Prześliczna książeczka dla przedszkolaków. Duży format. Twarda okładka.
Autor Yuval Zommer jest również ilustratorem książki.
Głównym bohaterem jest bezpański piesek kundelek imieniem Kopciuch.
Od maleńkości jest pieskiem ulicy i biega samopas. Nigdy nie miał obroży, nikt go nie czesał, nie wydawał komend. Co najwyżej z obrzydzeniem przeganiał spod swojego podwórka.
Z zazdrością spoglądał na mopsa Percy , pudlicę Piksi , jamnika Sidney, czy charcicę Adę.
Spacerowały po parku wraz ze swymi opiekunami na kolorowych smyczach, często w ozdobnych obróżkach. Z rozpaczy popadł jakby w sierocą chorobę dziecięcą u ludzi, objawiającą się kołysaniem w prawo i lewo. U niego przejawiało się to nadmiernym kopaniem. Wiercił, przekopywał, żłobił gdzie się dało. Czasem dawał się tym we znaki mieszkańcom małych domków, którzy posiadali ogródki. Pieski rasowe były raczej ustosunkowane do niego przyjaźnie, lubiły go.
Cóż z tego , jak ludzie poniewierali nim. Pewnego dnia Kopciuch nie wytrzymał. Wyruszył na poszukiwanie przyjaźniejszego miejsca pobytu. Uciekał przez pola, lasy, wzgórza. I nagle zatrzymał się. Poczuł bardzo intensywny zapach pod ziemią. Zaczął z radością kopać. Drążył tunele, korytarze podziemne i wydobywał coraz to więcej kości od malutkich począwszy, a skończywszy na kościach wielkości drzewa. Umiał liczyć tylko do 60. Stwierdził ,że jest ich dużo, dużo więcej. Pobiegł po pomoc do swych dawnych rasowych przyjaciół.
Czy mops, pudel, jamnik, charcica zgodzili się mu pomóc w kopaniu?
Czy Kopciuchowi udało się przetransportować wszystkie kości do jednego miejsca?
Od jakiego zwierzaka pochodziły owe kości?
Jak skończyła się przygoda z wykopaliskami?
Czy Kopciuch nadal jeszcze kopie na różnych terenach?
O dalszych losach Kopciucha przeczytacie sami w książeczce. Ilustracje są naprawdę przepiękne, pieski jak żywe. A jak wam się spodoba lektura, to sięgnięcie nawet po drugą część ,, Bardzo dużo kiełbasek’’. Dzieciaki będą zachwycone.
Przesłanie jest takie, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Każdy piesek zasługuje na to , by mieć swojego właściciela , nie tylko rasowy.
Jutro kupimy z dzieciakami karmę dla psów i zawieziemy do pobliskiego azylu. Niech się uczą empatii od małego.
Miłego czytania!
Prześliczna książeczka dla przedszkolaków. Duży format. Twarda okładka.
Autor Yuval Zommer jest również ilustratorem książki.
Głównym bohaterem jest bezpański piesek kundelek imieniem Kopciuch.
Od maleńkości jest pieskiem ulicy i biega samopas. Nigdy nie miał obroży, nikt go nie czesał, nie wydawał komend. Co najwyżej z obrzydzeniem przeganiał spod swojego podwórka.
Z...
Prześliczna książeczka dla przedszkolaków. Duży format. Twarda okładka.
Autor Yuval Zommer jest również ilustratorem książki.
Głównym bohaterem jest bezpański piesek kundelek imieniem Kopciuch.
Od maleńkości jest pieskiem ulicy i biega samopas. Nigdy nie miał obroży, nikt go nie czesał, nie wydawał komend. Co najwyżej z obrzydzeniem przeganiał spod swojego podwórka.
Z zazdrością spoglądał na mopsa Percy , pudlicę Piksi , jamnika Sidney, czy charcicę Adę.
Spacerowały po parku wraz ze swymi opiekunami na kolorowych smyczach, często w ozdobnych obróżkach. Z rozpaczy popadł jakby w sierocą chorobę dziecięcą u ludzi, objawiającą się kołysaniem w prawo i lewo. U niego przejawiało się to nadmiernym kopaniem. Wiercił, przekopywał, żłobił gdzie się dało. Czasem dawał się tym we znaki mieszkańcom małych domków, którzy posiadali ogródki. Pieski rasowe były raczej ustosunkowane do niego przyjaźnie, lubiły go.
Cóż z tego , jak ludzie poniewierali nim. Pewnego dnia Kopciuch nie wytrzymał. Wyruszył na poszukiwanie przyjaźniejszego miejsca pobytu. Uciekał przez pola, lasy, wzgórza. I nagle zatrzymał się. Poczuł bardzo intensywny zapach pod ziemią. Zaczął z radością kopać. Drążył tunele, korytarze podziemne i wydobywał coraz to więcej kości od malutkich począwszy, a skończywszy na kościach wielkości drzewa. Umiał liczyć tylko do 60. Stwierdził ,że jest ich dużo, dużo więcej. Pobiegł po pomoc do swych dawnych rasowych przyjaciół.
Czy mops, pudel, jamnik, charcica zgodzili się mu pomóc w kopaniu?
Czy Kopciuchowi udało się przetransportować wszystkie kości do jednego miejsca?
Od jakiego zwierzaka pochodziły owe kości?
Jak skończyła się przygoda z wykopaliskami?
Czy Kopciuch nadal jeszcze kopie na różnych terenach?
O dalszych losach Kopciucha przeczytacie sami w książeczce. Ilustracje są naprawdę przepiękne, pieski jak żywe. A jak wam się spodoba lektura, to sięgnięcie nawet po drugą część ,, Bardzo dużo kiełbasek’’. Dzieciaki będą zachwycone.
Przesłanie jest takie, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Każdy piesek zasługuje na to , by mieć swojego właściciela , nie tylko rasowy.
Jutro kupimy z dzieciakami karmę dla psów i zawieziemy do pobliskiego azylu. Niech się uczą empatii od małego.
Miłego czytania!
Prześliczna książeczka dla przedszkolaków. Duży format. Twarda okładka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor Yuval Zommer jest również ilustratorem książki.
Głównym bohaterem jest bezpański piesek kundelek imieniem Kopciuch.
Od maleńkości jest pieskiem ulicy i biega samopas. Nigdy nie miał obroży, nikt go nie czesał, nie wydawał komend. Co najwyżej z obrzydzeniem przeganiał spod swojego podwórka.
Z...