Wróć na stronę książki

Oceny książki Karamoja. Ostatni wojownicy

Średnia ocen
6,4 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1107
1087

Na półkach:

Karamoja to plemię zamieszkujące północ i wschod Ugandy.
Zajmuja się głownie hodowlą bydła, co staje się również powodem knfliktów z sąsiednimi plemionami.
Karamoja to skrajni nacjonaliści, najważniejsze dla nich jest tylko ich grupa, inne czarne nacje traktują z pogardą i wielką niechecią.
I do takiego społeczeństwa zaprasza autor, który miał możliwość przebywania wśród nich. Ciekawie opowiada o ich tradycjach, zwyczajach, także tych, ktore wciąż pokutują jak choćby obrzezanie dziewczynek.
Trochę przeszkadzało mi duże nagromadzenie informacji i przeskakiwanie z tematu na temat.

Karamoja to plemię zamieszkujące północ i wschod Ugandy.
Zajmuja się głownie hodowlą bydła, co staje się również powodem knfliktów z sąsiednimi plemionami.
Karamoja to skrajni nacjonaliści, najważniejsze dla nich jest tylko ich grupa, inne czarne nacje traktują z pogardą i wielką niechecią.
I do takiego społeczeństwa zaprasza autor, który miał możliwość przebywania wśród...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
230
4

Na półkach:

Dwie gwiazdki za dwa rozdziały. Kral i kopalnie złota. Reszta jest bardzo słaba. Okropne metafory. Afryka to według autora kobieta z rozłożonymi nogami. Z założenia to miałabyć powieść awanturnicza, policjant po przejściach i z problemami, jeździe zmierzyć się ze swoją męskością do prawdziwych wojowników. I okej, pomysł jak pomysł. Tyle że autor nie zebrał zbyt dużo materiałów i wyszło chwilami śmiesznie, bo musi się ratować własnymi przemyśleniami o życiu, a te nie są zbyt pogłębione. Niestety podpiera się przy tym wszystkimi możliwymi stereotypami o Afryce. Ostatecznie zamiast histori o wojownikach otrzymujemy długawy opis wyjazdu na safari w jednym z najbezpieczniejszych dziś krajów Afryki.

Dwie gwiazdki za dwa rozdziały. Kral i kopalnie złota. Reszta jest bardzo słaba. Okropne metafory. Afryka to według autora kobieta z rozłożonymi nogami. Z założenia to miałabyć powieść awanturnicza, policjant po przejściach i z problemami, jeździe zmierzyć się ze swoją męskością do prawdziwych wojowników. I okej, pomysł jak pomysł. Tyle że autor nie zebrał zbyt dużo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
570
397

Na półkach: , ,

Robert Ziółkowski, były policjant, wielokrotny bywalec w Afryce nigdy nie ma tego kraju dosyć. Ten kraj przyciąga go jak magnes.
Od lat uwielbiam filmy i książki Wojtka Cejrowskiego, Martyny Wojciechowskiej, niegdyś Tony Halika czy Elżbiety Dzikowskiej dlatego też bardzo chętnie sięgnęłam po książkę pana Ziółkowskiego. Jednak nie jestem w stanie powiedzieć jednoznacznie czy jest gorsza czy lepsza...
Jest inna. Bardziej męska, twarda, prawdziwa?

To nie pierwsza wizyta autora w tej części Czarnego kontynentu. Ponieważ dotrzymał słowa danego swoim przyjaciołom( obiecał leki dla zwierząt co jest tam najcenniejszym prezentem), jest traktowany z wyjątkowym szacunkiem i podejmowany jak członek rodziny.
Autor na kartach książki stara nam się pokazać codzienne życie mieszkańców tego plemienia. Ich biedę, głód, szacunek do zwierząt jako żywicieli. Przybliża tradycje które są tam od zawsze. Mimo kar, rdzenni mieszkańcy nie wahają się wciąż poddawać swoich córek obrzezaniu podczas którego wiele dziewczynek umiera, a jednak wciąż są przeświadczone o wyjątkowości tego hmm... zabiegu.
Zaskakującym dla mnie jest fakt szacunku mężczyzn do kobiet Karamoja. Bardzo dobrze jest to widoczne w opowieściach Roberta Ziółkowskiego na podstawie małżeństw jego przyjaciela.
Autor nie zapomina tez o tym co rażące... korupcja, wszechwładza wojska, mnóstwo broni, prostytucja.
Nie brak w książce i zabawnych sytuacji które przynosi samo życie, a także takich zapierających dech w piersi. Niezwykłym kontrastem dla mnie były dwie rzeczy, spotkamy tam ludzi ubranych w tradycyjne koce a także w koszulki drużyn piłkarskich z całego świata :) A druga.. nieźle funkcjonująca telefonia komórkowa, co porównując do mojego miasta - różnie z tym bywa ;)

Dodajmy do tego wspaniałe opisy afrykańskiej fauny i flory okraszone fotografiami... Polecam każdemu wielbicielowi przygód i podróży.
Więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2018/10/karamojaostatni-wojownicy-robert.html

Robert Ziółkowski, były policjant, wielokrotny bywalec w Afryce nigdy nie ma tego kraju dosyć. Ten kraj przyciąga go jak magnes.
Od lat uwielbiam filmy i książki Wojtka Cejrowskiego, Martyny Wojciechowskiej, niegdyś Tony Halika czy Elżbiety Dzikowskiej dlatego też bardzo chętnie sięgnęłam po książkę pana Ziółkowskiego. Jednak nie jestem w stanie powiedzieć jednoznacznie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to