rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Grand Metropolitan

Średnia ocen
6,6 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
2222
18

Na półkach:

Zdecydowanie można sobie darować.
Książka jest nudna, a styl autorki mocno irytujący - mnóstwo przymiotników, wtrętów, dygresji, które niczemu nie służą. Początkowych 60 stron można by streścić na trzech. W końcu pojawia się wątek kryminalny, ale - po chwilowym zaciekawieniu i oczekiwaniu na dramatyczny rozwój wydarzeń - akcja się rozmywa, fabuła wlecze się niezbyt sensownie i mało interesująco i ... ma się ochotę rzucić książką o ścianę.

Zdecydowanie można sobie darować.
Książka jest nudna, a styl autorki mocno irytujący - mnóstwo przymiotników, wtrętów, dygresji, które niczemu nie służą. Początkowych 60 stron można by streścić na trzech. W końcu pojawia się wątek kryminalny, ale - po chwilowym zaciekawieniu i oczekiwaniu na dramatyczny rozwój wydarzeń - akcja się rozmywa, fabuła wlecze się niezbyt...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1911
1365

Na półkach: ,

Lu i Bo są przyjaciółkami. Jedna tłumaczka angielskiego, druga lekarz psychiatra. Szalona i rozważna. Racjonalna i marzycielka. Dwa totalne przeciwieństwa, które jednak idealnie się uzupełniają. Lu jest fanką serialowego Herculesa Poirot i jej największym marzeniem jest zobaczyć hotel Grand Metropolitan w Brighton. Jest też fanką wszelkiego rodzaju zagadek kryminalnych. Gdy nadarza się okazja bycia obserwatorką w trakcie policyjnego śledztwa, z ochotą przystępuje do działań. Tajemnicze wydarzenia jakie rozegrały się na podlaskiej wsi nieoczekiwanie zaprowadzą ją .. do Brighton.

Moje pierwsze i chyba nieustannie towarzyszące uczucie w trakcie lektury to nuda. Książka próbuje być stylizowana na klasyczny kryminał, z jego zamkniętymi ramami jednak nie ma tam absolutnie żadnego elementu, który by skupiał uwagę czytelnika. Wszystko jest takie bezbarwne, pozbawione emocji. Nawet dokonana zbrodnia i dramat jaki wywołała nic nie zmieniają. Akcja pozbawiona jest trochę sensu a na koniec właściwie rozwiązuje się poza planem, i nie wiele zmienia. Tragizm i dramaturgia jaka powinna być tego efektem zostaje całkowicie rozmyte. Wręcz można by to skwitować bezrefleksyjnym wzruszeniem ramion.

Zazwyczaj lubię zwyczajnych bohaterów, którzy zostają wplątani w coś niecodziennego. Taką dokładnie tutaj mamy sytuację. Powinno to być katalizatorem i siłą napędową akcji. Sprawiać, że napięcie wzrasta a z nim ciekawość. Cóż, tutaj nic takiego nie ma. W momencie zarysowania dramatu jaki rozegrał się na podlaskiej wsi z prawdopodobieństwem 99 % podejrzewałam co się stało bo bardziej czytelnie nie dało się tego zasugerować. Potem nastąpiło bezsensowne brnięcie w innym kierunku, chyba tylko po to by zapełniać kolejne strony. Dotrwałam do końca tylko by potwierdzić swoje przypuszczenia.

Powieść miała potencjał, który zupełnie nie został wykorzystany a przy okazji przytłoczony banałem i bezsensem. Moje pierwsze spotkanie z autorką i jej serią skutecznie mnie zniechęciło i raczej nie sięgną po inne jej powieści.

Lu i Bo są przyjaciółkami. Jedna tłumaczka angielskiego, druga lekarz psychiatra. Szalona i rozważna. Racjonalna i marzycielka. Dwa totalne przeciwieństwa, które jednak idealnie się uzupełniają. Lu jest fanką serialowego Herculesa Poirot i jej największym marzeniem jest zobaczyć hotel Grand Metropolitan w Brighton. Jest też fanką wszelkiego rodzaju zagadek kryminalnych. Gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
482
47

Na półkach: ,

Lekka i przyjemna :)

Lekka i przyjemna :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to