Wróć na stronę książki

Oceny książki Szaroburylas

Średnia ocen
7,1 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1337
639

Na półkach:

Skusiłam się na tę książkę ,gdyż zaintrygował mnie opis, zaciekawiła okładka, a jak już dobrze wiecie lubię sięgać po debiuty.
Dostałam niesamowicie zakręconą, śmieszną historię, ale były też momenty gdzie do śmiechu wcale nie było.
Trzy kobiety, pisarka, córka prezesa, i do kompletu jeszcze jego była sekretarka.
Dwie z tych kobiet nie pałają do siebie sympatią, i dają to sobie odczuć nawzajem.
A co je połączyło? To już musicie sprawdzić sami, ale działo się oj działo....
Akcja książki jest dynamiczna, i zdecydowanie nie ma tu nudy.
Dzieje się sporo i postaci jest też spora grupa, ale absolutnie mi to nie przeszkadzało. Są ci pozytywni bohaterowie, jak i ci negatywni, a są też tacy zakręceni i że tak to ujmę odklejeni delikatnie od rzeczywistości.
To była fajna podróż z bohaterami książki, bez wychodzenia z domu.
Przynajmniej nie musiałam uciekać, zostawiając swoje bagaże 😉
Więc jeśli szukasz zakręconej historii, zabawnej z lekką dozą kryminału to ta książka jest dla Ciebie 🙂
Ja zdecydowanie polecam!

Skusiłam się na tę książkę ,gdyż zaintrygował mnie opis, zaciekawiła okładka, a jak już dobrze wiecie lubię sięgać po debiuty.
Dostałam niesamowicie zakręconą, śmieszną historię, ale były też momenty gdzie do śmiechu wcale nie było.
Trzy kobiety, pisarka, córka prezesa, i do kompletu jeszcze jego była sekretarka.
Dwie z tych kobiet nie pałają do siebie sympatią, i dają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1469
66

Na półkach:

Kocham komedie kryminalne, niestety ta książka do mnie nie trafia. Za dużo tu jest słabo ukrytych przytyków, które w zamierzeniu mają bawić, ale jak dla mnie przez swoją nadmierną ilość poprostu męczą. Szkoda bo historia w sumie fajna, bohaterki całkiem udane, niestety pozostałe postacie psują efekt.

Kocham komedie kryminalne, niestety ta książka do mnie nie trafia. Za dużo tu jest słabo ukrytych przytyków, które w zamierzeniu mają bawić, ale jak dla mnie przez swoją nadmierną ilość poprostu męczą. Szkoda bo historia w sumie fajna, bohaterki całkiem udane, niestety pozostałe postacie psują efekt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1061
387

Na półkach: , , , , ,

Pierwsze co przyciągnęło moją uwagę, to tytuł - "Szaroburylas".
No, w sumie - las, zwlaszcza w czasie bezlistnym, można tak właśnie określić, że jest szaro-bury ...
Potem, na portalu nakanapie.pl, przeczytałam opis. I to już było interesujące:
"Trzy młode kobiety. Absurdalna podróż, aby ratować świat. Czy uda im się zapobiec katastrofie? Komedia! ...
... To nie jest zwyczajny kryminał. To kryminał niezwykły, w dodatku inteligentnie napisany. I zabawny!”
Komedia i kryminał w jednym to coś dla mnie, dopisałam tytuł do listy "chcę przeczytać", ale - zaczęłam się zastanawiać czy to dobry pomysł ...
Bo niestety, jak dotąd, wszystkie książki wydawane w systemie self publishing, które zaczynalam czytać, miały wielką wadę - ewidentnie było widać, że nie zajmował się nimi żaden redaktor czy chociaż korektor. Byla w nich tak duża ilość błędów wszelkiej maści, od stylistycznych po ortograficzne, że rezygnowałam z czytania - bo nie jestem masochistką, czytam dla przyjemności, a nie po to by się umartwiać ...
Nie, zdecydowanie nie lubię takich książek i obawiałam się kolejnego rozczarowania.
Ale kiedyprzeczytałam recenzję na portalu "Książka zamiast kwiatka", autorstwa Małgorzaty Kursy, która napisała, że została zaskoczona in plus i poleca "Szaroburylas", m. in. dlatego, że jego autorka uniknęła najczęściej popełnianych błędów samowydawców - przeczytałam.
z przyjemnością potwierdzam opinię pani Kursy i kilku innych osób, wypowiadających się pozytywnie na temat debiutu autorki.
Faktycznie, błędów albo nie ma, albo ich nie zauważyłam, akcja toczy się wartko, są prawdziwie wykreowane postacie, nawet drugoplanowe, choć nieźle "zakręcone", wszystko jest spójne i ma sens, choć aż roi się tam od absurdów i elementów groteski. Co w niczym nie przeszkadza, skoro, jak pisze autorka "Szaroburylas rozpiera się w dziale powieści humorystycznych".
Nie mogę powiedzieć, że jestem zachwycona, bo wolę trochę inne tematy, do tego wiele postaci irytowało mnie aż nadto swoim zachowaniem i charakterem. W życiu realnym po prostu unikalabym z nimi kontaktu, natomiast przy lekturze miałam trochę mniejszą przyjemność z czytania.
Mimo to absolutnie nie żałuję, że przeczytałam i jestem pewna, że na pewno wiele osób będzie zachwyconych - a zwlaszcza ci, co lubią absurdy.

Pierwsze co przyciągnęło moją uwagę, to tytuł - "Szaroburylas".
No, w sumie - las, zwlaszcza w czasie bezlistnym, można tak właśnie określić, że jest szaro-bury ...
Potem, na portalu nakanapie.pl, przeczytałam opis. I to już było interesujące:
"Trzy młode kobiety. Absurdalna podróż, aby ratować świat. Czy uda im się zapobiec katastrofie? Komedia! ...
... To nie jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to