Ogromny wpływ na psychikę dziecka ma środowisko rodzinne, a w szczególności relacje z rodzicami. Historia Julii i Karoliny udowadnia, że dzieciństwo pozbawione ciepła oraz poczucia bezpieczeństwa zostawia ślady, które trudno wymazać nawet w dorosłym życiu.
Julka do wszystkiego doszła sama - ciężką pracą i wyrzeczeniami. Córka woźnej, która zawsze o wszystkim wiedziała pierwsza. Nie chciała być taka jak matka, bez wykształcenia, bez marzeń. Koleżanki i koledzy nie chcieli się z nią kumplować, bo o wszystkim pewnie powie matce a matka doniesie dyrektorce. Tak Marysia - mama Julki pracowała w szkole jako woźna. Wyszła za mąż za pijaka. Ona też miała kiedyś marzenia. Ciekawa jestem, czy kiedykolwiek jej o nich opowiedziała? Nam czytelnikom tak, ale czy córce? Po marzeniach nic nie zostało, ponieważ Maria uległa apodyktycznej i bardzo przekonującej matce. Przekonała ona córkę, że powinna wyjść za mąż. I niestety została żoną Sławka ojca Julki. Mąż zaczął pić, stracił prawo jazdy a ona zrezygnowała z marzeń. Teraz to ona musi opłacić rachunki, mieć co jeść oraz zabezpieczyć byt swój i córki.
Julka była najlepsza w Liceum, dostała się na dzienne studia ekonomiczne. Zaczęła pracować w barze. Wśród ludzi, z którymi pracowała odzyskała pewność siebie oraz powolutku wyzbywała się kompleksów. Poznała Łukasza a raczej złapała go w swoją sieć. Pobrali się. Osiągnęła kolejny cel i wyznaczyła następny… i następny. Praca, dom, zdobywanie kolejnych szczytów kariery… i ciąża.
Po narodzinach córki Karoliny, obiecała jej, że nigdy nie będzie taka jak ona, że nigdy jej niczego nie zabraknie. Julka z dnia na dzień wymyślała plan jak pokierować rozwojem i karierą córki, żeby nigdy nie była taka jak ona (basen, łyżwy, tańce, tenis, gra na klawiszach). Dziecko musi!!! mieć obowiązki. Wymagano od niej wyników w nauce, w sporcie, w muzyce, a poza tym aby się nie grabiła, ładnie mówiła i wyglądała (operacja uszu). Wywiera presję na córkę. Jeśli, chcesz coś osiągnąć musisz być najlepsza. Karolina spotyka się z odrzuceniem ze strony matki, nie ma współczucia, pocieszenia. Zachowanie matki wpływa na zachowanie córki, powoli staje się taka jak ona a przecież miała nie być…. wyalienowana, samotna, odmieniec bez koleżanek.
Ambicje Julii wpłynęły nie tylko na samopoczucie psychiczne ale również fizyczne dziewczynki. Ćwiczyła, dużo ćwiczyła, aby doścignąć a nie przepraszam prześcignąć koleżanki. Ból, cierpienie, łzy, mimo, że czegoś nie chciała to jednak chciała, bo tego od niej oczekiwano.
Dokładnie tak jak napisała autorka na okładce “Lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców”, a w szczególności dla mam. Książka o tym jak ambicje matki zabijają marzenia córki, zabijają jej poczucie wartości i bezpieczeństwa. Karo wychowuje się w domu, w którym dominuje chłód emocjonalny, przemoc psychiczna i brak wsparcia. Matka jest apodyktyczna, skupiona na pozorach oraz własnych ambicjach, nie licząc się z uczuciami córki. Ojciec natomiast pozostaje bierny, nie reaguje i nie broni dziecka, co pogłębia poczucie osamotnienia dziecka. Dlaczego Łukasz nie protestował, dlaczego nie krzyknął, wrzasnął? Nie wiem. No dobra… próbował, ale nikt go nie chciał słuchać.
Karolina czuje się niewystarczająca, krytykowana i porównywana, co prowadzi do niskiego poczucia własnej wartości oraz problemów emocjonalnych. Wystraszone, samotne dziecko, ciężka praca a miała tylko 7 lat. Kiedy się skarżyła, że jest zmęczona, boli ją głowa, brzuch, miała brać się w garść i ćwiczyć dalej. Była wykończona, posiniaczona, wszyscy to widzieli tylko nie Julka. Nie matka.
Okazało się, że Karolina nie umie przegrywać. Przegrana przejawiała się atakiem agresji, krzykami, płaczem, i obrażaniem się. Kto z nią wygrał stawał się jej wrogiem. Zabawa stawała się polem walki między Julką a Karoliną. Matka bezlitośnie rywalizowała z córką na śmierć i życie, niestety matka była w tym bezlitosna. Z czasem zobojętniała na to co robiła z nią matka, gdzie ją popchnięto tam poszła. Czarę goryczy przelał prezent na komunię… pianino zamiast roweru. Pianino, zamiast upragnionego, wytęsknionego roweru. Prezent idealny dla matki ale nie dla córki. W tym momencie wszystko w Karolinie pękło, wyrzuciła z siebie całą złość, cierpienie, ból…. zaczęła wołać o pomoc, zadając sobie ból, krzycząc jak zranione zwierzę. A Julka jak to Julka nic z tego nie zrozumiała. Co musiałoby się stać, aby dostrzegła, że niszczy swoje dziecko. Niszczy słowami.
Autorka bardzo realistycznie ukazuje konsekwencje takiego wychowania: zaburzenia odżywiania, samookaleczanie, lęk, depresję i trudności w budowaniu relacji. Karo nie potrafi odnaleźć się wśród rówieśników, czuje się gorsza i niezrozumiana. Szkoła zamiast być bezpiecznym miejscem, staje się kolejną przestrzenią presji i oceniania. Dziewczyna zmaga się z bólem psychicznym i fizycznym, który często jest bagatelizowany przez dorosłych.
Jednocześnie książka pokazuje, jak silna potrafi być potrzeba miłości i akceptacji. Karolina pragnie normalności, spokoju i bycia sobą, a nie spełniania cudzych oczekiwań. Jej historia skłania do refleksji nad tym, jak wielką odpowiedzialność ponoszą rodzice oraz jak ważne jest reagowanie na cierpienie dziecka. Tytułowe słowa „nigdy nie będziesz mną” podkreślają walkę o własną tożsamość i prawo do decydowania o sobie.
To bardzo ważna i potrzebna książka, szczególnie dla młodych ludzi, ale także dla dorosłych. Zmusza do zastanowienia się nad granicami rodzicielskiej kontroli, znaczeniem empatii oraz konsekwencjami przemocy emocjonalnej. Mimo, że jest to lektura trudna i momentami bolesna, niesie ze sobą ważne przesłanie: każde dziecko zasługuje na miłość, zrozumienie i bezpieczne dzieciństwo. POLECAM!!!
Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
Ogromny wpływ na psychikę dziecka ma środowisko rodzinne, a w szczególności relacje z rodzicami. Historia Julii i Karoliny udowadnia, że dzieciństwo pozbawione ciepła oraz poczucia bezpieczeństwa zostawia ślady, które trudno wymazać nawet w dorosłym życiu.
Julka do wszystkiego doszła sama - ciężką pracą i wyrzeczeniami. Córka woźnej, która zawsze o wszystkim wiedziała...
Julia pochodziła z domu, w którym się nie przelewało. Ojciec ciągle pochylony nad trunkami wysokoprocentowymi. Matka urobiona po pachy, aby zapewnić byt rodzinie. Stare ubrania donaszane po kimś, finansowe ograniczenia i bycie pośmiewiskiem innych. Tak wyglądało jej dzieciństwo. To dzięki swojej determinacji i pracy spełniła swoje marzenia i stała się kimś. Dla swojej córki pragnęła innego życia. Chciała dać jej przysłowiową gwiazdkę z nieba. Jednak gdzieś się zagubiła. Do czego to doprowadziło? Przekonacie się sięgając po książkę.
A sięgnąć i przeczytać tę książkę powinien każdy rodzic. Rodzice często mają swoje wyobrażenia odnośnie potomstwa. Wychowując swoje dzieci, chcą tak naprawdę spełnić swoje marzenia, takie którym im się z różnych względów nie udało spełnić. Zapominają, że ich dzieci to zupełnie odrębne jednostki, które mają swoje charaktery, pragnienia czy oczekiwania od życia. A pragnienia rodziców często kłócą się z tym czego chcą ich dzieci.
Książka "Nigdy nie będziesz mną" to powieść, która sprowadza na ziemię. To historia o rodzicielskiej miłości, która przekracza granice, o próbie narzucenia swojego zdania, o nieliczeniu się z nikim i z niczym. To przede wszystkim fenomenalny psychologiczny portret matki, która w osobie swojej córki pragnie zrealizować swoje marzenia i przekracza pewne granice. To także portret ojca, który nie potrafi powiedzieć "stop"i dziecka, stłamszonego, stającego się bezwolną marionetką.
Jednym słowem to bardzo interesująca historia o życiu. Polecam 😊
Julia pochodziła z domu, w którym się nie przelewało. Ojciec ciągle pochylony nad trunkami wysokoprocentowymi. Matka urobiona po pachy, aby zapewnić byt rodzinie. Stare ubrania donaszane po kimś, finansowe ograniczenia i bycie pośmiewiskiem innych. Tak wyglądało jej dzieciństwo. To dzięki swojej determinacji i pracy spełniła swoje marzenia i stała się kimś. Dla swojej córki...
Jeśli jeszcze w Wasze ręce nie trafiła książka "Nigdy nie będziesz mną", to szybko to nadróbcie. Na mnie ta powieść zrobiła ogromne wrażenie. Wstrząsnęła mną, dostarczyła emocji i długo jej nie zapomnę.
Poznajemy Julkę pochodzącą z biednej rodziny - matkę pracującą na dwa etaty i ojca alkoholika. Dziewczyna czuje się niechciana i niekochana, towarzyszy jej poczucie wstydu, że pochodzi z takiej rodziny, mimo to nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, dobrą pracę oraz przekonanie, że jej córka nigdy nie będzie jak ona. Wszystko będzie miała najlepsze, a sukces jest jej pisany. Tylko że nie wie, jak wielką krzywdę wyrządza Karolinie. Dziewczyna nie ma dzieciństwa, koleżanek, przyjaciół.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
Czas... jak mało poświęcamy go naszym dzieciom. Czy zdajemy sobie z tego sprawę? Czy w pędzącym świecie, pogoni za pieniądzem, karierą i sukcesem jest miejsce na wychowywanie dzieci? Po co się na nie decydujemy, jeśli później nie mamy dla nich wystarczająco dużo uwagi? Serwujemy naszym pociechom samotność (gdzie czyhają na nie różne pułapki), a wszelkie niedostatki rekompensujemy pieniądzem. Czy tego od nas oczekują? Czy tak powinno wyglądać odpowiedzialne rodzicielstwo?
Jest też inny rodzaj rodzica. Oni "inwestują" w swoje dzieci, by te spełniły ich własne niezrealizowane plany i marzenia. Traktując je przedmiotowo, dążą do osiągnięcia celu. Nie pytają, czego one tak naprawdę chcą, pragną.
Te dwa odmienne modele wychowania łączy brak zrozumienia, akceptacji, pochwały i wsparcia. Anna M. Brengos pokazuje, że nie ma tu miejsca na ciepłe relacje i miłość. Dzieci oczekują od nas słowa, że jesteśmy z nich dumni.
Mimo iż w jakiś sposób rozumiałam Julię (dzięki szczegółom dzieciństwa kobiety), to jej postawa była dla mnie nie do przyjęcia. Karolinki było mi tak strasznie szkoda. Dziewczynka miała odebrane dzieciństwo, nie mogła wyrażać własnego zdania, czy tak zwyczajnie być sobą. Była marionetką w rękach rodziców. Presja, wyrzeczenia, nakazy, zakazy, manipulacja, cierpienie - to codzienność Karolinki.
"(…) jeśli się kogoś kocha, to trzeba mu dać wolność."
"Nigdy nie będziesz mną" to przejmujący obraz rodzica, który chce jak najlepiej, a i tak krzywdzi dziecko. To doskonały przykład tego, jakie konsekwencje wynikają z przenoszenia chorych ambicji na dzieci. Czy matka dostrzeże w końcu swoje błędy? Czy może dać córce bezwarunkową miłość? Polecam przeczytać tę książkę każdemu rodzicowi!
Jeśli jeszcze w Wasze ręce nie trafiła książka "Nigdy nie będziesz mną", to szybko to nadróbcie. Na mnie ta powieść zrobiła ogromne wrażenie. Wstrząsnęła mną, dostarczyła emocji i długo jej nie zapomnę.
Poznajemy Julkę pochodzącą z biednej rodziny - matkę pracującą na dwa etaty i ojca alkoholika. Dziewczyna czuje się niechciana i niekochana, towarzyszy jej poczucie wstydu,...
Powieść wstrząsnęła mną do głębi i jestem pewna, że nigdy jej nie zapomnę. W dzisiejszym świecie który pędzi na łeb na szyję do przodu zdarzają się sytuacje w których rodzicom brakuje czasu dla swoich pociech. Te wychowują się same, wśród rówieśników, albo też on-line a pustkę wypełnia wręczany pieniądz jako rekompensata. Z czasem schodzą na złą drogę i źle kończą.
Inni zaś rodzice "inwestują" w swoje dzieci i starają się wznieść je na szczyt, tak aby odniosły w życiu ogromny sukces. Nie pytają czego tak naprawdę ich pociechy chcą i czego pragną w swoim życiu.
W jednym i drugim przypadku brakuje akceptacji, zrozumienia, ale przede wszystkim ciepła i miłości.
Są za to niezrealizowane plany, zamierzenia i marzenia rodziców, które mają się zrealizować w nowym pokoleniu. Dzieci są zwykłym narzędziem i są traktowane przedmiotowo.
W książce "Nigdy nie będziesz mną" Julia wychowuje się w biednej, dysfunkcyjnej rodzinie. Matka robi wszystko by zapewnić byt swojej córce, ta jednak wstydzi się jej i nie potrafi docenić poświęcenia.
Obiecuje sobie solennie, że gdy dorośnie jej życie będzie przedstawiać się zupełnie inaczej.
Wspólne życie układa sobie z kolegą ze studiów, który jest dla niej bardzo dobry, to człowiek mądry i nad wyraz spokojny. Julia zachodzi w nieplanowaną ciążę, młodzi muszą zreorganizować swoje życie.
Kobieta zaczyna planować życie dla swojego dziecka.
Z biegiem czasu poprzeczka którą stawia córce Karolinie zaczyna być coraz wyższa. Dziewczynka ledwo daje radę sprostać wymaganiom matki, która cały czas zastrzega, że dziecko nigdy nie będzie nią. Będzie miało życie, którego jej rodzicielka życzyła sobie dla samej siebie. Uważa, że jej córka będzie zawsze pierwsza, najlepsza, oczywiście nastawiona na sukces.
Pytanie tylko brzmi: gdzie w tym wszystkim jest sama zainteresowana? W amoku i pędzie po karierę i sukces Julka zapomniała o tym co najważniejsze: o dzieciństwie swojej córki, jej sprawach i zainteresowaniach, koleżankach i kolegach, wreszcie jej zdaniu i opinii. Najbardziej jednak mnie rozdrażniła bierność męża Julii, a ojca Karoliny. Jako mężczyzna, glowa rodziny, wreszcie mąż i ojciec powinien większą baczność i zainteresowanie okazać nie tylko żonie, ale i krzywdzonej córce, która została na jego oczach zamknięta w złotej klatce. Nie miała wolności i okazji by być po prostu sobą, z wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Polecam dla każdego realnego, jak i potencjalnego rodzica. Cieszę się, że w porę udało się zapobiec ogromnej tragedii, choć było naprawdę blisko. Przeczytajcie sami! Książkę przeczytałam dzięki Book Tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności za co bardzo serdecznie dziękuję.
Powieść wstrząsnęła mną do głębi i jestem pewna, że nigdy jej nie zapomnę. W dzisiejszym świecie który pędzi na łeb na szyję do przodu zdarzają się sytuacje w których rodzicom brakuje czasu dla swoich pociech. Te wychowują się same, wśród rówieśników, albo też on-line a pustkę wypełnia wręczany pieniądz jako rekompensata. Z czasem schodzą na złą drogę i źle kończą.
Inni zaś...
Ta książka zostanie w mojej głowie jeszcze bardzo długo.
Na początku mamy zarys życia dziewczyny pochodzącej z biednej rodziny -matka pracująca na dwa etaty żeby tylko utrzymać jakikolwiek poziom życia, ojciec alkoholik i mieszkanie w "najgorszej dzielnicy". Mimo wszystko- nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, pnie się po szczeblach kariery, ma sprecyzowany plan na bycie bogata.
Kiedy wraz z mężem dowiadują się o ciąży- koduje sobie w głowie, że córka NIGDY NIE BEDZIE JAK ONA- zawsze będzie miała najlepsze ubrania, wszystkie możliwości dodatkowych zajęć i od samego początku będzie "skazana na sukces". W tym wszystkim zapomina o tym co najważniejsze- zwyczajnej pochwalę, zwykłym dzieciństwie i możliwości czasu spędzonego z rówieśnikami.
Smutny obraz rodziców, którzy chcą dobrze, ale niestety w jakiś sposób i tak krzywdzą swoje dzieci...
Ta książka zostanie w mojej głowie jeszcze bardzo długo.
Na początku mamy zarys życia dziewczyny pochodzącej z biednej rodziny -matka pracująca na dwa etaty żeby tylko utrzymać jakikolwiek poziom życia, ojciec alkoholik i mieszkanie w "najgorszej dzielnicy". Mimo wszystko- nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, pnie się po szczeblach kariery, ma sprecyzowany plan na bycie...
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
„Nigdy nie będziesz mną” to książka o niespełnionych marzeniach, które przenosi się na dzieci. Ile z nas przebiegała myśl, że nie będziemy jak nasi rodzice, że będziemy lepsi. Tutaj główna bohaterka postanawia „zniszczyć” dzieciństwo swojej córki. Nie pytając jej co chce robić, co przynosi jej frajdę planuje całe życie. Przez co Karolina nie ma dzieciństwa, koleżanek ani przyjaciół. Jest odseparowana od grupy.
Na samym początku książki poznajemy Julię – mamę Karolinki. Wspomniane lata dzieciństwa obrazują nam dlaczego Julia się tak zachowywała w stosunku do swojej córki. Czuła się niekochana, gnębiło poczucie wstydu i brak pieniędzy powodujący niemożność spełniania marzeń. Sprawiły, że postawiła sobie za punkt honoru karierę, która umożliwi jej dostane życie.
Mimo, że udało jej się osiągnąć cel, zaszła w nieplanowaną ciążę. Co przewróciło znowu jej życie. Czy odnalazła się w roli matki…
Książka doskonale pokazuje do czego może doprowadzić przenoszenie na dzieci swoich chorych ambicji. Na przykładzie Karoliny doskonale widać jak sobie radzą bądź nie radzą z taką presją, czego im najbardziej brakuje. Pokazuje również bierność od strony ojca, który się budzi gdy jest już zapóźni.
Dociera do nich do czego doprowadzili, gdy dziewczyna nie wytrzymując zaczyna ciąć suknie komunijną powtarzając jedno zdanie jak w obłędzie.
Jako matka syna staram się słuchać go co chce robić, co mu sprawia frajdę nie zabierając mu dzieciństwa. Postawa Julii po mimo prób zrozumienia była dla mnie nie do przyjęcia. Niestety takie historie jak przedstawiona w książce zdarzają się w codziennym życiu. Bardzo szkoda mi było Karolinki, że nie mogła mieć własnego zdania. Nie mogła być sobą. Książkę zaliczam do trudnych tematycznie. Nie mniej myślę, że każdy rodzić powinien ją przeczytać w ramach terapii szokowej.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
„Nigdy nie będziesz mną” to książka o niespełnionych marzeniach, które przenosi się na dzieci. Ile z nas przebiegała myśl, że nie będziemy jak nasi rodzice, że będziemy lepsi. Tutaj główna bohaterka postanawia...
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
Wielokrotnie słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice przenoszą swoje aspiracje na dzieci. Rozczarowani tym, że nie udało im się spełnić własnych marzeń, próbują scedować je na potomstwo. Pół biedy, gdy działania te kończą się na delikatnej sugestii, w którym kierunku powinno się podążać, niestety, zdarzają się sytuacje, gdy przestaje to wystarczać. Właśnie dlatego, sama będąc matką, tak bardzo staram się wsłuchać w głos moich dzieci. Nie chciałabym popełnić tego samego błędu, co Julka, bohaterka powieści Anny M. Brengos "Nigdy nie będziesz mną".
Przyznam, że miałam trochę inne oczekiwania, co do tej lektury. Wydawało mi się, że autorka bardziej skupi się na historii Karoliny, natomiast tutaj, pierwszych kilkadziesiąt stron książki to obszerna opowieść na temat dziecięcych lat Julii - jej matki. W pewnym sensie rozumiem tok rozumowania autorki: przez ukazanie wydarzeń z przeszłości zyskujemy szeroki obraz omawianego zagadnienia. Znając szczegóły z dzieciństwa kobiety wiemy z czego wynikało jej zachowanie względem córki w późniejszym czasie. Ewidentnie czegoś tu zabrakło. Julka czuła się niechciana i niekochana, a nade wszystko dokuczało jej poczucie wstydu, że wywodzi się z takiej, a nie innej rodziny. Za punkt honoru postawiła sobie rozwinąć karierę na tyle, by nigdy nie brakło jej pieniędzy na własne zachcianki.
Dobry los sprawił, że Julce udało się urzeczywistnić swoje marzenia, jednak coś zmieniło się na ostatnim etapie: kobieta zaszła w nieplanowaną ciążę.
Czy udało jej się odnaleźć w tym niefortunnym dla niej scenariuszu?
Czy kobieta umiała przewartościować swoje życie, by znaleźć w nim miejsce dla nieplanowanej osoby? Niekoniecznie niechcianej, bo przecież chciała kiedyś być matką, ale może niekoniecznie w tym momencie.
Czasem takie niespodziewane wydarzenia wprowadzają w nasze życie chaos, który później trudno nam uporządkować. Czasem też stają się dla nas środkiem do nowo obranego celu.
Przyznam, że początkowo nie byłam za bardzo zadowolona z lektury tej powieści. Owszem, czułam w jakim kierunku to zmierza, jednak nie odbierałam tej historii zbyt emocjonalnie. Wszystko zmieniło się po dotarciu do finału, który okazał się naprawdę mocny i zupełnie niespodziewany. Dodatkowo, przez tę suchość w przekazie nabrał jeszcze większego dramatyzmu. Uświadomiłam sobie, w jak beznadziejnej sytuacji znalazła się Karolina, która od samego początku była traktowana niczym marionetka. To straszne, że czasem nasza miłość potrafi być tak nierozumna, bo przecież nikt tu nie podważa tego, że Julka nie kochała swojej córki.
Kochała, może nawet aż za bardzo.
Nie pozwalała jej na bycie sobą.
Odkąd Julka dowiedziała się o swojej ciąży obiecała sobie, że jej córka nigdy nie będzie nią. Nie była. Karolina nie była swoją matką, ale nie była też sobą.
Kim w takim razie była...?
Moja ocena 8/10.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
Wielokrotnie słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice przenoszą swoje aspiracje na dzieci. Rozczarowani tym, że nie udało im się spełnić własnych marzeń, próbują scedować je na potomstwo. Pół biedy, gdy działania...
Poruszająca i wciągająca historia Karolinki, która musi dążyć do doskonałości w oczach swojej matki. To droga przez łzy, cierpienie, wyrzeczenia. Brak wsparcia, akceptacji, pochwały, czy zwykłej codziennej bliskości. To wywieranie presji, manipulacji oraz nakazy i zakazy. Podoba mi się to co stworzyła autorka. Książka do przeczytania na raz, która wywołuje mnóstwo emocji szczególnie tych negatywnych. Niespełnione dzieciństwo matki, bieda i chore oczekiwania względem dziecka prowadzą do tragedii. Bierność ojca oraz brak stanowczości z jego strony również gorszą czytelnika. Najbardziej zaskakujące jest zakończenie oraz to jak postępuje Julia i jej ostatnie zdania w tej książce. Polecam każdemu, gdyż warto znać takie historie i snuć własne refleksje.
Poruszająca i wciągająca historia Karolinki, która musi dążyć do doskonałości w oczach swojej matki. To droga przez łzy, cierpienie, wyrzeczenia. Brak wsparcia, akceptacji, pochwały, czy zwykłej codziennej bliskości. To wywieranie presji, manipulacji oraz nakazy i zakazy. Podoba mi się to co stworzyła autorka. Książka do przeczytania na raz, która wywołuje mnóstwo emocji...
To prawda, Karolina nigdy nie będzie swoją matką, nawet wtedy gdy ta dąży do rozwijania kariery swojej córki od najmłodszych lat. Julka mama Karoliny chyba się "trochę" pogubiła w dążeniu do posiadania idealnego dziecka.
Czy młoda dziewczynka zaakceptuje każdą decyzję matki? Czy ojciec w końcu stanie po stronie córki?
Czy Karolina przypłaci zdrowiem dążenie do ideału w oczach matki? Czy będzie taka jak Ona?
Książka pokazuje trudne relacje w rodzinie, wymagającą i ciągle niezadowoloną matkę oraz córkę, która zrobi wszystko, żeby być idealną w oczach mamy. Czy to się może udać?
To prawda, Karolina nigdy nie będzie swoją matką, nawet wtedy gdy ta dąży do rozwijania kariery swojej córki od najmłodszych lat. Julka mama Karoliny chyba się "trochę" pogubiła w dążeniu do posiadania idealnego dziecka.
Czy młoda dziewczynka zaakceptuje każdą decyzję matki? Czy ojciec w końcu stanie po stronie córki?
Czy Karolina przypłaci zdrowiem dążenie do ideału w...
NIGDY NIE BĘDZIESZ MNĄ
ANNA M.BRENGOS
@luckywydawnictwo
Dziękuję za przeczytanie książki w ramach booktour u @czytam_dla_przyjemnosci
Jest to kolejne spotkanie z twórczością @annam.brengos i to bardzo udane.Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i skradła moje serce, które podczas czytania rozpadało się na kawałki.Bardzo współczułam dziewczynce, że ma zabrane dzieciństwo i nie ma przyjaciółki takiej od serca , a tylko musi zadawalać mamę.
"Nigdy nie będziesz mną" to historia Julii i jej córki Karoliny.Julka wychowywała się w biedzie i zawsze była wyśmiewana.Wszystko co osiągnęła zawdzięcza swojej ciężkiej pracy.Gdy zostaje mamą to chcę, aby jej córka żyła inaczej, aby Karolinie niczego nie brakowało i żeby była najlepsza.Już od najmłodszych lat zapisuję ją na zajęcia, nie pytając czy dziecko chcę jeździć na łyżwach, grać na instrumentach czy grać w tenisa.Julia zapomina że Karolina to dziecko, które chcę się bawić, a nie mieć tylko obowiązki i być pod presją, że musi być najlepsza. Dziecko pragnie być kochane i żeby choć raz matka pochwaliła i powiedziała, że jest z niej dumna.
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinny przeczytać wszyscy rodzice.Ukazuje nie tylko nadopiekuńczość matki, ale przede wszystkim przesadzanie z realizacją własnych oczekiwań i dążenie do doskonałości dziecka za wszelką cenę oraz wywieranie na dziecku presji, że ma być najlepsze.
Autorka ukazuje do czego to prowadzi.To nie zajęcia mają decydujący wpływ na rozwój dziecka, tylko czas spędzony z rodzicami, to wspólne zabawy.To dziecko powinno decydować czy chcę uczestniczyć w różnych zajęciach i czy sprawiają mu frajdę.
Należy też wynagradzać dzieci ale rozsądnie, a nie zakupem drogiego ubrania.Należy często chwalić swoje pociechy, mówić że jesteśmy z nich dumni.
Autorka pokazuje jak ważne jest budowanie relacji rodzinnych i słuchanie jakie mają potrzeby i o czym marzą najbliższe nam osoby.
Jak łatwo realizując własne marzenia można zniszczyć życie najbliższych nam osób. Do czego doprowadza chora ambicja.
"Nigdy nie będziesz mna" to powieść bardzo życiowa i wartościowa.Myślę, że takich Julek nie brakuje i jest coraz więcej.
Miałam ochotę potrząsnąć tą kobietą, żeby się opamiętała.Nie bez winy jest też ojciec dziecka Łukasz, powinien wcześniej zareagować i nie pozwolić żonie tak traktować córki.
Polecam książkę z całego serca, jest warta przeczytania, niesie przesłanie i zmusza do przemyśleń.
NIGDY NIE BĘDZIESZ MNĄ
ANNA M.BRENGOS
@luckywydawnictwo
Dziękuję za przeczytanie książki w ramach booktour u @czytam_dla_przyjemnosci
Jest to kolejne spotkanie z twórczością @annam.brengos i to bardzo udane.Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i skradła moje serce, które podczas czytania rozpadało się na kawałki.Bardzo współczułam dziewczynce, że ma zabrane...
Książka wywołująca wiele emocji, emocji negatywnych. Rodzic ma być opoką dla swojego dziecka, jego bezpieczną przystanią. Czy zawsze tak jest? Niestety nie...
Rodzice czasami za pomocą swojej pociechy, chcą realizować własne marzenia, których z różnych powodów nie spełnili. Dziecko powinno żyć swoim życiem i mieć swoje dzieciństwo, czyli najpiękniejszy, beztroski czas.
Jeśli jesteście gotowi na historię o trudnej, wręcz chorej miłości to zapraszam do lektury.
Książkę przeczytałam dzięki BookTour orgaznizowanemu przez Czytam dla przyjemności.
Książka wywołująca wiele emocji, emocji negatywnych. Rodzic ma być opoką dla swojego dziecka, jego bezpieczną przystanią. Czy zawsze tak jest? Niestety nie...
Rodzice czasami za pomocą swojej pociechy, chcą realizować własne marzenia, których z różnych powodów nie spełnili. Dziecko powinno żyć swoim życiem i mieć swoje dzieciństwo, czyli najpiękniejszy, beztroski czas....
Mówią że toksyczne matki nie istnieją, no tak mówią. To przeczytajcie tę książkę i zmienicie zdanie. Ile ta mała dziewczynka przechodzi aby spełnić marzenia matki niewiele osób wie. Polecam.
#WyzwanieLC2025
Mówią że toksyczne matki nie istnieją, no tak mówią. To przeczytajcie tę książkę i zmienicie zdanie. Ile ta mała dziewczynka przechodzi aby spełnić marzenia matki niewiele osób wie. Polecam.
#WyzwanieLC2025
Jeszcze chyba nigdy czytając książkę nie byłam tak zła na jej bohaterów, a szczególnie na Julię. Łukasza też winię, bo mógł bardziej zdecydowanie ukrócić te chore pomysły matki Karolinki. Jak przez swoje chore ambicje, brak jakichkolwiek pochwał matka zniszczyła całe dzieciństwo Karolinki. Dobrze że była babcia Maria, od której Karolinka doznała najwięcej miłości, czułości i zrozumienia. W końcówce książki Julia przeszła samą siebie, a miałam nadzieję, że coś zrozumiała. Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki i nie spodziewałam się że dostarczy mi tyle emocji. Polecam.
Jeszcze chyba nigdy czytając książkę nie byłam tak zła na jej bohaterów, a szczególnie na Julię. Łukasza też winię, bo mógł bardziej zdecydowanie ukrócić te chore pomysły matki Karolinki. Jak przez swoje chore ambicje, brak jakichkolwiek pochwał matka zniszczyła całe dzieciństwo Karolinki. Dobrze że była babcia Maria, od której Karolinka doznała najwięcej miłości, czułości...
Powieść, która powaliła mnie na kolana. Powinni przeczytać ją przede wszystkim rodzice, którzy chcieliby by dzieci realizowały ich niespełnione życiowe marzenia i stawały się kimś, kim nie chcą być. Rodzice ci okradają swoje dzieci z dzieciństwa, skazują na katorżniczą wręcz pracę, byle tylko zaspokoić chore ambicje. Nie, nie własne. Rodziców.
Bardzo często te chore ambicje są efektem domina tak jak w przypadku Julii.
Julia wyrastała w biedzie. Jej matka namawiana przez własną matkę do zamążpójścia za upatrzonego przez siebie kandydata, uległa presji i wyszła za mąż za rzeczonego narzeczonego. Trafiła jak kulą w płot, gdyż chłop zaraz po ślubie rzucił pracę i zaczął pić. Rodzina klepała skrajną biedę. Julia chodziła w używanych ubraniach i ciągle wstydziła się swego życia przed innymi. Z tego powodu nie miała przyjaciół.
To dlatego była taka ambitna. Kształciła się, pracowała, by móc się uczyć, wciąż chodziła niedospana, ale nie przestawała. Dążyła do perfekcji i pieniędzy. Wszystkie cele osiągnęła. Wyszła za mąż i wciąż pracowała i pracowała, pnąc się po szczeblach bankowej kariery.
Aż zaszła w ciążę. A gdy Karolina urodziła się, postanowiła że córka nigdy nie będzie borykać się z problemami, które jej dotyczyły w dzieciństwie.
Karolina musiała być najlepsza!!! We wszystkim, co zaplanowała jej Julia. Jak wiadomo lepsze jest wrogiem dobrego, a Karolina nigdy nie mogła być tylko dobra, gdyż ktoś przecież mógł być lepszy. Nie, nie mógł! Julia wymagała, żeby to Karolina była najlepsza. A jak nie była, to trzeba było zmienić dziedzinę.
Julia jest perfekcjonistką zapatrzoną w czubek własnego nosa, która lepiej od osób zainteresowanych wie, czego pragną. Łukasz - mąż Julki jest zbyt uległy i tylko sporadycznie potrafi walnąć pięścią w stół. Maria - mama Julki jest cudowną babcią i chyba jedyną osobą, która potrafi dotrzeć do wnuczki. Karolina goni reszkami sił, ale spełnia wymagania matki byle tylko zasłużyć na jej miłość.
Podsumowując, to taka prawdziwa historia o życiu z bohaterami pełnymi wad. Bardzo mocno polecam.
Powieść, która powaliła mnie na kolana. Powinni przeczytać ją przede wszystkim rodzice, którzy chcieliby by dzieci realizowały ich niespełnione życiowe marzenia i stawały się kimś, kim nie chcą być. Rodzice ci okradają swoje dzieci z dzieciństwa, skazują na katorżniczą wręcz pracę, byle tylko zaspokoić chore ambicje. Nie, nie własne. Rodziców.
Bardzo często te chore ambicje...
"Nigdy nie będziesz mną" to poruszająca opowieść o matce, Julii, która, wychowana w biedzie, stara się zapewnić córce Karolince życie, jakiego sama nigdy nie miała. Zdecydowana, by jej dziecko nie zaznało trudów jej dzieciństwa, Julka narzuca córce presję doskonałości – zapisuje ją na liczne zajęcia, stawiając wymagania, które przerastają dziewczynkę. Karolina, mimo licznych talentów, nie ma czasu na beztroską zabawę, a każda jej próba buntu napotyka opór matki. Julia nie dostrzega, że jej "troska" to nic innego jak przerost ambicji, który rani jej dziecko.
Książka skłania do refleksji nad granicami rodzicielskiej miłości i wychowania, zmuszając do zastanowienia się, czy w pogoni za sukcesem nie zatracamy tego, co w rodzicielstwie najważniejsze – bliskości, zrozumienia i wsparcia.
Książka przeczytana dzięki BT u Czytam dla przyjemności.
"Nigdy nie będziesz mną" to poruszająca opowieść o matce, Julii, która, wychowana w biedzie, stara się zapewnić córce Karolince życie, jakiego sama nigdy nie miała. Zdecydowana, by jej dziecko nie zaznało trudów jej dzieciństwa, Julka narzuca córce presję doskonałości – zapisuje ją na liczne zajęcia, stawiając wymagania, które przerastają dziewczynkę. Karolina, mimo...
Książka wobec której nie można przejść obojętnie. To obowiązkowa lektura dla rodziców.
Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Pomaga realizować jego marzenia i wspiera w rozwoju pasji.
Julia również pragnie dla swojej córki Karoliny, wszystkiego co najlepsze. Dobrą opiekę, dodatkowe zajęcia, wysoki poziom edukacji.
Czy Karolinka jest szczęśliwa?
Tego nie wiemy, bo nikt nie pyta jej o zdanie. Mało tego, nikt nie zapytał nawet o czym to dziecko marzy, co by chciała robić. Poznajemy stopniowo jej emocję i przeżycia.
Dziewczynka realizuje to co zaplanowała jej mama. Można powiedzieć, że realizuje chore ambicje matki. Oczywiście są momenty buntu że strony Karoliny, ale matka zupełnie tego nie zauważa. Chce by osiągnęła sukces, pnąc się po szczeblach kariery, nawet kosztem zdrowia dziecka.
Karolinka nie ma przyjaciół, nie ma czasu na zabawę. Żyje, życiem o którym od dzieciństwa marzyła jej mama, a którego sama zrealizować nie mogła.
Przykre jest to, iż wszystko obserwuje ojciec i babcia dziewczynki. Niby zwracają Julii uwagę, ale nie dążą do zatrzymania kobiety w jej działaniach.
Niestety dziecko to nie maszyna. To istota żywa, która pragnie miłości i ciepła. To dziecko, które czuję i rozumie. Ale jakimś dziwnym trafem, nikt tego nie zauważa.
Czytając tę historię, serce raz , za razem pękało mi, za każdą krzywdę, która została wyrządzona temu bezbronnemu dziecku.
Julia chciała, żeby Karolinka miała lepsze życie niż ona. Doprowadziła jednak do tego, że dziecko zasmakowało piekła na ziemii.
Kobieta nie widzi problemu. Nawet w tedy, gdy nagromadzone przez dziecko emocje, znajdują nagle ujście, ona nie rozumie tej sytuacji. Nie rozumie powagi sprawy. Raczej jest rozczarowana zachowaniem dziewczynki. Nie czuje się winna.
Ta książka daje do myślenia i miejmy nadzieję, że otworzy wielu osobą oczy.
Książkę miałam możliwość przeczytać w ramach booktour zorganizowanego przez dziewczyny z blogu @czytam_dla_przyjemności
"Nigdy nie będziesz mną " Anna M. Brengos
Książka wobec której nie można przejść obojętnie. To obowiązkowa lektura dla rodziców.
Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Pomaga realizować jego marzenia i wspiera w rozwoju pasji.
Julia również pragnie dla swojej córki Karoliny, wszystkiego co najlepsze. Dobrą opiekę, dodatkowe zajęcia, wysoki poziom...
Autorka stworzyła historię, która chwyta za serce i niesie nader jasny przekaz dla każdego rodzica. Szczęście dziecka zależy głównie od rodziców i tego jak jest ona przez nich postrzegane. Niekiedy chore ambicje rodziców, jeśli w porę nie zostaną przystopowane mogą doprowadzić do tragedii. Dzieci nie są robotami, są tylko dziećmi i mają prawo do zabawy, niestety jako rodzice często o tym zapominamy.
Niemały wpływ na zachowanie Julki z pewnością ma jej pochodzenie i dzieciństwo, jednak nie może to być wytłumaczeniem dla jej postępowania względem córki. Smutna i przerażająca w tej historii jest postawa ojca i babci dziewczynki, którzy nie reagują na zachowanie Julii i za ich cichym przyzwoleniem kobieta wciąż uskutecznia swoje plany nie biorąc pod uwagę uczuć dziecka. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, bo przecież tyle skrywanych emocji kiedyś musi wybuchnąć jednak najsmutniejsze jest to, że mimo tego co się wydarzyło Julka nie rozumie przyczyny zaistniałej sytuacji.
Za możliwość przeczytania historii Julii i Karolinki dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.
Autorka stworzyła historię, która chwyta za serce i niesie nader jasny przekaz dla każdego rodzica. Szczęście dziecka zależy głównie od rodziców i tego jak jest ona przez nich postrzegane. Niekiedy chore ambicje rodziców, jeśli w porę nie zostaną przystopowane mogą doprowadzić do tragedii. Dzieci nie są robotami, są tylko dziećmi i mają prawo do zabawy, niestety jako...
Książkę przeczytałam w ramach booktouru u #Czytamdlaprzyjemności.
Patrząc na okładkę tej książki nie spodziewałam się taaaakiego ładunku emocjonalnego, i tak świetnie oddanego problemu społecznego (że już o genialnie stworzonych postaciach nie wspomnę)...
Momentami ściskało mi serce, momentami - miałam ochotę "wyjąć" kogoś, z kart tej książki, i potelepać 🙈
Momentami, bałam się przekręcać kolejną stronę, i czekających tam emocji...
Tak, tę książkę powinien przeczytać każdy, a zwłaszcza każdy rodzic.
Ja jestem pod wielkim wrażeniem tej historii...i nigdy o niej nie zapomnę...
I jak dobrze, że to było moje pierwsze spotkanie z Autorką (bo cieszę się na samą myśl, że mam jeszcze pozycje do nadrobienia).
Książkę przeczytałam w ramach booktouru u #Czytamdlaprzyjemności.
Patrząc na okładkę tej książki nie spodziewałam się taaaakiego ładunku emocjonalnego, i tak świetnie oddanego problemu społecznego (że już o genialnie stworzonych postaciach nie wspomnę)...
Momentami ściskało mi serce, momentami - miałam ochotę "wyjąć" kogoś, z kart tej książki, i potelepać 🙈
Momentami,...
Książka skojarzyła mi się ze studium przypadku. Na początku w skrócie przedstawione są dzieje Julii jako dziecka, później jako matki, która chciała zapewnić swojemu dziecku wszystko to, czego jej brakowało w dzieciństwie, ale tak bardzo się w tym zapędziła, że nie zauważyła, że zaczęła krzywdzić córkę. Oprócz tego, że szkoda mi było jej córeczki, było mi żal przede wszystkim Julii. Nie miała łatwego dzieciństwa, do wszystkiego musiała dojść sama. I ambitnie spełniała wszystkie swoje plany. Mimo tego, że miała męża, a do pomocy przy dziecku babcię, nie miała prawdziwe kochającej osoby, która powiedziałaby "dość", przytuliła i powiedziała, że już nie musi tak pędzić za lepszym jutrem, zapewniła pomoc terapeuty. Matka w dzieciństwie nie umiała pochwalić Julii, ale dla jej dziecka nagle stała się cudowną, kochającą i wspierającą babcią. Mąż wydawał się rozsądny, dający oparcie, ale miał za mało siły, żeby pomóc swoim dwóm najukochańszym kobietom.
W końcu przyszedł moment krytyczny, dziecko nie wytrzymało. Nie zdziwiła mnie reakcja Julii, bo nie umiała inaczej, nie została nauczona, nie miała wsparcia. Zaskoczona zostałam tym, że to nie dało do myślenia ojcu i babci dziecka. Bo tu nie chodziło tylko o pomoc małej Karolinie, ale także, a może przede wszystkim jej mamie.
Książka pokazuje jak bardzo dzieciństwo wpływa na całe późniejsze życie, że z miłością można przedobrzyć, a miłość do dziecka i chęć zapewnienia mu wszystkiego może się przeobrazić w ślepe dążenie do doskonałości.
Na okładce jest wpis o tym, że to książka obowiązkowa dla każdego rodzica. Moim zdaniem nie dlatego, żeby pokazać jak łatwo się można zapędzić w wychowywaniu wyjątkowego dziecka, ale żeby uświadomić rodzicom, że to od nich zależy przyszłość dziecka. I nie chodzi o dodatkowe zajęcia, o pieniądze i atrakcje, ale o zwykłą rozmowę, akceptację, pochwałę, przytulenie i wsparcie.
Książkę przeczytałam w ramach Book Tour, dzięki Dziewczynom z bloga Czytam Dla Przyjemności.
Książka skojarzyła mi się ze studium przypadku. Na początku w skrócie przedstawione są dzieje Julii jako dziecka, później jako matki, która chciała zapewnić swojemu dziecku wszystko to, czego jej brakowało w dzieciństwie, ale tak bardzo się w tym zapędziła, że nie zauważyła, że zaczęła krzywdzić córkę. Oprócz tego, że szkoda mi było jej córeczki, było mi żal przede...
Historia rodziny 2+1. Dziewczyna z ambicjami, która chce wyrwać się z biedy. Dzięki samozaparciu pnie się po kolejnych szczeblach kariery. Spotyka tego jedynego I zakłada rodzinę. Po pewnym czasie pojawia się dziecko, co wymusza na rodzicach zmiane planów. Matka, która pochodzi z biednej rodziny, postanawia że jej dziecko będzie miało wszystko, co najlepsze. Poza tym, gdy tylko pojawia się możliwość, zapisuje córkę na dodatkowe zajęcia. Karolina jeździ na łyżwach, gra na pianinie, gra w tenisa, ale nie ma kolegów I koleżanek, nie ma czasu na zabawę, a chodzi do podstawówki. Mama jest bardzo wymagająca, nigdy nie chwali córki, bo uważa, że stać ją na więcej. Najgorszą zmorą dziewczynki jest granie na pianinie. Niestety dla matki jest to priorytet, ponieważ daje jej dobre miejsce w elitarnym szeregu. Czy matka zobaczy w końcu swoje błędy? Czy jest zdolna do bezwarunkowej miłości?
Książka, która powinien przeczytać każdy rodzic.
Książkę przeczytałam dzięki Book Tour u Czytam dla przyjemności.
Polecam.
Historia rodziny 2+1. Dziewczyna z ambicjami, która chce wyrwać się z biedy. Dzięki samozaparciu pnie się po kolejnych szczeblach kariery. Spotyka tego jedynego I zakłada rodzinę. Po pewnym czasie pojawia się dziecko, co wymusza na rodzicach zmiane planów. Matka, która pochodzi z biednej rodziny, postanawia że jej dziecko będzie miało wszystko, co najlepsze. Poza tym, gdy...
Książkę przeczytałam dzięki BookTour. Poruszająca a momentami przerażająca opowieść o losach Karolinki, której matka usilnie stara się sprawić aby córka nie zaznała nigdy biedy ani upokorzenia. Julia mama Karoliny dorastała w biednym domu i całe życie walczyła o lepszy los dla siebie a później dla swojej córki. Zapomniała tylko że dziecko to nie robot i nie da się go zaprogramować żeby było najlepsze we wszystkim. Presja, przemęczenie, brak zadowolenia matki z jej osiągnięć sprawiają że Karolinka ma dość. Chociaż jej NIE nigdy nie było wysłuchane, tym razem nie jest w stanie sprostać wyzwaniu i mówi NIE stanowczo o nieodwołalnie.
Historia o pokrętnym rozumieniu rodzicielskiej troski i wspieraniu w dążeniu do sukcesu i marzeń.
Polecam wszystkim, nie tylko rodzicom.
Książkę przeczytałam dzięki BookTour. Poruszająca a momentami przerażająca opowieść o losach Karolinki, której matka usilnie stara się sprawić aby córka nie zaznała nigdy biedy ani upokorzenia. Julia mama Karoliny dorastała w biednym domu i całe życie walczyła o lepszy los dla siebie a później dla swojej córki. Zapomniała tylko że dziecko to nie robot i nie da się go...
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Nigdy nie będziesz mną" autorstwa Anny M. Brengos. To poruszająca powieść obyczajowa, która pokazuje, jak wiele szkód mogą wyrządzić ambicje przekładane na innych. To naprawdę wartościowa książka, która skłania do wielu refleksji.
Bardzo podobało mi się nakreślenie wszystkich bohaterów przez autorkę, która bardzo dobrze wykreowała ich charaktery, dzięki temu miałam okazję dobrze ich poznać.
Powieść napisana jest prostym językiem, co sprawia, że brnie się przez nią błyskawicznie, a fabuła jest tak ciekawa, że ciężko jest oderwać się od książki.
Autorka skupiła się na pokazaniu nam, że miłość do bliskich musi mieć swoje granice. Wiadomo, że każdy chce dla swoich dzieci jak najlepiej i dąży do tego, by niczego im nie brakowało. Często chcemy, by nasze dziecko było najlepsze, ale trzeba znać umiar i możliwości naszych pociech. Nasza bohaterka, Julia ma mądrą córkę, Karolinę i wie, że stać ją na wiele. Niestety zapomniała, że to tylko dziecko stawiając jej coraz większe wymagania i odbierając jej radość z dzieciństwa.
Ojciec Karoliny niestety też się pogubił i chociaż widział co się dzieje nie reagował tak jak powinien, co przyznam szczerze, że mnie irytowało. Jedynym wsparciem była babcia, która starała się wspierać wnuczkę jak tylko mogła.
Książka, którą naprawdę warto przeczytać. Bardzo mi się podobała, a zakończenie doprowadziło mnie do łez. Jest to powieść otwierająca oczy nadgorliwym rodzicom, którzy może nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że nadmierne wymogi w obec dzieci mogą doprowadzić do tragedii. Polecam!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Nigdy nie będziesz mną" autorstwa Anny M. Brengos. To poruszająca powieść obyczajowa, która pokazuje, jak wiele szkód mogą wyrządzić ambicje przekładane na innych. To naprawdę wartościowa książka, która skłania do wielu refleksji.
Bardzo podobało mi się nakreślenie wszystkich bohaterów przez autorkę, która bardzo dobrze...
📚Tytuł: „Nigdy nie będziesz mną”
🖋️Autor: Anna M. Brengos
📖Ilość stron: 272
🏢 Wydawnictwo: @luckywydawnictwo
„Julka, do której wciąż nie docierało, co się naprawdę wydarzyło, rozłożyła ręce w bezradnym geście.
Dziecko, ale dlaczego ?”.
👧🏼Julka, córka woźnej i alkoholika, zawsze musiała walczyć o swoje. Gnębiona w podstawówce i szkole średniej wreszcie ciut wybiła się na studiach. To właśnie na uczelni upatrzyła sobie Łukasza. Chłopak spokojny i ciut wycofany, z dobrego bogatego domu, był idealnym kandydatem na męża. Młodzi po ślubie planowali przeprowadzkę do nowego, ale tu nastąpiła radykalna zmiana. Julka była w ciąży.
Pojawienie się na świecie małej Karolinki zmienia życie młodych rodziców. Od tej pory czytelnik z dnia na dzień poznaje relacje matki z córką. Począwszy od nadopiekuńczości po wstrętną manipulację. Poznajemy okres życia Karolinki do klasy komunijnej. Splot wydarzeń związanych z organizacją przyjęcia przesądza o zakończeniu książki.
👧🏼”Nigdy nie będziesz mną”
Emocjonująca lektura. Czytając o codziennych rodzinnych sprawach Julki i jej męża Łukasza, miałam wrażenie, że zaraz wydarzy się coś złego.
Autorka mistrzowsko buduje atmosferę domu, w którym przyszło mieszkać małej Karolince. Córka całe dnie ma zorganizowane przez matkę, która zarzuca ją obowiązkami ponad siły. Gnębi dziewczynkę na każdym kroku, każe, krytykuje. Jest bezlitosna w swoich wypowiedziach. Czasem w obronie dziecka staje ojciec, ale Julka tak potrafi obrócić kota ogonem, że i tak stawia na swoim. Jedyną przyjaciółką małej dziewczynki jest jej babcia Maria, matka Julki. Kobieta opiekuńcza i wspierająca dziecko na każdym kroku.
Do czego doprowadzi bezduszność matki, przekonacie się sami.
👧🏼To nie jest łatwa książka. Zmusza do zastanowienia się nad sobą i swoimi zachowaniami w stosunku do własnych dzieci. Czytasz i zadajesz sobie pytanie, czy w którymś momencie nie byłaś „Julią”, czy zawsze miałaś czas wysłuchać swoje dziecko, okazać mu wsparcie, pochwalić i ucałować na dobranoc.
Wydawca się nie pomylił, umieszczając na okładce książki zdanie:
„LEKTURA OBOWIĄZKOWA DLA WSZYSTKICH RODZICÓW”
Podpisuję się pod tym.
Współpraca:
@luckywydawnictwo
📚Tytuł: „Nigdy nie będziesz mną”
🖋️Autor: Anna M. Brengos
📖Ilość stron: 272
🏢 Wydawnictwo: @luckywydawnictwo
„Julka, do której wciąż nie docierało, co się naprawdę wydarzyło, rozłożyła ręce w bezradnym geście.
Dziecko, ale dlaczego ?”.
👧🏼Julka, córka woźnej i alkoholika, zawsze musiała walczyć o swoje. Gnębiona w podstawówce i szkole średniej wreszcie ciut wybiła się na...
Julka jest córką woźnej i mężczyzny nadużywającego alkoholu. Dziewczyna od zawsze marzy aby jej życie w przyszłości wyglądało inaczej. Z pomocą przychodzi jej ciotka, która pomaga podjąć dobrą decyzję przy wyborze dalszej nauki i późniejszej kariery zawodowej. Julia bardzo ciężko pracuje na swój status. Gdy kobieta zachodzi w ciążę, wie jedno, zrobi wszystko aby jej dziecko nie cierpiało biedy. Karolinka gdy podrośnie, idzie do przedszkola z mnóstwem ciekawych zajęć. W wieku szkolnym chodzi na tenisa, jeździ na łyżwach oraz gra na instrumencie. Julia zapomina tylko o jednym, dziecko po prostu chce się bawić, a nie mieć mnóstwo zdjęć, obowiązków i presji. Czy Julia zrozumie czego tak naprawdę chce jej córka?
Prezentowana książka jest bardzo ciekawa i dająca do myślenia. Szczerze ją polecam 👍
#współpracarecenzencka
"Nigdy nie będziesz mną", autor: Anna M.Brengos
Julka jest córką woźnej i mężczyzny nadużywającego alkoholu. Dziewczyna od zawsze marzy aby jej życie w przyszłości wyglądało inaczej. Z pomocą przychodzi jej ciotka, która pomaga podjąć dobrą decyzję przy wyborze dalszej nauki i późniejszej kariery zawodowej. Julia bardzo ciężko pracuje na swój status. Gdy kobieta zachodzi w...
Piętno wstydu ciągnęło się za nią jak zły sen.
Nie mogła mieć tego czego chciała.
Własne pragnienia przelała na potrzeby dziecka.
Nie takiego życia chciała dla siebie jej matka.
Nie takiego życia chciała ona dla siebie samej.
Nie takiego życia chciała dla swojej córki.
Nie takiego życia chciała jej córka.
Historia kołem się toczy.
Dlaczego żadna kobieta w ich rodzie nie mogła być szczęśliwa?
Julka dorastała w biedzie. Było jej ciężko i wstydziła się wielu rzeczy. Postanowiła więc zawalczyć sama o siebie i swoją przyszłość. Jej determinacja była ogromna i w końcu zdobyła to czego pragnęła. Jednak z przyjściem na świat Karoliny wszystko staje na głowie. Julka nie chce, aby jej córka czuła się tak, jak ona się kiedyś czuła. Chce jej tego wszystkiego oszczędzić i pragnie, aby córka miała w życiu to, czego sama nie miała. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że przestała patrzeć na to, jakie potrzeby ma jej córka i jaką presję na niej wywiera.
Autorka opisała historię smutną, ale jak najbardziej prawdziwą. To jest historia wielu ludzi. Wyszli z biedy i próbują zmienić los ich rodziny. Jednak nie ma w tym przestrzeni na dziecko. Na jego pragnienia, na jego wolność.
Spełnianie swoich marzeń kosztem dziecka jeszcze nigdy nie wyszło nikomu na dobre 🤷🏻♀️
Polecam wszystkim rodzicom 😁
Piętno wstydu ciągnęło się za nią jak zły sen.
Nie mogła mieć tego czego chciała.
Własne pragnienia przelała na potrzeby dziecka.
Nie takiego życia chciała dla siebie jej matka.
Nie takiego życia chciała ona dla siebie samej.
Nie takiego życia chciała dla swojej córki.
Nie takiego życia chciała jej córka.
Historia kołem się toczy.
Dlaczego żadna kobieta w ich rodzie nie...
Cześć, kochani dziś przychodzę do was z książką „Nigdy nie będziesz mną”.
Jest to nieszablonowa fabuła warta uwagi.
Pióra autorki wcześniej nie miałam okazji poznać. Książkę czytało mi się bardzo szybko i z wielką ciekawością. Historia Julii i jej córki Karoliny.
Autorka przedstawia pierwsze życie Julki, a następnie jej córki Karolinki zaplanowane idealnie od początku do końca przez jej matkę.
Julia wyrastała w biedzie z matką woźną i ojcem alkoholikiem. Zdobyła wykształcenie i dobrą pracę. Wyszła za mąż i szybko urodziła córkę.
Teraz ona pragnie dla córki idealnego dzieciństwo takiego, którego ona nie miała.
Co to będzie oznaczać dla Karoliny?
Jest to historia o matce i córce. Julia swoje niespełnione ambicje chciała zrealizować w życiu córki Karoliny koszem jej szczęścia, a nawet i zdrowia.
Czy Julia zaakceptuje wybory córki?
Jak się potoczy ich życie?
Nie będę ukrywać, że bardzo irytowała mnie Julia swoim zachowaniem. Gnębienie i krytykowanie córki przez matkę zaczęło być chorą obsesją. Jula swoje kompleksy z dzieciństwa zaczęła wyłapywać również w swojej córce i za wszelką cenę nie chciała „żeby jej córka była nią” w przyszłości. Organizowała córce jej każdy wolny czas, aby ta mogła, się rozwijać dziewczynka zaś na beztroskie dzieciństwo nie miała co liczyć. Miałam ochotę chwilami potrząsnąć Julią, żeby się ogarnęła.
Natomiast bardzo podobała mi się postawa Łukasza ojca Karolki. Jest mężczyzną twardo stąpającym po ziemi i trzeźwo myślącym.
Przyznaje, że momentami było mi szkoda Karolinki i tego, czego musiała przeżywać z rąk matki. Jednak szybko dziewczynka pozbawiona beztroski zaczyna się buntować, kiedy za każdym razem miała podcinane skrzydła przez matkę.
Najbardziej podobała mi się relacja Karolinki i babci Marii. Była dla niej najlepszą babcią, pod słońcem zawsze ją wspierała i mogła na nią liczyć w każdej sytuacji.
Jest to na pewno książka, która skłania nas do refleksji i myślę, że jest to „obowiązkowa lektura dla każdego rodzica”.
Gorąco wam polecam. ❤️
⭐ 8 /10
🩵⛸️ RECENZJA ⛸️🩵
Cześć, kochani dziś przychodzę do was z książką „Nigdy nie będziesz mną”.
Jest to nieszablonowa fabuła warta uwagi.
Pióra autorki wcześniej nie miałam okazji poznać. Książkę czytało mi się bardzo szybko i z wielką ciekawością. Historia Julii i jej córki Karoliny.
Autorka przedstawia pierwsze życie Julki, a następnie jej córki Karolinki zaplanowane idealnie...
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinni przeczytać wszyscy rodzice.
Piękna okładka na której lśnią gwiazdy wokół dziewczyki, która według matki powinna być jedną z nich.
Julia od dziecka nie zaznała żadnych luksusów lecz biedy, która ciągnęła się za nią przez lata. Nie miała pięknych ubrań, butów, tylko ojca pijaka i zaradną mamę robiącą wszystko, aby przeżyć. Ta bieda w której żyła ukształtowała jej charakter i pewne postanowienie.
Szła do przodu zdobywając wykształcenie, pracę i lepsze zarobki. Poznała swojego przyszłego męża i urodziła piękną córeczkę, której już od najmłodszych lat pozbawiła dziecinstwa.
Pragnęła aby jej córeczka Karolinka nigdy nie przeżywała tego co ona. Próbując sterować życiem dziecka nie wie jeszcze, że zachowanie to będzie pomału niszczyło nie tylko psychikę dziecka, ale także i zdrowie. Dobrze, że Karolcia ma kochającą babcię, w której ramionach znajdzie pomoc i pocieszenie.
Powieść ta pokazuje jak rodzice w przesądna troskę o własne dziecko i próbą podejmowania nie przemyślanych decyzji, może doprowadzić do jego zniszczenia.
Ambicja i upór Julki zamiast do doskonałości doprowadzała dziecko do łez i wpadania w coraz większy dół, oraz niemoc. Nie tędy droga, ponieważ każde dziecko potrzebuje dzieciństwa i towarzystwa rówieśników. Karolcia była tego pozbawiona dzięki mamie, która stawiała coraz wyższe poprzeczki nie do przeskoczenia.
Piękna a zarazem smutna powieść w której tak naprawdę cierpiały zarówno Julka i Karolcia.
Julka niedostatek i biedę a Karolcia przez chorą ambicję mamy.
Powieść ta powinna być przykładem, aby nie podejmować pochopnie decyzji w którym kierunku powinno iść dziecko bo można mu tym zniszczyć życie. Wszystko ma swój czas i takie decyzję powinno podejmować się wspólnie z dzieckiem, rozmawiając i dać mu szansę się wypowiedzieć.
Powieść podobała mi się i polecam bardzo !!!
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinni przeczytać wszyscy rodzice.
Piękna okładka na której lśnią gwiazdy wokół dziewczyki, która według matki powinna być jedną z nich.
Julia od dziecka nie zaznała żadnych luksusów lecz biedy, która ciągnęła się za nią przez lata. Nie miała pięknych ubrań, butów, tylko ojca pijaka i zaradną mamę robiącą wszystko, aby przeżyć. Ta...
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromny wpływ na psychikę dziecka ma środowisko rodzinne, a w szczególności relacje z rodzicami. Historia Julii i Karoliny udowadnia, że dzieciństwo pozbawione ciepła oraz poczucia bezpieczeństwa zostawia ślady, które trudno wymazać nawet w dorosłym życiu.
Julka do wszystkiego doszła sama - ciężką pracą i wyrzeczeniami. Córka woźnej, która zawsze o wszystkim wiedziała pierwsza. Nie chciała być taka jak matka, bez wykształcenia, bez marzeń. Koleżanki i koledzy nie chcieli się z nią kumplować, bo o wszystkim pewnie powie matce a matka doniesie dyrektorce. Tak Marysia - mama Julki pracowała w szkole jako woźna. Wyszła za mąż za pijaka. Ona też miała kiedyś marzenia. Ciekawa jestem, czy kiedykolwiek jej o nich opowiedziała? Nam czytelnikom tak, ale czy córce? Po marzeniach nic nie zostało, ponieważ Maria uległa apodyktycznej i bardzo przekonującej matce. Przekonała ona córkę, że powinna wyjść za mąż. I niestety została żoną Sławka ojca Julki. Mąż zaczął pić, stracił prawo jazdy a ona zrezygnowała z marzeń. Teraz to ona musi opłacić rachunki, mieć co jeść oraz zabezpieczyć byt swój i córki.
Julka była najlepsza w Liceum, dostała się na dzienne studia ekonomiczne. Zaczęła pracować w barze. Wśród ludzi, z którymi pracowała odzyskała pewność siebie oraz powolutku wyzbywała się kompleksów. Poznała Łukasza a raczej złapała go w swoją sieć. Pobrali się. Osiągnęła kolejny cel i wyznaczyła następny… i następny. Praca, dom, zdobywanie kolejnych szczytów kariery… i ciąża.
Po narodzinach córki Karoliny, obiecała jej, że nigdy nie będzie taka jak ona, że nigdy jej niczego nie zabraknie. Julka z dnia na dzień wymyślała plan jak pokierować rozwojem i karierą córki, żeby nigdy nie była taka jak ona (basen, łyżwy, tańce, tenis, gra na klawiszach). Dziecko musi!!! mieć obowiązki. Wymagano od niej wyników w nauce, w sporcie, w muzyce, a poza tym aby się nie grabiła, ładnie mówiła i wyglądała (operacja uszu). Wywiera presję na córkę. Jeśli, chcesz coś osiągnąć musisz być najlepsza. Karolina spotyka się z odrzuceniem ze strony matki, nie ma współczucia, pocieszenia. Zachowanie matki wpływa na zachowanie córki, powoli staje się taka jak ona a przecież miała nie być…. wyalienowana, samotna, odmieniec bez koleżanek.
Ambicje Julii wpłynęły nie tylko na samopoczucie psychiczne ale również fizyczne dziewczynki. Ćwiczyła, dużo ćwiczyła, aby doścignąć a nie przepraszam prześcignąć koleżanki. Ból, cierpienie, łzy, mimo, że czegoś nie chciała to jednak chciała, bo tego od niej oczekiwano.
Dokładnie tak jak napisała autorka na okładce “Lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców”, a w szczególności dla mam. Książka o tym jak ambicje matki zabijają marzenia córki, zabijają jej poczucie wartości i bezpieczeństwa. Karo wychowuje się w domu, w którym dominuje chłód emocjonalny, przemoc psychiczna i brak wsparcia. Matka jest apodyktyczna, skupiona na pozorach oraz własnych ambicjach, nie licząc się z uczuciami córki. Ojciec natomiast pozostaje bierny, nie reaguje i nie broni dziecka, co pogłębia poczucie osamotnienia dziecka. Dlaczego Łukasz nie protestował, dlaczego nie krzyknął, wrzasnął? Nie wiem. No dobra… próbował, ale nikt go nie chciał słuchać.
Karolina czuje się niewystarczająca, krytykowana i porównywana, co prowadzi do niskiego poczucia własnej wartości oraz problemów emocjonalnych. Wystraszone, samotne dziecko, ciężka praca a miała tylko 7 lat. Kiedy się skarżyła, że jest zmęczona, boli ją głowa, brzuch, miała brać się w garść i ćwiczyć dalej. Była wykończona, posiniaczona, wszyscy to widzieli tylko nie Julka. Nie matka.
Okazało się, że Karolina nie umie przegrywać. Przegrana przejawiała się atakiem agresji, krzykami, płaczem, i obrażaniem się. Kto z nią wygrał stawał się jej wrogiem. Zabawa stawała się polem walki między Julką a Karoliną. Matka bezlitośnie rywalizowała z córką na śmierć i życie, niestety matka była w tym bezlitosna. Z czasem zobojętniała na to co robiła z nią matka, gdzie ją popchnięto tam poszła. Czarę goryczy przelał prezent na komunię… pianino zamiast roweru. Pianino, zamiast upragnionego, wytęsknionego roweru. Prezent idealny dla matki ale nie dla córki. W tym momencie wszystko w Karolinie pękło, wyrzuciła z siebie całą złość, cierpienie, ból…. zaczęła wołać o pomoc, zadając sobie ból, krzycząc jak zranione zwierzę. A Julka jak to Julka nic z tego nie zrozumiała. Co musiałoby się stać, aby dostrzegła, że niszczy swoje dziecko. Niszczy słowami.
Autorka bardzo realistycznie ukazuje konsekwencje takiego wychowania: zaburzenia odżywiania, samookaleczanie, lęk, depresję i trudności w budowaniu relacji. Karo nie potrafi odnaleźć się wśród rówieśników, czuje się gorsza i niezrozumiana. Szkoła zamiast być bezpiecznym miejscem, staje się kolejną przestrzenią presji i oceniania. Dziewczyna zmaga się z bólem psychicznym i fizycznym, który często jest bagatelizowany przez dorosłych.
Jednocześnie książka pokazuje, jak silna potrafi być potrzeba miłości i akceptacji. Karolina pragnie normalności, spokoju i bycia sobą, a nie spełniania cudzych oczekiwań. Jej historia skłania do refleksji nad tym, jak wielką odpowiedzialność ponoszą rodzice oraz jak ważne jest reagowanie na cierpienie dziecka. Tytułowe słowa „nigdy nie będziesz mną” podkreślają walkę o własną tożsamość i prawo do decydowania o sobie.
To bardzo ważna i potrzebna książka, szczególnie dla młodych ludzi, ale także dla dorosłych. Zmusza do zastanowienia się nad granicami rodzicielskiej kontroli, znaczeniem empatii oraz konsekwencjami przemocy emocjonalnej. Mimo, że jest to lektura trudna i momentami bolesna, niesie ze sobą ważne przesłanie: każde dziecko zasługuje na miłość, zrozumienie i bezpieczne dzieciństwo. POLECAM!!!
Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
Ogromny wpływ na psychikę dziecka ma środowisko rodzinne, a w szczególności relacje z rodzicami. Historia Julii i Karoliny udowadnia, że dzieciństwo pozbawione ciepła oraz poczucia bezpieczeństwa zostawia ślady, które trudno wymazać nawet w dorosłym życiu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulka do wszystkiego doszła sama - ciężką pracą i wyrzeczeniami. Córka woźnej, która zawsze o wszystkim wiedziała...
Julia pochodziła z domu, w którym się nie przelewało. Ojciec ciągle pochylony nad trunkami wysokoprocentowymi. Matka urobiona po pachy, aby zapewnić byt rodzinie. Stare ubrania donaszane po kimś, finansowe ograniczenia i bycie pośmiewiskiem innych. Tak wyglądało jej dzieciństwo. To dzięki swojej determinacji i pracy spełniła swoje marzenia i stała się kimś. Dla swojej córki pragnęła innego życia. Chciała dać jej przysłowiową gwiazdkę z nieba. Jednak gdzieś się zagubiła. Do czego to doprowadziło? Przekonacie się sięgając po książkę.
A sięgnąć i przeczytać tę książkę powinien każdy rodzic. Rodzice często mają swoje wyobrażenia odnośnie potomstwa. Wychowując swoje dzieci, chcą tak naprawdę spełnić swoje marzenia, takie którym im się z różnych względów nie udało spełnić. Zapominają, że ich dzieci to zupełnie odrębne jednostki, które mają swoje charaktery, pragnienia czy oczekiwania od życia. A pragnienia rodziców często kłócą się z tym czego chcą ich dzieci.
Książka "Nigdy nie będziesz mną" to powieść, która sprowadza na ziemię. To historia o rodzicielskiej miłości, która przekracza granice, o próbie narzucenia swojego zdania, o nieliczeniu się z nikim i z niczym. To przede wszystkim fenomenalny psychologiczny portret matki, która w osobie swojej córki pragnie zrealizować swoje marzenia i przekracza pewne granice. To także portret ojca, który nie potrafi powiedzieć "stop"i dziecka, stłamszonego, stającego się bezwolną marionetką.
Jednym słowem to bardzo interesująca historia o życiu. Polecam 😊
Julia pochodziła z domu, w którym się nie przelewało. Ojciec ciągle pochylony nad trunkami wysokoprocentowymi. Matka urobiona po pachy, aby zapewnić byt rodzinie. Stare ubrania donaszane po kimś, finansowe ograniczenia i bycie pośmiewiskiem innych. Tak wyglądało jej dzieciństwo. To dzięki swojej determinacji i pracy spełniła swoje marzenia i stała się kimś. Dla swojej córki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli jeszcze w Wasze ręce nie trafiła książka "Nigdy nie będziesz mną", to szybko to nadróbcie. Na mnie ta powieść zrobiła ogromne wrażenie. Wstrząsnęła mną, dostarczyła emocji i długo jej nie zapomnę.
Poznajemy Julkę pochodzącą z biednej rodziny - matkę pracującą na dwa etaty i ojca alkoholika. Dziewczyna czuje się niechciana i niekochana, towarzyszy jej poczucie wstydu, że pochodzi z takiej rodziny, mimo to nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, dobrą pracę oraz przekonanie, że jej córka nigdy nie będzie jak ona. Wszystko będzie miała najlepsze, a sukces jest jej pisany. Tylko że nie wie, jak wielką krzywdę wyrządza Karolinie. Dziewczyna nie ma dzieciństwa, koleżanek, przyjaciół.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
Czas... jak mało poświęcamy go naszym dzieciom. Czy zdajemy sobie z tego sprawę? Czy w pędzącym świecie, pogoni za pieniądzem, karierą i sukcesem jest miejsce na wychowywanie dzieci? Po co się na nie decydujemy, jeśli później nie mamy dla nich wystarczająco dużo uwagi? Serwujemy naszym pociechom samotność (gdzie czyhają na nie różne pułapki), a wszelkie niedostatki rekompensujemy pieniądzem. Czy tego od nas oczekują? Czy tak powinno wyglądać odpowiedzialne rodzicielstwo?
Jest też inny rodzaj rodzica. Oni "inwestują" w swoje dzieci, by te spełniły ich własne niezrealizowane plany i marzenia. Traktując je przedmiotowo, dążą do osiągnięcia celu. Nie pytają, czego one tak naprawdę chcą, pragną.
Te dwa odmienne modele wychowania łączy brak zrozumienia, akceptacji, pochwały i wsparcia. Anna M. Brengos pokazuje, że nie ma tu miejsca na ciepłe relacje i miłość. Dzieci oczekują od nas słowa, że jesteśmy z nich dumni.
Mimo iż w jakiś sposób rozumiałam Julię (dzięki szczegółom dzieciństwa kobiety), to jej postawa była dla mnie nie do przyjęcia. Karolinki było mi tak strasznie szkoda. Dziewczynka miała odebrane dzieciństwo, nie mogła wyrażać własnego zdania, czy tak zwyczajnie być sobą. Była marionetką w rękach rodziców. Presja, wyrzeczenia, nakazy, zakazy, manipulacja, cierpienie - to codzienność Karolinki.
"(…) jeśli się kogoś kocha, to trzeba mu dać wolność."
"Nigdy nie będziesz mną" to przejmujący obraz rodzica, który chce jak najlepiej, a i tak krzywdzi dziecko. To doskonały przykład tego, jakie konsekwencje wynikają z przenoszenia chorych ambicji na dzieci. Czy matka dostrzeże w końcu swoje błędy? Czy może dać córce bezwarunkową miłość? Polecam przeczytać tę książkę każdemu rodzicowi!
Jeśli jeszcze w Wasze ręce nie trafiła książka "Nigdy nie będziesz mną", to szybko to nadróbcie. Na mnie ta powieść zrobiła ogromne wrażenie. Wstrząsnęła mną, dostarczyła emocji i długo jej nie zapomnę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy Julkę pochodzącą z biednej rodziny - matkę pracującą na dwa etaty i ojca alkoholika. Dziewczyna czuje się niechciana i niekochana, towarzyszy jej poczucie wstydu,...
Powieść wstrząsnęła mną do głębi i jestem pewna, że nigdy jej nie zapomnę. W dzisiejszym świecie który pędzi na łeb na szyję do przodu zdarzają się sytuacje w których rodzicom brakuje czasu dla swoich pociech. Te wychowują się same, wśród rówieśników, albo też on-line a pustkę wypełnia wręczany pieniądz jako rekompensata. Z czasem schodzą na złą drogę i źle kończą.
Inni zaś rodzice "inwestują" w swoje dzieci i starają się wznieść je na szczyt, tak aby odniosły w życiu ogromny sukces. Nie pytają czego tak naprawdę ich pociechy chcą i czego pragną w swoim życiu.
W jednym i drugim przypadku brakuje akceptacji, zrozumienia, ale przede wszystkim ciepła i miłości.
Są za to niezrealizowane plany, zamierzenia i marzenia rodziców, które mają się zrealizować w nowym pokoleniu. Dzieci są zwykłym narzędziem i są traktowane przedmiotowo.
W książce "Nigdy nie będziesz mną" Julia wychowuje się w biednej, dysfunkcyjnej rodzinie. Matka robi wszystko by zapewnić byt swojej córce, ta jednak wstydzi się jej i nie potrafi docenić poświęcenia.
Obiecuje sobie solennie, że gdy dorośnie jej życie będzie przedstawiać się zupełnie inaczej.
Wspólne życie układa sobie z kolegą ze studiów, który jest dla niej bardzo dobry, to człowiek mądry i nad wyraz spokojny. Julia zachodzi w nieplanowaną ciążę, młodzi muszą zreorganizować swoje życie.
Kobieta zaczyna planować życie dla swojego dziecka.
Z biegiem czasu poprzeczka którą stawia córce Karolinie zaczyna być coraz wyższa. Dziewczynka ledwo daje radę sprostać wymaganiom matki, która cały czas zastrzega, że dziecko nigdy nie będzie nią. Będzie miało życie, którego jej rodzicielka życzyła sobie dla samej siebie. Uważa, że jej córka będzie zawsze pierwsza, najlepsza, oczywiście nastawiona na sukces.
Pytanie tylko brzmi: gdzie w tym wszystkim jest sama zainteresowana? W amoku i pędzie po karierę i sukces Julka zapomniała o tym co najważniejsze: o dzieciństwie swojej córki, jej sprawach i zainteresowaniach, koleżankach i kolegach, wreszcie jej zdaniu i opinii. Najbardziej jednak mnie rozdrażniła bierność męża Julii, a ojca Karoliny. Jako mężczyzna, glowa rodziny, wreszcie mąż i ojciec powinien większą baczność i zainteresowanie okazać nie tylko żonie, ale i krzywdzonej córce, która została na jego oczach zamknięta w złotej klatce. Nie miała wolności i okazji by być po prostu sobą, z wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Polecam dla każdego realnego, jak i potencjalnego rodzica. Cieszę się, że w porę udało się zapobiec ogromnej tragedii, choć było naprawdę blisko. Przeczytajcie sami! Książkę przeczytałam dzięki Book Tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności za co bardzo serdecznie dziękuję.
Powieść wstrząsnęła mną do głębi i jestem pewna, że nigdy jej nie zapomnę. W dzisiejszym świecie który pędzi na łeb na szyję do przodu zdarzają się sytuacje w których rodzicom brakuje czasu dla swoich pociech. Te wychowują się same, wśród rówieśników, albo też on-line a pustkę wypełnia wręczany pieniądz jako rekompensata. Z czasem schodzą na złą drogę i źle kończą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInni zaś...
Świetna lektura dla ambitnych rodziców.
Świetna lektura dla ambitnych rodziców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka zostanie w mojej głowie jeszcze bardzo długo.
Na początku mamy zarys życia dziewczyny pochodzącej z biednej rodziny -matka pracująca na dwa etaty żeby tylko utrzymać jakikolwiek poziom życia, ojciec alkoholik i mieszkanie w "najgorszej dzielnicy". Mimo wszystko- nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, pnie się po szczeblach kariery, ma sprecyzowany plan na bycie bogata.
Kiedy wraz z mężem dowiadują się o ciąży- koduje sobie w głowie, że córka NIGDY NIE BEDZIE JAK ONA- zawsze będzie miała najlepsze ubrania, wszystkie możliwości dodatkowych zajęć i od samego początku będzie "skazana na sukces". W tym wszystkim zapomina o tym co najważniejsze- zwyczajnej pochwalę, zwykłym dzieciństwie i możliwości czasu spędzonego z rówieśnikami.
Smutny obraz rodziców, którzy chcą dobrze, ale niestety w jakiś sposób i tak krzywdzą swoje dzieci...
Ta książka zostanie w mojej głowie jeszcze bardzo długo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku mamy zarys życia dziewczyny pochodzącej z biednej rodziny -matka pracująca na dwa etaty żeby tylko utrzymać jakikolwiek poziom życia, ojciec alkoholik i mieszkanie w "najgorszej dzielnicy". Mimo wszystko- nie poddaje się, zdobywa wykształcenie, pnie się po szczeblach kariery, ma sprecyzowany plan na bycie...
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
„Nigdy nie będziesz mną” to książka o niespełnionych marzeniach, które przenosi się na dzieci. Ile z nas przebiegała myśl, że nie będziemy jak nasi rodzice, że będziemy lepsi. Tutaj główna bohaterka postanawia „zniszczyć” dzieciństwo swojej córki. Nie pytając jej co chce robić, co przynosi jej frajdę planuje całe życie. Przez co Karolina nie ma dzieciństwa, koleżanek ani przyjaciół. Jest odseparowana od grupy.
Na samym początku książki poznajemy Julię – mamę Karolinki. Wspomniane lata dzieciństwa obrazują nam dlaczego Julia się tak zachowywała w stosunku do swojej córki. Czuła się niekochana, gnębiło poczucie wstydu i brak pieniędzy powodujący niemożność spełniania marzeń. Sprawiły, że postawiła sobie za punkt honoru karierę, która umożliwi jej dostane życie.
Mimo, że udało jej się osiągnąć cel, zaszła w nieplanowaną ciążę. Co przewróciło znowu jej życie. Czy odnalazła się w roli matki…
Książka doskonale pokazuje do czego może doprowadzić przenoszenie na dzieci swoich chorych ambicji. Na przykładzie Karoliny doskonale widać jak sobie radzą bądź nie radzą z taką presją, czego im najbardziej brakuje. Pokazuje również bierność od strony ojca, który się budzi gdy jest już zapóźni.
Dociera do nich do czego doprowadzili, gdy dziewczyna nie wytrzymując zaczyna ciąć suknie komunijną powtarzając jedno zdanie jak w obłędzie.
Jako matka syna staram się słuchać go co chce robić, co mu sprawia frajdę nie zabierając mu dzieciństwa. Postawa Julii po mimo prób zrozumienia była dla mnie nie do przyjęcia. Niestety takie historie jak przedstawiona w książce zdarzają się w codziennym życiu. Bardzo szkoda mi było Karolinki, że nie mogła mieć własnego zdania. Nie mogła być sobą. Książkę zaliczam do trudnych tematycznie. Nie mniej myślę, że każdy rodzić powinien ją przeczytać w ramach terapii szokowej.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nigdy nie będziesz mną” to książka o niespełnionych marzeniach, które przenosi się na dzieci. Ile z nas przebiegała myśl, że nie będziemy jak nasi rodzice, że będziemy lepsi. Tutaj główna bohaterka postanawia...
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
Wielokrotnie słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice przenoszą swoje aspiracje na dzieci. Rozczarowani tym, że nie udało im się spełnić własnych marzeń, próbują scedować je na potomstwo. Pół biedy, gdy działania te kończą się na delikatnej sugestii, w którym kierunku powinno się podążać, niestety, zdarzają się sytuacje, gdy przestaje to wystarczać. Właśnie dlatego, sama będąc matką, tak bardzo staram się wsłuchać w głos moich dzieci. Nie chciałabym popełnić tego samego błędu, co Julka, bohaterka powieści Anny M. Brengos "Nigdy nie będziesz mną".
Przyznam, że miałam trochę inne oczekiwania, co do tej lektury. Wydawało mi się, że autorka bardziej skupi się na historii Karoliny, natomiast tutaj, pierwszych kilkadziesiąt stron książki to obszerna opowieść na temat dziecięcych lat Julii - jej matki. W pewnym sensie rozumiem tok rozumowania autorki: przez ukazanie wydarzeń z przeszłości zyskujemy szeroki obraz omawianego zagadnienia. Znając szczegóły z dzieciństwa kobiety wiemy z czego wynikało jej zachowanie względem córki w późniejszym czasie. Ewidentnie czegoś tu zabrakło. Julka czuła się niechciana i niekochana, a nade wszystko dokuczało jej poczucie wstydu, że wywodzi się z takiej, a nie innej rodziny. Za punkt honoru postawiła sobie rozwinąć karierę na tyle, by nigdy nie brakło jej pieniędzy na własne zachcianki.
Dobry los sprawił, że Julce udało się urzeczywistnić swoje marzenia, jednak coś zmieniło się na ostatnim etapie: kobieta zaszła w nieplanowaną ciążę.
Czy udało jej się odnaleźć w tym niefortunnym dla niej scenariuszu?
Czy kobieta umiała przewartościować swoje życie, by znaleźć w nim miejsce dla nieplanowanej osoby? Niekoniecznie niechcianej, bo przecież chciała kiedyś być matką, ale może niekoniecznie w tym momencie.
Czasem takie niespodziewane wydarzenia wprowadzają w nasze życie chaos, który później trudno nam uporządkować. Czasem też stają się dla nas środkiem do nowo obranego celu.
Przyznam, że początkowo nie byłam za bardzo zadowolona z lektury tej powieści. Owszem, czułam w jakim kierunku to zmierza, jednak nie odbierałam tej historii zbyt emocjonalnie. Wszystko zmieniło się po dotarciu do finału, który okazał się naprawdę mocny i zupełnie niespodziewany. Dodatkowo, przez tę suchość w przekazie nabrał jeszcze większego dramatyzmu. Uświadomiłam sobie, w jak beznadziejnej sytuacji znalazła się Karolina, która od samego początku była traktowana niczym marionetka. To straszne, że czasem nasza miłość potrafi być tak nierozumna, bo przecież nikt tu nie podważa tego, że Julka nie kochała swojej córki.
Kochała, może nawet aż za bardzo.
Nie pozwalała jej na bycie sobą.
Odkąd Julka dowiedziała się o swojej ciąży obiecała sobie, że jej córka nigdy nie będzie nią. Nie była. Karolina nie była swoją matką, ale nie była też sobą.
Kim w takim razie była...?
Moja ocena 8/10.
"Obiecuję Ci, córeczko: zrobię wszystko, żeby niczego Ci w życiu nie zabrakło, żebyś była najpiękniejsza, najmądrzejsza i najzdolniejsza. Nigdy nie będziesz mną."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielokrotnie słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice przenoszą swoje aspiracje na dzieci. Rozczarowani tym, że nie udało im się spełnić własnych marzeń, próbują scedować je na potomstwo. Pół biedy, gdy działania...
Poruszająca i wciągająca historia Karolinki, która musi dążyć do doskonałości w oczach swojej matki. To droga przez łzy, cierpienie, wyrzeczenia. Brak wsparcia, akceptacji, pochwały, czy zwykłej codziennej bliskości. To wywieranie presji, manipulacji oraz nakazy i zakazy. Podoba mi się to co stworzyła autorka. Książka do przeczytania na raz, która wywołuje mnóstwo emocji szczególnie tych negatywnych. Niespełnione dzieciństwo matki, bieda i chore oczekiwania względem dziecka prowadzą do tragedii. Bierność ojca oraz brak stanowczości z jego strony również gorszą czytelnika. Najbardziej zaskakujące jest zakończenie oraz to jak postępuje Julia i jej ostatnie zdania w tej książce. Polecam każdemu, gdyż warto znać takie historie i snuć własne refleksje.
Poruszająca i wciągająca historia Karolinki, która musi dążyć do doskonałości w oczach swojej matki. To droga przez łzy, cierpienie, wyrzeczenia. Brak wsparcia, akceptacji, pochwały, czy zwykłej codziennej bliskości. To wywieranie presji, manipulacji oraz nakazy i zakazy. Podoba mi się to co stworzyła autorka. Książka do przeczytania na raz, która wywołuje mnóstwo emocji...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla każdej matki. Pokazuje jaką krzywdę robią dziecku zbyt wysokie wymagania stawiane przez rodzica. Zdecydowanie polecam.
Książka dla każdej matki. Pokazuje jaką krzywdę robią dziecku zbyt wysokie wymagania stawiane przez rodzica. Zdecydowanie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo prawda, Karolina nigdy nie będzie swoją matką, nawet wtedy gdy ta dąży do rozwijania kariery swojej córki od najmłodszych lat. Julka mama Karoliny chyba się "trochę" pogubiła w dążeniu do posiadania idealnego dziecka.
Czy młoda dziewczynka zaakceptuje każdą decyzję matki? Czy ojciec w końcu stanie po stronie córki?
Czy Karolina przypłaci zdrowiem dążenie do ideału w oczach matki? Czy będzie taka jak Ona?
Książka pokazuje trudne relacje w rodzinie, wymagającą i ciągle niezadowoloną matkę oraz córkę, która zrobi wszystko, żeby być idealną w oczach mamy. Czy to się może udać?
To prawda, Karolina nigdy nie będzie swoją matką, nawet wtedy gdy ta dąży do rozwijania kariery swojej córki od najmłodszych lat. Julka mama Karoliny chyba się "trochę" pogubiła w dążeniu do posiadania idealnego dziecka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy młoda dziewczynka zaakceptuje każdą decyzję matki? Czy ojciec w końcu stanie po stronie córki?
Czy Karolina przypłaci zdrowiem dążenie do ideału w...
NIGDY NIE BĘDZIESZ MNĄ
ANNA M.BRENGOS
@luckywydawnictwo
Dziękuję za przeczytanie książki w ramach booktour u @czytam_dla_przyjemnosci
Jest to kolejne spotkanie z twórczością @annam.brengos i to bardzo udane.Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i skradła moje serce, które podczas czytania rozpadało się na kawałki.Bardzo współczułam dziewczynce, że ma zabrane dzieciństwo i nie ma przyjaciółki takiej od serca , a tylko musi zadawalać mamę.
"Nigdy nie będziesz mną" to historia Julii i jej córki Karoliny.Julka wychowywała się w biedzie i zawsze była wyśmiewana.Wszystko co osiągnęła zawdzięcza swojej ciężkiej pracy.Gdy zostaje mamą to chcę, aby jej córka żyła inaczej, aby Karolinie niczego nie brakowało i żeby była najlepsza.Już od najmłodszych lat zapisuję ją na zajęcia, nie pytając czy dziecko chcę jeździć na łyżwach, grać na instrumentach czy grać w tenisa.Julia zapomina że Karolina to dziecko, które chcę się bawić, a nie mieć tylko obowiązki i być pod presją, że musi być najlepsza. Dziecko pragnie być kochane i żeby choć raz matka pochwaliła i powiedziała, że jest z niej dumna.
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinny przeczytać wszyscy rodzice.Ukazuje nie tylko nadopiekuńczość matki, ale przede wszystkim przesadzanie z realizacją własnych oczekiwań i dążenie do doskonałości dziecka za wszelką cenę oraz wywieranie na dziecku presji, że ma być najlepsze.
Autorka ukazuje do czego to prowadzi.To nie zajęcia mają decydujący wpływ na rozwój dziecka, tylko czas spędzony z rodzicami, to wspólne zabawy.To dziecko powinno decydować czy chcę uczestniczyć w różnych zajęciach i czy sprawiają mu frajdę.
Należy też wynagradzać dzieci ale rozsądnie, a nie zakupem drogiego ubrania.Należy często chwalić swoje pociechy, mówić że jesteśmy z nich dumni.
Autorka pokazuje jak ważne jest budowanie relacji rodzinnych i słuchanie jakie mają potrzeby i o czym marzą najbliższe nam osoby.
Jak łatwo realizując własne marzenia można zniszczyć życie najbliższych nam osób. Do czego doprowadza chora ambicja.
"Nigdy nie będziesz mna" to powieść bardzo życiowa i wartościowa.Myślę, że takich Julek nie brakuje i jest coraz więcej.
Miałam ochotę potrząsnąć tą kobietą, żeby się opamiętała.Nie bez winy jest też ojciec dziecka Łukasz, powinien wcześniej zareagować i nie pozwolić żonie tak traktować córki.
Polecam książkę z całego serca, jest warta przeczytania, niesie przesłanie i zmusza do przemyśleń.
NIGDY NIE BĘDZIESZ MNĄ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toANNA M.BRENGOS
@luckywydawnictwo
Dziękuję za przeczytanie książki w ramach booktour u @czytam_dla_przyjemnosci
Jest to kolejne spotkanie z twórczością @annam.brengos i to bardzo udane.Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i skradła moje serce, które podczas czytania rozpadało się na kawałki.Bardzo współczułam dziewczynce, że ma zabrane...
Książka wywołująca wiele emocji, emocji negatywnych. Rodzic ma być opoką dla swojego dziecka, jego bezpieczną przystanią. Czy zawsze tak jest? Niestety nie...
Rodzice czasami za pomocą swojej pociechy, chcą realizować własne marzenia, których z różnych powodów nie spełnili. Dziecko powinno żyć swoim życiem i mieć swoje dzieciństwo, czyli najpiękniejszy, beztroski czas.
Jeśli jesteście gotowi na historię o trudnej, wręcz chorej miłości to zapraszam do lektury.
Książkę przeczytałam dzięki BookTour orgaznizowanemu przez Czytam dla przyjemności.
Książka wywołująca wiele emocji, emocji negatywnych. Rodzic ma być opoką dla swojego dziecka, jego bezpieczną przystanią. Czy zawsze tak jest? Niestety nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRodzice czasami za pomocą swojej pociechy, chcą realizować własne marzenia, których z różnych powodów nie spełnili. Dziecko powinno żyć swoim życiem i mieć swoje dzieciństwo, czyli najpiękniejszy, beztroski czas....
Mówią że toksyczne matki nie istnieją, no tak mówią. To przeczytajcie tę książkę i zmienicie zdanie. Ile ta mała dziewczynka przechodzi aby spełnić marzenia matki niewiele osób wie. Polecam.
#WyzwanieLC2025
Mówią że toksyczne matki nie istnieją, no tak mówią. To przeczytajcie tę książkę i zmienicie zdanie. Ile ta mała dziewczynka przechodzi aby spełnić marzenia matki niewiele osób wie. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#WyzwanieLC2025
Jeszcze chyba nigdy czytając książkę nie byłam tak zła na jej bohaterów, a szczególnie na Julię. Łukasza też winię, bo mógł bardziej zdecydowanie ukrócić te chore pomysły matki Karolinki. Jak przez swoje chore ambicje, brak jakichkolwiek pochwał matka zniszczyła całe dzieciństwo Karolinki. Dobrze że była babcia Maria, od której Karolinka doznała najwięcej miłości, czułości i zrozumienia. W końcówce książki Julia przeszła samą siebie, a miałam nadzieję, że coś zrozumiała. Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki i nie spodziewałam się że dostarczy mi tyle emocji. Polecam.
Jeszcze chyba nigdy czytając książkę nie byłam tak zła na jej bohaterów, a szczególnie na Julię. Łukasza też winię, bo mógł bardziej zdecydowanie ukrócić te chore pomysły matki Karolinki. Jak przez swoje chore ambicje, brak jakichkolwiek pochwał matka zniszczyła całe dzieciństwo Karolinki. Dobrze że była babcia Maria, od której Karolinka doznała najwięcej miłości, czułości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść, która powaliła mnie na kolana. Powinni przeczytać ją przede wszystkim rodzice, którzy chcieliby by dzieci realizowały ich niespełnione życiowe marzenia i stawały się kimś, kim nie chcą być. Rodzice ci okradają swoje dzieci z dzieciństwa, skazują na katorżniczą wręcz pracę, byle tylko zaspokoić chore ambicje. Nie, nie własne. Rodziców.
Bardzo często te chore ambicje są efektem domina tak jak w przypadku Julii.
Julia wyrastała w biedzie. Jej matka namawiana przez własną matkę do zamążpójścia za upatrzonego przez siebie kandydata, uległa presji i wyszła za mąż za rzeczonego narzeczonego. Trafiła jak kulą w płot, gdyż chłop zaraz po ślubie rzucił pracę i zaczął pić. Rodzina klepała skrajną biedę. Julia chodziła w używanych ubraniach i ciągle wstydziła się swego życia przed innymi. Z tego powodu nie miała przyjaciół.
To dlatego była taka ambitna. Kształciła się, pracowała, by móc się uczyć, wciąż chodziła niedospana, ale nie przestawała. Dążyła do perfekcji i pieniędzy. Wszystkie cele osiągnęła. Wyszła za mąż i wciąż pracowała i pracowała, pnąc się po szczeblach bankowej kariery.
Aż zaszła w ciążę. A gdy Karolina urodziła się, postanowiła że córka nigdy nie będzie borykać się z problemami, które jej dotyczyły w dzieciństwie.
Karolina musiała być najlepsza!!! We wszystkim, co zaplanowała jej Julia. Jak wiadomo lepsze jest wrogiem dobrego, a Karolina nigdy nie mogła być tylko dobra, gdyż ktoś przecież mógł być lepszy. Nie, nie mógł! Julia wymagała, żeby to Karolina była najlepsza. A jak nie była, to trzeba było zmienić dziedzinę.
Julia jest perfekcjonistką zapatrzoną w czubek własnego nosa, która lepiej od osób zainteresowanych wie, czego pragną. Łukasz - mąż Julki jest zbyt uległy i tylko sporadycznie potrafi walnąć pięścią w stół. Maria - mama Julki jest cudowną babcią i chyba jedyną osobą, która potrafi dotrzeć do wnuczki. Karolina goni reszkami sił, ale spełnia wymagania matki byle tylko zasłużyć na jej miłość.
Podsumowując, to taka prawdziwa historia o życiu z bohaterami pełnymi wad. Bardzo mocno polecam.
Powieść, która powaliła mnie na kolana. Powinni przeczytać ją przede wszystkim rodzice, którzy chcieliby by dzieci realizowały ich niespełnione życiowe marzenia i stawały się kimś, kim nie chcą być. Rodzice ci okradają swoje dzieci z dzieciństwa, skazują na katorżniczą wręcz pracę, byle tylko zaspokoić chore ambicje. Nie, nie własne. Rodziców.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo często te chore ambicje...
"Nigdy nie będziesz mną" to poruszająca opowieść o matce, Julii, która, wychowana w biedzie, stara się zapewnić córce Karolince życie, jakiego sama nigdy nie miała. Zdecydowana, by jej dziecko nie zaznało trudów jej dzieciństwa, Julka narzuca córce presję doskonałości – zapisuje ją na liczne zajęcia, stawiając wymagania, które przerastają dziewczynkę. Karolina, mimo licznych talentów, nie ma czasu na beztroską zabawę, a każda jej próba buntu napotyka opór matki. Julia nie dostrzega, że jej "troska" to nic innego jak przerost ambicji, który rani jej dziecko.
Książka skłania do refleksji nad granicami rodzicielskiej miłości i wychowania, zmuszając do zastanowienia się, czy w pogoni za sukcesem nie zatracamy tego, co w rodzicielstwie najważniejsze – bliskości, zrozumienia i wsparcia.
Książka przeczytana dzięki BT u Czytam dla przyjemności.
"Nigdy nie będziesz mną" to poruszająca opowieść o matce, Julii, która, wychowana w biedzie, stara się zapewnić córce Karolince życie, jakiego sama nigdy nie miała. Zdecydowana, by jej dziecko nie zaznało trudów jej dzieciństwa, Julka narzuca córce presję doskonałości – zapisuje ją na liczne zajęcia, stawiając wymagania, które przerastają dziewczynkę. Karolina, mimo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nigdy nie będziesz mną " Anna M. Brengos
Książka wobec której nie można przejść obojętnie. To obowiązkowa lektura dla rodziców.
Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Pomaga realizować jego marzenia i wspiera w rozwoju pasji.
Julia również pragnie dla swojej córki Karoliny, wszystkiego co najlepsze. Dobrą opiekę, dodatkowe zajęcia, wysoki poziom edukacji.
Czy Karolinka jest szczęśliwa?
Tego nie wiemy, bo nikt nie pyta jej o zdanie. Mało tego, nikt nie zapytał nawet o czym to dziecko marzy, co by chciała robić. Poznajemy stopniowo jej emocję i przeżycia.
Dziewczynka realizuje to co zaplanowała jej mama. Można powiedzieć, że realizuje chore ambicje matki. Oczywiście są momenty buntu że strony Karoliny, ale matka zupełnie tego nie zauważa. Chce by osiągnęła sukces, pnąc się po szczeblach kariery, nawet kosztem zdrowia dziecka.
Karolinka nie ma przyjaciół, nie ma czasu na zabawę. Żyje, życiem o którym od dzieciństwa marzyła jej mama, a którego sama zrealizować nie mogła.
Przykre jest to, iż wszystko obserwuje ojciec i babcia dziewczynki. Niby zwracają Julii uwagę, ale nie dążą do zatrzymania kobiety w jej działaniach.
Niestety dziecko to nie maszyna. To istota żywa, która pragnie miłości i ciepła. To dziecko, które czuję i rozumie. Ale jakimś dziwnym trafem, nikt tego nie zauważa.
Czytając tę historię, serce raz , za razem pękało mi, za każdą krzywdę, która została wyrządzona temu bezbronnemu dziecku.
Julia chciała, żeby Karolinka miała lepsze życie niż ona. Doprowadziła jednak do tego, że dziecko zasmakowało piekła na ziemii.
Kobieta nie widzi problemu. Nawet w tedy, gdy nagromadzone przez dziecko emocje, znajdują nagle ujście, ona nie rozumie tej sytuacji. Nie rozumie powagi sprawy. Raczej jest rozczarowana zachowaniem dziewczynki. Nie czuje się winna.
Ta książka daje do myślenia i miejmy nadzieję, że otworzy wielu osobą oczy.
Książkę miałam możliwość przeczytać w ramach booktour zorganizowanego przez dziewczyny z blogu @czytam_dla_przyjemności
"Nigdy nie będziesz mną " Anna M. Brengos
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wobec której nie można przejść obojętnie. To obowiązkowa lektura dla rodziców.
Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka tego, co najlepsze. Pomaga realizować jego marzenia i wspiera w rozwoju pasji.
Julia również pragnie dla swojej córki Karoliny, wszystkiego co najlepsze. Dobrą opiekę, dodatkowe zajęcia, wysoki poziom...
Autorka stworzyła historię, która chwyta za serce i niesie nader jasny przekaz dla każdego rodzica. Szczęście dziecka zależy głównie od rodziców i tego jak jest ona przez nich postrzegane. Niekiedy chore ambicje rodziców, jeśli w porę nie zostaną przystopowane mogą doprowadzić do tragedii. Dzieci nie są robotami, są tylko dziećmi i mają prawo do zabawy, niestety jako rodzice często o tym zapominamy.
Niemały wpływ na zachowanie Julki z pewnością ma jej pochodzenie i dzieciństwo, jednak nie może to być wytłumaczeniem dla jej postępowania względem córki. Smutna i przerażająca w tej historii jest postawa ojca i babci dziewczynki, którzy nie reagują na zachowanie Julii i za ich cichym przyzwoleniem kobieta wciąż uskutecznia swoje plany nie biorąc pod uwagę uczuć dziecka. Zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, bo przecież tyle skrywanych emocji kiedyś musi wybuchnąć jednak najsmutniejsze jest to, że mimo tego co się wydarzyło Julka nie rozumie przyczyny zaistniałej sytuacji.
Za możliwość przeczytania historii Julii i Karolinki dziękuję blogowi Czytam dla przyjemności.
Autorka stworzyła historię, która chwyta za serce i niesie nader jasny przekaz dla każdego rodzica. Szczęście dziecka zależy głównie od rodziców i tego jak jest ona przez nich postrzegane. Niekiedy chore ambicje rodziców, jeśli w porę nie zostaną przystopowane mogą doprowadzić do tragedii. Dzieci nie są robotami, są tylko dziećmi i mają prawo do zabawy, niestety jako...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam w ramach booktouru u #Czytamdlaprzyjemności.
Patrząc na okładkę tej książki nie spodziewałam się taaaakiego ładunku emocjonalnego, i tak świetnie oddanego problemu społecznego (że już o genialnie stworzonych postaciach nie wspomnę)...
Momentami ściskało mi serce, momentami - miałam ochotę "wyjąć" kogoś, z kart tej książki, i potelepać 🙈
Momentami, bałam się przekręcać kolejną stronę, i czekających tam emocji...
Tak, tę książkę powinien przeczytać każdy, a zwłaszcza każdy rodzic.
Ja jestem pod wielkim wrażeniem tej historii...i nigdy o niej nie zapomnę...
I jak dobrze, że to było moje pierwsze spotkanie z Autorką (bo cieszę się na samą myśl, że mam jeszcze pozycje do nadrobienia).
Książkę przeczytałam w ramach booktouru u #Czytamdlaprzyjemności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na okładkę tej książki nie spodziewałam się taaaakiego ładunku emocjonalnego, i tak świetnie oddanego problemu społecznego (że już o genialnie stworzonych postaciach nie wspomnę)...
Momentami ściskało mi serce, momentami - miałam ochotę "wyjąć" kogoś, z kart tej książki, i potelepać 🙈
Momentami,...
Książka skojarzyła mi się ze studium przypadku. Na początku w skrócie przedstawione są dzieje Julii jako dziecka, później jako matki, która chciała zapewnić swojemu dziecku wszystko to, czego jej brakowało w dzieciństwie, ale tak bardzo się w tym zapędziła, że nie zauważyła, że zaczęła krzywdzić córkę. Oprócz tego, że szkoda mi było jej córeczki, było mi żal przede wszystkim Julii. Nie miała łatwego dzieciństwa, do wszystkiego musiała dojść sama. I ambitnie spełniała wszystkie swoje plany. Mimo tego, że miała męża, a do pomocy przy dziecku babcię, nie miała prawdziwe kochającej osoby, która powiedziałaby "dość", przytuliła i powiedziała, że już nie musi tak pędzić za lepszym jutrem, zapewniła pomoc terapeuty. Matka w dzieciństwie nie umiała pochwalić Julii, ale dla jej dziecka nagle stała się cudowną, kochającą i wspierającą babcią. Mąż wydawał się rozsądny, dający oparcie, ale miał za mało siły, żeby pomóc swoim dwóm najukochańszym kobietom.
W końcu przyszedł moment krytyczny, dziecko nie wytrzymało. Nie zdziwiła mnie reakcja Julii, bo nie umiała inaczej, nie została nauczona, nie miała wsparcia. Zaskoczona zostałam tym, że to nie dało do myślenia ojcu i babci dziecka. Bo tu nie chodziło tylko o pomoc małej Karolinie, ale także, a może przede wszystkim jej mamie.
Książka pokazuje jak bardzo dzieciństwo wpływa na całe późniejsze życie, że z miłością można przedobrzyć, a miłość do dziecka i chęć zapewnienia mu wszystkiego może się przeobrazić w ślepe dążenie do doskonałości.
Na okładce jest wpis o tym, że to książka obowiązkowa dla każdego rodzica. Moim zdaniem nie dlatego, żeby pokazać jak łatwo się można zapędzić w wychowywaniu wyjątkowego dziecka, ale żeby uświadomić rodzicom, że to od nich zależy przyszłość dziecka. I nie chodzi o dodatkowe zajęcia, o pieniądze i atrakcje, ale o zwykłą rozmowę, akceptację, pochwałę, przytulenie i wsparcie.
Książkę przeczytałam w ramach Book Tour, dzięki Dziewczynom z bloga Czytam Dla Przyjemności.
Książka skojarzyła mi się ze studium przypadku. Na początku w skrócie przedstawione są dzieje Julii jako dziecka, później jako matki, która chciała zapewnić swojemu dziecku wszystko to, czego jej brakowało w dzieciństwie, ale tak bardzo się w tym zapędziła, że nie zauważyła, że zaczęła krzywdzić córkę. Oprócz tego, że szkoda mi było jej córeczki, było mi żal przede...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria rodziny 2+1. Dziewczyna z ambicjami, która chce wyrwać się z biedy. Dzięki samozaparciu pnie się po kolejnych szczeblach kariery. Spotyka tego jedynego I zakłada rodzinę. Po pewnym czasie pojawia się dziecko, co wymusza na rodzicach zmiane planów. Matka, która pochodzi z biednej rodziny, postanawia że jej dziecko będzie miało wszystko, co najlepsze. Poza tym, gdy tylko pojawia się możliwość, zapisuje córkę na dodatkowe zajęcia. Karolina jeździ na łyżwach, gra na pianinie, gra w tenisa, ale nie ma kolegów I koleżanek, nie ma czasu na zabawę, a chodzi do podstawówki. Mama jest bardzo wymagająca, nigdy nie chwali córki, bo uważa, że stać ją na więcej. Najgorszą zmorą dziewczynki jest granie na pianinie. Niestety dla matki jest to priorytet, ponieważ daje jej dobre miejsce w elitarnym szeregu. Czy matka zobaczy w końcu swoje błędy? Czy jest zdolna do bezwarunkowej miłości?
Książka, która powinien przeczytać każdy rodzic.
Książkę przeczytałam dzięki Book Tour u Czytam dla przyjemności.
Polecam.
Historia rodziny 2+1. Dziewczyna z ambicjami, która chce wyrwać się z biedy. Dzięki samozaparciu pnie się po kolejnych szczeblach kariery. Spotyka tego jedynego I zakłada rodzinę. Po pewnym czasie pojawia się dziecko, co wymusza na rodzicach zmiane planów. Matka, która pochodzi z biednej rodziny, postanawia że jej dziecko będzie miało wszystko, co najlepsze. Poza tym, gdy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam dzięki BookTour. Poruszająca a momentami przerażająca opowieść o losach Karolinki, której matka usilnie stara się sprawić aby córka nie zaznała nigdy biedy ani upokorzenia. Julia mama Karoliny dorastała w biednym domu i całe życie walczyła o lepszy los dla siebie a później dla swojej córki. Zapomniała tylko że dziecko to nie robot i nie da się go zaprogramować żeby było najlepsze we wszystkim. Presja, przemęczenie, brak zadowolenia matki z jej osiągnięć sprawiają że Karolinka ma dość. Chociaż jej NIE nigdy nie było wysłuchane, tym razem nie jest w stanie sprostać wyzwaniu i mówi NIE stanowczo o nieodwołalnie.
Historia o pokrętnym rozumieniu rodzicielskiej troski i wspieraniu w dążeniu do sukcesu i marzeń.
Polecam wszystkim, nie tylko rodzicom.
Książkę przeczytałam dzięki BookTour. Poruszająca a momentami przerażająca opowieść o losach Karolinki, której matka usilnie stara się sprawić aby córka nie zaznała nigdy biedy ani upokorzenia. Julia mama Karoliny dorastała w biednym domu i całe życie walczyła o lepszy los dla siebie a później dla swojej córki. Zapomniała tylko że dziecko to nie robot i nie da się go...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Nigdy nie będziesz mną" autorstwa Anny M. Brengos. To poruszająca powieść obyczajowa, która pokazuje, jak wiele szkód mogą wyrządzić ambicje przekładane na innych. To naprawdę wartościowa książka, która skłania do wielu refleksji.
Bardzo podobało mi się nakreślenie wszystkich bohaterów przez autorkę, która bardzo dobrze wykreowała ich charaktery, dzięki temu miałam okazję dobrze ich poznać.
Powieść napisana jest prostym językiem, co sprawia, że brnie się przez nią błyskawicznie, a fabuła jest tak ciekawa, że ciężko jest oderwać się od książki.
Autorka skupiła się na pokazaniu nam, że miłość do bliskich musi mieć swoje granice. Wiadomo, że każdy chce dla swoich dzieci jak najlepiej i dąży do tego, by niczego im nie brakowało. Często chcemy, by nasze dziecko było najlepsze, ale trzeba znać umiar i możliwości naszych pociech. Nasza bohaterka, Julia ma mądrą córkę, Karolinę i wie, że stać ją na wiele. Niestety zapomniała, że to tylko dziecko stawiając jej coraz większe wymagania i odbierając jej radość z dzieciństwa.
Ojciec Karoliny niestety też się pogubił i chociaż widział co się dzieje nie reagował tak jak powinien, co przyznam szczerze, że mnie irytowało. Jedynym wsparciem była babcia, która starała się wspierać wnuczkę jak tylko mogła.
Książka, którą naprawdę warto przeczytać. Bardzo mi się podobała, a zakończenie doprowadziło mnie do łez. Jest to powieść otwierająca oczy nadgorliwym rodzicom, którzy może nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że nadmierne wymogi w obec dzieci mogą doprowadzić do tragedii. Polecam!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Nigdy nie będziesz mną" autorstwa Anny M. Brengos. To poruszająca powieść obyczajowa, która pokazuje, jak wiele szkód mogą wyrządzić ambicje przekładane na innych. To naprawdę wartościowa książka, która skłania do wielu refleksji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo podobało mi się nakreślenie wszystkich bohaterów przez autorkę, która bardzo dobrze...
📚Tytuł: „Nigdy nie będziesz mną”
🖋️Autor: Anna M. Brengos
📖Ilość stron: 272
🏢 Wydawnictwo: @luckywydawnictwo
„Julka, do której wciąż nie docierało, co się naprawdę wydarzyło, rozłożyła ręce w bezradnym geście.
Dziecko, ale dlaczego ?”.
👧🏼Julka, córka woźnej i alkoholika, zawsze musiała walczyć o swoje. Gnębiona w podstawówce i szkole średniej wreszcie ciut wybiła się na studiach. To właśnie na uczelni upatrzyła sobie Łukasza. Chłopak spokojny i ciut wycofany, z dobrego bogatego domu, był idealnym kandydatem na męża. Młodzi po ślubie planowali przeprowadzkę do nowego, ale tu nastąpiła radykalna zmiana. Julka była w ciąży.
Pojawienie się na świecie małej Karolinki zmienia życie młodych rodziców. Od tej pory czytelnik z dnia na dzień poznaje relacje matki z córką. Począwszy od nadopiekuńczości po wstrętną manipulację. Poznajemy okres życia Karolinki do klasy komunijnej. Splot wydarzeń związanych z organizacją przyjęcia przesądza o zakończeniu książki.
👧🏼”Nigdy nie będziesz mną”
Emocjonująca lektura. Czytając o codziennych rodzinnych sprawach Julki i jej męża Łukasza, miałam wrażenie, że zaraz wydarzy się coś złego.
Autorka mistrzowsko buduje atmosferę domu, w którym przyszło mieszkać małej Karolince. Córka całe dnie ma zorganizowane przez matkę, która zarzuca ją obowiązkami ponad siły. Gnębi dziewczynkę na każdym kroku, każe, krytykuje. Jest bezlitosna w swoich wypowiedziach. Czasem w obronie dziecka staje ojciec, ale Julka tak potrafi obrócić kota ogonem, że i tak stawia na swoim. Jedyną przyjaciółką małej dziewczynki jest jej babcia Maria, matka Julki. Kobieta opiekuńcza i wspierająca dziecko na każdym kroku.
Do czego doprowadzi bezduszność matki, przekonacie się sami.
👧🏼To nie jest łatwa książka. Zmusza do zastanowienia się nad sobą i swoimi zachowaniami w stosunku do własnych dzieci. Czytasz i zadajesz sobie pytanie, czy w którymś momencie nie byłaś „Julią”, czy zawsze miałaś czas wysłuchać swoje dziecko, okazać mu wsparcie, pochwalić i ucałować na dobranoc.
Wydawca się nie pomylił, umieszczając na okładce książki zdanie:
„LEKTURA OBOWIĄZKOWA DLA WSZYSTKICH RODZICÓW”
Podpisuję się pod tym.
Współpraca:
@luckywydawnictwo
📚Tytuł: „Nigdy nie będziesz mną”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖋️Autor: Anna M. Brengos
📖Ilość stron: 272
🏢 Wydawnictwo: @luckywydawnictwo
„Julka, do której wciąż nie docierało, co się naprawdę wydarzyło, rozłożyła ręce w bezradnym geście.
Dziecko, ale dlaczego ?”.
👧🏼Julka, córka woźnej i alkoholika, zawsze musiała walczyć o swoje. Gnębiona w podstawówce i szkole średniej wreszcie ciut wybiła się na...
"Nigdy nie będziesz mną", autor: Anna M.Brengos
Julka jest córką woźnej i mężczyzny nadużywającego alkoholu. Dziewczyna od zawsze marzy aby jej życie w przyszłości wyglądało inaczej. Z pomocą przychodzi jej ciotka, która pomaga podjąć dobrą decyzję przy wyborze dalszej nauki i późniejszej kariery zawodowej. Julia bardzo ciężko pracuje na swój status. Gdy kobieta zachodzi w ciążę, wie jedno, zrobi wszystko aby jej dziecko nie cierpiało biedy. Karolinka gdy podrośnie, idzie do przedszkola z mnóstwem ciekawych zajęć. W wieku szkolnym chodzi na tenisa, jeździ na łyżwach oraz gra na instrumencie. Julia zapomina tylko o jednym, dziecko po prostu chce się bawić, a nie mieć mnóstwo zdjęć, obowiązków i presji. Czy Julia zrozumie czego tak naprawdę chce jej córka?
Prezentowana książka jest bardzo ciekawa i dająca do myślenia. Szczerze ją polecam 👍
#współpracarecenzencka
"Nigdy nie będziesz mną", autor: Anna M.Brengos
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulka jest córką woźnej i mężczyzny nadużywającego alkoholu. Dziewczyna od zawsze marzy aby jej życie w przyszłości wyglądało inaczej. Z pomocą przychodzi jej ciotka, która pomaga podjąć dobrą decyzję przy wyborze dalszej nauki i późniejszej kariery zawodowej. Julia bardzo ciężko pracuje na swój status. Gdy kobieta zachodzi w...
Piętno wstydu ciągnęło się za nią jak zły sen.
Nie mogła mieć tego czego chciała.
Własne pragnienia przelała na potrzeby dziecka.
Nie takiego życia chciała dla siebie jej matka.
Nie takiego życia chciała ona dla siebie samej.
Nie takiego życia chciała dla swojej córki.
Nie takiego życia chciała jej córka.
Historia kołem się toczy.
Dlaczego żadna kobieta w ich rodzie nie mogła być szczęśliwa?
Julka dorastała w biedzie. Było jej ciężko i wstydziła się wielu rzeczy. Postanowiła więc zawalczyć sama o siebie i swoją przyszłość. Jej determinacja była ogromna i w końcu zdobyła to czego pragnęła. Jednak z przyjściem na świat Karoliny wszystko staje na głowie. Julka nie chce, aby jej córka czuła się tak, jak ona się kiedyś czuła. Chce jej tego wszystkiego oszczędzić i pragnie, aby córka miała w życiu to, czego sama nie miała. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że przestała patrzeć na to, jakie potrzeby ma jej córka i jaką presję na niej wywiera.
Autorka opisała historię smutną, ale jak najbardziej prawdziwą. To jest historia wielu ludzi. Wyszli z biedy i próbują zmienić los ich rodziny. Jednak nie ma w tym przestrzeni na dziecko. Na jego pragnienia, na jego wolność.
Spełnianie swoich marzeń kosztem dziecka jeszcze nigdy nie wyszło nikomu na dobre 🤷🏻♀️
Polecam wszystkim rodzicom 😁
Piętno wstydu ciągnęło się za nią jak zły sen.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogła mieć tego czego chciała.
Własne pragnienia przelała na potrzeby dziecka.
Nie takiego życia chciała dla siebie jej matka.
Nie takiego życia chciała ona dla siebie samej.
Nie takiego życia chciała dla swojej córki.
Nie takiego życia chciała jej córka.
Historia kołem się toczy.
Dlaczego żadna kobieta w ich rodzie nie...
🩵⛸️ RECENZJA ⛸️🩵
Cześć, kochani dziś przychodzę do was z książką „Nigdy nie będziesz mną”.
Jest to nieszablonowa fabuła warta uwagi.
Pióra autorki wcześniej nie miałam okazji poznać. Książkę czytało mi się bardzo szybko i z wielką ciekawością. Historia Julii i jej córki Karoliny.
Autorka przedstawia pierwsze życie Julki, a następnie jej córki Karolinki zaplanowane idealnie od początku do końca przez jej matkę.
Julia wyrastała w biedzie z matką woźną i ojcem alkoholikiem. Zdobyła wykształcenie i dobrą pracę. Wyszła za mąż i szybko urodziła córkę.
Teraz ona pragnie dla córki idealnego dzieciństwo takiego, którego ona nie miała.
Co to będzie oznaczać dla Karoliny?
Jest to historia o matce i córce. Julia swoje niespełnione ambicje chciała zrealizować w życiu córki Karoliny koszem jej szczęścia, a nawet i zdrowia.
Czy Julia zaakceptuje wybory córki?
Jak się potoczy ich życie?
Nie będę ukrywać, że bardzo irytowała mnie Julia swoim zachowaniem. Gnębienie i krytykowanie córki przez matkę zaczęło być chorą obsesją. Jula swoje kompleksy z dzieciństwa zaczęła wyłapywać również w swojej córce i za wszelką cenę nie chciała „żeby jej córka była nią” w przyszłości. Organizowała córce jej każdy wolny czas, aby ta mogła, się rozwijać dziewczynka zaś na beztroskie dzieciństwo nie miała co liczyć. Miałam ochotę chwilami potrząsnąć Julią, żeby się ogarnęła.
Natomiast bardzo podobała mi się postawa Łukasza ojca Karolki. Jest mężczyzną twardo stąpającym po ziemi i trzeźwo myślącym.
Przyznaje, że momentami było mi szkoda Karolinki i tego, czego musiała przeżywać z rąk matki. Jednak szybko dziewczynka pozbawiona beztroski zaczyna się buntować, kiedy za każdym razem miała podcinane skrzydła przez matkę.
Najbardziej podobała mi się relacja Karolinki i babci Marii. Była dla niej najlepszą babcią, pod słońcem zawsze ją wspierała i mogła na nią liczyć w każdej sytuacji.
Jest to na pewno książka, która skłania nas do refleksji i myślę, że jest to „obowiązkowa lektura dla każdego rodzica”.
Gorąco wam polecam. ❤️
⭐ 8 /10
🩵⛸️ RECENZJA ⛸️🩵
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCześć, kochani dziś przychodzę do was z książką „Nigdy nie będziesz mną”.
Jest to nieszablonowa fabuła warta uwagi.
Pióra autorki wcześniej nie miałam okazji poznać. Książkę czytało mi się bardzo szybko i z wielką ciekawością. Historia Julii i jej córki Karoliny.
Autorka przedstawia pierwsze życie Julki, a następnie jej córki Karolinki zaplanowane idealnie...
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinni przeczytać wszyscy rodzice.
Piękna okładka na której lśnią gwiazdy wokół dziewczyki, która według matki powinna być jedną z nich.
Julia od dziecka nie zaznała żadnych luksusów lecz biedy, która ciągnęła się za nią przez lata. Nie miała pięknych ubrań, butów, tylko ojca pijaka i zaradną mamę robiącą wszystko, aby przeżyć. Ta bieda w której żyła ukształtowała jej charakter i pewne postanowienie.
Szła do przodu zdobywając wykształcenie, pracę i lepsze zarobki. Poznała swojego przyszłego męża i urodziła piękną córeczkę, której już od najmłodszych lat pozbawiła dziecinstwa.
Pragnęła aby jej córeczka Karolinka nigdy nie przeżywała tego co ona. Próbując sterować życiem dziecka nie wie jeszcze, że zachowanie to będzie pomału niszczyło nie tylko psychikę dziecka, ale także i zdrowie. Dobrze, że Karolcia ma kochającą babcię, w której ramionach znajdzie pomoc i pocieszenie.
Powieść ta pokazuje jak rodzice w przesądna troskę o własne dziecko i próbą podejmowania nie przemyślanych decyzji, może doprowadzić do jego zniszczenia.
Ambicja i upór Julki zamiast do doskonałości doprowadzała dziecko do łez i wpadania w coraz większy dół, oraz niemoc. Nie tędy droga, ponieważ każde dziecko potrzebuje dzieciństwa i towarzystwa rówieśników. Karolcia była tego pozbawiona dzięki mamie, która stawiała coraz wyższe poprzeczki nie do przeskoczenia.
Piękna a zarazem smutna powieść w której tak naprawdę cierpiały zarówno Julka i Karolcia.
Julka niedostatek i biedę a Karolcia przez chorą ambicję mamy.
Powieść ta powinna być przykładem, aby nie podejmować pochopnie decyzji w którym kierunku powinno iść dziecko bo można mu tym zniszczyć życie. Wszystko ma swój czas i takie decyzję powinno podejmować się wspólnie z dzieckiem, rozmawiając i dać mu szansę się wypowiedzieć.
Powieść podobała mi się i polecam bardzo !!!
Jest to powieść, którą zdecydowanie powinni przeczytać wszyscy rodzice.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna okładka na której lśnią gwiazdy wokół dziewczyki, która według matki powinna być jedną z nich.
Julia od dziecka nie zaznała żadnych luksusów lecz biedy, która ciągnęła się za nią przez lata. Nie miała pięknych ubrań, butów, tylko ojca pijaka i zaradną mamę robiącą wszystko, aby przeżyć. Ta...