Książka nie wyczerpuje tematu początków państwa polskiego zanim nastąpiło chrześcijaństwo. Wskazuje raczej kwestie które warto przestudiować jeżeli chce się poznać jak wyglądała Polska w IX/X wieku. Dlatego dla kogoś kto liczy na zdobycie pełnej wiedzy o pogańskiej Polsce książka ta może być rozczarowaniem. Tym niemniej warto po nią sięgnąć aby zdobyć podstawowe informacje i poznać literaturę pozwalającą na dalsze pogłębienie swojej wiedzy.
Książka nie wyczerpuje tematu początków państwa polskiego zanim nastąpiło chrześcijaństwo. Wskazuje raczej kwestie które warto przestudiować jeżeli chce się poznać jak wyglądała Polska w IX/X wieku. Dlatego dla kogoś kto liczy na zdobycie pełnej wiedzy o pogańskiej Polsce książka ta może być rozczarowaniem. Tym niemniej warto po nią sięgnąć aby zdobyć podstawowe informacje...
Na wstępie trzeba powiedzieć że ta książka nie jest dla każdego czytelnika. Jest opracowaniem historycznym, pewnym zbiorem i ukazem tematów, w jakim są stopniu zbadane, a co jeszcze do zbadania pozostaje.
Mi sprawiała dużo przyjemności, chociaż musiałem się na niej skupić i czasami czytać coś dwa razy "żeby dotarli" do zmęczonej głowy.
Dla osób, która interesuja się, skąd się wzięło większość naszych Polskich zwyczajów poleceń, ale jak zaznaczyłem nie jest to pozycja łatwa
Na wstępie trzeba powiedzieć że ta książka nie jest dla każdego czytelnika. Jest opracowaniem historycznym, pewnym zbiorem i ukazem tematów, w jakim są stopniu zbadane, a co jeszcze do zbadania pozostaje.
Mi sprawiała dużo przyjemności, chociaż musiałem się na niej skupić i czasami czytać coś dwa razy "żeby dotarli" do zmęczonej głowy.
Kicha.
Oczekiwałam czegoś innego a dostałam gdybania i przypisy i nic więcej. Bardzo mało jest faktów o Polsce. Kalendarz? wspomniane było tylko kilka miesięcy. Z całego rozdziału rozdziału wystarczyło jedną stronę wyciąć i by wystarczyło...
Napisana bardzo ciężkim naukowym stylem.
Mam wrażenie- zmarnowane pieniądze.
Kicha.
Oczekiwałam czegoś innego a dostałam gdybania i przypisy i nic więcej. Bardzo mało jest faktów o Polsce. Kalendarz? wspomniane było tylko kilka miesięcy. Z całego rozdziału rozdziału wystarczyło jedną stronę wyciąć i by wystarczyło...
Napisana bardzo ciężkim naukowym stylem.
Mam wrażenie- zmarnowane pieniądze.
Niezwykle inspirujący zbiór studiów tematycznych w formie szkiców akademickich odnoszących się do Polski przedchrześcijańskiej - jej położenia, organizacji społecznej oraz mentalności jej mieszkańców. Pozycja niniejsza jest wspaniałym przyczynkiem do bardziej szczegółowych badań rozumianych w sposób interdyscyplinarny niejako narzucany badaczom przez wymogi obecnej epoki.
W dużym uproszczeniu autor stawia własne stanowisko jakby pomiędzy prof. Brücknerem a prof. Gieysztorem. Jest ostrożność, jest i otwartość.
Zasadniczo każde opracowanie wchodzące w skład tego zbioru jest tematem na osobną książkę. Zresztą sam autor publikacji - prof. dr hab. Jan Tyszkiewicz - podnosi w niej postulat pogłębionej analizy większości poruszonych zagadnień nie stawiając się tutaj na pozycji ostatecznej wyroczni.
Osobiście polecałbym ów zbiór studiów wszelakiej maści religioznawcom i etnografom. Coś dla siebie znajdą tu również językoznawcy. Sam najbardziej sobie cenię fragmenty o prapolskim rozumieniu czasu i jego aspektów (na chwilę obecną, gdyż mam zamiar powracać do tej pozycji).
Niezwykle inspirujący zbiór studiów tematycznych w formie szkiców akademickich odnoszących się do Polski przedchrześcijańskiej - jej położenia, organizacji społecznej oraz mentalności jej mieszkańców. Pozycja niniejsza jest wspaniałym przyczynkiem do bardziej szczegółowych badań rozumianych w sposób interdyscyplinarny niejako narzucany badaczom przez wymogi obecnej epoki.
W...
O profesorze niech Wam starczy tyle, że w 2005 za wybitne zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ma na swoim koncie wiele świetnych publikacji, co tym bardziej wzmaga
poczucie małości.
Zaczniemy od wad. Po pierwsze, to książka ma przestarzałą nomenklaturę o ładne
80 lat. Mimo tego, że Pan Tyszkiewicz robi swoje od 60 lat, to grube zaniedbanie i
rzuca się w oczy, aż boli. Mimo tego, że Autor karci pseudonaukowców, to sam
miejscami używa podobnych sformułowań co oni. Jak uda się Wam to przełknąć, to
mimo wszystko wartościowa lektura. Niemniej mnie niektóre określenia już
doprowadzają do uderzeń gorąca i jestem na nie wyczulona, więc nie czułam
pełnego komfortu czytania. Jest też trochę rażących błędów polegających na
braku znajomości aktualnego stanu badań archeologicznych,
zaniedbania sięgają ok. 40 lat. Miałam więc wrażenie, że z nowych
"publikacji" Autor skupił się wyłącznie na pseudonauce, a nie wartościowych
książkach, których jest w ostatnich latach na prawdę wiele.
Autor nie posiada też podstaw wiedzy na temat specyfiki
ekosystemów terenów leśnych, a pisze o tym zagadnieniu. Pan Tyszkiewicz
korzysta głównie z literatury 50-60 letniej,
a komizmu sytuacji dopełniło to, że jak znalazło się już w treści nazwisko -
chyba najbardziej płodnego naukowca
ostatniego 10 - lecia - Pana Kajkowskiego, to P. Tyszkiewicz napisał je z błędem.
Problemem jest też brak wielu danych, lub używanie mocno wybiórczych, a także
wnioski wyciągane znikąd. Profesor pisze na jakiś temat, a podsumowanie bywa
zupełnie na inny.
Kod rycin też jest dla mnie niezrozumiały. Kocham zielniki, a ilustracje to
czarno - białe rośliny z nazwami gatunkowymi po łacinie, ale nie mają nic
wspólnego z treścią. Denerwują mnie rzeczy, które nie mają sensu.
Dobra, koniec biadolenia. Książka jest zbiorem sprawnych artykułów na temat
życia pogańskich Słowian. Sam tytuł może być troszkę mylący, publikacja nie
ogranicza się do interpretacji sfery sacrum. Pierwsze trzy, szczególnie ten o
rozsiedleniu Słowian Zachodnich są średnio udane. Bardzo rozczarowuje też
rozdział o drzewach w życiu Słowian - trochę o niczym. Reszta zaś, mimo tego że
napisana na podstawie niewielkiego materiału porównawczego jest naprawdę
ciekawa. Wydaje mi się, że większość z materiałów zebranych w książce
spodoba się nawet laikom. Szczególnie, że język jest calkiem przystępny.
Jednymi z najciekawszych zagadnień są oczywiście: kalendarz słowian, doba, oraz
jednostka rodziny pogańskich Słowian. Materiały z zakresu demonologii aż proszą
się o uzupełnienie. Podania etnograficzne o demonach wodnych interpretowane są
tylko na podstawie dwóch miejsc - Krościenka (Pieniny) i Korczewa (Mazowsze).
Miłym zaskoczeniem było też to, że dowiedziałam się też o istnieniu funkcji
(zawodu?) jadownika, która mi się wcześniej chyba nie obiła o uszy. Wiedzę na
ich temat możecie poszerzyć o pozycje z bibliografii.
Mimo, że mogę wydawać się pozornie niezadowolona z lektury, jest nawet w
porządku. Jeśli macie jakieś podstawy wiedzy na temat życia Słowian, możecie
ją z czystym sumieniem zamówić. Względnie tylko przez pierwsze dwa rozdziały
marszczą się zwoje na mózgu. Bibliografia tendencyjna, ale książka jest nawet
całkiem ciekawa. Amerykinie odkrywa, ale myślę, że znajdziecie w niej
coś ciekawego. Niewiele, ale coś na pewno.
O profesorze niech Wam starczy tyle, że w 2005 za wybitne zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ma na swoim koncie wiele świetnych publikacji, co tym bardziej wzmaga
poczucie małości.
Zaczniemy od wad. Po pierwsze, to książka ma przestarzałą nomenklaturę o ładne
80 lat. Mimo tego, że Pan Tyszkiewicz robi...
Książka nie wyczerpuje tematu początków państwa polskiego zanim nastąpiło chrześcijaństwo. Wskazuje raczej kwestie które warto przestudiować jeżeli chce się poznać jak wyglądała Polska w IX/X wieku. Dlatego dla kogoś kto liczy na zdobycie pełnej wiedzy o pogańskiej Polsce książka ta może być rozczarowaniem. Tym niemniej warto po nią sięgnąć aby zdobyć podstawowe informacje i poznać literaturę pozwalającą na dalsze pogłębienie swojej wiedzy.
Książka nie wyczerpuje tematu początków państwa polskiego zanim nastąpiło chrześcijaństwo. Wskazuje raczej kwestie które warto przestudiować jeżeli chce się poznać jak wyglądała Polska w IX/X wieku. Dlatego dla kogoś kto liczy na zdobycie pełnej wiedzy o pogańskiej Polsce książka ta może być rozczarowaniem. Tym niemniej warto po nią sięgnąć aby zdobyć podstawowe informacje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie trzeba powiedzieć że ta książka nie jest dla każdego czytelnika. Jest opracowaniem historycznym, pewnym zbiorem i ukazem tematów, w jakim są stopniu zbadane, a co jeszcze do zbadania pozostaje.
Mi sprawiała dużo przyjemności, chociaż musiałem się na niej skupić i czasami czytać coś dwa razy "żeby dotarli" do zmęczonej głowy.
Dla osób, która interesuja się, skąd się wzięło większość naszych Polskich zwyczajów poleceń, ale jak zaznaczyłem nie jest to pozycja łatwa
Na wstępie trzeba powiedzieć że ta książka nie jest dla każdego czytelnika. Jest opracowaniem historycznym, pewnym zbiorem i ukazem tematów, w jakim są stopniu zbadane, a co jeszcze do zbadania pozostaje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMi sprawiała dużo przyjemności, chociaż musiałem się na niej skupić i czasami czytać coś dwa razy "żeby dotarli" do zmęczonej głowy.
Dla osób, która interesuja się, ...
Kicha.
Oczekiwałam czegoś innego a dostałam gdybania i przypisy i nic więcej. Bardzo mało jest faktów o Polsce. Kalendarz? wspomniane było tylko kilka miesięcy. Z całego rozdziału rozdziału wystarczyło jedną stronę wyciąć i by wystarczyło...
Napisana bardzo ciężkim naukowym stylem.
Mam wrażenie- zmarnowane pieniądze.
Kicha.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczekiwałam czegoś innego a dostałam gdybania i przypisy i nic więcej. Bardzo mało jest faktów o Polsce. Kalendarz? wspomniane było tylko kilka miesięcy. Z całego rozdziału rozdziału wystarczyło jedną stronę wyciąć i by wystarczyło...
Napisana bardzo ciężkim naukowym stylem.
Mam wrażenie- zmarnowane pieniądze.
Naukowa książka. Rzetelna i bardzo szczegółowa. Momentami jednak trudna w zrozumieniu, a drobniutki druk męczył w czytaniu.
Naukowa książka. Rzetelna i bardzo szczegółowa. Momentami jednak trudna w zrozumieniu, a drobniutki druk męczył w czytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle inspirujący zbiór studiów tematycznych w formie szkiców akademickich odnoszących się do Polski przedchrześcijańskiej - jej położenia, organizacji społecznej oraz mentalności jej mieszkańców. Pozycja niniejsza jest wspaniałym przyczynkiem do bardziej szczegółowych badań rozumianych w sposób interdyscyplinarny niejako narzucany badaczom przez wymogi obecnej epoki.
W dużym uproszczeniu autor stawia własne stanowisko jakby pomiędzy prof. Brücknerem a prof. Gieysztorem. Jest ostrożność, jest i otwartość.
Zasadniczo każde opracowanie wchodzące w skład tego zbioru jest tematem na osobną książkę. Zresztą sam autor publikacji - prof. dr hab. Jan Tyszkiewicz - podnosi w niej postulat pogłębionej analizy większości poruszonych zagadnień nie stawiając się tutaj na pozycji ostatecznej wyroczni.
Osobiście polecałbym ów zbiór studiów wszelakiej maści religioznawcom i etnografom. Coś dla siebie znajdą tu również językoznawcy. Sam najbardziej sobie cenię fragmenty o prapolskim rozumieniu czasu i jego aspektów (na chwilę obecną, gdyż mam zamiar powracać do tej pozycji).
Niezwykle inspirujący zbiór studiów tematycznych w formie szkiców akademickich odnoszących się do Polski przedchrześcijańskiej - jej położenia, organizacji społecznej oraz mentalności jej mieszkańców. Pozycja niniejsza jest wspaniałym przyczynkiem do bardziej szczegółowych badań rozumianych w sposób interdyscyplinarny niejako narzucany badaczom przez wymogi obecnej epoki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW...
O profesorze niech Wam starczy tyle, że w 2005 za wybitne zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ma na swoim koncie wiele świetnych publikacji, co tym bardziej wzmaga
poczucie małości.
Zaczniemy od wad. Po pierwsze, to książka ma przestarzałą nomenklaturę o ładne
80 lat. Mimo tego, że Pan Tyszkiewicz robi swoje od 60 lat, to grube zaniedbanie i
rzuca się w oczy, aż boli. Mimo tego, że Autor karci pseudonaukowców, to sam
miejscami używa podobnych sformułowań co oni. Jak uda się Wam to przełknąć, to
mimo wszystko wartościowa lektura. Niemniej mnie niektóre określenia już
doprowadzają do uderzeń gorąca i jestem na nie wyczulona, więc nie czułam
pełnego komfortu czytania. Jest też trochę rażących błędów polegających na
braku znajomości aktualnego stanu badań archeologicznych,
zaniedbania sięgają ok. 40 lat. Miałam więc wrażenie, że z nowych
"publikacji" Autor skupił się wyłącznie na pseudonauce, a nie wartościowych
książkach, których jest w ostatnich latach na prawdę wiele.
Autor nie posiada też podstaw wiedzy na temat specyfiki
ekosystemów terenów leśnych, a pisze o tym zagadnieniu. Pan Tyszkiewicz
korzysta głównie z literatury 50-60 letniej,
a komizmu sytuacji dopełniło to, że jak znalazło się już w treści nazwisko -
chyba najbardziej płodnego naukowca
ostatniego 10 - lecia - Pana Kajkowskiego, to P. Tyszkiewicz napisał je z błędem.
Problemem jest też brak wielu danych, lub używanie mocno wybiórczych, a także
wnioski wyciągane znikąd. Profesor pisze na jakiś temat, a podsumowanie bywa
zupełnie na inny.
Kod rycin też jest dla mnie niezrozumiały. Kocham zielniki, a ilustracje to
czarno - białe rośliny z nazwami gatunkowymi po łacinie, ale nie mają nic
wspólnego z treścią. Denerwują mnie rzeczy, które nie mają sensu.
Dobra, koniec biadolenia. Książka jest zbiorem sprawnych artykułów na temat
życia pogańskich Słowian. Sam tytuł może być troszkę mylący, publikacja nie
ogranicza się do interpretacji sfery sacrum. Pierwsze trzy, szczególnie ten o
rozsiedleniu Słowian Zachodnich są średnio udane. Bardzo rozczarowuje też
rozdział o drzewach w życiu Słowian - trochę o niczym. Reszta zaś, mimo tego że
napisana na podstawie niewielkiego materiału porównawczego jest naprawdę
ciekawa. Wydaje mi się, że większość z materiałów zebranych w książce
spodoba się nawet laikom. Szczególnie, że język jest calkiem przystępny.
Jednymi z najciekawszych zagadnień są oczywiście: kalendarz słowian, doba, oraz
jednostka rodziny pogańskich Słowian. Materiały z zakresu demonologii aż proszą
się o uzupełnienie. Podania etnograficzne o demonach wodnych interpretowane są
tylko na podstawie dwóch miejsc - Krościenka (Pieniny) i Korczewa (Mazowsze).
Miłym zaskoczeniem było też to, że dowiedziałam się też o istnieniu funkcji
(zawodu?) jadownika, która mi się wcześniej chyba nie obiła o uszy. Wiedzę na
ich temat możecie poszerzyć o pozycje z bibliografii.
Mimo, że mogę wydawać się pozornie niezadowolona z lektury, jest nawet w
porządku. Jeśli macie jakieś podstawy wiedzy na temat życia Słowian, możecie
ją z czystym sumieniem zamówić. Względnie tylko przez pierwsze dwa rozdziały
marszczą się zwoje na mózgu. Bibliografia tendencyjna, ale książka jest nawet
całkiem ciekawa. Amerykinie odkrywa, ale myślę, że znajdziecie w niej
coś ciekawego. Niewiele, ale coś na pewno.
O profesorze niech Wam starczy tyle, że w 2005 za wybitne zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ma na swoim koncie wiele świetnych publikacji, co tym bardziej wzmaga
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topoczucie małości.
Zaczniemy od wad. Po pierwsze, to książka ma przestarzałą nomenklaturę o ładne
80 lat. Mimo tego, że Pan Tyszkiewicz robi...