Absolutnie inna historia niż ta, którą znamy z ekranu, no i to może być szok. Jeśli ktoś spodziewa się jakiegoś słodko-gorzkiego klimatu, wzruszających mądrości o życiu, no to nie w tej ksiażce. Książka jest o wiele bardziej cyniczna i surowa, momentami (no wiele tych momentów) wręcz absurdalna do granic możliwości. Wszystko dzieje się tu za szybko; nie ma szans, żeby wsiąknąć w jakąś historię, bo Forrest zaraz ląduje w nowym miejscu i robi coś jeszcze bardziej odklejonego. Początkowo ta szybkość nie przeszkadza, książkę czyta się przyjemnie, jest w porządku, ale z czasem ten cały absurd zaczyna zwyczajnie przytłaczać.
Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo książkowy Forrest różni się od tego filmowego. Tom Hanks wykreował postać niewinnego, dobrego człowieka, którego lubimy, kibicujemy mu. A w powieści Winston Groom stworzył kogoś zupełnie innego - to wielki facet, który potrafi być złośliwy, klnie i wcale nie budzi takiej bezwarunkowej sympatii. Nawet jego relacje z bliskimi to coś zupełnie innego. Nie ma tu tej magii i ciepła, które znamy z kina. Wszystko jest surowe, pozbawione emocji, a więzi między bohaterami wydają się momentami przypadkowe i w ogóle zwyczajnie bardzo, bardzo dziwne. Niektóre sytuacje, w które pakuje się Forrest, są tak odrealnione, że aż ciężko było czytać. Dodatkowo ten specyficzny styl pisania - celowe błędy, fonetyczny zapis dialektu, momentami brak interpunkcji - no znowu, na początku ma swój urok, ale z czasem staje się męczące i wybija z rytmu.
Zostało mi takie poczucie zażenowania niektórymi pomysłami autora i w sumie, jeżeli chcecie zachować Forresta w pamięci jako tego dobrego typa z ławki, to zostańcie przy filmie i odpuście sobie książkę.
Absolutnie inna historia niż ta, którą znamy z ekranu, no i to może być szok. Jeśli ktoś spodziewa się jakiegoś słodko-gorzkiego klimatu, wzruszających mądrości o życiu, no to nie w tej ksiażce. Książka jest o wiele bardziej cyniczna i surowa, momentami (no wiele tych momentów) wręcz absurdalna do granic możliwości. Wszystko dzieje się tu za szybko; nie ma szans, żeby...
Całkiem spoko, dość znacząco różni się od filmu, więc nawet jeśli ktoś oglądał to warto przeczytać. Szybko i przyjemnie się słucha, choć historie momentami dość absurdalne
Całkiem spoko, dość znacząco różni się od filmu, więc nawet jeśli ktoś oglądał to warto przeczytać. Szybko i przyjemnie się słucha, choć historie momentami dość absurdalne
Bardzo zdziwiła mnie ta książkaczka. Film to taki moralitet, w którym główny bohater jest grzeczny, durny i zawsze tam gdzie trzeba i pokazuje, że życie dobrych ludzi dobrze się kończy. W książce już taki grzeczny nie jest.
Bardzo zabawna lektura. Film powstał na motywach powieści. Zupełnie coś innego.
Ps:
Co filmy robią z człowieka wyobraźnią... Jak poleciał w kosmos to miałem w głowie twarz Hanksa z Apollo 13, jak trafił na wyspę... Cast Away.... 😀
Bardzo zdziwiła mnie ta książkaczka. Film to taki moralitet, w którym główny bohater jest grzeczny, durny i zawsze tam gdzie trzeba i pokazuje, że życie dobrych ludzi dobrze się kończy. W książce już taki grzeczny nie jest.
Bardzo zabawna lektura. Film powstał na motywach powieści. Zupełnie coś innego.
Ps:
Co filmy robią z człowieka wyobraźnią... Jak poleciał w kosmos to...
Tak jak w filmie, ciężko uwierzyć w niektóre historie. Trochę szkoda, że nie był wierniejszy książce - chciałabym zobaczyć Toma Hanksa w kosmosie albo z nagą Raquel Welch na rękach.
Tak jak w filmie, ciężko uwierzyć w niektóre historie. Trochę szkoda, że nie był wierniejszy książce - chciałabym zobaczyć Toma Hanksa w kosmosie albo z nagą Raquel Welch na rękach.
Książka, która jest tak absurdalna, że aż zabawna. Tyle, że na dłuższą metę trochę to męczy. Akcja gna, dostajemy szybkie dawki przeróżnych historii, momentami ciężko się w to wczuć.
Szybko się czyta, ale dla mnie średnia lektura choć tytułowy Forest jest osobą której ciężko nie polubić ;)
Książka, która jest tak absurdalna, że aż zabawna. Tyle, że na dłuższą metę trochę to męczy. Akcja gna, dostajemy szybkie dawki przeróżnych historii, momentami ciężko się w to wczuć.
Szybko się czyta, ale dla mnie średnia lektura choć tytułowy Forest jest osobą której ciężko nie polubić ;)
Kto nie czytał książki przed filmem, na pewno wiele stracił. Książka jedzie bez hamulców, niestety, w wersji filmowej wybito akcji zęby. Czytałem kiedyś, że na polecenie gwiazdy filmu - Toma Hanksa, który chciał zachować w adaptacji jedynie prawdopodobne wątki. Tym sposobem to, co było naprawdę zabawne, zniknęło. Szkoda. Książkę gorąco polecam.
Kto nie czytał książki przed filmem, na pewno wiele stracił. Książka jedzie bez hamulców, niestety, w wersji filmowej wybito akcji zęby. Czytałem kiedyś, że na polecenie gwiazdy filmu - Toma Hanksa, który chciał zachować w adaptacji jedynie prawdopodobne wątki. Tym sposobem to, co było naprawdę zabawne, zniknęło. Szkoda. Książkę gorąco polecam.
Czytając "Forresta Gumpa", czułam się, jakbym trafiła na mieszankę Myszkina z "Idioty" Dostojewskiego i rezolutnego Szwejka Haška - wszystko to skatalizowane przez amerykańskie realia. Akcja toczy się tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy wystrzelili nas w kosmos.
Lektura była dla mnie czystą przyjemnością - bawiłam się wyśmienicie i książka pewnie na stałe zagości na mojej półce!
Czytając "Forresta Gumpa", czułam się, jakbym trafiła na mieszankę Myszkina z "Idioty" Dostojewskiego i rezolutnego Szwejka Haška - wszystko to skatalizowane przez amerykańskie realia. Akcja toczy się tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy wystrzelili nas w kosmos.
Lektura była dla mnie czystą przyjemnością - bawiłam się wyśmienicie i książka pewnie na stałe zagości na...
Co ciekawe w tym przypadku film jest lepszy , ale ksiazka tez moze się podobać .
To przecież zaskakująca, a momentami wręcz absurdalna literacka podróż, która stanowi fascynujące tło dla jednego z moich ulubionych filmów. Książka zabiera nas w jeszcze bardziej szalone i nieprawdopodobne przygody (Forrest astronauta ;:) ukazując bohatera może nieco mniej naiwnego.
Książka jest świetna – pełna czarnego humoru, błyskotliwej satyry na amerykańskie społeczeństwo (chociaż może nie wszystko skumałam, przyznaję) i epokę, i ma swój niepowtarzalny urok. Inaczej prowadzi wątki, i jest trochę generalnie inna. Przyznam, że nie mogłam się "wyzbyć' filmu, czytając.
Dlatego, choć powieść polecam każdemu, kto lubi zaskoczenia i ostrzejszy humor, to ekranizacja, dzięki swojej magii, łagodności i doskonałości scenariusza, bezapelacyjnie wygrywa pojedynek.
Co ciekawe w tym przypadku film jest lepszy , ale ksiazka tez moze się podobać .
To przecież zaskakująca, a momentami wręcz absurdalna literacka podróż, która stanowi fascynujące tło dla jednego z moich ulubionych filmów. Książka zabiera nas w jeszcze bardziej szalone i nieprawdopodobne przygody (Forrest astronauta ;:) ukazując bohatera może nieco mniej naiwnego.
Książka , która zostawiła mnie z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony czyta się ją błyskawicznie, jest to lekka forma, ma proste dialogi i zabawne sytuacje. Ale z drugiej czegoś mi w niej brakuje. Odniosłem wrażenie, że autor gnał z historią na złamanie karku, jakby chciał zebrać wszystkie swoje myśli niczym Forrest.
Wiele rzeczy przeleciało mi przed oczami, zanim zdążyłem się nimi naprawdę zainteresować. Forrest to postać, którą trudno nie polubić. Nie powiedziałbym, że jest idiotą – raczej kimś, kto myśli po swojemu, a z drugiej strony stanowi obraz "inteligentnych" Amerykanów. W jego prostocie jest coś rozbrajającego, może nawet mądrego. Ale mimo tego, że bawiłem się całkiem dobrze, nie poczułem, żebym przeżywał tę książkę. Nie miałem wypieków na twarzy, które pojawiają się przy naprawdę wciągającej historii.
Może nie wyłapałem wszystkich kulturowych smaczków i odniesień, ale nawet gdybym je zauważył, nie jestem pewien, czy to wiele by zmieniło. To zabawne czytadełko, pełne absurdów, które pewnie zostanie mi w pamięci właśnie przez swoją dziwność. Ale nie na tyle, bym chciał do niego wracać.
Książka , która zostawiła mnie z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony czyta się ją błyskawicznie, jest to lekka forma, ma proste dialogi i zabawne sytuacje. Ale z drugiej czegoś mi w niej brakuje. Odniosłem wrażenie, że autor gnał z historią na złamanie karku, jakby chciał zebrać wszystkie swoje myśli niczym Forrest.
Wiele rzeczy przeleciało mi przed oczami, zanim...
Jak zapewne większość zacząłem od filmu, który zresztą bardzo lubię.
Przez pierwsze kilka rozdziałów było mi dosyć ciężko oddzielić książkę od adaptacji filmowej, gdzie różnice są dosyć znaczne. Co rzadziej się zresztą zdarza - na korzyść filmu. W książce Forrest jest bardziej "głupkowaty", troszkę wiejski a historie bardziej komiczne. Niemniej jednak później zaczyna się czytać to lepiej, kiedy już zaakceptujemy te fakty a główny bohater zaczyna być postacią bardziej tragiczną i mocniej ogarniętą.
Ciężej jednak przyjmuję się te książkę, ponieważ w filmie scenariusz został podany wyśmienicie. Jednak to wciąż dobra książka, bardziej "głupkowata" i lekka, ale wciąż dobra.
Jak zapewne większość zacząłem od filmu, który zresztą bardzo lubię.
Przez pierwsze kilka rozdziałów było mi dosyć ciężko oddzielić książkę od adaptacji filmowej, gdzie różnice są dosyć znaczne. Co rzadziej się zresztą zdarza - na korzyść filmu. W książce Forrest jest bardziej "głupkowaty", troszkę wiejski a historie bardziej komiczne. Niemniej jednak później zaczyna się...
Na początek chciałam przestać widzieć twarz Toma Hanksa podczas lektury.
Zazwyczaj nie mam problemu, by oddzielić historię opowiedzianą w książce od tej przedstawionej na materiale filmowym, jednak w tym przypadku okazało się to niemożliwe. Każdy krok, każda sytuacja tytułowego bohatera rodziła obrazy właśnie z tym wybitnym aktorem.
Gdy już przywykłam, że Forrest ma tą, a nie inną twarz, chciało mi się śmiać. Absurd gonił absurd. Kolejne wydarzenia powodowały, że uśmiechy stawały się prychnięciami z niedowierzania.
Potem dotarło do mnie, jak cholernie smutna jest ta książka. A na końcu stwierdziłam, że przynosi nadzieję i uśmiech. Forrest miał ciekawe życie, i wcale nie był “idiotem”, lecz wrażliwym mężczyzną, który udowadnia, że wynik IQ to nie wszystko.
/ Przeczytane w ramach akcji #wakacjezdreszczykiem5 organizowanej przez @gabriela_setla_/
Na początek chciałam przestać widzieć twarz Toma Hanksa podczas lektury.
Zazwyczaj nie mam problemu, by oddzielić historię opowiedzianą w książce od tej przedstawionej na materiale filmowym, jednak w tym przypadku okazało się to niemożliwe. Każdy krok, każda sytuacja tytułowego bohatera rodziła obrazy właśnie z tym wybitnym aktorem.
Film o Forreście Gumpie chyba jest znany przez większość. Abstrakcyjna historia, główny bohater wzbudzający sympatię i uśmiech na twarzy oraz atmosfera pod tytułem: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
Książka natomiast naszprycowana jest absurdalnymi i abstrakcyjnami wątkami, które na dłuższą metę nieco męczą i śmieszą (w negatywnym tego słowa znaczeniu).
Film o Forreście Gumpie chyba jest znany przez większość. Abstrakcyjna historia, główny bohater wzbudzający sympatię i uśmiech na twarzy oraz atmosfera pod tytułem: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
Książka natomiast naszprycowana jest absurdalnymi i abstrakcyjnami wątkami, które na dłuższą metę nieco męczą i śmieszą (w negatywnym tego słowa znaczeniu).
Pewnie nie wyłapałem wszystkich nawiązań, kontekstów czy mrugnięć okiem, nie będąc Amerykaninem nie miałem zapewne takiej możliwości. Trochę chaotycznie upleciona fabułka pędzi przed siebie na złamanie karku, próbując opowiedzieć o USA z drugiej połowy XX wieku, dzieje się dużo i fantazyjnie, ale jakoś nie umiem doszukać się tu geniuszu. Choć bardzo ciężko przeczytać tę opowieść bez odniesienia do filmu (gdzie zresztą całą satyrę i postacie wywrócono do góry nogami), to i tak warto sięgnąć.
Pewnie nie wyłapałem wszystkich nawiązań, kontekstów czy mrugnięć okiem, nie będąc Amerykaninem nie miałem zapewne takiej możliwości. Trochę chaotycznie upleciona fabułka pędzi przed siebie na złamanie karku, próbując opowiedzieć o USA z drugiej połowy XX wieku, dzieje się dużo i fantazyjnie, ale jakoś nie umiem doszukać się tu geniuszu. Choć bardzo ciężko przeczytać tę...
Film widziałem kilka razy, głównie dlatego, że często jest w TV. Skusiłęm się do przeczytania książki bo szukałęm czegoś lekkiego, nie zawiodłem się - polecam.
Dobrze się czyta pomimo błedów językowych któe popełnia Forrest. Najciekawsze jest to, że sama postać jest, zgodna z filmem lub prawie zgodna, jednak historie w książce... pokrywają się tylko częściowo.
Film widziałem kilka razy, głównie dlatego, że często jest w TV. Skusiłęm się do przeczytania książki bo szukałęm czegoś lekkiego, nie zawiodłem się - polecam.
Dobrze się czyta pomimo błedów językowych któe popełnia Forrest. Najciekawsze jest to, że sama postać jest, zgodna z filmem lub prawie zgodna, jednak historie w książce... pokrywają się tylko częściowo.
Bardzo czekałam na dorwanie się do tej książki jako, że film to jeden z moich ulubionych. Jakże się zawiodłam, totalny misz masz pisany drażliwym (po jakimś czasie) językiem, mnóstwo nieprawdopodobnych rzeczy i Jenny, która w filmie jest bardzo tragiczną postacią, ale jakże pokochaną, tak w książce jest mało-inteligentną dziewuchą :/ film jednak jest pozbawiony chaosu a scenariusz jest bardziej "urealniony". Szkoda.
Bardzo czekałam na dorwanie się do tej książki jako, że film to jeden z moich ulubionych. Jakże się zawiodłam, totalny misz masz pisany drażliwym (po jakimś czasie) językiem, mnóstwo nieprawdopodobnych rzeczy i Jenny, która w filmie jest bardzo tragiczną postacią, ale jakże pokochaną, tak w książce jest mało-inteligentną dziewuchą :/ film jednak jest pozbawiony chaosu a...
Sięgając po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma, miałam w głowie przede wszystkim obraz Toma Hanksa w jednej z najbardziej ikonicznych ról w historii kina. Nastawiona byłam dość zachowawczo, nie byłam pewna czy pierwowzór podoła i da radę się obronić w obliczu tak mocnej ekranizacji.
I wiecie co? Nie zawiodłam się! Książka okazała się znacznie szorstszym, mocniej pokręconym portretem Forresta. W wersji Grooma nasz bohater wciąż pozostaje naiwnym chłopakiem o wielkim sercu, ale jego perypetie są o wiele bardziej szalone, groteskowe, a czasami wręcz grubiańskie. To opowieść o człowieku, który wbrew światu i sobie samemu, przeżywa najbardziej nieprawdopodobne przygody - trafia w sam środek historii, zarabia fortunę jako szachista i rybak, ląduje w dżungli czy w kosmosie, a jednak wciąż pozostaje prostym chłopakiem szukającym swojego miejsca.
Czy książka dorównuje filmowi? Według mnie to całkiem inne doświadczenie i porównanie na nic się nie zda. W książce Forrest to zupełnie inna postać, jest bardziej kanciasty, potrafiący zawieść i skrzywdzić ukochaną osobę, o słabszej kondycji psychicznej, mniejszej sile woli, troszkę szalony, a zarazem pełen wrodzonego ciepła. Dla mnie była skuteczną odtrutką na idealizującą wersję filmową. Pozwoliła spojrzeć na Forresta Gumpa w troszkę inny, bardziej ludzki sposób,gdzie oprócz wielu zalet ma także rozliczne wady.
Dla mnie „Forrest Gump” Grooma pokazuje, jak mocno przypadek i proste przyjmowanie kolei losu mogą pokierować czyimś życiem. To książka, która uświadamia, że nawet najbardziej zwyczajny człowiek potrafi przeżyć życie pełne niezwykłych zwrotów akcji. Wystarczy przyjmować to, co życie nam podsuwa pod nos i żyć w zgodzie z samym sobą...
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
Sięgając po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma, miałam w głowie przede wszystkim obraz Toma Hanksa w jednej z najbardziej ikonicznych ról w historii kina. Nastawiona byłam dość zachowawczo, nie byłam pewna czy pierwowzór podoła i da radę się obronić w obliczu tak mocnej ekranizacji.
I wiecie co? Nie zawiodłam się! Książka okazała się znacznie szorstszym, mocniej...
Winston Groom w „Forrest Gump” przedstawia historię człowieka, którego prostota i niewinność stają się soczewką, przez którą oglądamy burzliwe dzieje współczesnej Ameryki. Narracja, prowadzona z perspektywy tytułowego bohatera, balansuje między humorem a refleksją, ukazując jak przypadek i naiwność mogą kształtować życie oraz losy innych.
Styl jest bezpretensjonalny, momentami wręcz surowy, co nadaje tekstowi autentyczność i szczerość. Książka unika przesadnej sentymentalności, choć nie brak w niej momentów wzruszających i inspirujących.
„Forrest Gump” to opowieść o prostocie, która staje się siłą — pokazuje, że zwyczajność może mieć niezwykły wymiar, a los bywa nieprzewidywalny.
To lektura zarówno lekka, jak i w swojej prostocie skłaniająca do refleksji nad sensem życia i przypadkiem.
Winston Groom w „Forrest Gump” przedstawia historię człowieka, którego prostota i niewinność stają się soczewką, przez którą oglądamy burzliwe dzieje współczesnej Ameryki. Narracja, prowadzona z perspektywy tytułowego bohatera, balansuje między humorem a refleksją, ukazując jak przypadek i naiwność mogą kształtować życie oraz losy innych.
"Ale jedno wam powiem: czasem w nocy kiedy wpatruję się w gwiazdy i widzę nad sobą całe niebo, myślę o swoim życiu. Mam marzenia, tak jak inni, i niekiedy próbuję sobie wyobrazić jak by wszystko mogło wyglądać. A potem nagle mam czterdzieści lat, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. Kapujecie?
No dobra i co z tego? Może jestem idiota, ale zawsze chciałem dobrze - a marzenia to tylko marzenia, nie? I bez względu na to co się stało, przynajmniej mogę spojrzeć na swoje życie i powiedzieć: nie było nudne jak flaki z olejem.
A to też coś, nie?"
"Ale jedno wam powiem: czasem w nocy kiedy wpatruję się w gwiazdy i widzę nad sobą całe niebo, myślę o swoim życiu. Mam marzenia, tak jak inni, i niekiedy próbuję sobie wyobrazić jak by wszystko mogło wyglądać. A potem nagle mam czterdzieści lat, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. Kapujecie?
No dobra i co z tego? Może jestem idiota, ale zawsze chciałem dobrze - a marzenia to...
Świetnie napisana książka.
Perspektywa samego Foressta była genialna, to się czuło, świat od strony nie do końca pełnosprawnego człowieka.
Dużo ciekawych przygód.
Polecam!!!
Świetnie napisana książka.
Perspektywa samego Foressta była genialna, to się czuło, świat od strony nie do końca pełnosprawnego człowieka.
Dużo ciekawych przygód.
Polecam!!!
"Oto książka, która przerazi wszystkich nadętych bufonów" - krzyczy do mnie napis z okładki. Forrest Gump przywędrował do mnie dnia zacnego z fylologicznego światka (merci!), z czegom rada niepomiernie.
Czy osobę o niższym ilorazie inteligencji można zaklasyfikować od razu jako idiotę? Czy personę taką należy bezwzględnie wyłączyć z kasty błyskotliwych jednostek i okrawać ją z uroków tego świata, wrzucając w swojej głowie do worka pt. "niedorozwinięty"? A może warto wzbijać się ponad wyżyny własnych uprzedzeń i schematów?
Tytułowy Forrest Gump sam przyznaje, że jest "idiotem" i wielu rzeczy nie rozumie. Jego imię wymyśliła mu matka, wzorując się na Nathanie Bedfordzie Forreście, który po wojnie założył... Ku-Klux-Klan. W dowcipny i ironiczny sposób mężczyzna opisuje losy swojego życia ze współczynnikiem IQ równym 70. Cechuje go niezwykła umiejętność znajdowania się w danym miejscu w odpowiednim czasie. I tak, zupełnie bez większego wysiłku rusza lawina przygód, która obejmuje: kolejne szkoły, uniwersytet, futbol, wojnę w Wietnamie (zostaje odznaczony Medalem za Honor), ping-ponga, biznes krewetkowy, wyprawę kosmiczną. Wachlarz jego doświadczeń jest różnobarwny: oprócz pobytu w dżungli, uratowania życia Mao Tse-Tunga, poznania przedstawicielu najwyższych władz zostaje również muzykiem, a także zaczyna palić marihuanę. To tylko niektóre z zaskakujących zwrotów akcji, których doświadcza Gump. Sam jednak nie zdaje się być zdziwiony tak szybkim obrotem spraw i przyjmuje wszystko z uśmiechem na twarzy i niepodrabialnym luzem, który cechuje chyba tylko osoby wewnętrznie ze sobą pogodzone. Jego myślenie jest proste i klarowne, nieskażone wielkomiejskim pędem, czy pociągiem do pieniędzy. Dlaczego najsłynniejszy idiota wszech czasów jest taki wyjątkowy? Może dlatego, że swoją historią udowadnia, że "wszystko jest dla ludzi", niezależnie od pozycji materialnej czy pokładów umysłowych. Brak mu jakichkolwiek wydumanych maksym życiowych czy chęci udowadniania wszystkim naokoło, że on - chłopak niepełnosprawny umysłowo - jest w stanie coś osiągnąć. On po prostu to... robi. Jednocześnie cechuje go silny kręgosłup moralny - przyjaźń, miłość (jedyna Jenny Curran), szacunek wobec innych- to wszystko nie jest mu obce.
Muszę przyznać, że film jest naprawdę dobrą ekranizacją, chociaż są pewne zasadnicze nieścisłości, brak pewnych wątków z książki, a dodanie nowych. Najbardziej jednak w oczy rzuca się zakończenie ekranizacji, które w książce brzmi zupełnie inaczej, a mianowicie:
Wnioski: "No i co? Mogę być idiotem, ale przecież przez cały czas chciałem robić dobrze, a marzenia to marzenia, nie? Co tam jeszcze będzie, to zawsze mogę popatrzeć w tył i powiedzieć, przynajmniej nie było nudno.
Czy nie mam racji?"
No właśnie, czy Forrest nie ma racji?
Ocena: 8/10.
Recenzja ukazała się w 2012 r. na moim blogu:
https://www.photoblog.pl/poczytelnia/117761446
Winston Groom "Forrest Gump"
"Oto książka, która przerazi wszystkich nadętych bufonów" - krzyczy do mnie napis z okładki. Forrest Gump przywędrował do mnie dnia zacnego z fylologicznego światka (merci!), z czegom rada niepomiernie.
Czy osobę o niższym ilorazie inteligencji można zaklasyfikować od razu jako idiotę? Czy personę taką należy bezwzględnie wyłączyć z kasty...
Początek świetny ale jak dla mnie gdzieś za połową książki poziom absurdu wchodzi na zbyt szalony poziom.
Początek świetny ale jak dla mnie gdzieś za połową książki poziom absurdu wchodzi na zbyt szalony poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10 gwiazdek, bo to podsumowanie filmu ( świetny !!! ) i książki.
Albo jedno, albo drugie, sam/a wybierz.
Nie wypada nie znać.
POLECAM w pakiecie !!!
10 gwiazdek, bo to podsumowanie filmu ( świetny !!! ) i książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbo jedno, albo drugie, sam/a wybierz.
Nie wypada nie znać.
POLECAM w pakiecie !!!
Absolutnie inna historia niż ta, którą znamy z ekranu, no i to może być szok. Jeśli ktoś spodziewa się jakiegoś słodko-gorzkiego klimatu, wzruszających mądrości o życiu, no to nie w tej ksiażce. Książka jest o wiele bardziej cyniczna i surowa, momentami (no wiele tych momentów) wręcz absurdalna do granic możliwości. Wszystko dzieje się tu za szybko; nie ma szans, żeby wsiąknąć w jakąś historię, bo Forrest zaraz ląduje w nowym miejscu i robi coś jeszcze bardziej odklejonego. Początkowo ta szybkość nie przeszkadza, książkę czyta się przyjemnie, jest w porządku, ale z czasem ten cały absurd zaczyna zwyczajnie przytłaczać.
Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo książkowy Forrest różni się od tego filmowego. Tom Hanks wykreował postać niewinnego, dobrego człowieka, którego lubimy, kibicujemy mu. A w powieści Winston Groom stworzył kogoś zupełnie innego - to wielki facet, który potrafi być złośliwy, klnie i wcale nie budzi takiej bezwarunkowej sympatii. Nawet jego relacje z bliskimi to coś zupełnie innego. Nie ma tu tej magii i ciepła, które znamy z kina. Wszystko jest surowe, pozbawione emocji, a więzi między bohaterami wydają się momentami przypadkowe i w ogóle zwyczajnie bardzo, bardzo dziwne. Niektóre sytuacje, w które pakuje się Forrest, są tak odrealnione, że aż ciężko było czytać. Dodatkowo ten specyficzny styl pisania - celowe błędy, fonetyczny zapis dialektu, momentami brak interpunkcji - no znowu, na początku ma swój urok, ale z czasem staje się męczące i wybija z rytmu.
Zostało mi takie poczucie zażenowania niektórymi pomysłami autora i w sumie, jeżeli chcecie zachować Forresta w pamięci jako tego dobrego typa z ławki, to zostańcie przy filmie i odpuście sobie książkę.
Absolutnie inna historia niż ta, którą znamy z ekranu, no i to może być szok. Jeśli ktoś spodziewa się jakiegoś słodko-gorzkiego klimatu, wzruszających mądrości o życiu, no to nie w tej ksiażce. Książka jest o wiele bardziej cyniczna i surowa, momentami (no wiele tych momentów) wręcz absurdalna do granic możliwości. Wszystko dzieje się tu za szybko; nie ma szans, żeby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSplot nieprawdopodobnych historii. Najpierw bawi a potem irytuje.
Splot nieprawdopodobnych historii. Najpierw bawi a potem irytuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem spoko, dość znacząco różni się od filmu, więc nawet jeśli ktoś oglądał to warto przeczytać. Szybko i przyjemnie się słucha, choć historie momentami dość absurdalne
Całkiem spoko, dość znacząco różni się od filmu, więc nawet jeśli ktoś oglądał to warto przeczytać. Szybko i przyjemnie się słucha, choć historie momentami dość absurdalne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo zdziwiła mnie ta książkaczka. Film to taki moralitet, w którym główny bohater jest grzeczny, durny i zawsze tam gdzie trzeba i pokazuje, że życie dobrych ludzi dobrze się kończy. W książce już taki grzeczny nie jest.
Bardzo zabawna lektura. Film powstał na motywach powieści. Zupełnie coś innego.
Ps:
Co filmy robią z człowieka wyobraźnią... Jak poleciał w kosmos to miałem w głowie twarz Hanksa z Apollo 13, jak trafił na wyspę... Cast Away.... 😀
Bardzo zdziwiła mnie ta książkaczka. Film to taki moralitet, w którym główny bohater jest grzeczny, durny i zawsze tam gdzie trzeba i pokazuje, że życie dobrych ludzi dobrze się kończy. W książce już taki grzeczny nie jest.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo zabawna lektura. Film powstał na motywach powieści. Zupełnie coś innego.
Ps:
Co filmy robią z człowieka wyobraźnią... Jak poleciał w kosmos to...
Tak jak w filmie, ciężko uwierzyć w niektóre historie. Trochę szkoda, że nie był wierniejszy książce - chciałabym zobaczyć Toma Hanksa w kosmosie albo z nagą Raquel Welch na rękach.
Tak jak w filmie, ciężko uwierzyć w niektóre historie. Trochę szkoda, że nie był wierniejszy książce - chciałabym zobaczyć Toma Hanksa w kosmosie albo z nagą Raquel Welch na rękach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która jest tak absurdalna, że aż zabawna. Tyle, że na dłuższą metę trochę to męczy. Akcja gna, dostajemy szybkie dawki przeróżnych historii, momentami ciężko się w to wczuć.
Szybko się czyta, ale dla mnie średnia lektura choć tytułowy Forest jest osobą której ciężko nie polubić ;)
Książka, która jest tak absurdalna, że aż zabawna. Tyle, że na dłuższą metę trochę to męczy. Akcja gna, dostajemy szybkie dawki przeróżnych historii, momentami ciężko się w to wczuć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybko się czyta, ale dla mnie średnia lektura choć tytułowy Forest jest osobą której ciężko nie polubić ;)
Kto nie czytał książki przed filmem, na pewno wiele stracił. Książka jedzie bez hamulców, niestety, w wersji filmowej wybito akcji zęby. Czytałem kiedyś, że na polecenie gwiazdy filmu - Toma Hanksa, który chciał zachować w adaptacji jedynie prawdopodobne wątki. Tym sposobem to, co było naprawdę zabawne, zniknęło. Szkoda. Książkę gorąco polecam.
Kto nie czytał książki przed filmem, na pewno wiele stracił. Książka jedzie bez hamulców, niestety, w wersji filmowej wybito akcji zęby. Czytałem kiedyś, że na polecenie gwiazdy filmu - Toma Hanksa, który chciał zachować w adaptacji jedynie prawdopodobne wątki. Tym sposobem to, co było naprawdę zabawne, zniknęło. Szkoda. Książkę gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając "Forresta Gumpa", czułam się, jakbym trafiła na mieszankę Myszkina z "Idioty" Dostojewskiego i rezolutnego Szwejka Haška - wszystko to skatalizowane przez amerykańskie realia. Akcja toczy się tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy wystrzelili nas w kosmos.
Lektura była dla mnie czystą przyjemnością - bawiłam się wyśmienicie i książka pewnie na stałe zagości na mojej półce!
Czytając "Forresta Gumpa", czułam się, jakbym trafiła na mieszankę Myszkina z "Idioty" Dostojewskiego i rezolutnego Szwejka Haška - wszystko to skatalizowane przez amerykańskie realia. Akcja toczy się tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy wystrzelili nas w kosmos.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura była dla mnie czystą przyjemnością - bawiłam się wyśmienicie i książka pewnie na stałe zagości na...
Co ciekawe w tym przypadku film jest lepszy , ale ksiazka tez moze się podobać .
To przecież zaskakująca, a momentami wręcz absurdalna literacka podróż, która stanowi fascynujące tło dla jednego z moich ulubionych filmów. Książka zabiera nas w jeszcze bardziej szalone i nieprawdopodobne przygody (Forrest astronauta ;:) ukazując bohatera może nieco mniej naiwnego.
Książka jest świetna – pełna czarnego humoru, błyskotliwej satyry na amerykańskie społeczeństwo (chociaż może nie wszystko skumałam, przyznaję) i epokę, i ma swój niepowtarzalny urok. Inaczej prowadzi wątki, i jest trochę generalnie inna. Przyznam, że nie mogłam się "wyzbyć' filmu, czytając.
Dlatego, choć powieść polecam każdemu, kto lubi zaskoczenia i ostrzejszy humor, to ekranizacja, dzięki swojej magii, łagodności i doskonałości scenariusza, bezapelacyjnie wygrywa pojedynek.
Co ciekawe w tym przypadku film jest lepszy , ale ksiazka tez moze się podobać .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo przecież zaskakująca, a momentami wręcz absurdalna literacka podróż, która stanowi fascynujące tło dla jednego z moich ulubionych filmów. Książka zabiera nas w jeszcze bardziej szalone i nieprawdopodobne przygody (Forrest astronauta ;:) ukazując bohatera może nieco mniej naiwnego.
Książka...
Książka , która zostawiła mnie z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony czyta się ją błyskawicznie, jest to lekka forma, ma proste dialogi i zabawne sytuacje. Ale z drugiej czegoś mi w niej brakuje. Odniosłem wrażenie, że autor gnał z historią na złamanie karku, jakby chciał zebrać wszystkie swoje myśli niczym Forrest.
Wiele rzeczy przeleciało mi przed oczami, zanim zdążyłem się nimi naprawdę zainteresować. Forrest to postać, którą trudno nie polubić. Nie powiedziałbym, że jest idiotą – raczej kimś, kto myśli po swojemu, a z drugiej strony stanowi obraz "inteligentnych" Amerykanów. W jego prostocie jest coś rozbrajającego, może nawet mądrego. Ale mimo tego, że bawiłem się całkiem dobrze, nie poczułem, żebym przeżywał tę książkę. Nie miałem wypieków na twarzy, które pojawiają się przy naprawdę wciągającej historii.
Może nie wyłapałem wszystkich kulturowych smaczków i odniesień, ale nawet gdybym je zauważył, nie jestem pewien, czy to wiele by zmieniło. To zabawne czytadełko, pełne absurdów, które pewnie zostanie mi w pamięci właśnie przez swoją dziwność. Ale nie na tyle, bym chciał do niego wracać.
Książka , która zostawiła mnie z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony czyta się ją błyskawicznie, jest to lekka forma, ma proste dialogi i zabawne sytuacje. Ale z drugiej czegoś mi w niej brakuje. Odniosłem wrażenie, że autor gnał z historią na złamanie karku, jakby chciał zebrać wszystkie swoje myśli niczym Forrest.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele rzeczy przeleciało mi przed oczami, zanim...
Jak zapewne większość zacząłem od filmu, który zresztą bardzo lubię.
Przez pierwsze kilka rozdziałów było mi dosyć ciężko oddzielić książkę od adaptacji filmowej, gdzie różnice są dosyć znaczne. Co rzadziej się zresztą zdarza - na korzyść filmu. W książce Forrest jest bardziej "głupkowaty", troszkę wiejski a historie bardziej komiczne. Niemniej jednak później zaczyna się czytać to lepiej, kiedy już zaakceptujemy te fakty a główny bohater zaczyna być postacią bardziej tragiczną i mocniej ogarniętą.
Ciężej jednak przyjmuję się te książkę, ponieważ w filmie scenariusz został podany wyśmienicie. Jednak to wciąż dobra książka, bardziej "głupkowata" i lekka, ale wciąż dobra.
Jak zapewne większość zacząłem od filmu, który zresztą bardzo lubię.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez pierwsze kilka rozdziałów było mi dosyć ciężko oddzielić książkę od adaptacji filmowej, gdzie różnice są dosyć znaczne. Co rzadziej się zresztą zdarza - na korzyść filmu. W książce Forrest jest bardziej "głupkowaty", troszkę wiejski a historie bardziej komiczne. Niemniej jednak później zaczyna się...
Na początek chciałam przestać widzieć twarz Toma Hanksa podczas lektury.
Zazwyczaj nie mam problemu, by oddzielić historię opowiedzianą w książce od tej przedstawionej na materiale filmowym, jednak w tym przypadku okazało się to niemożliwe. Każdy krok, każda sytuacja tytułowego bohatera rodziła obrazy właśnie z tym wybitnym aktorem.
Gdy już przywykłam, że Forrest ma tą, a nie inną twarz, chciało mi się śmiać. Absurd gonił absurd. Kolejne wydarzenia powodowały, że uśmiechy stawały się prychnięciami z niedowierzania.
Potem dotarło do mnie, jak cholernie smutna jest ta książka. A na końcu stwierdziłam, że przynosi nadzieję i uśmiech. Forrest miał ciekawe życie, i wcale nie był “idiotem”, lecz wrażliwym mężczyzną, który udowadnia, że wynik IQ to nie wszystko.
/ Przeczytane w ramach akcji #wakacjezdreszczykiem5 organizowanej przez @gabriela_setla_/
Na początek chciałam przestać widzieć twarz Toma Hanksa podczas lektury.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj nie mam problemu, by oddzielić historię opowiedzianą w książce od tej przedstawionej na materiale filmowym, jednak w tym przypadku okazało się to niemożliwe. Każdy krok, każda sytuacja tytułowego bohatera rodziła obrazy właśnie z tym wybitnym aktorem.
Gdy już przywykłam, że Forrest ma...
Gump w filmie był sympatycznie nieporadny, w książce jest trochę jak wiejski głupek
Gump w filmie był sympatycznie nieporadny, w książce jest trochę jak wiejski głupek
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm o Forreście Gumpie chyba jest znany przez większość. Abstrakcyjna historia, główny bohater wzbudzający sympatię i uśmiech na twarzy oraz atmosfera pod tytułem: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
Książka natomiast naszprycowana jest absurdalnymi i abstrakcyjnami wątkami, które na dłuższą metę nieco męczą i śmieszą (w negatywnym tego słowa znaczeniu).
Film o Forreście Gumpie chyba jest znany przez większość. Abstrakcyjna historia, główny bohater wzbudzający sympatię i uśmiech na twarzy oraz atmosfera pod tytułem: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka natomiast naszprycowana jest absurdalnymi i abstrakcyjnami wątkami, które na dłuższą metę nieco męczą i śmieszą (w negatywnym tego słowa znaczeniu).
Pewnie nie wyłapałem wszystkich nawiązań, kontekstów czy mrugnięć okiem, nie będąc Amerykaninem nie miałem zapewne takiej możliwości. Trochę chaotycznie upleciona fabułka pędzi przed siebie na złamanie karku, próbując opowiedzieć o USA z drugiej połowy XX wieku, dzieje się dużo i fantazyjnie, ale jakoś nie umiem doszukać się tu geniuszu. Choć bardzo ciężko przeczytać tę opowieść bez odniesienia do filmu (gdzie zresztą całą satyrę i postacie wywrócono do góry nogami), to i tak warto sięgnąć.
Pewnie nie wyłapałem wszystkich nawiązań, kontekstów czy mrugnięć okiem, nie będąc Amerykaninem nie miałem zapewne takiej możliwości. Trochę chaotycznie upleciona fabułka pędzi przed siebie na złamanie karku, próbując opowiedzieć o USA z drugiej połowy XX wieku, dzieje się dużo i fantazyjnie, ale jakoś nie umiem doszukać się tu geniuszu. Choć bardzo ciężko przeczytać tę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo śmieszne. Film był za wzruszający, a książka po prostu śmieszna i fajna przez to.
Bardzo śmieszne. Film był za wzruszający, a książka po prostu śmieszna i fajna przez to.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10 gwiazdek, bo to podsumowanie filmu ( świetny !!! ) i książki.
Albo jedno, albo drugie, sam/a wybierz.
Nie wypada nie znać.
POLECAM w pakiecie !!!
10 gwiazdek, bo to podsumowanie filmu ( świetny !!! ) i książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbo jedno, albo drugie, sam/a wybierz.
Nie wypada nie znać.
POLECAM w pakiecie !!!
Film widziałem kilka razy, głównie dlatego, że często jest w TV. Skusiłęm się do przeczytania książki bo szukałęm czegoś lekkiego, nie zawiodłem się - polecam.
Dobrze się czyta pomimo błedów językowych któe popełnia Forrest. Najciekawsze jest to, że sama postać jest, zgodna z filmem lub prawie zgodna, jednak historie w książce... pokrywają się tylko częściowo.
Film widziałem kilka razy, głównie dlatego, że często jest w TV. Skusiłęm się do przeczytania książki bo szukałęm czegoś lekkiego, nie zawiodłem się - polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta pomimo błedów językowych któe popełnia Forrest. Najciekawsze jest to, że sama postać jest, zgodna z filmem lub prawie zgodna, jednak historie w książce... pokrywają się tylko częściowo.
Bardzo czekałam na dorwanie się do tej książki jako, że film to jeden z moich ulubionych. Jakże się zawiodłam, totalny misz masz pisany drażliwym (po jakimś czasie) językiem, mnóstwo nieprawdopodobnych rzeczy i Jenny, która w filmie jest bardzo tragiczną postacią, ale jakże pokochaną, tak w książce jest mało-inteligentną dziewuchą :/ film jednak jest pozbawiony chaosu a scenariusz jest bardziej "urealniony". Szkoda.
Bardzo czekałam na dorwanie się do tej książki jako, że film to jeden z moich ulubionych. Jakże się zawiodłam, totalny misz masz pisany drażliwym (po jakimś czasie) językiem, mnóstwo nieprawdopodobnych rzeczy i Jenny, która w filmie jest bardzo tragiczną postacią, ale jakże pokochaną, tak w książce jest mało-inteligentną dziewuchą :/ film jednak jest pozbawiony chaosu a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma, miałam w głowie przede wszystkim obraz Toma Hanksa w jednej z najbardziej ikonicznych ról w historii kina. Nastawiona byłam dość zachowawczo, nie byłam pewna czy pierwowzór podoła i da radę się obronić w obliczu tak mocnej ekranizacji.
I wiecie co? Nie zawiodłam się! Książka okazała się znacznie szorstszym, mocniej pokręconym portretem Forresta. W wersji Grooma nasz bohater wciąż pozostaje naiwnym chłopakiem o wielkim sercu, ale jego perypetie są o wiele bardziej szalone, groteskowe, a czasami wręcz grubiańskie. To opowieść o człowieku, który wbrew światu i sobie samemu, przeżywa najbardziej nieprawdopodobne przygody - trafia w sam środek historii, zarabia fortunę jako szachista i rybak, ląduje w dżungli czy w kosmosie, a jednak wciąż pozostaje prostym chłopakiem szukającym swojego miejsca.
Czy książka dorównuje filmowi? Według mnie to całkiem inne doświadczenie i porównanie na nic się nie zda. W książce Forrest to zupełnie inna postać, jest bardziej kanciasty, potrafiący zawieść i skrzywdzić ukochaną osobę, o słabszej kondycji psychicznej, mniejszej sile woli, troszkę szalony, a zarazem pełen wrodzonego ciepła. Dla mnie była skuteczną odtrutką na idealizującą wersję filmową. Pozwoliła spojrzeć na Forresta Gumpa w troszkę inny, bardziej ludzki sposób,gdzie oprócz wielu zalet ma także rozliczne wady.
Dla mnie „Forrest Gump” Grooma pokazuje, jak mocno przypadek i proste przyjmowanie kolei losu mogą pokierować czyimś życiem. To książka, która uświadamia, że nawet najbardziej zwyczajny człowiek potrafi przeżyć życie pełne niezwykłych zwrotów akcji. Wystarczy przyjmować to, co życie nam podsuwa pod nos i żyć w zgodzie z samym sobą...
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
Sięgając po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma, miałam w głowie przede wszystkim obraz Toma Hanksa w jednej z najbardziej ikonicznych ról w historii kina. Nastawiona byłam dość zachowawczo, nie byłam pewna czy pierwowzór podoła i da radę się obronić w obliczu tak mocnej ekranizacji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI wiecie co? Nie zawiodłam się! Książka okazała się znacznie szorstszym, mocniej...
8/10
8/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z moim ulubionych książek!
Jedna z moim ulubionych książek!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWinston Groom w „Forrest Gump” przedstawia historię człowieka, którego prostota i niewinność stają się soczewką, przez którą oglądamy burzliwe dzieje współczesnej Ameryki. Narracja, prowadzona z perspektywy tytułowego bohatera, balansuje między humorem a refleksją, ukazując jak przypadek i naiwność mogą kształtować życie oraz losy innych.
Styl jest bezpretensjonalny, momentami wręcz surowy, co nadaje tekstowi autentyczność i szczerość. Książka unika przesadnej sentymentalności, choć nie brak w niej momentów wzruszających i inspirujących.
„Forrest Gump” to opowieść o prostocie, która staje się siłą — pokazuje, że zwyczajność może mieć niezwykły wymiar, a los bywa nieprzewidywalny.
To lektura zarówno lekka, jak i w swojej prostocie skłaniająca do refleksji nad sensem życia i przypadkiem.
Winston Groom w „Forrest Gump” przedstawia historię człowieka, którego prostota i niewinność stają się soczewką, przez którą oglądamy burzliwe dzieje współczesnej Ameryki. Narracja, prowadzona z perspektywy tytułowego bohatera, balansuje między humorem a refleksją, ukazując jak przypadek i naiwność mogą kształtować życie oraz losy innych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl jest bezpretensjonalny,...
O dziwo adaptacja filmowa o klasę wyżej.
O dziwo adaptacja filmowa o klasę wyżej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ale jedno wam powiem: czasem w nocy kiedy wpatruję się w gwiazdy i widzę nad sobą całe niebo, myślę o swoim życiu. Mam marzenia, tak jak inni, i niekiedy próbuję sobie wyobrazić jak by wszystko mogło wyglądać. A potem nagle mam czterdzieści lat, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. Kapujecie?
No dobra i co z tego? Może jestem idiota, ale zawsze chciałem dobrze - a marzenia to tylko marzenia, nie? I bez względu na to co się stało, przynajmniej mogę spojrzeć na swoje życie i powiedzieć: nie było nudne jak flaki z olejem.
A to też coś, nie?"
"Ale jedno wam powiem: czasem w nocy kiedy wpatruję się w gwiazdy i widzę nad sobą całe niebo, myślę o swoim życiu. Mam marzenia, tak jak inni, i niekiedy próbuję sobie wyobrazić jak by wszystko mogło wyglądać. A potem nagle mam czterdzieści lat, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt. Kapujecie?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo dobra i co z tego? Może jestem idiota, ale zawsze chciałem dobrze - a marzenia to...
Świetnie napisana książka.
Perspektywa samego Foressta była genialna, to się czuło, świat od strony nie do końca pełnosprawnego człowieka.
Dużo ciekawych przygód.
Polecam!!!
Świetnie napisana książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPerspektywa samego Foressta była genialna, to się czuło, świat od strony nie do końca pełnosprawnego człowieka.
Dużo ciekawych przygód.
Polecam!!!
Winston Groom "Forrest Gump"
"Oto książka, która przerazi wszystkich nadętych bufonów" - krzyczy do mnie napis z okładki. Forrest Gump przywędrował do mnie dnia zacnego z fylologicznego światka (merci!), z czegom rada niepomiernie.
Czy osobę o niższym ilorazie inteligencji można zaklasyfikować od razu jako idiotę? Czy personę taką należy bezwzględnie wyłączyć z kasty błyskotliwych jednostek i okrawać ją z uroków tego świata, wrzucając w swojej głowie do worka pt. "niedorozwinięty"? A może warto wzbijać się ponad wyżyny własnych uprzedzeń i schematów?
Tytułowy Forrest Gump sam przyznaje, że jest "idiotem" i wielu rzeczy nie rozumie. Jego imię wymyśliła mu matka, wzorując się na Nathanie Bedfordzie Forreście, który po wojnie założył... Ku-Klux-Klan. W dowcipny i ironiczny sposób mężczyzna opisuje losy swojego życia ze współczynnikiem IQ równym 70. Cechuje go niezwykła umiejętność znajdowania się w danym miejscu w odpowiednim czasie. I tak, zupełnie bez większego wysiłku rusza lawina przygód, która obejmuje: kolejne szkoły, uniwersytet, futbol, wojnę w Wietnamie (zostaje odznaczony Medalem za Honor), ping-ponga, biznes krewetkowy, wyprawę kosmiczną. Wachlarz jego doświadczeń jest różnobarwny: oprócz pobytu w dżungli, uratowania życia Mao Tse-Tunga, poznania przedstawicielu najwyższych władz zostaje również muzykiem, a także zaczyna palić marihuanę. To tylko niektóre z zaskakujących zwrotów akcji, których doświadcza Gump. Sam jednak nie zdaje się być zdziwiony tak szybkim obrotem spraw i przyjmuje wszystko z uśmiechem na twarzy i niepodrabialnym luzem, który cechuje chyba tylko osoby wewnętrznie ze sobą pogodzone. Jego myślenie jest proste i klarowne, nieskażone wielkomiejskim pędem, czy pociągiem do pieniędzy. Dlaczego najsłynniejszy idiota wszech czasów jest taki wyjątkowy? Może dlatego, że swoją historią udowadnia, że "wszystko jest dla ludzi", niezależnie od pozycji materialnej czy pokładów umysłowych. Brak mu jakichkolwiek wydumanych maksym życiowych czy chęci udowadniania wszystkim naokoło, że on - chłopak niepełnosprawny umysłowo - jest w stanie coś osiągnąć. On po prostu to... robi. Jednocześnie cechuje go silny kręgosłup moralny - przyjaźń, miłość (jedyna Jenny Curran), szacunek wobec innych- to wszystko nie jest mu obce.
Muszę przyznać, że film jest naprawdę dobrą ekranizacją, chociaż są pewne zasadnicze nieścisłości, brak pewnych wątków z książki, a dodanie nowych. Najbardziej jednak w oczy rzuca się zakończenie ekranizacji, które w książce brzmi zupełnie inaczej, a mianowicie:
Wnioski: "No i co? Mogę być idiotem, ale przecież przez cały czas chciałem robić dobrze, a marzenia to marzenia, nie? Co tam jeszcze będzie, to zawsze mogę popatrzeć w tył i powiedzieć, przynajmniej nie było nudno.
Czy nie mam racji?"
No właśnie, czy Forrest nie ma racji?
Ocena: 8/10.
Recenzja ukazała się w 2012 r. na moim blogu:
https://www.photoblog.pl/poczytelnia/117761446
Winston Groom "Forrest Gump"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Oto książka, która przerazi wszystkich nadętych bufonów" - krzyczy do mnie napis z okładki. Forrest Gump przywędrował do mnie dnia zacnego z fylologicznego światka (merci!), z czegom rada niepomiernie.
Czy osobę o niższym ilorazie inteligencji można zaklasyfikować od razu jako idiotę? Czy personę taką należy bezwzględnie wyłączyć z kasty...