Faktem jest, że tematykę obozową najlepiej jest zgłębiać z pomocą literatury - nomen omen - faktu. Mimo wszystko, nie taka beletrystyka straszna, jak ją malują. O ile mamy świadomość pewnych rozbieżności, a sama historia konstruowana jest z wyczuciem dobrego smaku.
"Orkiestra z Auschwitz" z pewnością do takowych pozycji się zalicza. Sięgając po nią, nie musimy obawiać się kolejnego gniota w stylu "Tatuażysty...". Ostatnie strony zawierające odniesienia faktograficzne (a także posłowie) dobitnie ukazują solidność i "obycie" autora z tematem.
Przenoszenie obozowych realiów na karty fabularyzowanej książki zawsze będzie przeze mnie postrzegane jako balansowanie na cienkiej linie etyczności; niemniej, jeśli tego typu literatura będzie stanowić wstęp do dalszych, "poważnych" poszukiwań - jestem zdecydowanie na TAK.
Faktem jest, że tematykę obozową najlepiej jest zgłębiać z pomocą literatury - nomen omen - faktu. Mimo wszystko, nie taka beletrystyka straszna, jak ją malują. O ile mamy świadomość pewnych rozbieżności, a sama historia konstruowana jest z wyczuciem dobrego smaku.
"Orkiestra z Auschwitz" z pewnością do takowych pozycji się zalicza. Sięgając po nią, nie musimy obawiać się...
Książka jako powieść mi się nie podoba. Podejmowanie "tematyki obozowej" w formie literackiej wydaje mi się ryzykownym przedsięwzięciem, bo prawdopodobnie niewielu autorów jest w stanie temu sprostać. Tutaj utwór powstał na zamówienie i tym bardziej dziwi mnie, że nie postarano się o lepszy dobór.
Sam styl określiłabym jako "ok" - autor raczej stara się być ostrożny jeśli chodzi o język, którym się posługuje. Momentami dialogi wydawały mi się nieco głupawe, ale pod tym względem: chyba bardzo trudno byłoby wzbudzić we mnie "odczucie autentyczności", możliwe, że nawet jak by były podawane rzeczywiste cytaty...
Tytułowy temat powieści? W sumie trochę pozytywnie; książka nabiera lekkiego waloru edukacyjnego, chociaż przez skupienie się na pojedynczych bohaterkach, osobach, jak na opisywane miejsce, uprzywilejowanych, wzbudza we mnie lekką niepewność, bo jednak jakoś nie mam tak, że mi to w 100% pasuje.
Tak ogólnie to chyba za bardziej wartościowe uznałabym przeczytanie jakiegoś opracowania na tytułowy temat; w tej książce chyba dopiero jakoś w połowie "pojawia" się ta orkiestra. Najwięcej książka traci chyba właśnie przez to sfabularyzowanie (celem było nadanie treściom lekkości?). No kiepsko, ale nie najgorzej, chociaż mam taki wręcz niesmak, bo towarzyszy mi poczucie zmarnowania czasu, a chyba przy tego typu pozycji jest to mało wskazane. W każdym razie, owszem, uważam, że jak na książkę z XXI w. - mogło być dużo gorzej.
Książka jako powieść mi się nie podoba. Podejmowanie "tematyki obozowej" w formie literackiej wydaje mi się ryzykownym przedsięwzięciem, bo prawdopodobnie niewielu autorów jest w stanie temu sprostać. Tutaj utwór powstał na zamówienie i tym bardziej dziwi mnie, że nie postarano się o lepszy dobór.
Sam styl określiłabym jako "ok" - autor raczej stara się być ostrożny jeśli...
Naprawdę dobra pozycja z gatunku drugiej wojny światowej. Muzyka, muzyka zawsze niesie nadzieję, pozwala oderwać się od ponurych myśli i dać choć odrobinę optymizmu. W Auschwitz kobieca orkiestra wydaje się nieść życie, przetrwanie... I nie nam oceniać, ani osądzać, pomimo przeczyrania tysiąca książek, dokumentów, nigdy nie bedziemy w stanie pojąć czym było zycie w obozie...
" Alma Rosé miała podobno na te rozterki jedną odpowiedź – orkiestra to życie."
Bardzo polecam
Naprawdę dobra pozycja z gatunku drugiej wojny światowej. Muzyka, muzyka zawsze niesie nadzieję, pozwala oderwać się od ponurych myśli i dać choć odrobinę optymizmu. W Auschwitz kobieca orkiestra wydaje się nieść życie, przetrwanie... I nie nam oceniać, ani osądzać, pomimo przeczyrania tysiąca książek, dokumentów, nigdy nie bedziemy w stanie pojąć czym było zycie w...
Według mnie książka jest cudna, ukazuje cierpienie oraz życie które się tam odbywało. Jestem osobą która jest bardzo wybredna co do książek, ta wpadła mi silnie do gustu i jestem bardzo szczęśliwa z przeczytania jej. Serdecznie Polecam ~Misia
Według mnie książka jest cudna, ukazuje cierpienie oraz życie które się tam odbywało. Jestem osobą która jest bardzo wybredna co do książek, ta wpadła mi silnie do gustu i jestem bardzo szczęśliwa z przeczytania jej. Serdecznie Polecam ~Misia
Faktem jest, że tematykę obozową najlepiej jest zgłębiać z pomocą literatury - nomen omen - faktu. Mimo wszystko, nie taka beletrystyka straszna, jak ją malują. O ile mamy świadomość pewnych rozbieżności, a sama historia konstruowana jest z wyczuciem dobrego smaku.
"Orkiestra z Auschwitz" z pewnością do takowych pozycji się zalicza. Sięgając po nią, nie musimy obawiać się kolejnego gniota w stylu "Tatuażysty...". Ostatnie strony zawierające odniesienia faktograficzne (a także posłowie) dobitnie ukazują solidność i "obycie" autora z tematem.
Przenoszenie obozowych realiów na karty fabularyzowanej książki zawsze będzie przeze mnie postrzegane jako balansowanie na cienkiej linie etyczności; niemniej, jeśli tego typu literatura będzie stanowić wstęp do dalszych, "poważnych" poszukiwań - jestem zdecydowanie na TAK.
Faktem jest, że tematykę obozową najlepiej jest zgłębiać z pomocą literatury - nomen omen - faktu. Mimo wszystko, nie taka beletrystyka straszna, jak ją malują. O ile mamy świadomość pewnych rozbieżności, a sama historia konstruowana jest z wyczuciem dobrego smaku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Orkiestra z Auschwitz" z pewnością do takowych pozycji się zalicza. Sięgając po nią, nie musimy obawiać się...
Książka jako powieść mi się nie podoba. Podejmowanie "tematyki obozowej" w formie literackiej wydaje mi się ryzykownym przedsięwzięciem, bo prawdopodobnie niewielu autorów jest w stanie temu sprostać. Tutaj utwór powstał na zamówienie i tym bardziej dziwi mnie, że nie postarano się o lepszy dobór.
Sam styl określiłabym jako "ok" - autor raczej stara się być ostrożny jeśli chodzi o język, którym się posługuje. Momentami dialogi wydawały mi się nieco głupawe, ale pod tym względem: chyba bardzo trudno byłoby wzbudzić we mnie "odczucie autentyczności", możliwe, że nawet jak by były podawane rzeczywiste cytaty...
Tytułowy temat powieści? W sumie trochę pozytywnie; książka nabiera lekkiego waloru edukacyjnego, chociaż przez skupienie się na pojedynczych bohaterkach, osobach, jak na opisywane miejsce, uprzywilejowanych, wzbudza we mnie lekką niepewność, bo jednak jakoś nie mam tak, że mi to w 100% pasuje.
Tak ogólnie to chyba za bardziej wartościowe uznałabym przeczytanie jakiegoś opracowania na tytułowy temat; w tej książce chyba dopiero jakoś w połowie "pojawia" się ta orkiestra. Najwięcej książka traci chyba właśnie przez to sfabularyzowanie (celem było nadanie treściom lekkości?). No kiepsko, ale nie najgorzej, chociaż mam taki wręcz niesmak, bo towarzyszy mi poczucie zmarnowania czasu, a chyba przy tego typu pozycji jest to mało wskazane. W każdym razie, owszem, uważam, że jak na książkę z XXI w. - mogło być dużo gorzej.
Książka jako powieść mi się nie podoba. Podejmowanie "tematyki obozowej" w formie literackiej wydaje mi się ryzykownym przedsięwzięciem, bo prawdopodobnie niewielu autorów jest w stanie temu sprostać. Tutaj utwór powstał na zamówienie i tym bardziej dziwi mnie, że nie postarano się o lepszy dobór.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam styl określiłabym jako "ok" - autor raczej stara się być ostrożny jeśli...
Naprawdę dobra pozycja z gatunku drugiej wojny światowej. Muzyka, muzyka zawsze niesie nadzieję, pozwala oderwać się od ponurych myśli i dać choć odrobinę optymizmu. W Auschwitz kobieca orkiestra wydaje się nieść życie, przetrwanie... I nie nam oceniać, ani osądzać, pomimo przeczyrania tysiąca książek, dokumentów, nigdy nie bedziemy w stanie pojąć czym było zycie w obozie...
" Alma Rosé miała podobno na te rozterki jedną odpowiedź – orkiestra to życie."
Bardzo polecam
Naprawdę dobra pozycja z gatunku drugiej wojny światowej. Muzyka, muzyka zawsze niesie nadzieję, pozwala oderwać się od ponurych myśli i dać choć odrobinę optymizmu. W Auschwitz kobieca orkiestra wydaje się nieść życie, przetrwanie... I nie nam oceniać, ani osądzać, pomimo przeczyrania tysiąca książek, dokumentów, nigdy nie bedziemy w stanie pojąć czym było zycie w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie książka jest cudna, ukazuje cierpienie oraz życie które się tam odbywało. Jestem osobą która jest bardzo wybredna co do książek, ta wpadła mi silnie do gustu i jestem bardzo szczęśliwa z przeczytania jej. Serdecznie Polecam ~Misia
Według mnie książka jest cudna, ukazuje cierpienie oraz życie które się tam odbywało. Jestem osobą która jest bardzo wybredna co do książek, ta wpadła mi silnie do gustu i jestem bardzo szczęśliwa z przeczytania jej. Serdecznie Polecam ~Misia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to