Bardzo się cieszę, że odkryłam tego poetę, bo w to mi graj. Nie wiem czemu prawie każdą czytaną nie-prozę porównuję do Bukowskiego, ale tak już mam, widocznie jest dla mnie mistrzem i kropka. Chociaż Buk zastąpiłby słowo "kropka" innym i wszyscy dobrze wiemy jakim.
Sendecki jest poetą przyjemnym, ale także przyziemnym, jest absolutnym wirtuozem słowa i nie wiem jak to się stało, że poznałam go dopiero teraz. Z drugiej jednak strony to może i nie najgorzej, bowiem wcześniej byłam zbyt mało dojrzała na poezję, zwłaszcza takiego sortu. Bywa jak Bukowski, pisze sobie nader wymowne zdania i czyni z nich poezję, pozbawiony jest jednak chamstwa i prostactwa Buka, a także jego obsesji cielesności i seksualności. Ja już od pierwszych wierszy wiedziałam, że czuję ten flow, że oto Szymborska naszych czasów, że dwa zdania, a ja mogłabym wielbić. Bo czyż "wszystko o miłości a także możliwość wygrania kajaka" nie może sprawić, że się literacko można zakochać? Musiałabym cytować każdy jeden wiersz, żeby oddać, jaka jestem oczarowana, pochłonięta, jak padam na kolana z tego zachwytu poezją, z tych uniesień słowem.
Taki tam wiersz "Na peryskopowej":
To jest film, który nie jest filmem kina akcji.
Cielak po śniegu chodzić nie może.
Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się.
Przypomina mi to frazy z Mylene Farmer, mojej ukochanej artystki, zwłaszcza wers z Sans Logique: jakie masz piękne oczy, nożem mogłabym rozłupać je. Po prostu Pan Sendecki do mnie trafia, trafia i to bardzo. Wart uwagi wiersz "To i to", osobiście mam w głowie jakiś miliard interpretacji, chyba o to chodzi, że u Sendeckiego każdy i zawsze może mieć własną, a on się nie obrazi.
Poeta używa czasem tak trudnego słownictwa, że muszę googlować: połajanki, defolianty. Znaczenia słowa "inwariantny" akurat się domyśliłam. Przepiękne!
Bardzo się cieszę, że odkryłam tego poetę, bo w to mi graj. Nie wiem czemu prawie każdą czytaną nie-prozę porównuję do Bukowskiego, ale tak już mam, widocznie jest dla mnie mistrzem i kropka. Chociaż Buk zastąpiłby słowo "kropka" innym i wszyscy dobrze wiemy jakim.
Sendecki jest poetą przyjemnym, ale także przyziemnym, jest absolutnym wirtuozem słowa i nie wiem jak to się...
Bardzo się cieszę, że odkryłam tego poetę, bo w to mi graj. Nie wiem czemu prawie każdą czytaną nie-prozę porównuję do Bukowskiego, ale tak już mam, widocznie jest dla mnie mistrzem i kropka. Chociaż Buk zastąpiłby słowo "kropka" innym i wszyscy dobrze wiemy jakim.
Sendecki jest poetą przyjemnym, ale także przyziemnym, jest absolutnym wirtuozem słowa i nie wiem jak to się stało, że poznałam go dopiero teraz. Z drugiej jednak strony to może i nie najgorzej, bowiem wcześniej byłam zbyt mało dojrzała na poezję, zwłaszcza takiego sortu. Bywa jak Bukowski, pisze sobie nader wymowne zdania i czyni z nich poezję, pozbawiony jest jednak chamstwa i prostactwa Buka, a także jego obsesji cielesności i seksualności. Ja już od pierwszych wierszy wiedziałam, że czuję ten flow, że oto Szymborska naszych czasów, że dwa zdania, a ja mogłabym wielbić. Bo czyż "wszystko o miłości a także możliwość wygrania kajaka" nie może sprawić, że się literacko można zakochać? Musiałabym cytować każdy jeden wiersz, żeby oddać, jaka jestem oczarowana, pochłonięta, jak padam na kolana z tego zachwytu poezją, z tych uniesień słowem.
Taki tam wiersz "Na peryskopowej":
To jest film, który nie jest filmem kina akcji.
Cielak po śniegu chodzić nie może.
Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się.
Przypomina mi to frazy z Mylene Farmer, mojej ukochanej artystki, zwłaszcza wers z Sans Logique: jakie masz piękne oczy, nożem mogłabym rozłupać je. Po prostu Pan Sendecki do mnie trafia, trafia i to bardzo. Wart uwagi wiersz "To i to", osobiście mam w głowie jakiś miliard interpretacji, chyba o to chodzi, że u Sendeckiego każdy i zawsze może mieć własną, a on się nie obrazi.
Poeta używa czasem tak trudnego słownictwa, że muszę googlować: połajanki, defolianty. Znaczenia słowa "inwariantny" akurat się domyśliłam. Przepiękne!
Bardzo się cieszę, że odkryłam tego poetę, bo w to mi graj. Nie wiem czemu prawie każdą czytaną nie-prozę porównuję do Bukowskiego, ale tak już mam, widocznie jest dla mnie mistrzem i kropka. Chociaż Buk zastąpiłby słowo "kropka" innym i wszyscy dobrze wiemy jakim.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSendecki jest poetą przyjemnym, ale także przyziemnym, jest absolutnym wirtuozem słowa i nie wiem jak to się...