To druga powieść tego autora, która trafiła w moje ręce. Pierwszą była "Kuba", opowieść pełna wad i zalet. Wydawało mi się, że chronologicznie późniejszy Hongkong będzie lepszy, niestety tak nie jest. Powieść utraciła wiele plusów poprzedniczki nie tracąc przy tym jej wad.
Generalnie jest to mieszanina thrilleru polityczno-szpiegowskiego z żywą akcją o nacechowaniu awanturniczo-militarnym.
Fabuła ujdzie w tłumie, akcja jest bardzo żywa i barwna. Autor stara się nas zaskoczyć i uraczyć odpowiednią liczbą perypetii.
Czego zatem brakuje? Brakuje klimatu Azji, Chin i zapewne samego Hongkongu. Sensowność przeróżnych operacji jest dyskusyjna. Końcówka poprowadzona jest typowo "po bandzie" co generalnie nie wyszło na dobrze.
Przede wszystkim jednak autor nie potrafi wyjść z stereotypowego, amerykańskiego sposobu myślenia. Wszyscy komuniści są tu źli, skorumpowani, nieudolni, niedouczeni, niekompetentni. Zaś wszyscy Amerykanie to chodzące ideały, jedyna czarna owca w "dobrej" drużynie jest Brytyjką. Cały świat oczywiście marzy stać się drugimi USA itd. , itp.
Powieść sama w sobie jest ciekawa i czyta się dobrze ale denerwujące światopoglądy skutecznie zniechęciły mnie do kolejnych pozycji autora.
To druga powieść tego autora, która trafiła w moje ręce. Pierwszą była "Kuba", opowieść pełna wad i zalet. Wydawało mi się, że chronologicznie późniejszy Hongkong będzie lepszy, niestety tak nie jest. Powieść utraciła wiele plusów poprzedniczki nie tracąc przy tym jej wad.
Generalnie jest to mieszanina thrilleru polityczno-szpiegowskiego z żywą akcją o nacechowaniu...
To druga powieść tego autora, która trafiła w moje ręce. Pierwszą była "Kuba", opowieść pełna wad i zalet. Wydawało mi się, że chronologicznie późniejszy Hongkong będzie lepszy, niestety tak nie jest. Powieść utraciła wiele plusów poprzedniczki nie tracąc przy tym jej wad.
Generalnie jest to mieszanina thrilleru polityczno-szpiegowskiego z żywą akcją o nacechowaniu awanturniczo-militarnym.
Fabuła ujdzie w tłumie, akcja jest bardzo żywa i barwna. Autor stara się nas zaskoczyć i uraczyć odpowiednią liczbą perypetii.
Czego zatem brakuje? Brakuje klimatu Azji, Chin i zapewne samego Hongkongu. Sensowność przeróżnych operacji jest dyskusyjna. Końcówka poprowadzona jest typowo "po bandzie" co generalnie nie wyszło na dobrze.
Przede wszystkim jednak autor nie potrafi wyjść z stereotypowego, amerykańskiego sposobu myślenia. Wszyscy komuniści są tu źli, skorumpowani, nieudolni, niedouczeni, niekompetentni. Zaś wszyscy Amerykanie to chodzące ideały, jedyna czarna owca w "dobrej" drużynie jest Brytyjką. Cały świat oczywiście marzy stać się drugimi USA itd. , itp.
Powieść sama w sobie jest ciekawa i czyta się dobrze ale denerwujące światopoglądy skutecznie zniechęciły mnie do kolejnych pozycji autora.
To druga powieść tego autora, która trafiła w moje ręce. Pierwszą była "Kuba", opowieść pełna wad i zalet. Wydawało mi się, że chronologicznie późniejszy Hongkong będzie lepszy, niestety tak nie jest. Powieść utraciła wiele plusów poprzedniczki nie tracąc przy tym jej wad.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralnie jest to mieszanina thrilleru polityczno-szpiegowskiego z żywą akcją o nacechowaniu...