Wróć na stronę książki

Oceny książki Kot Amadeus w Sopocie

Średnia ocen
8,2 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
31
1

Na półkach: ,

Powieść tak zabawna, że mnie szczęka rozbolała od głośnego śmiechu. Książka tak magiczna, że podczas lektury zapomniałem o gotowaniu obiadu dla żony. Gdy wróciła z pracy dostałem ścierką po głowie. Historia tak mroczna, że potem w nocy kila razy się budziłem i sprawdzałem czy wciąż jestem facetem, czy już kotem. Fabuła nawiązywała do innej literatury, więc musiałem przeglądać wszystkie książki Agaty Chrystie w poszukiwaniu tej właściwej. Za bałagan w bibliotece znowu dostałem po głowie. Żeby sprawdzić pewne szczegóły czytałem ją po raz drugi, jednak tym razem w kasku rowerowym, bo żona ze ścierką w dłoni wciąż kręciła się po mieszkaniu. Patrzyła na mnie z dziwnym błyskiem w oku. Potem sprawdzałem w Internecie kto uczestniczył w słynnych spotkaniach na plaży w Sopocie. Żona zauważywszy roznegliżowane panienki na ekranie komputera po raz kolejny wychłostała mnie ścierą, a potem odłączyła kompa od prądu. Dostałem szlaban. Na szczęście nie zakazała mi czytania.

Powieść tak zabawna, że mnie szczęka rozbolała od głośnego śmiechu. Książka tak magiczna, że podczas lektury zapomniałem o gotowaniu obiadu dla żony. Gdy wróciła z pracy dostałem ścierką po głowie. Historia tak mroczna, że potem w nocy kila razy się budziłem i sprawdzałem czy wciąż jestem facetem, czy już kotem. Fabuła nawiązywała do innej literatury, więc musiałem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
1

Na półkach: ,

Powieść "Kot Amadeus w Sopocie" Karola Kłos czytałem całą noc, a potem przykryłem się kołdrą przez głowę i odsypiałem. Śniło mi się, że jestem kotem i drapię piękne dziewczęta po łydkach, a one za nic nie chcą mnie wziąć na ręce. To było strasznie deprymujące przeżycie. Po obudzeniu drżałem na całym ciele i miałem podwyższoną temperaturę. Teraz już rozumiem dlaczego kot podchodząc do kotki na dachu nie pyta jej o zgodę, tylko bierze to co mu natura dyktuje. Rozumiem też dlaczego kotki drą się pod niebiosa i skowyczą na całe osiedle. Od teraz będę miał więcej empatii dla kotów.

Powieść "Kot Amadeus w Sopocie" Karola Kłos czytałem całą noc, a potem przykryłem się kołdrą przez głowę i odsypiałem. Śniło mi się, że jestem kotem i drapię piękne dziewczęta po łydkach, a one za nic nie chcą mnie wziąć na ręce. To było strasznie deprymujące przeżycie. Po obudzeniu drżałem na całym ciele i miałem podwyższoną temperaturę. Teraz już rozumiem dlaczego kot...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
6

Na półkach:

"Kot Amadeus w Sopocie" jest powieścią postmodernictyczną, czyli postnowoczesną, czyli po prostu zwariowaną. Prawdziwe życie nie jest romansem, tylko raczej mozaiką wielu różnych wydarzeń, wielu przeżyć, z czego znaczna część życia jest poświęcona na sen.

"Kot Amadeus w Sopocie" jest powieścią postmodernictyczną, czyli postnowoczesną, czyli po prostu zwariowaną. Prawdziwe życie nie jest romansem, tylko raczej mozaiką wielu różnych wydarzeń, wielu przeżyć, z czego znaczna część życia jest poświęcona na sen.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to