Generalny opis ogólnej filozofii odpoczynku. Można poznać szerokie spektrum związane z elementami odpoczywania, natomiast brak jest głębszego wejścia w jakieś konkretne zagadnienie. W związku z tym raczej raczej polecam dla początkujących w temacie.
Generalny opis ogólnej filozofii odpoczynku. Można poznać szerokie spektrum związane z elementami odpoczywania, natomiast brak jest głębszego wejścia w jakieś konkretne zagadnienie. W związku z tym raczej raczej polecam dla początkujących w temacie.
Łatwa lektura, którą się czyta przyjemnie. Większość rzeczy przedstawionych w książce jest dobrze nam wszystkim znana, ale dobrze sobie przypomnieć podstawy radzenia ze stresem w naszym świecie, który jest nim przepełniony. Dobrze poświęcić tej książce trochę więcej czasu i "przestudiować" rozdziały, które zawierają wartościowe informacje.
Łatwa lektura, którą się czyta przyjemnie. Większość rzeczy przedstawionych w książce jest dobrze nam wszystkim znana, ale dobrze sobie przypomnieć podstawy radzenia ze stresem w naszym świecie, który jest nim przepełniony. Dobrze poświęcić tej książce trochę więcej czasu i "przestudiować" rozdziały, które zawierają wartościowe informacje.
Gdyby ta książka miała inny tytuł, zapewne dałabym wyższą ocenę. Albo nawet nigdy po nią nie sięgnęła.
To nie jest książka o tym, jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie. Norwegii tutaj tyle, co kot napłakał.
To książka o tym, jak odpoczynek ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie - psychiczne i fizyczne. Autorka porusza wiele wątków - od badań naukowych nad hormonami po sposoby relaksu. Przy okazji raz na jakiś czas wspomina coś o sposobach odprężania się Norwegów.
Gdyby ta książka miała inny tytuł, zapewne dałabym wyższą ocenę. Albo nawet nigdy po nią nie sięgnęła.
To nie jest książka o tym, jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie. Norwegii tutaj tyle, co kot napłakał.
To książka o tym, jak odpoczynek ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie - psychiczne i fizyczne. Autorka porusza wiele wątków - od badań naukowych nad...
Pytanie: Co to za zamieszanie na Placu Czerwonym?
Odpowiedź: Rozdają rowery.
Sprostowanie: Właściwie to nie na Placu Czerwonym, tylko w Leningradzie.
I nie rozdają, tylko kradną.
I nie rowery, tylko zegarki.
To tak na dzień dobry. Nie jestem to książka o norweskiej sztuce leniuchowania tylko po prostu o relaksacji. A właściwie nie o relaksacji tylko poglądach autorki na zmniejszanie tempa życia. Czyli "Jak zwolniłam w swoim życiu i czuje się zrelaksowana". Okładka to taki czytelniczo-książowy clickbait. Człowiek wchodzi do księgarni w biegu (a jakby inaczej) widzi takie coś, ma pragnienie i kupuje. W podziękowaniach na końcu książki jest wdzięczna koleżance za fotkę na okładkę. Tego nie zczaiłem bo okładki jako zdjęcia nie ma. Co w środku? Nienajgorzej. Czyta się i słucha dobrze. I było by całkiem fajnie gdyby nie lewicowo-liberalny sos autorki.
Bez wchodzenia w szczegóły. Jeśli ktoś pcha do głowy swój feminizm, stawia granicę między dobrem a złem bardzo szeroko tak, że mogą się tam pomieścić rzeczy, które dla ludzi o bardziej tradycyjnym widzeniu świata i człowieka są niedopuszczalne, to jest to po prostu złe.
Pal sześć z rozdziałem o mówiących waginach. Ale jak ktoś uważa, że masturbacja to taka tam relaksacji i tak dalej, to z całego serca życzę takiej osobie, aby się uzależniła od pornografii. Jak wejdzie w taki ogień uzależnienia, że będzie się masturbować po kilkanaście razy dziennie, to jest spora szansa, że wyleczy się z tak lekkomyślnego układania spraw. Owszem wszystko dla ludzi, ale człowiek, to osoba, a ona ma swoją godność. Sprowadzanie relaksu do poziomu celu ludzkiej egzystencji? Nie wiem, czy to pyknie.
O feminizmie w ujęciu skandynawskim zamilknę, ale polecam film "Sztuka miłości po szwedzku", tam jest final tych rewolucyjnych rozwiązań.
Na koniec powiem, że mimo wszystko nie jest to zła rzecz. Dobrze się czyta, słucha. Jednak Permisywizm moralny: „Wiem, że to łamanie zasad… ale tylko trochę, więc luz, bo jestem nowoczesna.” Albo
Relatywizm moralny: „Jak wszyscy łamią, to znaczy, że zasad nie ma, ustal własne i według nich żyj.”, to
logika wspomnianej publikacja. Czy tak warto żyć i działać. Temat na inną rozmowę.
Pytanie: Co to za zamieszanie na Placu Czerwonym?
Odpowiedź: Rozdają rowery.
Sprostowanie: Właściwie to nie na Placu Czerwonym, tylko w Leningradzie.
I nie rozdają, tylko kradną.
I nie rowery, tylko zegarki.
To tak na dzień dobry. Nie jestem to książka o norweskiej sztuce leniuchowania tylko po prostu o relaksacji. A właściwie nie o relaksacji tylko poglądach autorki na...
Podnosi baaaardzo ważne tematy, dużo odwołań do innych mądrych książek, dużo anegdot potwierdzających różne teorie, i co ważniejsze cała masa badań, statystyk i rzeczowych faktów.
Niemniej nijak ma się z norweską sztuką leniuchowania, raczej jest to potężne, niosące masę informacji, masę przekazu i badań, mocnych faktów kompendium wiedzy, niemniej nie mówi o lokalnej sztuce odpoczynku typowej dla Skandynawii.
Trochę się męczyłam, ale to pewnie dlatego, że zawsze robię sobie masę notatek przy takich książkach. Natomiast zarówno okładka, jak i tytuł nie przygotowały mnie na taką ilość informacji.
Generalnie polecam, ale tytuł jest mylący!
Podnosi baaaardzo ważne tematy, dużo odwołań do innych mądrych książek, dużo anegdot potwierdzających różne teorie, i co ważniejsze cała masa badań, statystyk i rzeczowych faktów.
Niemniej nijak ma się z norweską sztuką leniuchowania, raczej jest to potężne, niosące masę informacji, masę przekazu i badań, mocnych faktów...
Miałam wielkie oczekiwania co do tej książki. Przeczytalam 50 stron, dałam jej szansę, jednak na marne. Opisy, jak wyjęte z GOOGLE. Z Norwegią ma to niewiele wspólnego. Bardzo się zawiodłam i jest, to chyba pierwsza z książek, której nie przeczytam, a przeczytałam ich bardzo dużo.
Miałam wielkie oczekiwania co do tej książki. Przeczytalam 50 stron, dałam jej szansę, jednak na marne. Opisy, jak wyjęte z GOOGLE. Z Norwegią ma to niewiele wspólnego. Bardzo się zawiodłam i jest, to chyba pierwsza z książek, której nie przeczytam, a przeczytałam ich bardzo dużo.
Klikbajtowy tytuł wymyślony przez jakiegoś marketoida sprawia, że książka może się wydawać rozczarowująca - absolutnie nic w niej nie ma o "norweskiej sztuce leniuchowania", ani o Norwegii, ani o ratowaniu życia.
Jest za to zbiór wiadomości i porad na temat odpoczynku, opartych na badaniach naukowych i doświadczeniu własnym, spisany przez certyfikowoną nauczycielkę jogi, która przy okazji jest też Norweżką, co dla toku wywodu nie ma kompletnie znaczenia.
Jest to bogato udokumentowany i lekko napisany przegląd aktualnego stanu wiedzy o roli i znaczeniu relaksu w naszym codziennym, zazwyczaj zabieganym, życiu i w tej kategorii broni się nieźle. Duży plus za obszerną bibliografię, zarówno naukową jak i z popkultury.
Klikbajtowy tytuł wymyślony przez jakiegoś marketoida sprawia, że książka może się wydawać rozczarowująca - absolutnie nic w niej nie ma o "norweskiej sztuce leniuchowania", ani o Norwegii, ani o ratowaniu życia.
Jest za to zbiór wiadomości i porad na temat odpoczynku, opartych na badaniach naukowych i doświadczeniu własnym, spisany przez certyfikowoną nauczycielkę jogi,...
Cóż, najzwyczajniej w świecie, za dużo się spodziewałam, zbyt wielkie miałam oczekiwania. Ten podtytuł obiecywał. Kusił. Zachęcał. I takie rozczarowanie czytelnicze. Zamiast leniuchowania – moralizatorstwo. O tym, że warto uprawiać jogę. Dla relaksu oraz głębokiej autoanalizy przede wszystkim. O prawidłowej diecie. O tym, dlaczego wypoczynek jest ważny. A wszystko to podane w wyjątkowo sztywniacki sposób, bez tego luzu, którym tchnie z tytułu. Liczyłam na żart, na mrugnięcie okiem, a dostałam niestrawne pouczenia przeplatane z wyimkami z autobiografii autorki. Porzuciłam w trakcie. Nie byłam w stanie dłużej się umartwiać.
Cóż, najzwyczajniej w świecie, za dużo się spodziewałam, zbyt wielkie miałam oczekiwania. Ten podtytuł obiecywał. Kusił. Zachęcał. I takie rozczarowanie czytelnicze. Zamiast leniuchowania – moralizatorstwo. O tym, że warto uprawiać jogę. Dla relaksu oraz głębokiej autoanalizy przede wszystkim. O prawidłowej diecie. O tym, dlaczego wypoczynek jest ważny. A wszystko to...
Książka jest o odpoczynku, czyli o bardzo ważnej części naszego życia, bez której nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Książkę czyta się świetnie, autorka pokazuje różne możliwości odpoczynku. Polecam.
Książka jest o odpoczynku, czyli o bardzo ważnej części naszego życia, bez której nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Książkę czyta się świetnie, autorka pokazuje różne możliwości odpoczynku. Polecam.
Ta książka to 17 rozdziałów, które dotykają różnych aspektów codziennego życia. Odpoczywać można na wiele sposobów. Nie każdy z nich nadaje się dla każdego. Nie ma w tym absolutnie nic złego. Najgorsze zło, to odpuszczenie sobie odpoczywania. Potrzebujemy tego jak powietrza i często działamy na pełnych obrotach do momentu, aż ciało w kryzysowy sposób pokaże nam co tutaj nie gra.
Książek o odpoczynku i odpuszczaniu pojawiło się na rynku już wiele, jednak ta ma w sobie dużo więcej ciekawych informacji, interesujących stwierdzeń i faktów niż inne pozycje, które czytałam. W bardzo przystępny sposób i przede wszystkim przyjazny wprowadza nas w świat solidnej porcji odpoczynku.
I jak mówi opis na okładce: "Ten drobny akt odwagi może stać się pierwszym krokiem do nowego życia" to warto w te słowa uwierzyć. Wiele jest górnolotnych ochów i achów nad książkami, poradnikami, które jak za kliknięciem zmieniają życie na lepsze. Czy ktoś w to wierzy? Na pewno nie ja. Fanka poradników i rozwoju osobistego. Jednak tę książkę polecam z czystym sumieniem. Odmieniła moje spojrzenie na swoje ciało i umysł. Jeśli nie zadbamy o siebie to wszystko, powolutku zacznie nas przytłaczać. Choć wydaje się, że MNIE TO NIE DOTYCZY! To najbardziej mylna pułapka naszego umysłu.
To jedna z tych książek, do których chce się wracać i przypominać sobie kluczowe rozdziały. Na każdym etapie życia jesteś w stanie odnaleźć w niej coś dla siebie. Nie da się spamiętać po jednym razie wszystkich najważniejszych informacji.
Na pewno ogromnym plusem są tutaj przytoczone historie z życia, z historii i świata nauki. Norweska sztuka leniuchowania wpasowuje się w styl życia jaki chciałabym prowadzić. Bo odpoczywać, trzeba się nauczyć. I tutaj autorka wychodzi naprzeciw. Niesamowita narracja, uderzające fakty i przyjemność czytania to coś, co powoduje, że zostawiam tę książkę w swojej biblioteczce. Co nie zdarza się często ;) To pozycja, którą będę chciała się dzielić z innymi, dając im coś wartościowego, co naprawdę pozwoli odmienić życie na lepsze.
Ta książka to 17 rozdziałów, które dotykają różnych aspektów codziennego życia. Odpoczywać można na wiele sposobów. Nie każdy z nich nadaje się dla każdego. Nie ma w tym absolutnie nic złego. Najgorsze zło, to odpuszczenie sobie odpoczywania. Potrzebujemy tego jak powietrza i często działamy na pełnych obrotach do momentu, aż ciało w kryzysowy sposób pokaże nam co tutaj nie...
Książka tylko niezła, nic ponadto. Podobało mi się rzetelne podejście naukowe autorki, zamieszczenie fachowej literatury źródłowej. Kilka lat temu jedna z moich znajomych po pobycie z Norwegii zwracała uwagę na to, że tam ludzie na wszystko maja czas, a życie toczy się jakby wolniej. Hvile znaczy po norwesku ''odpocznij'' i o tym też jest ta książka. Nawet jeśli nie podaje gotowych recept na to, jak to zrobić, podejmuje najważniejsze sposoby radzenia sobie ze stresem i tempem dnia codziennego.
Ksiązka nie jest dluga, czyta się ją wlaściwie ''jednym haustem''. Z pewnoscią może być użyteczna dla osób, które przywiązują znaczenie do skutecznego odpoczynku. Czy wniosła coś do mojej wiedzy w tym aspekcie? Raczej niewiele. Mimo to na pewno warto po nią sięgnąć.
Książka tylko niezła, nic ponadto. Podobało mi się rzetelne podejście naukowe autorki, zamieszczenie fachowej literatury źródłowej. Kilka lat temu jedna z moich znajomych po pobycie z Norwegii zwracała uwagę na to, że tam ludzie na wszystko maja czas, a życie toczy się jakby wolniej. Hvile znaczy po norwesku ''odpocznij'' i o tym też jest ta książka. Nawet jeśli nie podaje...
Zacznę od krytyki, żeby później rozstać się miłym akcentem.
Nie wiem kto wymyślił, żeby oryginalny podtytuł przetłumaczyć w ten sposób, ale ja tam ani sztuki leniuchowania, ani norweskości nie widziałem. Mam wrażenie, że było w tej książce częściej o Szwecji/Szwedach niż Norwegii czy norweskich metodach na odpoczynek, których było równe zero. Ale mnie, norwegofila, zachęciło to tłumaczenie, bo sobie pomyślałem, że teraz będę takim specjalistą od norweskości, jak z Kristiansund do Alty. Szkoda.
Co do treści - strasznie jestem ciekaw ilu czytelników czytając tę książkę rpóbowało sobie narzucić tryb relaksu. Ja całkowicie starałem się przy niej odprężyć i często mi się to udawało. Chyba sama tematyka już robi robotę i za to duży plus. Jak się chce to można. Czy wiem teraz jak szanować swój czas, swoje życie i znajdować momenty do leżenia brzuchem do góry? Tak! Czy stało się to dzięki książce? Wątpię. Niemniej jednak mamy tutaj dosyć dużo, jak na 200 stron tekstu, porad i sposobów gry w życie tak, aby się nie wykoleić za wcześnie. Jedne są opisane lepiej, dogłębniej, innej balansują na krawędzi teorii spiskowej i ciekawej angdoty, ale na pewno mogą pomóc.
Gdyby nie tytuł, nie czytałbym. Na pewno książka na plus, pomocna, choć to powinienem ocenić za kilka miesięcy czy lat.
Zacznę od krytyki, żeby później rozstać się miłym akcentem.
Nie wiem kto wymyślił, żeby oryginalny podtytuł przetłumaczyć w ten sposób, ale ja tam ani sztuki leniuchowania, ani norweskości nie widziałem. Mam wrażenie, że było w tej książce częściej o Szwecji/Szwedach niż Norwegii czy norweskich metodach na odpoczynek, których było równe zero. Ale mnie, norwegofila,...
Dużo wartościowej treści, choć w mojej ocenie niektóre wątki trochę "przegadane". Jeżeli szukasz inspiracji dlaczego w życiu warto zwolnić i odpocząć, znaleźć odpowiedzi na pytania czym tak naprawdę jest/może być odpoczywanie, to warto sięgnąć po tę lekturę.
Dużo wartościowej treści, choć w mojej ocenie niektóre wątki trochę "przegadane". Jeżeli szukasz inspiracji dlaczego w życiu warto zwolnić i odpocząć, znaleźć odpowiedzi na pytania czym tak naprawdę jest/może być odpoczywanie, to warto sięgnąć po tę lekturę.
Ciekawa analiza różnych sposobów na odpoczywanie, relaksowanie się, walkę ze stresem. Po pierwsze to dobre przypomnienie, że trzeba to robić i że bez pełnej regeneracji ani rusz, po drugie każdy znajdzie tu coś dla siebie, od technik pracy z ciałem, poprzez uważność i medytacje, po kwestie związane z organizacją pracy i wypoczynku. Autorka nie prezentuje konkretnych wskazówek, co i jak robić, ale daje pole do własnych poszukiwań, skupiając się raczej na ogólnym oglądzie i dostarczając naukowych dowodów na działanie tego, o czym pisze.
Ciekawa analiza różnych sposobów na odpoczywanie, relaksowanie się, walkę ze stresem. Po pierwsze to dobre przypomnienie, że trzeba to robić i że bez pełnej regeneracji ani rusz, po drugie każdy znajdzie tu coś dla siebie, od technik pracy z ciałem, poprzez uważność i medytacje, po kwestie związane z organizacją pracy i wypoczynku. Autorka nie prezentuje konkretnych...
"Hvile" wypatrzyłam na poczcie, a przyciągnęło mnie do niej słowo "norweska", ze względu na mój kierunek studiów oraz zainteresowania. Patrząc na okładkę spodziewałam się lekkiej tandety, lecz pozytywnie się zdziwiłam, pochłaniając kolejne strony.
Zaskoczyła mnie ilość naukowych faktów, przytoczonych w bardzo przystępny, przyjemny sposób. Pozwalają nam one zrozumieć, co dzieje się w naszym ciele, kiedy się stresujemy oraz odwrotnie, gdy wypoczywamy. Oprócz bardzo łatwej do przyswojenia wiedzy, możemy spodziewać się od tej książki dosyć oczywistych faktów na temat tego, co powinniśmy robić, aby odnaleźć równowagę między wypoczynkiem, a pracą. Takie przypomnienie jest jednak według mnie bardzo przydatne, bo w końcu niby każdy zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, a jednak mało kiedy się do tego stosujemy.
Mi osobiście lektura ta pozwoliła mocno przemyśleć wiele spraw, nawiązać ciekawą dyskusję na temat ludzkiej psychiki oraz po prostu się odprężyć. Oprócz tego, że książka miała na mnie tak kojący wpływ, że postanowiłam przeczytać ją dwukrotnie, to zaznaczyłam w niej wiele cytatów, które są według mnie warte regularnego przypominania, także szczerze polecam.
"Hvile" wypatrzyłam na poczcie, a przyciągnęło mnie do niej słowo "norweska", ze względu na mój kierunek studiów oraz zainteresowania. Patrząc na okładkę spodziewałam się lekkiej tandety, lecz pozytywnie się zdziwiłam, pochłaniając kolejne strony.
Zaskoczyła mnie ilość naukowych faktów, przytoczonych w bardzo przystępny, przyjemny sposób. Pozwalają nam one zrozumieć, co...
Spoko, można przeczytać, ale jak ktoś trochę się w temacie przepracowania, przebodzcowania orientuje, to raczej żadnych tu wielkich odkryć nie znajdzie.
Spoko, można przeczytać, ale jak ktoś trochę się w temacie przepracowania, przebodzcowania orientuje, to raczej żadnych tu wielkich odkryć nie znajdzie.
Ja te książkę akurat słuchałam, duzo naukowych wywodów, duzo jest na temat ciała i wpływu na stres. Jest tutaj mało konkretów jak odpoczywać: joga, oddychanie, medytacja, itd to nie jest za bardzo norweskie.
Jednak jesli ktoś sie interesuję właśnie wplywem stresu na cialo to bedzie to bardzo dobra pozycja. Bo jezyk jest bardzo dobry, wszystkie dziwne nazwy sa w prosty i czytelny sposób wytlumaczone. Książka jest dobra i nie nudzi.
Ja te książkę akurat słuchałam, duzo naukowych wywodów, duzo jest na temat ciała i wpływu na stres. Jest tutaj mało konkretów jak odpoczywać: joga, oddychanie, medytacja, itd to nie jest za bardzo norweskie.
Jednak jesli ktoś sie interesuję właśnie wplywem stresu na cialo to bedzie to bardzo dobra pozycja. Bo jezyk jest bardzo dobry, wszystkie dziwne nazwy sa w prosty i...
Świetnie opisała tę książkę poniżej Rituss. Tytuł trochę niejasny - prowadzający w błąd - więc trafiłem na nią przypadkiem jadąc do Norwegii. Dla osób szukających poradnika jak leniuchować, czy jak obniżyć stres w życiu będzie to raczej rozczarowanie. Dla mnie zawodowo książka podaje dużo przydatnych źródeł i jest napisana rzetelnie pod względem naukowym, zawiera bibliografię i odwołania.
Świetnie opisała tę książkę poniżej Rituss. Tytuł trochę niejasny - prowadzający w błąd - więc trafiłem na nią przypadkiem jadąc do Norwegii. Dla osób szukających poradnika jak leniuchować, czy jak obniżyć stres w życiu będzie to raczej rozczarowanie. Dla mnie zawodowo książka podaje dużo przydatnych źródeł i jest napisana rzetelnie pod względem naukowym, zawiera...
Zdziwił mnie trochę brak opinii o tej książce. Teraz już chyba wiem dlaczego... Jednak od początku. Po pierwsze zaintrygowała mnie okładka. Ładna, kolorowa i zachęcajaca. No i działające na mnie słowa ,, Norwegia" i,, leniuchowanie". Myślałam, że będzie to książka w stylu świetnej Hygge, może coś o mentalności Norwegów lub fajny poradnik. Niestety nic z tego....Chyba, że byłam za bardzo zmęczona żeby to zauważyć. Tę książkę czyta się jak solidną pracę naukową na temat ukladu nerwowego, relaksacji, medytacji. Mnóstwo w niej nawiązań do innych publikacji co widać w bibliografii i źródłach. Ciężko się ją czyta lub poprostu trzeba mieć na tego typu pozycję dzień. Ja nie miałam a im dłużej ją czytałam tym byłam nią bardziej zmęczona, ale to ja... Nie chcę zniechęcać, bo może się podobać jeśli ktoś potrzebuje zgłębienia wiedzy w temacie. Może kiedyś jeszcze do niej wrócę? W każdym razie książka mnie nie zrelaksowała a tego teraz potrzebuję.
Zdziwił mnie trochę brak opinii o tej książce. Teraz już chyba wiem dlaczego... Jednak od początku. Po pierwsze zaintrygowała mnie okładka. Ładna, kolorowa i zachęcajaca. No i działające na mnie słowa ,, Norwegia" i,, leniuchowanie". Myślałam, że będzie to książka w stylu świetnej Hygge, może coś o mentalności Norwegów lub fajny poradnik. Niestety nic z tego....Chyba, że...
Bardziej praca dyplomowa o roli odpoczynku z wplataniem różnych idei, niż faktyczne podejście Skandynawów. Zawiodłam się jak nigdy.
Bardziej praca dyplomowa o roli odpoczynku z wplataniem różnych idei, niż faktyczne podejście Skandynawów. Zawiodłam się jak nigdy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeneralny opis ogólnej filozofii odpoczynku. Można poznać szerokie spektrum związane z elementami odpoczywania, natomiast brak jest głębszego wejścia w jakieś konkretne zagadnienie. W związku z tym raczej raczej polecam dla początkujących w temacie.
Generalny opis ogólnej filozofii odpoczynku. Można poznać szerokie spektrum związane z elementami odpoczywania, natomiast brak jest głębszego wejścia w jakieś konkretne zagadnienie. W związku z tym raczej raczej polecam dla początkujących w temacie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁatwa lektura, którą się czyta przyjemnie. Większość rzeczy przedstawionych w książce jest dobrze nam wszystkim znana, ale dobrze sobie przypomnieć podstawy radzenia ze stresem w naszym świecie, który jest nim przepełniony. Dobrze poświęcić tej książce trochę więcej czasu i "przestudiować" rozdziały, które zawierają wartościowe informacje.
Łatwa lektura, którą się czyta przyjemnie. Większość rzeczy przedstawionych w książce jest dobrze nam wszystkim znana, ale dobrze sobie przypomnieć podstawy radzenia ze stresem w naszym świecie, który jest nim przepełniony. Dobrze poświęcić tej książce trochę więcej czasu i "przestudiować" rozdziały, które zawierają wartościowe informacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby ta książka miała inny tytuł, zapewne dałabym wyższą ocenę. Albo nawet nigdy po nią nie sięgnęła.
To nie jest książka o tym, jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie. Norwegii tutaj tyle, co kot napłakał.
To książka o tym, jak odpoczynek ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie - psychiczne i fizyczne. Autorka porusza wiele wątków - od badań naukowych nad hormonami po sposoby relaksu. Przy okazji raz na jakiś czas wspomina coś o sposobach odprężania się Norwegów.
Gdyby ta książka miała inny tytuł, zapewne dałabym wyższą ocenę. Albo nawet nigdy po nią nie sięgnęła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka o tym, jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie. Norwegii tutaj tyle, co kot napłakał.
To książka o tym, jak odpoczynek ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie - psychiczne i fizyczne. Autorka porusza wiele wątków - od badań naukowych nad...
Pytanie: Co to za zamieszanie na Placu Czerwonym?
Odpowiedź: Rozdają rowery.
Sprostowanie: Właściwie to nie na Placu Czerwonym, tylko w Leningradzie.
I nie rozdają, tylko kradną.
I nie rowery, tylko zegarki.
To tak na dzień dobry. Nie jestem to książka o norweskiej sztuce leniuchowania tylko po prostu o relaksacji. A właściwie nie o relaksacji tylko poglądach autorki na zmniejszanie tempa życia. Czyli "Jak zwolniłam w swoim życiu i czuje się zrelaksowana". Okładka to taki czytelniczo-książowy clickbait. Człowiek wchodzi do księgarni w biegu (a jakby inaczej) widzi takie coś, ma pragnienie i kupuje. W podziękowaniach na końcu książki jest wdzięczna koleżance za fotkę na okładkę. Tego nie zczaiłem bo okładki jako zdjęcia nie ma. Co w środku? Nienajgorzej. Czyta się i słucha dobrze. I było by całkiem fajnie gdyby nie lewicowo-liberalny sos autorki.
Bez wchodzenia w szczegóły. Jeśli ktoś pcha do głowy swój feminizm, stawia granicę między dobrem a złem bardzo szeroko tak, że mogą się tam pomieścić rzeczy, które dla ludzi o bardziej tradycyjnym widzeniu świata i człowieka są niedopuszczalne, to jest to po prostu złe.
Pal sześć z rozdziałem o mówiących waginach. Ale jak ktoś uważa, że masturbacja to taka tam relaksacji i tak dalej, to z całego serca życzę takiej osobie, aby się uzależniła od pornografii. Jak wejdzie w taki ogień uzależnienia, że będzie się masturbować po kilkanaście razy dziennie, to jest spora szansa, że wyleczy się z tak lekkomyślnego układania spraw. Owszem wszystko dla ludzi, ale człowiek, to osoba, a ona ma swoją godność. Sprowadzanie relaksu do poziomu celu ludzkiej egzystencji? Nie wiem, czy to pyknie.
O feminizmie w ujęciu skandynawskim zamilknę, ale polecam film "Sztuka miłości po szwedzku", tam jest final tych rewolucyjnych rozwiązań.
Na koniec powiem, że mimo wszystko nie jest to zła rzecz. Dobrze się czyta, słucha. Jednak Permisywizm moralny: „Wiem, że to łamanie zasad… ale tylko trochę, więc luz, bo jestem nowoczesna.” Albo
Relatywizm moralny: „Jak wszyscy łamią, to znaczy, że zasad nie ma, ustal własne i według nich żyj.”, to
logika wspomnianej publikacja. Czy tak warto żyć i działać. Temat na inną rozmowę.
Pytanie: Co to za zamieszanie na Placu Czerwonym?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdpowiedź: Rozdają rowery.
Sprostowanie: Właściwie to nie na Placu Czerwonym, tylko w Leningradzie.
I nie rozdają, tylko kradną.
I nie rowery, tylko zegarki.
To tak na dzień dobry. Nie jestem to książka o norweskiej sztuce leniuchowania tylko po prostu o relaksacji. A właściwie nie o relaksacji tylko poglądach autorki na...
Generalnie polecam, ale tytuł jest mylący!
Podnosi baaaardzo ważne tematy, dużo odwołań do innych mądrych książek, dużo anegdot potwierdzających różne teorie, i co ważniejsze cała masa badań, statystyk i rzeczowych faktów.
Niemniej nijak ma się z norweską sztuką leniuchowania, raczej jest to potężne, niosące masę informacji, masę przekazu i badań, mocnych faktów kompendium wiedzy, niemniej nie mówi o lokalnej sztuce odpoczynku typowej dla Skandynawii.
Trochę się męczyłam, ale to pewnie dlatego, że zawsze robię sobie masę notatek przy takich książkach. Natomiast zarówno okładka, jak i tytuł nie przygotowały mnie na taką ilość informacji.
Generalnie polecam, ale tytuł jest mylący!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodnosi baaaardzo ważne tematy, dużo odwołań do innych mądrych książek, dużo anegdot potwierdzających różne teorie, i co ważniejsze cała masa badań, statystyk i rzeczowych faktów.
Niemniej nijak ma się z norweską sztuką leniuchowania, raczej jest to potężne, niosące masę informacji, masę przekazu i badań, mocnych faktów...
Do przeczytania w tramwaju
Do przeczytania w tramwaju
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam wielkie oczekiwania co do tej książki. Przeczytalam 50 stron, dałam jej szansę, jednak na marne. Opisy, jak wyjęte z GOOGLE. Z Norwegią ma to niewiele wspólnego. Bardzo się zawiodłam i jest, to chyba pierwsza z książek, której nie przeczytam, a przeczytałam ich bardzo dużo.
Miałam wielkie oczekiwania co do tej książki. Przeczytalam 50 stron, dałam jej szansę, jednak na marne. Opisy, jak wyjęte z GOOGLE. Z Norwegią ma to niewiele wspólnego. Bardzo się zawiodłam i jest, to chyba pierwsza z książek, której nie przeczytam, a przeczytałam ich bardzo dużo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlikbajtowy tytuł wymyślony przez jakiegoś marketoida sprawia, że książka może się wydawać rozczarowująca - absolutnie nic w niej nie ma o "norweskiej sztuce leniuchowania", ani o Norwegii, ani o ratowaniu życia.
Jest za to zbiór wiadomości i porad na temat odpoczynku, opartych na badaniach naukowych i doświadczeniu własnym, spisany przez certyfikowoną nauczycielkę jogi, która przy okazji jest też Norweżką, co dla toku wywodu nie ma kompletnie znaczenia.
Jest to bogato udokumentowany i lekko napisany przegląd aktualnego stanu wiedzy o roli i znaczeniu relaksu w naszym codziennym, zazwyczaj zabieganym, życiu i w tej kategorii broni się nieźle. Duży plus za obszerną bibliografię, zarówno naukową jak i z popkultury.
Klikbajtowy tytuł wymyślony przez jakiegoś marketoida sprawia, że książka może się wydawać rozczarowująca - absolutnie nic w niej nie ma o "norweskiej sztuce leniuchowania", ani o Norwegii, ani o ratowaniu życia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest za to zbiór wiadomości i porad na temat odpoczynku, opartych na badaniach naukowych i doświadczeniu własnym, spisany przez certyfikowoną nauczycielkę jogi,...
Cóż, najzwyczajniej w świecie, za dużo się spodziewałam, zbyt wielkie miałam oczekiwania. Ten podtytuł obiecywał. Kusił. Zachęcał. I takie rozczarowanie czytelnicze. Zamiast leniuchowania – moralizatorstwo. O tym, że warto uprawiać jogę. Dla relaksu oraz głębokiej autoanalizy przede wszystkim. O prawidłowej diecie. O tym, dlaczego wypoczynek jest ważny. A wszystko to podane w wyjątkowo sztywniacki sposób, bez tego luzu, którym tchnie z tytułu. Liczyłam na żart, na mrugnięcie okiem, a dostałam niestrawne pouczenia przeplatane z wyimkami z autobiografii autorki. Porzuciłam w trakcie. Nie byłam w stanie dłużej się umartwiać.
Cóż, najzwyczajniej w świecie, za dużo się spodziewałam, zbyt wielkie miałam oczekiwania. Ten podtytuł obiecywał. Kusił. Zachęcał. I takie rozczarowanie czytelnicze. Zamiast leniuchowania – moralizatorstwo. O tym, że warto uprawiać jogę. Dla relaksu oraz głębokiej autoanalizy przede wszystkim. O prawidłowej diecie. O tym, dlaczego wypoczynek jest ważny. A wszystko to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna i lekka. Nie rozumiem jednak do końca podtytułu, bo zbytnio "norweskiej sztuki leniuchowania" tam nie znalazłam.
Przyjemna i lekka. Nie rozumiem jednak do końca podtytułu, bo zbytnio "norweskiej sztuki leniuchowania" tam nie znalazłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka książka do czytania.
Lekka książka do czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest o odpoczynku, czyli o bardzo ważnej części naszego życia, bez której nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Książkę czyta się świetnie, autorka pokazuje różne możliwości odpoczynku. Polecam.
Książka jest o odpoczynku, czyli o bardzo ważnej części naszego życia, bez której nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Książkę czyta się świetnie, autorka pokazuje różne możliwości odpoczynku. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to 17 rozdziałów, które dotykają różnych aspektów codziennego życia. Odpoczywać można na wiele sposobów. Nie każdy z nich nadaje się dla każdego. Nie ma w tym absolutnie nic złego. Najgorsze zło, to odpuszczenie sobie odpoczywania. Potrzebujemy tego jak powietrza i często działamy na pełnych obrotach do momentu, aż ciało w kryzysowy sposób pokaże nam co tutaj nie gra.
Książek o odpoczynku i odpuszczaniu pojawiło się na rynku już wiele, jednak ta ma w sobie dużo więcej ciekawych informacji, interesujących stwierdzeń i faktów niż inne pozycje, które czytałam. W bardzo przystępny sposób i przede wszystkim przyjazny wprowadza nas w świat solidnej porcji odpoczynku.
I jak mówi opis na okładce: "Ten drobny akt odwagi może stać się pierwszym krokiem do nowego życia" to warto w te słowa uwierzyć. Wiele jest górnolotnych ochów i achów nad książkami, poradnikami, które jak za kliknięciem zmieniają życie na lepsze. Czy ktoś w to wierzy? Na pewno nie ja. Fanka poradników i rozwoju osobistego. Jednak tę książkę polecam z czystym sumieniem. Odmieniła moje spojrzenie na swoje ciało i umysł. Jeśli nie zadbamy o siebie to wszystko, powolutku zacznie nas przytłaczać. Choć wydaje się, że MNIE TO NIE DOTYCZY! To najbardziej mylna pułapka naszego umysłu.
To jedna z tych książek, do których chce się wracać i przypominać sobie kluczowe rozdziały. Na każdym etapie życia jesteś w stanie odnaleźć w niej coś dla siebie. Nie da się spamiętać po jednym razie wszystkich najważniejszych informacji.
Na pewno ogromnym plusem są tutaj przytoczone historie z życia, z historii i świata nauki. Norweska sztuka leniuchowania wpasowuje się w styl życia jaki chciałabym prowadzić. Bo odpoczywać, trzeba się nauczyć. I tutaj autorka wychodzi naprzeciw. Niesamowita narracja, uderzające fakty i przyjemność czytania to coś, co powoduje, że zostawiam tę książkę w swojej biblioteczce. Co nie zdarza się często ;) To pozycja, którą będę chciała się dzielić z innymi, dając im coś wartościowego, co naprawdę pozwoli odmienić życie na lepsze.
Ta książka to 17 rozdziałów, które dotykają różnych aspektów codziennego życia. Odpoczywać można na wiele sposobów. Nie każdy z nich nadaje się dla każdego. Nie ma w tym absolutnie nic złego. Najgorsze zło, to odpuszczenie sobie odpoczywania. Potrzebujemy tego jak powietrza i często działamy na pełnych obrotach do momentu, aż ciało w kryzysowy sposób pokaże nam co tutaj nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna, popularnonaukowa pozycja napisana przez instruktorkę jogi. Lekki język, książka na jeden wieczór. Przypominająca o selfcare.
Fajna, popularnonaukowa pozycja napisana przez instruktorkę jogi. Lekki język, książka na jeden wieczór. Przypominająca o selfcare.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka tylko niezła, nic ponadto. Podobało mi się rzetelne podejście naukowe autorki, zamieszczenie fachowej literatury źródłowej. Kilka lat temu jedna z moich znajomych po pobycie z Norwegii zwracała uwagę na to, że tam ludzie na wszystko maja czas, a życie toczy się jakby wolniej. Hvile znaczy po norwesku ''odpocznij'' i o tym też jest ta książka. Nawet jeśli nie podaje gotowych recept na to, jak to zrobić, podejmuje najważniejsze sposoby radzenia sobie ze stresem i tempem dnia codziennego.
Ksiązka nie jest dluga, czyta się ją wlaściwie ''jednym haustem''. Z pewnoscią może być użyteczna dla osób, które przywiązują znaczenie do skutecznego odpoczynku. Czy wniosła coś do mojej wiedzy w tym aspekcie? Raczej niewiele. Mimo to na pewno warto po nią sięgnąć.
Książka tylko niezła, nic ponadto. Podobało mi się rzetelne podejście naukowe autorki, zamieszczenie fachowej literatury źródłowej. Kilka lat temu jedna z moich znajomych po pobycie z Norwegii zwracała uwagę na to, że tam ludzie na wszystko maja czas, a życie toczy się jakby wolniej. Hvile znaczy po norwesku ''odpocznij'' i o tym też jest ta książka. Nawet jeśli nie podaje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od krytyki, żeby później rozstać się miłym akcentem.
Nie wiem kto wymyślił, żeby oryginalny podtytuł przetłumaczyć w ten sposób, ale ja tam ani sztuki leniuchowania, ani norweskości nie widziałem. Mam wrażenie, że było w tej książce częściej o Szwecji/Szwedach niż Norwegii czy norweskich metodach na odpoczynek, których było równe zero. Ale mnie, norwegofila, zachęciło to tłumaczenie, bo sobie pomyślałem, że teraz będę takim specjalistą od norweskości, jak z Kristiansund do Alty. Szkoda.
Co do treści - strasznie jestem ciekaw ilu czytelników czytając tę książkę rpóbowało sobie narzucić tryb relaksu. Ja całkowicie starałem się przy niej odprężyć i często mi się to udawało. Chyba sama tematyka już robi robotę i za to duży plus. Jak się chce to można. Czy wiem teraz jak szanować swój czas, swoje życie i znajdować momenty do leżenia brzuchem do góry? Tak! Czy stało się to dzięki książce? Wątpię. Niemniej jednak mamy tutaj dosyć dużo, jak na 200 stron tekstu, porad i sposobów gry w życie tak, aby się nie wykoleić za wcześnie. Jedne są opisane lepiej, dogłębniej, innej balansują na krawędzi teorii spiskowej i ciekawej angdoty, ale na pewno mogą pomóc.
Gdyby nie tytuł, nie czytałbym. Na pewno książka na plus, pomocna, choć to powinienem ocenić za kilka miesięcy czy lat.
Zacznę od krytyki, żeby później rozstać się miłym akcentem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem kto wymyślił, żeby oryginalny podtytuł przetłumaczyć w ten sposób, ale ja tam ani sztuki leniuchowania, ani norweskości nie widziałem. Mam wrażenie, że było w tej książce częściej o Szwecji/Szwedach niż Norwegii czy norweskich metodach na odpoczynek, których było równe zero. Ale mnie, norwegofila,...
Niestety to nie to. Nic nowego się nie dowiedziałam. Moje oczekiwania nie zostały zaspokojone. Może inni skorzystają. Ja nie.
Niestety to nie to. Nic nowego się nie dowiedziałam. Moje oczekiwania nie zostały zaspokojone. Może inni skorzystają. Ja nie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo wartościowej treści, choć w mojej ocenie niektóre wątki trochę "przegadane". Jeżeli szukasz inspiracji dlaczego w życiu warto zwolnić i odpocząć, znaleźć odpowiedzi na pytania czym tak naprawdę jest/może być odpoczywanie, to warto sięgnąć po tę lekturę.
Dużo wartościowej treści, choć w mojej ocenie niektóre wątki trochę "przegadane". Jeżeli szukasz inspiracji dlaczego w życiu warto zwolnić i odpocząć, znaleźć odpowiedzi na pytania czym tak naprawdę jest/może być odpoczywanie, to warto sięgnąć po tę lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa analiza różnych sposobów na odpoczywanie, relaksowanie się, walkę ze stresem. Po pierwsze to dobre przypomnienie, że trzeba to robić i że bez pełnej regeneracji ani rusz, po drugie każdy znajdzie tu coś dla siebie, od technik pracy z ciałem, poprzez uważność i medytacje, po kwestie związane z organizacją pracy i wypoczynku. Autorka nie prezentuje konkretnych wskazówek, co i jak robić, ale daje pole do własnych poszukiwań, skupiając się raczej na ogólnym oglądzie i dostarczając naukowych dowodów na działanie tego, o czym pisze.
Ciekawa analiza różnych sposobów na odpoczywanie, relaksowanie się, walkę ze stresem. Po pierwsze to dobre przypomnienie, że trzeba to robić i że bez pełnej regeneracji ani rusz, po drugie każdy znajdzie tu coś dla siebie, od technik pracy z ciałem, poprzez uważność i medytacje, po kwestie związane z organizacją pracy i wypoczynku. Autorka nie prezentuje konkretnych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Hvile" wypatrzyłam na poczcie, a przyciągnęło mnie do niej słowo "norweska", ze względu na mój kierunek studiów oraz zainteresowania. Patrząc na okładkę spodziewałam się lekkiej tandety, lecz pozytywnie się zdziwiłam, pochłaniając kolejne strony.
Zaskoczyła mnie ilość naukowych faktów, przytoczonych w bardzo przystępny, przyjemny sposób. Pozwalają nam one zrozumieć, co dzieje się w naszym ciele, kiedy się stresujemy oraz odwrotnie, gdy wypoczywamy. Oprócz bardzo łatwej do przyswojenia wiedzy, możemy spodziewać się od tej książki dosyć oczywistych faktów na temat tego, co powinniśmy robić, aby odnaleźć równowagę między wypoczynkiem, a pracą. Takie przypomnienie jest jednak według mnie bardzo przydatne, bo w końcu niby każdy zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, a jednak mało kiedy się do tego stosujemy.
Mi osobiście lektura ta pozwoliła mocno przemyśleć wiele spraw, nawiązać ciekawą dyskusję na temat ludzkiej psychiki oraz po prostu się odprężyć. Oprócz tego, że książka miała na mnie tak kojący wpływ, że postanowiłam przeczytać ją dwukrotnie, to zaznaczyłam w niej wiele cytatów, które są według mnie warte regularnego przypominania, także szczerze polecam.
"Hvile" wypatrzyłam na poczcie, a przyciągnęło mnie do niej słowo "norweska", ze względu na mój kierunek studiów oraz zainteresowania. Patrząc na okładkę spodziewałam się lekkiej tandety, lecz pozytywnie się zdziwiłam, pochłaniając kolejne strony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskoczyła mnie ilość naukowych faktów, przytoczonych w bardzo przystępny, przyjemny sposób. Pozwalają nam one zrozumieć, co...
Spoko, można przeczytać, ale jak ktoś trochę się w temacie przepracowania, przebodzcowania orientuje, to raczej żadnych tu wielkich odkryć nie znajdzie.
Spoko, można przeczytać, ale jak ktoś trochę się w temacie przepracowania, przebodzcowania orientuje, to raczej żadnych tu wielkich odkryć nie znajdzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa te książkę akurat słuchałam, duzo naukowych wywodów, duzo jest na temat ciała i wpływu na stres. Jest tutaj mało konkretów jak odpoczywać: joga, oddychanie, medytacja, itd to nie jest za bardzo norweskie.
Jednak jesli ktoś sie interesuję właśnie wplywem stresu na cialo to bedzie to bardzo dobra pozycja. Bo jezyk jest bardzo dobry, wszystkie dziwne nazwy sa w prosty i czytelny sposób wytlumaczone. Książka jest dobra i nie nudzi.
Ja te książkę akurat słuchałam, duzo naukowych wywodów, duzo jest na temat ciała i wpływu na stres. Jest tutaj mało konkretów jak odpoczywać: joga, oddychanie, medytacja, itd to nie jest za bardzo norweskie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak jesli ktoś sie interesuję właśnie wplywem stresu na cialo to bedzie to bardzo dobra pozycja. Bo jezyk jest bardzo dobry, wszystkie dziwne nazwy sa w prosty i...
Fajne ciekawostki z historii psychiatrii i praktyki jogi, ale nie znalazłam tam nic norweskiego ;-)
Fajne ciekawostki z historii psychiatrii i praktyki jogi, ale nie znalazłam tam nic norweskiego ;-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie opisała tę książkę poniżej Rituss. Tytuł trochę niejasny - prowadzający w błąd - więc trafiłem na nią przypadkiem jadąc do Norwegii. Dla osób szukających poradnika jak leniuchować, czy jak obniżyć stres w życiu będzie to raczej rozczarowanie. Dla mnie zawodowo książka podaje dużo przydatnych źródeł i jest napisana rzetelnie pod względem naukowym, zawiera bibliografię i odwołania.
Świetnie opisała tę książkę poniżej Rituss. Tytuł trochę niejasny - prowadzający w błąd - więc trafiłem na nią przypadkiem jadąc do Norwegii. Dla osób szukających poradnika jak leniuchować, czy jak obniżyć stres w życiu będzie to raczej rozczarowanie. Dla mnie zawodowo książka podaje dużo przydatnych źródeł i jest napisana rzetelnie pod względem naukowym, zawiera...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdziwił mnie trochę brak opinii o tej książce. Teraz już chyba wiem dlaczego... Jednak od początku. Po pierwsze zaintrygowała mnie okładka. Ładna, kolorowa i zachęcajaca. No i działające na mnie słowa ,, Norwegia" i,, leniuchowanie". Myślałam, że będzie to książka w stylu świetnej Hygge, może coś o mentalności Norwegów lub fajny poradnik. Niestety nic z tego....Chyba, że byłam za bardzo zmęczona żeby to zauważyć. Tę książkę czyta się jak solidną pracę naukową na temat ukladu nerwowego, relaksacji, medytacji. Mnóstwo w niej nawiązań do innych publikacji co widać w bibliografii i źródłach. Ciężko się ją czyta lub poprostu trzeba mieć na tego typu pozycję dzień. Ja nie miałam a im dłużej ją czytałam tym byłam nią bardziej zmęczona, ale to ja... Nie chcę zniechęcać, bo może się podobać jeśli ktoś potrzebuje zgłębienia wiedzy w temacie. Może kiedyś jeszcze do niej wrócę? W każdym razie książka mnie nie zrelaksowała a tego teraz potrzebuję.
Zdziwił mnie trochę brak opinii o tej książce. Teraz już chyba wiem dlaczego... Jednak od początku. Po pierwsze zaintrygowała mnie okładka. Ładna, kolorowa i zachęcajaca. No i działające na mnie słowa ,, Norwegia" i,, leniuchowanie". Myślałam, że będzie to książka w stylu świetnej Hygge, może coś o mentalności Norwegów lub fajny poradnik. Niestety nic z tego....Chyba, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to