Wróć na stronę książki

Oceny książki Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku

Średnia ocen
8,0 / 10
1823 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
923
605

Na półkach: , ,

Pozostając wciąż w temacie reportaży sięgnęłam po "Heweliusza".

Jak pewnie wszyscy się spodziewają oglądałam serial ze znanej platformy streamingowej i sięgnęłam po książkę. Ale muszę Was zaskoczyć - nie widziałam ani pół odcinka. Gdzieś przeczytany post zachęcił mnie do sięgnięcia po historię zatopionego promu.

Kiedy tonął Jan Heweliusz byłam małym dzieckiem. Ominęła mnie więc sama informacja o wypadku i głośny, choć dziwny proces. Czytając o problemach technicznych, niedopowiedzeniach, niewyjaśnionych wypadkach, czy źle ulokowanych pomocach ratunkowych to dziw bierze, że ta katastrofa zdarzyła się tak późno. Biorąc po uwagę nieprawidłowo przeprowadzoną akcję ratunkową, niewyjaśnione decyzje trzeciego oficera i wiele spekulacji oraz teorii spiskowych, to utonięcie promu Euroafriki jest najbardziej sensacyjnym i najmniej zrozumianym polskim wypadkiem morskim.

Autor stara się krok po kroku odtworzyć noc zatonięcia. Rozmawia z żyjącymi uratowanymi z Heweliusza, wdowami po marynarzach oraz przeszukuje akta, by znaleźć prawdę. Dziwnym trafem część akt nie istnieje, bądź nie dotarło do Izby Morskiej...

Niestety prawda zatonęła razem z Heweliuszem, a pokazowy proces miał na celu umniejszyć uchybieniom armatora. Bo jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę (w tym przypadku również politykę).

Pozostając wciąż w temacie reportaży sięgnęłam po "Heweliusza".

Jak pewnie wszyscy się spodziewają oglądałam serial ze znanej platformy streamingowej i sięgnęłam po książkę. Ale muszę Was zaskoczyć - nie widziałam ani pół odcinka. Gdzieś przeczytany post zachęcił mnie do sięgnięcia po historię zatopionego promu.

Kiedy tonął Jan Heweliusz byłam małym dzieckiem. Ominęła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1572
1559

Na półkach: , ,

Katastrofa, która ponownie wróciła do świadomości Polaków, a to dzięki znakomitemu serialowi, jaki pojawił się na platformie Netflix. Obejrzałem go, a następnie postanowiłem przeczytać ten reportaż, chcąc się dowiedzieć, ile prawdy było w serialowym scenariuszu. Okazuje się, że naprawdę wiele. Świetny serial dorównuje równie świetnej książce Adama Zadwornego. Jest ona poświęcona katastrofie promu Jan Heweliusz, do której doszło 14 stycznia 1993 roku na Bałtyku, kiedy prom wracał ze Szwecji do polskiego Świnoujścia. Podobał mi się styl tej książki, dlatego że autor nie opisuje tego wydarzenia w kategoriach sensacyjno-kryminalnych; raczej bardzo rzetelnie i chłodno pokazuje tło tej katastrofy, jej przebieg, a także skutki, które wywołała w polskiej przestrzeni publicznej. Jak każdy, również i autor stawia sobie pytania, w tym to najważniejsze – wiecie, co stanowiło przyczynę, ale jak każdy, nie znajduje jednoznacznej odpowiedzi. Ale nie o odpowiedzi chodziło w tej książce, raczej o pokazanie, że niemożliwe może stać się możliwe, również jeśli chodzi o wydarzenia mające tragiczne następstwa. Autor pokazuje katastrofę promu w szerszym kontekście, poczynając od jego historii, opisując ten techniczny aspekt na podstawie wypadków i kolizji, których był udziałem, funkcjonowanie polskiego państwa zaraz po transformacji początku lat dziewięćdziesiątych, a także postępowanie armatora, który próbuje odnaleźć się w realiach wolnorynkowego kapitalizmu. Książka nie jest jednak tylko opowieścią o suchych faktach i technicznych detalach; przede wszystkim ukazuje tragedię tych, którzy zginęli na morzu, tych, którzy uratowali się, oraz tych wszystkich rodzin, które były z nimi związane. Okazuje się bowiem, że nawet ten, który przeżył, do końca swojego życia może czuć winę za to, że inni zginęli, a jemu udało się przeżyć. Serial zostanie ze mną na długo, książka również. Chciałoby się powiedzieć, że państwo polskie albo przedsiębiorstwa państwowe czegoś się po tej katastrofie nauczyły – nie, tak się nie stało.

Katastrofa, która ponownie wróciła do świadomości Polaków, a to dzięki znakomitemu serialowi, jaki pojawił się na platformie Netflix. Obejrzałem go, a następnie postanowiłem przeczytać ten reportaż, chcąc się dowiedzieć, ile prawdy było w serialowym scenariuszu. Okazuje się, że naprawdę wiele. Świetny serial dorównuje równie świetnej książce Adama Zadwornego. Jest ona...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
161
39

Na półkach:

Świetny reportaż.

Świetny reportaż.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to