Wróć na stronę książki

Oceny książki Final Diagnosis: No Second Chances

Średnia ocen
8,8 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
148
147

Na półkach:

Doktor Tseng dostaje zadanie. Ze swoim zespołem stworzonym przez swoich "zwierzchników" musi badać pacjentów i stawiać diagnozy. Tseng nie jest dobrym kompanem niedoli. Czy jego diagnozy zmienią to co nieuniknione?
Powieść podzielono na rozdziały. Każdy z nich poprzedzają niesamowite ilustracje autorstwa Gabriela Rodaka. Utrzymane są w czerni i bieli, ale posiadają niesamowitą głębię. Wszystko jest tak realne, namacalne i przejrzyste, po prostu całość kompozycyjna tworzy magiczne wrażenie. Wracając do powieści, na zasadzie retrospekcji przytacza się historię ważnych postaci, które mają mniejszy lub większy wpływ na zdarzenia. Od pierwszych stron polubiłam Doktora. Przyznam, jest dosyć specyficznym medykiem. Narkoman, alkoholik, arogancki dupek, który posiada niesamowity dar. Potrafi przejrzeć człowieka na wylot. Ta dychotomia uwidoczniona w jego charakterze dodaje mu klasy jak i wyjątkowości. Mam wrażenie, że całość została przedstawiona fragmentarycznie. Skupiamy się na konkretnych przypadkach, nagle wyskakują wątki poboczne, które jednak są bardzo związane z obecnym stanem rzeczy. Miałam wrażenie, że coś mi jednak umykało, coś zostało przemilczane. Dalszy ciąg nastąpi... może wtedy wyjaśnią się moje wątpliwości, otrzymam odpowiedzi na domniemane pytania? Kto wie? Doktor Tseng działa na zasadzie obserwacji, jest skrupulatny, nie umyka mu żaden szczegół. Ciekawym wydaje się być wątek jego urojeń. Czasami trudno to trochę rozróżnić. Wchodzimy w skórę samego doktora. W dużej części to on jest narratorem historii, więc można przyjąć, że jego pojęcie o całokształcie jest stosunkowo okrojone. Całość mnie pochłonęła i zafascynowała. Przepadałam całkowicie. Z zapartym tchem czekałam na dalszy rozwój wypadków. Medycyna przemieszana ze spiskiem i intrygą, niesamowite połączenie. Powieść stanowi podstawę fabuły filmu, który jest obecnie nagrywany w naszym kraju. Mowa o " No Second Chances". Premierę zaplanowano już na ten rok, dlatego zachęcam by sięgnąć po tą książkę. Naprawdę warto. Sama jestem ciekawa jak ekstrawagancki Doktor Tseng zostanie przedstawiony w filmie.
Całość jest okraszona medycznym żargonem i wprawia czytelnika w zachwyt. Konkretne elementy wywołują głębokie zainteresowanie. Dotychczas nigdy nie spotkałam się z taką kompozycją powieści. Polecam !

Doktor Tseng dostaje zadanie. Ze swoim zespołem stworzonym przez swoich "zwierzchników" musi badać pacjentów i stawiać diagnozy. Tseng nie jest dobrym kompanem niedoli. Czy jego diagnozy zmienią to co nieuniknione?
Powieść podzielono na rozdziały. Każdy z nich poprzedzają niesamowite ilustracje autorstwa Gabriela Rodaka. Utrzymane są w czerni i bieli, ale posiadają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Książka jako zapowiedź czegoś większego?

Przeczytać książkę po angielsku? To dla mnie wyzwanie, ale jaki byłby świat, gdyby bazować tylko na łatwych rozwiązaniach? Kiedy przeczytałam informację o tym, że można kupić książkę, która stała się podstawą do stworzenia fabuły serialu, pomyślałam…. czemu by nie… kiedy serial pojawi się w telewizji, będę wiedziała, o co w nim chodzi.
Książki często stają się scenariuszami do filmów. I nierzadko to naprawdę dobre produkcje – stąd moja ciekawość. Taka kobieca natura... 😉
„Final Diagnosis: No Second Chances” zaskoczyła mnie. Zwykle pisarze szukają rozmaitych form opóźnienia akcji, decydują się m.in. na długie opisy krajobrazu, scenerii, w której pojawiają się książkowe postaci, czy też wreszcie poświęcają wiele miejsca na szczegółowy opis poszczególnych bohaterów. W tej książce wszystko w zasadzie jest inaczej, niż w standardowej powieści. Jason T. Madicus rezygnuje ze wspominanych opisów. Stara się w kilku słowach zamykać scenerię, pobudzając tym samym wyobraźnię czytelnika. Tutaj tak naprawdę sama budowałam sobie poszczególne obrazy wchodząc w dość niespodziewaną interakcję z pisarzem. To samo dzieje się z postaciami – dialogi tworzą pewien obraz bohaterów, ale żeby poznać ich duszę, musiałam zajrzeć w głąb samej siebie szukając stereotypowych zachowań ludzkich, decyzji, które kształtują naszą codzienność… a niekiedy wywracają ją do góry nogami.
Czy książkę polecam?
Tak, ale tylko tym, którzy szukają rozrywki, jaką trudno znaleźć w standardowej literaturze. Fabuła „Final Diagnosis: No Second Chances” jest oszczędna, ale intrygująca. Jest znakomitą zapowiedzią serialu, który chcę obejrzeć, a którego finałowe sceny nie są oczywiste i których w kartach książki nie znajdziecie.

Książka jako zapowiedź czegoś większego?

Przeczytać książkę po angielsku? To dla mnie wyzwanie, ale jaki byłby świat, gdyby bazować tylko na łatwych rozwiązaniach? Kiedy przeczytałam informację o tym, że można kupić książkę, która stała się podstawą do stworzenia fabuły serialu, pomyślałam…. czemu by nie… kiedy serial pojawi się w telewizji, będę wiedziała, o co w nim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

O „No Second Chances” po raz pierwszy przeczytałem w mediach. I bynajmniej nie książkowych, ale tych związanych z filmem. Dziennikarze poświęcili mnóstwo miejsca projektowi, jaki rozpoczął się w Poznaniu. Serial, według zapowiedzi, cieszy się zainteresowaniem Netflixa, a to przecież jedna z najbardziej cenionych platform VOD na świecie. Czy zdjęcia do filmu miałyby się oprzeć o kiepski produkt literacki? Musiałem to sprawdzić!
Książkę „Final Diagnosis: No Second Chances” znalazłem w sieci, kupiłem na Amazonie. Nie ukrywam, była obawa, ponieważ mój angielski... jest taki sobie.
Sama książka, ku mojemu zaskoczeniu, nie jest obszerna. Jak na pozycję, która stała się scenariuszem serialu, jest dość uboga w szczegółowe opisy scenerii. Czy to minus? Trudno to obecnie ocenić, czekam z niecierpliwością na serial, by wyrobić sobie zdanie. Ale nie mogę pominąć tu faktu, że książkę przeczytałem szybko, jest pisana fajną angielszczyzną, nie miałem większych problemów z odbiorem teksu i z jego zrozumieniem. Brak uszczegółowienia kolejnych scen sprawia, że książka intryguje, będąc zapowiedzią większego projektu. To chyba celowy zabieg pisarza i wydawnictwa, które jak się zdaje, książkę/scenariusz pokazało po to, by fani z większą niecierpliwością oczekiwali filmowej adaptacji.
Wiem, że w serialu pojawią się aktorzy z Polski, Paweł Sakowski i Ilona Janyst – dziennikarze poświęcili im sporo miejsca pisząc o rozpoczynających się z Poznaniu zdjęciach. Czytając książkę, miałem przed oczami tych aktorów, w mojej wyobraźni wcielali się w role książkowych postaci.
A teraz o samej fabule: „Final Diagnosis: No Second Chances” opowiada historiię lekarzy, w tym jednego geniusza przypominającego nieco doktora House`a. Pojawia się też motyw kryminalny i szpiegowski, co dostaje dodatkowego smaczku książkowej akcji. Wszystkie główne postaci budzą się nagle w jednym pomieszczeniu, nie wiedzą, jak się tam znaleźli, nie znają się. Jednak… coś ich łączy… to ta zagadka, którą muszą odnaleźć bohaterowie książki, jak i czytelnicy.
Polecam… zapowiada się ciekawie…

O „No Second Chances” po raz pierwszy przeczytałem w mediach. I bynajmniej nie książkowych, ale tych związanych z filmem. Dziennikarze poświęcili mnóstwo miejsca projektowi, jaki rozpoczął się w Poznaniu. Serial, według zapowiedzi, cieszy się zainteresowaniem Netflixa, a to przecież jedna z najbardziej cenionych platform VOD na świecie. Czy zdjęcia do filmu miałyby się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to