W tej antologii pojawia się kilka opowieści, które miałam okazję już poznać. (Choćby „Chrzest” A. Kwietnia, czy „Szare plamy” M. Organiściaka) Jednak z większością z nich (i to zarówno z opowiadaniami, jak i Autorami) miałam do czynienia po raz pierwszy.
Są tam takie historie, które „kupiły mnie” od pierwszego zdania („Lustro dla niewidzialnego człowieka” J. Rzymowskiego) i takie, które od samego tytułu mnie odstraszyły („Duku okto” G. Grzegorzewskiej). Co do tego ostatniego: okazało się, że „czytelniczy nos” mnie nie zawiódł. No ale z drugiej strony: na tyle ciekawych opowiadań musiała się trafić „czarna owca”.
Ogółem cała antologia jest bardzo „popkulturowa” i przesiąknięta (różnymi) wizjami przyszłości. Myślę, że nie zawiodą się też fani horroru.
W tej antologii pojawia się kilka opowieści, które miałam okazję już poznać. (Choćby „Chrzest” A. Kwietnia, czy „Szare plamy” M. Organiściaka) Jednak z większością z nich (i to zarówno z opowiadaniami, jak i Autorami) miałam do czynienia po raz pierwszy.
Są tam takie historie, które „kupiły mnie” od pierwszego zdania („Lustro dla niewidzialnego człowieka” J. Rzymowskiego)...
21 opowiadań utrzymanych w klimatach: kryminału, thrillera, fantastyki, horroru i fantasy. Jak to bywa w takich zbiorach poziom bardzo nierówny ale też sama ocena zależy od tego co kto lubi. Mnie zdecydowana większość przypadła do gusty a kilka naprawdę zaskoczyło zakończeniem.
21 opowiadań utrzymanych w klimatach: kryminału, thrillera, fantastyki, horroru i fantasy. Jak to bywa w takich zbiorach poziom bardzo nierówny ale też sama ocena zależy od tego co kto lubi. Mnie zdecydowana większość przypadła do gusty a kilka naprawdę zaskoczyło zakończeniem.
Antologia opowiadań literatury tzw. popularnej, z naciskiem na fantastykę, chociaż znajdziemy tutaj też kilka kryminałów, horrory oraz realizm magiczny. Jeśli chodzi o jakość, to jest typowo – jak to w przypadku antologii. Mamy więc pełen przekrój, od opowiadań znakomitych aż po kompletne nieporozumienia. Średnia wychodzi jednak całkiem niezła, bo na 21 tekstów aż 12 oceniam na 4 lub 5/5. Warto więc sprawdzić co tam pichcą w tym całym PulpBooks.
Poniżej parę słów o każdym z opowiadań.
Andrzej Kwiecień – Chrzest
Religia w świecie cyberpunku. Króciutkie opowiadanko, ale zręcznie przedstawiające wizję świata przyszłości. [4/5]
Agnieszka Włoka – Sekret Ewy
Potężny banał. Jedyną zaletą jest to, że opowiadanie jest krótkie. [1/5]
Bartosz Szczygielski – Wyższe piętro
Opowiadanie może i dość interesujące, ale puenta mnie przerosła. Albo po prostu jest beznadziejna. Jedno z dwojga. [2/5]
Michał Organiściak – Szare plamy
Streszczenie całkiem fajnego, chociaż mało oryginalnego, kryminału. Gdyby na jego podstawie napisać powieść, mogłaby być całkiem niezła. W formie szkicu zamieszczonego w tej antologii jest słabiutka, bo czytelnik nie ma czasu, żeby związać się z bohaterami i dać się porwać fabule. [2/5]
Gaja Grzegorzewska – Lis w kurniku
Ten sam problem co wyżej... To mogłaby być niezła powieść obyczajowo-sensacyjna, ale w takiej króciutkiej formie historia nie wybrzmiewa odpowiednio. Czy "Lalka" Prusa robiłaby takie samo wrażenie jako kilkustronicowe opowiadanie? No właśnie... [2/5]
Jakub Ćwiek – Czynnik ryzyka
Fajne sensacyjno-fantastyczne opowiadanie. Nic odkrywczego ani przełomowego, ale zapewnia chwilę godziwej rozrywki. [4/5]
Jerzy Rzymowski – Lustro dla niewidzialnego człowieka
Znakomite opowiadanie. Autorowi udało się zawrzeć tu kompletną historię i nie sprawia to wrażenia streszczenia powieści. Jest bardzo klasyczne w formie i treści, ale to żaden zarzut. Mógłby je z powodzeniem napisać Wells lub Poe. No dobra, Poe nie, bo był grafomanem - nie wyszło by mu tak dobrze. [5/5]
Joanna Ufnalska – Afisz
Utwierdzam się w przekonaniu, że krótka forma nie nadaje się do kryminałów. To już w artykułach z Detektywa można się bardziej zżyć z bohaterami i dać porwać kryminalnej fabule niż w tych opowiadankach. [1/5]
Agata Cieplik – Pstryk!
Kolejna miniaturka w stylu klasyków fantastyki. Niezła. [4/5]
Mateusz Wójcik – Subskrypcja
Całkiem dobre opowiadanie SF. [4/5]
Maciej Staszek Tomaszewicz – Chitynowe love
Łał... Absurdalna groteska. Cudowna. Autor umie w opowiadania, oj umie... [5/5]
Jakub Ćwiek – Bajka o trybach i powrotach
Ćwiekowa wersja dukajowego "Wrońca". Realistyczno-magiczna baśń o II wojnie światowej. Mnie taka gigantyczna inspiracja nie przeszkadza. Dukaj stworzył dzieło tak wyjątkowe i osobne, że taka inspiracja musi kłuć w oczy. Ale nie ma w tym niczego złego, tak jak w tym, że ludzie piszą kryminały – a też ktoś przecież był pierwszy z takim pomysłem. No i opowiadanie jest znakomite. Może nie aż tak mistrzowskie jak "Wroniec", ale Dukaj jest tylko jeden. [5/5]
Gaja Grzegorzewska – Duku Okto
Naprawdę nie wiem co mam o tym sądzić... Mam wrażenie, że Autorka bawi się tutaj jakimiś motywami zrozumiałymi tylko dla fanów jej twórczości. Jeśli nie, to nie rozumiem co miała na celu taka a nie inna konstrukcja tego tekstu. [?/5]
Olga Niziołek – Świat, w którym nie było
Bardzo fajne opowiadanie. Niestety weny zabrakło na zakończenie… Wielka szkoda, bo to co przed nim, smakuje jak słodka pomarańczowa pietruszka. [3/5]
Aleksander Daukszewicz – Miłość w czasach reklamy spersonalizowanej
Fantastyka bardzo bliskiego zasięgu. W porządku, ale szału nie ma. Dość banalna fabuła. [3/5]
Jagoda Smyczek – Świętości nie błyszczą
Znakomite, przewrotne i dowcipne opowiadanie. [5/5]
Anna Robak-Reczek – To wszystko wiatr
Kolejne opowiadanie w bardzo klasycznym XIX-wiecznym stylu. Całkiem sympatyczne. [4/5]
Kajetan Szokalski – Po drugiej stronie bunkra
Świetny horror. [5/5]
Tomek Bilski – Rowerzysta
Bardzo dobre opowiadanie o świecie widzianym przez staruszka z demencją. Przejmujące, a to wielka sztuka w przypadku krótkiej formy. Wielkie brawa dla Autora. [5/5]
Antologia opowiadań literatury tzw. popularnej, z naciskiem na fantastykę, chociaż znajdziemy tutaj też kilka kryminałów, horrory oraz realizm magiczny. Jeśli chodzi o jakość, to jest typowo – jak to w przypadku antologii. Mamy więc pełen przekrój, od opowiadań znakomitych aż po kompletne nieporozumienia. Średnia wychodzi jednak całkiem niezła, bo na 21 tekstów aż 12...
„Pulpitacje#1. Antologia opowiadań z aplikacji PulpUp”, Pulp Books 2023, wysłuchane Legimi
21 opowiadań, Gaja Grzegorzewska, Jakub Ćwiek, Olga Niziołek, Jerzy Rzymowski (tak, ten od NF) i inni. Jakoś sobie ubzdurałam, że to fantastyka, ale nie wszystko, niestety. Nowe wariacje na stare tematy: wilkołaki, niewidzialni ludzie, tajemnicze zniknięcie – marchewki (pamiętacie film „Yesterday”?)… . Szału nie ma, ale na plus: „Lis w kurniku” GG, „Afisz” Joanny Ufnalskiej (jeśli lubicie np. „Tango” Witkowskiego). W ulubionych przeze mnie klimacie i formie – „Duku Okto” Gai Grzegorzewskiej. To mi się podobało naprawdę!
„Pulpitacje#1. Antologia opowiadań z aplikacji PulpUp”, Pulp Books 2023, wysłuchane Legimi
21 opowiadań, Gaja Grzegorzewska, Jakub Ćwiek, Olga Niziołek, Jerzy Rzymowski (tak, ten od NF) i inni. Jakoś sobie ubzdurałam, że to fantastyka, ale nie wszystko, niestety. Nowe wariacje na stare tematy: wilkołaki, niewidzialni ludzie, tajemnicze zniknięcie – marchewki (pamiętacie...
Wielkim fanem opowiadań nie jestem – kiedy mam do wyboru między pełnoprawną powieścią, albo chociażby nowelą, a opowiadaniem, to zawsze wybiorę tę pierwszą opcję. W zdecydowanej mierze opowiadania mnie nie potrafią zaangażować, a ładunek emocjonalny, który ze sobą noszą, nie wybrzmiewają we mnie z racji na zbyt krótką formę. A maratowanie sobie kolejnych opowiadań w ramach danego zbioru jest dla mnie najprostszą drogą do przerwania i porzucenia lektury.
Wiecie już zatem, jakie mam nastawienie do opowiadań, jednak kiedy w moje ręce wpadła antologia „Pulpitacje” to poczułem, że to może być przełom – zaintrygowany opisem z tyłu okładki i nazwiskami, które się tam przewijają stwierdziłem, że dam temu zbiorowi szansę i tak zaczęła się niewątpliwie jedna z najlepszych przygód związanych z krótkimi formami w moim czytelniczym życiu.
„Pulpitacje” to zbiór liczący sobie 21 opowiadań, które prezentują nam naprawdę szeroki wachlarz tematyki i gatunków – znajdziemy tu chociażby 2 opowiadania Cyberpunkowe, garść historii kryminalnych, dużo obyczajówki, kilka opowieści grozy, a nawet clockpunkową baśń. Krótko mówiąc – dla każdego coś się znajdzie. Jednocześnie naprawdę ciężko wskazać to najlepsze opowiadanie czy to najgorsze. Wszystkie opowiadania trzymają naprawdę zauważalnie wysoki poziom i stanowią zorganizowaną i wyważoną emocjonalnie całość. Wraz z „Pulpitacjami” przejdziemy przez gamę emocji, począwszy od smutku, przez gniew i melancholię, aż po śmiech i to taki, że można naprawdę niejeden bok zerwać.
Jednocześnie dałem sobie za punkt honoru, że podczas lektury niniejszego zbioru nie będę się spieszył – czytałem sobie jedno opowiadanie mniej więcej na dwa tygodnie i uważam, że była to świetna taktyka, bo dzięki niej dałem odpowiednio tym opowiadaniom we mnie porezonować i przeżyć emocje, które te miały za zadanie wywołać. Teksty zawarte w tym zbiorze są naprawdę angażujące – zaskakują pomysłami, pokręconymi historiami, niektóre wzbudzają lekki dreszczyk, a niektóre niewątpliwie potrafią zakręcić łezkę w oku. Ja sam bawiłem się na nich wyśmienicie i cieszę się, że wydawnictwo PulpBooks wydało już na naszym rynku kolejną antologię, z która z pewnością również się zapoznam.
Nie ma zbytniego sensu bym się tutaj rozpisywał o każdym z opowiadań – jeśli jesteście chętni to zapraszam na mojego Instagrama (@kulturiada), gdzie w wyróżnionych relacjach recenzuję i analizuję każde z zawartych w tej antologii opowiadanie. Gdybym miał jednak szczególnie wyróżnić jakieś opowiadania to zdecyduję się na „Oczy Koloru Tofii” Kajetana Szokalskiego za trzymającą w napięciu i przygnębiającą historie grozy, która sprawiła, że przez jakiś czas po jego lekturze nie czułem się zbyt komfortowo, przebywając na dworcu, „Subskrypcja” Mateusza Wójcika, będącą rasowym opowiadaniem CyberPunk, która idealnie przenosi nas w ten brudny, niebezpieczny i kolorowy świat przyszłości oraz „Miłość w Czasach Reklamy Spersonalizowanej” Aleksandra Dauszkiewicza za cudowny absurd i zwariowane lovestory.
Czytajcie „Pulpitacje”, gdyż naprawdę warto! I mówię Wam to ja – ogromny sceptyk krótkich form :)
Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :)
https://www.instagram.com/kulturiada/
Wielkim fanem opowiadań nie jestem – kiedy mam do wyboru między pełnoprawną powieścią, albo chociażby nowelą, a opowiadaniem, to zawsze wybiorę tę pierwszą opcję. W zdecydowanej mierze opowiadania mnie nie potrafią zaangażować, a ładunek emocjonalny, który ze sobą noszą, nie wybrzmiewają we mnie z racji na zbyt krótką formę. A maratowanie sobie kolejnych opowiadań w ramach...
Pierwsza część opowiadań z magazynu Pulp które obejmują 21 opowiadań. Niektórzy autorzy dosyć znani jak Ćwiek, Szczygielski, Szokalski czy Grzegorzewska a niektórych zupełnie nie znałem. Opowiadania różne od ciekawych po te bardzo słabe. Jeśli chodzi o najciekawsze to dla mnie na pewno "Chrzest" pierwsze opowiadanie które sprowokowało do czytania dalej. Ciekawa wizja przyszłości. "Sekret Ewy" takie życiowe. "Lustro dla niewidzialnego człowieka" które też jest dosyć fajne i ciekawe. "Pstryk" bardzo ciekawy pomysł i dobrze napisany oraz "Po drugiej stronie bunkra" ciekawe fantasy z ciekawą historią. Reszta średnia lub słaba. Dla osób lubiących krótkie opowiadania.
Pierwsza część opowiadań z magazynu Pulp które obejmują 21 opowiadań. Niektórzy autorzy dosyć znani jak Ćwiek, Szczygielski, Szokalski czy Grzegorzewska a niektórych zupełnie nie znałem. Opowiadania różne od ciekawych po te bardzo słabe. Jeśli chodzi o najciekawsze to dla mnie na pewno "Chrzest" pierwsze opowiadanie które sprowokowało do czytania dalej. Ciekawa wizja...
Kilka rewelacyjnych tekstów, kilka, które zapomniałem po chwili jak przeczytałem. Technicznie wszytskie prezentują przynajmniej solidny poziom. Dbałość wydawnictwa o wysoki poziom redakcji i korekty widać, że stoi na wysokim poziomie. Moje ulubione opowiadania? "Chrzest" i "Po drugiej stronie bunkra". Wybijają się i zostają w głowie.
Kilka rewelacyjnych tekstów, kilka, które zapomniałem po chwili jak przeczytałem. Technicznie wszytskie prezentują przynajmniej solidny poziom. Dbałość wydawnictwa o wysoki poziom redakcji i korekty widać, że stoi na wysokim poziomie. Moje ulubione opowiadania? "Chrzest" i "Po drugiej stronie bunkra". Wybijają się i zostają w głowie.
Bardzo dobry zbiór różnorodnych opowiadań o tematyce fantasy i nietylko. Mi osobiście bardzo podobały się ,,Chrzest", ,,Duku Okto" ,,Pstryk" czy ,,Bajka o Trybach i powrotach".
Bardzo dobry zbiór różnorodnych opowiadań o tematyce fantasy i nietylko. Mi osobiście bardzo podobały się ,,Chrzest", ,,Duku Okto" ,,Pstryk" czy ,,Bajka o Trybach i powrotach".
Zbiór 21 opowiadań różnej maści. Największe wrażenie wywarły na mnie: "Chrzest" (za fajny twist i cyberpunkowe zacięcie), "Sekret Ewy" (za melodramatyczny ton i historię, która kojarzy mi się z własnymi doświadczeniami), "Lis w kurniku" (mocne, w klimacie serialowego "You"), "Pstryk!" ( za pomysł), "Chitynowe love" (szaleństwo 😁), "Po drugiej stronie bunkra" (bardzo Kingowe i przerażające), "Miłość w czasach reklamy spersonalizowanej" (za styl i pomysł) oraz "Świętości nie błyszczą" (za lekki humor). Reszta jest mniej wyrazista, niekiedy zbyt szybko urwana albo w zupełnie nie w moim klimacie jak to w antologiach bywa. Warto mieć wydanie papierowe bo jest ślicznie wydane!
Zbiór 21 opowiadań różnej maści. Największe wrażenie wywarły na mnie: "Chrzest" (za fajny twist i cyberpunkowe zacięcie), "Sekret Ewy" (za melodramatyczny ton i historię, która kojarzy mi się z własnymi doświadczeniami), "Lis w kurniku" (mocne, w klimacie serialowego "You"), "Pstryk!" ( za pomysł), "Chitynowe love" (szaleństwo 😁), "Po drugiej stronie bunkra" (bardzo...
Różnorodność gatunków powala. Świetnie napisane opowiadania, więc można sobie dawkować przyjemność. Każdy znajdzie coś dla siebie. Przepięknie wydane w twardej oprawie, gdzie każde opowiadanie ma swoją wewnętrzną okładkę. Dopieszczona pod każdym względem.
Różnorodność gatunków powala. Świetnie napisane opowiadania, więc można sobie dawkować przyjemność. Każdy znajdzie coś dla siebie. Przepięknie wydane w twardej oprawie, gdzie każde opowiadanie ma swoją wewnętrzną okładkę. Dopieszczona pod każdym względem.
W tej antologii pojawia się kilka opowieści, które miałam okazję już poznać. (Choćby „Chrzest” A. Kwietnia, czy „Szare plamy” M. Organiściaka) Jednak z większością z nich (i to zarówno z opowiadaniami, jak i Autorami) miałam do czynienia po raz pierwszy.
Są tam takie historie, które „kupiły mnie” od pierwszego zdania („Lustro dla niewidzialnego człowieka” J. Rzymowskiego) i takie, które od samego tytułu mnie odstraszyły („Duku okto” G. Grzegorzewskiej). Co do tego ostatniego: okazało się, że „czytelniczy nos” mnie nie zawiódł. No ale z drugiej strony: na tyle ciekawych opowiadań musiała się trafić „czarna owca”.
Ogółem cała antologia jest bardzo „popkulturowa” i przesiąknięta (różnymi) wizjami przyszłości. Myślę, że nie zawiodą się też fani horroru.
W tej antologii pojawia się kilka opowieści, które miałam okazję już poznać. (Choćby „Chrzest” A. Kwietnia, czy „Szare plamy” M. Organiściaka) Jednak z większością z nich (i to zarówno z opowiadaniami, jak i Autorami) miałam do czynienia po raz pierwszy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą tam takie historie, które „kupiły mnie” od pierwszego zdania („Lustro dla niewidzialnego człowieka” J. Rzymowskiego)...
21 opowiadań utrzymanych w klimatach: kryminału, thrillera, fantastyki, horroru i fantasy. Jak to bywa w takich zbiorach poziom bardzo nierówny ale też sama ocena zależy od tego co kto lubi. Mnie zdecydowana większość przypadła do gusty a kilka naprawdę zaskoczyło zakończeniem.
21 opowiadań utrzymanych w klimatach: kryminału, thrillera, fantastyki, horroru i fantasy. Jak to bywa w takich zbiorach poziom bardzo nierówny ale też sama ocena zależy od tego co kto lubi. Mnie zdecydowana większość przypadła do gusty a kilka naprawdę zaskoczyło zakończeniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania nie są równe w takich zbiorach, jednak te tutaj stoją pomysłem. Polecam :)
Opowiadania nie są równe w takich zbiorach, jednak te tutaj stoją pomysłem. Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntologia opowiadań literatury tzw. popularnej, z naciskiem na fantastykę, chociaż znajdziemy tutaj też kilka kryminałów, horrory oraz realizm magiczny. Jeśli chodzi o jakość, to jest typowo – jak to w przypadku antologii. Mamy więc pełen przekrój, od opowiadań znakomitych aż po kompletne nieporozumienia. Średnia wychodzi jednak całkiem niezła, bo na 21 tekstów aż 12 oceniam na 4 lub 5/5. Warto więc sprawdzić co tam pichcą w tym całym PulpBooks.
Poniżej parę słów o każdym z opowiadań.
Andrzej Kwiecień – Chrzest
Religia w świecie cyberpunku. Króciutkie opowiadanko, ale zręcznie przedstawiające wizję świata przyszłości. [4/5]
Agnieszka Włoka – Sekret Ewy
Potężny banał. Jedyną zaletą jest to, że opowiadanie jest krótkie. [1/5]
Bartosz Szczygielski – Wyższe piętro
Opowiadanie może i dość interesujące, ale puenta mnie przerosła. Albo po prostu jest beznadziejna. Jedno z dwojga. [2/5]
Michał Organiściak – Szare plamy
Streszczenie całkiem fajnego, chociaż mało oryginalnego, kryminału. Gdyby na jego podstawie napisać powieść, mogłaby być całkiem niezła. W formie szkicu zamieszczonego w tej antologii jest słabiutka, bo czytelnik nie ma czasu, żeby związać się z bohaterami i dać się porwać fabule. [2/5]
Gaja Grzegorzewska – Lis w kurniku
Ten sam problem co wyżej... To mogłaby być niezła powieść obyczajowo-sensacyjna, ale w takiej króciutkiej formie historia nie wybrzmiewa odpowiednio. Czy "Lalka" Prusa robiłaby takie samo wrażenie jako kilkustronicowe opowiadanie? No właśnie... [2/5]
Jakub Ćwiek – Czynnik ryzyka
Fajne sensacyjno-fantastyczne opowiadanie. Nic odkrywczego ani przełomowego, ale zapewnia chwilę godziwej rozrywki. [4/5]
Jerzy Rzymowski – Lustro dla niewidzialnego człowieka
Znakomite opowiadanie. Autorowi udało się zawrzeć tu kompletną historię i nie sprawia to wrażenia streszczenia powieści. Jest bardzo klasyczne w formie i treści, ale to żaden zarzut. Mógłby je z powodzeniem napisać Wells lub Poe. No dobra, Poe nie, bo był grafomanem - nie wyszło by mu tak dobrze. [5/5]
Joanna Ufnalska – Afisz
Utwierdzam się w przekonaniu, że krótka forma nie nadaje się do kryminałów. To już w artykułach z Detektywa można się bardziej zżyć z bohaterami i dać porwać kryminalnej fabule niż w tych opowiadankach. [1/5]
Kajetan Szokalski – Oczy koloru toffi
Świetny lovecraftowski horror. [5/5]
Agata Cieplik – Pstryk!
Kolejna miniaturka w stylu klasyków fantastyki. Niezła. [4/5]
Mateusz Wójcik – Subskrypcja
Całkiem dobre opowiadanie SF. [4/5]
Maciej Staszek Tomaszewicz – Chitynowe love
Łał... Absurdalna groteska. Cudowna. Autor umie w opowiadania, oj umie... [5/5]
Jakub Ćwiek – Bajka o trybach i powrotach
Ćwiekowa wersja dukajowego "Wrońca". Realistyczno-magiczna baśń o II wojnie światowej. Mnie taka gigantyczna inspiracja nie przeszkadza. Dukaj stworzył dzieło tak wyjątkowe i osobne, że taka inspiracja musi kłuć w oczy. Ale nie ma w tym niczego złego, tak jak w tym, że ludzie piszą kryminały – a też ktoś przecież był pierwszy z takim pomysłem. No i opowiadanie jest znakomite. Może nie aż tak mistrzowskie jak "Wroniec", ale Dukaj jest tylko jeden. [5/5]
Dagmara Adwentowska – Szyld
Realizm magiczny. Trochę banalne, ale sprawnie napisane. [3/5]
Gaja Grzegorzewska – Duku Okto
Naprawdę nie wiem co mam o tym sądzić... Mam wrażenie, że Autorka bawi się tutaj jakimiś motywami zrozumiałymi tylko dla fanów jej twórczości. Jeśli nie, to nie rozumiem co miała na celu taka a nie inna konstrukcja tego tekstu. [?/5]
Olga Niziołek – Świat, w którym nie było
Bardzo fajne opowiadanie. Niestety weny zabrakło na zakończenie… Wielka szkoda, bo to co przed nim, smakuje jak słodka pomarańczowa pietruszka. [3/5]
Aleksander Daukszewicz – Miłość w czasach reklamy spersonalizowanej
Fantastyka bardzo bliskiego zasięgu. W porządku, ale szału nie ma. Dość banalna fabuła. [3/5]
Jagoda Smyczek – Świętości nie błyszczą
Znakomite, przewrotne i dowcipne opowiadanie. [5/5]
Anna Robak-Reczek – To wszystko wiatr
Kolejne opowiadanie w bardzo klasycznym XIX-wiecznym stylu. Całkiem sympatyczne. [4/5]
Kajetan Szokalski – Po drugiej stronie bunkra
Świetny horror. [5/5]
Tomek Bilski – Rowerzysta
Bardzo dobre opowiadanie o świecie widzianym przez staruszka z demencją. Przejmujące, a to wielka sztuka w przypadku krótkiej formy. Wielkie brawa dla Autora. [5/5]
Antologia opowiadań literatury tzw. popularnej, z naciskiem na fantastykę, chociaż znajdziemy tutaj też kilka kryminałów, horrory oraz realizm magiczny. Jeśli chodzi o jakość, to jest typowo – jak to w przypadku antologii. Mamy więc pełen przekrój, od opowiadań znakomitych aż po kompletne nieporozumienia. Średnia wychodzi jednak całkiem niezła, bo na 21 tekstów aż 12...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pulpitacje#1. Antologia opowiadań z aplikacji PulpUp”, Pulp Books 2023, wysłuchane Legimi
21 opowiadań, Gaja Grzegorzewska, Jakub Ćwiek, Olga Niziołek, Jerzy Rzymowski (tak, ten od NF) i inni. Jakoś sobie ubzdurałam, że to fantastyka, ale nie wszystko, niestety. Nowe wariacje na stare tematy: wilkołaki, niewidzialni ludzie, tajemnicze zniknięcie – marchewki (pamiętacie film „Yesterday”?)… . Szału nie ma, ale na plus: „Lis w kurniku” GG, „Afisz” Joanny Ufnalskiej (jeśli lubicie np. „Tango” Witkowskiego). W ulubionych przeze mnie klimacie i formie – „Duku Okto” Gai Grzegorzewskiej. To mi się podobało naprawdę!
„Pulpitacje#1. Antologia opowiadań z aplikacji PulpUp”, Pulp Books 2023, wysłuchane Legimi
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to21 opowiadań, Gaja Grzegorzewska, Jakub Ćwiek, Olga Niziołek, Jerzy Rzymowski (tak, ten od NF) i inni. Jakoś sobie ubzdurałam, że to fantastyka, ale nie wszystko, niestety. Nowe wariacje na stare tematy: wilkołaki, niewidzialni ludzie, tajemnicze zniknięcie – marchewki (pamiętacie...
Wielkim fanem opowiadań nie jestem – kiedy mam do wyboru między pełnoprawną powieścią, albo chociażby nowelą, a opowiadaniem, to zawsze wybiorę tę pierwszą opcję. W zdecydowanej mierze opowiadania mnie nie potrafią zaangażować, a ładunek emocjonalny, który ze sobą noszą, nie wybrzmiewają we mnie z racji na zbyt krótką formę. A maratowanie sobie kolejnych opowiadań w ramach danego zbioru jest dla mnie najprostszą drogą do przerwania i porzucenia lektury.
Wiecie już zatem, jakie mam nastawienie do opowiadań, jednak kiedy w moje ręce wpadła antologia „Pulpitacje” to poczułem, że to może być przełom – zaintrygowany opisem z tyłu okładki i nazwiskami, które się tam przewijają stwierdziłem, że dam temu zbiorowi szansę i tak zaczęła się niewątpliwie jedna z najlepszych przygód związanych z krótkimi formami w moim czytelniczym życiu.
„Pulpitacje” to zbiór liczący sobie 21 opowiadań, które prezentują nam naprawdę szeroki wachlarz tematyki i gatunków – znajdziemy tu chociażby 2 opowiadania Cyberpunkowe, garść historii kryminalnych, dużo obyczajówki, kilka opowieści grozy, a nawet clockpunkową baśń. Krótko mówiąc – dla każdego coś się znajdzie. Jednocześnie naprawdę ciężko wskazać to najlepsze opowiadanie czy to najgorsze. Wszystkie opowiadania trzymają naprawdę zauważalnie wysoki poziom i stanowią zorganizowaną i wyważoną emocjonalnie całość. Wraz z „Pulpitacjami” przejdziemy przez gamę emocji, począwszy od smutku, przez gniew i melancholię, aż po śmiech i to taki, że można naprawdę niejeden bok zerwać.
Jednocześnie dałem sobie za punkt honoru, że podczas lektury niniejszego zbioru nie będę się spieszył – czytałem sobie jedno opowiadanie mniej więcej na dwa tygodnie i uważam, że była to świetna taktyka, bo dzięki niej dałem odpowiednio tym opowiadaniom we mnie porezonować i przeżyć emocje, które te miały za zadanie wywołać. Teksty zawarte w tym zbiorze są naprawdę angażujące – zaskakują pomysłami, pokręconymi historiami, niektóre wzbudzają lekki dreszczyk, a niektóre niewątpliwie potrafią zakręcić łezkę w oku. Ja sam bawiłem się na nich wyśmienicie i cieszę się, że wydawnictwo PulpBooks wydało już na naszym rynku kolejną antologię, z która z pewnością również się zapoznam.
Nie ma zbytniego sensu bym się tutaj rozpisywał o każdym z opowiadań – jeśli jesteście chętni to zapraszam na mojego Instagrama (@kulturiada), gdzie w wyróżnionych relacjach recenzuję i analizuję każde z zawartych w tej antologii opowiadanie. Gdybym miał jednak szczególnie wyróżnić jakieś opowiadania to zdecyduję się na „Oczy Koloru Tofii” Kajetana Szokalskiego za trzymającą w napięciu i przygnębiającą historie grozy, która sprawiła, że przez jakiś czas po jego lekturze nie czułem się zbyt komfortowo, przebywając na dworcu, „Subskrypcja” Mateusza Wójcika, będącą rasowym opowiadaniem CyberPunk, która idealnie przenosi nas w ten brudny, niebezpieczny i kolorowy świat przyszłości oraz „Miłość w Czasach Reklamy Spersonalizowanej” Aleksandra Dauszkiewicza za cudowny absurd i zwariowane lovestory.
Czytajcie „Pulpitacje”, gdyż naprawdę warto! I mówię Wam to ja – ogromny sceptyk krótkich form :)
Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :)
https://www.instagram.com/kulturiada/
Wielkim fanem opowiadań nie jestem – kiedy mam do wyboru między pełnoprawną powieścią, albo chociażby nowelą, a opowiadaniem, to zawsze wybiorę tę pierwszą opcję. W zdecydowanej mierze opowiadania mnie nie potrafią zaangażować, a ładunek emocjonalny, który ze sobą noszą, nie wybrzmiewają we mnie z racji na zbyt krótką formę. A maratowanie sobie kolejnych opowiadań w ramach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część opowiadań z magazynu Pulp które obejmują 21 opowiadań. Niektórzy autorzy dosyć znani jak Ćwiek, Szczygielski, Szokalski czy Grzegorzewska a niektórych zupełnie nie znałem. Opowiadania różne od ciekawych po te bardzo słabe. Jeśli chodzi o najciekawsze to dla mnie na pewno "Chrzest" pierwsze opowiadanie które sprowokowało do czytania dalej. Ciekawa wizja przyszłości. "Sekret Ewy" takie życiowe. "Lustro dla niewidzialnego człowieka" które też jest dosyć fajne i ciekawe. "Pstryk" bardzo ciekawy pomysł i dobrze napisany oraz "Po drugiej stronie bunkra" ciekawe fantasy z ciekawą historią. Reszta średnia lub słaba. Dla osób lubiących krótkie opowiadania.
Pierwsza część opowiadań z magazynu Pulp które obejmują 21 opowiadań. Niektórzy autorzy dosyć znani jak Ćwiek, Szczygielski, Szokalski czy Grzegorzewska a niektórych zupełnie nie znałem. Opowiadania różne od ciekawych po te bardzo słabe. Jeśli chodzi o najciekawsze to dla mnie na pewno "Chrzest" pierwsze opowiadanie które sprowokowało do czytania dalej. Ciekawa wizja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania nudne, bez składu. Przemęczyłem i dalszych cześci na pewno nie ruszę.
Opowiadania nudne, bez składu. Przemęczyłem i dalszych cześci na pewno nie ruszę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilka rewelacyjnych tekstów, kilka, które zapomniałem po chwili jak przeczytałem. Technicznie wszytskie prezentują przynajmniej solidny poziom. Dbałość wydawnictwa o wysoki poziom redakcji i korekty widać, że stoi na wysokim poziomie. Moje ulubione opowiadania? "Chrzest" i "Po drugiej stronie bunkra". Wybijają się i zostają w głowie.
Kilka rewelacyjnych tekstów, kilka, które zapomniałem po chwili jak przeczytałem. Technicznie wszytskie prezentują przynajmniej solidny poziom. Dbałość wydawnictwa o wysoki poziom redakcji i korekty widać, że stoi na wysokim poziomie. Moje ulubione opowiadania? "Chrzest" i "Po drugiej stronie bunkra". Wybijają się i zostają w głowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry zbiór różnorodnych opowiadań o tematyce fantasy i nietylko. Mi osobiście bardzo podobały się ,,Chrzest", ,,Duku Okto" ,,Pstryk" czy ,,Bajka o Trybach i powrotach".
Bardzo dobry zbiór różnorodnych opowiadań o tematyce fantasy i nietylko. Mi osobiście bardzo podobały się ,,Chrzest", ,,Duku Okto" ,,Pstryk" czy ,,Bajka o Trybach i powrotach".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny zbiór niebagatelnych opowiadań.
Świetny zbiór niebagatelnych opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór 21 opowiadań różnej maści. Największe wrażenie wywarły na mnie: "Chrzest" (za fajny twist i cyberpunkowe zacięcie), "Sekret Ewy" (za melodramatyczny ton i historię, która kojarzy mi się z własnymi doświadczeniami), "Lis w kurniku" (mocne, w klimacie serialowego "You"), "Pstryk!" ( za pomysł), "Chitynowe love" (szaleństwo 😁), "Po drugiej stronie bunkra" (bardzo Kingowe i przerażające), "Miłość w czasach reklamy spersonalizowanej" (za styl i pomysł) oraz "Świętości nie błyszczą" (za lekki humor). Reszta jest mniej wyrazista, niekiedy zbyt szybko urwana albo w zupełnie nie w moim klimacie jak to w antologiach bywa. Warto mieć wydanie papierowe bo jest ślicznie wydane!
Zbiór 21 opowiadań różnej maści. Największe wrażenie wywarły na mnie: "Chrzest" (za fajny twist i cyberpunkowe zacięcie), "Sekret Ewy" (za melodramatyczny ton i historię, która kojarzy mi się z własnymi doświadczeniami), "Lis w kurniku" (mocne, w klimacie serialowego "You"), "Pstryk!" ( za pomysł), "Chitynowe love" (szaleństwo 😁), "Po drugiej stronie bunkra" (bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRóżnorodność gatunków powala. Świetnie napisane opowiadania, więc można sobie dawkować przyjemność. Każdy znajdzie coś dla siebie. Przepięknie wydane w twardej oprawie, gdzie każde opowiadanie ma swoją wewnętrzną okładkę. Dopieszczona pod każdym względem.
Różnorodność gatunków powala. Świetnie napisane opowiadania, więc można sobie dawkować przyjemność. Każdy znajdzie coś dla siebie. Przepięknie wydane w twardej oprawie, gdzie każde opowiadanie ma swoją wewnętrzną okładkę. Dopieszczona pod każdym względem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to