamstwa – wszystko, co próbowali ukryć, teraz wychodzi na światło...
Jestem zaskoczona tym, jak bardzo podobała mi się ta opowieść. Może dlatego, że przez prawie cały czas czułam się tak, jakbym czytała jedną z powieści A. Christie - trup ściele się gęsto, ale bez realistycznych opisów. I sama odcięta od świata wyspa, na której kara spotyka tych, którzy na nią zasługują przywodzi na myśl "I nie było już nikogo". Końcówka historii może nieco rozczarowująca, jakby naciągnięta na siłę.
Jestem zaskoczona tym, jak bardzo podobała mi się ta opowieść. Może dlatego, że przez prawie cały czas czułam się tak, jakbym czytała jedną z powieści A. Christie - trup ściele się gęsto, ale bez realistycznych opisów. I sama odcięta od świata wyspa, na której kara spotyka tych, którzy na nią zasługują przywodzi na myśl "I nie było już nikogo". Końcówka historii może nieco...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiedmioro pisarzy przyjmuje zaproszenie od tajemniczego wydawcy na również tajemniczą i bardzo odległą, odciętą od świata wyspę. Mają w tym miejscu obiecaną ciszę do napisania wyjątkowego dzieła swojego życia. Służbę i wszelkie dogodności tylko dla siebie. Jednak dopiero na miejscu dowiadują się, że członków tego przedsięwzięcia będzie siedmioro. Jakież było ich wzburzenie, że będą dla siebie konkurencją. Pewnego dnia znajdują zwłoki jednego z nich. I jak można sobie wyobrazić wszyscy popadają w panikę i zaczynają się wzajemnie oskarżać. I jak początek książki zapowiadał się dosyć ciekawie, tak po wylądowaniu tej zacnej grupy na wyspie moje emocje opadły. Przykro mi się czytało kiedy ciągle się kłócili i nieprzyjemnie wyzywali. Czułam się jak w grupie gówniarzy, którzy nie potrafią utrzymać pewnej godności i klasy.
Czy umarli wszyscy? Czy ktoś uchował się przy życiu? Jaki motyw miał morderca? Jeśli tylko macie ochotę na tę powieść to czytajcie sami, by wyrobić sobie własną opinię.
Siedmioro pisarzy przyjmuje zaproszenie od tajemniczego wydawcy na również tajemniczą i bardzo odległą, odciętą od świata wyspę. Mają w tym miejscu obiecaną ciszę do napisania wyjątkowego dzieła swojego życia. Służbę i wszelkie dogodności tylko dla siebie. Jednak dopiero na miejscu dowiadują się, że członków tego przedsięwzięcia będzie siedmioro. Jakież było ich wzburzenie,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała siódemka przyjęła zaproszenie od tajemniczego wydawcy aby napisać książkę swojego życia. Z dala od cywilizacji, na wyspie, bez zasięgu ale w rezydencji, w której będą mieli do dyspozycji służbę. O tym, że nie są jedyni dowiedzieli się w dniu przyjazdu. Nie byli z tego powodu zachwyceni, każde z nich myślało, że jest jedyne i wyjątkowe. Aby pokonać rywali muszą napisać książkę, która zachwyci wydawcę. Każde z nich ma szansę, ale pracę nad pisaniem zakłóca odnalezienie zwłok młodej pisarki. Kiedy ginie kolejne z nich na resztę pada blady strach. Kto i dlaczego nastaje na ich życie? Czy mogą ufać sobie na wzajem? Każde z nich jest podejrzane. Każde z nich może być kolejną ofiarą. Czy ktoś z nich będzie miał szansę na opuszczenie diabelskiej wyspy? Pełna tajemnic, intryg i sekretów książka, która swoim zakończeniem zaskoczy niejedno z was. Polecam!
Cała siódemka przyjęła zaproszenie od tajemniczego wydawcy aby napisać książkę swojego życia. Z dala od cywilizacji, na wyspie, bez zasięgu ale w rezydencji, w której będą mieli do dyspozycji służbę. O tym, że nie są jedyni dowiedzieli się w dniu przyjazdu. Nie byli z tego powodu zachwyceni, każde z nich myślało, że jest jedyne i wyjątkowe. Aby pokonać rywali muszą napisać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✅Siedmiu pisarzy, siedem grzechów, a jedna wyspa na Oceanie Arktycznym. Czy udźwignie przeszłość pisarzy i ich ambicje?
✅Każdy z nich ma swoje sekrety. Hazard, kłamstwa, przekupstwa, zdrady. Na pierwszy rzut oka – elita literackiego świata. W rzeczywistości – grzesznicy, którzy trafili w pułapkę.
✅Pisarze zostają wysłani na odludną wyspę. Niby mają pisać, a w rzeczywistości stają się bohaterami własnych historii. Przypadek? Nie sądzę.
✅Strach, paranoja, wzajemne podejrzenia. Nikt nie wie, kto jest ofiarą, a kto katem. Kto tak naprawdę pociąga za sznurki? Kto przeżyje? Czy pisarze zapłacą za swoje grzechy najwyższą cenę?
✅A w tym wszystkim agent i detektyw, którzy również skrywają własne tajemnice z przeszłości.
✅„Siedem” to powieść o żądzy sławy, o grzechach, które wracają, i o tym, jak cienka jest granica między fikcją a rzeczywistością. A zwycięzca? Może być tylko jeden 🥇
✅Siedmiu pisarzy, siedem grzechów, a jedna wyspa na Oceanie Arktycznym. Czy udźwignie przeszłość pisarzy i ich ambicje?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✅Każdy z nich ma swoje sekrety. Hazard, kłamstwa, przekupstwa, zdrady. Na pierwszy rzut oka – elita literackiego świata. W rzeczywistości – grzesznicy, którzy trafili w pułapkę.
✅Pisarze zostają wysłani na odludną wyspę. Niby mają pisać, a w...
Historia z poczatku bardzo mnie zaciekawila, ale potem bylo coraz mniej ciekawie.
Przede wszystkim nie utozsamialam sie z zadna postacia,
wszystkie osoby byly mi calkowicie obojetne i
nawet nie zabolalo mnie jak ktos zostal zamordowany.
Mysle, ze ksiazka jest calkiem przecietna.
Historia z poczatku bardzo mnie zaciekawila, ale potem bylo coraz mniej ciekawie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim nie utozsamialam sie z zadna postacia,
wszystkie osoby byly mi calkowicie obojetne i
nawet nie zabolalo mnie jak ktos zostal zamordowany.
Mysle, ze ksiazka jest calkiem przecietna.
Jednak historia 10 Murzynków była lepsza.
Generalnie - trochę naiwne to założenie zorganizowania po latach tak zbrodniczej mistyfikacji w celu krwawej zemsty za samobójstwo ukochanej małzonki z powodu utraconego dzieła (ten przypadek bym zrozumiał) oraz niechętnej postawy i braku wsparcia ze strony kilky innych - objetych zemstą - osób.
Do tego jakby nieco powierzchownie rysowane postacie i ich zachowania, z przesadną ekspresją szalonego mściciela wcielającego się w rolę policjanta (wraz z ekipą techników policyjnych).
Przeczytałem bo zawsze chcę dowiedzieć się, czy tak toczy się do końca, owszem z peną ciekawością ale zachwycać się raczej nie bedę.
Jednak historia 10 Murzynków była lepsza.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralnie - trochę naiwne to założenie zorganizowania po latach tak zbrodniczej mistyfikacji w celu krwawej zemsty za samobójstwo ukochanej małzonki z powodu utraconego dzieła (ten przypadek bym zrozumiał) oraz niechętnej postawy i braku wsparcia ze strony kilky innych - objetych zemstą - osób.
Do tego jakby nieco powierzchownie...
Zwykle nie czytam tego typu kryminałow/thrillerów, jednak potrzebowałam liczby siedem. Więc oto jestem.
Historia ciekawa, choć domyśliłam się kto stoi za zbrodniami, to nie przewidziałam motywu. Wielu bohaterów, co dawało nieźle pole do manewru ich historiami i choć trochę o tym jest, to mam niedostyt. Podobnie z zakończeniem, można było jeszcze coś dodać.
Jednak jak na to, że nie jestem fanką tego rodzaju literatury to książka zdatna do przeczytania i na pewno niektórzy będą nią zachwyceni.
Zwykle nie czytam tego typu kryminałow/thrillerów, jednak potrzebowałam liczby siedem. Więc oto jestem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria ciekawa, choć domyśliłam się kto stoi za zbrodniami, to nie przewidziałam motywu. Wielu bohaterów, co dawało nieźle pole do manewru ich historiami i choć trochę o tym jest, to mam niedostyt. Podobnie z zakończeniem, można było jeszcze coś dodać.
Jednak jak na to,...
Sierpien 2025
Posiadam
Sierpien 2025
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosiadam
Największą zbrodnią w tej książce to morderstwo logiki. Pomysł tak naprawdę dobry. Można byłoby to bardzo ciekawie ograć. Nie jest to może odkrywcze, ale ile razy forma i satysfakcjonujące zakończenie uratowały historię (moje guilty pleasure to powieści Rileya Sagera - naładowane po korek, ale jednak oderwać się od nich nie mogę). Tutaj nie mam się czego chwycić - ani bohaterowie nie są dobrze stworzeni, ani akcja nie jest dobrze poprowadzona. Odniesienia do grzechów głównych może i są, ale nie tak, nie tutaj. Rozwiązanie intrygi to gwałt na logice i chronologii (chyba, że zdążyli opanować czasowstrzymywacz). A moralność? Serio? Tragedię jednej osoby przehandlować na traumę drugiej przypadkowej? Nie, no nie. Szybko się czyta i to chyba jedyny plus, bo reszta jest do bani. Zakończenie - porażka. Już lepiej by było gdyby zostało otwarte (a ja bardzo nie lubię otwartych zakończeń), bo może choć wtedy mogłabym mieć nadzieję, że to zwykły sen niezrównoważonej osoby, a nie historia choć trochę zakotwiczona w rzeczywistości.
Największą zbrodnią w tej książce to morderstwo logiki. Pomysł tak naprawdę dobry. Można byłoby to bardzo ciekawie ograć. Nie jest to może odkrywcze, ale ile razy forma i satysfakcjonujące zakończenie uratowały historię (moje guilty pleasure to powieści Rileya Sagera - naładowane po korek, ale jednak oderwać się od nich nie mogę). Tutaj nie mam się czego chwycić - ani...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, kiedy autorzy kryminałów z ambicją na bestseller zrozumieją, że samo wysłanie bohaterów na odludzie i wykańczanie ich jednego po drugim, jest jak odsmażany w nieskończoność kotlet – przełyka się to z trudem.
I nieważne jaką ideologię się do tego dorobi. Zresztą o siedmiu grzechach głównych, już było. Gry słowne z ukrytym znaczeniem w nazwiskach i nazwach również już były.
Dla odmiany rozwiązanie akcji jest tak wydumane, że aż bolesne.
Nie kupuję tej historii. Jestem na nie.
Nie wiem, kiedy autorzy kryminałów z ambicją na bestseller zrozumieją, że samo wysłanie bohaterów na odludzie i wykańczanie ich jednego po drugim, jest jak odsmażany w nieskończoność kotlet – przełyka się to z trudem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI nieważne jaką ideologię się do tego dorobi. Zresztą o siedmiu grzechach głównych, już było. Gry słowne z ukrytym znaczeniem w nazwiskach i nazwach również...
Jest dobrze. Czyta się szybko i przyjemnie. Fajnie skonstruowana historia i ciekawy koncept. Nie skojarzyłem tytułu z siedmioma grzechami bo czytałem nawet nie znając tytułu czy autorki, ale i tak plus za dodatkowy smaczek. I za gierki słowne typu Lived - devil czy wydawnictwo Hellin. Mocna szóstka.
Refleksja na koniec - czy wszyscy pisarze to wykolejeńcy, alkoholicy, psychopaci i oszuści?
Jest dobrze. Czyta się szybko i przyjemnie. Fajnie skonstruowana historia i ciekawy koncept. Nie skojarzyłem tytułu z siedmioma grzechami bo czytałem nawet nie znając tytułu czy autorki, ale i tak plus za dodatkowy smaczek. I za gierki słowne typu Lived - devil czy wydawnictwo Hellin. Mocna szóstka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRefleksja na koniec - czy wszyscy pisarze to wykolejeńcy, alkoholicy,...
Dawno nie czytałam nic od Autorki..
A moją ulubioną serią są Bieszczadzkie Demony. A zwłaszcza główny bohater Damian🖤
A Wy macie swoją ulubioną książkę Autorki?
Tym razem autorka stworzyła kilku bohaterów, są znanymi autorami kryminalnymi.
Siedmiu autorów dostaje propozycje wyjazdu na wyspę, gdzie mają stworzyć książkę - niezwykłą historię...
Gwarantowany jest spokoj i lokal do ich dyspozycji. Ale na miejscu okazuje się że taka propozycje dostało 7 osób.
Już pierwszej nocy ginie jedno z nich. Każda kolejna ofiarą ginie w podobny sposób co bohaterowie ich popularnych książek. Kto stoi za tymi zbrodniami? Czy ktoś przeżyje ten wyjazd?
Muszę przyznać, że pomysł na fabułę autorka miała świetny. I początek ksiazki bardzo mnie zaintrygował, czuć było tą tajemniczości.
Niestety po przybyciu na wsypę stała się przewidywalna, bo już od początku wiadomo kto za tym stoi, ale nie wiadomo dlaczego to zrobił. Dopiero na końcu wszystko zostaje wytlumaczone.
Bohaterów było troszkę za dużo i trzeba się skupić, kto kiedy ma swój rozdział.
Zabrakło mi napięcia oraz dreszczyku. Ale ogólnie było dobrze.
Dawno nie czytałam nic od Autorki..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA moją ulubioną serią są Bieszczadzkie Demony. A zwłaszcza główny bohater Damian🖤
A Wy macie swoją ulubioną książkę Autorki?
Tym razem autorka stworzyła kilku bohaterów, są znanymi autorami kryminalnymi.
Siedmiu autorów dostaje propozycje wyjazdu na wyspę, gdzie mają stworzyć książkę - niezwykłą historię...
Gwarantowany jest spokoj i...
Wyzwanie Sierpień 2025 - Przeczytam książkę z liczbą w tytule
Wyzwanie Sierpień 2025 - Przeczytam książkę z liczbą w tytule
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy pomysł na umieszczenie kilku pisarzy kryminałów na jednej wyspie. Z początku trochę gubiłam się kto jest kim i w tym wypadku za pewne wersja papierowa sprawdza się lepiej - zawsze można szybko cofnąć się i przypomnieć - ja wybrałam formę audio i tu odczułam wyraźnie to zagubienie.
Historia bardzo szybko zyskała moją pełną uwagę. Podobało mi się jak różnorodnie zostali wykreowani bohaterowie oraz zmiany w ich wzajemnych relacjach jakie następowały na tle wydarzeń. Był taki moment, że poczułam ukłucie lekkiego rozczarowania bo miałam nadzieję, że opowieść pójdzie w innym kierunku a uczucie napięcia i niepokoju będzie dłuższe i bardziej rozbudowanie przedstawione. Jednak przez naprawdę większość książki słuchałam z ogromnym zainteresowaniem. Dopiero pod koniec zaczęłam odczuwać, że jednak nie do końca mi się to podoba, a zakończenie jest hmm... jakoś tak naciągnięte.
Książka jako całokształt jest dobra. Nie żałuję czasu choć mój entuzjazm z czasem opadł. Także nie odradzam, warto się przekonać samemu ;)
Ciekawy pomysł na umieszczenie kilku pisarzy kryminałów na jednej wyspie. Z początku trochę gubiłam się kto jest kim i w tym wypadku za pewne wersja papierowa sprawdza się lepiej - zawsze można szybko cofnąć się i przypomnieć - ja wybrałam formę audio i tu odczułam wyraźnie to zagubienie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria bardzo szybko zyskała moją pełną uwagę. Podobało mi się jak różnorodnie...
Już na dzień dobry zrobił się niesmak. Słownictwo użyte w książce sprawiło, że pisarze tam przedstawieni to chamota, seksiści, egoiści i cwaniacy. Jedyna z normalnych tam osób została uśmiercona. Pozostaje męczyć się z postaciami znającymi przede wszystkim język niskich lotów. Fabuła znana już z innych powieści.
Już na dzień dobry zrobił się niesmak. Słownictwo użyte w książce sprawiło, że pisarze tam przedstawieni to chamota, seksiści, egoiści i cwaniacy. Jedyna z normalnych tam osób została uśmiercona. Pozostaje męczyć się z postaciami znającymi przede wszystkim język niskich lotów. Fabuła znana już z innych powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od tego, że przeczytałam prawie wszystkie książki autorki i jestem fanką Jej pióra (została mi do przeczytania tylko jedna pozycja). "Siedem" to zupełnie inna historia niż dotychczas. Czy się zawiodłam?
Absolutnie! Ta książka dostarczyła mi całe mnóstwo emocji i trzymała w napięciu niemalże do ostatniej strony.
Mamy siedmiu pisarzy kryminałów, którzy dostają intratną propozycję napisania książki dla tajemniczego wydawnictwa. Jedyny warunek - muszą ją napisać w willi na prywatnej wyspie właściciela wydawnictwa. Każdy z nich myśli, że będzie tam sam i będzie mógł tworzyć w spokoju. Pierwszy konflikt wybucha, gdy okazuje się, że będą musieli znosić swoje towarzystwo. Ale już pierwszej nocy ginie jeden z nich...
Wśród pisarzy pojawiają się wątpliwości. Może to jednak wypadek? Albo samobójstwo? Ale gdy pojawia się kolejna ofiara, zaczynają popadać w panikę. Z uwagi na trwające śledztwo, nie mogą opuścić willi. Z upływem kolejnych godzin, zdają sobie sprawę, że każde z nich może być następną ofiarą. Każdy kogoś podejrzewa, zawiązują się sojusze, ale nikt nikomu nie może ufać w pełni.
Przyznaję, że moje typy ciągle się zmieniały. Ciężko było stwierdzić, kto i dlaczego pozbywa się kolejnych pisarzy i to w sposób opisany w ich książkach. Atmosfera wzajemnych podejrzeń i oskarżeń powoduje, że czujemy to napięcie we własnym ciele. Przez to jak najszybciej chcemy poznać rozwiązanie.
Zarwałam dla tej książki pół nocy, wstając rano na drugi dzień do pracy. To chyba najlepsza rekomendacja, że warto po nią sięgnąć.
Widziałam opinie co niektórych, że zakończenie zawodzi. Ja myślę, że jest dobrym domknięciem całości. Nie poczułam się ani trochę rozczarowana. Książki kochamy przede wszystkim za emocje, a ta dostarczyła mi ich całe mnóstwo i mogę ją Wam z czystym sumieniem polecić. Czytajcie!
Zacznę od tego, że przeczytałam prawie wszystkie książki autorki i jestem fanką Jej pióra (została mi do przeczytania tylko jedna pozycja). "Siedem" to zupełnie inna historia niż dotychczas. Czy się zawiodłam?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie! Ta książka dostarczyła mi całe mnóstwo emocji i trzymała w napięciu niemalże do ostatniej strony.
Mamy siedmiu pisarzy kryminałów, którzy dostają...
Kiedy czytałam tę książkę pamiętam, że byłam bardzo zaintrygowana. Thrillerowa odmiana Emilii Szelest była dla mnie naprawdę fajna. Ciekawa koncepcja sprawiała, że czytałam z zapartym tchem. Kilku autorów, jedna posiadłość na odludziu i wiele niewiadomych. To wszystko pokryte gęstą mgłą i aurą strachu, pierwotnego lęku o swoje życie. To czego się z pewnością dowiadujemy to, że wiele osób ma dwie twarze i tylko od nich zależy czy je obie pokażą. A gdy już pokażą tę drugą to czy otoczeniu wyjdzie to na zdrowie 😅.
Kiedy czytałam tę książkę pamiętam, że byłam bardzo zaintrygowana. Thrillerowa odmiana Emilii Szelest była dla mnie naprawdę fajna. Ciekawa koncepcja sprawiała, że czytałam z zapartym tchem. Kilku autorów, jedna posiadłość na odludziu i wiele niewiadomych. To wszystko pokryte gęstą mgłą i aurą strachu, pierwotnego lęku o swoje życie. To czego się z pewnością dowiadujemy to,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie moi kochani
Chcielibyście wyjechać na wyspę odizolowaną od wszelkiej cywilizacji?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę wobec, której miałam pewne oczekiwania.
Tytuł: Siedem
Autor: Emilia Szelest
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Pewnego dnia siedmioro znanych pisarzy otrzymuje, od nieznajomego, propozycję nie do odrzucenia. Propozycję, która może odmienić ich życie na zawsze. Bowiem muszą tylko udać się na wyspę i tam, w niezwykłej rezydencji, stworzyć powieść życia. Wydawałoby się nic prostszego. Jednak sprawy komplikują się w momencie, gdy członkowie przedsięwzięcia zaczynają ginąć jeden po drugim w niewyjaśnionych okolicznościach.
To była przyzwoita lektura.
Fabuła była interesująca. Siedmioro znanych pisarzy udaje się do rezydencji zlokalizowanej na wyspie, aby stworzyć powieść życia. Nie spodziewając się przy tym, że każdy z nich może stać się ofiarą mordercy. I owszem początkowo dałam się porwać lekturze. Zapowiadało się bardzo obiecująco. Niestety im bardziej historia się rozwijała, tym bardziej gubiła logikę wydarzeń oraz logikę zachowań bohaterów. Zabrakło mi w niej wiarygodności oraz realności.
Miałam wobec niej duże oczekiwania ze względu na to, iż przeczytałam opis historii. To właśnie przez niego stwierdziłam, iż książka powinna przypaść mi do gustu. I w pewnym sensie tak było, ale niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowana.
Podczas lektury starałam się nie zwracać uwagi na jej mankamenty, ponieważ chciałam poczuć jej klimat i napięcie. Dla tych emocji byłabym w stanie przymknąć na nie oko. Jednakże po przeczytaniu zakończenia czar prysł. Owszem było ono zaskakujące oraz wyjaśniające całą tajemnicę, ale niestety niewiarygodne.
Pod względem bohaterów przychodzi mi na myśl tylko jedno określenie „przerysowani”. Może taki właśnie był zamysł historii, aby zobrazować ich charaktery. Jednak w pewnych momentach miałam wrażenie, że tracą oni zdolność logicznego myślenia.
Reasumując „Siedem” to powieść o niewykorzystanym potencjale. Zapowiadała się bardzo ciekawie. Niestety nie trafiła w mój gust, a wielka szkoda. Niemniej jednak polecam przeczytać i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Może zbyt wiele od niej oczekiwałam.
Miłego dnia, strona.394
Witajcie moi kochani
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcielibyście wyjechać na wyspę odizolowaną od wszelkiej cywilizacji?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę wobec, której miałam pewne oczekiwania.
Tytuł: Siedem
Autor: Emilia Szelest
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Pewnego dnia siedmioro znanych pisarzy otrzymuje, od nieznajomego, propozycję nie do odrzucenia. Propozycję, która może odmienić ich...
Początek był świetny, fabuła fajnie się rozkręcała, mimo że koncept nie jest odkrywczy, to książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i ciężko było mi się od niej oderwać. Niestety wątek miłosny, rozwiązanie "zagadki" i końcówka były kiepskie - jedno gorsze od drugiego.
Czytałam recenzje będąc mniej więcej w połowie książki i dziwiły mnie niskie oceny - po zakończeniu lektury jednak w ogóle się nie dziwię.
Początek był świetny, fabuła fajnie się rozkręcała, mimo że koncept nie jest odkrywczy, to książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i ciężko było mi się od niej oderwać. Niestety wątek miłosny, rozwiązanie "zagadki" i końcówka były kiepskie - jedno gorsze od drugiego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam recenzje będąc mniej więcej w połowie książki i dziwiły mnie niskie oceny - po zakończeniu...
Dobra, wciągająca choć zakończenie myślałam że będzie bardziej spektakularne .
Dobra, wciągająca choć zakończenie myślałam że będzie bardziej spektakularne .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTej książki nie da się opisać jednym zdaniem. Czy nawet dwoma...
Plusem jest pomysł na historię. W którymś momencie miałam przeczucie, kto jest mordercą (sprawdziło się połowicznie), ale ogromnym zaskoczeniem były motywy działania mordercą. Absolutnie tego się nie spodziewałam!
Natomiast trochę ciężko mi się książkę czytało. Nie zachwyciła mnie. Przez długi czas wcale nie czułam tego przymusu czytania, który nie pozwala się od książki oderwać. Odkładałam ją bez żalu.
I pomimo ogromnego zaskoczenia na koniec, bez żalu ja skończyłam i raczej nie planuję czytać jej ponownie.
Tej książki nie da się opisać jednym zdaniem. Czy nawet dwoma...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusem jest pomysł na historię. W którymś momencie miałam przeczucie, kto jest mordercą (sprawdziło się połowicznie), ale ogromnym zaskoczeniem były motywy działania mordercą. Absolutnie tego się nie spodziewałam!
Natomiast trochę ciężko mi się książkę czytało. Nie zachwyciła mnie. Przez długi czas wcale nie...
Dla mnie to jest idealnie skonstruowany kryminał, klimatyczny i wciągający jak bagno. A że to już było? Który niby z powszechnie chwalonych kryminałów jest oryginalny? Książka pani Szelest to brylant wśród zwykłych kamieni. Czytajcie i nie zwracajcie uwagi na złośliwe opinie osób, którym niewiadomo o co chodzi 😉
Dla mnie to jest idealnie skonstruowany kryminał, klimatyczny i wciągający jak bagno. A że to już było? Który niby z powszechnie chwalonych kryminałów jest oryginalny? Książka pani Szelest to brylant wśród zwykłych kamieni. Czytajcie i nie zwracajcie uwagi na złośliwe opinie osób, którym niewiadomo o co chodzi 😉
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA zapowiadało się tak dobrze. Myślę, że dobry kryminał powinien cechować się nie tylko dobrym pomysłem, niespodziewanym rozwiązaniem ale także akcją, która nie pozwoli czytelnikowi odejść dalej niż 1 metr od książki. Z tym metrem to może przesadziłem, ale tu tego zabrakło.
A zapowiadało się tak dobrze. Myślę, że dobry kryminał powinien cechować się nie tylko dobrym pomysłem, niespodziewanym rozwiązaniem ale także akcją, która nie pozwoli czytelnikowi odejść dalej niż 1 metr od książki. Z tym metrem to może przesadziłem, ale tu tego zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle to już było...podobna fabuła pojawiala się wiele razy..pierwszy raz zdaje się u Agathy Christie w "I nie bylo już nikogo"
Ale to już było...podobna fabuła pojawiala się wiele razy..pierwszy raz zdaje się u Agathy Christie w "I nie bylo już nikogo"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to