Jak dla mnie najsłabsza część.
Kompletnie nie kupiła mnie dynamika Cassiana i Marcy. Osobno mięli bardzo ciekawe historie, ale razem nie robiła ona za wiele sensu.
No i zakończenie, słodko-gorzkie, bardzo mi się podobało, niestety nie pokrywało sie za bardzo z fabułą w moich oczach.
Jak dla mnie najsłabsza część.
Kompletnie nie kupiła mnie dynamika Cassiana i Marcy. Osobno mięli bardzo ciekawe historie, ale razem nie robiła ona za wiele sensu.
No i zakończenie, słodko-gorzkie, bardzo mi się podobało, niestety nie pokrywało sie za bardzo z fabułą w moich oczach.
„Beauty of Darkness” to finał serii "Kings of Darkness" od @autorkaangelika @wydawnictwoniezwykle To historia, która nie próbuje być łatwa ani wygodna. To historia utkana z kłamstw, niedopowiedzeń i demonów przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie śpią.
Książka zanurza nas w świecie, w którym kłamstwa są mechanizmem obronnym, a przeszłość nigdy nie zostaje naprawdę za plecami. Cassian od pierwszego tomu był zagadką — chłodny, zdystansowany, emocjonalnie pusty. Ktoś, kto nie potrafi czuć. A jednak los sprawił, że już jako dziecko natknął się na kogoś, kto poruszył w nim coś nieznanego. To był początek czegoś, czego nigdy nie umiał nazwać, ale czego nie potrafił też zignorować.
Mercy to z kolei postać, która łamie serce swoją prawdziwością. Na zewnątrz silna, opanowana, pewna siebie, a w środku dziewczyna, która każdego dnia walczy z demonami zamkniętymi w czterech ścianach, w których powinna być bezpieczna. Jej historia jest bolesna i trudna.
Spotkanie tej dwójki nigdy nie miało się wydarzyć. A jednak staje się początkiem chaosu, który zburzył wszystko. Zmusza bohaterów do konfrontacji z prawdą i wydobywa na powierzchnię sekrety, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Ta książka nie oszczędza emocji. Pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi niszczyć to co aktualnie budujemy i jak trudno przestać uciekać, gdy ucieczka stała się jedynym znanym sposobem przetrwania.
Spodobało mi się, że w tej historii również pokazany został motyw lojalności i przyjaźni. Mimo zagrożenia, jakie Cassian sprowadził na najbliższych, nie zostaje sam. Więź między bohaterami udowadnia, że czasem to właśnie wybrane rodziny są jedynym światłem w mroku.
A to, co łączy Mercy i Cassiana - to nie jest prosta miłość. To potrzeba. Zrozumienie. Cassian chciałby móc dać Mercy wszystko, co piękne ale wie, że nie jest w stanie jej tego obiecać. I właśnie ta świadomość boli najbardziej.
„Beauty of Darkness” pokazuje, że niektóre więzi nie rodzą się z nadziei, lecz z bólu. To co czasem łączy dwoje ludzi, jest o wiele silniejsze niż miłość - nawet gdy nie ma to swojej nazwy.
„Beauty of Darkness” to finał serii "Kings of Darkness" od @autorkaangelika @wydawnictwoniezwykle To historia, która nie próbuje być łatwa ani wygodna. To historia utkana z kłamstw, niedopowiedzeń i demonów przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie śpią.
Książka zanurza nas w świecie, w którym kłamstwa są mechanizmem obronnym, a przeszłość nigdy nie zostaje naprawdę za...
„– Czuję, że coś nas łączy. Nie wiem, czy to jakakolwiek sympatia, bardziej przywiązanie, jakbym nie mógł być tym samym człowiekiem bez ciebie i jakby świat nie mógł wyglądać dokładnie tak samo bez nas.”
To historia o walce z samym sobą, o uzależnieniu od bólu i miłości, która rodzi się w mroku – tam, gdzie granice między poświęceniem a obsesją zaczynają się zacierać.
Pewnej nocy Mercy Bonavich wsiada do samochodu nieznajomego, nie przypuszczając, że ten gest stanie się początkiem niebezpiecznej gry pomiędzy cieniem a światłem. Cassian Delmont od lat obserwuje każdy jej krok – zafascynowany, uzależniony, rozdarty pomiędzy pragnieniem ochrony a potrzebą posiadania. Dla niego jej obecność to spełnienie obietnicy, której nigdy nie złożył, dla niej – ucieczka przed przeszłością, która wciąż nie daje o sobie zapomnieć.
Kiedy do miasta powraca ktoś, kto raz już odebrał Mercy poczucie bezpieczeństwa, dziewczyna szuka ratunku u mężczyzny, którego powinna unikać najbardziej. W świecie przepełnionym bólem, obsesją i sekretem, zaufanie staje się największym ryzykiem, a miłość – najgroźniejszym z uzależnień.
Cassian Delmont to najbardziej tajemniczy z Królów Ciemności — człowiek, który przez lata uczył się funkcjonować w świecie, nie czując nic. Obcy dla emocji, wycofany, obserwował życie z dystansu, dopóki pewna dziewczyna nie wdarła się w jego myśli i nie nadała sensu pustce. Mercy stała się jego światłem i przekleństwem jednocześnie — obsesją, której nie potrafił się wyrzec, choć dobrze wiedział, jak cienka jest granica między troską a szaleństwem.
Z pozoru chłodny i opanowany, w rzeczywistości to człowiek pełen sprzeczności — rozdarty między pragnieniem ochrony a potrzebą kontroli. Jego historia to nie klasyczny romans, lecz dramat wewnętrznej walki i uzależnienia od uczucia, które nigdy nie miało prawa zaistnieć.
Cassian to bohater, który burzy schematy — nie po to, by być lubianym, ale by zostać zapamiętanym.
Mercy Bonavich to bohaterka, której historia boli jeszcze długo po zamknięciu książki. Z zewnątrz wydaje się silna i niezależna, lecz wewnątrz nosi blizny, których nie sposób zobaczyć. Dorastała w cieniu bólu, przemocy i obowiązków, które odebrały jej młodość, zmuszając do szybszego dorastania. Uciekała przed wspomnieniami, próbując zagłuszyć ciszę, w której wciąż słyszała echo dawnych krzywd.
A jednak — mimo wszystko — wciąż szła naprzód. Każdy jej krok był aktem odwagi, każde westchnienie walką o przetrwanie. To kobieta, która nie prosi o litość, ale zasługuje na zrozumienie. W świecie, w którym łatwo ją ocenić, Angelika Kołodziej pokazuje, że nawet najbardziej poranione serca potrafią bić mocno – jeśli znajdą kogoś, kto je usłyszy.
To nie jest historia o klasycznej miłości — to opowieść o dwóch złamanych duszach, które odnalazły w sobie coś, czego nie potrafiły znaleźć nigdzie indziej. Mercy i Cassian przyciągają się niczym dwa przeciwne bieguny, odnajdując w swojej obecności namiastkę spokoju, nawet jeśli każde z nich niesie w sobie burzę. Ich więź jest trudna, bolesna i daleka od ideału, a jednak pełna prawdy – tej surowej, nieupiększonej, wynikającej z potrzeby zrozumienia drugiego człowieka.
Uzależnili się od siebie – nie jak zakochani, lecz jak ci, którzy próbują oddychać po latach duszenia emocji. W ich relacji nie ma przypadkowych gestów, każde spojrzenie jest obietnicą, każde milczenie – krzykiem. To historia, w której zrozumienie staje się najczystszą formą miłości, a bliskość – jedynym schronieniem przed światem, który już raz odebrał im wszystko.
„Beauty of Darkness” to książka, która łamie serce i zostaje w głowie na długo po ostatnim zdaniu. Angelika Kołodziej ponownie udowadnia, że potrafi prowadzić czytelnika przez najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu, nie gubiąc przy tym emocji i człowieczeństwa. Historia Cassiana i Mercy to nie tylko opowieść o bólu, ale o desperackiej potrzebie bliskości – o dwóch duszach, które, choć zniszczone, wciąż potrafią odnaleźć w sobie nawzajem sens istnienia.
Podczas lektury miałam wrażenie, że autorka zagląda wprost do ludzkich ran, pokazując, że nawet tam, gdzie króluje mrok, można znaleźć ślady światła. Czułam gniew, bezsilność, żal i wzruszenie – emocje, które trudno było zatrzymać w sobie. To nie historia dla każdego, bo wymaga otwartości, empatii i odwagi, by zmierzyć się z tym, co niewygodne.
Angelika stworzyła opowieść brutalną, a zarazem niezwykle prawdziwą – taką, która burzy schematy i nie pozwala przejść obok obojętnie. Dla mnie „Beauty of Darkness” to nie tylko finał serii, ale emocjonalne doświadczenie, które zostawiło po sobie ciszę pełną refleksji.
„– Czuję, że coś nas łączy. Nie wiem, czy to jakakolwiek sympatia, bardziej przywiązanie, jakbym nie mógł być tym samym człowiekiem bez ciebie i jakby świat nie mógł wyglądać dokładnie tak samo bez nas.”
To historia o walce z samym sobą, o uzależnieniu od bólu i miłości, która rodzi się w mroku – tam, gdzie granice między poświęceniem a obsesją zaczynają się...
'- Może łącząca ich więź stała się znacznie
silniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?
W końcu tą historią od samego początku
kierował los. A ten …Ten bywa niesamowicie
okrutny. -'
'- Może łącząca ich więź stała się znacznie
silniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?
W końcu tą historią od samego początku
kierował los. A ten …Ten bywa niesamowicie
okrutny. -'
Cała seria świetna, chociaż dla mnie osobiście ostatnia część wypadła najgorzej. W moim odczuciu nacisk tutaj pada głównie na wydarzenia fabularne, a mniej na emocje bohaterów. Oczywiście są tutaj wydarzenia, które łapią za serce i są wartościowe - ale ja osobiście bardziej lubię skupiać się na budowaniu relacji. Ogromny plus za to, że ładnych parę razy przewijają się bohaterowie poprzednich tomów i możemy się dowiedzieć co u nich słychać. Minus ode mnie również za bardzo krótki epilog - nie wiem czy tych enigmatycznych kilka zdań miało nas pozostawić z ziarnem niepewności? W poprzednich tomach kluczowe wydarzenia działy się gdzieś w 2/3 książki, a potem pięknie mogliśmy przeżywać z bohaterami jak po trudnych przeżyciach nastają lepsze czasy - tutaj bardzo mocno mi tego zabrakło. Generalnie oczywiście polecam, fabuła bardzo ciekawie wymyślona!
Cała seria świetna, chociaż dla mnie osobiście ostatnia część wypadła najgorzej. W moim odczuciu nacisk tutaj pada głównie na wydarzenia fabularne, a mniej na emocje bohaterów. Oczywiście są tutaj wydarzenia, które łapią za serce i są wartościowe - ale ja osobiście bardziej lubię skupiać się na budowaniu relacji. Ogromny plus za to, że ładnych parę razy przewijają się...
𝐖𝐚𝐥𝐤𝐚.
Walka o życie pewnej kobiety w życiu 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐃𝐞𝐥𝐦𝐨𝐧𝐭𝐚 stała się codziennością. Chłopak ukryty pod płaszczem tajemnic z 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 na punkcie pewnej dziewczyny, która wkradła się nie postrzeżenie do jego umysłu, a z upływem lat uzależnienie co do niej wzrasta. Ostatni z 𝐊𝐫𝐨𝐥𝐨𝐰 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬𝐜𝐢 pozwala wejść do swojej głowy i odkryć co tak naprawdę ukrywa przed światem i swoimi przyjaciółmi.
Kończąc poprzednia część serii — 𝐊𝐢𝐬𝐬𝐞𝐬 moja chęć poznać skrywane wysokimi murami tajemnice przez Cassiana weszła na jeszcze wyższy poziom. Po 𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 oczekiwałam jeszcze większego mroku niż w poprzednich tomach. I zdecydowanie poznanie trzeciego chłopaka spod ciemnej gwiazdy mi to doświadczyło.
W książce możemy przeczytać w jakich okolicznościach poznali się nasi główni bohaterowie oraz odkryć jak wiele tajemnic skrywa to wydarzenie. W 𝐁𝐨𝐃 obsesja goni obsesje; skrywane sekrety kolejnymi nieoczekiwanymi zdarzeniami, a mrok obecny tuż obok nigdy nie mija. Na codzień nieobecny choć bardzo głośny.
Dziewczyną, którą jako jedynej udało się wejść głębiej do najbardziej skrytego 𝐊𝐫𝐨𝐥𝐚 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬𝐜𝐢 jest 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 𝐁𝐨𝐧𝐚𝐯𝐢𝐜𝐡. Osoba uciekająca od demonów niemal każdej nocy, aby tylko nie stawiać nim czoła. Jednak, pewnej nocy Cassian wychodzi z ukrycia i żegna się z ukrytą tożsamością, która tak bardzo strzegł.
Wydarzenia zmieniają obrót, gdy dziewczyna nie ma się gdzie udać, a jedyna osobą, którą zdążyła lepiej poznać jest poznano niedawno chłopak, jednak czy to było ich pierwsze spotkanie? A może patrząc sprzed laty w gwiazdy zakiełkowała się między nimi więź, o której jedna ze stron nie mogła zapomnieć nawet na chwilę?
Zakończenie pozostawiło nutkę niedosytu, więc niewyobrażalnie się cieszę że o tej dwójce dostajemy wzmiankę w spin offie serii.
Pomimo głębokiego zmroku w tej książce poczułam niedostrzeżone światło. Choć mawiają, najciemniej jest pod latarnią, a czytając historię tej dwójki, miałam wrażenie, że cały czas pod nią stoję.
𝐖𝐚𝐥𝐤𝐚.
Walka o życie pewnej kobiety w życiu 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐃𝐞𝐥𝐦𝐨𝐧𝐭𝐚 stała się codziennością. Chłopak ukryty pod płaszczem tajemnic z 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 na punkcie pewnej dziewczyny,...
Długo się zbierałam z przeczytaniem tej historii, ponieważ 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐳̇𝐞𝐠𝐧𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐚𝐦𝐢 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢. Na szczęście okazało się, że wyjdzie jeszcze książka o naszej 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐞𝐣, co bardzo mnie cieszy. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐩𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝐀𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐤𝐢, a każda jej książka zostawia po sobie ślad w mojej pamięci. W tym przypadku nie było inaczej. Nie jestem fanką książek przepełnionych bólem, a jednak ta 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 i wkradła się do mojej głowy. Autorka zaskoczyła nas czymś zupełnie innym niż zazwyczaj. To historia o 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐳𝐧𝐢𝐬𝐳𝐜𝐳𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐚𝐜𝐡, które odnalazły ukojenie w sobie nawzajem. Ich relacja nie była zdrowa, ale zadawała mniej bólu niż przykra codzienność. 𝐔𝐳𝐚𝐥𝐞𝐳̇𝐧𝐢𝐥𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞, niczym od najgorszych używek. Mimo ich pokręconej relacji uważam, że byli idealnie dopasowani. 𝐑𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐥𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐢𝐧𝐧𝐲. Myślę, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby to tylko 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 przyciągało do tej wyjątkowej dziewczyny. Ona jednakże 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐩𝐫𝐚𝐠𝐧𝐞̨ł𝐚 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐰𝐚𝐠𝐢 i czuła przy nim rzeczy, których się nie spodziewała. 🫣
W niektórych książkach jest tak, że główni bohaterowie są 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐲𝐦𝐢 i 𝐩𝐞ł𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚𝐦𝐢, lecz mimo wszystko nikt inny nie byłby w stanie zastąpić. Nie każda 𝑳𝑰𝑻𝑬𝑹𝑨𝑪𝑲𝑨 miłość jest kolorowa i pełna tęczy. Czasami potrafi być 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐚 i 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬𝐧𝐚, lecz jednocześnie 𝐤𝐨𝐣𝐚̨𝐜𝐚. 🥺
Historia 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 jest koszmarnie bolesna i okrutna. Właśnie dlatego bardzo ją podziwiam. To 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐥𝐧𝐚 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, która przeżyła prawdziwe piekło. Na jej miejscu poddałabym się dawno temu, a ona mimo koszmaru zwanym życiem 𝐬𝐳ł𝐚 𝐝𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐨𝐝𝐮. Oczywiście nie możemy zapomnieć, że nasz główny bohater chronił i pilnował ją na każdym kroku, aby nikt nie mógł jej skrzywdzić. Nie było to w pełni możliwe, lecz i 𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐨𝐰𝐚ł, 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐦𝐨́𝐠ł. Mimo ich naprawdę chorej sytuacji, chłopak potrafił być 𝐜𝐳𝐮ł𝐲 𝐢 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐮𝐫𝐨𝐜𝐳𝐲, co naprawdę dziwnie mi się pisze, patrząc na całą ich relację. Mimo wszystko myślę, że 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 𝐤𝐨𝐠𝐨𝐬́ 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚ł𝐚, 𝐚 𝐨𝐧 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚ł 𝐣𝐞𝐣. 🫂
𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧 to niesamowicie 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 i 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐳𝐲 𝐜𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤. Przez dużą część książki nie wiedziałam, co o nim myśleć. Mogliśmy go troszkę poznać w poprzednich częściach, lecz tutaj weszliśmy do jego trudnej głowy. W poprzednich tomach mogliśmy zobaczyć, jak 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐚𝐰𝐚ł 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐛𝐥𝐢𝐬𝐤𝐢𝐦, dlatego zawsze miałam do niego sympatię, natomiast w tej historii poznajemy jego 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐮𝐦𝐲𝐬ł. Rozumiem, dlaczego trzymał się z daleka od Mercy i choć jego zachowanie (ekh, ekh… stalking, kłamanie itp.) 𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐥𝐞𝐳̇𝐚̨ 𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐦𝐨𝐫𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡, muszę przyznać, że w pokręcony sposób potrafię to zrozumieć. 𝐙𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐞𝐥𝐤𝐚̨ 𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł 𝐜𝐡𝐫𝐨𝐧𝐢𝐜́ 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐚̨ 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐰𝐲𝐰𝐨ł𝐲𝐰𝐚ł𝐚 𝐰 𝐧𝐢𝐦 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚. Gdyby nie ojciec dziewczyny, pewnie zbliżyłby się wcześniej i 𝑛𝑜𝑟𝑚𝑎𝑙𝑛𝑖𝑒, ale 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐭𝐞𝐭𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐨 𝐭𝐨 𝐦𝐨𝐳̇𝐥𝐢𝐰𝐞. Na początku recenzji wspomniałam o tym, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby była to jednostronna obsesja. Znacie te wszystkie dark romanse, gdzie główny bohater w porąbany sposób osacza główną bohaterkę. 𝐖 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐜𝐞 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐨 𝐭𝐨 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢, 𝐜𝐡𝐨𝐜́ 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐨𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐞 𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐚𝐳̇𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐞. Trzeba pamiętać, że fikcja literacka jest tylko i wyłącznie fikcją, a niektóre zachowania bohaterów (albo i ich większość) 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐲 𝐦𝐢𝐞𝐜́ 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐰 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐮 𝐫𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦. ❕
𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐮𝐳𝐞𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐧𝐢𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚𝐜𝐡, lecz nigdy jeszcze nie napisałam o czymś tak prywatnym. Kilka lat temu przez ponad rok miałam problem z płaczem, mimo że od zawsze byłam bardzo 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐚̨ i 𝐩ł𝐚𝐤𝐥𝐢𝐰𝐚̨ 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚̨. Nie będę wchodzić w szczegóły, lecz chodzi o to, że 𝐨𝐝𝐞𝐛𝐫𝐚𝐧𝐨 𝐦𝐢 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐚̨ 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜́ 𝐦𝐧𝐢𝐞. Ogromne uczucie. Właśnie dlatego jest mi strasznie żal głównego bohatera i jego braku odczuwania emocji, ponieważ w malusieńkim stopniu wiem, jak to jest. Różnica między nami jest taka, że 𝐨𝐧 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐢𝐜𝐡 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐜𝐳𝐮𝐰𝐚ł (nie licząc przy Mercy), a 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐜𝐢𝐞̨𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨, 𝐥𝐞𝐜𝐳 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐧𝐞 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐞. Czułam się tragicznie. Może z tego powodu trochę rozumiem (lecz nie romantyzuję!) obsesję Cassiana na punkcie Mercy i tego, że 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐜𝐳𝐮ł 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨. W tamtym okresie wielokrotnie próbowałam wywołać w sobie płacz, aby znów poczuć się sobą, tak jak 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐲 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫 𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐨𝐰𝐚ł 𝐳𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐞𝐥𝐤𝐚̨ 𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐰𝐲𝐰𝐨ł𝐚𝐜́ 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐞. Dopiero po tym ponad roku sytuacja się poprawiła, a ja znowu czułam się 𝑛𝑜𝑟𝑚𝑎𝑙𝑛𝑎. 😣 Skoro już mówię o utożsamianiu się z kimś, to myślę, że jednym z największych zaskoczeń było dla mnie to, że w malutkim stopniu 𝐨𝐝𝐧𝐚𝐥𝐚𝐳ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Nie przeżyłam tak brutalnej historii, ale pewien fragment 𝐝𝐨𝐭𝐤𝐧𝐚̨ł 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞̨, a Angelika wkradła się do skrywanych myśli mojego umysłu. ☹️
𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 to historia pełna mroku i trudnych wyborów. Myślę, że czytając ją trzeba mieć 𝐨𝐭𝐰𝐚𝐫𝐭𝐲 𝐮𝐦𝐲𝐬ł, ale zarazem 𝐨𝐝𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐚𝐜́ 𝐟𝐢𝐤𝐜𝐣𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢. Pod żadnym pozorem nie wolno romantyzować zdarzeń z tej książki. W literaturze coś może mieć sens, lecz 𝐰 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐲𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐞 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐞 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐫𝐳𝐲𝐜́. Jeśli jesteście pełnoletni i zapoznaliście się z ostrzeżeniami, warto przeczytać tę lekturę, lecz pamiętajcie, że niezależnie od wieku, 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲𝐜́ 𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐢 𝐧𝐚 𝐝𝐚𝐧𝐚̨ 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞̨. Ja sama mam takie książki, których nie chcę przeczytać, ponieważ wiem, że byłyby dla mnie za mocne, a mam prawie 21 lat. 𝐊𝐚𝐳̇𝐝𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲ł 𝐜𝐨 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨, dlatego zawsze przed sięgnięciem po daną lekturę, przeczytajcie dokładnie ostrzeżenia, o ile dana pozycja je ma. 🖤
To ostatni tom królów ciemności. A ja nie byłam gotowa na pożegnanie. Na pożegnanie w takim stylu…
Beauty of Darkness to historia o Cassianie i Mercy- najbardziej mroczna, pełna tajemnic i posiadająca jeszcze więcej bólu. Wylałam na niej morze łez, i dawno nie czułam tak silnego bólu z głównymi bohaterami co przy tej pozycji. Ale od początku…
Cassian Delmont jest jednym z czterech głównych bohaterów serii Kings of Darkness. Jest postacią zupełnie nieoczywistą i pełną zagadek, a zarazem jest spełnieniem pragnień czytelnika. Od najmłodszych lat nie czujący absolutnie nic- ani smutku, ani złości ani szczęścia. Nie czujący żadnych ludzkich uczuć… Lecz do czasu. W momencie pierwszego spotkania z Mercy Bonavich. Ich pierwsze spotkanie jak się okazuje wydarzyło się gdy byli dziećmi. To właśnie tego dnia chłopak poczuł. Pierwszy raz poczuł. Od tamtego momentu zapragnął tej dziewczyny do takiego stopnia, że przez lata żył w jej cieniu.
Ciąg dalszy w komentarzu…
Ta książka to nie tylko mroczna historia o miłości. W tej książce nie ma czegoś takiego jak miłość. Autorka skrupulatnie pokazuje i udowadnia, że tu mamy do czynienia z czymś znacznie mocniejszym od miłości. Mercy i Cassian przy sobie czują. Z boku może wydawać się to banalne, jednak po przeczytaniu książki wszystko co zostało w niej zawarte brzmi głębiej, inaczej, mocniej. Historia Mercy, to co przeżyła wstrząsnęła mną do tego stopnia, że ze strony na stronę miałam coraz bardziej ochotę ją przytulić. Cassian, w którym znalazła azyl, któremu zaufała, który był osobą która wiedziała o niej prawie wszystko… Nie mam słów by opisać to jak bardzo było mi żal każdej chwili, gdzie nie mógł być przy niej, gdy ona potrzebowała obecności kogoś kto ją wesprze.
Beauty of Darkness to także książka, która przedstawia trudne relacje rodzinne, to jak ważne jest wsparcie bliskich, oraz przyjaciół. Królowie ciemności jak zawsze zgrali się w jedno, w świetle problemów lecz także w momentach dnia codziennego.
Jest to pozycja zdecydowanie dla starszych czytelników. Angelika, zrobiłaś kawal dobrej roboty, a finał serii okazał się spełnieniem moich najśmielszych oczekiwań. Morał tej historii jest taki, że przy odpowiednim człowieku, wszystko jest prawdziwe. Każdy z bohaterów Kings of Darkness pokazał wiele. Te książki to nie tylko literki na papierze. To nie tylko puste słowa. To nie tylko błahe historie. Jesteśmy w stanie wyczytać z nich wiele, wszystko zależy od nas samych. A gdy pewnego dnia będziecie leżeć i patrzeć nocą w niebo pomyślcie, że gdzieś tam daleko jest Mercy i Cassian, i patrzą na te same gwiazdy, co Wy.
To ostatni tom królów ciemności. A ja nie byłam gotowa na pożegnanie. Na pożegnanie w takim stylu…
Beauty of Darkness to historia o Cassianie i Mercy- najbardziej mroczna, pełna tajemnic i posiadająca jeszcze więcej bólu....
Jaka książka ostatnio przeniosła Was do świata fabuły i nie chciała oddać? 🤔
Książka skupia się na relacji między Mercy Bonavich a Cassianem Delmontem. Jest to mroczny romans z motywem stalkera, co odróżnia go od poprzednich części.
Główna bohaterka, Mercy, zmaga się z traumatyczną przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Jej życie to walka z demonami z przeszłości, w tym trudnymi relacjami rodzinnymi, a także przemocą fizyczną i psychiczną. Kiedy do miasta powraca osoba, która odcisnęła na jej życiu piętno, szuka pomocy u tajemniczego Cassiana.
Cassian jest postacią złożoną i cichą. Przez lata obserwował każdy krok Mercy, a jego emocje są trudne do zdefiniowania. A w zasadzie ich nie ma. Z pozoru obojętny i zamknięty, skrywa głęboką obsesję na punkcie dziewczyny. Ich relacja rozwija się na nietypowych fundamentach: początkowo opiera się na napięciu i potrzebie, a nie na klasycznym romantyzmie. Mimo to, między nimi tworzy się silna więź, w której Mercy odnajduje ukojenie i wsparcie.
Fabuła książki porusza trudne i ciężkie tematy, takie jak stalking, manipulacja, przemoc. Jednocześnie, autorka wplata w tę mroczną historię elementy romansu, a także podkreśla znaczenie przyjaźni. Relacja Cassiana i Mercy jest mroczna, nieidealna, a momentami trzymająca w napięciu, co sprawia, że jest to historia przepełniona emocjami i nieoczywistymi zwrotami akcji.
Jeslit tego Wam mało to autorka dokładna z@bój$two i bezwzględne oddanie.
Zakończenie zostawiło we mnie ogromny niedosyt i takie "ale jak to?!". Dopiero po przemyśleniu wydarzeń doszłam do wniosku, że jest wręcz epickie oraz idealne dla Cassiana. Szczególnie biorąc pod uwagę brak odczuwania emocji przez mężczyznę.
Juz od pierwszych stron napięcie łapie czytelnika w swoje macki i nie puszcza aż do ostatniego zdania epilogu. Nie raz i nie dwa kończyłam ze szczęka na podłodze w ogromnym szoku.
Dosłownie przeniosłam się do świata Cassiana i Mercy, a to mi się rzadko zdarza.
Jaka książka ostatnio przeniosła Was do świata fabuły i nie chciała oddać? 🤔
Książka skupia się na relacji między Mercy Bonavich a Cassianem Delmontem. Jest to mroczny romans z motywem stalkera, co odróżnia go od poprzednich części.
Główna bohaterka, Mercy, zmaga się z traumatyczną przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Jej życie to walka z demonami z przeszłości, w tym...
„Tamtego wieczoru wsiadłam do samochodu Cassiana Delmonta, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że to on jest człowiekiem od wielu lat śledzącym każdy mój krok."
[współpraca reklamowa ೃ⁀➷]
𝐨 𝐜 𝐞 𝐧 𝐚: ∞
Na samym początku chciałabym podziękować Angelice, za taką szansę! Dziękuję Ci za zaufanie, którym mnie obdarzyłaś, dając mi historię Mercy i Cassiana pod moje skrzydła. Nigdy nie sądziłam, że będę częścią serii „Kings of Darkness”. Dziękuję. 🖤
Nadeszła pora na trzeciego i zarazem ostatniego Króla Ciemności.
Twórczość Angeliki Kołodziej poznałam na początku tego roku i już po pierwszej książce, którą przeczytałam pierwszego miesiąca tego roku bez skrupułów stwierdziłam, że jej twórczość to moje odkrycie roku. Każda następna książka utwierdza mnie, że się nie myliłam, bo kolejne książki sprawiają, że moja miłość do nich jeszcze bardziej rośnie! Pióro, którym włada autorka jest tak przyjemne, że nim się obróciłam czytałam ostatnią stronę. Beauty of Darkness to pozycja, która was pochłonie, a piękny warsztat pisarski Angeliki sprawi, że zachwyt napewno was dopadnie. Ta historia jest dopięta na ostatni guzik, nie ma do czego się przyczepić! Każdy wątek został idealnie przeprowadzony, odkrywamy każdą tajemnicę stopniowo, przez co nie sposób się oderwać od książki. Angelika ponownie dała nam arcydzieło w postaci książki.
Cassian Delmont od dziecka różnił się od innych. Emocje były dla niego czymś obcym. Czuł zupełnie nicość, do momentu, kiedy jako chłopiec spotkał pewną dziewczynkę. Dziewczynka, która sprawiła, że wszystko w nim ożywia. Od tamtego momentu obserwował ją niemal codziennie i na nic więcej sobie nie pozwał. Aż do dnia, w którym Mercy Bonavich wsiadła do jego samochodu. Dla Cassiana było to ogromne wydarzenie, w końcu dziewczyna, która od dawna go fascynuje, znalazła się w jego zasięgu.
„Beauty of Darkness” to zwieńczenie serii Królów ciemności. Historia poświęcona Cassianowi to z pewnością książka, na którą czekało wiele osób, bo przedsmak dostajemy już w poprzednich częściach. Jednak samego bohatera prawie wcale nie znamy. Wiemy zaledwie to, że obserwuje pewną dziewczynę, której myśli pragnął posiąść. Ta część różni się od poprzednich. Jest spojona mrokiem oraz tajemniczością. Ten klimat nadaje niepowtarzalnych odczuć oraz sprawia, że czytelnik płynie przez tę pozycję z zapartym tchem. Podczas czytania towarzyszyła mi gama emocji. W pewnych momentach towarzyszył mi nawet stres, bo nie byłam w stanie przewidzieć, co może się wydarzyć. Motyw stalkera, który swoją drogą był wykreowany g e n i a l n i e, przyprawiał mnie o ciarki. Angelika rewelacyjnie przeprowadziła fabułę, nie ma tu miejsca na nudę!
Cassian. Trzeci Król Ciemności. Jego postać zaintrygowała mnie już w pierwszej części serii „Kings of Darkness”. Od tamtego momentu czekałam z utęsknieniem na jego historię. Cassian to chodząca zagadka, co sprawia, że czytelnik jeszcze bardziej pragnie poznać jego postać, skrywane tajemnice, wejść do jego głowy i poznać każdą myśl. A poznawanie ich było świetnym przeżyciem, a moja ciekawość została nakarmiona.
Mercy Bonavich spędza większość czasu na imprezach, robi to po to, by uciec od mrocznych wspomnień oraz próbowała w ten sposób uleczyć swoją duszę. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że jej historia będzie aż tak bolesna, a łzy będą uciekać spod moich powiek w trakcie czytania rozdziałów z jej perspektywy. Już w młodym wieku spadło na nią wiele obowiązków, takich jak prowadzenie rodzinnego biznesu oraz obowiązki, które należały do jej mamy. Wykreowanie postaci Mercy sprawiło, że naprawdę ją polubiłam. Jest niesamowicie silną kobietą, która zasługuje na szczęście.
Relacja głównych bohaterów to niecukierkowy romans, w zasadzie ich relacja jest skomplikowana i sama nie wiem, jak mam ją ująć w słowa. Mercy oraz Cassian wracali do siebie, bo znaleźli w swoich ramionach zrozumienie oraz ukojenie. Gdybym miała określić ich relacje jednym słowem byłyby to emocje. Ich historia była przepełniona emocjami, które i udzieliły się mnie, przez co wraz z bohaterami wszystko przeżywałam.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o relacji Królach Ciemności. Są dla siebie rodziną nie taką z krwi, ale z wyboru. Chronienie siebie nawzajem oraz wsparcie to ich priorytety. Nieważne, w jakiej sytuacji się znajdą, zawsze sobie pomagają, nie zważając na konsekwencję.
Jest to dark romans, książka spowiła mrokiem czasem i bólem, tak że przed sięgnięciem po ten tytuł koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniem.🖤🥀
A więc to koniec. Koniec historii o Królach Ciemności, co sprawia, że uderza mnie smutek, gdyż ta seria totalnie mnie pochłonęła, kradnąc moje serce. Na szczęście dostaniemy jeszcze jedną książkę z tego uniwersum – spin off o siostrze Astona – Violet, na który czekam z ogromną niecierpliwością!🌼
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝐏𝐀𝐓𝐑𝐎𝐍𝐀𝐂𝐊𝐀
Beauty of Darkness - Angelika Kołodziej
„Tamtego wieczoru wsiadłam do samochodu Cassiana Delmonta, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że to on jest człowiekiem od wielu lat śledzącym każdy mój krok."
[współpraca reklamowa ೃ⁀➷]
𝐨 𝐜 𝐞 𝐧 𝐚: ∞
Na samym początku chciałabym podziękować Angelice, za taką szansę! Dziękuję Ci za zaufanie, którym mnie...
[współpraca reklamowa]
Zajebiste! A ta końcówka? Piękniejszej chyba nigdy nie czytałam. Była tak odpowiednia i idealnie podsumowała całą relację bohaterów. Nic innego nie byłoby tak dobre dla nich jak to.
Piszę tą recenzję z perspektywy osoby, która nie czytała poprzednich tomów. Wiedziałam, że ten jest niezależny od pierwszych, a jedynie występują spojlery do poprzednich. Nawet mi to nie przeszkadzało i tak mi się spodobało, że muszę przeczytać poprzednie.
Autorka ma świetny styl pisania. Jej pióro jest lekkie, a zarazem pełne emocji. Każda scena z Cassianem i myśli Mercy były przesiąknięte mrokiem, a zarazem solidną dawką emocji. Autorka wykreowała bohaterów, jakby byli prawdziwymi ludźmi i to oni opowiadali swoją historię.
Podczas czytania czułam autentyczność ich zachowań, myśli, a nawet pragnień. Ich relacja była idealnie nieidealna. Była skomplikowana, a zarazem nie było jej wcale. Cała znajomość opierała się na pragnieniu bliskości Mercy i obsesji Cassiana. Ale szczerze mówiąc niczego mi nie brakowało w ich znajomości.
Mega mi się spodobała kreacja Cassiana. Miał obsesje na punkcie Mercy, a zarazem nie była ona aż tak „chora”. Chronił kobietę i na każdym kroku o nią dbał. Był jej stalkerem, a zarazem jej aniołem stróżem. Można mu zarzucić wiele, ale na pewno nie to, że miał złe motywy.
Książka jest mroczna, momentami mocna i tajemnicza, trzyma w napięciu do ostatnich stron. Idealnie się wpasowała w mój gust czytelniczy. Ta książka zasłużyła na większy rozgłos wśród miłośników dark romansów i wielbicieli stalkerów!
Na koniec dodam jeszcze, że prolog i epilog napisany z trzeciej osoby był mega ciekawym zabiegiem.
[współpraca reklamowa]
Zajebiste! A ta końcówka? Piękniejszej chyba nigdy nie czytałam. Była tak odpowiednia i idealnie podsumowała całą relację bohaterów. Nic innego nie byłoby tak dobre dla nich jak to.
Piszę tą recenzję z perspektywy osoby, która nie czytała poprzednich tomów. Wiedziałam, że ten jest niezależny od pierwszych, a jedynie występują spojlery do poprzednich....
„Beauty of Darkness” to zdecydowanie inna książka niż poprzednie części tej serii. Spokojnie można ją podciągnąć pod dark romance z motywem stalkera, a w tle mamy rodzinne tajemnice i sporo okrucieństwa. Jest ciężka, mroczna, a bohaterowie… bardzo nietypowi.
W tej części lepiej poznajemy Cassiana, który pojawiał się już wcześniej, oraz Mercy - jego jedyną słabość, jedyny powód do życia i właściwie jedyną osobę, dzięki której cokolwiek czuje. Od zawsze zmagał się z brakiem emocji – aż do momentu, gdy spotkał ją. Od tamtej pory był gdzieś z tyłu, w cieniu, obserwował, nie wychylał się… bo wiedział, jakie mogą być tego konsekwencje. Aż w końcu to Mercy zaczęła się nim fascynować, i wtedy jego postanowienie, by trzymać się na dystans, legło w gruzach.
Ależ ta historia miała potencjał! Chłopak, który praktycznie nie ma uczuć, chyba że chodzi o nią? Brzmi świetnie i naprawdę bawiłam się dobrze. Tyle że… było to do końca to czego się spodziewałam.
Moim największym problemem z tą książką było to, że nie do końca rozumiałam więź między bohaterami i to dziwne uczucie, które się między nimi pojawiło. Mercy właściwie ot tak zaufała Cassianowi, a ich relacja po prostu się pojawiła i trwała - bez fazy poznawania się, bez pogłębiania emocji czy jakiegokolwiek rozwoju.
Cassian to po prostu chłopak bez emocji, z obsesją na punkcie Mercy – i to właściwie wszystko, co się o nim dowiedziałam. A szkoda, bo intrygował mnie już wcześniej i mam wrażenie, że jego potencjał nie został do końca wykorzystany.
To zdecydowanie najtrudniejszy tom z całej serii. Bohaterowie mierzą się z ogromnymi problemami. Jest mrocznie, smutno i momentami przerażająco. I tak naprawdę jedyne, na co liczymy podczas czytania, to happy end. Czy się go doczekamy? No właśnie… to już musicie sprawdzić sami.
Dodatkowo – ta część zawiera naprawdę niewiele nawiązań do poprzednich, więc możecie ją śmiało czytać nawet bez znajomości wcześniejszych tomów.
Mimo kilku niedociągnięć - dobrze się bawiłam, a całą tę serię polecam z ręką na sercu! (a trzeci tom szczególnie!)
„Beauty of Darkness” to zdecydowanie inna książka niż poprzednie części tej serii. Spokojnie można ją podciągnąć pod dark romance z motywem stalkera, a w tle mamy rodzinne tajemnice i sporo okrucieństwa. Jest ciężka, mroczna, a bohaterowie… bardzo nietypowi.
W tej części lepiej poznajemy Cassiana, który pojawiał się już wcześniej, oraz Mercy - jego jedyną słabość, jedyny...
Mercy Bonavich, czyli obsesja Cassiana Delmonta, ale dlaczego nią została?
Od zawsze czuła czyjś oddech na karku jednak nigdy nie potrafiła dostrzec w mroku jego właściciela…
Aż do pewnej nocy kiedy wszystko się zmieniło i zdecydowała się na podwózkę Cassiana do domu, nie wiedząc wtedy, że
od teraz zmieni się wszystko.
Mercy odnajduje w Cassianie spokój i zrozumienie, jednak nie wie wszystkiego…
A ON tylko czai się w mroku…
Ostatni tom Królów Ciemności i zdecydowanie moja ulubiona część. Myślałam, że historii Laurette i Astona nic nie przebije, jednak Cassian i Mercy? WoW
Angelika totalnie poruszyła moim sercem i emocjami. Każdą możliwą. Jest to bolesna i łamiąca serce historia. Poczułam się rozkruszona na małe kawałeczki. Podczas czytania bałam się co będzie dalej i gdzie jeszcze uderzy autorka.
Nie jest to łatwa historia, porusza bardzo trudne i skomplikowane tematy. Angelika zagłębia się w tematy stalkingu, manipulacji i brutalnej przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej. Każde wspomnienie
z dzieciństwa Mercy bolało coraz mocniej.
Jednocześnie nie pozostawia bohaterów samych sobie. Wokół nich również tworzy intrygi. Oni sami są świetnie wykreowanymi postaciami. Nie można odmówić Angelice tego, że skupiła się na każdym najmniejszym szczególe.
Główni bohaterowie są niezwykle intrygującymi i złożonymi postaciami. Cassian? Pomimo tego, że znamy go
z poprzednich części tak naprawdę nie wiemy o nim za wiele, tutaj Angelika pozwala nam wejść do jego głowy i pokazuje schemat oraz sposób jego myślenia. Jest to osoba niezwykle inteligentna i kalkulująca każdy następny ruch, jednak przy Mercy stracił kontrolę…
Mercy? Kobieta która jest jednym wielkim znakiem zapytania. Pokazuje nam wiele twarzy, pośród nich ukrywając za maską tą prawdziwą. Wszystkie jej wspomnienia, koszmary i myśli były bolesne i pozostawiały mnie patrzącą przed siebie na wiele godzin. Zwłaszcza po zakończeniu.
Ich historia jest inna. W każdym tego słowa znaczeniu. Nie trzyma się żadnych schematów, nie możemy przewidzieć tego co będzie dalej. Jedno jest pewne - boli i skłania do przemyśleń.
Pożegnanie z Królami Ciemności boli, jednak napewno jeszcze kiedyś do nich wrócę… Bo o nich nie da się zapomnieć. Każdy z nich jest inny i ma inną historię, jednocześnie pośród wszelkiego zła i mroku odnaleźli siebie na wzajem. To jest najważniejsze.
🌙”Trzymała mnie przy sobie za pomocą niewidzialnej liny i gdziekolwiek by się nie udała, ja czołgałbym się za nią, bo właśnie do tego zostałem stworzony.”🌙
3.75/5 ⭐️
𝓜𝓮𝓻𝓬𝔂 𝓑𝓸𝓷𝓪𝓿𝓲𝓬𝓱 od lat czuje się obserwowana, jednak kroczący za nią cień nie napawa jej strachem. On otacza ją kokonem bezpieczeństwa.
Gdy pewnej nocy wsiada do samochodu 𝓒𝓪𝓼𝓼𝓲𝓪𝓷𝓪 𝓓𝓮𝓵𝓶𝓸𝓷𝓽𝓪, nie spodziewa się, że to właśnie on śledzi każdy jej krok. Jego od lat pielęgnowana obsesja na punkcie Mercy wymyka sie spod kontroli, gdy dziewczyna domaga się jego uwagi i towarzystwa.
A kiedy on wyjdzie z cienia, wyciągnie na światło dzienne wszystkie mroczne tajemnice.
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪:
Czy Beauty of Darkness jest zakończeniem serii na jakie liczyłam?
Niestety nie i nad moją głową kłębi się masa znaków zapytania.
Kocham styl pisania Angeliki. Tworzy historie, które pochłaniają czytelnika i wywołują w nim cały kalejdoskop emocji. Jej bohaterowie są wielowarstwowi i każdy z nich jest wyjątkową, odrębną jednostką.
Mimo wszystko czuję zawód po odłożeniu finałowego tomu Kings Of Darkness. Nie poczułam tu tej ekscytacji .
Chyba liczyłam na coś lepszego. Coś co zmiecie mnie z planszy jak poprzednie trzy części.
Cassian jest bohaterem, który wzbudził moje zainteresowanie już w pierwszym tomie. Lubię takich mężczyzn w książkach. Skrytych, poważnych, chodzących w garniturach i zawsze trzymających rękę na pulsie. Jest w nich coś pociągającego, kiedy ich myśli pozostają zasnute mgłą i niedostępne dla czytelnika.
Mam jednak wrażenie, że jego historia została zamieniona w speed run.
Cała ta obsesja i łączące ich z Mercy „niewidzialne nici przyciągania” zamiast być przedstawione tak, że w nie uwierzę, zostały wepchnięte mi na siłę pod pachę z dopiskiem „tak ma być i już”.
Jest mi przykro, ale nie kupuję tego kompletnie.
Zabrakło mi może zamiast wspomnień z dzieciństwa, to wspomnień z tych wszystkich poprzednich lat kiedy ją chronił?
Zabrakło mi więcej chwil spędzanych razem jako kumple, czy przyjaciele.
Cała ich relacja wybuchła mi po prostu w twarz.
Mercy jest dziwną bohaterką i nawet nie potrafię opisać moich uczuć względem niej.
Trochę miałam do niej niesmak. Trochę czułam, że jest kompletnie inna niż przedstawia samą siebie. Ciężko było mi ją zrozumieć.
Cassian jest totalnym simpem i chociaż lubię takich bohaterów, przy Mercy stracił cały charakter. Momentami było to całkiem urocze, a momentami dawał vibe szczeniaka biegającego pod nogami.
Mam też wrażenie, jakbym przez te ponad 400 stron w ogóle ich nie poznała.
Cały wątek z problemami rodzinnymi Mercy był mi kompletnie obojętny, a jego finał wydawał się napisany na szybko i niedokładnie.
Chociaż liczyłam też na inne zakończenie, to je akurat rozumiem i czuję, że po prostu pasuje do tych bohaterów.
Mimo wszystko, cała seria plasuje się u mnie dość wysoko i nie mogę odmówić Angelice talentu. Czekam na kolejne książki spod jej pióra.
🌙”Trzymała mnie przy sobie za pomocą niewidzialnej liny i gdziekolwiek by się nie udała, ja czołgałbym się za nią, bo właśnie do tego zostałem stworzony.”🌙
3.75/5 ⭐️
𝓜𝓮𝓻𝓬𝔂 𝓑𝓸𝓷𝓪𝓿𝓲𝓬𝓱 od lat czuje się obserwowana, jednak kroczący za...
Historia Cassiana i Mercy to rodzaj tej o której człowiek szybko nie zapomni. Strasznie nie mogłam się doczekać aż wreszcie będę mogła przeczytać tę dwójkę na papierze. Ich część jest niezwykle mroczna i tajemnicza, co osobiście uwielbiam. Pomimo tego, że czytałam całą serię na wattpadzie to z każdą stroną przeżywałam wszystko na nowo. Każda emocja, każdy plot twist, każde wypowiedziane słowo. Czytając tę część przeżywałam przeróżne emocje, od smutku, po łzy wzruszenia i rozpaczy. Jest to historia dla każdego kto lubi dreszczyk emocji i tajemnicy. Chciałabym zaznaczyć, że nie popieram działań głównego bohatera, nie jest to normalne zachowanie.
Cassian Delmont to mężczyzna, którego mogliśmy trochę poznać w poprzednich tomach, lecz tak naprawdę nie wiedzieliśmy o nim zbyt wiele. Dopiero w "Beauty of Darkness" poznaliśmy go w całości, odkrytego, bezbronnego, z obsesją na punkcie Mercy. Chłopak nie miał łatwego życia, w szczególności, gdy jako już mały chłopiec nic nie czuł, nie odczuwał żadnych emocji, żadnego smutku, radości czy złości.
Mercy Bonavich to dziewczyna, której życie było piekłem. Z zewnątrz wyglądało na kolorowe, lecz w środku zżerało ją od środka. Otchłań pochłaniała ją kawałek po kawałku. Sytuacja rodzinna przygniatała ją dzień za dniem. Ojciec, który znęcał się nad jej matką fizycznie zostawiał je i wracał. Nigdy nie było wiadomo kiedy nastąpi jego powrót, którego Mercy za każdym razem tak bardzo się bała. Miał on okropne metody wychowawcze względem jej i matki. Dziewczyna od kilku lat czuła na sobie spojrzenie oczu, czyjąś obecność, jakby ktoś chodził w jej cieniu, lecz nie wiedziała dokładnie co lub kto nią był. Ciemność kroczyła za nią krok w krok, lecz ona wcale się jej nie bała. Czasami pragnęła, aby w końcu została przez nią pochłonięta.
Relacja Mercy i Cassiana jest czymś...innym. Nie wiem dokładnie jak to opisać. Chłopak od wielu lat dbał o jej dobro i bezpieczeństwo. Miał na jej punkcie obsesje, bo tylko przy niej cokolwiek czuł. Przez ostatnie lata nie dał siebie dostrzec, lecz jak wiadomo w życiu każdego człowieka, cierpliwość i samozaparcie się kończy. Za każdym razem miałam uśmiech na twarzy, gdy czytałam o tym co czuje Cassian w towarzystwie bohaterki. Każdy zastanawiał się co takiego ma ta dziewczyna, że mężczyzna tak bardzo pragnął być na każdym jej kroku, odpowiedź jest niezwykle prosta, to przy niej zaczął czuć. Ich relacja mogła się wydawać być z rodzaju tych romantycznych i pewnie w jakimś stopniu taka była. Każdy w osobisty sposób ma pojęcie słowa "miłości". Angelika w sposób piękny zakończyła tę historię, tak jak uważam powinna się zakończyć. "Są na tym świecie pary, które mimo łączącej ich miłości nie mogą ze sobą być. Są też pary, które ponad wszystko chciałyby stworzyć prawdziwy związek, choć nie potrafią się pokochać. [...]Mercy Bonavich nigdy nie zdołała pokochać Cassiana, tak samo jak Cassian Delmont nigdy nie zdołał pokochać Mercy. Czy to jednak oznacza, że nie doczekała się swojego szczęśliwego zakończenia? Czy finalnie stała się zgorzkniałą kobietą? Nic bardziej mylnego. Czuła się szczęśliwa, mając to, co udało jej się zbudować, Cassian nieustannie pozostawał częścią jej życia. Raz stał u jej boku. A raz obserwował ją niczym drapieżnik z ciemności. W każdej z tych wersji wiedziała, że może na niego liczyć. Do końca życia był też dla niej najbliższą osobą. Jedyną, z którą dzieliła się każdą myślą. Jemu jedynemu zdołała kiedykolwiek w pełni zaufać. Może łącząca ich więź stała się znacznie silniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?"
Chciałabym jeszcze wspomnieć o relacji całej paczki. Za każdym razem, gdy się pojawiali miałam uśmiech na twarzy, moje serce rosło. Nie wiedziałam, że tak bardzo za nimi tęskniłam. Ich więzi w żaden sposób się nie zmieniły. Wskoczyliby za sobą w ogień, zrobiliby dla siebie wszystko i to jest tak niezwykle piękne, bo w dzisiejszych czasach mieć przy sobie takie osoby to skarb. Nie ważne czy jest to jedna czy cztery osoby, ważne jest to, że wiemy, że możemy im ufać i na nich polegać, w tych dobrych jak i ciężkich chwilach.
Pożegnania są trudne. W życiu każdego człowieka się pojawiają. Doczekaliśmy się momentu kiedy to z bólem i smutkiem żegnamy się z Królami Ciemności. Kończąc 4 tom serii "Kings of Darkness" nie wiedziałam do końca co czuję. Czy jest to smutek po zakończeniu przygody z książkami i bohaterami, którzy otworzyli mi oczy na świat i na różne sytuacje życiowe czy jednak radość, bo doczekaliśmy się całej trójki na papierze. Są oni różni i właśnie to jest w tym wszystkim piękne, bo pomimo tego są oni ze sobą na dobre i na złe. Ta seria jest czymś naprawdę fenomenalnym. Angelika w sposób wspaniały poprowadziła każdą z historii tak jak powinna. Kocham wszystkie tomy, każdy jest wyjątkowy. Posiada nutkę tajemnicy i mroku. Każda sytuacja jest przypisana do danego bohatera, mogliśmy poznać każdego z osobna. Podróż z tą serią była piękna, bolesna i niezwykle ucząca.
To Aston pokazał, że dla rodziny zrobi się wszystko (mówię o normalnych czynach, bo jak wiemy, ma on swoje za uszami).
To Laurette pokazała, że jeżeli kogoś naprawdę kochasz to walcz o tą osobę, nie ważne co by się działo.
To Elias pokazał, że największe śmieszki, noszą w sobie najwięcej bólu i cierpienia. Z zewnątrz są duszą towarzystwa, lecz w środku umierają od środka.
To Rose pokazała, że nie ocenia się ludzi po okładce i, że czasami powinniśmy ominąć stereotypy, które są nam narzucane z góry. Tylko osobiście poznając człowieka możemy zobaczyć jaki tak naprawdę jest.
To Cassian pokazał, że bycie innym jest wyjątkowe i, że czasami dla kogoś dobra powinniśmy odpuścić, nawet jesli darzysz kogoś uczuciem.
To Mercy pokazała, że warto postawić siebie na pierwszym miejscu.
Ta seria to dom do którego będę wracać jeszcze nie jeden raz. Buziaki.
Historia Cassiana i Mercy to rodzaj tej o której człowiek szybko nie zapomni. Strasznie nie mogłam się doczekać aż wreszcie będę mogła przeczytać tę dwójkę na papierze. Ich część jest niezwykle mroczna i tajemnicza, co osobiście uwielbiam. Pomimo tego, że czytałam całą serię na wattpadzie to z każdą stroną przeżywałam wszystko na nowo. Każda emocja, każdy plot twist, każde...
Beauty of darkness jest książką, której wyczekiwałam, po tym jak na początku roku poznałam autorkę i serię 🖤 ta część jest zdecydowanie najbardziej mroczna, więc zanim sięgnięcie po nią zapoznajcie się z ostrzeżeniami
Dostajemy tu historię Cassiana i Mercy, których kojarzymy już z poprzednich części. Ich relacja jest mocno pokręcona, do tego dochodzą rodzinne tajemnice i nie tylko…
Akcja bardzo mnie wciągnęła, bo te wszystkie mroczne sprawy które się tutaj działy, były naprawdę rewelacyjnie napisane 🖤
Ale jako romantyczna dusza czuję niedosyt, bo chciałabym żeby trochę inaczej potoczyły się losy bohaterów, chociaż patrząc ze zdrowego punktu widzenia (o ile relacje ze stalkerem można nazwać zdrową) to dobrze wyszło jak wyszło…
Zabrakło mi też w tej książce Cassiana, bo porównując poprzednie części tutaj miałam wrażenie, że to bardziej książka o Mercy 😕
I chociaż bohaterowie poprzednich części się tutaj pojawiali to trochę mało mi ich było…
Plusik jeszcze za relacje Cassiana z ojcem 🖤
Podsumowując - zdecydowanie warto poznać te książki, zwłaszcza tom o Eliasie, który póki co dla mnie jest top1 tego roku 🖤
Beauty of darkness jest książką, której wyczekiwałam, po tym jak na początku roku poznałam autorkę i serię 🖤 ta część jest zdecydowanie najbardziej mroczna, więc zanim sięgnięcie po nią zapoznajcie się z ostrzeżeniami
Dostajemy tu historię Cassiana i Mercy, których kojarzymy już z poprzednich części. Ich relacja jest mocno pokręcona, do tego dochodzą rodzinne tajemnice i...
Ta część w pewien sposób jest zupełnie inna od poprzednich części. Jako jedyna nie kończy się happy endem, a czymś słodko-gorzkim. Końcówka, przynajmniej ze mnie, wycisnęła łzy (znowu jako jedyna). Wszystko w niej jest tak inne, że gdyby nie przelotnie pojawiające się postacie z poprzednich tomów, mogłaby wcale nie należeć do tej serii. Nie jest to w żaden sposób złe, bo choć dynamika jest zupełnie inna, to nadal czyta się ją z przyjemnością.
Ta część w pewien sposób jest zupełnie inna od poprzednich części. Jako jedyna nie kończy się happy endem, a czymś słodko-gorzkim. Końcówka, przynajmniej ze mnie, wycisnęła łzy (znowu jako jedyna). Wszystko w niej jest tak inne, że gdyby nie przelotnie pojawiające się postacie z poprzednich tomów, mogłaby wcale nie należeć do tej serii. Nie jest to w żaden sposób złe, bo...
Sięgając po Beauty of Darkness i patrząc na przedstawione motywy, liczyłam na fajną lekturę, z dobrze przedstawionym wątkiem stalkera. I choć książka spełniła moje oczekiwania wobec motywu, to nie uznałabym ją za więcej niż poprawną.
Jest to jedna z tych historii, które czyta się szybko, fabuła wciąga, lecz nie zapada głęboko w pamięci.
Styl pisania autorki jest przyjemny, ma bardzo fajny dobór słów, przez co przez książkę się mknie.
Jednak fabuła posiadała nieliczne dziury, a relacja bohaterów mogłaby zostać nieco pogłębiona, wtedy książka na pewno zyskałaby na większej autentyczności. Widziałam gdzieś opinie, że sama postać Cassiana została potraktowana dosyć powierzchownie i niestety muszę się z tym zgodzić. Zabrakło mi w nim jakiegoś charakteru i czegoś innego niż tylko “brak odczuwania uczuć”.
Kolejny problem miałam z retrospekcjami. Zdaję sobie sprawę z tego, że retrospekcje z dziecięcego punktu widzenia są trudne do napisania. Tutaj dobór słów sprawił, że ciężko było odebrać tę perspektywę autentycznie, bowiem 5-6 latkowie wypowiadali się jak dorosłe osoby. Może, gdyby została zastosowana narracja trzecioosobowa, bądź bohaterowie w retrospekcjach byli starsi, to odbiór byłby bardziej wiarygodny.
Podsumowując, mam dosyć neutralny stosunek do tej książki, bowiem ani mnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Jest to przyjemne zakończenie serii, jednak nie pozostawia po sobie większych wspomnień.
współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle
Sięgając po Beauty of Darkness i patrząc na przedstawione motywy, liczyłam na fajną lekturę, z dobrze przedstawionym wątkiem stalkera. I choć książka spełniła moje oczekiwania wobec motywu, to nie uznałabym ją za więcej niż poprawną.
Jest to jedna z tych historii, które czyta się szybko, fabuła wciąga, lecz nie zapada głęboko w...
Czytając poprzednie książki z serii czułam, że historia Cassiana będzie inna, gdyż już sama jego postać się wyróżniała.
Cassian nigdy nic nie czuł, testował się, sprawdzał czy ból to zmieni. Udało mu się to przy małej dziewczynce, którą spotkał przy wodzie…
Zawsze był gdzieś w tle jej życia, ona o tym nie wiedziała, aż do momentu gdy podwiózł ją do domu, a ich kontakt zaczął być częstszy.
Ta historia jest dużo mroczniejsza, nie ma tutaj typowego romansu, a wręcz występuje obsesja. Bardzo mnie intrygował sposób w jaki Angelika przedstawiła punkt widzenia chłopaka, pomimo że nie czuł, jego rozdziały wzbudzały we mnie naprawdę sporo emocji.
Rozdziały z przeszłości potrafiły niejednokrotnie złamać mi serce, gdy czytałam o tym co działo się w domu Mercy, musiłam sobie robić przerwy, ten sposób myślenia jednego członka rodziny i to jak „starał” się ulepszać, były nie do przyjęcia. Czułam naprawdę wiele bezsilności gdy w teraźniejszości widziałam jak wszystko wpłynęło na dziewczynę i jej matkę.
Mercy dostaje pewne smsy, sprawa z nimi związana, jest naprawdę ciekawie poprowadzona. Obrotu spraw jaki mamy na końcu totalnie się nie spodziewałam, poczułam wiele bólu, a do samego końca napięcie było naprawdę wysokie.
Książka kończy się w sposób za którym do końca nie przepadam, lecz sądzę, że to było najlepsze wyjście dla postaci, i końcowo byłam naprawdę usatysfakcjonowana, choć nie obraziłabym się jakby w tej części dostałabym jeszcze więcej par z poprzednich książek.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
Czytając poprzednie książki z serii czułam, że historia Cassiana będzie inna, gdyż już sama jego postać się wyróżniała.
Cassian nigdy nic nie czuł, testował się, sprawdzał czy ból to zmieni. Udało mu się to przy małej dziewczynce, którą spotkał przy wodzie…
Zawsze był gdzieś w tle jej życia, ona o tym nie wiedziała, aż do...
Na historię Mercy i Cassian’a czekałam najbardziej z całej serii Kings of Darkness. Nie czytałam jej wcześniej na wattpadzie, więc było to moje pierwsze spotkanie z nimi. Byłam pozytywnie nastawiona na czytanie tej książki i nie zawiodłam się, a wręcz zakochałam się już od pierwszych stron.
Historia o chłopaku, który nic nie czuł dopóki nie zjawiła się ona!! Ten motyw był tak świetne opisany i poprowadzony. Przysięgam, że dzięki temu między bohaterami było takie napięcie, że momentami musiałam odłożyć książkę z ekscytacji.
Sam styl pisania Angeliki pokochałam już dawno i w tej historii był on jeszcze lepszy. Przeczytałam tę książkę niemal w jeden dzień, wręcz nie mogąc i nawet nie chcąc się od niej oderwać.
Wykreowanie bohaterów, rozplanowanie akcji, relacje bohaterów - to wszystko było po prostu idealne i nie mogę się do niczego przyczepić. Ta historia wywołała we mnie mnóstwo emocji. Od śmiechu przez ekscytację aż po łzy. Przepadłam dla Mercy i Cassian’a i na pewno pozostaną w mojej głowie na dłużej. Polecam wam bardzo przeczytać tę książkę, jak i całą serię. Obiecuję, że się nie zwiedziecie!!
Na historię Mercy i Cassian’a czekałam najbardziej z całej serii Kings of Darkness. Nie czytałam jej wcześniej na wattpadzie, więc było to moje pierwsze spotkanie z nimi. Byłam pozytywnie nastawiona na czytanie tej książki i nie zawiodłam się, a wręcz zakochałam się już od pierwszych stron.
Historia o chłopaku, który nic nie czuł dopóki nie zjawiła się ona!! Ten motyw był...
„Ciemność jest sprzymierzeńcem kłamstwa.
Dlatego kochał ją tylko po zmroku.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle]
Seria Kings of Darkness należy do moich ulubionych i jest mi niezmiernie bliska. Znam ją jeszcze z Wattpada i już tam skradła moje serce.
Od samego początku to właśnie Cassian Delmont był moim ulubieńcem. W jego świecie nie ma miejsca na niepotrzebne relacje, a grono jego bliskich jest niewielkie.
Niezwykłe intrygująca postać, mimo młodego wieku poważny, rozsądny i oddany. Aura tajemniczości, która jest wokół niego sprawia, że pragniesz poznać jego myśli. W życiu głównie towarzyszy mu obojętność, ale znajduje się parę wyjątków.
Tym właśnie jest Mercy Bonavich. Jej obecność sprawia, że chłopak staje w obliczu nowych wyzwań. Dziewczyna nie ma lekko w życiu, a Cassian staje się jej wsparciem. Jako postać również mi się podobała i na myśl o niej nadal czuję fale emocji.
Motyw stalkera jest tutaj wykorzystany w nietuzinkowy sposób. Delmont w żaden sposób nie chce skrzywdzić Mercy. Chowa się w cieniu i dba, by dziewczynie nie stała się krzywda. To zdecydowanie wyróżnia tą książkę na tle innych z tym wątkiem.
Mimo fascynacji dziewczyną Cassianowi towarzyszy strach przed jej bliższym poznaniem. Za to Mercy próbuje się przebić przez jego mury, czuje potrzebę dowiedzieć się więcej o chłopaku, który wyciągnął do niej pomocną dłoń.
BOD to z pewnością mój faworyt z pośród wszystkich tomów serii. Ci bohaterowie sprawiają, że ich historia wyróżnia się na tle pozostałych. Z pełnym przekonaniem mogę ją polecić.🖤
„Ciemność jest sprzymierzeńcem kłamstwa.
Dlatego kochał ją tylko po zmroku.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle]
Seria Kings of Darkness należy do moich ulubionych i jest mi niezmiernie bliska. Znam ją jeszcze z Wattpada i już tam skradła moje serce.
Od samego początku to właśnie Cassian Delmont był moim ulubieńcem. W jego świecie nie ma miejsca na...
No niestety ta część to dla mnie rozczarowanie. Zacznę od tego, że miałam wysokie oczekiwania i myślałam, ze spodoba mi sie najbardziej. Od początku Miałam słabość do Cassiana. Podobało mi się, ze jest taki tajemniczy, mroczny i chłodny. Niestety ten tom mnie nudził, sama historia bohaterów i glowny wątek mnie nie przekonał . Za mało było chwil bliskości między bohaterami, a sama Marcy nie wzbudziła mojej sympatii. No i to zakończenie... Niby słodko gorzkie, ale jakoś nie czułam się po nim dobrze i miałam duży nie dosyt. Nie tylko przez takie ani inne zakończenie historii tej dwójki, ale również przez rakie zakończenie całej serii.
No niestety ta część to dla mnie rozczarowanie. Zacznę od tego, że miałam wysokie oczekiwania i myślałam, ze spodoba mi sie najbardziej. Od początku Miałam słabość do Cassiana. Podobało mi się, ze jest taki tajemniczy, mroczny i chłodny. Niestety ten tom mnie nudził, sama historia bohaterów i glowny wątek mnie nie przekonał . Za mało było chwil bliskości między...
Beauty of Darkness to finałowy tom serii ,,Kings of Darkness”, w którym poznajemy historię Cassiana. Od lat miał na oku Mercy, ponieważ go fascynowała. Gdy dziewczyna poprosiła go o podwózkę, nieświadomie wpadła w jego sidła. Coś, co z początku było tylko zwykłą znajomością, przerodziło się w coś znacznie bardziej mrocznego.
Cassian jest tajemniczym chłopakiem, który ma problem z emocjami. Jest cichy, zamknięty i bardzo spokojny. Mercy natomiast jest wybuchowa, impulsywna i nieprzewidywalna. Cassian ukrywa przed nią wiele, ale prawda zawsze wyjdzie na jaw, a gdy już wyszła zaczął się ogromny rollercoaster emocji.
Jest to najtrudniejszy z tomów. Jest mroczny, momentami przerażający i trzymający w napięciu. Zakończenie i epilog wydaje się idealne dla tych bohaterów. Nie będzie to słodki romans ale jeśli lubicie mocniejsze książki to ta powinna wam się spodobać. Mi ogromnie przypadła do gustu, chociaż nie ukrywam momentami czułam niepokój czytając ją.
Reklama z wydawnictwem niezwykłym
Beauty of Darkness to finałowy tom serii ,,Kings of Darkness”, w którym poznajemy historię Cassiana. Od lat miał na oku Mercy, ponieważ go fascynowała. Gdy dziewczyna poprosiła go o podwózkę, nieświadomie wpadła w jego sidła. Coś, co z początku było tylko zwykłą znajomością, przerodziło się w coś znacznie bardziej mrocznego.
Jak dla mnie najsłabsza część.
Kompletnie nie kupiła mnie dynamika Cassiana i Marcy. Osobno mięli bardzo ciekawe historie, ale razem nie robiła ona za wiele sensu.
No i zakończenie, słodko-gorzkie, bardzo mi się podobało, niestety nie pokrywało sie za bardzo z fabułą w moich oczach.
Jak dla mnie najsłabsza część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompletnie nie kupiła mnie dynamika Cassiana i Marcy. Osobno mięli bardzo ciekawe historie, ale razem nie robiła ona za wiele sensu.
No i zakończenie, słodko-gorzkie, bardzo mi się podobało, niestety nie pokrywało sie za bardzo z fabułą w moich oczach.
„Beauty of Darkness” to finał serii "Kings of Darkness" od @autorkaangelika @wydawnictwoniezwykle To historia, która nie próbuje być łatwa ani wygodna. To historia utkana z kłamstw, niedopowiedzeń i demonów przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie śpią.
Książka zanurza nas w świecie, w którym kłamstwa są mechanizmem obronnym, a przeszłość nigdy nie zostaje naprawdę za plecami. Cassian od pierwszego tomu był zagadką — chłodny, zdystansowany, emocjonalnie pusty. Ktoś, kto nie potrafi czuć. A jednak los sprawił, że już jako dziecko natknął się na kogoś, kto poruszył w nim coś nieznanego. To był początek czegoś, czego nigdy nie umiał nazwać, ale czego nie potrafił też zignorować.
Mercy to z kolei postać, która łamie serce swoją prawdziwością. Na zewnątrz silna, opanowana, pewna siebie, a w środku dziewczyna, która każdego dnia walczy z demonami zamkniętymi w czterech ścianach, w których powinna być bezpieczna. Jej historia jest bolesna i trudna.
Spotkanie tej dwójki nigdy nie miało się wydarzyć. A jednak staje się początkiem chaosu, który zburzył wszystko. Zmusza bohaterów do konfrontacji z prawdą i wydobywa na powierzchnię sekrety, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Ta książka nie oszczędza emocji. Pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi niszczyć to co aktualnie budujemy i jak trudno przestać uciekać, gdy ucieczka stała się jedynym znanym sposobem przetrwania.
Spodobało mi się, że w tej historii również pokazany został motyw lojalności i przyjaźni. Mimo zagrożenia, jakie Cassian sprowadził na najbliższych, nie zostaje sam. Więź między bohaterami udowadnia, że czasem to właśnie wybrane rodziny są jedynym światłem w mroku.
A to, co łączy Mercy i Cassiana - to nie jest prosta miłość. To potrzeba. Zrozumienie. Cassian chciałby móc dać Mercy wszystko, co piękne ale wie, że nie jest w stanie jej tego obiecać. I właśnie ta świadomość boli najbardziej.
„Beauty of Darkness” pokazuje, że niektóre więzi nie rodzą się z nadziei, lecz z bólu. To co czasem łączy dwoje ludzi, jest o wiele silniejsze niż miłość - nawet gdy nie ma to swojej nazwy.
#recenzja #beautyofdarkness #polskaautorka #tegodnia #cassian #mercy #kingsofdarkness #angelikakołodziej
„Beauty of Darkness” to finał serii "Kings of Darkness" od @autorkaangelika @wydawnictwoniezwykle To historia, która nie próbuje być łatwa ani wygodna. To historia utkana z kłamstw, niedopowiedzeń i demonów przeszłości, które nigdy tak naprawdę nie śpią.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zanurza nas w świecie, w którym kłamstwa są mechanizmem obronnym, a przeszłość nigdy nie zostaje naprawdę za...
Bardzo fajna seria, nie ma wyidealizowanych postaci, porusza ważne problemy, są smutne ale i szczęśliwe momenty. Zdecydowanie polecam!
Bardzo fajna seria, nie ma wyidealizowanych postaci, porusza ważne problemy, są smutne ale i szczęśliwe momenty. Zdecydowanie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„– Czuję, że coś nas łączy. Nie wiem, czy to jakakolwiek sympatia, bardziej przywiązanie, jakbym nie mógł być tym samym człowiekiem bez ciebie i jakby świat nie mógł wyglądać dokładnie tak samo bez nas.”
To historia o walce z samym sobą, o uzależnieniu od bólu i miłości, która rodzi się w mroku – tam, gdzie granice między poświęceniem a obsesją zaczynają się zacierać.
Pewnej nocy Mercy Bonavich wsiada do samochodu nieznajomego, nie przypuszczając, że ten gest stanie się początkiem niebezpiecznej gry pomiędzy cieniem a światłem. Cassian Delmont od lat obserwuje każdy jej krok – zafascynowany, uzależniony, rozdarty pomiędzy pragnieniem ochrony a potrzebą posiadania. Dla niego jej obecność to spełnienie obietnicy, której nigdy nie złożył, dla niej – ucieczka przed przeszłością, która wciąż nie daje o sobie zapomnieć.
Kiedy do miasta powraca ktoś, kto raz już odebrał Mercy poczucie bezpieczeństwa, dziewczyna szuka ratunku u mężczyzny, którego powinna unikać najbardziej. W świecie przepełnionym bólem, obsesją i sekretem, zaufanie staje się największym ryzykiem, a miłość – najgroźniejszym z uzależnień.
Cassian Delmont to najbardziej tajemniczy z Królów Ciemności — człowiek, który przez lata uczył się funkcjonować w świecie, nie czując nic. Obcy dla emocji, wycofany, obserwował życie z dystansu, dopóki pewna dziewczyna nie wdarła się w jego myśli i nie nadała sensu pustce. Mercy stała się jego światłem i przekleństwem jednocześnie — obsesją, której nie potrafił się wyrzec, choć dobrze wiedział, jak cienka jest granica między troską a szaleństwem.
Z pozoru chłodny i opanowany, w rzeczywistości to człowiek pełen sprzeczności — rozdarty między pragnieniem ochrony a potrzebą kontroli. Jego historia to nie klasyczny romans, lecz dramat wewnętrznej walki i uzależnienia od uczucia, które nigdy nie miało prawa zaistnieć.
Cassian to bohater, który burzy schematy — nie po to, by być lubianym, ale by zostać zapamiętanym.
Mercy Bonavich to bohaterka, której historia boli jeszcze długo po zamknięciu książki. Z zewnątrz wydaje się silna i niezależna, lecz wewnątrz nosi blizny, których nie sposób zobaczyć. Dorastała w cieniu bólu, przemocy i obowiązków, które odebrały jej młodość, zmuszając do szybszego dorastania. Uciekała przed wspomnieniami, próbując zagłuszyć ciszę, w której wciąż słyszała echo dawnych krzywd.
A jednak — mimo wszystko — wciąż szła naprzód. Każdy jej krok był aktem odwagi, każde westchnienie walką o przetrwanie. To kobieta, która nie prosi o litość, ale zasługuje na zrozumienie. W świecie, w którym łatwo ją ocenić, Angelika Kołodziej pokazuje, że nawet najbardziej poranione serca potrafią bić mocno – jeśli znajdą kogoś, kto je usłyszy.
To nie jest historia o klasycznej miłości — to opowieść o dwóch złamanych duszach, które odnalazły w sobie coś, czego nie potrafiły znaleźć nigdzie indziej. Mercy i Cassian przyciągają się niczym dwa przeciwne bieguny, odnajdując w swojej obecności namiastkę spokoju, nawet jeśli każde z nich niesie w sobie burzę. Ich więź jest trudna, bolesna i daleka od ideału, a jednak pełna prawdy – tej surowej, nieupiększonej, wynikającej z potrzeby zrozumienia drugiego człowieka.
Uzależnili się od siebie – nie jak zakochani, lecz jak ci, którzy próbują oddychać po latach duszenia emocji. W ich relacji nie ma przypadkowych gestów, każde spojrzenie jest obietnicą, każde milczenie – krzykiem. To historia, w której zrozumienie staje się najczystszą formą miłości, a bliskość – jedynym schronieniem przed światem, który już raz odebrał im wszystko.
„Beauty of Darkness” to książka, która łamie serce i zostaje w głowie na długo po ostatnim zdaniu. Angelika Kołodziej ponownie udowadnia, że potrafi prowadzić czytelnika przez najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu, nie gubiąc przy tym emocji i człowieczeństwa. Historia Cassiana i Mercy to nie tylko opowieść o bólu, ale o desperackiej potrzebie bliskości – o dwóch duszach, które, choć zniszczone, wciąż potrafią odnaleźć w sobie nawzajem sens istnienia.
Podczas lektury miałam wrażenie, że autorka zagląda wprost do ludzkich ran, pokazując, że nawet tam, gdzie króluje mrok, można znaleźć ślady światła. Czułam gniew, bezsilność, żal i wzruszenie – emocje, które trudno było zatrzymać w sobie. To nie historia dla każdego, bo wymaga otwartości, empatii i odwagi, by zmierzyć się z tym, co niewygodne.
Angelika stworzyła opowieść brutalną, a zarazem niezwykle prawdziwą – taką, która burzy schematy i nie pozwala przejść obok obojętnie. Dla mnie „Beauty of Darkness” to nie tylko finał serii, ale emocjonalne doświadczenie, które zostawiło po sobie ciszę pełną refleksji.
Motywy to: dark romance, przemoc psychiczna, manipulowanie dzieckiem, obrazowe opisy seksu, drastyczne wspomnienia, obrazowe opisy przemocy fizycznej, motyw stalkera, niezdrowa obsesja, tajemnice.
„– Czuję, że coś nas łączy. Nie wiem, czy to jakakolwiek sympatia, bardziej przywiązanie, jakbym nie mógł być tym samym człowiekiem bez ciebie i jakby świat nie mógł wyglądać dokładnie tak samo bez nas.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia o walce z samym sobą, o uzależnieniu od bólu i miłości, która rodzi się w mroku – tam, gdzie granice między poświęceniem a obsesją zaczynają się...
'- Może łącząca ich więź stała się znacznie
silniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?
W końcu tą historią od samego początku
kierował los. A ten …Ten bywa niesamowicie
okrutny. -'
'- Może łącząca ich więź stała się znacznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosilniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?
W końcu tą historią od samego początku
kierował los. A ten …Ten bywa niesamowicie
okrutny. -'
Cała seria świetna, chociaż dla mnie osobiście ostatnia część wypadła najgorzej. W moim odczuciu nacisk tutaj pada głównie na wydarzenia fabularne, a mniej na emocje bohaterów. Oczywiście są tutaj wydarzenia, które łapią za serce i są wartościowe - ale ja osobiście bardziej lubię skupiać się na budowaniu relacji. Ogromny plus za to, że ładnych parę razy przewijają się bohaterowie poprzednich tomów i możemy się dowiedzieć co u nich słychać. Minus ode mnie również za bardzo krótki epilog - nie wiem czy tych enigmatycznych kilka zdań miało nas pozostawić z ziarnem niepewności? W poprzednich tomach kluczowe wydarzenia działy się gdzieś w 2/3 książki, a potem pięknie mogliśmy przeżywać z bohaterami jak po trudnych przeżyciach nastają lepsze czasy - tutaj bardzo mocno mi tego zabrakło. Generalnie oczywiście polecam, fabuła bardzo ciekawie wymyślona!
Cała seria świetna, chociaż dla mnie osobiście ostatnia część wypadła najgorzej. W moim odczuciu nacisk tutaj pada głównie na wydarzenia fabularne, a mniej na emocje bohaterów. Oczywiście są tutaj wydarzenia, które łapią za serce i są wartościowe - ale ja osobiście bardziej lubię skupiać się na budowaniu relacji. Ogromny plus za to, że ładnych parę razy przewijają się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółpraca reklamowa z Wydawnictwem Niezwykłe.
𝐉𝐞𝐬𝐥𝐢 𝐢𝐬𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣𝐚 𝐫𝐨𝐳𝐧𝐞 𝐬𝐭𝐨𝐩𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐳𝐚𝐥𝐞𝐳𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐭𝐨 𝐰𝐥𝐚𝐬𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐧𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐲𝐦 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐣 𝐩𝐢𝐫𝐚𝐦𝐢𝐝𝐲, 𝐛𝐨 𝐣𝐮𝐳 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲𝐥𝐞𝐦 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐞𝐦 𝐳 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚, 𝐭𝐨 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐚 𝐬𝐢ę 𝐦𝐧𝐚.
𝐖𝐚𝐥𝐤𝐚.
Walka o życie pewnej kobiety w życiu 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐃𝐞𝐥𝐦𝐨𝐧𝐭𝐚 stała się codziennością. Chłopak ukryty pod płaszczem tajemnic z 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 na punkcie pewnej dziewczyny, która wkradła się nie postrzeżenie do jego umysłu, a z upływem lat uzależnienie co do niej wzrasta. Ostatni z 𝐊𝐫𝐨𝐥𝐨𝐰 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬𝐜𝐢 pozwala wejść do swojej głowy i odkryć co tak naprawdę ukrywa przed światem i swoimi przyjaciółmi.
Kończąc poprzednia część serii — 𝐊𝐢𝐬𝐬𝐞𝐬 moja chęć poznać skrywane wysokimi murami tajemnice przez Cassiana weszła na jeszcze wyższy poziom. Po 𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 oczekiwałam jeszcze większego mroku niż w poprzednich tomach. I zdecydowanie poznanie trzeciego chłopaka spod ciemnej gwiazdy mi to doświadczyło.
W książce możemy przeczytać w jakich okolicznościach poznali się nasi główni bohaterowie oraz odkryć jak wiele tajemnic skrywa to wydarzenie. W 𝐁𝐨𝐃 obsesja goni obsesje; skrywane sekrety kolejnymi nieoczekiwanymi zdarzeniami, a mrok obecny tuż obok nigdy nie mija. Na codzień nieobecny choć bardzo głośny.
Dziewczyną, którą jako jedynej udało się wejść głębiej do najbardziej skrytego 𝐊𝐫𝐨𝐥𝐚 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬𝐜𝐢 jest 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 𝐁𝐨𝐧𝐚𝐯𝐢𝐜𝐡. Osoba uciekająca od demonów niemal każdej nocy, aby tylko nie stawiać nim czoła. Jednak, pewnej nocy Cassian wychodzi z ukrycia i żegna się z ukrytą tożsamością, która tak bardzo strzegł.
Wydarzenia zmieniają obrót, gdy dziewczyna nie ma się gdzie udać, a jedyna osobą, którą zdążyła lepiej poznać jest poznano niedawno chłopak, jednak czy to było ich pierwsze spotkanie? A może patrząc sprzed laty w gwiazdy zakiełkowała się między nimi więź, o której jedna ze stron nie mogła zapomnieć nawet na chwilę?
Zakończenie pozostawiło nutkę niedosytu, więc niewyobrażalnie się cieszę że o tej dwójce dostajemy wzmiankę w spin offie serii.
Pomimo głębokiego zmroku w tej książce poczułam niedostrzeżone światło. Choć mawiają, najciemniej jest pod latarnią, a czytając historię tej dwójki, miałam wrażenie, że cały czas pod nią stoję.
@kochajacaczytac
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Niezwykłe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝐉𝐞𝐬𝐥𝐢 𝐢𝐬𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣𝐚 𝐫𝐨𝐳𝐧𝐞 𝐬𝐭𝐨𝐩𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐳𝐚𝐥𝐞𝐳𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐭𝐨 𝐰𝐥𝐚𝐬𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐧𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐲𝐦 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐣 𝐩𝐢𝐫𝐚𝐦𝐢𝐝𝐲, 𝐛𝐨 𝐣𝐮𝐳 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲𝐥𝐞𝐦 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐞𝐦 𝐳 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚, 𝐭𝐨 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐚 𝐬𝐢ę 𝐦𝐧𝐚.
𝐖𝐚𝐥𝐤𝐚.
Walka o życie pewnej kobiety w życiu 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐃𝐞𝐥𝐦𝐨𝐧𝐭𝐚 stała się codziennością. Chłopak ukryty pod płaszczem tajemnic z 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐚 na punkcie pewnej dziewczyny,...
𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 – 𝐀𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐤𝐚 𝐊𝐨ł𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle]
𝐐: 𝐊𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐊𝐫𝐨́𝐥 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐦?
„– 𝐶𝑧𝑢𝑗𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑐𝑜𝑠́ 𝑛𝑎𝑠 ł𝑎̨𝑐𝑧𝑦. 𝑁𝑖𝑒 𝑤𝑖𝑒𝑚, 𝑐𝑧𝑦 𝑡𝑜 𝑗𝑎𝑘𝑎𝑘𝑜𝑙𝑤𝑖𝑒𝑘 𝑠𝑦𝑚𝑝𝑎𝑡𝑖𝑎, 𝑏𝑎𝑟𝑑𝑧𝑖𝑒𝑗 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑤𝑖𝑎̨𝑧𝑎𝑛𝑖𝑒, 𝑗𝑎𝑘𝑏𝑦𝑚 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑜́𝑔ł 𝑏𝑦𝑐́ 𝑡𝑦𝑚 𝑠𝑎𝑚𝑦𝑚 𝑐𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘𝑖𝑒𝑚 𝑏𝑒𝑧 𝑐𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑖 𝑗𝑎𝑘𝑏𝑦 𝑠́𝑤𝑖𝑎𝑡 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑜́𝑔ł 𝑤𝑦𝑔𝑙𝑎̨𝑑𝑎𝑐́ 𝑑𝑜𝑘ł𝑎𝑑𝑛𝑖𝑒 𝑡𝑎𝑘 𝑠𝑎𝑚𝑜 𝑏𝑒𝑧 𝑛𝑎𝑠.”
Długo się zbierałam z przeczytaniem tej historii, ponieważ 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐳̇𝐞𝐠𝐧𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐚𝐦𝐢 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢. Na szczęście okazało się, że wyjdzie jeszcze książka o naszej 𝐊𝐫𝐨́𝐥𝐨𝐰𝐞𝐣, co bardzo mnie cieszy. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐩𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝐀𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐤𝐢, a każda jej książka zostawia po sobie ślad w mojej pamięci. W tym przypadku nie było inaczej. Nie jestem fanką książek przepełnionych bólem, a jednak ta 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 i wkradła się do mojej głowy. Autorka zaskoczyła nas czymś zupełnie innym niż zazwyczaj. To historia o 𝐝𝐰𝐨́𝐜𝐡 𝐳𝐧𝐢𝐬𝐳𝐜𝐳𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐚𝐜𝐡, które odnalazły ukojenie w sobie nawzajem. Ich relacja nie była zdrowa, ale zadawała mniej bólu niż przykra codzienność. 𝐔𝐳𝐚𝐥𝐞𝐳̇𝐧𝐢𝐥𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞, niczym od najgorszych używek. Mimo ich pokręconej relacji uważam, że byli idealnie dopasowani. 𝐑𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐥𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐢𝐧𝐧𝐲. Myślę, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby to tylko 𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧𝐚 przyciągało do tej wyjątkowej dziewczyny. Ona jednakże 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐩𝐫𝐚𝐠𝐧𝐞̨ł𝐚 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐰𝐚𝐠𝐢 i czuła przy nim rzeczy, których się nie spodziewała. 🫣
W niektórych książkach jest tak, że główni bohaterowie są 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐲𝐦𝐢 i 𝐩𝐞ł𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚𝐦𝐢, lecz mimo wszystko nikt inny nie byłby w stanie zastąpić. Nie każda 𝑳𝑰𝑻𝑬𝑹𝑨𝑪𝑲𝑨 miłość jest kolorowa i pełna tęczy. Czasami potrafi być 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐚 i 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬𝐧𝐚, lecz jednocześnie 𝐤𝐨𝐣𝐚̨𝐜𝐚. 🥺
Historia 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 jest koszmarnie bolesna i okrutna. Właśnie dlatego bardzo ją podziwiam. To 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐥𝐧𝐚 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, która przeżyła prawdziwe piekło. Na jej miejscu poddałabym się dawno temu, a ona mimo koszmaru zwanym życiem 𝐬𝐳ł𝐚 𝐝𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐨𝐝𝐮. Oczywiście nie możemy zapomnieć, że nasz główny bohater chronił i pilnował ją na każdym kroku, aby nikt nie mógł jej skrzywdzić. Nie było to w pełni możliwe, lecz i 𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐨𝐰𝐚ł, 𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐦𝐨́𝐠ł. Mimo ich naprawdę chorej sytuacji, chłopak potrafił być 𝐜𝐳𝐮ł𝐲 𝐢 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐮𝐫𝐨𝐜𝐳𝐲, co naprawdę dziwnie mi się pisze, patrząc na całą ich relację. Mimo wszystko myślę, że 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲 𝐤𝐨𝐠𝐨𝐬́ 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚ł𝐚, 𝐚 𝐨𝐧 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚ł 𝐣𝐞𝐣. 🫂
𝐂𝐚𝐬𝐬𝐢𝐚𝐧 to niesamowicie 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 i 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐳𝐲 𝐜𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤. Przez dużą część książki nie wiedziałam, co o nim myśleć. Mogliśmy go troszkę poznać w poprzednich częściach, lecz tutaj weszliśmy do jego trudnej głowy. W poprzednich tomach mogliśmy zobaczyć, jak 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐚𝐰𝐚ł 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐦 𝐛𝐥𝐢𝐬𝐤𝐢𝐦, dlatego zawsze miałam do niego sympatię, natomiast w tej historii poznajemy jego 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐮𝐦𝐲𝐬ł. Rozumiem, dlaczego trzymał się z daleka od Mercy i choć jego zachowanie (ekh, ekh… stalking, kłamanie itp.) 𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐥𝐞𝐳̇𝐚̨ 𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐦𝐨𝐫𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡, muszę przyznać, że w pokręcony sposób potrafię to zrozumieć. 𝐙𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐞𝐥𝐤𝐚̨ 𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł 𝐜𝐡𝐫𝐨𝐧𝐢𝐜́ 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐚̨ 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐞̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐰𝐲𝐰𝐨ł𝐲𝐰𝐚ł𝐚 𝐰 𝐧𝐢𝐦 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚. Gdyby nie ojciec dziewczyny, pewnie zbliżyłby się wcześniej i 𝑛𝑜𝑟𝑚𝑎𝑙𝑛𝑖𝑒, ale 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐭𝐞𝐭𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐨 𝐭𝐨 𝐦𝐨𝐳̇𝐥𝐢𝐰𝐞. Na początku recenzji wspomniałam o tym, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby była to jednostronna obsesja. Znacie te wszystkie dark romanse, gdzie główny bohater w porąbany sposób osacza główną bohaterkę. 𝐖 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐜𝐞 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐨 𝐭𝐨 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢, 𝐜𝐡𝐨𝐜́ 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐨𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐞 𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐚𝐳̇𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐞. Trzeba pamiętać, że fikcja literacka jest tylko i wyłącznie fikcją, a niektóre zachowania bohaterów (albo i ich większość) 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐲 𝐦𝐢𝐞𝐜́ 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐰 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐮 𝐫𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦. ❕
𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐮𝐳𝐞𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐧𝐢𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚𝐜𝐡, lecz nigdy jeszcze nie napisałam o czymś tak prywatnym. Kilka lat temu przez ponad rok miałam problem z płaczem, mimo że od zawsze byłam bardzo 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐚̨ i 𝐩ł𝐚𝐤𝐥𝐢𝐰𝐚̨ 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚̨. Nie będę wchodzić w szczegóły, lecz chodzi o to, że 𝐨𝐝𝐞𝐛𝐫𝐚𝐧𝐨 𝐦𝐢 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐚̨ 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜́ 𝐦𝐧𝐢𝐞. Ogromne uczucie. Właśnie dlatego jest mi strasznie żal głównego bohatera i jego braku odczuwania emocji, ponieważ w malusieńkim stopniu wiem, jak to jest. Różnica między nami jest taka, że 𝐨𝐧 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐢𝐜𝐡 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐜𝐳𝐮𝐰𝐚ł (nie licząc przy Mercy), a 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐜𝐢𝐞̨𝐭𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨, 𝐥𝐞𝐜𝐳 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐧𝐞 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐞. Czułam się tragicznie. Może z tego powodu trochę rozumiem (lecz nie romantyzuję!) obsesję Cassiana na punkcie Mercy i tego, że 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐜𝐳𝐮ł 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨. W tamtym okresie wielokrotnie próbowałam wywołać w sobie płacz, aby znów poczuć się sobą, tak jak 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐲 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫 𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐨𝐰𝐚ł 𝐳𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐞𝐥𝐤𝐚̨ 𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐰𝐲𝐰𝐨ł𝐚𝐜́ 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐞. Dopiero po tym ponad roku sytuacja się poprawiła, a ja znowu czułam się 𝑛𝑜𝑟𝑚𝑎𝑙𝑛𝑎. 😣 Skoro już mówię o utożsamianiu się z kimś, to myślę, że jednym z największych zaskoczeń było dla mnie to, że w malutkim stopniu 𝐨𝐝𝐧𝐚𝐥𝐚𝐳ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐰 𝐌𝐞𝐫𝐜𝐲. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Nie przeżyłam tak brutalnej historii, ale pewien fragment 𝐝𝐨𝐭𝐤𝐧𝐚̨ł 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞̨, a Angelika wkradła się do skrywanych myśli mojego umysłu. ☹️
𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 to historia pełna mroku i trudnych wyborów. Myślę, że czytając ją trzeba mieć 𝐨𝐭𝐰𝐚𝐫𝐭𝐲 𝐮𝐦𝐲𝐬ł, ale zarazem 𝐨𝐝𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐚𝐜́ 𝐟𝐢𝐤𝐜𝐣𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢. Pod żadnym pozorem nie wolno romantyzować zdarzeń z tej książki. W literaturze coś może mieć sens, lecz 𝐰 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐲𝐦 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐞 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐞 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐫𝐳𝐲𝐜́. Jeśli jesteście pełnoletni i zapoznaliście się z ostrzeżeniami, warto przeczytać tę lekturę, lecz pamiętajcie, że niezależnie od wieku, 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲𝐜́ 𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐢 𝐧𝐚 𝐝𝐚𝐧𝐚̨ 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞̨. Ja sama mam takie książki, których nie chcę przeczytać, ponieważ wiem, że byłyby dla mnie za mocne, a mam prawie 21 lat. 𝐊𝐚𝐳̇𝐝𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲ł 𝐜𝐨 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨, dlatego zawsze przed sięgnięciem po daną lekturę, przeczytajcie dokładnie ostrzeżenia, o ile dana pozycja je ma. 🖤
𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
𝐁𝐞𝐚𝐮𝐭𝐲 𝐨𝐟 𝐃𝐚𝐫𝐤𝐧𝐞𝐬𝐬 – 𝐀𝐧𝐠𝐞𝐥𝐢𝐤𝐚 𝐊𝐨ł𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle]
𝐐: 𝐊𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐊𝐫𝐨́𝐥 𝐂𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐚𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐦?
„– 𝐶𝑧𝑢𝑗𝑒̨, 𝑧̇𝑒 𝑐𝑜𝑠́ 𝑛𝑎𝑠 ł𝑎̨𝑐𝑧𝑦. 𝑁𝑖𝑒 𝑤𝑖𝑒𝑚, 𝑐𝑧𝑦 𝑡𝑜 𝑗𝑎𝑘𝑎𝑘𝑜𝑙𝑤𝑖𝑒𝑘 𝑠𝑦𝑚𝑝𝑎𝑡𝑖𝑎, 𝑏𝑎𝑟𝑑𝑧𝑖𝑒𝑗 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑤𝑖𝑎̨𝑧𝑎𝑛𝑖𝑒, 𝑗𝑎𝑘𝑏𝑦𝑚 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑜́𝑔ł 𝑏𝑦𝑐́ 𝑡𝑦𝑚 𝑠𝑎𝑚𝑦𝑚 𝑐𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘𝑖𝑒𝑚 𝑏𝑒𝑧 𝑐𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑖 𝑗𝑎𝑘𝑏𝑦 𝑠́𝑤𝑖𝑎𝑡 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑜́𝑔ł 𝑤𝑦𝑔𝑙𝑎̨𝑑𝑎𝑐́ 𝑑𝑜𝑘ł𝑎𝑑𝑛𝑖𝑒 𝑡𝑎𝑘 𝑠𝑎𝑚𝑜 𝑏𝑒𝑧 𝑛𝑎𝑠.”
Długo się zbierałam z...
ʙᴇᴀᴜᴛʏ ᴏꜰ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ- ᴀɴɢᴇʟɪᴋᴀ ᴋᴏᴌᴏᴅᴢɪᴇᴊ
{współpraca reklamowa }
„ᴄᴢᴀꜱᴇᴍ ɴɪᴇ ᴍᴜꜱɪꜱᴢ ᴢɴᴀᴄ́ ᴅᴏʙʀᴢᴇ ᴄᴢᴌᴏᴡɪᴇᴋᴀ, ʙʏ ᴡɪᴇᴅᴢɪᴇᴄ́, ᴢ̇ᴇ ᴍᴏᴢ̇ᴇꜱᴢ ᴍᴜ ᴢᴀᴜꜰᴀᴄ́.”
To ostatni tom królów ciemności. A ja nie byłam gotowa na pożegnanie. Na pożegnanie w takim stylu…
Beauty of Darkness to historia o Cassianie i Mercy- najbardziej mroczna, pełna tajemnic i posiadająca jeszcze więcej bólu. Wylałam na niej morze łez, i dawno nie czułam tak silnego bólu z głównymi bohaterami co przy tej pozycji. Ale od początku…
„ᴀ ɢᴅʏ ᴡᴢɴɪᴏ́ꜱᴌ ᴏᴄᴢʏ ᴋᴜ ɴɪᴇʙᴜ ɪ ᴜꜱ́ᴍɪᴇᴄʜɴᴇ̨ᴌᴀ ꜱɪᴇ̨ ᴅᴇʟɪᴋᴀᴛɴɪᴇ ɴᴀ ᴡɪᴅᴏᴋ ɢᴡɪᴀᴢᴅ, ɴᴏɢɪ ꜱɪᴇ̨ ᴘʀᴢᴇᴅ ɴɪᴍ ᴜɢɪᴇ̨ᴌʏ. ᴏᴅɴɪᴏ́ꜱᴌ ᴡʀᴀᴢ̇ᴇɴɪᴇ, ᴢ̇ᴇ ᴊᴜᴢ̇ ɴɪᴇ ᴛʏʟᴋᴏ ᴏɴ ᴅᴏꜱᴛʀᴢᴇɢᴀ ᴘɪᴇ̨ᴋɴᴏ ᴄɪᴇᴍɴᴏꜱ́ᴄɪ.”
Cassian Delmont jest jednym z czterech głównych bohaterów serii Kings of Darkness. Jest postacią zupełnie nieoczywistą i pełną zagadek, a zarazem jest spełnieniem pragnień czytelnika. Od najmłodszych lat nie czujący absolutnie nic- ani smutku, ani złości ani szczęścia. Nie czujący żadnych ludzkich uczuć… Lecz do czasu. W momencie pierwszego spotkania z Mercy Bonavich. Ich pierwsze spotkanie jak się okazuje wydarzyło się gdy byli dziećmi. To właśnie tego dnia chłopak poczuł. Pierwszy raz poczuł. Od tamtego momentu zapragnął tej dziewczyny do takiego stopnia, że przez lata żył w jej cieniu.
Ciąg dalszy w komentarzu…
Ta książka to nie tylko mroczna historia o miłości. W tej książce nie ma czegoś takiego jak miłość. Autorka skrupulatnie pokazuje i udowadnia, że tu mamy do czynienia z czymś znacznie mocniejszym od miłości. Mercy i Cassian przy sobie czują. Z boku może wydawać się to banalne, jednak po przeczytaniu książki wszystko co zostało w niej zawarte brzmi głębiej, inaczej, mocniej. Historia Mercy, to co przeżyła wstrząsnęła mną do tego stopnia, że ze strony na stronę miałam coraz bardziej ochotę ją przytulić. Cassian, w którym znalazła azyl, któremu zaufała, który był osobą która wiedziała o niej prawie wszystko… Nie mam słów by opisać to jak bardzo było mi żal każdej chwili, gdzie nie mógł być przy niej, gdy ona potrzebowała obecności kogoś kto ją wesprze.
„ᴛᴀᴋ ꜱᴍᴀᴋᴏᴡᴀᴌᴏ ɴɪᴇʙᴏ. ɪ ᴛᴀᴋ ꜱᴍᴀᴋᴏᴡᴀᴌᴀ ɴᴀᴊᴘʀᴀᴡᴅᴢɪᴡꜱᴢᴀ ᴄɪᴇᴍɴᴏꜱ́ᴄ́. ᴛᴀᴋ ᴡᴌᴀꜱ́ɴɪᴇ ꜱᴍᴀᴋᴏᴡᴀʟɪꜱ́ᴍʏ ᴍʏ. ᴛʏᴍ ʙʏʟɪꜱ́ᴍʏ.”
Beauty of Darkness to także książka, która przedstawia trudne relacje rodzinne, to jak ważne jest wsparcie bliskich, oraz przyjaciół. Królowie ciemności jak zawsze zgrali się w jedno, w świetle problemów lecz także w momentach dnia codziennego.
Jest to pozycja zdecydowanie dla starszych czytelników. Angelika, zrobiłaś kawal dobrej roboty, a finał serii okazał się spełnieniem moich najśmielszych oczekiwań. Morał tej historii jest taki, że przy odpowiednim człowieku, wszystko jest prawdziwe. Każdy z bohaterów Kings of Darkness pokazał wiele. Te książki to nie tylko literki na papierze. To nie tylko puste słowa. To nie tylko błahe historie. Jesteśmy w stanie wyczytać z nich wiele, wszystko zależy od nas samych. A gdy pewnego dnia będziecie leżeć i patrzeć nocą w niebo pomyślcie, że gdzieś tam daleko jest Mercy i Cassian, i patrzą na te same gwiazdy, co Wy.
ʙᴇᴀᴜᴛʏ ᴏꜰ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ- ᴀɴɢᴇʟɪᴋᴀ ᴋᴏᴌᴏᴅᴢɪᴇᴊ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to{współpraca reklamowa }
„ᴄᴢᴀꜱᴇᴍ ɴɪᴇ ᴍᴜꜱɪꜱᴢ ᴢɴᴀᴄ́ ᴅᴏʙʀᴢᴇ ᴄᴢᴌᴏᴡɪᴇᴋᴀ, ʙʏ ᴡɪᴇᴅᴢɪᴇᴄ́, ᴢ̇ᴇ ᴍᴏᴢ̇ᴇꜱᴢ ᴍᴜ ᴢᴀᴜꜰᴀᴄ́.”
To ostatni tom królów ciemności. A ja nie byłam gotowa na pożegnanie. Na pożegnanie w takim stylu…
Beauty of Darkness to historia o Cassianie i Mercy- najbardziej mroczna, pełna tajemnic i posiadająca jeszcze więcej bólu....
Jaka książka ostatnio przeniosła Was do świata fabuły i nie chciała oddać? 🤔
Książka skupia się na relacji między Mercy Bonavich a Cassianem Delmontem. Jest to mroczny romans z motywem stalkera, co odróżnia go od poprzednich części.
Główna bohaterka, Mercy, zmaga się z traumatyczną przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Jej życie to walka z demonami z przeszłości, w tym trudnymi relacjami rodzinnymi, a także przemocą fizyczną i psychiczną. Kiedy do miasta powraca osoba, która odcisnęła na jej życiu piętno, szuka pomocy u tajemniczego Cassiana.
Cassian jest postacią złożoną i cichą. Przez lata obserwował każdy krok Mercy, a jego emocje są trudne do zdefiniowania. A w zasadzie ich nie ma. Z pozoru obojętny i zamknięty, skrywa głęboką obsesję na punkcie dziewczyny. Ich relacja rozwija się na nietypowych fundamentach: początkowo opiera się na napięciu i potrzebie, a nie na klasycznym romantyzmie. Mimo to, między nimi tworzy się silna więź, w której Mercy odnajduje ukojenie i wsparcie.
Fabuła książki porusza trudne i ciężkie tematy, takie jak stalking, manipulacja, przemoc. Jednocześnie, autorka wplata w tę mroczną historię elementy romansu, a także podkreśla znaczenie przyjaźni. Relacja Cassiana i Mercy jest mroczna, nieidealna, a momentami trzymająca w napięciu, co sprawia, że jest to historia przepełniona emocjami i nieoczywistymi zwrotami akcji.
Jeslit tego Wam mało to autorka dokładna z@bój$two i bezwzględne oddanie.
Zakończenie zostawiło we mnie ogromny niedosyt i takie "ale jak to?!". Dopiero po przemyśleniu wydarzeń doszłam do wniosku, że jest wręcz epickie oraz idealne dla Cassiana. Szczególnie biorąc pod uwagę brak odczuwania emocji przez mężczyznę.
Juz od pierwszych stron napięcie łapie czytelnika w swoje macki i nie puszcza aż do ostatniego zdania epilogu. Nie raz i nie dwa kończyłam ze szczęka na podłodze w ogromnym szoku.
Dosłownie przeniosłam się do świata Cassiana i Mercy, a to mi się rzadko zdarza.
Jaka książka ostatnio przeniosła Was do świata fabuły i nie chciała oddać? 🤔
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka skupia się na relacji między Mercy Bonavich a Cassianem Delmontem. Jest to mroczny romans z motywem stalkera, co odróżnia go od poprzednich części.
Główna bohaterka, Mercy, zmaga się z traumatyczną przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Jej życie to walka z demonami z przeszłości, w tym...
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝐏𝐀𝐓𝐑𝐎𝐍𝐀𝐂𝐊𝐀
Beauty of Darkness - Angelika Kołodziej
„Tamtego wieczoru wsiadłam do samochodu Cassiana Delmonta, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że to on jest człowiekiem od wielu lat śledzącym każdy mój krok."
[współpraca reklamowa ೃ⁀➷]
𝐨 𝐜 𝐞 𝐧 𝐚: ∞
Na samym początku chciałabym podziękować Angelice, za taką szansę! Dziękuję Ci za zaufanie, którym mnie obdarzyłaś, dając mi historię Mercy i Cassiana pod moje skrzydła. Nigdy nie sądziłam, że będę częścią serii „Kings of Darkness”. Dziękuję. 🖤
Nadeszła pora na trzeciego i zarazem ostatniego Króla Ciemności.
Twórczość Angeliki Kołodziej poznałam na początku tego roku i już po pierwszej książce, którą przeczytałam pierwszego miesiąca tego roku bez skrupułów stwierdziłam, że jej twórczość to moje odkrycie roku. Każda następna książka utwierdza mnie, że się nie myliłam, bo kolejne książki sprawiają, że moja miłość do nich jeszcze bardziej rośnie! Pióro, którym włada autorka jest tak przyjemne, że nim się obróciłam czytałam ostatnią stronę. Beauty of Darkness to pozycja, która was pochłonie, a piękny warsztat pisarski Angeliki sprawi, że zachwyt napewno was dopadnie. Ta historia jest dopięta na ostatni guzik, nie ma do czego się przyczepić! Każdy wątek został idealnie przeprowadzony, odkrywamy każdą tajemnicę stopniowo, przez co nie sposób się oderwać od książki. Angelika ponownie dała nam arcydzieło w postaci książki.
Cassian Delmont od dziecka różnił się od innych. Emocje były dla niego czymś obcym. Czuł zupełnie nicość, do momentu, kiedy jako chłopiec spotkał pewną dziewczynkę. Dziewczynka, która sprawiła, że wszystko w nim ożywia. Od tamtego momentu obserwował ją niemal codziennie i na nic więcej sobie nie pozwał. Aż do dnia, w którym Mercy Bonavich wsiadła do jego samochodu. Dla Cassiana było to ogromne wydarzenie, w końcu dziewczyna, która od dawna go fascynuje, znalazła się w jego zasięgu.
„Beauty of Darkness” to zwieńczenie serii Królów ciemności. Historia poświęcona Cassianowi to z pewnością książka, na którą czekało wiele osób, bo przedsmak dostajemy już w poprzednich częściach. Jednak samego bohatera prawie wcale nie znamy. Wiemy zaledwie to, że obserwuje pewną dziewczynę, której myśli pragnął posiąść. Ta część różni się od poprzednich. Jest spojona mrokiem oraz tajemniczością. Ten klimat nadaje niepowtarzalnych odczuć oraz sprawia, że czytelnik płynie przez tę pozycję z zapartym tchem. Podczas czytania towarzyszyła mi gama emocji. W pewnych momentach towarzyszył mi nawet stres, bo nie byłam w stanie przewidzieć, co może się wydarzyć. Motyw stalkera, który swoją drogą był wykreowany g e n i a l n i e, przyprawiał mnie o ciarki. Angelika rewelacyjnie przeprowadziła fabułę, nie ma tu miejsca na nudę!
Cassian. Trzeci Król Ciemności. Jego postać zaintrygowała mnie już w pierwszej części serii „Kings of Darkness”. Od tamtego momentu czekałam z utęsknieniem na jego historię. Cassian to chodząca zagadka, co sprawia, że czytelnik jeszcze bardziej pragnie poznać jego postać, skrywane tajemnice, wejść do jego głowy i poznać każdą myśl. A poznawanie ich było świetnym przeżyciem, a moja ciekawość została nakarmiona.
Mercy Bonavich spędza większość czasu na imprezach, robi to po to, by uciec od mrocznych wspomnień oraz próbowała w ten sposób uleczyć swoją duszę. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że jej historia będzie aż tak bolesna, a łzy będą uciekać spod moich powiek w trakcie czytania rozdziałów z jej perspektywy. Już w młodym wieku spadło na nią wiele obowiązków, takich jak prowadzenie rodzinnego biznesu oraz obowiązki, które należały do jej mamy. Wykreowanie postaci Mercy sprawiło, że naprawdę ją polubiłam. Jest niesamowicie silną kobietą, która zasługuje na szczęście.
Relacja głównych bohaterów to niecukierkowy romans, w zasadzie ich relacja jest skomplikowana i sama nie wiem, jak mam ją ująć w słowa. Mercy oraz Cassian wracali do siebie, bo znaleźli w swoich ramionach zrozumienie oraz ukojenie. Gdybym miała określić ich relacje jednym słowem byłyby to emocje. Ich historia była przepełniona emocjami, które i udzieliły się mnie, przez co wraz z bohaterami wszystko przeżywałam.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o relacji Królach Ciemności. Są dla siebie rodziną nie taką z krwi, ale z wyboru. Chronienie siebie nawzajem oraz wsparcie to ich priorytety. Nieważne, w jakiej sytuacji się znajdą, zawsze sobie pomagają, nie zważając na konsekwencję.
Jest to dark romans, książka spowiła mrokiem czasem i bólem, tak że przed sięgnięciem po ten tytuł koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniem.🖤🥀
A więc to koniec. Koniec historii o Królach Ciemności, co sprawia, że uderza mnie smutek, gdyż ta seria totalnie mnie pochłonęła, kradnąc moje serce. Na szczęście dostaniemy jeszcze jedną książkę z tego uniwersum – spin off o siostrze Astona – Violet, na który czekam z ogromną niecierpliwością!🌼
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 𝐏𝐀𝐓𝐑𝐎𝐍𝐀𝐂𝐊𝐀
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeauty of Darkness - Angelika Kołodziej
„Tamtego wieczoru wsiadłam do samochodu Cassiana Delmonta, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że to on jest człowiekiem od wielu lat śledzącym każdy mój krok."
[współpraca reklamowa ೃ⁀➷]
𝐨 𝐜 𝐞 𝐧 𝐚: ∞
Na samym początku chciałabym podziękować Angelice, za taką szansę! Dziękuję Ci za zaufanie, którym mnie...
[współpraca reklamowa]
Zajebiste! A ta końcówka? Piękniejszej chyba nigdy nie czytałam. Była tak odpowiednia i idealnie podsumowała całą relację bohaterów. Nic innego nie byłoby tak dobre dla nich jak to.
Piszę tą recenzję z perspektywy osoby, która nie czytała poprzednich tomów. Wiedziałam, że ten jest niezależny od pierwszych, a jedynie występują spojlery do poprzednich. Nawet mi to nie przeszkadzało i tak mi się spodobało, że muszę przeczytać poprzednie.
Autorka ma świetny styl pisania. Jej pióro jest lekkie, a zarazem pełne emocji. Każda scena z Cassianem i myśli Mercy były przesiąknięte mrokiem, a zarazem solidną dawką emocji. Autorka wykreowała bohaterów, jakby byli prawdziwymi ludźmi i to oni opowiadali swoją historię.
Podczas czytania czułam autentyczność ich zachowań, myśli, a nawet pragnień. Ich relacja była idealnie nieidealna. Była skomplikowana, a zarazem nie było jej wcale. Cała znajomość opierała się na pragnieniu bliskości Mercy i obsesji Cassiana. Ale szczerze mówiąc niczego mi nie brakowało w ich znajomości.
Mega mi się spodobała kreacja Cassiana. Miał obsesje na punkcie Mercy, a zarazem nie była ona aż tak „chora”. Chronił kobietę i na każdym kroku o nią dbał. Był jej stalkerem, a zarazem jej aniołem stróżem. Można mu zarzucić wiele, ale na pewno nie to, że miał złe motywy.
Książka jest mroczna, momentami mocna i tajemnicza, trzyma w napięciu do ostatnich stron. Idealnie się wpasowała w mój gust czytelniczy. Ta książka zasłużyła na większy rozgłos wśród miłośników dark romansów i wielbicieli stalkerów!
Na koniec dodam jeszcze, że prolog i epilog napisany z trzeciej osoby był mega ciekawym zabiegiem.
[współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZajebiste! A ta końcówka? Piękniejszej chyba nigdy nie czytałam. Była tak odpowiednia i idealnie podsumowała całą relację bohaterów. Nic innego nie byłoby tak dobre dla nich jak to.
Piszę tą recenzję z perspektywy osoby, która nie czytała poprzednich tomów. Wiedziałam, że ten jest niezależny od pierwszych, a jedynie występują spojlery do poprzednich....
„Beauty of Darkness” to zdecydowanie inna książka niż poprzednie części tej serii. Spokojnie można ją podciągnąć pod dark romance z motywem stalkera, a w tle mamy rodzinne tajemnice i sporo okrucieństwa. Jest ciężka, mroczna, a bohaterowie… bardzo nietypowi.
W tej części lepiej poznajemy Cassiana, który pojawiał się już wcześniej, oraz Mercy - jego jedyną słabość, jedyny powód do życia i właściwie jedyną osobę, dzięki której cokolwiek czuje. Od zawsze zmagał się z brakiem emocji – aż do momentu, gdy spotkał ją. Od tamtej pory był gdzieś z tyłu, w cieniu, obserwował, nie wychylał się… bo wiedział, jakie mogą być tego konsekwencje. Aż w końcu to Mercy zaczęła się nim fascynować, i wtedy jego postanowienie, by trzymać się na dystans, legło w gruzach.
Ależ ta historia miała potencjał! Chłopak, który praktycznie nie ma uczuć, chyba że chodzi o nią? Brzmi świetnie i naprawdę bawiłam się dobrze. Tyle że… było to do końca to czego się spodziewałam.
Moim największym problemem z tą książką było to, że nie do końca rozumiałam więź między bohaterami i to dziwne uczucie, które się między nimi pojawiło. Mercy właściwie ot tak zaufała Cassianowi, a ich relacja po prostu się pojawiła i trwała - bez fazy poznawania się, bez pogłębiania emocji czy jakiegokolwiek rozwoju.
Cassian to po prostu chłopak bez emocji, z obsesją na punkcie Mercy – i to właściwie wszystko, co się o nim dowiedziałam. A szkoda, bo intrygował mnie już wcześniej i mam wrażenie, że jego potencjał nie został do końca wykorzystany.
To zdecydowanie najtrudniejszy tom z całej serii. Bohaterowie mierzą się z ogromnymi problemami. Jest mrocznie, smutno i momentami przerażająco. I tak naprawdę jedyne, na co liczymy podczas czytania, to happy end. Czy się go doczekamy? No właśnie… to już musicie sprawdzić sami.
Dodatkowo – ta część zawiera naprawdę niewiele nawiązań do poprzednich, więc możecie ją śmiało czytać nawet bez znajomości wcześniejszych tomów.
Mimo kilku niedociągnięć - dobrze się bawiłam, a całą tę serię polecam z ręką na sercu! (a trzeci tom szczególnie!)
„Beauty of Darkness” to zdecydowanie inna książka niż poprzednie części tej serii. Spokojnie można ją podciągnąć pod dark romance z motywem stalkera, a w tle mamy rodzinne tajemnice i sporo okrucieństwa. Jest ciężka, mroczna, a bohaterowie… bardzo nietypowi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części lepiej poznajemy Cassiana, który pojawiał się już wcześniej, oraz Mercy - jego jedyną słabość, jedyny...
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ
ᴛʏᴛᴜᴌ: ʙᴇᴀᴜᴛʏ ᴏꜰ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ᴀɴɢᴇʟɪᴋᴀ ᴋᴏᴌᴏᴅᴢɪᴇᴊ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ɴɪᴇᴢᴡʏᴋᴌᴇ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯✯✯✯✯
𝐎𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐞: 𝟏𝟖+
[wspolpraca reklamowa]
Enjoy ❤️
Mercy Bonavich, czyli obsesja Cassiana Delmonta, ale dlaczego nią została?
Od zawsze czuła czyjś oddech na karku jednak nigdy nie potrafiła dostrzec w mroku jego właściciela…
Aż do pewnej nocy kiedy wszystko się zmieniło i zdecydowała się na podwózkę Cassiana do domu, nie wiedząc wtedy, że
od teraz zmieni się wszystko.
Mercy odnajduje w Cassianie spokój i zrozumienie, jednak nie wie wszystkiego…
A ON tylko czai się w mroku…
Ostatni tom Królów Ciemności i zdecydowanie moja ulubiona część. Myślałam, że historii Laurette i Astona nic nie przebije, jednak Cassian i Mercy? WoW
Angelika totalnie poruszyła moim sercem i emocjami. Każdą możliwą. Jest to bolesna i łamiąca serce historia. Poczułam się rozkruszona na małe kawałeczki. Podczas czytania bałam się co będzie dalej i gdzie jeszcze uderzy autorka.
Nie jest to łatwa historia, porusza bardzo trudne i skomplikowane tematy. Angelika zagłębia się w tematy stalkingu, manipulacji i brutalnej przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej. Każde wspomnienie
z dzieciństwa Mercy bolało coraz mocniej.
Jednocześnie nie pozostawia bohaterów samych sobie. Wokół nich również tworzy intrygi. Oni sami są świetnie wykreowanymi postaciami. Nie można odmówić Angelice tego, że skupiła się na każdym najmniejszym szczególe.
Główni bohaterowie są niezwykle intrygującymi i złożonymi postaciami. Cassian? Pomimo tego, że znamy go
z poprzednich części tak naprawdę nie wiemy o nim za wiele, tutaj Angelika pozwala nam wejść do jego głowy i pokazuje schemat oraz sposób jego myślenia. Jest to osoba niezwykle inteligentna i kalkulująca każdy następny ruch, jednak przy Mercy stracił kontrolę…
Mercy? Kobieta która jest jednym wielkim znakiem zapytania. Pokazuje nam wiele twarzy, pośród nich ukrywając za maską tą prawdziwą. Wszystkie jej wspomnienia, koszmary i myśli były bolesne i pozostawiały mnie patrzącą przed siebie na wiele godzin. Zwłaszcza po zakończeniu.
Ich historia jest inna. W każdym tego słowa znaczeniu. Nie trzyma się żadnych schematów, nie możemy przewidzieć tego co będzie dalej. Jedno jest pewne - boli i skłania do przemyśleń.
Pożegnanie z Królami Ciemności boli, jednak napewno jeszcze kiedyś do nich wrócę… Bo o nich nie da się zapomnieć. Każdy z nich jest inny i ma inną historię, jednocześnie pośród wszelkiego zła i mroku odnaleźli siebie na wzajem. To jest najważniejsze.
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toᴛʏᴛᴜᴌ: ʙᴇᴀᴜᴛʏ ᴏꜰ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ᴀɴɢᴇʟɪᴋᴀ ᴋᴏᴌᴏᴅᴢɪᴇᴊ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ɴɪᴇᴢᴡʏᴋᴌᴇ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯✯✯✯✯
𝐎𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐞: 𝟏𝟖+
[wspolpraca reklamowa]
Enjoy ❤️
Mercy Bonavich, czyli obsesja Cassiana Delmonta, ale dlaczego nią została?
Od zawsze czuła czyjś oddech na karku jednak nigdy nie potrafiła dostrzec w mroku jego właściciela…
Aż do pewnej nocy kiedy wszystko się...
„𝓑𝓮𝓪𝓾𝓽𝔂 𝓸𝓯 𝓓𝓪𝓻𝓴𝓷𝓮𝓼𝓼” - Angelika Kołodziej [18+]
Q: Wasza ulubiona seria to?
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle @autorkaangelika ]
🌙”Trzymała mnie przy sobie za pomocą niewidzialnej liny i gdziekolwiek by się nie udała, ja czołgałbym się za nią, bo właśnie do tego zostałem stworzony.”🌙
3.75/5 ⭐️
𝓜𝓮𝓻𝓬𝔂 𝓑𝓸𝓷𝓪𝓿𝓲𝓬𝓱 od lat czuje się obserwowana, jednak kroczący za nią cień nie napawa jej strachem. On otacza ją kokonem bezpieczeństwa.
Gdy pewnej nocy wsiada do samochodu 𝓒𝓪𝓼𝓼𝓲𝓪𝓷𝓪 𝓓𝓮𝓵𝓶𝓸𝓷𝓽𝓪, nie spodziewa się, że to właśnie on śledzi każdy jej krok. Jego od lat pielęgnowana obsesja na punkcie Mercy wymyka sie spod kontroli, gdy dziewczyna domaga się jego uwagi i towarzystwa.
A kiedy on wyjdzie z cienia, wyciągnie na światło dzienne wszystkie mroczne tajemnice.
𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪:
Czy Beauty of Darkness jest zakończeniem serii na jakie liczyłam?
Niestety nie i nad moją głową kłębi się masa znaków zapytania.
Kocham styl pisania Angeliki. Tworzy historie, które pochłaniają czytelnika i wywołują w nim cały kalejdoskop emocji. Jej bohaterowie są wielowarstwowi i każdy z nich jest wyjątkową, odrębną jednostką.
Mimo wszystko czuję zawód po odłożeniu finałowego tomu Kings Of Darkness. Nie poczułam tu tej ekscytacji .
Chyba liczyłam na coś lepszego. Coś co zmiecie mnie z planszy jak poprzednie trzy części.
Cassian jest bohaterem, który wzbudził moje zainteresowanie już w pierwszym tomie. Lubię takich mężczyzn w książkach. Skrytych, poważnych, chodzących w garniturach i zawsze trzymających rękę na pulsie. Jest w nich coś pociągającego, kiedy ich myśli pozostają zasnute mgłą i niedostępne dla czytelnika.
Mam jednak wrażenie, że jego historia została zamieniona w speed run.
Cała ta obsesja i łączące ich z Mercy „niewidzialne nici przyciągania” zamiast być przedstawione tak, że w nie uwierzę, zostały wepchnięte mi na siłę pod pachę z dopiskiem „tak ma być i już”.
Jest mi przykro, ale nie kupuję tego kompletnie.
Zabrakło mi może zamiast wspomnień z dzieciństwa, to wspomnień z tych wszystkich poprzednich lat kiedy ją chronił?
Zabrakło mi więcej chwil spędzanych razem jako kumple, czy przyjaciele.
Cała ich relacja wybuchła mi po prostu w twarz.
Mercy jest dziwną bohaterką i nawet nie potrafię opisać moich uczuć względem niej.
Trochę miałam do niej niesmak. Trochę czułam, że jest kompletnie inna niż przedstawia samą siebie. Ciężko było mi ją zrozumieć.
Cassian jest totalnym simpem i chociaż lubię takich bohaterów, przy Mercy stracił cały charakter. Momentami było to całkiem urocze, a momentami dawał vibe szczeniaka biegającego pod nogami.
Mam też wrażenie, jakbym przez te ponad 400 stron w ogóle ich nie poznała.
Cały wątek z problemami rodzinnymi Mercy był mi kompletnie obojętny, a jego finał wydawał się napisany na szybko i niedokładnie.
Chociaż liczyłam też na inne zakończenie, to je akurat rozumiem i czuję, że po prostu pasuje do tych bohaterów.
Mimo wszystko, cała seria plasuje się u mnie dość wysoko i nie mogę odmówić Angelice talentu. Czekam na kolejne książki spod jej pióra.
„𝓑𝓮𝓪𝓾𝓽𝔂 𝓸𝓯 𝓓𝓪𝓻𝓴𝓷𝓮𝓼𝓼” - Angelika Kołodziej [18+]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toQ: Wasza ulubiona seria to?
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle @autorkaangelika ]
🌙”Trzymała mnie przy sobie za pomocą niewidzialnej liny i gdziekolwiek by się nie udała, ja czołgałbym się za nią, bo właśnie do tego zostałem stworzony.”🌙
3.75/5 ⭐️
𝓜𝓮𝓻𝓬𝔂 𝓑𝓸𝓷𝓪𝓿𝓲𝓬𝓱 od lat czuje się obserwowana, jednak kroczący za...
Historia Cassiana i Mercy to rodzaj tej o której człowiek szybko nie zapomni. Strasznie nie mogłam się doczekać aż wreszcie będę mogła przeczytać tę dwójkę na papierze. Ich część jest niezwykle mroczna i tajemnicza, co osobiście uwielbiam. Pomimo tego, że czytałam całą serię na wattpadzie to z każdą stroną przeżywałam wszystko na nowo. Każda emocja, każdy plot twist, każde wypowiedziane słowo. Czytając tę część przeżywałam przeróżne emocje, od smutku, po łzy wzruszenia i rozpaczy. Jest to historia dla każdego kto lubi dreszczyk emocji i tajemnicy. Chciałabym zaznaczyć, że nie popieram działań głównego bohatera, nie jest to normalne zachowanie.
Cassian Delmont to mężczyzna, którego mogliśmy trochę poznać w poprzednich tomach, lecz tak naprawdę nie wiedzieliśmy o nim zbyt wiele. Dopiero w "Beauty of Darkness" poznaliśmy go w całości, odkrytego, bezbronnego, z obsesją na punkcie Mercy. Chłopak nie miał łatwego życia, w szczególności, gdy jako już mały chłopiec nic nie czuł, nie odczuwał żadnych emocji, żadnego smutku, radości czy złości.
Mercy Bonavich to dziewczyna, której życie było piekłem. Z zewnątrz wyglądało na kolorowe, lecz w środku zżerało ją od środka. Otchłań pochłaniała ją kawałek po kawałku. Sytuacja rodzinna przygniatała ją dzień za dniem. Ojciec, który znęcał się nad jej matką fizycznie zostawiał je i wracał. Nigdy nie było wiadomo kiedy nastąpi jego powrót, którego Mercy za każdym razem tak bardzo się bała. Miał on okropne metody wychowawcze względem jej i matki. Dziewczyna od kilku lat czuła na sobie spojrzenie oczu, czyjąś obecność, jakby ktoś chodził w jej cieniu, lecz nie wiedziała dokładnie co lub kto nią był. Ciemność kroczyła za nią krok w krok, lecz ona wcale się jej nie bała. Czasami pragnęła, aby w końcu została przez nią pochłonięta.
Relacja Mercy i Cassiana jest czymś...innym. Nie wiem dokładnie jak to opisać. Chłopak od wielu lat dbał o jej dobro i bezpieczeństwo. Miał na jej punkcie obsesje, bo tylko przy niej cokolwiek czuł. Przez ostatnie lata nie dał siebie dostrzec, lecz jak wiadomo w życiu każdego człowieka, cierpliwość i samozaparcie się kończy. Za każdym razem miałam uśmiech na twarzy, gdy czytałam o tym co czuje Cassian w towarzystwie bohaterki. Każdy zastanawiał się co takiego ma ta dziewczyna, że mężczyzna tak bardzo pragnął być na każdym jej kroku, odpowiedź jest niezwykle prosta, to przy niej zaczął czuć. Ich relacja mogła się wydawać być z rodzaju tych romantycznych i pewnie w jakimś stopniu taka była. Każdy w osobisty sposób ma pojęcie słowa "miłości". Angelika w sposób piękny zakończyła tę historię, tak jak uważam powinna się zakończyć. "Są na tym świecie pary, które mimo łączącej ich miłości nie mogą ze sobą być. Są też pary, które ponad wszystko chciałyby stworzyć prawdziwy związek, choć nie potrafią się pokochać. [...]Mercy Bonavich nigdy nie zdołała pokochać Cassiana, tak samo jak Cassian Delmont nigdy nie zdołał pokochać Mercy. Czy to jednak oznacza, że nie doczekała się swojego szczęśliwego zakończenia? Czy finalnie stała się zgorzkniałą kobietą? Nic bardziej mylnego. Czuła się szczęśliwa, mając to, co udało jej się zbudować, Cassian nieustannie pozostawał częścią jej życia. Raz stał u jej boku. A raz obserwował ją niczym drapieżnik z ciemności. W każdej z tych wersji wiedziała, że może na niego liczyć. Do końca życia był też dla niej najbliższą osobą. Jedyną, z którą dzieliła się każdą myślą. Jemu jedynemu zdołała kiedykolwiek w pełni zaufać. Może łącząca ich więź stała się znacznie silniejsza od miłości i właśnie dlatego nie zdołali zamknąć jej w tych ramach?"
Chciałabym jeszcze wspomnieć o relacji całej paczki. Za każdym razem, gdy się pojawiali miałam uśmiech na twarzy, moje serce rosło. Nie wiedziałam, że tak bardzo za nimi tęskniłam. Ich więzi w żaden sposób się nie zmieniły. Wskoczyliby za sobą w ogień, zrobiliby dla siebie wszystko i to jest tak niezwykle piękne, bo w dzisiejszych czasach mieć przy sobie takie osoby to skarb. Nie ważne czy jest to jedna czy cztery osoby, ważne jest to, że wiemy, że możemy im ufać i na nich polegać, w tych dobrych jak i ciężkich chwilach.
Pożegnania są trudne. W życiu każdego człowieka się pojawiają. Doczekaliśmy się momentu kiedy to z bólem i smutkiem żegnamy się z Królami Ciemności. Kończąc 4 tom serii "Kings of Darkness" nie wiedziałam do końca co czuję. Czy jest to smutek po zakończeniu przygody z książkami i bohaterami, którzy otworzyli mi oczy na świat i na różne sytuacje życiowe czy jednak radość, bo doczekaliśmy się całej trójki na papierze. Są oni różni i właśnie to jest w tym wszystkim piękne, bo pomimo tego są oni ze sobą na dobre i na złe. Ta seria jest czymś naprawdę fenomenalnym. Angelika w sposób wspaniały poprowadziła każdą z historii tak jak powinna. Kocham wszystkie tomy, każdy jest wyjątkowy. Posiada nutkę tajemnicy i mroku. Każda sytuacja jest przypisana do danego bohatera, mogliśmy poznać każdego z osobna. Podróż z tą serią była piękna, bolesna i niezwykle ucząca.
To Aston pokazał, że dla rodziny zrobi się wszystko (mówię o normalnych czynach, bo jak wiemy, ma on swoje za uszami).
To Laurette pokazała, że jeżeli kogoś naprawdę kochasz to walcz o tą osobę, nie ważne co by się działo.
To Elias pokazał, że największe śmieszki, noszą w sobie najwięcej bólu i cierpienia. Z zewnątrz są duszą towarzystwa, lecz w środku umierają od środka.
To Rose pokazała, że nie ocenia się ludzi po okładce i, że czasami powinniśmy ominąć stereotypy, które są nam narzucane z góry. Tylko osobiście poznając człowieka możemy zobaczyć jaki tak naprawdę jest.
To Cassian pokazał, że bycie innym jest wyjątkowe i, że czasami dla kogoś dobra powinniśmy odpuścić, nawet jesli darzysz kogoś uczuciem.
To Mercy pokazała, że warto postawić siebie na pierwszym miejscu.
Ta seria to dom do którego będę wracać jeszcze nie jeden raz. Buziaki.
Historia Cassiana i Mercy to rodzaj tej o której człowiek szybko nie zapomni. Strasznie nie mogłam się doczekać aż wreszcie będę mogła przeczytać tę dwójkę na papierze. Ich część jest niezwykle mroczna i tajemnicza, co osobiście uwielbiam. Pomimo tego, że czytałam całą serię na wattpadzie to z każdą stroną przeżywałam wszystko na nowo. Każda emocja, każdy plot twist, każde...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeauty of darkness jest książką, której wyczekiwałam, po tym jak na początku roku poznałam autorkę i serię 🖤 ta część jest zdecydowanie najbardziej mroczna, więc zanim sięgnięcie po nią zapoznajcie się z ostrzeżeniami
Dostajemy tu historię Cassiana i Mercy, których kojarzymy już z poprzednich części. Ich relacja jest mocno pokręcona, do tego dochodzą rodzinne tajemnice i nie tylko…
Akcja bardzo mnie wciągnęła, bo te wszystkie mroczne sprawy które się tutaj działy, były naprawdę rewelacyjnie napisane 🖤
Ale jako romantyczna dusza czuję niedosyt, bo chciałabym żeby trochę inaczej potoczyły się losy bohaterów, chociaż patrząc ze zdrowego punktu widzenia (o ile relacje ze stalkerem można nazwać zdrową) to dobrze wyszło jak wyszło…
Zabrakło mi też w tej książce Cassiana, bo porównując poprzednie części tutaj miałam wrażenie, że to bardziej książka o Mercy 😕
I chociaż bohaterowie poprzednich części się tutaj pojawiali to trochę mało mi ich było…
Plusik jeszcze za relacje Cassiana z ojcem 🖤
Podsumowując - zdecydowanie warto poznać te książki, zwłaszcza tom o Eliasie, który póki co dla mnie jest top1 tego roku 🖤
Beauty of darkness jest książką, której wyczekiwałam, po tym jak na początku roku poznałam autorkę i serię 🖤 ta część jest zdecydowanie najbardziej mroczna, więc zanim sięgnięcie po nią zapoznajcie się z ostrzeżeniami
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostajemy tu historię Cassiana i Mercy, których kojarzymy już z poprzednich części. Ich relacja jest mocno pokręcona, do tego dochodzą rodzinne tajemnice i...
Ta część w pewien sposób jest zupełnie inna od poprzednich części. Jako jedyna nie kończy się happy endem, a czymś słodko-gorzkim. Końcówka, przynajmniej ze mnie, wycisnęła łzy (znowu jako jedyna). Wszystko w niej jest tak inne, że gdyby nie przelotnie pojawiające się postacie z poprzednich tomów, mogłaby wcale nie należeć do tej serii. Nie jest to w żaden sposób złe, bo choć dynamika jest zupełnie inna, to nadal czyta się ją z przyjemnością.
Ta część w pewien sposób jest zupełnie inna od poprzednich części. Jako jedyna nie kończy się happy endem, a czymś słodko-gorzkim. Końcówka, przynajmniej ze mnie, wycisnęła łzy (znowu jako jedyna). Wszystko w niej jest tak inne, że gdyby nie przelotnie pojawiające się postacie z poprzednich tomów, mogłaby wcale nie należeć do tej serii. Nie jest to w żaden sposób złe, bo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towspółpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle
Sięgając po Beauty of Darkness i patrząc na przedstawione motywy, liczyłam na fajną lekturę, z dobrze przedstawionym wątkiem stalkera. I choć książka spełniła moje oczekiwania wobec motywu, to nie uznałabym ją za więcej niż poprawną.
Jest to jedna z tych historii, które czyta się szybko, fabuła wciąga, lecz nie zapada głęboko w pamięci.
Styl pisania autorki jest przyjemny, ma bardzo fajny dobór słów, przez co przez książkę się mknie.
Jednak fabuła posiadała nieliczne dziury, a relacja bohaterów mogłaby zostać nieco pogłębiona, wtedy książka na pewno zyskałaby na większej autentyczności. Widziałam gdzieś opinie, że sama postać Cassiana została potraktowana dosyć powierzchownie i niestety muszę się z tym zgodzić. Zabrakło mi w nim jakiegoś charakteru i czegoś innego niż tylko “brak odczuwania uczuć”.
Kolejny problem miałam z retrospekcjami. Zdaję sobie sprawę z tego, że retrospekcje z dziecięcego punktu widzenia są trudne do napisania. Tutaj dobór słów sprawił, że ciężko było odebrać tę perspektywę autentycznie, bowiem 5-6 latkowie wypowiadali się jak dorosłe osoby. Może, gdyby została zastosowana narracja trzecioosobowa, bądź bohaterowie w retrospekcjach byli starsi, to odbiór byłby bardziej wiarygodny.
Podsumowując, mam dosyć neutralny stosunek do tej książki, bowiem ani mnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Jest to przyjemne zakończenie serii, jednak nie pozostawia po sobie większych wspomnień.
współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po Beauty of Darkness i patrząc na przedstawione motywy, liczyłam na fajną lekturę, z dobrze przedstawionym wątkiem stalkera. I choć książka spełniła moje oczekiwania wobec motywu, to nie uznałabym ją za więcej niż poprawną.
Jest to jedna z tych historii, które czyta się szybko, fabuła wciąga, lecz nie zapada głęboko w...
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
Czytając poprzednie książki z serii czułam, że historia Cassiana będzie inna, gdyż już sama jego postać się wyróżniała.
Cassian nigdy nic nie czuł, testował się, sprawdzał czy ból to zmieni. Udało mu się to przy małej dziewczynce, którą spotkał przy wodzie…
Zawsze był gdzieś w tle jej życia, ona o tym nie wiedziała, aż do momentu gdy podwiózł ją do domu, a ich kontakt zaczął być częstszy.
Ta historia jest dużo mroczniejsza, nie ma tutaj typowego romansu, a wręcz występuje obsesja. Bardzo mnie intrygował sposób w jaki Angelika przedstawiła punkt widzenia chłopaka, pomimo że nie czuł, jego rozdziały wzbudzały we mnie naprawdę sporo emocji.
Rozdziały z przeszłości potrafiły niejednokrotnie złamać mi serce, gdy czytałam o tym co działo się w domu Mercy, musiłam sobie robić przerwy, ten sposób myślenia jednego członka rodziny i to jak „starał” się ulepszać, były nie do przyjęcia. Czułam naprawdę wiele bezsilności gdy w teraźniejszości widziałam jak wszystko wpłynęło na dziewczynę i jej matkę.
Mercy dostaje pewne smsy, sprawa z nimi związana, jest naprawdę ciekawie poprowadzona. Obrotu spraw jaki mamy na końcu totalnie się nie spodziewałam, poczułam wiele bólu, a do samego końca napięcie było naprawdę wysokie.
Książka kończy się w sposób za którym do końca nie przepadam, lecz sądzę, że to było najlepsze wyjście dla postaci, i końcowo byłam naprawdę usatysfakcjonowana, choć nie obraziłabym się jakby w tej części dostałabym jeszcze więcej par z poprzednich książek.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając poprzednie książki z serii czułam, że historia Cassiana będzie inna, gdyż już sama jego postać się wyróżniała.
Cassian nigdy nic nie czuł, testował się, sprawdzał czy ból to zmieni. Udało mu się to przy małej dziewczynce, którą spotkał przy wodzie…
Zawsze był gdzieś w tle jej życia, ona o tym nie wiedziała, aż do...
Na historię Mercy i Cassian’a czekałam najbardziej z całej serii Kings of Darkness. Nie czytałam jej wcześniej na wattpadzie, więc było to moje pierwsze spotkanie z nimi. Byłam pozytywnie nastawiona na czytanie tej książki i nie zawiodłam się, a wręcz zakochałam się już od pierwszych stron.
Historia o chłopaku, który nic nie czuł dopóki nie zjawiła się ona!! Ten motyw był tak świetne opisany i poprowadzony. Przysięgam, że dzięki temu między bohaterami było takie napięcie, że momentami musiałam odłożyć książkę z ekscytacji.
Sam styl pisania Angeliki pokochałam już dawno i w tej historii był on jeszcze lepszy. Przeczytałam tę książkę niemal w jeden dzień, wręcz nie mogąc i nawet nie chcąc się od niej oderwać.
Wykreowanie bohaterów, rozplanowanie akcji, relacje bohaterów - to wszystko było po prostu idealne i nie mogę się do niczego przyczepić. Ta historia wywołała we mnie mnóstwo emocji. Od śmiechu przez ekscytację aż po łzy. Przepadłam dla Mercy i Cassian’a i na pewno pozostaną w mojej głowie na dłużej. Polecam wam bardzo przeczytać tę książkę, jak i całą serię. Obiecuję, że się nie zwiedziecie!!
Na historię Mercy i Cassian’a czekałam najbardziej z całej serii Kings of Darkness. Nie czytałam jej wcześniej na wattpadzie, więc było to moje pierwsze spotkanie z nimi. Byłam pozytywnie nastawiona na czytanie tej książki i nie zawiodłam się, a wręcz zakochałam się już od pierwszych stron.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria o chłopaku, który nic nie czuł dopóki nie zjawiła się ona!! Ten motyw był...
„Ciemność jest sprzymierzeńcem kłamstwa.
Dlatego kochał ją tylko po zmroku.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle]
Seria Kings of Darkness należy do moich ulubionych i jest mi niezmiernie bliska. Znam ją jeszcze z Wattpada i już tam skradła moje serce.
Od samego początku to właśnie Cassian Delmont był moim ulubieńcem. W jego świecie nie ma miejsca na niepotrzebne relacje, a grono jego bliskich jest niewielkie.
Niezwykłe intrygująca postać, mimo młodego wieku poważny, rozsądny i oddany. Aura tajemniczości, która jest wokół niego sprawia, że pragniesz poznać jego myśli. W życiu głównie towarzyszy mu obojętność, ale znajduje się parę wyjątków.
Tym właśnie jest Mercy Bonavich. Jej obecność sprawia, że chłopak staje w obliczu nowych wyzwań. Dziewczyna nie ma lekko w życiu, a Cassian staje się jej wsparciem. Jako postać również mi się podobała i na myśl o niej nadal czuję fale emocji.
Motyw stalkera jest tutaj wykorzystany w nietuzinkowy sposób. Delmont w żaden sposób nie chce skrzywdzić Mercy. Chowa się w cieniu i dba, by dziewczynie nie stała się krzywda. To zdecydowanie wyróżnia tą książkę na tle innych z tym wątkiem.
Mimo fascynacji dziewczyną Cassianowi towarzyszy strach przed jej bliższym poznaniem. Za to Mercy próbuje się przebić przez jego mury, czuje potrzebę dowiedzieć się więcej o chłopaku, który wyciągnął do niej pomocną dłoń.
BOD to z pewnością mój faworyt z pośród wszystkich tomów serii. Ci bohaterowie sprawiają, że ich historia wyróżnia się na tle pozostałych. Z pełnym przekonaniem mogę ją polecić.🖤
„Ciemność jest sprzymierzeńcem kłamstwa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlatego kochał ją tylko po zmroku.”
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle]
Seria Kings of Darkness należy do moich ulubionych i jest mi niezmiernie bliska. Znam ją jeszcze z Wattpada i już tam skradła moje serce.
Od samego początku to właśnie Cassian Delmont był moim ulubieńcem. W jego świecie nie ma miejsca na...
No niestety ta część to dla mnie rozczarowanie. Zacznę od tego, że miałam wysokie oczekiwania i myślałam, ze spodoba mi sie najbardziej. Od początku Miałam słabość do Cassiana. Podobało mi się, ze jest taki tajemniczy, mroczny i chłodny. Niestety ten tom mnie nudził, sama historia bohaterów i glowny wątek mnie nie przekonał . Za mało było chwil bliskości między bohaterami, a sama Marcy nie wzbudziła mojej sympatii. No i to zakończenie... Niby słodko gorzkie, ale jakoś nie czułam się po nim dobrze i miałam duży nie dosyt. Nie tylko przez takie ani inne zakończenie historii tej dwójki, ale również przez rakie zakończenie całej serii.
No niestety ta część to dla mnie rozczarowanie. Zacznę od tego, że miałam wysokie oczekiwania i myślałam, ze spodoba mi sie najbardziej. Od początku Miałam słabość do Cassiana. Podobało mi się, ze jest taki tajemniczy, mroczny i chłodny. Niestety ten tom mnie nudził, sama historia bohaterów i glowny wątek mnie nie przekonał . Za mało było chwil bliskości między...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeauty of Darkness to finałowy tom serii ,,Kings of Darkness”, w którym poznajemy historię Cassiana. Od lat miał na oku Mercy, ponieważ go fascynowała. Gdy dziewczyna poprosiła go o podwózkę, nieświadomie wpadła w jego sidła. Coś, co z początku było tylko zwykłą znajomością, przerodziło się w coś znacznie bardziej mrocznego.
Cassian jest tajemniczym chłopakiem, który ma problem z emocjami. Jest cichy, zamknięty i bardzo spokojny. Mercy natomiast jest wybuchowa, impulsywna i nieprzewidywalna. Cassian ukrywa przed nią wiele, ale prawda zawsze wyjdzie na jaw, a gdy już wyszła zaczął się ogromny rollercoaster emocji.
Jest to najtrudniejszy z tomów. Jest mroczny, momentami przerażający i trzymający w napięciu. Zakończenie i epilog wydaje się idealne dla tych bohaterów. Nie będzie to słodki romans ale jeśli lubicie mocniejsze książki to ta powinna wam się spodobać. Mi ogromnie przypadła do gustu, chociaż nie ukrywam momentami czułam niepokój czytając ją.
Reklama z wydawnictwem niezwykłym
Beauty of Darkness to finałowy tom serii ,,Kings of Darkness”, w którym poznajemy historię Cassiana. Od lat miał na oku Mercy, ponieważ go fascynowała. Gdy dziewczyna poprosiła go o podwózkę, nieświadomie wpadła w jego sidła. Coś, co z początku było tylko zwykłą znajomością, przerodziło się w coś znacznie bardziej mrocznego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCassian jest tajemniczym chłopakiem, który ma...
Szczerze to mam takie wtf. Chodziaz spodziewałam się czegoś takiego ...
Szczerze to mam takie wtf. Chodziaz spodziewałam się czegoś takiego ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to