Mysle że spoko ksiazka na dwa wieczory, zupełnie nie rozumiem tych negatywnych opinii niektórych, zwlszcza o tym, że ktoś "na pewno nie wróci do tej autorki" po pierwszym spotkaniu z jej twórczością xd Nie była to źle napisana książka, wręcz przeciwnie :)
Mysle że spoko ksiazka na dwa wieczory, zupełnie nie rozumiem tych negatywnych opinii niektórych, zwlszcza o tym, że ktoś "na pewno nie wróci do tej autorki" po pierwszym spotkaniu z jej twórczością xd Nie była to źle napisana książka, wręcz przeciwnie :)
Przyjemny audiobook a jednak niczym mnie nie zaskoczył. Nie wciągnęłam się także w życie i przygody bohaterów. Książka pokazuje bardzo pogmatwane i bolesne losy Luny i jej przyjaciół. Jednak jakby bohaterowie byli dla mnie za płytcy?
Przyjemny audiobook a jednak niczym mnie nie zaskoczył. Nie wciągnęłam się także w życie i przygody bohaterów. Książka pokazuje bardzo pogmatwane i bolesne losy Luny i jej przyjaciół. Jednak jakby bohaterowie byli dla mnie za płytcy?
Lekka , przyjemna powieść mimo licznych dramatów .
Choć początek zalatywał erotykiem ,to było warto dotrwać do końca,bo w sumie cała historia miłosnych perypetii Luny okazała się bardzo ciekawa.
Luna ,to samotna matka po przejściach pragnąca prawdziwej,szczerej miłości .Gdy na jej drodze los sprowadził najpierw Daniela,a potem Igora musiała dokonać trudnego wyboru i wybrać jednego z nich.
Jest to nie tylko książka o miłości ,ale także o prawdziwej przyjaźni,chorobie, żałobie,lękach i trudnych wyborach.
Powieść trochę sentymentalna i trochę smutna-czyta się szybko.
Lekka , przyjemna powieść mimo licznych dramatów .
Choć początek zalatywał erotykiem ,to było warto dotrwać do końca,bo w sumie cała historia miłosnych perypetii Luny okazała się bardzo ciekawa.
Luna ,to samotna matka po przejściach pragnąca prawdziwej,szczerej miłości .Gdy na jej drodze los sprowadził najpierw Daniela,a potem Igora musiała dokonać trudnego wyboru i...
Bardzo źle mi się ją czytało. Musiałam odłożyć, nie kończąc.
Zacznijmy od plusów: super research dotyczący lotnictwa i życia wojskowego. Naprawdę wszystko brzmiało fachowo i naturalnie. Styl lekki do czytania.
Teraz minusy: bardzo słabe i dziecinne postacie. Błędy fabularne. Tanie i schematyczne wątki miłosne dorosłych postaci, które zdawały się zachowywać jak dzieci. Czytało mi się to z zażenowaniem. Słabe dialogi. Szatkowanie zdania, które męczyło. Powtórzenia. Autorka myliła także niejednokrotnie narrację.
Takie przynajmniej miałam odczucia po przeczytaniu jakiejś jednej trzeciej książki. Może później było lepiej, ale nie chcę tego sprawdzać. Powtórzę: bardzo, bardzo źle mi się to czytało.
Bardzo źle mi się ją czytało. Musiałam odłożyć, nie kończąc.
Zacznijmy od plusów: super research dotyczący lotnictwa i życia wojskowego. Naprawdę wszystko brzmiało fachowo i naturalnie. Styl lekki do czytania.
Teraz minusy: bardzo słabe i dziecinne postacie. Błędy fabularne. Tanie i schematyczne wątki miłosne dorosłych postaci, które zdawały się zachowywać jak dzieci....
Książka opisuje perypetie Luny oraz chłopaka z Legii Cudzoziemskiej. Ich życie, przeszłość i przyszłość oraz teraźniejszość. Opisuję ludzkie rozterki, chwilę słabości ale też przejawy empatii. Nie pokazuję idealnej sielanki, dobre i złe chwilę. Podobała mi się. Z ciekawością czytałam kolejne strony...
Książka opisuje perypetie Luny oraz chłopaka z Legii Cudzoziemskiej. Ich życie, przeszłość i przyszłość oraz teraźniejszość. Opisuję ludzkie rozterki, chwilę słabości ale też przejawy empatii. Nie pokazuję idealnej sielanki, dobre i złe chwilę. Podobała mi się. Z ciekawością czytałam kolejne strony...
Przyjemna powieść, idealna na takie letnie wieczory jak dziś. Przeczytałam ją dość szybko, ale czy zapamiętam ją na długo? Wątpię. Czegoś mi tutaj niestety zabrakło.
Przyjemna powieść, idealna na takie letnie wieczory jak dziś. Przeczytałam ją dość szybko, ale czy zapamiętam ją na długo? Wątpię. Czegoś mi tutaj niestety zabrakło.
Okładka jest niezwykle klimatyczna. Widzimy za szybą kobietę i mężczyznę, którzy się całują. Niby nic, ale jednak ma w sobie coś, co przyciąga wzrok. Matowa w dotyku, z szorstkim wytłuszczeniem tytułu i śliskimi personaliami autorki. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowa ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a na drugim ujrzycie kilka jej powieści, jako dziesięć lat (wtedy, w dniu premiery książki) jej twórczości. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, brak literówek. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Podzielona została na rozdziały.
Bardzo dawno czytałam książki Gabrysi Gargaś, bo pierwszy raz był w 2015 roku, a drugie spotkanie w 2017. Więc dawno, wiem, że autorka ma wiele książek na swoim koncie, ale jakoś ciągle nie było okazji, by sięgnąć po jej twórczość. Jednak dobrze pamiętałam, że jej pióro jest dość specyficzne. Niezwykle DOJRZAŁE, GŁĘBOKIE, jej słowa przechodzą nas na wskroś. Zostają w pamięci na długo i nie potrafią wyjść z głowy zbyt szybko. Niewiele jest takich autorów, którzy w taki sposób potrafią pisać... A co za tym idzie, jej pozycje są przepełnione prawdą, życiem, a nie zwymyślonymi historiami. Zdaje sobie sprawę z tego, że wiele osób może je okreslić jako nudne, bez polotu. Bo każdy oczekuje czegoś innego... Ja jestem zadowolona. Dostałam świetnie napisaną powieść obyczajową, której może brakuje nieco więcej emocji, które miałyby przemówić do mnie, ale poza tym nie mam zastrzeżeń. Niezwykle życiowa, która zmusza nas do wielu przemyśleń. Czytało się dość szybko, bez jakichkolwiek problemów. A ja, że lubię głębokie historie, dojrzałe, to przepadłam i ze strony na stronę byłam coraz bardziej zaintrygowana tym, jak się wszystko w niej potoczy...
Mamy tutaj kilku bohaterów, każdy z nich jest inny, różni się od siebie... Każdy z nich ma swój emocjonalny, życiowy bagaż, który dźwiga każdego dnia. Każdy z nich ma swoje rozterki, które cały czas towarzyszą im i nie odpuszczają... Uważam, że bohaterowie są mocnym atutem tej pozycji.
Poznajemy Daniela, który w swojej młodości przeżył sporo, aż w końcu, by odciąć się od przeszłości dołącza do Legii Cudzoziemskiej, a jego codziennością jest... dżungla i przeżycie. I to jest dla niego najważniejsze. Odsuwa się od przeszłości grubą krechą. Jednak nie przypuszczał, że spotka jeszcze kogoś, kto wzbudzi w nim takie zainteresowanie...
Tą osobą jest Luna. A ona z kolei jest światłem dla wielu ludzi. Sama wiele przeżyła i nie ma łatwo, pracuje jako pilot, co też nie jest zbyt bezpieczne, ale jest dzięki tej pracy szczęśliwa. Ma w głowie obraz człowieka, a raczej jego spojrzenia, oczu, który uratował jej życie. Jednak nie przypuszczała, że jeszcze kiedyś go spotka... Jest specyficzną bohaterką, ale nie wiem czemu, jakoś bardziej polubiłam w tej powieści męskie charaktery. Też jej mocno współczułam, ale jakoś tak... Cały czas coś mi przeszkadzało w niej. Nie chcę spoilerować, więc nie będę o tym pisać, mam nadzieję, że sami sięgniecie po książkę i może wtedy zrozumiecie, o co mi chodziło.
Zabrakło mi odczuwania i przeżywania wszystkich tych emocji z bohaterami. Może to wina tego, że czytając tę powieść, przebywałam w szpitalu i byłam osłabiona? Niemniej jednak taki mały minus, na całą historię. Bo to, że zawiera wartości, tak pięknie mówi o życiu, nie można jej zabrać. Akcja ma odpowiednie tempo, trochę się dzieje, raz akcja jest przyśpieszona, raz spowolniona... Skupiamy się przede wszystkim na Lunie i na tym, co ją spotyka. Autorka też poddaje wątki najlepszej przyjaciółki Luny, Jagody i jej partnera, czy Igora, których los nie szczędził. A myślę, że spokojnie można by było stworzyć z tego osobną historię, która z pewnością chętnie byłaby czytana.
Dużo tutaj smutku, który u mnie potęgował jeszcze wspomniany pobyt w szpitalu. Wydawała mi się melancholijna momentami i przykra. Jednak cały czas trzymałam kciuki za bohaterów, żeby wszystko jednak się udało i jakoś było... Bo każdy zasługuje na happy end, prawda?
Autorka podejmuje się tematu straty, żałoby, cierpienia, trudów życia codziennego. Mamy również chwile zauroczenia, miłości, przyjaźni... Bohaterowie zostają wystawiani na ciężkie próby, ale czy je przetrwają? Mamy związek na odległość i jak wiadomo, ile głów, tyle o nim może być opinii, chociaż najbardziej zbliżone są te, które przeżyły taki związek. I ja też mam do tego osobisty stosunek, bo przez jakiś czas trwałam w takim związku, nie przetrwał on próby czasu i odległości, ale po czasie i długich chwilach zastanowienia, nie żałuję, po prostu to był pewien specyficzny etap życia, który mam za sobą i był bardzo dawno temu. Co więcej, znam osoby, które tkwiły w takim związku o wiele dłużej niż ja czy Luna i niestety, ale wyrządziło w tych ludziach ogromne szkody... I najważniejsze...
Sama jestem zdania, że jeżeli kogoś kocha się całym sercem, jest dla nas ta osoba najważniejsza, to jeżeli pragniemy jej szczęścia, a nie czuje ona tego przy nas, powinniśmy pozwolić jej odejść, odsunąć się w cień. Na siłę nie damy rady nikogo uszczęśliwić. I tutaj też to widzimy...
Podsumowując uważam, że jest to naprawdę kawał dobrej powieści, po którą warto sięgnąć. Nie jest idealna, ale jest bardzo dobra, zmusza nas do myślenia po skończeniu lektury, ale i w trakcie. Dzięki niej wysuniemy wiele wniosków, sporo rzeczy może stać się dla nas nieco przejrzystych. Dodatkowo jest mocno prawdziwa, dojrzała i głęboka, nie ma tu wymyślonych zdarzeń, czy koloryzowanej rzeczywistości. Widzimy ją w takich barwach, w jakich naprawdę jest. Dlatego ja serdecznie polecam, nie żałuję, że ją przeczytałam. A czy Wy macie ja w planach? A może mieliście okazję już ją przeczytać? Podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami!
Okładka jest niezwykle klimatyczna. Widzimy za szybą kobietę i mężczyznę, którzy się całują. Niby nic, ale jednak ma w sobie coś, co przyciąga wzrok. Matowa w dotyku, z szorstkim wytłuszczeniem tytułu i śliskimi personaliami autorki. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowa ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a...
Dziś przychodzę z opinią o książce, która mnie kusiła od dłuższego czasu i w końcu przypadek sprawił, że wpadła mi w ręce. To moja pierwsza książka tej autorki, bo przyznaję, że po różnych opiniach spodziewałam się obyczajówki i nie byłam do końca przekonana, czy to na pewno moje klimaty. Opis tej książki jednak sprawiał, że coś mnie przyciągało.
Luna, a konkretnie Emilia wychowuje samotnie syna. Jej związek z ojcem chłopca to przeszłość, o której wolałaby nie pamiętać. Kobieta poza macierzyństwem spełnia swoje marzenie, swoją pasję, która dzięki uporowi i wytrwałości stała się też źródłem utrzymania. Marzyła, żeby zostać pilotem i obecnie pracuje latając śmigłowcem ratunkowym. W jej życiu brakuje tylko miłości, nie tej jaką darzy dziecko, lecz tej do drugiego dorosłego człowieka. Pytanie tylko czego tak naprawdę pragnie Luna, szalonej namiętności, czy jednak bezpiecznej przystani?
Pierwsze spotkanie z twórczością autorki i dochodzę do wniosku, że będę musiała przeczytać coś jeszcze. Książka generalnie podobała mi się, ale jednak są pewne elementy, które nie do końca do mnie przemawiają. Książka niby jest historią Luny, ale czytając byłam z lekka wybita z rytmu, kiedy nagle autorka poświęciła kilka rozdziałów zupełnie innym bohaterom, co wiąże się w jakiś sposób z historią Luny, ale takie skupienie uwagi w takiej ilości na innych wątkach mnie nie przekonało. Wątki te poza tym były urwane, w sumie mogły być wspomniane w jakiejś rozmowie, a tak wprowadzały uczucie chaosu. Książka bardzo obrazowo pokazuje tęsknoty samotnej matki. Każda z nas w końcu marzy o miłości, a jednocześnie, kiedy na świecie jest już dziecko to ono staje się priorytetem. Poruszająca historia miłości, pełna trudnych wyborów, tęsknoty i walki z rzeczywistością. Styl autorki ciekawy, myślę, że przeczytam coś jeszcze z dorobku autorki, bo na pewno lektura dostarczyła wielu emocji.
Dziś przychodzę z opinią o książce, która mnie kusiła od dłuższego czasu i w końcu przypadek sprawił, że wpadła mi w ręce. To moja pierwsza książka tej autorki, bo przyznaję, że po różnych opiniach spodziewałam się obyczajówki i nie byłam do końca przekonana, czy to na pewno moje klimaty. Opis tej książki jednak sprawiał, że coś mnie przyciągało.
Cóż mogę powiedzieć o tej książce. Jest to moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z tą autorką. Czytając opis i patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś romantycznego, uroczego, dającego nadzieję. Początek przedstawia dwójkę głównych bohaterów. Te fragmenty książki są dla mnie rozciągnięte niemiłosiernie i już wtedy miałam pierwsze pokusy, żeby odłożyć "Lunę" na półkę. Ale nie poddałam się. Brnęłam dalej, czekając na jakieś fajerwerki. Nastąpiły, tylko po to, żeby potem znowu przynudzać, żeby znowu strzelić mi w oczy zwrotem akcji.
Mam wrażenie, że w książce jest za dużo wątków. Za dużo poważnych wątków. Okazuje się, że każdy z bohaterów (bo nagle książka przestaje być tylko o Lunie i Danielu, zaczyna opowiadać też o Jagodzie, Dariuszu, Igorze) ma mroczną i niefajną przeszłość, że dźwiga na sobie brzemię swoich uczynków. I rozumiem, że w życiu każdy coś za uszami ma, ale jednak tutaj następuje takie nagromadzenie nieszczęść, że uh. Miało być chyba życiowo i mądrze, a wyszło przytłaczająco i pomieszanie z poplątaniem.
Cóż mogę powiedzieć o tej książce. Jest to moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z tą autorką. Czytając opis i patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś romantycznego, uroczego, dającego nadzieję. Początek przedstawia dwójkę głównych bohaterów. Te fragmenty książki są dla mnie rozciągnięte niemiłosiernie i już wtedy miałam pierwsze pokusy, żeby odłożyć "Lunę"...
Luna jest młoda kobieta z przeszłością, mimo doświadczeń z młodości zakochuje się w Danielu którego przeszłość też nie należy do łatwych. Dzieła ich kilometry co niestety utrudnia wiele spraw... Książka wciąga jednak brakuje mi rozwiązania kilku pobocznych wontkow np przyjaciółki Luny i jej męża
Luna jest młoda kobieta z przeszłością, mimo doświadczeń z młodości zakochuje się w Danielu którego przeszłość też nie należy do łatwych. Dzieła ich kilometry co niestety utrudnia wiele spraw... Książka wciąga jednak brakuje mi rozwiązania kilku pobocznych wontkow np przyjaciółki Luny i jej męża
Książka zawiera kilka historii, kilku osób oraz Luny w kolejnych związkach. Wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym oraz w czasie pandemii w Europie i Polsce w 2020 roku . Trochę refleksyja, smutna ale z nadzieją na zmiany. Polecam
Książka zawiera kilka historii, kilku osób oraz Luny w kolejnych związkach. Wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym oraz w czasie pandemii w Europie i Polsce w 2020 roku . Trochę refleksyja, smutna ale z nadzieją na zmiany. Polecam
To była naprawdę piękna książka. Od powieści obyczajowych wole thrillery i kryminały ale warto było po nią sięgnąć. Wzbudza bardzo dużo emocji, nie jest łatwa i banalna i można się przy niej zarówno zaśmiać jak i popłakać. Myślałam, że będzie to historia o burzliwym romansie i trudach związku na odległość a nie tylko o tym jest ta książka. Autorka zwróciła uwagę na kilka ważnych aspektów życia, która nie do końca są proste i wesołe.
Luna to młoda kobieta, która samotnie wychowuje syna i oddaje się pracy pilota. Jej serce jest zranione od kiedy rozstała się z Krystianem. Nie spodziewa się, że wyjazd do Paryża przyniesie jej miłość. Damian od zawsze chciał wstąpić do Legii Cudzoziemskiej a pewne wydarzenia tylko to przyspieszyły. Po wielu latach może powiedzieć, że jest szczęśliwy ale brakuje mu kogoś bliskiego. Spotkanie z Luną zmieni jego życie… Ich burzliwy i namiętny romans zostaje wystawiony na próbę przez pandemie. Czy związek na odległość ma szanse przetrwać? Czy łączy ich prawdziwa miłość czy to tylko zauroczenie? Żadna z odpowiedzi nie jest łatwa a życie pisze swoje scenariusze.skrywane tajemnice mogą do siebie zbliżyć albo oddalić. Jak będzie w tym przypadku? 9/10⭐️
To była naprawdę piękna książka. Od powieści obyczajowych wole thrillery i kryminały ale warto było po nią sięgnąć. Wzbudza bardzo dużo emocji, nie jest łatwa i banalna i można się przy niej zarówno zaśmiać jak i popłakać. Myślałam, że będzie to historia o burzliwym romansie i trudach związku na odległość a nie tylko o tym jest ta książka. Autorka zwróciła uwagę na kilka...
Luna, a właściwie Emilia, jest pilotem śmigłowca ratunkowego. Mimo, że jej praca jest niebezpieczna, uwielbia ją, oraz to że może pomagac potrzebującym.
Jest tak zapracowana, że zapomina o sobie, i dlatego za namową rodziny i znajomych, wyjeżdża na wakacje do Paryża.
Tam, pewnego dnia poznaje Daniela, który jest żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Dziewczyna od razu wpada mu w oko, i namawia ją na spotkanie. Na początku Emilia nie chce się zgodzić, jednak po jakimś czasie ulega.
Pomiędzy tą dwójką rozpoczyna się wakacyjny romans. Lecz czy to urok Paryża tak na nich działa? Czy może to, że oboje dawno nie byli w związku, i potrzebują bliskości drugiej osoby?
Czy ta relacja przetrwa odległość? A może nie wypowiedziane kłamstwa, oraz przeszłość tej dwójki sprawi, że wszystko przyśnie jak bańka mydlana?
Jeśli jesteście ciekawi, koniecznie musicie przeczytać tę książkę.
Bardzo polubiłam głównych bohaterów, szczególnie Emilie. Dla niej najważniejsza była rodzina, i pomoc niesiona potrzebującym, a tak naprawdę zapominała o swoim szczęściu. Daniel wydawał mi się strasznie niezdecydowany, a może i zagubiony. Niby mówił, że zależy mu na Emili, ale do końca chyba nie wiedział, czy wybrać własne szczęście, czy Legie Cudzoziemnską.
Szczerze, nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale teraz już wiem, że jest takie jakie powinno. ❤️
Luna, a właściwie Emilia, jest pilotem śmigłowca ratunkowego. Mimo, że jej praca jest niebezpieczna, uwielbia ją, oraz to że może pomagac potrzebującym.
Jest tak zapracowana, że zapomina o sobie, i dlatego za namową rodziny i znajomych, wyjeżdża na wakacje do Paryża.
Tam, pewnego dnia poznaje Daniela, który jest żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Dziewczyna od razu wpada mu...
Luna dziewczyna, którą życie nie raz. Uwielbia swoją pracę pilotki. Gdy unosi się w powietrze by ratować innych zapomina o swoich problemach i zagłusza czarne myśli.
W Paryżu poznaje Daniela. Daniel to samotny mezczyzna, skrywający swoje tajemnice. Gdy poznaje Lunę dowiaduje się czym jest miłość. Luna jest dla niego ideałem. W krótkim czasie połączył ich gorący romans. Są w sobie zakochani i chcą być razem. Na drodze do ich szczęścia stoją setki kilometrów, które ich dzielą. On ma swoje życie i pracę we Francji a Ona w Polsce. Czy będą walczyć o te miłość?
Historia z trudną przeszłością w tle. O intensywnym uczuciu i trudnych wyborach.
Luna dziewczyna, którą życie nie raz. Uwielbia swoją pracę pilotki. Gdy unosi się w powietrze by ratować innych zapomina o swoich problemach i zagłusza czarne myśli.
W Paryżu poznaje Daniela. Daniel to samotny mezczyzna, skrywający swoje tajemnice. Gdy poznaje Lunę dowiaduje się czym jest miłość. Luna jest dla niego ideałem. W krótkim czasie połączył ich gorący romans. Są...
Swego czasu w ogóle nie sięgałam po książki naszych polskich autorek. Nie wiem jaka była tego przyczyna. Teraz z ogromną chęcią zaczytuje się w powieściach Agaty Przybyłek, Klaudii Bianek, Joanny Szarańskiej i Gabrieli Gargaś - autorki książki "LUNA" o której dziś Wam poopowiadam.
.
Luna spełniła swoje marzenie i została pilotem śmigłowca w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Zakończyła toksyczny związek i samotnie wychowuje ośmioletniego syna Szymona.
Daniel po nieszczęśliwie zakończonym związku postanawia zostać żołnierzem. Wyjeżdża na misje między innymi do Afryki czy do dawnych kolonii francuskich.
Ich drogi niespodziewanie spotykają się w Paryżu, gdzie zaczynają swój namiętny romans. Niestety nic nie trwa wiecznie i każdy z nich musi wrócić do swoich obowiązków.
Czy ich rodząca się miłość przetrwa miesiące rozłąki? O tym musicie przekonać się sami.
.
Przyznam, że w drugiej połowie książki zaczęłam mieć lekkie poczucie chaosu. Zbyt wiele zaczęło się dziać. Bohaterowie stali się bardzo zagubieni, sprawiali wrażenie, że nie wiedzą czego chcą. Akcja stała się bardzo dynamiczna. Może aż za...
.
Mimo wszystko dobrze spędziłam czas przy tej lekturze. Wzbudziła moje zainteresowanie przez co bardzo szybko mi się ją czytało. Kilka razy nawet dałam się zaskoczyć. Na pewno nie zostanie moją ulubioną, ale z miłą chęcią Wam ją polecam.
.
https://www.instagram.com/panisowaczyta/
Swego czasu w ogóle nie sięgałam po książki naszych polskich autorek. Nie wiem jaka była tego przyczyna. Teraz z ogromną chęcią zaczytuje się w powieściach Agaty Przybyłek, Klaudii Bianek, Joanny Szarańskiej i Gabrieli Gargaś - autorki książki "LUNA" o której dziś Wam poopowiadam.
.
Luna spełniła swoje marzenie i została pilotem śmigłowca w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym....
Denerwowała mnie ta książka, zbyt wiele w niej było
filozofowania. Jakbym czytała Wiśniewskiego pod innym nazwiskiem - gdyby zdania tworzyły nuty, graliby tą samą melodię. Wiem też, że to kwestia gustu i z tych samych powodów, z których mi się nie podobała, innych może wprawić w zachwyt.
Denerwowała mnie ta książka, zbyt wiele w niej było
filozofowania. Jakbym czytała Wiśniewskiego pod innym nazwiskiem - gdyby zdania tworzyły nuty, graliby tą samą melodię. Wiem też, że to kwestia gustu i z tych samych powodów, z których mi się nie podobała, innych może wprawić w zachwyt.
Nie przypadła w moje gusta. Jest piękna historia miłosna bohaelterki i bohatera. Jest ich zagmatwane życie, jest mały wątek mafijny, jest cudny Paryż, ale nadal nie ma tego czegoś.
Nie przypadła w moje gusta. Jest piękna historia miłosna bohaelterki i bohatera. Jest ich zagmatwane życie, jest mały wątek mafijny, jest cudny Paryż, ale nadal nie ma tego czegoś.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś jej książkę.
Luna, a właściwie Emilia - odważna i piękna kobieta. Pracuje jako pilot śmigłowca ratowniczego. Lubi adrenalinę i to, że może nieść innym pomoc.
Daniel – przystojny, inteligentny mężczyzna. Żołnierz Legii Cudzoziemskiej, oddany służbie, która była ucieczką przed przeszłością.
Los połączy drogi Luny i Daniela - będzie pięknie, bo jak mogłoby być w mieście miłości. Magia Paryża połączy tych dwoje. Tylko czy związek na odległość przetrwa próbę czasu? Kłamstwa i trudna przeszłość zostawiają dotkliwe rany. Czy są sobie pisani czy to tylko chwilowa relacja?
Ta książka serwuje emocjonalny rollercoaster. Dużo się w niej dzieje, mam wrażenie, że czasem aż za dużo. Mamy tutaj wątek miłosny, mafijny, trochę o ratownictwie medycznym, a także o żołnierzach.
Niewątpliwie jest ciekawie, ale uważam, że w tej książce jest za dużo dramatyzmu. Sięgając po książkę chce się zrelaksować i przenieść w inny, lepszy świat. Tutaj pojawia się za dużo złych wydarzeń: choroby, śmierć, rozstania, przemoc domowa, a na dodatek jeszcze problemy psychiczne.
Jak na jedną książkę to dla mnie za dużo, poczułam się przytłoczona tymi negatywnymi emocjami. Dodatkowo włączyły mi się życiowe rozkminy i w sumie trochę ciężko mi się czytało tę książkę.
Nie uważam, że jest to zła czy słaba książka. Jest ona bardzo dobra tylko nie dla każdego czytelnika. Możliwe, że to nie był dla mnie dobry moment na jej czytanie, bo potrzebowałam czegoś lekkiego na poprawę humoru.
Mimo wszystko polecam Wam przeczytanie tej książki - zwłaszcza jeśli lubicie, gdy dużo się dzieje i skala emocji leci cały czas w górę.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś jej książkę.
Luna, a właściwie Emilia - odważna i piękna kobieta. Pracuje jako pilot śmigłowca ratowniczego. Lubi adrenalinę i to, że może nieść innym pomoc.
Daniel – przystojny, inteligentny mężczyzna. Żołnierz Legii Cudzoziemskiej, oddany służbie, która była ucieczką przed...
Szalona miłość, spontanicznie wybory i żar, które może zranić. Bohaterka Luna ma w sobie coś z żywiołu, gdy kocha, to całym sercem. Latając, czuje się wolna ale wspomnienia z
przeszłości ściągają ją na ziemię. Wierzy, że wypełniając misje w chmurach, zagłusza czarne myśli.
Daniel musi być silny. W jego zawodzie chwilą nie uwagi może oznaczyć czyjąś śmierć. Tajemniczy samotnik nie wie, czym jest strach. Przy lunie dowie się czym jest miłość.
Połączy ich gorące uczucie ale rozdzielą setki kilometrów i mężczyzna, który umie walczyć o swoje. Czy Luna i Daniel przetrwają to zawirowanie?
🧡 Autorka ukazuje czytelnikom piękne i silne emocje. Lekkie pióro autorki. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron w cudowny świat. Łatwo odnaleźć w tej powieści własne emocje, lęki i refleksje. Bardzo polecam sięgnąć po lekturę na jesienne wieczory.
Szalona miłość, spontanicznie wybory i żar, które może zranić. Bohaterka Luna ma w sobie coś z żywiołu, gdy kocha, to całym sercem. Latając, czuje się wolna ale wspomnienia z
przeszłości ściągają ją na ziemię. Wierzy, że wypełniając misje w chmurach, zagłusza czarne myśli.
Daniel musi być silny. W jego zawodzie chwilą nie uwagi może oznaczyć czyjąś śmierć. Tajemniczy...
Książki Gabrieli Gargaś to moje literackie odkrycie ubiegłego roku, a na "Lunę" czekałam najbardziej. Przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Akcja"Luny" rozgrywa się w czasach epidemii koronawirusa. Wracają wspomnienia z wiosny 2020 roku. Wspomnienia wciąż żywe i świeże - lockdown, samotność, izolacja. Niepewność i strach. Autorka przedstawia dobrze nam znaną rzeczywistość.Pandemia mocno odcisnęła swe piętno na bohaterach i ich losach. Myślę, że łatwo odnaleźć w tej powieści własne emocje, lęki, refleksje.
Czekałam na premierę"Luny" wiedząc, że będzie to piękna opowieść i nie zawiodłam się ❤️Serdecznie zachęcam do lektury i poznania głównej bohaterki.
Książki Gabrieli Gargaś to moje literackie odkrycie ubiegłego roku, a na "Lunę" czekałam najbardziej. Przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Akcja"Luny" rozgrywa się w czasach epidemii koronawirusa. Wracają wspomnienia z wiosny 2020 roku. Wspomnienia wciąż żywe i świeże - lockdown, samotność, izolacja. Niepewność i strach. Autorka przedstawia dobrze nam znaną...
Piękna historia o miłości, która nie zawsze jest do końca, ale warto ją pamiętać, bo doświadczenie jej uczy czegoś nowego, wyzwala i daje poczucie, że łatwiej iść przez życie, chociaż później można cierpieć. To opowieść o tym, że nic nie zdarza się dwa razy tak samo, ale kochać można nie raz.
Piękna historia o miłości, która nie zawsze jest do końca, ale warto ją pamiętać, bo doświadczenie jej uczy czegoś nowego, wyzwala i daje poczucie, że łatwiej iść przez życie, chociaż później można cierpieć. To opowieść o tym, że nic nie zdarza się dwa razy tak samo, ale kochać można nie raz.
Książki Pani Gargaś czytuję rzadko. Nie wiem dlaczego. Przecież są idealne jako przerywnik między jedną bardziej wymagającą lekturą a drugą. Ostatnio w moje ręce w końcu wpadła „Luna”. Kupiona już jakiś czas temu w popularnym markecie, przechodziła z jednej sterty na drugą. Przyszła na nią pora.
Luna – samotna matka, zaangażowana w swoją pracę, jest pilotem śmigłowca ratunkowego.
Daniel- aktywny żołnierz Legii Cudzoziemskiej.
Ich ścieżki w jedną stapiają się w romantycznym Paryżu. Kobieta właśnie tam zaplanowała odpoczynek, ale zamiast błogiego lenistwa los zsyła jej coś zupełnie innego. Daniela. Mężczyznę, przy którym kobieta traci jasność myślenia.
Tę dwójkę od pierwszych chwil łączy chemia. Powietrze wokół nich aż kipi od emocji. Kolejne randki są cudowne. Pełne uniesień momenty nie pozwalają spokojnie zasnąć. Powodują szybsze bicie serca. Rozstania zaś upływają pod znakiem goryczy i tęsknoty. Wydawać by się mogło, że jeżeli para darzy się uczuciem tak płomiennym to droga jest prosta i tylko jedna. Jak widać na przykładzie Luny i Daniela nie jest to takie łatwe. Nie wszyscy są zdolni to rzucenia się wprost w ramiona miłości. Zranienia z przeszłości robią swoje. Są lekcją, ale też potrafią skutecznie wstrzymywać działania...
Lekka, spokojna książka? Absolutnie nie! To moc emocji, które czuję nawet teraz pisząc te słowa a przecież od czasu, kiedy położyłam ją na półce minęło już paręnaście dni. Tutaj słodycz miesza się z goryczą. Tutaj non stop mamy ochotę zadawać pytania: „dlaczego”. Tutaj uczucia są niewątpliwie górą a kiedy prawo głosu dostaje rozsądek, nic nie jest proste...
Nie jestem w stanie w końcu się jednoznacznie określić, czy zaprzyjaźniłabym się z Luną. Pochodzimy z dwóch różnych światów. Myślę, że taka relacja mogłaby być ciekawa i arcytrudna. Jednakże lektura tej książki była dla mnie miłą odskocznią, tak jak pisałam powyżej, między jedną bardziej wymagającą powieścią a drugą.
Książki Pani Gargaś czytuję rzadko. Nie wiem dlaczego. Przecież są idealne jako przerywnik między jedną bardziej wymagającą lekturą a drugą. Ostatnio w moje ręce w końcu wpadła „Luna”. Kupiona już jakiś czas temu w popularnym markecie, przechodziła z jednej sterty na drugą. Przyszła na nią pora.
Luna – samotna matka, zaangażowana w swoją pracę, jest pilotem śmigłowca...
Do wszystkiego w życiu trzeba dojrzeć. Przeżyć na własnej skórze. Człowiek w końcu uświadamia sobie, że spokój nie ma ceny. Że musimy dbać o swój komfort psychiczny. Że trzeba trzymać przy sobie ludzi, którzy nam go gwarantują.
Lubicie delikatne romanse, uniesienia, porywy, ucieczkę od szarej codzienności? Ostatni weekend wakacji, polecam piękną historię o miłości, ludziach którzy dźwigają na swych plecach krzyż doświadczeń, którzy wierzą że nic już ich nie spotka, że miłość jest zarezerwowana tylko dla młodych, pięknych ludzi. Ale nigdy nie wiemy co czai się za zakrętem.
; Luna ; Gabieli Gargaś ( wydawnictwo; Czwarta Strona ), przenosi nas w opowieść o kobiecie, samotnej matce która próbuje posklejać swój świat po złamaniu serca przez poprzedniego partnera, apodyktycznego chorego z zazdrości, wpada w wir pracy, obowiązków, wychowania syna. Któregoś dnia omal się nie topi, a kiedy zostaje uratowana przez ratownika, chcąc mu podziękować okazuje że ten wyjechał. Przyjaciółka widząc co się dzieje z kobietą, wręcz ją wygania na zasłużone wakacje, ta spakowana wyjeżdża do Francji, szukając inspiracji, spokoju ducha. Tam racząc się kawą z bagietką natrafia przypadkiem na kolejne połamane serce w postaci Daniela. Ten będąc na służbie, robi wszystko by poznać kobietę. A kiedy ta w końcu godzi się na spotkanie, zaczyna między nimi iskrzyć. Okazuje się że łączy ich wiele, rozmowy długie, spacery, trzymanie za rękę, uśmiechy, muzyka i czar jaka wydobyła się z okolicznych kawiarń, była kroplą która zaczęła drążyć skałę. Wybuchło pożądanie, uczucie które zawładnęło Luną, oni sami nie mogli uwierzyć w to szczęście. Jednak jak to w bajkach bywa, wszystko co dobre musiało się skończyć. Daniel służący w Legii Cudzoziemskiej musiał jechać na misję, a Luna wrócić do Polski i borykać się z tęsknotą, myślami. Do tego przyjaciółka która zaszła w ciążę i miała wielki powód by twierdzić że mąż ją zdradza. Dlaczego dochodzi do spotkań Luny i męża Jagody? Zostawię to pytanie jako wielką tajemnicę i zagadkę, czy chodziło o kobietę, a może nie koniecznie wszystko kręci się wokół innych pięknych istot. Długie rozstania nie służą nikomu, człowiek czuje się jakby dostał obuchem, jest rozkojarzony, zamyślony, ucieka w świat minionych wspomnień, zaczyna kalkulować, analizować co lepsze, te kilka wyrwanych chwil, czy zmiana w życiu która wywraca do góry nogami. Trzeba wybrać co będzie nie tylko lepsze dla nas, ale liczyć się z decyzją drugiej osoby. Nic nie jest łatwe i proste kiedy ma się fajną prace, dziecko i rodziców, kiedy miało się życie uporządkowane, stabilne, a nagle poczuła jakby wpadła do wirówki, każdy wybór był zły, niepoprawny. Do tego koronawirus który przyczynił się do rozłąki, lockdown który był przyczyną zamknięcia granic. A kiedy już mogli się spotkać, Luna przypadkiem poznała Igora, trenera boksu, który jak się okazało, zrządzeniem losu, był tym ratownikiem który jej pomógł przed utonięciem. Jakiego Luna dokona wyboru, co dla niej będzie ważne, uczucie, rozsądek, coś pomiędzy, u czyjego boku zazna szczęścia?
Lekka i przyjemna powieść, wrażliwa, wartościowa, o szukaniu drugiej połówki, kto nie chce kochać i być kochanym? Zadamy sobie wiele pytań, co w życiu jest ważne, czy dla nas liczy się to co sami zbudowaliśmy, a może boimy się zmian, lub strach przed tym co ludzie powiedzą, dlaczego ograniczamy się tak bardzo, zamykając sobie szanse na lepsze życie, na miłość która ponoć zmienia wszystko, przenosi góry, daje pozytywnego kopa, gdzieś włączamy instynkt samozachowawczy, wdziera się strach przed nowym i nieznanym, obawa czy sobie poradzimy. Z jednej strony mamy głos serca, który płynie z prądem, każe iść na żywioł, żyć chwilą i cieszyć się tą magią, poczuć pożądanie, piękno które zmienia obraz rzeczywistości. Drugi głos jest tym chochlikiem który nakazuje by uważać, który nakazuje mocno stąpać po ziemi, obawia się złamanego serca, cierpienia, łez, pragnie chronić przed upadkiem, ucieka do rozważań, szuka kompromisów. A co jeśli okaże się że popełniliśmy błąd, rzuciliśmy kogoś tylko by odzyskać stabilizację, spokój, stagnację, będziemy żałować, co będzie jeśli nie spróbujemy, czy to nie będzie bolało podwójnie, może w życiu chodzi oto by czasem postawić wszystko na jedną kartę i dać się porwać chwili, zobaczyć co przyniesie życie, nie skreślać przed czasem czegoś co może okazać się jedyną słuszną decyzją.
Pełna wrażliwości, otulona mięciutką kołderką powieść która dała mi tyle że stała się odskocznią od powieści kryminalnych, dała się porwać emocjom, szarpnęła strunami duszy, na szczęście nie jest cukierkowa, ani przekoloryzowana, pozwala dryfować po delikatnych falach namiętności, wzbudzając napięcie. Na koniec lata, wakacji, urlopu, historia która może spotkać każdego. Polecam serdecznie.
Czasami nie to, co możemy zrobić, czyni nas tym, kim jesteśmy, lecz to, czego zrobić nie możemy.
; Luna ;
Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Literatura: obyczajowa, romans.
Do wszystkiego w życiu trzeba dojrzeć. Przeżyć na własnej skórze. Człowiek w końcu uświadamia sobie, że spokój nie ma ceny. Że musimy dbać o swój komfort psychiczny. Że trzeba trzymać przy sobie ludzi, którzy nam go gwarantują.
Lubicie delikatne romanse, uniesienia, porywy, ucieczkę od szarej codzienności? Ostatni weekend wakacji, polecam piękną historię o miłości,...
Spotykamy różnych ludzi. Jednych kochamy bardziej drugich mniej. Innych tylko lubimy. Ale każda z tych osób zostawia ślad .
Miłość czasem boli, czasem rani żeby później dodac skrzydeł. Ale czy nie warto? Dla tych paru chwil?
Z historią Luny każdy może się utożsamić. Większość z nas kochała, została zraniona lub to my wyrwaliśmy komuś kawałek serca. Każdy doświadczył chwil kiedy emocje były silniejsze niż rozsądek.
Luna poznała Daniela. On o nią zawalczył. Dali sobie szanse. Oboje pragnęli siebie nazwajem. Niestety czas im nie sprzyjał. Los rzucał im kłody pod nogi. Bylam tak ciekawa czy uda im się zawalczyć o ten związek, bo czasem miłość nie wystarcza...
Mimo że kochamy, dlatego że kochamy warto odpuścić. Choć ta decyzja jest najtrudniejsza.
Przekonajcie się jakie zakończenie miał związek Luny i Daniela. Poznajcie ich historię a obiecuję, że każdą kartkę będziecie czytac że wzruszeniem i motylkami w brzuchu.
Czytając ta ksiazke wiele chwil do mnie wracało. A myślałam, że już zapomniałam...
Spotykamy różnych ludzi. Jednych kochamy bardziej drugich mniej. Innych tylko lubimy. Ale każda z tych osób zostawia ślad .
Miłość czasem boli, czasem rani żeby później dodac skrzydeł. Ale czy nie warto? Dla tych paru chwil?
Z historią Luny każdy może się utożsamić. Większość z nas kochała, została zraniona lub to my wyrwaliśmy komuś kawałek serca. Każdy doświadczył chwil...
Mysle że spoko ksiazka na dwa wieczory, zupełnie nie rozumiem tych negatywnych opinii niektórych, zwlszcza o tym, że ktoś "na pewno nie wróci do tej autorki" po pierwszym spotkaniu z jej twórczością xd Nie była to źle napisana książka, wręcz przeciwnie :)
Mysle że spoko ksiazka na dwa wieczory, zupełnie nie rozumiem tych negatywnych opinii niektórych, zwlszcza o tym, że ktoś "na pewno nie wróci do tej autorki" po pierwszym spotkaniu z jej twórczością xd Nie była to źle napisana książka, wręcz przeciwnie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie się ją czyta, wciągająca.
Fajnie się ją czyta, wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemny audiobook a jednak niczym mnie nie zaskoczył. Nie wciągnęłam się także w życie i przygody bohaterów. Książka pokazuje bardzo pogmatwane i bolesne losy Luny i jej przyjaciół. Jednak jakby bohaterowie byli dla mnie za płytcy?
Przyjemny audiobook a jednak niczym mnie nie zaskoczył. Nie wciągnęłam się także w życie i przygody bohaterów. Książka pokazuje bardzo pogmatwane i bolesne losy Luny i jej przyjaciół. Jednak jakby bohaterowie byli dla mnie za płytcy?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka , przyjemna powieść mimo licznych dramatów .
Choć początek zalatywał erotykiem ,to było warto dotrwać do końca,bo w sumie cała historia miłosnych perypetii Luny okazała się bardzo ciekawa.
Luna ,to samotna matka po przejściach pragnąca prawdziwej,szczerej miłości .Gdy na jej drodze los sprowadził najpierw Daniela,a potem Igora musiała dokonać trudnego wyboru i wybrać jednego z nich.
Jest to nie tylko książka o miłości ,ale także o prawdziwej przyjaźni,chorobie, żałobie,lękach i trudnych wyborach.
Powieść trochę sentymentalna i trochę smutna-czyta się szybko.
Lekka , przyjemna powieść mimo licznych dramatów .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć początek zalatywał erotykiem ,to było warto dotrwać do końca,bo w sumie cała historia miłosnych perypetii Luny okazała się bardzo ciekawa.
Luna ,to samotna matka po przejściach pragnąca prawdziwej,szczerej miłości .Gdy na jej drodze los sprowadził najpierw Daniela,a potem Igora musiała dokonać trudnego wyboru i...
Bardzo źle mi się ją czytało. Musiałam odłożyć, nie kończąc.
Zacznijmy od plusów: super research dotyczący lotnictwa i życia wojskowego. Naprawdę wszystko brzmiało fachowo i naturalnie. Styl lekki do czytania.
Teraz minusy: bardzo słabe i dziecinne postacie. Błędy fabularne. Tanie i schematyczne wątki miłosne dorosłych postaci, które zdawały się zachowywać jak dzieci. Czytało mi się to z zażenowaniem. Słabe dialogi. Szatkowanie zdania, które męczyło. Powtórzenia. Autorka myliła także niejednokrotnie narrację.
Takie przynajmniej miałam odczucia po przeczytaniu jakiejś jednej trzeciej książki. Może później było lepiej, ale nie chcę tego sprawdzać. Powtórzę: bardzo, bardzo źle mi się to czytało.
Bardzo źle mi się ją czytało. Musiałam odłożyć, nie kończąc.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od plusów: super research dotyczący lotnictwa i życia wojskowego. Naprawdę wszystko brzmiało fachowo i naturalnie. Styl lekki do czytania.
Teraz minusy: bardzo słabe i dziecinne postacie. Błędy fabularne. Tanie i schematyczne wątki miłosne dorosłych postaci, które zdawały się zachowywać jak dzieci....
Niesprawiedliwie potraktowany Daniel.
Niesprawiedliwie potraktowany Daniel.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opisuje perypetie Luny oraz chłopaka z Legii Cudzoziemskiej. Ich życie, przeszłość i przyszłość oraz teraźniejszość. Opisuję ludzkie rozterki, chwilę słabości ale też przejawy empatii. Nie pokazuję idealnej sielanki, dobre i złe chwilę. Podobała mi się. Z ciekawością czytałam kolejne strony...
Książka opisuje perypetie Luny oraz chłopaka z Legii Cudzoziemskiej. Ich życie, przeszłość i przyszłość oraz teraźniejszość. Opisuję ludzkie rozterki, chwilę słabości ale też przejawy empatii. Nie pokazuję idealnej sielanki, dobre i złe chwilę. Podobała mi się. Z ciekawością czytałam kolejne strony...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna powieść, idealna na takie letnie wieczory jak dziś. Przeczytałam ją dość szybko, ale czy zapamiętam ją na długo? Wątpię. Czegoś mi tutaj niestety zabrakło.
Przyjemna powieść, idealna na takie letnie wieczory jak dziś. Przeczytałam ją dość szybko, ale czy zapamiętam ją na długo? Wątpię. Czegoś mi tutaj niestety zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka jest niezwykle klimatyczna. Widzimy za szybą kobietę i mężczyznę, którzy się całują. Niby nic, ale jednak ma w sobie coś, co przyciąga wzrok. Matowa w dotyku, z szorstkim wytłuszczeniem tytułu i śliskimi personaliami autorki. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowa ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a na drugim ujrzycie kilka jej powieści, jako dziesięć lat (wtedy, w dniu premiery książki) jej twórczości. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, brak literówek. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Podzielona została na rozdziały.
Bardzo dawno czytałam książki Gabrysi Gargaś, bo pierwszy raz był w 2015 roku, a drugie spotkanie w 2017. Więc dawno, wiem, że autorka ma wiele książek na swoim koncie, ale jakoś ciągle nie było okazji, by sięgnąć po jej twórczość. Jednak dobrze pamiętałam, że jej pióro jest dość specyficzne. Niezwykle DOJRZAŁE, GŁĘBOKIE, jej słowa przechodzą nas na wskroś. Zostają w pamięci na długo i nie potrafią wyjść z głowy zbyt szybko. Niewiele jest takich autorów, którzy w taki sposób potrafią pisać... A co za tym idzie, jej pozycje są przepełnione prawdą, życiem, a nie zwymyślonymi historiami. Zdaje sobie sprawę z tego, że wiele osób może je okreslić jako nudne, bez polotu. Bo każdy oczekuje czegoś innego... Ja jestem zadowolona. Dostałam świetnie napisaną powieść obyczajową, której może brakuje nieco więcej emocji, które miałyby przemówić do mnie, ale poza tym nie mam zastrzeżeń. Niezwykle życiowa, która zmusza nas do wielu przemyśleń. Czytało się dość szybko, bez jakichkolwiek problemów. A ja, że lubię głębokie historie, dojrzałe, to przepadłam i ze strony na stronę byłam coraz bardziej zaintrygowana tym, jak się wszystko w niej potoczy...
Mamy tutaj kilku bohaterów, każdy z nich jest inny, różni się od siebie... Każdy z nich ma swój emocjonalny, życiowy bagaż, który dźwiga każdego dnia. Każdy z nich ma swoje rozterki, które cały czas towarzyszą im i nie odpuszczają... Uważam, że bohaterowie są mocnym atutem tej pozycji.
Poznajemy Daniela, który w swojej młodości przeżył sporo, aż w końcu, by odciąć się od przeszłości dołącza do Legii Cudzoziemskiej, a jego codziennością jest... dżungla i przeżycie. I to jest dla niego najważniejsze. Odsuwa się od przeszłości grubą krechą. Jednak nie przypuszczał, że spotka jeszcze kogoś, kto wzbudzi w nim takie zainteresowanie...
Tą osobą jest Luna. A ona z kolei jest światłem dla wielu ludzi. Sama wiele przeżyła i nie ma łatwo, pracuje jako pilot, co też nie jest zbyt bezpieczne, ale jest dzięki tej pracy szczęśliwa. Ma w głowie obraz człowieka, a raczej jego spojrzenia, oczu, który uratował jej życie. Jednak nie przypuszczała, że jeszcze kiedyś go spotka... Jest specyficzną bohaterką, ale nie wiem czemu, jakoś bardziej polubiłam w tej powieści męskie charaktery. Też jej mocno współczułam, ale jakoś tak... Cały czas coś mi przeszkadzało w niej. Nie chcę spoilerować, więc nie będę o tym pisać, mam nadzieję, że sami sięgniecie po książkę i może wtedy zrozumiecie, o co mi chodziło.
Zabrakło mi odczuwania i przeżywania wszystkich tych emocji z bohaterami. Może to wina tego, że czytając tę powieść, przebywałam w szpitalu i byłam osłabiona? Niemniej jednak taki mały minus, na całą historię. Bo to, że zawiera wartości, tak pięknie mówi o życiu, nie można jej zabrać. Akcja ma odpowiednie tempo, trochę się dzieje, raz akcja jest przyśpieszona, raz spowolniona... Skupiamy się przede wszystkim na Lunie i na tym, co ją spotyka. Autorka też poddaje wątki najlepszej przyjaciółki Luny, Jagody i jej partnera, czy Igora, których los nie szczędził. A myślę, że spokojnie można by było stworzyć z tego osobną historię, która z pewnością chętnie byłaby czytana.
Dużo tutaj smutku, który u mnie potęgował jeszcze wspomniany pobyt w szpitalu. Wydawała mi się melancholijna momentami i przykra. Jednak cały czas trzymałam kciuki za bohaterów, żeby wszystko jednak się udało i jakoś było... Bo każdy zasługuje na happy end, prawda?
Autorka podejmuje się tematu straty, żałoby, cierpienia, trudów życia codziennego. Mamy również chwile zauroczenia, miłości, przyjaźni... Bohaterowie zostają wystawiani na ciężkie próby, ale czy je przetrwają? Mamy związek na odległość i jak wiadomo, ile głów, tyle o nim może być opinii, chociaż najbardziej zbliżone są te, które przeżyły taki związek. I ja też mam do tego osobisty stosunek, bo przez jakiś czas trwałam w takim związku, nie przetrwał on próby czasu i odległości, ale po czasie i długich chwilach zastanowienia, nie żałuję, po prostu to był pewien specyficzny etap życia, który mam za sobą i był bardzo dawno temu. Co więcej, znam osoby, które tkwiły w takim związku o wiele dłużej niż ja czy Luna i niestety, ale wyrządziło w tych ludziach ogromne szkody... I najważniejsze...
Sama jestem zdania, że jeżeli kogoś kocha się całym sercem, jest dla nas ta osoba najważniejsza, to jeżeli pragniemy jej szczęścia, a nie czuje ona tego przy nas, powinniśmy pozwolić jej odejść, odsunąć się w cień. Na siłę nie damy rady nikogo uszczęśliwić. I tutaj też to widzimy...
Podsumowując uważam, że jest to naprawdę kawał dobrej powieści, po którą warto sięgnąć. Nie jest idealna, ale jest bardzo dobra, zmusza nas do myślenia po skończeniu lektury, ale i w trakcie. Dzięki niej wysuniemy wiele wniosków, sporo rzeczy może stać się dla nas nieco przejrzystych. Dodatkowo jest mocno prawdziwa, dojrzała i głęboka, nie ma tu wymyślonych zdarzeń, czy koloryzowanej rzeczywistości. Widzimy ją w takich barwach, w jakich naprawdę jest. Dlatego ja serdecznie polecam, nie żałuję, że ją przeczytałam. A czy Wy macie ja w planach? A może mieliście okazję już ją przeczytać? Podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami!
Okładka jest niezwykle klimatyczna. Widzimy za szybą kobietę i mężczyznę, którzy się całują. Niby nic, ale jednak ma w sobie coś, co przyciąga wzrok. Matowa w dotyku, z szorstkim wytłuszczeniem tytułu i śliskimi personaliami autorki. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkowa ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś przychodzę z opinią o książce, która mnie kusiła od dłuższego czasu i w końcu przypadek sprawił, że wpadła mi w ręce. To moja pierwsza książka tej autorki, bo przyznaję, że po różnych opiniach spodziewałam się obyczajówki i nie byłam do końca przekonana, czy to na pewno moje klimaty. Opis tej książki jednak sprawiał, że coś mnie przyciągało.
Luna, a konkretnie Emilia wychowuje samotnie syna. Jej związek z ojcem chłopca to przeszłość, o której wolałaby nie pamiętać. Kobieta poza macierzyństwem spełnia swoje marzenie, swoją pasję, która dzięki uporowi i wytrwałości stała się też źródłem utrzymania. Marzyła, żeby zostać pilotem i obecnie pracuje latając śmigłowcem ratunkowym. W jej życiu brakuje tylko miłości, nie tej jaką darzy dziecko, lecz tej do drugiego dorosłego człowieka. Pytanie tylko czego tak naprawdę pragnie Luna, szalonej namiętności, czy jednak bezpiecznej przystani?
Pierwsze spotkanie z twórczością autorki i dochodzę do wniosku, że będę musiała przeczytać coś jeszcze. Książka generalnie podobała mi się, ale jednak są pewne elementy, które nie do końca do mnie przemawiają. Książka niby jest historią Luny, ale czytając byłam z lekka wybita z rytmu, kiedy nagle autorka poświęciła kilka rozdziałów zupełnie innym bohaterom, co wiąże się w jakiś sposób z historią Luny, ale takie skupienie uwagi w takiej ilości na innych wątkach mnie nie przekonało. Wątki te poza tym były urwane, w sumie mogły być wspomniane w jakiejś rozmowie, a tak wprowadzały uczucie chaosu. Książka bardzo obrazowo pokazuje tęsknoty samotnej matki. Każda z nas w końcu marzy o miłości, a jednocześnie, kiedy na świecie jest już dziecko to ono staje się priorytetem. Poruszająca historia miłości, pełna trudnych wyborów, tęsknoty i walki z rzeczywistością. Styl autorki ciekawy, myślę, że przeczytam coś jeszcze z dorobku autorki, bo na pewno lektura dostarczyła wielu emocji.
Dziś przychodzę z opinią o książce, która mnie kusiła od dłuższego czasu i w końcu przypadek sprawił, że wpadła mi w ręce. To moja pierwsza książka tej autorki, bo przyznaję, że po różnych opiniach spodziewałam się obyczajówki i nie byłam do końca przekonana, czy to na pewno moje klimaty. Opis tej książki jednak sprawiał, że coś mnie przyciągało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna, a konkretnie Emilia...
Cóż mogę powiedzieć o tej książce. Jest to moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z tą autorką. Czytając opis i patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś romantycznego, uroczego, dającego nadzieję. Początek przedstawia dwójkę głównych bohaterów. Te fragmenty książki są dla mnie rozciągnięte niemiłosiernie i już wtedy miałam pierwsze pokusy, żeby odłożyć "Lunę" na półkę. Ale nie poddałam się. Brnęłam dalej, czekając na jakieś fajerwerki. Nastąpiły, tylko po to, żeby potem znowu przynudzać, żeby znowu strzelić mi w oczy zwrotem akcji.
Mam wrażenie, że w książce jest za dużo wątków. Za dużo poważnych wątków. Okazuje się, że każdy z bohaterów (bo nagle książka przestaje być tylko o Lunie i Danielu, zaczyna opowiadać też o Jagodzie, Dariuszu, Igorze) ma mroczną i niefajną przeszłość, że dźwiga na sobie brzemię swoich uczynków. I rozumiem, że w życiu każdy coś za uszami ma, ale jednak tutaj następuje takie nagromadzenie nieszczęść, że uh. Miało być chyba życiowo i mądrze, a wyszło przytłaczająco i pomieszanie z poplątaniem.
Cóż mogę powiedzieć o tej książce. Jest to moje pierwsze i chyba ostatnie spotkanie z tą autorką. Czytając opis i patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś romantycznego, uroczego, dającego nadzieję. Początek przedstawia dwójkę głównych bohaterów. Te fragmenty książki są dla mnie rozciągnięte niemiłosiernie i już wtedy miałam pierwsze pokusy, żeby odłożyć "Lunę"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna jest młoda kobieta z przeszłością, mimo doświadczeń z młodości zakochuje się w Danielu którego przeszłość też nie należy do łatwych. Dzieła ich kilometry co niestety utrudnia wiele spraw... Książka wciąga jednak brakuje mi rozwiązania kilku pobocznych wontkow np przyjaciółki Luny i jej męża
Luna jest młoda kobieta z przeszłością, mimo doświadczeń z młodości zakochuje się w Danielu którego przeszłość też nie należy do łatwych. Dzieła ich kilometry co niestety utrudnia wiele spraw... Książka wciąga jednak brakuje mi rozwiązania kilku pobocznych wontkow np przyjaciółki Luny i jej męża
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiała potencjał, ale wyszła nijaka. Dwa wątki, w tym jeden nieskończony. Totalnie płaska.
Miała potencjał, ale wyszła nijaka. Dwa wątki, w tym jeden nieskończony. Totalnie płaska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zawiera kilka historii, kilku osób oraz Luny w kolejnych związkach. Wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym oraz w czasie pandemii w Europie i Polsce w 2020 roku . Trochę refleksyja, smutna ale z nadzieją na zmiany. Polecam
Książka zawiera kilka historii, kilku osób oraz Luny w kolejnych związkach. Wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym oraz w czasie pandemii w Europie i Polsce w 2020 roku . Trochę refleksyja, smutna ale z nadzieją na zmiany. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była naprawdę piękna książka. Od powieści obyczajowych wole thrillery i kryminały ale warto było po nią sięgnąć. Wzbudza bardzo dużo emocji, nie jest łatwa i banalna i można się przy niej zarówno zaśmiać jak i popłakać. Myślałam, że będzie to historia o burzliwym romansie i trudach związku na odległość a nie tylko o tym jest ta książka. Autorka zwróciła uwagę na kilka ważnych aspektów życia, która nie do końca są proste i wesołe.
Luna to młoda kobieta, która samotnie wychowuje syna i oddaje się pracy pilota. Jej serce jest zranione od kiedy rozstała się z Krystianem. Nie spodziewa się, że wyjazd do Paryża przyniesie jej miłość. Damian od zawsze chciał wstąpić do Legii Cudzoziemskiej a pewne wydarzenia tylko to przyspieszyły. Po wielu latach może powiedzieć, że jest szczęśliwy ale brakuje mu kogoś bliskiego. Spotkanie z Luną zmieni jego życie… Ich burzliwy i namiętny romans zostaje wystawiony na próbę przez pandemie. Czy związek na odległość ma szanse przetrwać? Czy łączy ich prawdziwa miłość czy to tylko zauroczenie? Żadna z odpowiedzi nie jest łatwa a życie pisze swoje scenariusze.skrywane tajemnice mogą do siebie zbliżyć albo oddalić. Jak będzie w tym przypadku? 9/10⭐️
To była naprawdę piękna książka. Od powieści obyczajowych wole thrillery i kryminały ale warto było po nią sięgnąć. Wzbudza bardzo dużo emocji, nie jest łatwa i banalna i można się przy niej zarówno zaśmiać jak i popłakać. Myślałam, że będzie to historia o burzliwym romansie i trudach związku na odległość a nie tylko o tym jest ta książka. Autorka zwróciła uwagę na kilka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna, a właściwie Emilia, jest pilotem śmigłowca ratunkowego. Mimo, że jej praca jest niebezpieczna, uwielbia ją, oraz to że może pomagac potrzebującym.
Jest tak zapracowana, że zapomina o sobie, i dlatego za namową rodziny i znajomych, wyjeżdża na wakacje do Paryża.
Tam, pewnego dnia poznaje Daniela, który jest żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Dziewczyna od razu wpada mu w oko, i namawia ją na spotkanie. Na początku Emilia nie chce się zgodzić, jednak po jakimś czasie ulega.
Pomiędzy tą dwójką rozpoczyna się wakacyjny romans. Lecz czy to urok Paryża tak na nich działa? Czy może to, że oboje dawno nie byli w związku, i potrzebują bliskości drugiej osoby?
Czy ta relacja przetrwa odległość? A może nie wypowiedziane kłamstwa, oraz przeszłość tej dwójki sprawi, że wszystko przyśnie jak bańka mydlana?
Jeśli jesteście ciekawi, koniecznie musicie przeczytać tę książkę.
Bardzo polubiłam głównych bohaterów, szczególnie Emilie. Dla niej najważniejsza była rodzina, i pomoc niesiona potrzebującym, a tak naprawdę zapominała o swoim szczęściu. Daniel wydawał mi się strasznie niezdecydowany, a może i zagubiony. Niby mówił, że zależy mu na Emili, ale do końca chyba nie wiedział, czy wybrać własne szczęście, czy Legie Cudzoziemnską.
Szczerze, nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale teraz już wiem, że jest takie jakie powinno. ❤️
Luna, a właściwie Emilia, jest pilotem śmigłowca ratunkowego. Mimo, że jej praca jest niebezpieczna, uwielbia ją, oraz to że może pomagac potrzebującym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tak zapracowana, że zapomina o sobie, i dlatego za namową rodziny i znajomych, wyjeżdża na wakacje do Paryża.
Tam, pewnego dnia poznaje Daniela, który jest żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Dziewczyna od razu wpada mu...
Babskie czytadło ale nie jest kiczowate. Czyta sie dobrze. Polecam. Zakończenie w sumie zaskakujące.
Babskie czytadło ale nie jest kiczowate. Czyta sie dobrze. Polecam. Zakończenie w sumie zaskakujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana tydzień temu, już uleciała z głowy
Przeczytana tydzień temu, już uleciała z głowy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna dziewczyna, którą życie nie raz. Uwielbia swoją pracę pilotki. Gdy unosi się w powietrze by ratować innych zapomina o swoich problemach i zagłusza czarne myśli.
W Paryżu poznaje Daniela. Daniel to samotny mezczyzna, skrywający swoje tajemnice. Gdy poznaje Lunę dowiaduje się czym jest miłość. Luna jest dla niego ideałem. W krótkim czasie połączył ich gorący romans. Są w sobie zakochani i chcą być razem. Na drodze do ich szczęścia stoją setki kilometrów, które ich dzielą. On ma swoje życie i pracę we Francji a Ona w Polsce. Czy będą walczyć o te miłość?
Historia z trudną przeszłością w tle. O intensywnym uczuciu i trudnych wyborach.
Luna dziewczyna, którą życie nie raz. Uwielbia swoją pracę pilotki. Gdy unosi się w powietrze by ratować innych zapomina o swoich problemach i zagłusza czarne myśli.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Paryżu poznaje Daniela. Daniel to samotny mezczyzna, skrywający swoje tajemnice. Gdy poznaje Lunę dowiaduje się czym jest miłość. Luna jest dla niego ideałem. W krótkim czasie połączył ich gorący romans. Są...
Swego czasu w ogóle nie sięgałam po książki naszych polskich autorek. Nie wiem jaka była tego przyczyna. Teraz z ogromną chęcią zaczytuje się w powieściach Agaty Przybyłek, Klaudii Bianek, Joanny Szarańskiej i Gabrieli Gargaś - autorki książki "LUNA" o której dziś Wam poopowiadam.
.
Luna spełniła swoje marzenie i została pilotem śmigłowca w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Zakończyła toksyczny związek i samotnie wychowuje ośmioletniego syna Szymona.
Daniel po nieszczęśliwie zakończonym związku postanawia zostać żołnierzem. Wyjeżdża na misje między innymi do Afryki czy do dawnych kolonii francuskich.
Ich drogi niespodziewanie spotykają się w Paryżu, gdzie zaczynają swój namiętny romans. Niestety nic nie trwa wiecznie i każdy z nich musi wrócić do swoich obowiązków.
Czy ich rodząca się miłość przetrwa miesiące rozłąki? O tym musicie przekonać się sami.
.
Przyznam, że w drugiej połowie książki zaczęłam mieć lekkie poczucie chaosu. Zbyt wiele zaczęło się dziać. Bohaterowie stali się bardzo zagubieni, sprawiali wrażenie, że nie wiedzą czego chcą. Akcja stała się bardzo dynamiczna. Może aż za...
.
Mimo wszystko dobrze spędziłam czas przy tej lekturze. Wzbudziła moje zainteresowanie przez co bardzo szybko mi się ją czytało. Kilka razy nawet dałam się zaskoczyć. Na pewno nie zostanie moją ulubioną, ale z miłą chęcią Wam ją polecam.
.
https://www.instagram.com/panisowaczyta/
Swego czasu w ogóle nie sięgałam po książki naszych polskich autorek. Nie wiem jaka była tego przyczyna. Teraz z ogromną chęcią zaczytuje się w powieściach Agaty Przybyłek, Klaudii Bianek, Joanny Szarańskiej i Gabrieli Gargaś - autorki książki "LUNA" o której dziś Wam poopowiadam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Luna spełniła swoje marzenie i została pilotem śmigłowca w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym....
Denerwowała mnie ta książka, zbyt wiele w niej było
filozofowania. Jakbym czytała Wiśniewskiego pod innym nazwiskiem - gdyby zdania tworzyły nuty, graliby tą samą melodię. Wiem też, że to kwestia gustu i z tych samych powodów, z których mi się nie podobała, innych może wprawić w zachwyt.
Denerwowała mnie ta książka, zbyt wiele w niej było
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tofilozofowania. Jakbym czytała Wiśniewskiego pod innym nazwiskiem - gdyby zdania tworzyły nuty, graliby tą samą melodię. Wiem też, że to kwestia gustu i z tych samych powodów, z których mi się nie podobała, innych może wprawić w zachwyt.
Nie przypadła w moje gusta. Jest piękna historia miłosna bohaelterki i bohatera. Jest ich zagmatwane życie, jest mały wątek mafijny, jest cudny Paryż, ale nadal nie ma tego czegoś.
Nie przypadła w moje gusta. Jest piękna historia miłosna bohaelterki i bohatera. Jest ich zagmatwane życie, jest mały wątek mafijny, jest cudny Paryż, ale nadal nie ma tego czegoś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś jej książkę.
Luna, a właściwie Emilia - odważna i piękna kobieta. Pracuje jako pilot śmigłowca ratowniczego. Lubi adrenalinę i to, że może nieść innym pomoc.
Daniel – przystojny, inteligentny mężczyzna. Żołnierz Legii Cudzoziemskiej, oddany służbie, która była ucieczką przed przeszłością.
Los połączy drogi Luny i Daniela - będzie pięknie, bo jak mogłoby być w mieście miłości. Magia Paryża połączy tych dwoje. Tylko czy związek na odległość przetrwa próbę czasu? Kłamstwa i trudna przeszłość zostawiają dotkliwe rany. Czy są sobie pisani czy to tylko chwilowa relacja?
Ta książka serwuje emocjonalny rollercoaster. Dużo się w niej dzieje, mam wrażenie, że czasem aż za dużo. Mamy tutaj wątek miłosny, mafijny, trochę o ratownictwie medycznym, a także o żołnierzach.
Niewątpliwie jest ciekawie, ale uważam, że w tej książce jest za dużo dramatyzmu. Sięgając po książkę chce się zrelaksować i przenieść w inny, lepszy świat. Tutaj pojawia się za dużo złych wydarzeń: choroby, śmierć, rozstania, przemoc domowa, a na dodatek jeszcze problemy psychiczne.
Jak na jedną książkę to dla mnie za dużo, poczułam się przytłoczona tymi negatywnymi emocjami. Dodatkowo włączyły mi się życiowe rozkminy i w sumie trochę ciężko mi się czytało tę książkę.
Nie uważam, że jest to zła czy słaba książka. Jest ona bardzo dobra tylko nie dla każdego czytelnika. Możliwe, że to nie był dla mnie dobry moment na jej czytanie, bo potrzebowałam czegoś lekkiego na poprawę humoru.
Mimo wszystko polecam Wam przeczytanie tej książki - zwłaszcza jeśli lubicie, gdy dużo się dzieje i skala emocji leci cały czas w górę.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś jej książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna, a właściwie Emilia - odważna i piękna kobieta. Pracuje jako pilot śmigłowca ratowniczego. Lubi adrenalinę i to, że może nieść innym pomoc.
Daniel – przystojny, inteligentny mężczyzna. Żołnierz Legii Cudzoziemskiej, oddany służbie, która była ucieczką przed...
Szalona miłość, spontanicznie wybory i żar, które może zranić. Bohaterka Luna ma w sobie coś z żywiołu, gdy kocha, to całym sercem. Latając, czuje się wolna ale wspomnienia z
przeszłości ściągają ją na ziemię. Wierzy, że wypełniając misje w chmurach, zagłusza czarne myśli.
Daniel musi być silny. W jego zawodzie chwilą nie uwagi może oznaczyć czyjąś śmierć. Tajemniczy samotnik nie wie, czym jest strach. Przy lunie dowie się czym jest miłość.
Połączy ich gorące uczucie ale rozdzielą setki kilometrów i mężczyzna, który umie walczyć o swoje. Czy Luna i Daniel przetrwają to zawirowanie?
🧡 Autorka ukazuje czytelnikom piękne i silne emocje. Lekkie pióro autorki. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron w cudowny świat. Łatwo odnaleźć w tej powieści własne emocje, lęki i refleksje. Bardzo polecam sięgnąć po lekturę na jesienne wieczory.
Szalona miłość, spontanicznie wybory i żar, które może zranić. Bohaterka Luna ma w sobie coś z żywiołu, gdy kocha, to całym sercem. Latając, czuje się wolna ale wspomnienia z
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzeszłości ściągają ją na ziemię. Wierzy, że wypełniając misje w chmurach, zagłusza czarne myśli.
Daniel musi być silny. W jego zawodzie chwilą nie uwagi może oznaczyć czyjąś śmierć. Tajemniczy...
Książki Gabrieli Gargaś to moje literackie odkrycie ubiegłego roku, a na "Lunę" czekałam najbardziej. Przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Akcja"Luny" rozgrywa się w czasach epidemii koronawirusa. Wracają wspomnienia z wiosny 2020 roku. Wspomnienia wciąż żywe i świeże - lockdown, samotność, izolacja. Niepewność i strach. Autorka przedstawia dobrze nam znaną rzeczywistość.Pandemia mocno odcisnęła swe piętno na bohaterach i ich losach. Myślę, że łatwo odnaleźć w tej powieści własne emocje, lęki, refleksje.
Czekałam na premierę"Luny" wiedząc, że będzie to piękna opowieść i nie zawiodłam się ❤️Serdecznie zachęcam do lektury i poznania głównej bohaterki.
Książki Gabrieli Gargaś to moje literackie odkrycie ubiegłego roku, a na "Lunę" czekałam najbardziej. Przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Akcja"Luny" rozgrywa się w czasach epidemii koronawirusa. Wracają wspomnienia z wiosny 2020 roku. Wspomnienia wciąż żywe i świeże - lockdown, samotność, izolacja. Niepewność i strach. Autorka przedstawia dobrze nam znaną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historia o miłości, która nie zawsze jest do końca, ale warto ją pamiętać, bo doświadczenie jej uczy czegoś nowego, wyzwala i daje poczucie, że łatwiej iść przez życie, chociaż później można cierpieć. To opowieść o tym, że nic nie zdarza się dwa razy tak samo, ale kochać można nie raz.
Piękna historia o miłości, która nie zawsze jest do końca, ale warto ją pamiętać, bo doświadczenie jej uczy czegoś nowego, wyzwala i daje poczucie, że łatwiej iść przez życie, chociaż później można cierpieć. To opowieść o tym, że nic nie zdarza się dwa razy tak samo, ale kochać można nie raz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Pani Gargaś czytuję rzadko. Nie wiem dlaczego. Przecież są idealne jako przerywnik między jedną bardziej wymagającą lekturą a drugą. Ostatnio w moje ręce w końcu wpadła „Luna”. Kupiona już jakiś czas temu w popularnym markecie, przechodziła z jednej sterty na drugą. Przyszła na nią pora.
Luna – samotna matka, zaangażowana w swoją pracę, jest pilotem śmigłowca ratunkowego.
Daniel- aktywny żołnierz Legii Cudzoziemskiej.
Ich ścieżki w jedną stapiają się w romantycznym Paryżu. Kobieta właśnie tam zaplanowała odpoczynek, ale zamiast błogiego lenistwa los zsyła jej coś zupełnie innego. Daniela. Mężczyznę, przy którym kobieta traci jasność myślenia.
Tę dwójkę od pierwszych chwil łączy chemia. Powietrze wokół nich aż kipi od emocji. Kolejne randki są cudowne. Pełne uniesień momenty nie pozwalają spokojnie zasnąć. Powodują szybsze bicie serca. Rozstania zaś upływają pod znakiem goryczy i tęsknoty. Wydawać by się mogło, że jeżeli para darzy się uczuciem tak płomiennym to droga jest prosta i tylko jedna. Jak widać na przykładzie Luny i Daniela nie jest to takie łatwe. Nie wszyscy są zdolni to rzucenia się wprost w ramiona miłości. Zranienia z przeszłości robią swoje. Są lekcją, ale też potrafią skutecznie wstrzymywać działania...
Lekka, spokojna książka? Absolutnie nie! To moc emocji, które czuję nawet teraz pisząc te słowa a przecież od czasu, kiedy położyłam ją na półce minęło już paręnaście dni. Tutaj słodycz miesza się z goryczą. Tutaj non stop mamy ochotę zadawać pytania: „dlaczego”. Tutaj uczucia są niewątpliwie górą a kiedy prawo głosu dostaje rozsądek, nic nie jest proste...
Nie jestem w stanie w końcu się jednoznacznie określić, czy zaprzyjaźniłabym się z Luną. Pochodzimy z dwóch różnych światów. Myślę, że taka relacja mogłaby być ciekawa i arcytrudna. Jednakże lektura tej książki była dla mnie miłą odskocznią, tak jak pisałam powyżej, między jedną bardziej wymagającą powieścią a drugą.
Książki Pani Gargaś czytuję rzadko. Nie wiem dlaczego. Przecież są idealne jako przerywnik między jedną bardziej wymagającą lekturą a drugą. Ostatnio w moje ręce w końcu wpadła „Luna”. Kupiona już jakiś czas temu w popularnym markecie, przechodziła z jednej sterty na drugą. Przyszła na nią pora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLuna – samotna matka, zaangażowana w swoją pracę, jest pilotem śmigłowca...
Do wszystkiego w życiu trzeba dojrzeć. Przeżyć na własnej skórze. Człowiek w końcu uświadamia sobie, że spokój nie ma ceny. Że musimy dbać o swój komfort psychiczny. Że trzeba trzymać przy sobie ludzi, którzy nam go gwarantują.
Lubicie delikatne romanse, uniesienia, porywy, ucieczkę od szarej codzienności? Ostatni weekend wakacji, polecam piękną historię o miłości, ludziach którzy dźwigają na swych plecach krzyż doświadczeń, którzy wierzą że nic już ich nie spotka, że miłość jest zarezerwowana tylko dla młodych, pięknych ludzi. Ale nigdy nie wiemy co czai się za zakrętem.
; Luna ; Gabieli Gargaś ( wydawnictwo; Czwarta Strona ), przenosi nas w opowieść o kobiecie, samotnej matce która próbuje posklejać swój świat po złamaniu serca przez poprzedniego partnera, apodyktycznego chorego z zazdrości, wpada w wir pracy, obowiązków, wychowania syna. Któregoś dnia omal się nie topi, a kiedy zostaje uratowana przez ratownika, chcąc mu podziękować okazuje że ten wyjechał. Przyjaciółka widząc co się dzieje z kobietą, wręcz ją wygania na zasłużone wakacje, ta spakowana wyjeżdża do Francji, szukając inspiracji, spokoju ducha. Tam racząc się kawą z bagietką natrafia przypadkiem na kolejne połamane serce w postaci Daniela. Ten będąc na służbie, robi wszystko by poznać kobietę. A kiedy ta w końcu godzi się na spotkanie, zaczyna między nimi iskrzyć. Okazuje się że łączy ich wiele, rozmowy długie, spacery, trzymanie za rękę, uśmiechy, muzyka i czar jaka wydobyła się z okolicznych kawiarń, była kroplą która zaczęła drążyć skałę. Wybuchło pożądanie, uczucie które zawładnęło Luną, oni sami nie mogli uwierzyć w to szczęście. Jednak jak to w bajkach bywa, wszystko co dobre musiało się skończyć. Daniel służący w Legii Cudzoziemskiej musiał jechać na misję, a Luna wrócić do Polski i borykać się z tęsknotą, myślami. Do tego przyjaciółka która zaszła w ciążę i miała wielki powód by twierdzić że mąż ją zdradza. Dlaczego dochodzi do spotkań Luny i męża Jagody? Zostawię to pytanie jako wielką tajemnicę i zagadkę, czy chodziło o kobietę, a może nie koniecznie wszystko kręci się wokół innych pięknych istot. Długie rozstania nie służą nikomu, człowiek czuje się jakby dostał obuchem, jest rozkojarzony, zamyślony, ucieka w świat minionych wspomnień, zaczyna kalkulować, analizować co lepsze, te kilka wyrwanych chwil, czy zmiana w życiu która wywraca do góry nogami. Trzeba wybrać co będzie nie tylko lepsze dla nas, ale liczyć się z decyzją drugiej osoby. Nic nie jest łatwe i proste kiedy ma się fajną prace, dziecko i rodziców, kiedy miało się życie uporządkowane, stabilne, a nagle poczuła jakby wpadła do wirówki, każdy wybór był zły, niepoprawny. Do tego koronawirus który przyczynił się do rozłąki, lockdown który był przyczyną zamknięcia granic. A kiedy już mogli się spotkać, Luna przypadkiem poznała Igora, trenera boksu, który jak się okazało, zrządzeniem losu, był tym ratownikiem który jej pomógł przed utonięciem. Jakiego Luna dokona wyboru, co dla niej będzie ważne, uczucie, rozsądek, coś pomiędzy, u czyjego boku zazna szczęścia?
Lekka i przyjemna powieść, wrażliwa, wartościowa, o szukaniu drugiej połówki, kto nie chce kochać i być kochanym? Zadamy sobie wiele pytań, co w życiu jest ważne, czy dla nas liczy się to co sami zbudowaliśmy, a może boimy się zmian, lub strach przed tym co ludzie powiedzą, dlaczego ograniczamy się tak bardzo, zamykając sobie szanse na lepsze życie, na miłość która ponoć zmienia wszystko, przenosi góry, daje pozytywnego kopa, gdzieś włączamy instynkt samozachowawczy, wdziera się strach przed nowym i nieznanym, obawa czy sobie poradzimy. Z jednej strony mamy głos serca, który płynie z prądem, każe iść na żywioł, żyć chwilą i cieszyć się tą magią, poczuć pożądanie, piękno które zmienia obraz rzeczywistości. Drugi głos jest tym chochlikiem który nakazuje by uważać, który nakazuje mocno stąpać po ziemi, obawia się złamanego serca, cierpienia, łez, pragnie chronić przed upadkiem, ucieka do rozważań, szuka kompromisów. A co jeśli okaże się że popełniliśmy błąd, rzuciliśmy kogoś tylko by odzyskać stabilizację, spokój, stagnację, będziemy żałować, co będzie jeśli nie spróbujemy, czy to nie będzie bolało podwójnie, może w życiu chodzi oto by czasem postawić wszystko na jedną kartę i dać się porwać chwili, zobaczyć co przyniesie życie, nie skreślać przed czasem czegoś co może okazać się jedyną słuszną decyzją.
Pełna wrażliwości, otulona mięciutką kołderką powieść która dała mi tyle że stała się odskocznią od powieści kryminalnych, dała się porwać emocjom, szarpnęła strunami duszy, na szczęście nie jest cukierkowa, ani przekoloryzowana, pozwala dryfować po delikatnych falach namiętności, wzbudzając napięcie. Na koniec lata, wakacji, urlopu, historia która może spotkać każdego. Polecam serdecznie.
Czasami nie to, co możemy zrobić, czyni nas tym, kim jesteśmy, lecz to, czego zrobić nie możemy.
; Luna ;
Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Czwarta Strona.
Literatura: obyczajowa, romans.
Do wszystkiego w życiu trzeba dojrzeć. Przeżyć na własnej skórze. Człowiek w końcu uświadamia sobie, że spokój nie ma ceny. Że musimy dbać o swój komfort psychiczny. Że trzeba trzymać przy sobie ludzi, którzy nam go gwarantują.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie delikatne romanse, uniesienia, porywy, ucieczkę od szarej codzienności? Ostatni weekend wakacji, polecam piękną historię o miłości,...
Spotykamy różnych ludzi. Jednych kochamy bardziej drugich mniej. Innych tylko lubimy. Ale każda z tych osób zostawia ślad .
Miłość czasem boli, czasem rani żeby później dodac skrzydeł. Ale czy nie warto? Dla tych paru chwil?
Z historią Luny każdy może się utożsamić. Większość z nas kochała, została zraniona lub to my wyrwaliśmy komuś kawałek serca. Każdy doświadczył chwil kiedy emocje były silniejsze niż rozsądek.
Luna poznała Daniela. On o nią zawalczył. Dali sobie szanse. Oboje pragnęli siebie nazwajem. Niestety czas im nie sprzyjał. Los rzucał im kłody pod nogi. Bylam tak ciekawa czy uda im się zawalczyć o ten związek, bo czasem miłość nie wystarcza...
Mimo że kochamy, dlatego że kochamy warto odpuścić. Choć ta decyzja jest najtrudniejsza.
Przekonajcie się jakie zakończenie miał związek Luny i Daniela. Poznajcie ich historię a obiecuję, że każdą kartkę będziecie czytac że wzruszeniem i motylkami w brzuchu.
Czytając ta ksiazke wiele chwil do mnie wracało. A myślałam, że już zapomniałam...
Spotykamy różnych ludzi. Jednych kochamy bardziej drugich mniej. Innych tylko lubimy. Ale każda z tych osób zostawia ślad .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłość czasem boli, czasem rani żeby później dodac skrzydeł. Ale czy nie warto? Dla tych paru chwil?
Z historią Luny każdy może się utożsamić. Większość z nas kochała, została zraniona lub to my wyrwaliśmy komuś kawałek serca. Każdy doświadczył chwil...
Wybrała bezpieczeństwo... nie wiem, czy lepiej.. ale żal mi Daniela..
Wybrała bezpieczeństwo... nie wiem, czy lepiej.. ale żal mi Daniela..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to