Wróć na stronę książki

Oceny książki Jak przeżyć za sto pięćdziesiąt złotych

Średnia ocen
2,0 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
416
41

Na półkach:

Nie jest to szczyt literacki ani rewolucyjny pomysł na oszczędność. Autorka wymyśliła, że postara się na budżecie przeżyć miesiąc, tym samym wczuć się w sytuację osoby, która straciła pracę lub dochód. Wyznaczyła sobie, że wyda 150 złotych na jedzenie na cały miesiąc i będzie gotować. Moim zdaniem ta książka to w dużej mierze kopiuj-wklej z kolejnych czy poprzednich dni, w zależności jak się na to patrzy i duża monotonia, co sama autorka zauważa. Potrawy non stop się powtarzają, brakuje w nich poszczególnych mikro składników, a więc nie jest dobra na długotrwałe stosowanie i kieruje się głównie finansami, a nie smakiem czy finezją w gotowaniu. Trudno mi w ogóle sklasyfikować tę lekturę, ponieważ do kulinarnej trochę jeszcze brakuje, a motywacyjna, to też nie to. Generalnie ciężko się przez to brnie, lepiej sobie odpuścić.

Nie jest to szczyt literacki ani rewolucyjny pomysł na oszczędność. Autorka wymyśliła, że postara się na budżecie przeżyć miesiąc, tym samym wczuć się w sytuację osoby, która straciła pracę lub dochód. Wyznaczyła sobie, że wyda 150 złotych na jedzenie na cały miesiąc i będzie gotować. Moim zdaniem ta książka to w dużej mierze kopiuj-wklej z kolejnych czy poprzednich dni, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2137
180

Na półkach: ,

Zamysł ciekawy, przyznaję. Autorka jednak sama stwierdza, że przeżycie za 150 złotych było dla niej czystym eksperymentem; zauważa, że zastosowanie podobnej diety skutkowałoby niedoborami.
Mamy więc tu suchy opis eksperymentu, w którym niemal całkowicie pomija się to, by jedzenie dostarczało to, co potrzebne naszemu organizmowi oraz monotonię podanych przepisów.
Myślę, że niektóre z pomysłów autorki mogą kogoś zainspirować, ale też uważam, że jest o wiele więcej lepszych książek, które faktycznie mówią o tym, jak jeść taniej, ale i porządnie, książek pełnych wskazówek, w jaki sposób nie marnować żywności, itp. Tymczasem ta pozycja to jedynie suchy wykaz potraw i ich sposób przygotowania plus wstęp, w którym autorka z lekkim klasizmem opowiada o swoich przywilejach i o tym, czemu zdecydowała się na takie "wyzwanie". Tak empatii również zabrakło.
Dla autorki był to jedynie eksperyment - nie potrafi przekazać żadnej wiedzy na temat żywienia się tanio, proponuje przepisy, w których jedynym kryterium jest cena składników a logika robienia zakupów jest dość wątpliwa. Przepisy przez nią proponowane nie nadają się do wcielenia w życie, zwłaszcza w żywieniu dzieci. Dodatkowo autorka stosuje błędne nazewnictwo potraw.

Zamysł ciekawy, przyznaję. Autorka jednak sama stwierdza, że przeżycie za 150 złotych było dla niej czystym eksperymentem; zauważa, że zastosowanie podobnej diety skutkowałoby niedoborami.
Mamy więc tu suchy opis eksperymentu, w którym niemal całkowicie pomija się to, by jedzenie dostarczało to, co potrzebne naszemu organizmowi oraz monotonię podanych przepisów.
Myślę, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to