Uwielbiam takie historie.Historie tak bardzo życiowe,tak bardzo realne,pokazujące prawdziwe życie,prawdziwe emocje.Realne problemy.W tej książce jestem pewna, każdy znajdzie jakąś cząstkę siebie.Autorka ma niesamowicie lekki styl i nie odczuwa się tych ponad 600str .Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak by porwać czytelnika, a tu jest to zrobione w rewelacyjnym stylu.
Z przyjemnością zerknę co jeszcze autorka stworzyła.
A wam serdecznie ją polecam.
Uwielbiam takie historie.Historie tak bardzo życiowe,tak bardzo realne,pokazujące prawdziwe życie,prawdziwe emocje.Realne problemy.W tej książce jestem pewna, każdy znajdzie jakąś cząstkę siebie.Autorka ma niesamowicie lekki styl i nie odczuwa się tych ponad 600str .Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak by porwać czytelnika, a tu jest to zrobione w rewelacyjnym...
Bardzo się cieszę, że w końcu tę książkę przeczytałam. W końcu, bo kupiłam ja rok temu, na wyprzedaży, na wakacjach i tak czekała na swoją kolej. W tych trzech historiach, jestem jedna ja. Z każdej j coś bym wybrała. Mam juz swoje lata, wiele przezylam i doswiadczyłam i warto zrobic sobie taki ilife review, summary . Pomogła mi zrozumiec wiele spraw. Samo życie. Polecam serdecznie. Szkoda , że tak mało znana. Czekam na c. d. Moze będzie??
Bardzo się cieszę, że w końcu tę książkę przeczytałam. W końcu, bo kupiłam ja rok temu, na wyprzedaży, na wakacjach i tak czekała na swoją kolej. W tych trzech historiach, jestem jedna ja. Z każdej j coś bym wybrała. Mam juz swoje lata, wiele przezylam i doswiadczyłam i warto zrobic sobie taki ilife review, summary . Pomogła mi zrozumiec wiele spraw. Samo życie. Polecam...
Powieść ta to historia kilku rodzin. Kręgu bliskich, których spotykają niekiedy problemy codzienności, ale również i drobne radości. To zwykli ludzie, którzy czasem się zgubią wśród własnej żałoby i cierpienia. Ale kiedy tylko wskaże im się właściwy kierunek, wiedzą dobrze, co dalej mają robić.
Rodzina Ciszewskich to z pewnością przede wszystkim Grażyna, kobieta ciągle na nowo przeżywająca bolesną stracę. Niezwykle pedantyczna, na dłuższą metę potrafiłaby z porządkami zamęczyć nawet najspokojniejszą osobę. Jest szczęśliwą mężatką i matką Alicji, dziewczynki, która tylko z pozoru wydaje się być zwyczajna. Rodzina Stankiewiczów nie należy do tych najszczęśliwszych. Głową rodziny jest Szymon, okropny buc, który uważa, że kobietę trzeba sobie wychować w taki sposób, aby wiecznie była na jego rozkazy. Basia, niestety, nie potrafi się temu przeciwstawić, zaś jej córka, Patrycja powoli zaczyna mieć tego dość, zwłaszcza, że ojciec traktuje ją jeszcze gorzej.
Rodzina Żaków zaś również już nie jedno przeszła. Małgorzata rozwiodła się ze swoim mężem, Rafałem i próbuje swoje życie na nowo posklejać. Nie ułatwia tego jej nastoletnia córka, Ela, która buntuje się dosłownie przeciwko wszystkiemu.
W pewien sposób losy tych wszystkich osób się ze sobą splotą. Co się wydarzy? Co przygotował los? Wie to, tylko on.
Książka ta okazała się miłym zaskoczeniem dla mnie. Niezwykle życiowa, taka zwyczajna, czytałam ją i miałam wrażenie, że to moja przyjaciółka szepcze mi do ucha i opowiada tę historię. Niby ma aż 600 stron, ale uwierzcie mi, jak się już zacznie jej lekturę to ciężko się oderwać, nawet sen staje się wtedy mniej ważny. Autorce wręcz idealnie udało się ukazać tutaj naszą szarą rzeczywistość i problemy, z jakimi sami musimy się zmagać każdego dnia. Naprawdę polecam!
Powieść ta to historia kilku rodzin. Kręgu bliskich, których spotykają niekiedy problemy codzienności, ale również i drobne radości. To zwykli ludzie, którzy czasem się zgubią wśród własnej żałoby i cierpienia. Ale kiedy tylko wskaże im się właściwy kierunek, wiedzą dobrze, co dalej mają robić.
Rodzina Ciszewskich to z pewnością przede wszystkim Grażyna, kobieta ciągle na...
Interesująca opowieść o trzech kobietach i trzech nastolatkach. Ich losy częsciowo się splatają, a każda ma inne życiowe problemy. Warto przeczytać, dobrze napisana książka o kobiecym świecie.
Interesująca opowieść o trzech kobietach i trzech nastolatkach. Ich losy częsciowo się splatają, a każda ma inne życiowe problemy. Warto przeczytać, dobrze napisana książka o kobiecym świecie.
Każdy ma jakieś wspomnienia.Od tych co chcę zapomnieć,do tych jak bardziej kochanych.
Bohaterki książek,mają różne życia.Od przemocy domowej,po miłość do młodego mężczyzny.
Każda chcę jednak walczyć o swoje.
Byłem z nimi,przez cały czas.Wspierałem duchowo,przynajmniej tyle mogłem zrobić.
Uważam,że takie książki są potrzebny i wartościowe.
Każdy ma jakieś wspomnienia.Od tych co chcę zapomnieć,do tych jak bardziej kochanych.
Bohaterki książek,mają różne życia.Od przemocy domowej,po miłość do młodego mężczyzny.
Każda chcę jednak walczyć o swoje.
Byłem z nimi,przez cały czas.Wspierałem duchowo,przynajmniej tyle mogłem zrobić.
Uważam,że takie książki są potrzebny i wartościowe.
Na książkę natrafiłam w trakcie jednej z moich wizyt w bibliotece. Jak do tej pory z twórczością tej pani nie miałam jeszcze do czynienia i dlatego nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Czy będzie to historia przepełniona humorem, a może wręcz przeciwnie i będę musiała zakupić kilka paczek chusteczek. Jest jeszcze jedna opcja, że mnie wkurzy i rzucę z nerwów książką w kąt. Do cieniutkich nie należy, a ja lubię takie troszkę grubsze, opis też jest ciekawy więc te dwa aspekty przesądziły o tym, że zabrałam ją do domu.
Czasami z awansami w pracy bywa różnie. Tym bardziej gdy ten awans wiąże się z przeprowadzką. Coś takiego spotkało rodzinę Ciszewskich - Grażynę, jej męża oraz ich nastoletnią córkę Alicję. Dziewczyna ma jeszcze starszego brata, ale on już wcześniej wyfrunął z rodzinnego gniazda. Nastolatka nie potrafi pogodzić się z decyzją rodziców. W końcu musiała rozstać się ze swoimi znajomymi co nie było dla niej łatwe. Dodatkowy stres potęguje fakt związany z początkiem roku szkolnego w nowej szkole. Czy da sobie radę? Czy uda jej się z kimś zaprzyjaźnić? Czy odnajdzie się w nowym otoczeniu?
Wychowywanie samemu dziecka, które znajduje się w fazie nastoletniego buntu nie jest łatwe. Dużo na ten temat z pewnością może powiedzieć Małgorzata. Ela, jej córka właśnie coś takiego przeżywa. Główną przyczyną, że zachowuje się tak a nie inaczej stał się rozwód rodziców. Uważa, że winna wszystkiemu jest jej matka. Ona z kolei zrobiłaby dla swojego dziecka wszystko. Stać ją na to aby zaspokoić potrzeby nastolatki, nawet te najbardziej wygórowane. Jednak wszystkie wysiłki idą na marne.
Barbara całą siebie poświęciła dla męża i dwójki dzieci - maleńkiej Julii oraz dorastającej Patrycji. Po urodzeniu pierwszego dziecka zrezygnowała z pracy zawodowej, aby zająć się domem. Mogła sobie na coś takiego pozwolić bo Szymon dobrze zarabia. Na pozór tworzyli szczęśliwą rodzinę, ale jak naprawdę to wszystko wyglądało wie najlepiej Barbara, która notorycznie jest obrażana i wyśmiewana przez mężczyznę, którego kilka lat temu pokochała od pierwszego wejrzenia.
Są takie książki od których zwyczajnie nie można się oderwać. Wszystko obok nas przestaje istnieć, a my czytamy jak w jakimś transie. "Zapach wspomnień" właśnie taką książką jest. Wciągnęła mnie ogromnie i lektura była dla mnie czystą przyjemnością. Książka liczy sobie ponad 600 stron, ale ja nawet przez moment tego nie odczułam. Kolejne strony przelatywały przez moje polce błyskawicznie. Pisarce udało się w sposób fantastyczny przelać na papier samo życie. I właśnie chyba to jest jej głównym atutem. Nie ma tutaj żadnej sztuczności i karykaturalnych bohaterów. Są za to prawdziwe problemy, z którymi musi zmierzyć się człowiek. Ten pełnoletni jak i osoby, które pełnoletniość lada moment osiągną.
Alicja, Ela i Patrycja - trzy nastolatki, które chodzą do jednej klasy. Razem z kilkoma innymi osobami tworzą zgraną grupkę szkolnych przyjaciół. Ala dołączyła do nich jakiś czas temu. Jest cichą i spokojną dziewczyną. Od razu ją polubiłam za jej dobre serce oraz pasję do fotografowania.
Ela to przeciwieństwo Alicji. Wszędzie jej pełno i jest bardzo pewna siebie. Nie ma najmniejszych problemów jeśli chodzi o zawieranie nowych znajomości. Jest duszą towarzystwa. Szaloną i lubiącą dobrą zabawę.
Natomiast Patrycja jest świadkiem notorycznych kłótni swoich rodziców. Podkochuje się w najprzystojniejszym chłopaku w szkole, a ona sama jeśli chodzi o wygląd jest taką przysłowiową szarą myszką. Dodatkowo jej lekka nadwaga staje się pretekstem do kpin.
Życie nastolatka do łatwych nie należy. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Dziewczyny starają się wyglądać tak jak gwiazdy z pierwszych stron kolorowych magazynów i programów telewizyjnych. Dopiero z czasem przekonują się, że to naturalność jest ich głównym atutem. Tak naprawdę to co mamy w sobie, a nie na sobie może nam pomóc w spełnianiu marzeń. Nowe ubranie można kupić, ale inteligencji już nie. Kolejnym ważnym tematem jaki został poruszony w książce dotyczy relacji na linii nastolatek-rodzic. Ojj bywa z tym ciężko. W końcu osoba, która lada moment będzie pełnoletnia sądzi, że ma prawo do wyrażenia swojej opinii na dany temat. Jak to się mówi małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Nastoletni bunt, pierwsze zauroczenia oraz szkolne dylematy. To wszytko czasami zwyczajnego rodzica przerasta. Do tego dochodzi praca oraz brak czasu. Tracimy wtedy kontakt z naszymi dziećmi kiedy najbardziej tego potrzebują. Okres dojrzewania to nie błahostka obok której można przejść obojętnie.
Ciekawych tematów poruszonych w książce jest znacznie więcej. Choćby wcześniej wspomniane kłótnie pomiędzy Barbarą a Szymonem. Krzyki i wyzwiska słyszy Patrycja, która wie, że w taki sposób ojciec nie powinien zwracać się do matki. Coś takiego nazwać można przemocą psychiczną. I właśnie z czymś takim mamy do czynienia. Szymon ciężko pracuje. Stres, ciągły pęd może doprowadzać do szału, ale sposób w jaki to wszystko odreagowuje jest karygodny. Kobieta znosi wszystkie te obelgi licząc na to, że jej mąż w końcu się zmieni. Tylko czy warto czekać?
Małgorzata jest po rozwodzie i stara się jakoś ułożyć swoje życie na nowo. Ma dobrą pracę, która sprawia, że może pozwolić sobie na duże mieszkanie i inne drogie rzeczy. Ela buntuje się na każdym kroku nie szczędząc przy tym słów, które ranią jej matkę. Kobieta bezradnie rozkłada ręce bo nie daje sobie już z tym rady. Na szczęście może liczyć na wsparcie nowo poznanego mężczyzny. Ojciec Eli również stara się wszystko swojej córce przetłumaczyć. Dla rozluźnienia Gosia lubi wypić sobie lampkę ulubionego wina. Z czasem tego typu forma relaksu przeobraża się w coś znacznie poważniejszego. Kobieta oczywiście nie widzi w tym nic złego. Po alkohol sięga coraz częściej także niepełnoletnia jeszcze Ela. A jak działa zbyt duża ilość procentów nie muszę chyba pisać?
Obok alkoholu pojawia się również ostatnimi czasy dość często poruszony problem, który związany jest z dopalaczami i innymi środkami odurzającymi.
"Zapach wspomnień" to książka, którą z pewnością zapamiętacie na długo. Nie jest to zwykła obyczajówka, jest to mądra opowieść o ludziach, ich problemach i troskach. Przepełniona miłością, którą niestety nie zawsze potrafimy okazywać. A może nie wiemy jak to robić? Każdy rodzić kocha swoje dziecko. Czy to malutkie, czy już troszkę większe. Ala, Ela i Patrycja z pewnością o tym wiedzą, ale bunt oraz hormonalna burza robi swoje. Są jeszcze młode, a już muszą zmierzyć się ze swoimi problemami. Niektóre dotyczą świata dorosłych. W takiej sytuacji rozmowa jest najlepszym lekarstwem na wszystko. Pisarka w cudowny sposób ukazała przyjaźń między nastolatkami. Potrafili nawzajem się wspierać w trudnych sytuacjach. Kilka razy byłam z nich bardzo dumna.
Na koniec muszę wspomnieć o tym w jaki sposób zaczyna się książka. Otóż poznajemy historię pewnego pluszowego misia, która jest bardzo wzruszająca. Zdradzę wam, że ta na pozór zwykła maskotka ma wyjątkową moc.
Gdy tylko będziecie mieli okazję zapoznajcie się z książką Zapach wspomnień autorstwa Eweliny Kłody Ja jestem krótka mówiąc nią zachwycona. Pochłonęła mnie bez reszty i spędzałam w jej towarzystwie każdą wolną chwilę. Dlatego też takie moje małe ostrzeżenie: nie czytajcie jej w trakcie gotowania bo garnki na bank będą do wyrzucenia. Nie mówiąc już o cieście w piekarniku.
Na książkę natrafiłam w trakcie jednej z moich wizyt w bibliotece. Jak do tej pory z twórczością tej pani nie miałam jeszcze do czynienia i dlatego nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Czy będzie to historia przepełniona humorem, a może wręcz przeciwnie i będę musiała zakupić kilka paczek chusteczek. Jest jeszcze jedna opcja, że mnie wkurzy i rzucę z nerwów książką w...
Typowa, obyczajowa, całkiem lekka i przyjemna powieść.
Wbrew opiniom na LC, dla mnie bardzo młodzieżowa, bo problemy nastolatków są głównym wątkiem tej książki.
Typowa, obyczajowa, całkiem lekka i przyjemna powieść.
Wbrew opiniom na LC, dla mnie bardzo młodzieżowa, bo problemy nastolatków są głównym wątkiem tej książki.
Autorka zdecydowanie przedobrzyła- i w sferze fabuły i języka wygląda to tak, jakby chciała zadowolić każdego czytelnika (dorosłego i nastolatka), co w efekcie sprawia, że nie przekonuje nikogo.
I czy poważne- wydawałoby się- wydawnictwo naprawdę nie może sobie pozwolić na korektę, która wyeliminowałaby błędy językowe i stylistyczne???
Autorka zdecydowanie przedobrzyła- i w sferze fabuły i języka wygląda to tak, jakby chciała zadowolić każdego czytelnika (dorosłego i nastolatka), co w efekcie sprawia, że nie przekonuje nikogo.
I czy poważne- wydawałoby się- wydawnictwo naprawdę nie może sobie pozwolić na korektę, która wyeliminowałaby błędy językowe i stylistyczne???
Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak, aby zainteresować współczesnego czytelnika. Choć w pewnych kręgach zwykło się uważać, że literatura obyczajowa jest mało ambitna, to każdy z jej twórców prędzej czy później staje przed wyzwaniem jak opowiedzieć wymyśloną historię tak, abyśmy poczuli, że opisywana sytuacja mogłaby dotknąć również nas – oczywiście przy założeniu, że fikcja nagle stałaby się prawdą. I tu pojawia się problem. Większość ludzi nie doświadcza jedynie spektakularnych sukcesów i druzgocących porażek. Pochłania nas szara codzienność, która ma często słodko-gorzki smak. Pełno w niej drobinek szczęścia i małych problemów, które z biegiem czasu mogą zostać rozwiązane lub rozrosnąć się do niebagatelnych rozmiarów. Aż chce się powiedzieć, że nie ma nic prostszego dla autora, jak zainspirować się jednym z nich i opisać swoje przemyślenia przelewając je na papier. Sęk w tym, że patrząc na wiele trudnych sytuacji z boku, nie dostrzegamy ich prawdziwego ciężaru. Zestawiamy je z tym, co widoczne i mówimy, że przecież mogło być gorzej. Tymczasem gdzieś obok nas ktoś mierzy się z własnym dramatem lub (co równie częste) na własnej skórze doświadcza jego długofalowych skutków. Właśnie takie niedostrzegalne na pierwszy rzut oka kłopoty postanowiła opisać w ,,Zapachu wspomnień” Ewelina Kłoda.
Siedemnastoletnia Alicja przeprowadza się wraz z rodzicami z Wadowic do Bielska-Białej. Dla rodziny Ciszewskich to poważny krok. Gdy ich poznajemy jest właśnie pierwszy września i siedemnastolatka wychodzi do swojego nowego liceum. Jej matka patrzy na wychodzącą córkę z mocno skrywaną dumą, mimo że jeszcze pięć minut wcześniej zrobiła jej karczemną awanturę za nieposprzątany pokój. Można powiedzieć, że w życiu Grażyny panuje wszechobecna sterylność i to nie tylko jeśli spojrzymy na wygląd jej mieszkania. Członkowie rodziny dziennikarki żyją trochę obok siebie mimo, iż wszyscy troszczą się o siebie nawzajem. W relacjach Ciszewskich brakuje tego, co zwykliśmy nazywać ciepłem domowego ogniska. Wydaje się, że każde okazanie pozytywnych uczuć może zakończyć się zachwianiem wypracowanej równowagi.
Najgorzej z brakiem bliskości radzi sobie Alicja, która obawia się, że nie odnajdzie się w nowym otoczeniu. Na szczęście szybko okazuje się, że po drugiej stronie klatki schodowej mieszka przesympatyczna staruszka, która zawsze jest gotowa ugościć dziewczynę i poczęstować ją domowym ciastem. Ala nie wie jednak o tym, że pani Iwańska dostrzegła w niej, coś znajomego. Ten element sprawi, że już niedługo nastolatka będzie musiała nie tylko zmierzyć się z długo skrywaną traumą, ale także pomóc komuś, kto od wielu miesięcy przechodzi to samo, co ona. Nim jednak Alicja dowie się, co łączy ją z zamkniętym w sobie wnukiem starszej pani, pozna dwójkę nowych przyjaciółek, których życie również nie jest łatwe.
Pierwsza z nich to Patrycja, która pełni rolę obiektu szyderstw większości uczniów bielskiego liceum. A wszystko przez kilka kilogramów nadwagi, które nie byłyby dla nastolatki zbyt dużym problemem, gdyby nie fakt, że podkochuje się w najprzystojniejszym chłopaku w szkole. Jednak nie dość, że Paweł zdaje się ją ignorować, to jeszcze grupa jego kumpli wymyśliła dla niej przezwisko, które ewidentnie kojarzy się z grubymi ludzikami z pewnej reklamy. Z biegiem dni, okaże się, że Pati podobnie jak jej nowa miłość interesuje się filmami. Pytanie jednak brzmi, czy młody człowiek będzie na tyle dojrzały, aby przyznać się do fascynacji swoją rówieśniczką, czy raczej bezlitośnie zagra na jej uczuciach, dając swoim kumplom powód do rozrywki.
Mogłoby się wydawać, że w tych okolicznościach, Patrycja powinna znaleźć azyl wśród swoich bliskich. Patrząc jednak na życie dziewczyny z boku, widzimy, że szkolne wyzwiska są zaledwie przygrywką do tego, co słyszy, kiedy przekroczy próg własnego domu. Rodzina Stankiewiczów od lat doświadcza przemocy, której główną ofiarą jest matka siedemnastolatki. Musicie jednak wiedzieć, że ani Basia ani żadna z jej dwóch córek nigdy nie zostały skrzywdzone fizycznie. Szymon stał się mistrzem innego sposobu dręczenia, które pozostawia po sobie trwałe – choć niewidoczne - ślady. Barbara od lat żyje pod wpływem ogromnej presji ze strony męża, który przy każdej nadarzającej się okazji bez skrupułów miesza ją z błotem. Kobieta codziennie słyszy, że bez Szymona, zapewniającego jej „dobry” byt, byłaby nikim. Basia zaczyna w to wierzyć, popadając w marazm, który w coraz bardziej odbija się na jej zdrowiu. Na szczęście nasza bohaterka zawsze może liczyć na pomoc Patrycji. Czy jednak odważy się zawalczyć o siebie, nim będzie za późno?
Na trwanie w toksycznym związku na pewno nie pozwoliłaby sobie Małgorzata, która jest przekonana o tym, że najlepszą decyzją w jej życiu był rozwód. Niestety kobiety z rodziny przebojowej prawniczki zdają się nie podzielać jej zdania. Gosia stara się nie skupiać na krytyce, lecz tym, co osiągnęła przez ostatnie dwa lata. Teraz, bowiem może budzić w swoim otoczeniu podziw oraz współczucie. Bohaterka obawia się jednak, że taka sytuacja nie potrwa długo. Wszystko dzięki nowemu mężczyźnie, który widzi w Małgosi to, co najpiękniejsze. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego, jak dać porwać się nowego uczuciu. Małgorzata boi się jednak, że angażując się w nowy związek zrazi do siebie nie tylko znajomych, ale przede wszystkim swoją córkę, która od miesięcy obwinia ją za rozpad rodziny Żaków.
Przejdźmy tutaj do ostatniej z naszych głównych bohaterek, czyli Eli. Ta siedemnastolatka dla wielu może być uosobieniem wszystkiego, co we współczesnej młodzieży najgorsze. Na co dzień dziewczyna nosi mocny makijaż i kusą spódniczkę, a z jej ust często można usłyszeć wulgaryzmy. Niemal nikt jednak nie wie, że ta rezolutna buntowniczka, pod grubą warstwą pudru, skrywa zagubioną i wrażliwą nastolatkę. Dziewczyna pomimo tego, że jest drugą co do popularności nastolatką w szkole, nie czuje się kochana ani przez ojca, który poświęca jej czas jedynie w weekendy, ani przez matkę, wolącą wypić lampkę wina na imprezie niż porozmawiać z własnym dzieckiem. Poczucie samotności Ela stara się zrekompensować sobie w relacjach z chłopcami, którzy nie zawsze traktują ją poważnie. W życiu dziewczyny znajduje się jednak ktoś, komu naprawdę na niej zależy.
Gdybym miała określić ,,Zapach wspomnień” jak najmniejszą ilością słów, powiedziałabym, że to opowieść o sześciu kobietach, ich problemach, a także trzech zupełnie różnych relacjach matek z córkami. Może się wydawać, że zarówno ten krótki opis, jak również dokonane przeze mnie wcześniej wprowadzenie do głównych wątków powieści, są banalne. Jednak, gdy spojrzymy na ukazane sytuacje bliżej, że zdziwieniem stwierdzimy, że Ewelina Kłoda rozpoczyna swoją fabułę dokładnie w miejscu, gdzie większość pisarzy by ją skończyło. Autorka porusza, bowiem tematy, które ogólnie uważane są za zbyt błahe, by poświęcać im opasłe publikacje, a równocześnie zbyt poważne, żeby całkowicie je ignorować. Jak przekonamy się na kartach powieści, czasem małe kłopoty, o których nie myślimy z racji innych zmartwień, mogą prowadzić do wielkich tragedii.
Fabułę poznajemy oczami trzech matek oraz ich córek. Każda z sześciu głównych bohaterek opowiada nam swoją unikalną historię. Ewelina Kłoda, będąc z wykształcenia pedagogiem, potrafiła niezwykle głęboko, a równocześnie z dużą dozą empatii, przedstawić przeżycia budowanych przez siebie postaci, unikając przy tym jednoznacznych ocen. Tym, co wyróżnia „Zapach wspomnień” na tle innych książek o podobnej tematyce, jest niezwykle realistyczny opis emocji wewnętrznych bohaterów. Wydaje mi się, że wiele współczesnych czytelniczek doskonale odnajdzie się, choćby w poniższym cytacie:
„Tkwimy w czterech ścianach swoich mieszkań i domów, poświęcamy życie i marzenia dla rodziny, aż w końcu budzimy się pewnego dnia z tym przerażającym poczuciem porażki i niespełnienia. Nie żałujemy ani jednej chwili poświęconej naszym dzieciom, ich szczęście jest w końcu naszym szczęściem, ale żałujemy, że w tym wszystkim tak mało znalazło się miejsca dla nas samych. A przecież my także miałyśmy kiedyś ambicje i plany. Co się z nimi stało? Dlaczego w tym wszystkim zabrakło nam czasu na ich realizację? Dlaczego zapomniałyśmy o sobie? (...)
Tyle się naczytałam o tym, że nie można tak żyć, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, że nie należy pozwalać partnerom na poniżanie, szantażowanie i przemoc. (...) a mimo to tak wiele z nas nadal tkwi w związkach, które nie przynoszą nam nic oprócz nieszczęścia, żalu za straconą szansą, poczucia zniewolenia i bezsilności. (...) Bo się boimy, że nie damy sobie rady. Po latach wysłuchiwania, że jesteśmy głupie i nic nie warte, nie wierzymy, że w pojedynkę możemy cokolwiek osiągnąć. Bo wciąż się łudzimy, że w końcu kiedyś będzie lepiej. Bo przeraża nas samotne macierzyństwo i wychodzimy z założenia, że lepszy byle jaki ojciec niż żaden. Bo nie chcemy otwarcie przyznać się do porażki. Jest nam wstyd ujawnić swoje problemy przed rodziną, znajomymi, sąsiadami. Przecież matki nas ostrzegały, kiedy zaślepione miłością nie dostrzegałyśmy wad naszych wybranków. Bo boimy się skrzywdzić nasze dzieci. Bo w naszym społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, że kobieta dla rodziny powinna poświęcić siebie, w przeciwnym razie zostanie nazwana karierowiczką lub samolubną egoistką. Bo szczęśliwa rodzina nadal jest u nas miarą sukcesu kobiety i wolimy oszukiwać, udawać, grać, niż otwarcie przyznać się do tego, że z naszym małżeństwem jest coś nie tak. Bo same niejednokrotnie wyrastałyśmy w rodzinach, w których ojciec źle traktował matkę, i wychodzimy z założenia, że miłość taka po prostu jest — trudna i bolesna. Pełna wzlotów i upadków. Pełna nadziei, że nadejdzie dzień, w którym coś zmieni się na lepsze. I pełna rozczarowań. Nikt nas nie nauczył, że można kochać po partnersku, dzielić się obowiązkami, szanując się nawzajem. Z czasem tracimy wiarę w to, że taka miłość jest w ogóle możliwa lub nie czujemy się takiej miłości warte. Bo szara rzeczywistość rzadko wygląda tak, jak ta przedstawiona w filmach czy książkach” .
Na kartach ,,Zapachu wspomnień, jak już wcześniej wspomniałam, śledzimy trzy unikalne relacje między matkami a córkami. Mamy tu rodzica obojętnego, wymagającego i budującego więź z dzieckiem na zasadzie przyjaźni. Autorka nie potępia konkretnych modeli wychowania, ale korzystając z wydźwięku konkretnych historii, pokazuje ich słabe i mocne strony. To o tyle cenne, że uważny czytelnik dostrzeże, że opowieści matek i ich nastoletnich córek są pod pewnymi względami zbieżne. Nie dublują się jednak wydarzenia, lecz pewnie podświadome schematy, w jakie wpada młode pokolenie, obserwując swoich rodziców. Ewelina Kłoda swoją powieścią zdaje się potwierdzać porzekadło, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, a równocześnie mówi, że możemy wyjść ze spirali złych wyborów, jeśli zdamy sobie sprawę z prawdziwych przyczyn ich występowania. Oczywiście, możemy również inspirować się dokonaniami innych. Wszak to, jaką ścieżką podążymy, zależy w dużej mierze od nas.
Pomimo tego, że cała powieść prowadzona jest w narracji trzecioosobowej, to jednak skupia się na punkcie widzenia bohatera, który w danym momencie opowiada nam swoją historię. Taki sposób opowiadania akcji doskonale pokazuje, jak konkretne postacie widzą rzeczywistość, a jednocześnie umożliwia pewne zaskoczenie, gdy o tej samej sytuacji mówi inna osoba. W niektórych przypadkach to właśnie zmiana perspektywy zestawiona ze spojrzeniem głównej bohaterki, ujawnia czytelnikowi nieuświadomioną istotę problemu. Częściej jednak obiektywizm pozbawia odbiorcę złudzeń, że dana kobieta pozbędzie się twoich trosk bez niczyjej pomocy lub chociażby kilku ciepłych słów z zewnątrz.
„Zapach wspomnień” jest bardzo dobrym połączeniem prozy obyczajowej z literaturą Young Adult. Tutaj należy wspomnieć, że autorka w idealny sposób łączy dwie konwencje literackie. Widzimy jak mocno nastolatkowie przeżywają szkolne dylematy związane ze znalezieniem swojego miejsca w grupie czy pierwszymi miłościami. Gdy dorastamy przechodzimy wszak przez burzę hormonalną, w której czasem trudno się odnaleźć. Autorka opisując problemy młodzieży, opiera swoją fabułę na dużej ilości dialogów, które ujawniają ich emocje w określonej chwili. Całość dopełniają pojawiające w treści tytuły piosenek, które były na szczytach list przebojów jeszcze kilka lat temu. Punkt widzenia nastolatek stoi `w pewnej sprzeczności do narracji ich matek, które opierają się w znacznej mierze na monologach wewnętrznych. Taki kontrast tworzy pewien rodzaj bariery między starszym a młodszym pokoleniem.
Muszę przyznać, że spodziewałam się, iż skoro młode bohaterki są przyjaciółkami, taka sama relacja będzie dotyczyć ich rodziców. Na szczęście Ewelina Kłoda połączyła losy dorosłych kobiet w dużo bardziej satysfakcjonujący sposób. Większość z pań, bowiem nigdy nie spojrzy sobie w oczy, choć ich ścieżki w pewnej chwili na moment się przetną, o czym one same nie będą miały pojęcia. Autorka wskazuje, że czasem nieświadomie wpływamy na decyzje innych osób. Zdecydowanie najsilniejszym elementem powieści jest jednak niezwykle realistyczne domknięcie wszystkich wątków. Co prawda znajdziemy tutaj cukierkowe rozwiązania, ale będą również historie, które nie skończą się dla naszych bohaterów szczęśliwie.
Na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki padło stwierdzenie, że „Zapach wspomnień” to książka o rodzinach patologicznych. Nie do końca się z tym zgadzam. Wydaje mi się, że Ewelinie Kłodzie udało się uchwycić początki niepokojących zachowań, które zdarzają się w wielu z pozoru zwyczajnych rodzinach. Fakt, że z biegiem fabuły widzimy, że ukrywane sekrety zamieniają się w prawdziwe trudności, pokazuje tylko, że nikt z nas nie może być pewien, że któregoś dnia nie znajdzie się w sytuacji, która może zmienić się uzależnienie od kogoś lub nałóg.
Jeśli chodzi o moją subiektywną ocenę książki, to mam pewną zagwozdkę. Nie ukrywam, że powieść Eweliny Kłody stała się jedną z moich ulubionych. Mimo to mam pełną świadomość jej lekkiej schematyczności. Siła fabuły jednak tkwi w tym, że autorka powtarzalne wzorce pogłębia o genialną warstwę psychologiczną, tworząc w ten sposób bardzo dobrą powieść. Poczucie zwyczajności towarzyszyło mi również, jeśli chodzi o ocenę wyglądu okładki. Co jest ciekawego w grafice inspirowanej widokiem skórki pomarańczowej? Zapewne nic, ale uwierzcie mi, że kiedy książka czekała na swoją kolej na mojej półce odwrócona grzbietem, to właśnie na nią najczęściej padał mój wzrok.
,,Zapach wspomnień" to książka, którą warto czytać w gronie rodzinnym. Podejrzewam, że wspólna lektura starszych nastolatek i ich matek może sprowokować je do zastanowienia się nad istotą łączących je więzi. Niezależnie od jakiego pokolenia należycie, zapewne w trakcie czytania bliższych Wam fragmentów, będziecie chcieli krzyknąć w kierunku rodzica lub dziecka, że właśnie tak wygląda wasz sposób odbierania rzeczywistości. To może sprawić, że przepaść pokoleniowa istniejąca pomiędzy nastolatkami a ich rodzicami będzie nieco mniejsza.
---
Ewelina Kłoda „Zapach wspomnień”, Zysk i S-ka, 2016, s. 296-297
(Pierwotnie tekst pierwotnie ukazał się na blogu pod adresem: https://inna-perspektywa.blogspot.com/2018/06/ewelina-koda-zapach-wspomnien.html)
Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak, aby zainteresować współczesnego czytelnika. Choć w pewnych kręgach zwykło się uważać, że literatura obyczajowa jest mało ambitna, to każdy z jej twórców prędzej czy później staje przed wyzwaniem jak opowiedzieć wymyśloną historię tak, abyśmy poczuli, że opisywana sytuacja mogłaby dotknąć również nas – oczywiście przy...
Aby oddać klimat powieści posłużę się cytatem: „to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza”. Jednak lektura jest nie tylko wypełniona zapachami, wspomnieniami, ale też nasycona emocjami i mądrością. Ukazuje problemy rodzinne 2 pokoleń. Pierwsze z nich reprezentują trzy matki: Grażyna, Małgorzata i Barbara. Drugie – ich córki: Elżbieta, Alicja i Patrycja. Pokazując ich problemy, mniej lub bardziej udane próby układania wzajemnych relacji, „tarcia międzypokoleniowe” Autorka sprawiła, że czytelniczkami mogą być kobiety w różnym wieku. Myślę, że dobrze by było, gdyby mężczyźni również sięgnęli po tę powieść. Może wówczas łatwiej odnajdywaliby się rozgrywkach dorastających kobietek i ich matek, a może spojrzeliby też inaczej na swoje relacje z dorastającymi synami.
Pani Ewelina Kłoda zadbała o dopracowanie sylwetek bohaterów, ukazanie złożoności ich osobowości, co sprawia, że czytelnik chce ich poznać lepiej. Dwa przesłania, które dla mnie najsilniej zarysowują się w tej powieści: warto umieć poprosić o pomoc i nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno na wprowadzenie zmian w swoim (nie cudzym!) życiu.
Aby oddać klimat powieści posłużę się cytatem: „to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza”. Jednak lektura jest nie tylko wypełniona zapachami, wspomnieniami, ale też nasycona emocjami i mądrością. Ukazuje...
Książka dla matek mających nastoletnie córki. Tak bym określiła czytelników, do których jest adresowana. Dużo w niej problemów szkolnych, związanych z dorastaniem, ale też tematów dojrzałych, przez co wydaje się nieco za wczesna dla młodzieży. Napisana lekkim, nieskomplikowanym językiem. Potraktowałam ją jako literaturę wychowawczą... jako przypomnienie tego co siedzi w nastolatku.
Książka dla matek mających nastoletnie córki. Tak bym określiła czytelników, do których jest adresowana. Dużo w niej problemów szkolnych, związanych z dorastaniem, ale też tematów dojrzałych, przez co wydaje się nieco za wczesna dla młodzieży. Napisana lekkim, nieskomplikowanym językiem. Potraktowałam ją jako literaturę wychowawczą... jako przypomnienie tego co siedzi w...
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Niedawno miałam okazję czytać dwie poprzednie powieści Eweliny Kłody, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. I gdy tylko w bibliotece dojrzałam "Zapach wspomnień", po prostu musiałam poznać i tę książkę.
Zapachy odgrywają w naszym życiu ważną rolę. To one przywołują bardziej lub mniej przyjemne wydarzenia, rzeczy, osoby. Przywracają pamięć o tym, co wydawałoby się, że już dawno odeszło w zapomnienie. O tym wszystkim przekonają się bohaterki niniejszej powieści - trzy matki i trzy nastoletnie córki.
Grażyna po bolesnej stracie na nowo próbuje poukładać swoje życie. Basia jest ofiarą przemocy psychicznej ze strony męża. Małgorzata jest po rozwodzie i romansuje z młodszym od siebie mężczyzną. Również nastolatki mają swoje problemy. Alicja pragnie odnaleźć sens w nowej rzeczywistości. Patrycja marzy, by przystojny kolega z klasy zwrócił na nią uwagę. Natomiast zbuntowana Ela jest gotowa na wiele, by znaleźć się w centrum zainteresowania.
Autorka przedstawiając dwa pokolenia bohaterek sprawiła, że w lekturze idealnie odnajdzie się zarówno dojrzała czytelniczka, jak i nastolatka. Muszę przyznać, że początkowo przeraziła mnie taka ilość bohaterów, ale wraz z upływem stron i ich poznawania, mój niepokój zniknął. Zasługa to w dużej mierze tego, że postacie są złożone, przykuwają uwagę swoimi cechami charakteru. Są dopracowani w najdrobniejszym szczególe, zmagają się z licznymi problemami, słabościami, troskami i demonami przeszłości, które i czytelnikowi nie są obce. Depresja, alkoholizm, przemoc, brak miłości, pierwsza miłość, smutki i radości, wzloty i upadki - to wszystko i o wiele więcej towarzyszy bohaterom. Mają wady i zalety, jednych polubimy bardziej, innych mniej. Z pewnością nie sposób obok żadnego z nich przejść obojętnie. I co najważniejsze i na co zawsze zwracam szczególną uwagę w książkach, to to, żeby autor nie krytykował, nie osądzał swoich bohaterów, pozwolił im na samodzielne podejmowanie decyzji. Tu to wszystko zagrało.
Poznając nastolatki, ich relacje z rodzicami i problemy, z jakimi się borykają, dostajemy obraz tego, co możemy spotkać na co dzień u siebie w domach. Pozwala to nam na wyciągnięcie własnych wniosków z ich postępowania, podjętych decyzji, a być może i znalezienia rady na nasze własne kłopoty.
Książka jest znakomitym impulsem do zmian. Pokazuje nam, że nigdy nie jest za późno, aby zawalczyć o lepszą przyszłość, szczęście i miłość. Drugą sprawą jest to, że często nie potrafimy prosić o pomoc. Sama niekiedy mam z tym problem. Ta książka pokazuje, żebyśmy nie bali się o nią prosić. Pierwszy krok jest trudny, ale najważniejszy. Warto go zrobić.
"I choćby przeciw tobie był cały świat, stając na drodze do nowych wrażeń, nie wierz im, że zbyt trudno jest sięgnąć gwiazd. Nie daj obedrzeć się ze swych marzeń."
Już od pierwszych stron zachwyca barwny i plastyczny język, jakim została napisana książka. Pełno w niej malowniczych opisów, które rozbudzają wyobraźnię. Mimo sporej objętości czyta się naprawdę szybko. Trzecioosobowa narracja z perspektywy kilku osób pozwala na bliższe poznanie bohaterów, ich tajemnic, problemów i uczuć. Wyraźnie widać, że ta książka jest dużo dojrzalsza, bardziej przemyślana i dopracowana niż dwie wcześniejsze powieści autorki.
"Zapach wspomnień" to powieść o miłości, sile przyjaźni, rodzinie, dorastaniu, niełatwych relacjach międzyludzkich, zagubieniu, osamotnieniu, stracie, wsparciu, która porusza i zmusza do zastanowienia się co tak naprawdę jest w życiu ważne.
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Niedawno miałam okazję czytać dwie poprzednie powieści Eweliny Kłody, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. I gdy tylko w bibliotece dojrzałam...
"Zapach wspomnień" to słodko-gorzka opowieść o radościach i smutkach, w które obfituje życie głównych bohaterek: trzech nastoletnich przyjaciółek - Eli, Patrycji i Ali - oraz ich matek. Dowiadujemy się o rodzinnych dramatach, miłościach, przyjaźniach, rozczarowaniach...
Książka napisana ładnym językiem, świetnie się czyta. Bardzo polecam.
"Zapach wspomnień" to słodko-gorzka opowieść o radościach i smutkach, w które obfituje życie głównych bohaterek: trzech nastoletnich przyjaciółek - Eli, Patrycji i Ali - oraz ich matek. Dowiadujemy się o rodzinnych dramatach, miłościach, przyjaźniach, rozczarowaniach...
Książka napisana ładnym językiem, świetnie się czyta. Bardzo polecam.
Bardzo lubię książki tej autorki. Wspaniałe bohaterki, których losy intrygują i wciągają, miłość, przyjaźń, szukanie sposobów na życie. napisane pięknie i ciekawie polecam!
Bardzo lubię książki tej autorki. Wspaniałe bohaterki, których losy intrygują i wciągają, miłość, przyjaźń, szukanie sposobów na życie. napisane pięknie i ciekawie polecam!
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Oj długo czekałam na kolejną książkę prióra E. Kłody. Ale było warto, ponieważ "Zapach wspomnień" jest genialną pozycją! Jeśli chcecie, aby cały świat dookoła was na jakiś czas zniknął, ta książka wam to gwarantuje!
Bohaterowie powieści borykają się z różnymi problemami. Dwa pokolenia- rodzicie i dzieci. Ból po stracie dziecka, brak miłości, przemoc...piersza miłość, pokonanie strachu w wyznaniu uczuć, pogodzenie się ze stratą siostry...ukochanej...
"Zapach wspomnień" jest powieścią o miłości, sile przyjaźni oraz dorastaniu. O tym jaką siłę moze mieć rodzina, ale i że nie nalezy odrzucac innych.
Polecam!
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Oj długo czekałam na kolejną książkę prióra E. Kłody. Ale było warto, ponieważ "Zapach wspomnień" jest genialną pozycją! Jeśli chcecie, aby cały...
Historia matek i ich nastoletnich problemów.Ile domów tyle różnych ludzi,ile ludzi tyle różnych charakterów.Bardzo dobrze się czytało Zapach wspomnień.Napisana jest ta książka ładnym,plastycznym językiem.Dla mnie numerem jeden jest Ala, spokojna, poukładana i mająca swój świat.
Historia matek i ich nastoletnich problemów.Ile domów tyle różnych ludzi,ile ludzi tyle różnych charakterów.Bardzo dobrze się czytało Zapach wspomnień.Napisana jest ta książka ładnym,plastycznym językiem.Dla mnie numerem jeden jest Ala, spokojna, poukładana i mająca swój świat.
"Zapach wspomnień" to wielowątkowa powieść o kilku kobietach i ich córkach.Codzienne problemy,pierwsze miłości,szkolne problemy.Mimo sporej objętości książka wciąga od pierwszej strony.Autorka pisze ładnym,ciekawym językiem.Polecam!!
"Zapach wspomnień" to wielowątkowa powieść o kilku kobietach i ich córkach.Codzienne problemy,pierwsze miłości,szkolne problemy.Mimo sporej objętości książka wciąga od pierwszej strony.Autorka pisze ładnym,ciekawym językiem.Polecam!!
Książka o wszystkim i o niczym. Nie wiadomo do kogo adresowana - dojrzała kobieta znajdzie tutaj za duzo tematów szkolnych, nastolatka - zbyt duzo tematów dojrzałych których nie zrozumie - np. uzależnienie od przemocy psychicznej. Tematyka banalna, brak zaskoczeń. Brak sensownej puenty. Postacie banalne.
Książka o wszystkim i o niczym. Nie wiadomo do kogo adresowana - dojrzała kobieta znajdzie tutaj za duzo tematów szkolnych, nastolatka - zbyt duzo tematów dojrzałych których nie zrozumie - np. uzależnienie od przemocy psychicznej. Tematyka banalna, brak zaskoczeń. Brak sensownej puenty. Postacie banalne.
Książka ciekawa, ujmująca, prawdziwa i życiowa. Wiele ciekawych wątków, wiele postaci, czasem bardzo różnych pod względem charakteru, ale połączonych wspólnym pragnieniem szczęścia, potrzebą bliskości i bycia dostrzeżonym. Książka bardzo współczesna, poruszająca wiele ważnych problemów, nie narzucająca jednak gotowych rozwiązań i pozostawiająca swobodę i przestrzeń do przemyśleń dla czytelnika. Polecam
Książka ciekawa, ujmująca, prawdziwa i życiowa. Wiele ciekawych wątków, wiele postaci, czasem bardzo różnych pod względem charakteru, ale połączonych wspólnym pragnieniem szczęścia, potrzebą bliskości i bycia dostrzeżonym. Książka bardzo współczesna, poruszająca wiele ważnych problemów, nie narzucająca jednak gotowych rozwiązań i pozostawiająca swobodę i przestrzeń do...
Lekturę książki rozpoczęłam w zasadzie bez przekonania. Uważałam, iż będzie to kolejne nudnawe, mocno infantylne, kobiece czytało.
Jakże mile się rozczarowałam.
Zapach wspomnień to pasjonująca opowieść o 4 rodzinach zamieszkujących w Bielsku Białej.
3 rodziny, 3 ojców, 3 matki, i dodatkowo w każdej rodzinie dzieci, babcie. Bohaterami książki są także ich znajomi, sąsiedzi.
Każda z kobiet, każde z dzieci, każdy z męźczyzn, wszyscy różnią się od siebie. Ich życie, o którym opowiada autorka, to taka mozaika złożona ze smutków i radości, nadziei, porażek, nauki na błędach, walki, śmiechu, niedomówień, nieporozumień, szans na zmianę.
Co dokładnie kryje się za drzwiami domów poszczególnych bohaterów? Tego nie zdradzę. Napiszę tylko, iż wielu czytelników (niezależni od płci i wieku) w bohaterach, których z niezwykłą dbałością o szczegóły stworzyła Ewelina Kłoda, odnajdzie siebie, swoich bliskich, sąsiadów. Wiele osób czytając o perypetiach Grażyny, Basi, Małgorzaty i ich najbliższych, przejrzy się w tekście niczym w zwierciadle.
I to podobieństwo do nas samych jest największą siłą książki.
Dodatkowym atutem jest uniwersalność poruszanych tematów, dopracowanie historii w każdym, najdrobniejszym nawet szczególe, lekkie pióro oraz brak moralizatorskiego zadęcia, co niestety zdarza się wielu innym pisarzom.
Zapach wspomnień liczy 602 strony. To dużo. Jednak książka jest tak fascynująca, tak doskonale napisana, iż czyta się ją błyskawicznie. Dodatkowo bohaterowie są bardzo ciekawie nakreśleni. Od pierwszej strony czujemy, jakbyśmy znali ich od dawna, jakby to był ktoś z naszych znajomych, sąsiadów.
Trzy rodziny, trzy córki, ich zwyczajne dni i problemy oraz radości. Warto je poznać, warto przez chwile zastanowić się, na ile perypetie bohaterów mogą pomóc nam samym w wyjściu z trudnej sytuacji lub zapobieżeniu kłopotom.
Na początku napisałam, iż czytając książkę bardzo mile się rozczarowałam. To niedopowiedzenie. Książka wręcz mnie pochłonęła i zachwyciła.I tylko o jedno mam żal do autorki, iż książka nie liczy przynajmniej 2x tyle stron, zbyt szybko skończyłam ją czytać.
Gorąco polecam.
Lekturę książki rozpoczęłam w zasadzie bez przekonania. Uważałam, iż będzie to kolejne nudnawe, mocno infantylne, kobiece czytało.
Jakże mile się rozczarowałam.
Zapach wspomnień to pasjonująca opowieść o 4 rodzinach zamieszkujących w Bielsku Białej.
3 rodziny, 3 ojców, 3 matki, i dodatkowo w każdej rodzinie dzieci, babcie. Bohaterami książki są także ich znajomi,...
Wyjątkowa, mądra lektura. Nie tylko porusza do głębi, ale również skłania do zatrzymania się na chwilę i przypomnienia sobie, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Odsłania też istotną prawdę mówiącą o tym, że nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój ukryty sens, nawet jeśli w danej chwili nie potrafimy go pojąć. Tą książką powinno się delektować jak dobrą czekoladą.
Wyjątkowa, mądra lektura. Nie tylko porusza do głębi, ale również skłania do zatrzymania się na chwilę i przypomnienia sobie, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Odsłania też istotną prawdę mówiącą o tym, że nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój ukryty sens, nawet jeśli w danej chwili nie potrafimy go pojąć. Tą książką powinno się delektować jak...
Muszę powiedzieć, że rzadko łapię się za obyczajówki, bo brak w nich akcji i napięcia, które lubię. Przeważnie są napisane dobrze, ale na jednej emocji, która się ciągnie aż do ostatniej strony, a wtedy następuje wielki happy end i po prostu odkładam książkę na półkę, bez jakiegokolwiek żalu. Tutaj jest inaczej, historia jest napisana w inny, lepszy sposób, są różne emocje, jest ciekawie i przede wszystkim nie jest nudno. Mamy sporo bohaterów, aż tylu, że na początku trochę ciężko ich wszystkich spamiętać. Kto z kim? Komu i czemu? Kto jest kim? Jednak, kiedy bohaterowie nie będą mieli przed nami tajemnic, to wszystko pójdzie jak z górki. Przysięgam z ręką na sercu – dawno nie czytało mi się tak dobrze książki napisanej w polskich realiach, zostawiała niedosyt po każdym jej odłożeniu.
Reszta recenzji na http://dominika-szalomska.blogspot.com/2016/08/119-recenzja-ksiazki-zapach-wspomnien.html
Muszę powiedzieć, że rzadko łapię się za obyczajówki, bo brak w nich akcji i napięcia, które lubię. Przeważnie są napisane dobrze, ale na jednej emocji, która się ciągnie aż do ostatniej strony, a wtedy następuje wielki happy end i po prostu odkładam książkę na półkę, bez jakiegokolwiek żalu. Tutaj jest inaczej, historia jest napisana w inny, lepszy sposób, są różne emocje,...
"Zapach wspomnień", to jedna z lepszych, jakie czytałam w tym roku. Przyznaję, że trochę się obawiałam treści, że będzie oklepana, zbyt banalna, przewidywalna... że mnie nie wciągnie. Obawy poszły się schować na dno szafy, bo książka bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu! Nie mogłam się od niej oderwać, a Ewelina Kłoda - to nazwisko, które mam nadzieję - zobaczę na niejednej okładce. Jestem pod wrażeniem stylu autorki i tego, że ani na moment (pomimo tak obszernej książki) mnie nie zanudziła. Szacunek! Będę musiała zapoznać się z jej wcześniejszymi powieściami. Koniecznie! I mam nadzieję, że spodobają mi się równie mocno, jak "Zapach wspomnień. W dodatku autorka pochodzi z moich rejonów, a akcja zahacza o miasta, które odwiedzam i znam - tym przyjemniej czytało mi się niniejszą pozycję.
Okładka jest prześliczna w swojej prostocie. Skradła me serce i po przeczytaniu książki już wiem, jakie znaczenie dla jednego bohatera mają pomarańcze. Swoją drogą wzruszająca historia... W ogóle książka Eweliny Kłody jest książką, która może wiele wnieść w życie czytelnika, jeśli ten boryka się z podobną sytuacją, co bohaterowie. I, oczywiście, jeśli ten jej na to pozwoli i otworzy się na jej treść.
Autorka przedstawia nam życie trzech rodzin, w których relacje: matka - córka, bardzo się od siebie różnią. Czasami nawet diametralnie. Poznajemy trzy nastolatki, z których każda jest zupełnie inna. Alicja to dziewczyna, która straciła kogoś bliskiego... Wraz z rodziną musiała opuścić swoje miasto, Wadowice, swoje przyjaciółki, szkołę... I przeprowadzić się do zupełnie obcego Bielska - Białej. Na domiar złego, jej matka ciągle jest z niej niezadowolona. Czepia się wszystkiego... Alicja nie jest idealna, nie jest jej ukochaną córeczką i wszystko robi źle. Dziewczyna znosi to nad wyraz cierpliwie. W ogóle mam wrażenie, że Ala to taka ciepła dusza, z którą można pogadać o wszystkim i zawsze wyciągnie do człowieka pomocną dłoń.
Kolejna jest Patrycja, krągła, mądra, cicha i zakompleksiona dziewczyna, która jak Ala, jest bardzo ciepłą osobą. Patrycja ma problemy innego kalibru. Jej ojciec sieje psychiczny terror na matce i córce. Jedynie mała Julka (siostra Pati) nie odczuwa skutków tej przemocy. Dziewczyna pragnie, aby jej matka nie była ciągle poniżana i traktowana jak służąca... Pragnie normalnego domu z kochającym ojcem. To chyba nie jest za wiele, jak dla dobrego człowieka jakim jest Patrycja i jej mama.
Trzecią nastolatką jest Ela. Rozpuszczony i egoistyczny bachor, który myśli, że jest pępkiem świata. Takie miałam zdanie o niej. W zasadzie nadal mam, chociaż sądzę, że to zachowanie Eli jest murem obronnym. Mimo wszystko nie polubiłam tej dziewczyny. Działała mi na nerwy. Ela, po rozwodzie rodziców mieszka z matką, która lubi zaglądać w kieliszek. Nie jakoś ostentacyjnie, ale jednak... Tutaj relacja: córka - matka, jest taką relacją, której nie życzę nikomu. Zero szacunku, zero jakiejkolwiek matczynej miłości. Ciężka sprawa. Sama do końca nie wiedziałam, czemu nastolatka tak się zachowuje, ale potem wiele się wyjaśniło i wcale nie było mi już żal matki dziewczyny.
Książka skierowana jest zarówno do nastolatek, jak i do dorosłych kobiet, i to jest bardzo fajna odskocznia. Ewelina Kłoda naprawdę postarała się, aby nastolatka i kobieta dojrzała wyniosła coś konkretnego z jej książki. Pomimo, iż w "Zapach wspomnień" jest cała masa postaci, to nie bójcie się, nie stracicie wątku i nie pomylicie postaci. A to jest naprawdę duży plus.
Nie dajcie się zwieść. Nie same relacje: matka - córka tutaj znajdziecie. Są również pierwsze miłości, zawody miłosne, pięknie ukazana przyjaźń, poświęcenie... Powieść ta jest ciepła, wzruszająca i wartościowa. Dlatego tym bardziej gorąco Wam ją polecam. Naprawdę warto!
sol-shadowhunter.blogspot.com
"Zapach wspomnień", to jedna z lepszych, jakie czytałam w tym roku. Przyznaję, że trochę się obawiałam treści, że będzie oklepana, zbyt banalna, przewidywalna... że mnie nie wciągnie. Obawy poszły się schować na dno szafy, bo książka bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu! Nie mogłam się od niej oderwać, a Ewelina Kłoda - to nazwisko, które mam nadzieję - zobaczę na...
"Zapach wspomnień" to barwna opowieść o życiu, miłości, przyjaźni, stracie, wsparciu i poszukiwaniu swojej ścieżki w życiu. Historia jest bardzo prawdziwa i wzruszająca. Opowieść z pokolenia nastolatek przepleciona jest historiami ich mam. Mamy więc fantastyczne dziewczyny i doświadczone życiowo kobiety. Każda z nich ma własne zmartwienia, troski i radości, nie zawsze łatwo im się porozumieć, ale są przecież rodziną, a to wielka wartość.
Grażyna, Basia, Małgorzata - dorosłe kobiety, matki, żony i partnerki. Każda z nich jest inna, ale jednak wiele je łączy, choć chyba nie zdają sobie z tego sprawy. Mają nastoletnie córki, z którymi ciężko się dogadać, ale trudno wyobrazić sobie życie bez nich. Każda z nich w pewnym sensie znalazła się na rozstaju dróg i musi wybrać tę właściwą - jak im się to uda?
Alicja, Ela i Patrycja - trzy nastolatki, przyjaciółki, bliskie sobie, a jednak chwilami bardzo dalekie. Każda z nich jest inna, ale wszystkie marzą o miłości i wsparciu fantastycznego chłopaka. Marzenia mogą się spełnić, ale trzeba na nie zapracować. Droga do realizacji marzeń jest wyboista, a problemy domowe nie ułatwiają życia.
Jeśli chcecie poznać mich historię - koniecznie sięgnijcie po "Zapach wspomnień". To powieść bardzo prawdziwa, mądra, a przy tym lekko napisana i wzruszająca.
...Był sobie miś, którego dziewczynka podarowała smutnemu chłopcu. To był zaczarowany miś, który miał się nim zaopiekować. Po latach chłopiec podarował zaczarowanego misia bardzo bliskiej mu dziewczynie i historia zatoczyła koło....
Zaciekawieni? To szukajcie książki Eweliny Kłody i poznajcie szerokie spektrum ciekawych postaci!
"Zapach wspomnień" to barwna opowieść o życiu, miłości, przyjaźni, stracie, wsparciu i poszukiwaniu swojej ścieżki w życiu. Historia jest bardzo prawdziwa i wzruszająca. Opowieść z pokolenia nastolatek przepleciona jest historiami ich mam. Mamy więc fantastyczne dziewczyny i doświadczone...
Gdy zaczęłam czytać "Zapach wspomnień " byłam przekonana, że to typowa "młodzieżówka"- nic bardziej mylnego. Książka bardzo fajna, mądra niosąca przesłanie. I to wynikające z przemyśleń ze strony młodych osób, doświadczonych w różny sposób przez życie.
Losy głównych bohaterów splatają się fajnie w przyjaźni młodych licealistów i ich rodziców- lecz Ci nie znają się , i nie przyjaźnią. Każda postać jest przez autorkę dopracowana, bardzo barwna.
Każde decyzje czy mądre czy też nie, przemyślane czy też nie przemyślane do czegoś prowadzą.
Istnieje wiele zapachów wspomnień.
Polecam- nie będzie to czas stracony
Gdy zaczęłam czytać "Zapach wspomnień " byłam przekonana, że to typowa "młodzieżówka"- nic bardziej mylnego. Książka bardzo fajna, mądra niosąca przesłanie. I to wynikające z przemyśleń ze strony młodych osób, doświadczonych w różny sposób przez życie.
Losy głównych bohaterów splatają się fajnie w przyjaźni młodych licealistów i ich rodziców- lecz Ci nie znają się , i...
Uwielbiam takie historie.Historie tak bardzo życiowe,tak bardzo realne,pokazujące prawdziwe życie,prawdziwe emocje.Realne problemy.W tej książce jestem pewna, każdy znajdzie jakąś cząstkę siebie.Autorka ma niesamowicie lekki styl i nie odczuwa się tych ponad 600str .Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak by porwać czytelnika, a tu jest to zrobione w rewelacyjnym stylu.
Z przyjemnością zerknę co jeszcze autorka stworzyła.
A wam serdecznie ją polecam.
Uwielbiam takie historie.Historie tak bardzo życiowe,tak bardzo realne,pokazujące prawdziwe życie,prawdziwe emocje.Realne problemy.W tej książce jestem pewna, każdy znajdzie jakąś cząstkę siebie.Autorka ma niesamowicie lekki styl i nie odczuwa się tych ponad 600str .Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak by porwać czytelnika, a tu jest to zrobione w rewelacyjnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka obyczajowa o perypetiach ludzi w różnym wieku. Lekka i przyjemna.
Bardzo dobra książka obyczajowa o perypetiach ludzi w różnym wieku. Lekka i przyjemna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo się cieszę, że w końcu tę książkę przeczytałam. W końcu, bo kupiłam ja rok temu, na wyprzedaży, na wakacjach i tak czekała na swoją kolej. W tych trzech historiach, jestem jedna ja. Z każdej j coś bym wybrała. Mam juz swoje lata, wiele przezylam i doswiadczyłam i warto zrobic sobie taki ilife review, summary . Pomogła mi zrozumiec wiele spraw. Samo życie. Polecam serdecznie. Szkoda , że tak mało znana. Czekam na c. d. Moze będzie??
Bardzo się cieszę, że w końcu tę książkę przeczytałam. W końcu, bo kupiłam ja rok temu, na wyprzedaży, na wakacjach i tak czekała na swoją kolej. W tych trzech historiach, jestem jedna ja. Z każdej j coś bym wybrała. Mam juz swoje lata, wiele przezylam i doswiadczyłam i warto zrobic sobie taki ilife review, summary . Pomogła mi zrozumiec wiele spraw. Samo życie. Polecam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ta to historia kilku rodzin. Kręgu bliskich, których spotykają niekiedy problemy codzienności, ale również i drobne radości. To zwykli ludzie, którzy czasem się zgubią wśród własnej żałoby i cierpienia. Ale kiedy tylko wskaże im się właściwy kierunek, wiedzą dobrze, co dalej mają robić.
Rodzina Ciszewskich to z pewnością przede wszystkim Grażyna, kobieta ciągle na nowo przeżywająca bolesną stracę. Niezwykle pedantyczna, na dłuższą metę potrafiłaby z porządkami zamęczyć nawet najspokojniejszą osobę. Jest szczęśliwą mężatką i matką Alicji, dziewczynki, która tylko z pozoru wydaje się być zwyczajna. Rodzina Stankiewiczów nie należy do tych najszczęśliwszych. Głową rodziny jest Szymon, okropny buc, który uważa, że kobietę trzeba sobie wychować w taki sposób, aby wiecznie była na jego rozkazy. Basia, niestety, nie potrafi się temu przeciwstawić, zaś jej córka, Patrycja powoli zaczyna mieć tego dość, zwłaszcza, że ojciec traktuje ją jeszcze gorzej.
Rodzina Żaków zaś również już nie jedno przeszła. Małgorzata rozwiodła się ze swoim mężem, Rafałem i próbuje swoje życie na nowo posklejać. Nie ułatwia tego jej nastoletnia córka, Ela, która buntuje się dosłownie przeciwko wszystkiemu.
W pewien sposób losy tych wszystkich osób się ze sobą splotą. Co się wydarzy? Co przygotował los? Wie to, tylko on.
Książka ta okazała się miłym zaskoczeniem dla mnie. Niezwykle życiowa, taka zwyczajna, czytałam ją i miałam wrażenie, że to moja przyjaciółka szepcze mi do ucha i opowiada tę historię. Niby ma aż 600 stron, ale uwierzcie mi, jak się już zacznie jej lekturę to ciężko się oderwać, nawet sen staje się wtedy mniej ważny. Autorce wręcz idealnie udało się ukazać tutaj naszą szarą rzeczywistość i problemy, z jakimi sami musimy się zmagać każdego dnia. Naprawdę polecam!
Powieść ta to historia kilku rodzin. Kręgu bliskich, których spotykają niekiedy problemy codzienności, ale również i drobne radości. To zwykli ludzie, którzy czasem się zgubią wśród własnej żałoby i cierpienia. Ale kiedy tylko wskaże im się właściwy kierunek, wiedzą dobrze, co dalej mają robić.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRodzina Ciszewskich to z pewnością przede wszystkim Grażyna, kobieta ciągle na...
Interesująca opowieść o trzech kobietach i trzech nastolatkach. Ich losy częsciowo się splatają, a każda ma inne życiowe problemy. Warto przeczytać, dobrze napisana książka o kobiecym świecie.
Interesująca opowieść o trzech kobietach i trzech nastolatkach. Ich losy częsciowo się splatają, a każda ma inne życiowe problemy. Warto przeczytać, dobrze napisana książka o kobiecym świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy ma jakieś wspomnienia.Od tych co chcę zapomnieć,do tych jak bardziej kochanych.
Bohaterki książek,mają różne życia.Od przemocy domowej,po miłość do młodego mężczyzny.
Każda chcę jednak walczyć o swoje.
Byłem z nimi,przez cały czas.Wspierałem duchowo,przynajmniej tyle mogłem zrobić.
Uważam,że takie książki są potrzebny i wartościowe.
Każdy ma jakieś wspomnienia.Od tych co chcę zapomnieć,do tych jak bardziej kochanych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterki książek,mają różne życia.Od przemocy domowej,po miłość do młodego mężczyzny.
Każda chcę jednak walczyć o swoje.
Byłem z nimi,przez cały czas.Wspierałem duchowo,przynajmniej tyle mogłem zrobić.
Uważam,że takie książki są potrzebny i wartościowe.
Mądra książka o życiu i codziennych problemach, które mogą dotknąć każdego z nas.
Mądra książka o życiu i codziennych problemach, które mogą dotknąć każdego z nas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to moja bajka, ale nie będę pisać źle.
Nie jest to moja bajka, ale nie będę pisać źle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna wakacyjna lektura, wzruszałam się momentami.
Przyjemna wakacyjna lektura, wzruszałam się momentami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa książkę natrafiłam w trakcie jednej z moich wizyt w bibliotece. Jak do tej pory z twórczością tej pani nie miałam jeszcze do czynienia i dlatego nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Czy będzie to historia przepełniona humorem, a może wręcz przeciwnie i będę musiała zakupić kilka paczek chusteczek. Jest jeszcze jedna opcja, że mnie wkurzy i rzucę z nerwów książką w kąt. Do cieniutkich nie należy, a ja lubię takie troszkę grubsze, opis też jest ciekawy więc te dwa aspekty przesądziły o tym, że zabrałam ją do domu.
Czasami z awansami w pracy bywa różnie. Tym bardziej gdy ten awans wiąże się z przeprowadzką. Coś takiego spotkało rodzinę Ciszewskich - Grażynę, jej męża oraz ich nastoletnią córkę Alicję. Dziewczyna ma jeszcze starszego brata, ale on już wcześniej wyfrunął z rodzinnego gniazda. Nastolatka nie potrafi pogodzić się z decyzją rodziców. W końcu musiała rozstać się ze swoimi znajomymi co nie było dla niej łatwe. Dodatkowy stres potęguje fakt związany z początkiem roku szkolnego w nowej szkole. Czy da sobie radę? Czy uda jej się z kimś zaprzyjaźnić? Czy odnajdzie się w nowym otoczeniu?
Wychowywanie samemu dziecka, które znajduje się w fazie nastoletniego buntu nie jest łatwe. Dużo na ten temat z pewnością może powiedzieć Małgorzata. Ela, jej córka właśnie coś takiego przeżywa. Główną przyczyną, że zachowuje się tak a nie inaczej stał się rozwód rodziców. Uważa, że winna wszystkiemu jest jej matka. Ona z kolei zrobiłaby dla swojego dziecka wszystko. Stać ją na to aby zaspokoić potrzeby nastolatki, nawet te najbardziej wygórowane. Jednak wszystkie wysiłki idą na marne.
Barbara całą siebie poświęciła dla męża i dwójki dzieci - maleńkiej Julii oraz dorastającej Patrycji. Po urodzeniu pierwszego dziecka zrezygnowała z pracy zawodowej, aby zająć się domem. Mogła sobie na coś takiego pozwolić bo Szymon dobrze zarabia. Na pozór tworzyli szczęśliwą rodzinę, ale jak naprawdę to wszystko wyglądało wie najlepiej Barbara, która notorycznie jest obrażana i wyśmiewana przez mężczyznę, którego kilka lat temu pokochała od pierwszego wejrzenia.
Są takie książki od których zwyczajnie nie można się oderwać. Wszystko obok nas przestaje istnieć, a my czytamy jak w jakimś transie. "Zapach wspomnień" właśnie taką książką jest. Wciągnęła mnie ogromnie i lektura była dla mnie czystą przyjemnością. Książka liczy sobie ponad 600 stron, ale ja nawet przez moment tego nie odczułam. Kolejne strony przelatywały przez moje polce błyskawicznie. Pisarce udało się w sposób fantastyczny przelać na papier samo życie. I właśnie chyba to jest jej głównym atutem. Nie ma tutaj żadnej sztuczności i karykaturalnych bohaterów. Są za to prawdziwe problemy, z którymi musi zmierzyć się człowiek. Ten pełnoletni jak i osoby, które pełnoletniość lada moment osiągną.
Alicja, Ela i Patrycja - trzy nastolatki, które chodzą do jednej klasy. Razem z kilkoma innymi osobami tworzą zgraną grupkę szkolnych przyjaciół. Ala dołączyła do nich jakiś czas temu. Jest cichą i spokojną dziewczyną. Od razu ją polubiłam za jej dobre serce oraz pasję do fotografowania.
Ela to przeciwieństwo Alicji. Wszędzie jej pełno i jest bardzo pewna siebie. Nie ma najmniejszych problemów jeśli chodzi o zawieranie nowych znajomości. Jest duszą towarzystwa. Szaloną i lubiącą dobrą zabawę.
Natomiast Patrycja jest świadkiem notorycznych kłótni swoich rodziców. Podkochuje się w najprzystojniejszym chłopaku w szkole, a ona sama jeśli chodzi o wygląd jest taką przysłowiową szarą myszką. Dodatkowo jej lekka nadwaga staje się pretekstem do kpin.
Życie nastolatka do łatwych nie należy. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Dziewczyny starają się wyglądać tak jak gwiazdy z pierwszych stron kolorowych magazynów i programów telewizyjnych. Dopiero z czasem przekonują się, że to naturalność jest ich głównym atutem. Tak naprawdę to co mamy w sobie, a nie na sobie może nam pomóc w spełnianiu marzeń. Nowe ubranie można kupić, ale inteligencji już nie. Kolejnym ważnym tematem jaki został poruszony w książce dotyczy relacji na linii nastolatek-rodzic. Ojj bywa z tym ciężko. W końcu osoba, która lada moment będzie pełnoletnia sądzi, że ma prawo do wyrażenia swojej opinii na dany temat. Jak to się mówi małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Nastoletni bunt, pierwsze zauroczenia oraz szkolne dylematy. To wszytko czasami zwyczajnego rodzica przerasta. Do tego dochodzi praca oraz brak czasu. Tracimy wtedy kontakt z naszymi dziećmi kiedy najbardziej tego potrzebują. Okres dojrzewania to nie błahostka obok której można przejść obojętnie.
Ciekawych tematów poruszonych w książce jest znacznie więcej. Choćby wcześniej wspomniane kłótnie pomiędzy Barbarą a Szymonem. Krzyki i wyzwiska słyszy Patrycja, która wie, że w taki sposób ojciec nie powinien zwracać się do matki. Coś takiego nazwać można przemocą psychiczną. I właśnie z czymś takim mamy do czynienia. Szymon ciężko pracuje. Stres, ciągły pęd może doprowadzać do szału, ale sposób w jaki to wszystko odreagowuje jest karygodny. Kobieta znosi wszystkie te obelgi licząc na to, że jej mąż w końcu się zmieni. Tylko czy warto czekać?
Małgorzata jest po rozwodzie i stara się jakoś ułożyć swoje życie na nowo. Ma dobrą pracę, która sprawia, że może pozwolić sobie na duże mieszkanie i inne drogie rzeczy. Ela buntuje się na każdym kroku nie szczędząc przy tym słów, które ranią jej matkę. Kobieta bezradnie rozkłada ręce bo nie daje sobie już z tym rady. Na szczęście może liczyć na wsparcie nowo poznanego mężczyzny. Ojciec Eli również stara się wszystko swojej córce przetłumaczyć. Dla rozluźnienia Gosia lubi wypić sobie lampkę ulubionego wina. Z czasem tego typu forma relaksu przeobraża się w coś znacznie poważniejszego. Kobieta oczywiście nie widzi w tym nic złego. Po alkohol sięga coraz częściej także niepełnoletnia jeszcze Ela. A jak działa zbyt duża ilość procentów nie muszę chyba pisać?
Obok alkoholu pojawia się również ostatnimi czasy dość często poruszony problem, który związany jest z dopalaczami i innymi środkami odurzającymi.
"Zapach wspomnień" to książka, którą z pewnością zapamiętacie na długo. Nie jest to zwykła obyczajówka, jest to mądra opowieść o ludziach, ich problemach i troskach. Przepełniona miłością, którą niestety nie zawsze potrafimy okazywać. A może nie wiemy jak to robić? Każdy rodzić kocha swoje dziecko. Czy to malutkie, czy już troszkę większe. Ala, Ela i Patrycja z pewnością o tym wiedzą, ale bunt oraz hormonalna burza robi swoje. Są jeszcze młode, a już muszą zmierzyć się ze swoimi problemami. Niektóre dotyczą świata dorosłych. W takiej sytuacji rozmowa jest najlepszym lekarstwem na wszystko. Pisarka w cudowny sposób ukazała przyjaźń między nastolatkami. Potrafili nawzajem się wspierać w trudnych sytuacjach. Kilka razy byłam z nich bardzo dumna.
Na koniec muszę wspomnieć o tym w jaki sposób zaczyna się książka. Otóż poznajemy historię pewnego pluszowego misia, która jest bardzo wzruszająca. Zdradzę wam, że ta na pozór zwykła maskotka ma wyjątkową moc.
Gdy tylko będziecie mieli okazję zapoznajcie się z książką Zapach wspomnień autorstwa Eweliny Kłody Ja jestem krótka mówiąc nią zachwycona. Pochłonęła mnie bez reszty i spędzałam w jej towarzystwie każdą wolną chwilę. Dlatego też takie moje małe ostrzeżenie: nie czytajcie jej w trakcie gotowania bo garnki na bank będą do wyrzucenia. Nie mówiąc już o cieście w piekarniku.
Na książkę natrafiłam w trakcie jednej z moich wizyt w bibliotece. Jak do tej pory z twórczością tej pani nie miałam jeszcze do czynienia i dlatego nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Czy będzie to historia przepełniona humorem, a może wręcz przeciwnie i będę musiała zakupić kilka paczek chusteczek. Jest jeszcze jedna opcja, że mnie wkurzy i rzucę z nerwów książką w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowa, obyczajowa, całkiem lekka i przyjemna powieść.
Wbrew opiniom na LC, dla mnie bardzo młodzieżowa, bo problemy nastolatków są głównym wątkiem tej książki.
Typowa, obyczajowa, całkiem lekka i przyjemna powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWbrew opiniom na LC, dla mnie bardzo młodzieżowa, bo problemy nastolatków są głównym wątkiem tej książki.
Autorka zdecydowanie przedobrzyła- i w sferze fabuły i języka wygląda to tak, jakby chciała zadowolić każdego czytelnika (dorosłego i nastolatka), co w efekcie sprawia, że nie przekonuje nikogo.
I czy poważne- wydawałoby się- wydawnictwo naprawdę nie może sobie pozwolić na korektę, która wyeliminowałaby błędy językowe i stylistyczne???
Autorka zdecydowanie przedobrzyła- i w sferze fabuły i języka wygląda to tak, jakby chciała zadowolić każdego czytelnika (dorosłego i nastolatka), co w efekcie sprawia, że nie przekonuje nikogo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI czy poważne- wydawałoby się- wydawnictwo naprawdę nie może sobie pozwolić na korektę, która wyeliminowałaby błędy językowe i stylistyczne???
Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak, aby zainteresować współczesnego czytelnika. Choć w pewnych kręgach zwykło się uważać, że literatura obyczajowa jest mało ambitna, to każdy z jej twórców prędzej czy później staje przed wyzwaniem jak opowiedzieć wymyśloną historię tak, abyśmy poczuli, że opisywana sytuacja mogłaby dotknąć również nas – oczywiście przy założeniu, że fikcja nagle stałaby się prawdą. I tu pojawia się problem. Większość ludzi nie doświadcza jedynie spektakularnych sukcesów i druzgocących porażek. Pochłania nas szara codzienność, która ma często słodko-gorzki smak. Pełno w niej drobinek szczęścia i małych problemów, które z biegiem czasu mogą zostać rozwiązane lub rozrosnąć się do niebagatelnych rozmiarów. Aż chce się powiedzieć, że nie ma nic prostszego dla autora, jak zainspirować się jednym z nich i opisać swoje przemyślenia przelewając je na papier. Sęk w tym, że patrząc na wiele trudnych sytuacji z boku, nie dostrzegamy ich prawdziwego ciężaru. Zestawiamy je z tym, co widoczne i mówimy, że przecież mogło być gorzej. Tymczasem gdzieś obok nas ktoś mierzy się z własnym dramatem lub (co równie częste) na własnej skórze doświadcza jego długofalowych skutków. Właśnie takie niedostrzegalne na pierwszy rzut oka kłopoty postanowiła opisać w ,,Zapachu wspomnień” Ewelina Kłoda.
Siedemnastoletnia Alicja przeprowadza się wraz z rodzicami z Wadowic do Bielska-Białej. Dla rodziny Ciszewskich to poważny krok. Gdy ich poznajemy jest właśnie pierwszy września i siedemnastolatka wychodzi do swojego nowego liceum. Jej matka patrzy na wychodzącą córkę z mocno skrywaną dumą, mimo że jeszcze pięć minut wcześniej zrobiła jej karczemną awanturę za nieposprzątany pokój. Można powiedzieć, że w życiu Grażyny panuje wszechobecna sterylność i to nie tylko jeśli spojrzymy na wygląd jej mieszkania. Członkowie rodziny dziennikarki żyją trochę obok siebie mimo, iż wszyscy troszczą się o siebie nawzajem. W relacjach Ciszewskich brakuje tego, co zwykliśmy nazywać ciepłem domowego ogniska. Wydaje się, że każde okazanie pozytywnych uczuć może zakończyć się zachwianiem wypracowanej równowagi.
Najgorzej z brakiem bliskości radzi sobie Alicja, która obawia się, że nie odnajdzie się w nowym otoczeniu. Na szczęście szybko okazuje się, że po drugiej stronie klatki schodowej mieszka przesympatyczna staruszka, która zawsze jest gotowa ugościć dziewczynę i poczęstować ją domowym ciastem. Ala nie wie jednak o tym, że pani Iwańska dostrzegła w niej, coś znajomego. Ten element sprawi, że już niedługo nastolatka będzie musiała nie tylko zmierzyć się z długo skrywaną traumą, ale także pomóc komuś, kto od wielu miesięcy przechodzi to samo, co ona. Nim jednak Alicja dowie się, co łączy ją z zamkniętym w sobie wnukiem starszej pani, pozna dwójkę nowych przyjaciółek, których życie również nie jest łatwe.
Pierwsza z nich to Patrycja, która pełni rolę obiektu szyderstw większości uczniów bielskiego liceum. A wszystko przez kilka kilogramów nadwagi, które nie byłyby dla nastolatki zbyt dużym problemem, gdyby nie fakt, że podkochuje się w najprzystojniejszym chłopaku w szkole. Jednak nie dość, że Paweł zdaje się ją ignorować, to jeszcze grupa jego kumpli wymyśliła dla niej przezwisko, które ewidentnie kojarzy się z grubymi ludzikami z pewnej reklamy. Z biegiem dni, okaże się, że Pati podobnie jak jej nowa miłość interesuje się filmami. Pytanie jednak brzmi, czy młody człowiek będzie na tyle dojrzały, aby przyznać się do fascynacji swoją rówieśniczką, czy raczej bezlitośnie zagra na jej uczuciach, dając swoim kumplom powód do rozrywki.
Mogłoby się wydawać, że w tych okolicznościach, Patrycja powinna znaleźć azyl wśród swoich bliskich. Patrząc jednak na życie dziewczyny z boku, widzimy, że szkolne wyzwiska są zaledwie przygrywką do tego, co słyszy, kiedy przekroczy próg własnego domu. Rodzina Stankiewiczów od lat doświadcza przemocy, której główną ofiarą jest matka siedemnastolatki. Musicie jednak wiedzieć, że ani Basia ani żadna z jej dwóch córek nigdy nie zostały skrzywdzone fizycznie. Szymon stał się mistrzem innego sposobu dręczenia, które pozostawia po sobie trwałe – choć niewidoczne - ślady. Barbara od lat żyje pod wpływem ogromnej presji ze strony męża, który przy każdej nadarzającej się okazji bez skrupułów miesza ją z błotem. Kobieta codziennie słyszy, że bez Szymona, zapewniającego jej „dobry” byt, byłaby nikim. Basia zaczyna w to wierzyć, popadając w marazm, który w coraz bardziej odbija się na jej zdrowiu. Na szczęście nasza bohaterka zawsze może liczyć na pomoc Patrycji. Czy jednak odważy się zawalczyć o siebie, nim będzie za późno?
Na trwanie w toksycznym związku na pewno nie pozwoliłaby sobie Małgorzata, która jest przekonana o tym, że najlepszą decyzją w jej życiu był rozwód. Niestety kobiety z rodziny przebojowej prawniczki zdają się nie podzielać jej zdania. Gosia stara się nie skupiać na krytyce, lecz tym, co osiągnęła przez ostatnie dwa lata. Teraz, bowiem może budzić w swoim otoczeniu podziw oraz współczucie. Bohaterka obawia się jednak, że taka sytuacja nie potrwa długo. Wszystko dzięki nowemu mężczyźnie, który widzi w Małgosi to, co najpiękniejsze. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego, jak dać porwać się nowego uczuciu. Małgorzata boi się jednak, że angażując się w nowy związek zrazi do siebie nie tylko znajomych, ale przede wszystkim swoją córkę, która od miesięcy obwinia ją za rozpad rodziny Żaków.
Przejdźmy tutaj do ostatniej z naszych głównych bohaterek, czyli Eli. Ta siedemnastolatka dla wielu może być uosobieniem wszystkiego, co we współczesnej młodzieży najgorsze. Na co dzień dziewczyna nosi mocny makijaż i kusą spódniczkę, a z jej ust często można usłyszeć wulgaryzmy. Niemal nikt jednak nie wie, że ta rezolutna buntowniczka, pod grubą warstwą pudru, skrywa zagubioną i wrażliwą nastolatkę. Dziewczyna pomimo tego, że jest drugą co do popularności nastolatką w szkole, nie czuje się kochana ani przez ojca, który poświęca jej czas jedynie w weekendy, ani przez matkę, wolącą wypić lampkę wina na imprezie niż porozmawiać z własnym dzieckiem. Poczucie samotności Ela stara się zrekompensować sobie w relacjach z chłopcami, którzy nie zawsze traktują ją poważnie. W życiu dziewczyny znajduje się jednak ktoś, komu naprawdę na niej zależy.
Gdybym miała określić ,,Zapach wspomnień” jak najmniejszą ilością słów, powiedziałabym, że to opowieść o sześciu kobietach, ich problemach, a także trzech zupełnie różnych relacjach matek z córkami. Może się wydawać, że zarówno ten krótki opis, jak również dokonane przeze mnie wcześniej wprowadzenie do głównych wątków powieści, są banalne. Jednak, gdy spojrzymy na ukazane sytuacje bliżej, że zdziwieniem stwierdzimy, że Ewelina Kłoda rozpoczyna swoją fabułę dokładnie w miejscu, gdzie większość pisarzy by ją skończyło. Autorka porusza, bowiem tematy, które ogólnie uważane są za zbyt błahe, by poświęcać im opasłe publikacje, a równocześnie zbyt poważne, żeby całkowicie je ignorować. Jak przekonamy się na kartach powieści, czasem małe kłopoty, o których nie myślimy z racji innych zmartwień, mogą prowadzić do wielkich tragedii.
Fabułę poznajemy oczami trzech matek oraz ich córek. Każda z sześciu głównych bohaterek opowiada nam swoją unikalną historię. Ewelina Kłoda, będąc z wykształcenia pedagogiem, potrafiła niezwykle głęboko, a równocześnie z dużą dozą empatii, przedstawić przeżycia budowanych przez siebie postaci, unikając przy tym jednoznacznych ocen. Tym, co wyróżnia „Zapach wspomnień” na tle innych książek o podobnej tematyce, jest niezwykle realistyczny opis emocji wewnętrznych bohaterów. Wydaje mi się, że wiele współczesnych czytelniczek doskonale odnajdzie się, choćby w poniższym cytacie:
„Tkwimy w czterech ścianach swoich mieszkań i domów, poświęcamy życie i marzenia dla rodziny, aż w końcu budzimy się pewnego dnia z tym przerażającym poczuciem porażki i niespełnienia. Nie żałujemy ani jednej chwili poświęconej naszym dzieciom, ich szczęście jest w końcu naszym szczęściem, ale żałujemy, że w tym wszystkim tak mało znalazło się miejsca dla nas samych. A przecież my także miałyśmy kiedyś ambicje i plany. Co się z nimi stało? Dlaczego w tym wszystkim zabrakło nam czasu na ich realizację? Dlaczego zapomniałyśmy o sobie? (...)
Tyle się naczytałam o tym, że nie można tak żyć, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, że nie należy pozwalać partnerom na poniżanie, szantażowanie i przemoc. (...) a mimo to tak wiele z nas nadal tkwi w związkach, które nie przynoszą nam nic oprócz nieszczęścia, żalu za straconą szansą, poczucia zniewolenia i bezsilności. (...) Bo się boimy, że nie damy sobie rady. Po latach wysłuchiwania, że jesteśmy głupie i nic nie warte, nie wierzymy, że w pojedynkę możemy cokolwiek osiągnąć. Bo wciąż się łudzimy, że w końcu kiedyś będzie lepiej. Bo przeraża nas samotne macierzyństwo i wychodzimy z założenia, że lepszy byle jaki ojciec niż żaden. Bo nie chcemy otwarcie przyznać się do porażki. Jest nam wstyd ujawnić swoje problemy przed rodziną, znajomymi, sąsiadami. Przecież matki nas ostrzegały, kiedy zaślepione miłością nie dostrzegałyśmy wad naszych wybranków. Bo boimy się skrzywdzić nasze dzieci. Bo w naszym społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, że kobieta dla rodziny powinna poświęcić siebie, w przeciwnym razie zostanie nazwana karierowiczką lub samolubną egoistką. Bo szczęśliwa rodzina nadal jest u nas miarą sukcesu kobiety i wolimy oszukiwać, udawać, grać, niż otwarcie przyznać się do tego, że z naszym małżeństwem jest coś nie tak. Bo same niejednokrotnie wyrastałyśmy w rodzinach, w których ojciec źle traktował matkę, i wychodzimy z założenia, że miłość taka po prostu jest — trudna i bolesna. Pełna wzlotów i upadków. Pełna nadziei, że nadejdzie dzień, w którym coś zmieni się na lepsze. I pełna rozczarowań. Nikt nas nie nauczył, że można kochać po partnersku, dzielić się obowiązkami, szanując się nawzajem. Z czasem tracimy wiarę w to, że taka miłość jest w ogóle możliwa lub nie czujemy się takiej miłości warte. Bo szara rzeczywistość rzadko wygląda tak, jak ta przedstawiona w filmach czy książkach” .
Na kartach ,,Zapachu wspomnień, jak już wcześniej wspomniałam, śledzimy trzy unikalne relacje między matkami a córkami. Mamy tu rodzica obojętnego, wymagającego i budującego więź z dzieckiem na zasadzie przyjaźni. Autorka nie potępia konkretnych modeli wychowania, ale korzystając z wydźwięku konkretnych historii, pokazuje ich słabe i mocne strony. To o tyle cenne, że uważny czytelnik dostrzeże, że opowieści matek i ich nastoletnich córek są pod pewnymi względami zbieżne. Nie dublują się jednak wydarzenia, lecz pewnie podświadome schematy, w jakie wpada młode pokolenie, obserwując swoich rodziców. Ewelina Kłoda swoją powieścią zdaje się potwierdzać porzekadło, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, a równocześnie mówi, że możemy wyjść ze spirali złych wyborów, jeśli zdamy sobie sprawę z prawdziwych przyczyn ich występowania. Oczywiście, możemy również inspirować się dokonaniami innych. Wszak to, jaką ścieżką podążymy, zależy w dużej mierze od nas.
Pomimo tego, że cała powieść prowadzona jest w narracji trzecioosobowej, to jednak skupia się na punkcie widzenia bohatera, który w danym momencie opowiada nam swoją historię. Taki sposób opowiadania akcji doskonale pokazuje, jak konkretne postacie widzą rzeczywistość, a jednocześnie umożliwia pewne zaskoczenie, gdy o tej samej sytuacji mówi inna osoba. W niektórych przypadkach to właśnie zmiana perspektywy zestawiona ze spojrzeniem głównej bohaterki, ujawnia czytelnikowi nieuświadomioną istotę problemu. Częściej jednak obiektywizm pozbawia odbiorcę złudzeń, że dana kobieta pozbędzie się twoich trosk bez niczyjej pomocy lub chociażby kilku ciepłych słów z zewnątrz.
„Zapach wspomnień” jest bardzo dobrym połączeniem prozy obyczajowej z literaturą Young Adult. Tutaj należy wspomnieć, że autorka w idealny sposób łączy dwie konwencje literackie. Widzimy jak mocno nastolatkowie przeżywają szkolne dylematy związane ze znalezieniem swojego miejsca w grupie czy pierwszymi miłościami. Gdy dorastamy przechodzimy wszak przez burzę hormonalną, w której czasem trudno się odnaleźć. Autorka opisując problemy młodzieży, opiera swoją fabułę na dużej ilości dialogów, które ujawniają ich emocje w określonej chwili. Całość dopełniają pojawiające w treści tytuły piosenek, które były na szczytach list przebojów jeszcze kilka lat temu. Punkt widzenia nastolatek stoi `w pewnej sprzeczności do narracji ich matek, które opierają się w znacznej mierze na monologach wewnętrznych. Taki kontrast tworzy pewien rodzaj bariery między starszym a młodszym pokoleniem.
Muszę przyznać, że spodziewałam się, iż skoro młode bohaterki są przyjaciółkami, taka sama relacja będzie dotyczyć ich rodziców. Na szczęście Ewelina Kłoda połączyła losy dorosłych kobiet w dużo bardziej satysfakcjonujący sposób. Większość z pań, bowiem nigdy nie spojrzy sobie w oczy, choć ich ścieżki w pewnej chwili na moment się przetną, o czym one same nie będą miały pojęcia. Autorka wskazuje, że czasem nieświadomie wpływamy na decyzje innych osób. Zdecydowanie najsilniejszym elementem powieści jest jednak niezwykle realistyczne domknięcie wszystkich wątków. Co prawda znajdziemy tutaj cukierkowe rozwiązania, ale będą również historie, które nie skończą się dla naszych bohaterów szczęśliwie.
Na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki padło stwierdzenie, że „Zapach wspomnień” to książka o rodzinach patologicznych. Nie do końca się z tym zgadzam. Wydaje mi się, że Ewelinie Kłodzie udało się uchwycić początki niepokojących zachowań, które zdarzają się w wielu z pozoru zwyczajnych rodzinach. Fakt, że z biegiem fabuły widzimy, że ukrywane sekrety zamieniają się w prawdziwe trudności, pokazuje tylko, że nikt z nas nie może być pewien, że któregoś dnia nie znajdzie się w sytuacji, która może zmienić się uzależnienie od kogoś lub nałóg.
Jeśli chodzi o moją subiektywną ocenę książki, to mam pewną zagwozdkę. Nie ukrywam, że powieść Eweliny Kłody stała się jedną z moich ulubionych. Mimo to mam pełną świadomość jej lekkiej schematyczności. Siła fabuły jednak tkwi w tym, że autorka powtarzalne wzorce pogłębia o genialną warstwę psychologiczną, tworząc w ten sposób bardzo dobrą powieść. Poczucie zwyczajności towarzyszyło mi również, jeśli chodzi o ocenę wyglądu okładki. Co jest ciekawego w grafice inspirowanej widokiem skórki pomarańczowej? Zapewne nic, ale uwierzcie mi, że kiedy książka czekała na swoją kolej na mojej półce odwrócona grzbietem, to właśnie na nią najczęściej padał mój wzrok.
,,Zapach wspomnień" to książka, którą warto czytać w gronie rodzinnym. Podejrzewam, że wspólna lektura starszych nastolatek i ich matek może sprowokować je do zastanowienia się nad istotą łączących je więzi. Niezależnie od jakiego pokolenia należycie, zapewne w trakcie czytania bliższych Wam fragmentów, będziecie chcieli krzyknąć w kierunku rodzica lub dziecka, że właśnie tak wygląda wasz sposób odbierania rzeczywistości. To może sprawić, że przepaść pokoleniowa istniejąca pomiędzy nastolatkami a ich rodzicami będzie nieco mniejsza.
---
Ewelina Kłoda „Zapach wspomnień”, Zysk i S-ka, 2016, s. 296-297
(Pierwotnie tekst pierwotnie ukazał się na blogu pod adresem: https://inna-perspektywa.blogspot.com/2018/06/ewelina-koda-zapach-wspomnien.html)
Nie jest łatwo opisać zwyczajną rzeczywistość tak, aby zainteresować współczesnego czytelnika. Choć w pewnych kręgach zwykło się uważać, że literatura obyczajowa jest mało ambitna, to każdy z jej twórców prędzej czy później staje przed wyzwaniem jak opowiedzieć wymyśloną historię tak, abyśmy poczuli, że opisywana sytuacja mogłaby dotknąć również nas – oczywiście przy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby oddać klimat powieści posłużę się cytatem: „to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza”. Jednak lektura jest nie tylko wypełniona zapachami, wspomnieniami, ale też nasycona emocjami i mądrością. Ukazuje problemy rodzinne 2 pokoleń. Pierwsze z nich reprezentują trzy matki: Grażyna, Małgorzata i Barbara. Drugie – ich córki: Elżbieta, Alicja i Patrycja. Pokazując ich problemy, mniej lub bardziej udane próby układania wzajemnych relacji, „tarcia międzypokoleniowe” Autorka sprawiła, że czytelniczkami mogą być kobiety w różnym wieku. Myślę, że dobrze by było, gdyby mężczyźni również sięgnęli po tę powieść. Może wówczas łatwiej odnajdywaliby się rozgrywkach dorastających kobietek i ich matek, a może spojrzeliby też inaczej na swoje relacje z dorastającymi synami.
Pani Ewelina Kłoda zadbała o dopracowanie sylwetek bohaterów, ukazanie złożoności ich osobowości, co sprawia, że czytelnik chce ich poznać lepiej. Dwa przesłania, które dla mnie najsilniej zarysowują się w tej powieści: warto umieć poprosić o pomoc i nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno na wprowadzenie zmian w swoim (nie cudzym!) życiu.
Aby oddać klimat powieści posłużę się cytatem: „to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza”. Jednak lektura jest nie tylko wypełniona zapachami, wspomnieniami, ale też nasycona emocjami i mądrością. Ukazuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla matek mających nastoletnie córki. Tak bym określiła czytelników, do których jest adresowana. Dużo w niej problemów szkolnych, związanych z dorastaniem, ale też tematów dojrzałych, przez co wydaje się nieco za wczesna dla młodzieży. Napisana lekkim, nieskomplikowanym językiem. Potraktowałam ją jako literaturę wychowawczą... jako przypomnienie tego co siedzi w nastolatku.
Książka dla matek mających nastoletnie córki. Tak bym określiła czytelników, do których jest adresowana. Dużo w niej problemów szkolnych, związanych z dorastaniem, ale też tematów dojrzałych, przez co wydaje się nieco za wczesna dla młodzieży. Napisana lekkim, nieskomplikowanym językiem. Potraktowałam ją jako literaturę wychowawczą... jako przypomnienie tego co siedzi w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Niedawno miałam okazję czytać dwie poprzednie powieści Eweliny Kłody, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. I gdy tylko w bibliotece dojrzałam "Zapach wspomnień", po prostu musiałam poznać i tę książkę.
Zapachy odgrywają w naszym życiu ważną rolę. To one przywołują bardziej lub mniej przyjemne wydarzenia, rzeczy, osoby. Przywracają pamięć o tym, co wydawałoby się, że już dawno odeszło w zapomnienie. O tym wszystkim przekonają się bohaterki niniejszej powieści - trzy matki i trzy nastoletnie córki.
Grażyna po bolesnej stracie na nowo próbuje poukładać swoje życie. Basia jest ofiarą przemocy psychicznej ze strony męża. Małgorzata jest po rozwodzie i romansuje z młodszym od siebie mężczyzną. Również nastolatki mają swoje problemy. Alicja pragnie odnaleźć sens w nowej rzeczywistości. Patrycja marzy, by przystojny kolega z klasy zwrócił na nią uwagę. Natomiast zbuntowana Ela jest gotowa na wiele, by znaleźć się w centrum zainteresowania.
Autorka przedstawiając dwa pokolenia bohaterek sprawiła, że w lekturze idealnie odnajdzie się zarówno dojrzała czytelniczka, jak i nastolatka. Muszę przyznać, że początkowo przeraziła mnie taka ilość bohaterów, ale wraz z upływem stron i ich poznawania, mój niepokój zniknął. Zasługa to w dużej mierze tego, że postacie są złożone, przykuwają uwagę swoimi cechami charakteru. Są dopracowani w najdrobniejszym szczególe, zmagają się z licznymi problemami, słabościami, troskami i demonami przeszłości, które i czytelnikowi nie są obce. Depresja, alkoholizm, przemoc, brak miłości, pierwsza miłość, smutki i radości, wzloty i upadki - to wszystko i o wiele więcej towarzyszy bohaterom. Mają wady i zalety, jednych polubimy bardziej, innych mniej. Z pewnością nie sposób obok żadnego z nich przejść obojętnie. I co najważniejsze i na co zawsze zwracam szczególną uwagę w książkach, to to, żeby autor nie krytykował, nie osądzał swoich bohaterów, pozwolił im na samodzielne podejmowanie decyzji. Tu to wszystko zagrało.
Poznając nastolatki, ich relacje z rodzicami i problemy, z jakimi się borykają, dostajemy obraz tego, co możemy spotkać na co dzień u siebie w domach. Pozwala to nam na wyciągnięcie własnych wniosków z ich postępowania, podjętych decyzji, a być może i znalezienia rady na nasze własne kłopoty.
Książka jest znakomitym impulsem do zmian. Pokazuje nam, że nigdy nie jest za późno, aby zawalczyć o lepszą przyszłość, szczęście i miłość. Drugą sprawą jest to, że często nie potrafimy prosić o pomoc. Sama niekiedy mam z tym problem. Ta książka pokazuje, żebyśmy nie bali się o nią prosić. Pierwszy krok jest trudny, ale najważniejszy. Warto go zrobić.
"I choćby przeciw tobie był cały świat, stając na drodze do nowych wrażeń, nie wierz im, że zbyt trudno jest sięgnąć gwiazd. Nie daj obedrzeć się ze swych marzeń."
Już od pierwszych stron zachwyca barwny i plastyczny język, jakim została napisana książka. Pełno w niej malowniczych opisów, które rozbudzają wyobraźnię. Mimo sporej objętości czyta się naprawdę szybko. Trzecioosobowa narracja z perspektywy kilku osób pozwala na bliższe poznanie bohaterów, ich tajemnic, problemów i uczuć. Wyraźnie widać, że ta książka jest dużo dojrzalsza, bardziej przemyślana i dopracowana niż dwie wcześniejsze powieści autorki.
"Zapach wspomnień" to powieść o miłości, sile przyjaźni, rodzinie, dorastaniu, niełatwych relacjach międzyludzkich, zagubieniu, osamotnieniu, stracie, wsparciu, która porusza i zmusza do zastanowienia się co tak naprawdę jest w życiu ważne.
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedawno miałam okazję czytać dwie poprzednie powieści Eweliny Kłody, które zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. I gdy tylko w bibliotece dojrzałam...
Długo ta pozycja leżała na półce, ciągle ją omijałam. A tymczasem okazała się to wspaniała podróż. Matki i córki. Ciekawa i wciągająca. Polecam!
Długo ta pozycja leżała na półce, ciągle ją omijałam. A tymczasem okazała się to wspaniała podróż. Matki i córki. Ciekawa i wciągająca. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zapach wspomnień" to słodko-gorzka opowieść o radościach i smutkach, w które obfituje życie głównych bohaterek: trzech nastoletnich przyjaciółek - Eli, Patrycji i Ali - oraz ich matek. Dowiadujemy się o rodzinnych dramatach, miłościach, przyjaźniach, rozczarowaniach...
Książka napisana ładnym językiem, świetnie się czyta. Bardzo polecam.
"Zapach wspomnień" to słodko-gorzka opowieść o radościach i smutkach, w które obfituje życie głównych bohaterek: trzech nastoletnich przyjaciółek - Eli, Patrycji i Ali - oraz ich matek. Dowiadujemy się o rodzinnych dramatach, miłościach, przyjaźniach, rozczarowaniach...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana ładnym językiem, świetnie się czyta. Bardzo polecam.
Bardzo lubię książki tej autorki. Wspaniałe bohaterki, których losy intrygują i wciągają, miłość, przyjaźń, szukanie sposobów na życie. napisane pięknie i ciekawie polecam!
Bardzo lubię książki tej autorki. Wspaniałe bohaterki, których losy intrygują i wciągają, miłość, przyjaźń, szukanie sposobów na życie. napisane pięknie i ciekawie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
Oj długo czekałam na kolejną książkę prióra E. Kłody. Ale było warto, ponieważ "Zapach wspomnień" jest genialną pozycją! Jeśli chcecie, aby cały świat dookoła was na jakiś czas zniknął, ta książka wam to gwarantuje!
Bohaterowie powieści borykają się z różnymi problemami. Dwa pokolenia- rodzicie i dzieci. Ból po stracie dziecka, brak miłości, przemoc...piersza miłość, pokonanie strachu w wyznaniu uczuć, pogodzenie się ze stratą siostry...ukochanej...
"Zapach wspomnień" jest powieścią o miłości, sile przyjaźni oraz dorastaniu. O tym jaką siłę moze mieć rodzina, ale i że nie nalezy odrzucac innych.
Polecam!
"Swoją drogą to niezwykłe, jak wiele wspomnień budzą w nas zapachy. Zapach pieczonego ciasta, zapach niedzielnego rosołu, zapach świeżo skoszonej w ogrodzie trawy wymieszanej z zapachem kwiatów i nagrzanego słońcem powietrza..."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj długo czekałam na kolejną książkę prióra E. Kłody. Ale było warto, ponieważ "Zapach wspomnień" jest genialną pozycją! Jeśli chcecie, aby cały...
Historia matek i ich nastoletnich problemów.Ile domów tyle różnych ludzi,ile ludzi tyle różnych charakterów.Bardzo dobrze się czytało Zapach wspomnień.Napisana jest ta książka ładnym,plastycznym językiem.Dla mnie numerem jeden jest Ala, spokojna, poukładana i mająca swój świat.
Historia matek i ich nastoletnich problemów.Ile domów tyle różnych ludzi,ile ludzi tyle różnych charakterów.Bardzo dobrze się czytało Zapach wspomnień.Napisana jest ta książka ładnym,plastycznym językiem.Dla mnie numerem jeden jest Ala, spokojna, poukładana i mająca swój świat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zapach wspomnień" to wielowątkowa powieść o kilku kobietach i ich córkach.Codzienne problemy,pierwsze miłości,szkolne problemy.Mimo sporej objętości książka wciąga od pierwszej strony.Autorka pisze ładnym,ciekawym językiem.Polecam!!
"Zapach wspomnień" to wielowątkowa powieść o kilku kobietach i ich córkach.Codzienne problemy,pierwsze miłości,szkolne problemy.Mimo sporej objętości książka wciąga od pierwszej strony.Autorka pisze ładnym,ciekawym językiem.Polecam!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o wszystkim i o niczym. Nie wiadomo do kogo adresowana - dojrzała kobieta znajdzie tutaj za duzo tematów szkolnych, nastolatka - zbyt duzo tematów dojrzałych których nie zrozumie - np. uzależnienie od przemocy psychicznej. Tematyka banalna, brak zaskoczeń. Brak sensownej puenty. Postacie banalne.
Książka o wszystkim i o niczym. Nie wiadomo do kogo adresowana - dojrzała kobieta znajdzie tutaj za duzo tematów szkolnych, nastolatka - zbyt duzo tematów dojrzałych których nie zrozumie - np. uzależnienie od przemocy psychicznej. Tematyka banalna, brak zaskoczeń. Brak sensownej puenty. Postacie banalne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, ujmująca, prawdziwa i życiowa. Wiele ciekawych wątków, wiele postaci, czasem bardzo różnych pod względem charakteru, ale połączonych wspólnym pragnieniem szczęścia, potrzebą bliskości i bycia dostrzeżonym. Książka bardzo współczesna, poruszająca wiele ważnych problemów, nie narzucająca jednak gotowych rozwiązań i pozostawiająca swobodę i przestrzeń do przemyśleń dla czytelnika. Polecam
Książka ciekawa, ujmująca, prawdziwa i życiowa. Wiele ciekawych wątków, wiele postaci, czasem bardzo różnych pod względem charakteru, ale połączonych wspólnym pragnieniem szczęścia, potrzebą bliskości i bycia dostrzeżonym. Książka bardzo współczesna, poruszająca wiele ważnych problemów, nie narzucająca jednak gotowych rozwiązań i pozostawiająca swobodę i przestrzeń do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekturę książki rozpoczęłam w zasadzie bez przekonania. Uważałam, iż będzie to kolejne nudnawe, mocno infantylne, kobiece czytało.
Jakże mile się rozczarowałam.
Zapach wspomnień to pasjonująca opowieść o 4 rodzinach zamieszkujących w Bielsku Białej.
3 rodziny, 3 ojców, 3 matki, i dodatkowo w każdej rodzinie dzieci, babcie. Bohaterami książki są także ich znajomi, sąsiedzi.
Każda z kobiet, każde z dzieci, każdy z męźczyzn, wszyscy różnią się od siebie. Ich życie, o którym opowiada autorka, to taka mozaika złożona ze smutków i radości, nadziei, porażek, nauki na błędach, walki, śmiechu, niedomówień, nieporozumień, szans na zmianę.
Co dokładnie kryje się za drzwiami domów poszczególnych bohaterów? Tego nie zdradzę. Napiszę tylko, iż wielu czytelników (niezależni od płci i wieku) w bohaterach, których z niezwykłą dbałością o szczegóły stworzyła Ewelina Kłoda, odnajdzie siebie, swoich bliskich, sąsiadów. Wiele osób czytając o perypetiach Grażyny, Basi, Małgorzaty i ich najbliższych, przejrzy się w tekście niczym w zwierciadle.
I to podobieństwo do nas samych jest największą siłą książki.
Dodatkowym atutem jest uniwersalność poruszanych tematów, dopracowanie historii w każdym, najdrobniejszym nawet szczególe, lekkie pióro oraz brak moralizatorskiego zadęcia, co niestety zdarza się wielu innym pisarzom.
Zapach wspomnień liczy 602 strony. To dużo. Jednak książka jest tak fascynująca, tak doskonale napisana, iż czyta się ją błyskawicznie. Dodatkowo bohaterowie są bardzo ciekawie nakreśleni. Od pierwszej strony czujemy, jakbyśmy znali ich od dawna, jakby to był ktoś z naszych znajomych, sąsiadów.
Trzy rodziny, trzy córki, ich zwyczajne dni i problemy oraz radości. Warto je poznać, warto przez chwile zastanowić się, na ile perypetie bohaterów mogą pomóc nam samym w wyjściu z trudnej sytuacji lub zapobieżeniu kłopotom.
Na początku napisałam, iż czytając książkę bardzo mile się rozczarowałam. To niedopowiedzenie. Książka wręcz mnie pochłonęła i zachwyciła.I tylko o jedno mam żal do autorki, iż książka nie liczy przynajmniej 2x tyle stron, zbyt szybko skończyłam ją czytać.
Gorąco polecam.
Lekturę książki rozpoczęłam w zasadzie bez przekonania. Uważałam, iż będzie to kolejne nudnawe, mocno infantylne, kobiece czytało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakże mile się rozczarowałam.
Zapach wspomnień to pasjonująca opowieść o 4 rodzinach zamieszkujących w Bielsku Białej.
3 rodziny, 3 ojców, 3 matki, i dodatkowo w każdej rodzinie dzieci, babcie. Bohaterami książki są także ich znajomi,...
Wyjątkowa, mądra lektura. Nie tylko porusza do głębi, ale również skłania do zatrzymania się na chwilę i przypomnienia sobie, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Odsłania też istotną prawdę mówiącą o tym, że nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój ukryty sens, nawet jeśli w danej chwili nie potrafimy go pojąć. Tą książką powinno się delektować jak dobrą czekoladą.
http://cyrysia.blogspot.com/2016/07/zapach-wspomnien-ewelina-koda-recenzja.html
Wyjątkowa, mądra lektura. Nie tylko porusza do głębi, ale również skłania do zatrzymania się na chwilę i przypomnienia sobie, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Odsłania też istotną prawdę mówiącą o tym, że nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma swój ukryty sens, nawet jeśli w danej chwili nie potrafimy go pojąć. Tą książką powinno się delektować jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę powiedzieć, że rzadko łapię się za obyczajówki, bo brak w nich akcji i napięcia, które lubię. Przeważnie są napisane dobrze, ale na jednej emocji, która się ciągnie aż do ostatniej strony, a wtedy następuje wielki happy end i po prostu odkładam książkę na półkę, bez jakiegokolwiek żalu. Tutaj jest inaczej, historia jest napisana w inny, lepszy sposób, są różne emocje, jest ciekawie i przede wszystkim nie jest nudno. Mamy sporo bohaterów, aż tylu, że na początku trochę ciężko ich wszystkich spamiętać. Kto z kim? Komu i czemu? Kto jest kim? Jednak, kiedy bohaterowie nie będą mieli przed nami tajemnic, to wszystko pójdzie jak z górki. Przysięgam z ręką na sercu – dawno nie czytało mi się tak dobrze książki napisanej w polskich realiach, zostawiała niedosyt po każdym jej odłożeniu.
Reszta recenzji na http://dominika-szalomska.blogspot.com/2016/08/119-recenzja-ksiazki-zapach-wspomnien.html
Muszę powiedzieć, że rzadko łapię się za obyczajówki, bo brak w nich akcji i napięcia, które lubię. Przeważnie są napisane dobrze, ale na jednej emocji, która się ciągnie aż do ostatniej strony, a wtedy następuje wielki happy end i po prostu odkładam książkę na półkę, bez jakiegokolwiek żalu. Tutaj jest inaczej, historia jest napisana w inny, lepszy sposób, są różne emocje,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zapach wspomnień", to jedna z lepszych, jakie czytałam w tym roku. Przyznaję, że trochę się obawiałam treści, że będzie oklepana, zbyt banalna, przewidywalna... że mnie nie wciągnie. Obawy poszły się schować na dno szafy, bo książka bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu! Nie mogłam się od niej oderwać, a Ewelina Kłoda - to nazwisko, które mam nadzieję - zobaczę na niejednej okładce. Jestem pod wrażeniem stylu autorki i tego, że ani na moment (pomimo tak obszernej książki) mnie nie zanudziła. Szacunek! Będę musiała zapoznać się z jej wcześniejszymi powieściami. Koniecznie! I mam nadzieję, że spodobają mi się równie mocno, jak "Zapach wspomnień. W dodatku autorka pochodzi z moich rejonów, a akcja zahacza o miasta, które odwiedzam i znam - tym przyjemniej czytało mi się niniejszą pozycję.
Okładka jest prześliczna w swojej prostocie. Skradła me serce i po przeczytaniu książki już wiem, jakie znaczenie dla jednego bohatera mają pomarańcze. Swoją drogą wzruszająca historia... W ogóle książka Eweliny Kłody jest książką, która może wiele wnieść w życie czytelnika, jeśli ten boryka się z podobną sytuacją, co bohaterowie. I, oczywiście, jeśli ten jej na to pozwoli i otworzy się na jej treść.
Autorka przedstawia nam życie trzech rodzin, w których relacje: matka - córka, bardzo się od siebie różnią. Czasami nawet diametralnie. Poznajemy trzy nastolatki, z których każda jest zupełnie inna. Alicja to dziewczyna, która straciła kogoś bliskiego... Wraz z rodziną musiała opuścić swoje miasto, Wadowice, swoje przyjaciółki, szkołę... I przeprowadzić się do zupełnie obcego Bielska - Białej. Na domiar złego, jej matka ciągle jest z niej niezadowolona. Czepia się wszystkiego... Alicja nie jest idealna, nie jest jej ukochaną córeczką i wszystko robi źle. Dziewczyna znosi to nad wyraz cierpliwie. W ogóle mam wrażenie, że Ala to taka ciepła dusza, z którą można pogadać o wszystkim i zawsze wyciągnie do człowieka pomocną dłoń.
Kolejna jest Patrycja, krągła, mądra, cicha i zakompleksiona dziewczyna, która jak Ala, jest bardzo ciepłą osobą. Patrycja ma problemy innego kalibru. Jej ojciec sieje psychiczny terror na matce i córce. Jedynie mała Julka (siostra Pati) nie odczuwa skutków tej przemocy. Dziewczyna pragnie, aby jej matka nie była ciągle poniżana i traktowana jak służąca... Pragnie normalnego domu z kochającym ojcem. To chyba nie jest za wiele, jak dla dobrego człowieka jakim jest Patrycja i jej mama.
Trzecią nastolatką jest Ela. Rozpuszczony i egoistyczny bachor, który myśli, że jest pępkiem świata. Takie miałam zdanie o niej. W zasadzie nadal mam, chociaż sądzę, że to zachowanie Eli jest murem obronnym. Mimo wszystko nie polubiłam tej dziewczyny. Działała mi na nerwy. Ela, po rozwodzie rodziców mieszka z matką, która lubi zaglądać w kieliszek. Nie jakoś ostentacyjnie, ale jednak... Tutaj relacja: córka - matka, jest taką relacją, której nie życzę nikomu. Zero szacunku, zero jakiejkolwiek matczynej miłości. Ciężka sprawa. Sama do końca nie wiedziałam, czemu nastolatka tak się zachowuje, ale potem wiele się wyjaśniło i wcale nie było mi już żal matki dziewczyny.
Książka skierowana jest zarówno do nastolatek, jak i do dorosłych kobiet, i to jest bardzo fajna odskocznia. Ewelina Kłoda naprawdę postarała się, aby nastolatka i kobieta dojrzała wyniosła coś konkretnego z jej książki. Pomimo, iż w "Zapach wspomnień" jest cała masa postaci, to nie bójcie się, nie stracicie wątku i nie pomylicie postaci. A to jest naprawdę duży plus.
Nie dajcie się zwieść. Nie same relacje: matka - córka tutaj znajdziecie. Są również pierwsze miłości, zawody miłosne, pięknie ukazana przyjaźń, poświęcenie... Powieść ta jest ciepła, wzruszająca i wartościowa. Dlatego tym bardziej gorąco Wam ją polecam. Naprawdę warto!
sol-shadowhunter.blogspot.com
"Zapach wspomnień", to jedna z lepszych, jakie czytałam w tym roku. Przyznaję, że trochę się obawiałam treści, że będzie oklepana, zbyt banalna, przewidywalna... że mnie nie wciągnie. Obawy poszły się schować na dno szafy, bo książka bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu! Nie mogłam się od niej oderwać, a Ewelina Kłoda - to nazwisko, które mam nadzieję - zobaczę na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2016/07/zapach-wspomnien-ewelina-koda.html
"Zapach wspomnień" to barwna opowieść o życiu, miłości, przyjaźni, stracie, wsparciu i poszukiwaniu swojej ścieżki w życiu. Historia jest bardzo prawdziwa i wzruszająca. Opowieść z pokolenia nastolatek przepleciona jest historiami ich mam. Mamy więc fantastyczne dziewczyny i doświadczone życiowo kobiety. Każda z nich ma własne zmartwienia, troski i radości, nie zawsze łatwo im się porozumieć, ale są przecież rodziną, a to wielka wartość.
Grażyna, Basia, Małgorzata - dorosłe kobiety, matki, żony i partnerki. Każda z nich jest inna, ale jednak wiele je łączy, choć chyba nie zdają sobie z tego sprawy. Mają nastoletnie córki, z którymi ciężko się dogadać, ale trudno wyobrazić sobie życie bez nich. Każda z nich w pewnym sensie znalazła się na rozstaju dróg i musi wybrać tę właściwą - jak im się to uda?
Alicja, Ela i Patrycja - trzy nastolatki, przyjaciółki, bliskie sobie, a jednak chwilami bardzo dalekie. Każda z nich jest inna, ale wszystkie marzą o miłości i wsparciu fantastycznego chłopaka. Marzenia mogą się spełnić, ale trzeba na nie zapracować. Droga do realizacji marzeń jest wyboista, a problemy domowe nie ułatwiają życia.
Jeśli chcecie poznać mich historię - koniecznie sięgnijcie po "Zapach wspomnień". To powieść bardzo prawdziwa, mądra, a przy tym lekko napisana i wzruszająca.
...Był sobie miś, którego dziewczynka podarowała smutnemu chłopcu. To był zaczarowany miś, który miał się nim zaopiekować. Po latach chłopiec podarował zaczarowanego misia bardzo bliskiej mu dziewczynie i historia zatoczyła koło....
Zaciekawieni? To szukajcie książki Eweliny Kłody i poznajcie szerokie spektrum ciekawych postaci!
http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2016/07/zapach-wspomnien-ewelina-koda.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zapach wspomnień" to barwna opowieść o życiu, miłości, przyjaźni, stracie, wsparciu i poszukiwaniu swojej ścieżki w życiu. Historia jest bardzo prawdziwa i wzruszająca. Opowieść z pokolenia nastolatek przepleciona jest historiami ich mam. Mamy więc fantastyczne dziewczyny i doświadczone...
Gdy zaczęłam czytać "Zapach wspomnień " byłam przekonana, że to typowa "młodzieżówka"- nic bardziej mylnego. Książka bardzo fajna, mądra niosąca przesłanie. I to wynikające z przemyśleń ze strony młodych osób, doświadczonych w różny sposób przez życie.
Losy głównych bohaterów splatają się fajnie w przyjaźni młodych licealistów i ich rodziców- lecz Ci nie znają się , i nie przyjaźnią. Każda postać jest przez autorkę dopracowana, bardzo barwna.
Każde decyzje czy mądre czy też nie, przemyślane czy też nie przemyślane do czegoś prowadzą.
Istnieje wiele zapachów wspomnień.
Polecam- nie będzie to czas stracony
Gdy zaczęłam czytać "Zapach wspomnień " byłam przekonana, że to typowa "młodzieżówka"- nic bardziej mylnego. Książka bardzo fajna, mądra niosąca przesłanie. I to wynikające z przemyśleń ze strony młodych osób, doświadczonych w różny sposób przez życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLosy głównych bohaterów splatają się fajnie w przyjaźni młodych licealistów i ich rodziców- lecz Ci nie znają się , i...