Już jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na dłużej zostać w pamięci prawda? Nie wiem może to jednak upływ czasu i wiele innych książek wyparły mi z głowy tę pozycję. No ale ok. Idziemy do recenzji.
Główna bohaterka Alexandria Charles Montague Collins pochodzi z bardzo poważanej rodziny i została wychowana jak na arystokratkę przystało, mimo tego nienawidzi takiego życia, od zawsze chciała opuścić dom rodzinny i toksyczne relacje. I dostała taką szansę, wyjechała na studia na Stanford na 4 lata i poczuła że żyje. Teraz jednak postanowiła spędzić czas ze swoją najlepszą przyjaciółką Chelsea na wakacjach, zanim będzie musiała pojechać do Nowego Jorku, ponieważ dostała się na Columbie na prawo, a Chelsea zostanie w Kalifornii.
I tak mamy dwie perspektywy czasowe, jedna opisuje właśnie wakacje dziewczyn, a druga co się dzieje obecnie, czyli odwiedziny Alex w domu.
Na wakacjach poznaje Lennoxa Demetri, pewnego siebie, dominującego, tajemniczego mężczyznę, z którym chce przetestować swoje „granice i limity”, ale ustalają że nie chcą wiedzieć o sobie nic prywatnego. Posługują się tylko swoimi przezwiskami/ksywkami: ona jest dla niego Charli, a on dla niej Nox. I tak spędzają ze sobą 5 dni, i co tu dużo mówić Charli się zakochała. Nox czarujący mężczyzna wywarł na niej ogromne wrażenie, w końcu poczuła się wolna, nie musi być już Alexandrią od której wymagają nieograniczonego posłuszeństwa, nawet nie jest Alex, czyli niezależną kobietą, ale jest Charli – kobietą, która sięga po to czego pragnie.
I to mi się w niej tak spodobało, chyba nie było chwili, w której czułabym do niej zniechęcenie, cały czas popierałam jej decyzje. A Nox? Czułam, że ten tydzień jest i dla niego w jakimś sensie wytchnieniem i ucieczką od codzienności. Dowiadujemy się niewiele z ich rozmów o jego prywatnym życiu, ale wiemy że niedawno zdecydował się ściągnąć obrączkę, był żonaty i prawdopodobnie został wdowcem. To co przeżywają razem jest niczym fantazja, dla nich obojga. Jedyne zasady, to aby nie dowiadywać się o sobie więcej, ale też nigdy nie kłamać. Miał to być tylko tydzień, ale Nox łamie zasady i daje jej swój numer.
Nie będę ukrywać bardzo przyjemnie mi się o nich czytało, podobało mi się, że tak swobodnie czuli się w swoim towarzystwie, bez skrępowania, mimo wszystko byli sobą. Te odniesienia do przeszłości, które opisywały ich wspólnie spędzone chwile przynosiły mi spokój, radość, równocześnie melancholię, może nawet ulgę od tego co doświadczałam, czytając to co spotykało ją obecnie, a mianowicie jak traktowała ją własna rodzina, którą odwiedziła po wakacjach a przed przeprowadzka do Nowego Jorku. Nie mogłam znieść tych chwil Alex w "domu" czułam się tak samo ograniczoną jak ona, miałam ochotę wejść do tej książki i przywalić mocno i jej matce i ojczymowi Antonowi.
No szczyt wszystkiego co też oni wymyślili. Traktowali ją jak własność, nie liczyli się z jej zdaniem. Tak jakbyśmy nagle znaleźli się w średniowieczu. Jak o tym myślę to mnie złość rozpiera. Myśleli, że wróci, wyjdzie za mąż i będzie posłuszną córeczką? Zabrali jej dostęp do jej pieniędzy i chcieli żeby wyszła za kogoś tylko dlatego że tak im się widziało? Agghh. Za każdym razem jak Alex im mówiła szczerze co o tym myśli, jak im się stawiała, to ja tylko w myślach ją dopingowałam: GO GIRL!!!! Takie postaci to ja lubię. Bałam się nawet, że ją gdzieś zamkną, dlatego poczułam ogromną ulgę jak opuściła to okropne miejsce.
Ogólnie bardzo przyjemnie mi się czytało o jej losach, taka pewna siebie, niezależna kobieta, dlatego tym bardziej współczułam jej, że aby zapewnić sobie przyszłość wybrała Infidelity jako rozwiązanie. Mogła skorzystać z numeru Noxa, ale rozumiem dlaczego tego nie zrobiła, chciała sobie sama z tym poradzić. I mimo, że zrobiła głupotę, zgłaszając się tam to dzięki temu mamy cudowne pojednanie. Chociaż czuję, że nie wszystko wróci od razu do sielankowego życia ala Del Mar.
Polubiłam również pobocznych bohaterów: przyjaciółkę Alex- Chelsea i przyjaciółkę Noxa – Deloris, którzy byli świetnym wsparciem i kibicowali im tak jak my – czytelnicy.
Cudownie mi się czytało, te tajemnice, które powoli są wyjawiane, ten dreszczyk emocji, ta niewiedza, to wszystko sprawiło, że ciężko było mi się oderwać chociaż na chwilę od czytania. Dlatego tym bardziej się dziwię, że czytałam to kiedyś, a tak mało pamiętałam.
Mimo tego, wszystkim serdecznie polecam, bohaterowie skomplikowani, chociaż to dopiero początek, nie wiemy jeszcze o nich wszystkiego, także sądzę, że z każdą książką w miarę ich poznawania będzie jeszcze lepiej.
POLECAM!
Już jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na...
Aleatha Romig należy do tego grona autorek, które wywołują bardzo skrajne odczucia. Albo się ją lubi, kocha oraz podziwia za to co wyprawia w swoich powieściach.. Albo nienawidzi i uważa za pomyloną. Ja zdecydowanie zaliczam się do tego pierwszego grona. Ona jest szalona… ja jestem szalona. Ale w końcu tylko wariaci są coś warci :) a przynajmniej lubię tak myśleć.
,,Betrayal” to pierwszy tom kolejnej serii autorki. Nie wczytywałam się namiętnie w opis czy recenzje bo wiedziałam, że i tak nic nie przejaśni mi w głowie ani odpowiednio nie przygotuje na to co mnie czeka po otwarciu książki. No właśnie.. A co takiego mnie czekało?
Tydzień.. tyle tylko ma Alexandria aby żyć beztrosko, popełniać błędy, szaleć, bawić się, po prostu żyć..Poznaje tajemniczego Noxa, który proponuje jej ,,cielesną” znajomość opierającą się na anonimowości.
Potraficie to sobie wyobrazić? Kilka dni nie myśleć o studiach, nauce, rodzinie, dzieciach, drugich połówkach, rachunkach czy kredytach… Brzmi jak raj na ziemi prawda?
Nie macie czasami takich myśli czy pragnień aby przysłowiowo: ,,rzucić wszystko w cholerę” i znaleźć się na jakiejś tropikalnej wyspie? Ja chyba jestem okropna, bo ostatnio mam tak często. A gdyby jeszcze wyskoczył mi tam jak z jajka z niespodzianką taki Nox… to nigdy bym nie wróciła. Zaznaczam jednak iż moim zdaniem to wszystko zalicza się jeszcze do tzw: ,,zdrowego egoizmu”.
Alex ma ciężkie życie, okrutną rodzinę, presję, której na swoich barkach nie udźwignąłby nawet zawodnik sumo. Ale dziewczyna nie poddaje się i chociaż niektórzy mogliby stwierdzić że jest słaba, że nie potrafi się postawić to ja podziwiam jej umiejętności przetrwania. Czasami lepiej jest być kameleonem niż lwem lub tygrysem..
Nox.. To taki Pan zagadka. Diabelnie seksowny, bogaty o bardzo rozległych upodobaniach seksualnych. Tak naprawdę nie wiele więcej o nim wiemy. Zazwyczaj niewiedza bardzo mnie denerwuje i drażni, nie lubię tego odczucia, nawet w książkach. Tutaj jednak Pani Romig zadbała o to aby moje uczucia były zupełnie odwrotne. Tajemniczość i zagadkowość bohatera pociągały mnie. Za wszelką cenę pragnęłam zerwać mu tę maskę i przebić bańkę jaką się otoczył. Czułam się jak gepard goniący gazelę. Dlaczego miałam zadowalać się jakaś osłabioną i chorą, gdy przed oczami mam okaz idealny? Którego złapanie wymagać będzie ogromnego sprytu oraz determinacji. Nie udało się… jeszcze nie. Ale nie zamierzam przestać próbować.
Z całą pewnością nie można narzekać na brak emocji czy wrażeń. Namiętność, pasja, erotyzm, desperacja, ukryte pragnienia, tajemniczość osaczą nas z każdej strony. Ale o to chodzi prawda? Żeby się działo! Więc niech się dzieje.
Zakończenie.. dlaczego naiwnie liczyłam, że będzie wywarzone i spokojne? Mam ochotę roześmiać się w twarz samej sobie. Może przed lustrem? Aleatha Romig jak zawsze zostawiła mnie ze szczęką przy podłodze oraz obgryzionymi paznokciami. Myślę, że to dobra taktyka. Bo nawet jeśli niektórych książka nie przekonuje, to zakończenie sprawi że i tak sięgną po kolejną część. Bo ciekawość jest rzeczą ludzką.
Podsumowując ,, Betrayal” to takie jajko z niespodzianką. Kupujemy, mimo iż nie wiemy jaką zabawkę znajdziemy w środku, czy nas nie rozczaruje, czy po prostu będzie tą jakiej pragnęliśmy. Po rozpakowaniu możemy być zaskoczeni i zdziwieni. Nie mniej jednak każda upływająca minuta sprawi, że będziemy się uzależniać, aż w końcu nie będziemy potrafili wyobrazić sobie aby miała być inna :)
Chociaż raz nie myśleć… być spontaniczną..
Aleatha Romig należy do tego grona autorek, które wywołują bardzo skrajne odczucia. Albo się ją lubi, kocha oraz podziwia za to co wyprawia w swoich powieściach.. Albo nienawidzi i uważa za pomyloną. Ja zdecydowanie zaliczam się do tego pierwszego grona. Ona jest szalona… ja jestem szalona. Ale w końcu tylko wariaci są coś warci...
Uwielbiam A. Roming za jej styl, nieprzeciętność i nieprzewidywalność. Taka była seria Consequences, dlatego i za "Infidelity" zabrałam się z wielkim zapałem. Wiem, że autorka ma tendencję do rozbudowywania coraz bardziej skomplikowanej i zagmatwanej fabuły - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - dlatego też domyślałam się, że pierwsza część potrzebuje czasu.
Główną bohaterką jest Alex – 23 letnia studentka prawa wywodząca się z dobrego domu dziewczyna oraz tajemniczy Nox. Spotkają się i decydują na niezobowiązujący układ, który ma trwać tydzień. Żadnych nazwisk, żadnych danych o sobie…
Chyba jednak oczekiwałam czegoś więcej. "Betrayal" nie jest złe, ale też nie jest wybitne. Czasami za bardzo mi się dłużyło. Do tego drażniła mnie osobowość Alex, poza domem silna osobowość, a w rodzinnych stronach zwyczajna kukła nie umiejąca się przeciwstawić. Być może wynika to z tego, iż ja należę do tej pierwszej kategorii i nie wyobrażam sobie takiego potulnego baranka. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wyjaśni się dlaczego Alex jest taka dwubiegunowa. Bo na razie tego nie rozumiem.
Oczywiście końcówka tej książki wbiła mnie w fotel i spowodowała, że od razu sięgnęłam po część następną. Jednak całość oceniam na 6,5 gwiazdki - 7 nie daję - bo na tyle wg mnie nie zasługuje. Mam jednak nadzieję, że autorka zaskoczy mnie w kolejnych częściach.
Uwielbiam A. Roming za jej styl, nieprzeciętność i nieprzewidywalność. Taka była seria Consequences, dlatego i za "Infidelity" zabrałam się z wielkim zapałem. Wiem, że autorka ma tendencję do rozbudowywania coraz bardziej skomplikowanej i zagmatwanej fabuły - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - dlatego też domyślałam się, że pierwsza część potrzebuje czasu....
Alex właśnie ukończyła właśnie uniwersytet i przed pójściem do szkoły prawniczej chce odpocząć i się zabawić. Chce też uciec od postawy narzuconej przez jej nazwisko i rodzinę. Razem z przyjaciółką, Chelsea, wynajmują na tydzień pokój w kurorcie wypoczynkowym. Przez ten czas chce być kimś, kim nigdy nie była i robić to, czego zazwyczaj by nie robiła.
Kiedy poznaje tajemniczego i przystojnego mężczyznę, który od razu zawraca jej w głowie, przedstawia mu się jako Charlie – swoje alter ego. Oboje zgadzają się na te same warunki – nie będą wiedzieć o sobie niczego poza imionami, a kiedy skończy się tydzień, zakończy się także ich znajomość.
Niedługo później Alex znajduje się w trudnym położeniu i kiedy rodzina próbuje kontrolować każdy aspekt je życia, zwraca się z pomocą do kuzyna. Ten przedstawia jej rozwiązanie problemów, którego rezultatu na pewno się nie spodziewa...
Przede wszystkim – w końcu mogłam wziąć się za tę serię! A czekałam na to dobry rok. Za kilka dni premiera ostatniej serii, a nie chciałam jej zaczynać, nie mając pod ręką wszystkich części, bo po serii „Consequences” znam sposób pisania pani Romig. Tworzy takie zakończenia, że jak znam siebie, to bym oszalała, nie mogąc od razu dopaść kolejnego tomu... i dobrze zrobiłam. ;)
„Betrayal” jest świetnym wstępem do tej serii. Ale zacznę od małego minusiku, który mi się nie podobał. W opisie jest podane pełne imię i nazwisko Noxa, a my nie poznajemy go przez większość książki, więc to trochę ujmuje tej jego tajemniczości. Ale na tym minusy w sumie się kończą. :D Z pozytywów, na pewno trzeba wspomnieć o stylu pisania. Widać różnicę między tą książką a np. pierwszą z serii „Consequences” – nie ma rozwlekłych opisów, styl jest łatwiejszy, przyjemniejszy i zdecydowanie lepiej czyta się w pierwszej osobie! Niezmienne pozostaje to, że autorka miesza przeszłość z teraźniejszością, kończąc rozdziały w takich chwilach, że nie da się na jednym skończyć. Przynajmniej ja mówiłam sobie „jeszcze tylko jeden...”, a kończyło się na kilku. ;) I zdarzenia z przeszłości powoli naprowadzają nas na to, dlaczego teraźniejszość wygląda, jak wygląda.
Napięcie jest budowane powoli, na początku było nawet zwyczajnie, słodki romans z tajemniczym mężczyzną... dopóki nie przestało tak być. Choć relacjom w rodzinie Montague daleko jest od łatwych, to jednak to, co zrobili Alex... powiem tylko tyle, że to niewyobrażalne jest to, co pieniądze mogą zrobić z ludźmi. Jedynymi pozytywnymi osobami w jej życiu są jej przyjaciółka Chelsea, niania Jane i kuzyn Patrick, chociaż tak jak na początku poczułam do niego sympatię, to potem trochę się zawahałam i nie wiem do końca, co o nim myśleć.
No i Nox... fakt faktem, że za dużo o nim nie wiemy – choć ten jeden rozdział z jego perspektywy trochę nam powiedział – ale to nie zmienia faktu, że już go uwielbiam. ;) Kto nie lubi takich facetów? Mam tylko nadzieję, że ta iluzja perfekcji się nie rozpadnie. Nie chciałabym co książkę zmieniać o nim zdania, tak jak robiłam z Tonym z serii „Consequences”. Poza jego „wyjątkowymi upodobaniami”, intryguje mnie ta osoba z przeszłości, którą stracił, a widocznie się to na nim odbiło... tu mnie ma, nie oprę się cierpiącemu facetowi. ;)
No i to zakończenie... fiu. Lecę po drugą część!
Alex właśnie ukończyła właśnie uniwersytet i przed pójściem do szkoły prawniczej chce odpocząć i się zabawić. Chce też uciec od postawy narzuconej przez jej nazwisko i rodzinę. Razem z przyjaciółką, Chelsea, wynajmują na tydzień pokój w kurorcie wypoczynkowym. Przez ten czas chce być kimś, kim nigdy nie była i robić to, czego zazwyczaj by nie robiła.
Kiedy poznaje...
Ksiazka rewelacyjna, od samego poczatku trzyma w napieciu, a konczy sie tak, ze od razu trzeba siegnac po kolejna czesc.
Alex 23 letnia studentka prawa, ktora przed kolejnym etapem studiow wyjechala z przyjaciolka odpoczac do kurortu. Tam poznaje Noxa obrzydliwie bogatego i przystojnego, majacego odmienne upodobania seksualne, ktory zazwyczaj nie prosi i nie pyta tylko bierze to co chce jednak przy Alex lamie wszelkie swoje zasady.
Postanawiaja przez tydzien milo spedzic czas nie mowiac sobie nic na swoj temat, nie zdradzaja nawet prawdziwych imion. Po tygodniu z wielkim zalem sie rozstaja ale skoro ustalili zasady to chca je przestrzegac czyli zadnych pytan i odpowiedzi, znajomosc konczy sie po tygodniu. Kazdy z nich wrocil do swojego zycia jednak myslac bezustannie o tej drugiej osobie.
Alex postanawia odwiedzic swoj rodzinny dom, w ktorym nie byla od 4 lat, a tam dowiaduje sie, ze ma skonczyc szopke ze studiami i wrocic na stale do domu, wyjsc za maz za kandydata, ktorego wybrala jej rodzina i ma zrobic to wszystko dla nazwiska i podtrzymania tradycji. Jednak dziewczyna sprzeciwia sie i mimo, ze odcinaja ja od doplywu gotowki wyjezdza do Nowego Jorku na studia. Tam nie majac pieniedzy, a bedac przyzwyczajona do dostatniego zycia podpisuje kontrakt, w ktorym pozwala sie sprzedac na rok mezczyznie, ktory zostanie dla niej wybrany. Jednak przezyje szok, gdy sie dowie kto jest tym mezczyzna? Polecam!
Ksiazka rewelacyjna, od samego poczatku trzyma w napieciu, a konczy sie tak, ze od razu trzeba siegnac po kolejna czesc.
Alex 23 letnia studentka prawa, ktora przed kolejnym etapem studiow wyjechala z przyjaciolka odpoczac do kurortu. Tam poznaje Noxa obrzydliwie bogatego i przystojnego, majacego odmienne upodobania seksualne, ktory zazwyczaj nie prosi i nie pyta tylko...
Historia Alexandry/Alex/Charli, ktora wychowala sie w toksycznej rodzinie, matka alkoholiczka uzalezniona rowniez od meza i ojczym sprawujacy nad wszystkim kontrole.Na wakacjach spotyka Noxa/Dematri, ktory umawia sie z nia, ze beda razem tylko przez tydzien.
Rodzice wzywaja ja do domu, bo kazda dobrze wychowana panna z poludnie musi wyjsc za maz. Niestety Alex chce skonczyc prawo ale ojczym odcina ja od pieniedzy. Zglasza sie do "elitarnego klubu", w ktorym mozna wynajac koniete lub mezczyzne do towarzystwa na rok.
Jej drogi z Noxem ponownie sie krzyzuja.
Historia Alexandry/Alex/Charli, ktora wychowala sie w toksycznej rodzinie, matka alkoholiczka uzalezniona rowniez od meza i ojczym sprawujacy nad wszystkim kontrole.Na wakacjach spotyka Noxa/Dematri, ktory umawia sie z nia, ze beda razem tylko przez tydzien.
Rodzice wzywaja ja do domu, bo kazda dobrze wychowana panna z poludnie musi wyjsc za maz. Niestety Alex chce...
Fantastyczna książka. Porywa od samego początku. Czytałam ją na jednym tchu. Końcówka powala na kolana, a w mojej głowie tkwi tylko jedno pytanie: CO BEDZIE DALEJ? :)
Główni bohaterowie poznają się na wakacjach. Ona chce uciec od swojego życia i przedstawia mu się jako Charli. Nox z kolei postanawia być bardziej "otwarty"... Oboje czują do siebie duży pociąg. W związku z tym postanawiają spędzić ze sobą cały tydzień - nie pytając o ich życie codzienne... Każdy z tych dni jest pełen namiętności i dobrej zabawy. Jednak po 7 dniach rozstają się... Po powrocie Alex z wakacji poznajemy jej okropną rodzinę. Dzięki nim dziewczyna straciła swój fundusz powierniczy, a także szanse na dalsze studiowanie. W związku z tym postanawia poprosić o pomoc swojego kuzyna... Wtedy to ponownie spotyka Noxa, ale niestety nie jest on już tym miłym i czarującym mężczyzną z przed kilku tygodni...
Fantastyczna książka. Porywa od samego początku. Czytałam ją na jednym tchu. Końcówka powala na kolana, a w mojej głowie tkwi tylko jedno pytanie: CO BEDZIE DALEJ? :)
Główni bohaterowie poznają się na wakacjach. Ona chce uciec od swojego życia i przedstawia mu się jako Charli. Nox z kolei postanawia być bardziej "otwarty"... Oboje czują do siebie duży pociąg. W związku z...
Co za historia ! Każda strona trzyma w niepewności, podekscytowaniu. Każdą stronę pochłaniamy z ciekawością, jednym tchem. Autorka ma świetny styl pisania. Z każdą stroną coraz bardziej zastanawiamy się kim jest Nox, dowiadujemy się jak beznadziejne i zaplanowane przez innych życie prowadzi Alex i jak bardzo stara się od niego uciec. Zastanawiamy się w jaki sposób skrzyżują się i kiedy ponownie ich ścieżki, bo na to właśnie liczyłam, na ponowne ich spotkanie, bo to jak na siebie oddziaływali w Del Mar oddziaływało też na czytelnika. Mieli niesamowite połączenie i Nox w jakiś sposób chciał złamać zasadę i jakoś pociągnąć tą znajomość. Niestety 'Charli' nawet się nie odezwała więc kiedy został poinformowany o jej profilu na Infidelity zdenerwował się tą całą sprawą i teraz ich relacje będą wyglądać całkiem inaczej. Jaki będzie Nox, przepraszam, teraz już pan Demetri ? Pozostaje się przekonać w kolejnej części i wydaje mi się, że nie będzie to łatwa znajomość.
Co za historia ! Każda strona trzyma w niepewności, podekscytowaniu. Każdą stronę pochłaniamy z ciekawością, jednym tchem. Autorka ma świetny styl pisania. Z każdą stroną coraz bardziej zastanawiamy się kim jest Nox, dowiadujemy się jak beznadziejne i zaplanowane przez innych życie prowadzi Alex i jak bardzo stara się od niego uciec. Zastanawiamy się w jaki sposób skrzyżują...
Kosmos!!! Cała książka,jej zakończenie...Coś niesamowitego.Zaczynając czytać pomyślałam ,to może być naprawdę dobre i wiecie co???To wcale nie było dobre,to coś rozbudziło moją wyobraźnie,zmysły,ciekawość...to coś nieziemskiego,tak bardzo czasami Nam odległego-Kosmos!!! Nox, ten z Den Mar i Pan Demetrii tu teraz,dwóch facetów w jednym ciele.Czy ten drugi będzie równie dobry i niesamowity jak ten pierwszy?? Charli przez i ,tajemnicza kochanka Noxa,a Alex Collins własność Pana Demetri,studentka prawa.Zdecydowanie oczarowana tym pierwszym, czy będzie w stanie ponownie przeżyć coś wyjątkowego z tym drugim,mając przed sobą tego pierwszego??? Książka jak widać pobudziła mą wyobraźnię,i pozostawiła z wieloma pytaniami.
UWIELBIAM!!!
Kto fascynuje się nieznanym,zdecydowanie innym,intrygami,przygodą,tajemnicą i sexem,zdecydowanie nieziemskim seksem powinien sięgnąć po tę pozycję ;)Gorąco polecam...dosłownie ;)
Kosmos!!! Cała książka,jej zakończenie...Coś niesamowitego.Zaczynając czytać pomyślałam ,to może być naprawdę dobre i wiecie co???To wcale nie było dobre,to coś rozbudziło moją wyobraźnie,zmysły,ciekawość...to coś nieziemskiego,tak bardzo czasami Nam odległego-Kosmos!!! Nox, ten z Den Mar i Pan Demetrii tu teraz,dwóch facetów w jednym ciele.Czy ten drugi będzie równie dobry...
Przyznam się, że po przeczytaniu całego Consequences, gdzie po intrygującym, ale dość rozwlekłym pierwszym tomie każdy kolejny był coraz lepszy (widać, że autorka się rozkręcała) zakochałam się w książkach Aleathy i z niecierpliwością czekałam na kolejne.
Betrayal rozpoczyna serię Infidelity i jest to książka nietuzinkowa, całkiem inna od poprzedniej serii, co jest dowodem dużego i jeszcze nie wyczerpanego potencjału autorki. Napisana jest w przeważającej części z punktu widzenia głównej bohaterki Alexandrii, z retrospekcją, która początkowo trochę dezorientuje czytelnika, ale potem staje się wręcz elementem niezbędnym do budowania napięcia. Bo w tym Aleatha jest bardzo dobra.
Zaczyna się całkiem niepozornie, Alex bogata dziewczyna z "dobrego domu" zabawia się z koleżanką w kalifornijskim kurorcie, gdzie wpada w oko tajemniczemu i przystojnemu mężczyźnie, którego zna pod pseudonimem Nox i jako Charlie decyduje się spędzić z nim gorący, niezobowiązujący, a jednocześnie niezapomniany tydzień. Bez imion, telefonów, szczegółów mogących zdradzić ich tożsamość, tylko Charlie i Nox i pełne namiętności i szaleństwa 7 dni. Ale to się działo 6 tygodni wcześniej zanim powróciła z Kalifornii po skończeniu studiów I stopnia do posiadłości w Georgii, którą bynajmniej trudno nazwać domem. Z jak najgorszej strony poznajemy "rodzinkę" Alex, która jest mistrzem pozorów, obłudy i dwulicowości, nie przebiera w środkach, żeby tylko zachować nieskalaną opinię i zaplanować przyszłość Alex, łącznie z wyborem jej przyszłego męża. Nawet kosztem odcięcia od pieniędzy i zaprzestania finansowania dalszej nauki na Uniwersytecie Columbia Alex się na to nie godzi. Bo ona ma marzenia, chce zostać prawnikiem, a wg jej rodziny kobieta nie musi pracować. Jak daleko jest się w stanie posunąć Alex, żeby zrealizować swoje marzenia? Okazuje się, że Nox dość mocno jej te granice przesunął... Bo kiedy w końcu Alex, próbując odciąć się od tej koszmarnej dwulicowej rodzinki i samej zadbać o siebie, przyjeżdża do NY, gdzie zwraca się o pomoc swojego kuzyna, który wprowadzają do Infidelity, następuje wielkie BUM i koniec książki, czyli całkowicie w stylu Aleathy. Emocji niemało, z pewnością będzie jeszcze więcej, naprawdę udany początek ciekawie zapowiadającej się serii.
Przyznam się, że po przeczytaniu całego Consequences, gdzie po intrygującym, ale dość rozwlekłym pierwszym tomie każdy kolejny był coraz lepszy (widać, że autorka się rozkręcała) zakochałam się w książkach Aleathy i z niecierpliwością czekałam na kolejne.
Betrayal rozpoczyna serię Infidelity i jest to książka nietuzinkowa, całkiem inna od poprzedniej serii, co jest dowodem...
Witam, czy jest gdziekolwiek dostępne tłumaczenie tej książki?
Witam, czy jest gdziekolwiek dostępne tłumaczenie tej książki?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na dłużej zostać w pamięci prawda? Nie wiem może to jednak upływ czasu i wiele innych książek wyparły mi z głowy tę pozycję. No ale ok. Idziemy do recenzji.
Główna bohaterka Alexandria Charles Montague Collins pochodzi z bardzo poważanej rodziny i została wychowana jak na arystokratkę przystało, mimo tego nienawidzi takiego życia, od zawsze chciała opuścić dom rodzinny i toksyczne relacje. I dostała taką szansę, wyjechała na studia na Stanford na 4 lata i poczuła że żyje. Teraz jednak postanowiła spędzić czas ze swoją najlepszą przyjaciółką Chelsea na wakacjach, zanim będzie musiała pojechać do Nowego Jorku, ponieważ dostała się na Columbie na prawo, a Chelsea zostanie w Kalifornii.
I tak mamy dwie perspektywy czasowe, jedna opisuje właśnie wakacje dziewczyn, a druga co się dzieje obecnie, czyli odwiedziny Alex w domu.
Na wakacjach poznaje Lennoxa Demetri, pewnego siebie, dominującego, tajemniczego mężczyznę, z którym chce przetestować swoje „granice i limity”, ale ustalają że nie chcą wiedzieć o sobie nic prywatnego. Posługują się tylko swoimi przezwiskami/ksywkami: ona jest dla niego Charli, a on dla niej Nox. I tak spędzają ze sobą 5 dni, i co tu dużo mówić Charli się zakochała. Nox czarujący mężczyzna wywarł na niej ogromne wrażenie, w końcu poczuła się wolna, nie musi być już Alexandrią od której wymagają nieograniczonego posłuszeństwa, nawet nie jest Alex, czyli niezależną kobietą, ale jest Charli – kobietą, która sięga po to czego pragnie.
I to mi się w niej tak spodobało, chyba nie było chwili, w której czułabym do niej zniechęcenie, cały czas popierałam jej decyzje. A Nox? Czułam, że ten tydzień jest i dla niego w jakimś sensie wytchnieniem i ucieczką od codzienności. Dowiadujemy się niewiele z ich rozmów o jego prywatnym życiu, ale wiemy że niedawno zdecydował się ściągnąć obrączkę, był żonaty i prawdopodobnie został wdowcem. To co przeżywają razem jest niczym fantazja, dla nich obojga. Jedyne zasady, to aby nie dowiadywać się o sobie więcej, ale też nigdy nie kłamać. Miał to być tylko tydzień, ale Nox łamie zasady i daje jej swój numer.
Nie będę ukrywać bardzo przyjemnie mi się o nich czytało, podobało mi się, że tak swobodnie czuli się w swoim towarzystwie, bez skrępowania, mimo wszystko byli sobą. Te odniesienia do przeszłości, które opisywały ich wspólnie spędzone chwile przynosiły mi spokój, radość, równocześnie melancholię, może nawet ulgę od tego co doświadczałam, czytając to co spotykało ją obecnie, a mianowicie jak traktowała ją własna rodzina, którą odwiedziła po wakacjach a przed przeprowadzka do Nowego Jorku. Nie mogłam znieść tych chwil Alex w "domu" czułam się tak samo ograniczoną jak ona, miałam ochotę wejść do tej książki i przywalić mocno i jej matce i ojczymowi Antonowi.
No szczyt wszystkiego co też oni wymyślili. Traktowali ją jak własność, nie liczyli się z jej zdaniem. Tak jakbyśmy nagle znaleźli się w średniowieczu. Jak o tym myślę to mnie złość rozpiera. Myśleli, że wróci, wyjdzie za mąż i będzie posłuszną córeczką? Zabrali jej dostęp do jej pieniędzy i chcieli żeby wyszła za kogoś tylko dlatego że tak im się widziało? Agghh. Za każdym razem jak Alex im mówiła szczerze co o tym myśli, jak im się stawiała, to ja tylko w myślach ją dopingowałam: GO GIRL!!!! Takie postaci to ja lubię. Bałam się nawet, że ją gdzieś zamkną, dlatego poczułam ogromną ulgę jak opuściła to okropne miejsce.
Ogólnie bardzo przyjemnie mi się czytało o jej losach, taka pewna siebie, niezależna kobieta, dlatego tym bardziej współczułam jej, że aby zapewnić sobie przyszłość wybrała Infidelity jako rozwiązanie. Mogła skorzystać z numeru Noxa, ale rozumiem dlaczego tego nie zrobiła, chciała sobie sama z tym poradzić. I mimo, że zrobiła głupotę, zgłaszając się tam to dzięki temu mamy cudowne pojednanie. Chociaż czuję, że nie wszystko wróci od razu do sielankowego życia ala Del Mar.
Polubiłam również pobocznych bohaterów: przyjaciółkę Alex- Chelsea i przyjaciółkę Noxa – Deloris, którzy byli świetnym wsparciem i kibicowali im tak jak my – czytelnicy.
Cudownie mi się czytało, te tajemnice, które powoli są wyjawiane, ten dreszczyk emocji, ta niewiedza, to wszystko sprawiło, że ciężko było mi się oderwać chociaż na chwilę od czytania. Dlatego tym bardziej się dziwię, że czytałam to kiedyś, a tak mało pamiętałam.
Mimo tego, wszystkim serdecznie polecam, bohaterowie skomplikowani, chociaż to dopiero początek, nie wiemy jeszcze o nich wszystkiego, także sądzę, że z każdą książką w miarę ich poznawania będzie jeszcze lepiej.
POLECAM!
Już jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu "Konsekwencji" liczyłam na coś równie dobrego. Niestety ta książka to duże rozczarowanie i po kolejne tomy cyklu nie sięgnę.
Po przeczytaniu "Konsekwencji" liczyłam na coś równie dobrego. Niestety ta książka to duże rozczarowanie i po kolejne tomy cyklu nie sięgnę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż raz nie myśleć… być spontaniczną..
Aleatha Romig należy do tego grona autorek, które wywołują bardzo skrajne odczucia. Albo się ją lubi, kocha oraz podziwia za to co wyprawia w swoich powieściach.. Albo nienawidzi i uważa za pomyloną. Ja zdecydowanie zaliczam się do tego pierwszego grona. Ona jest szalona… ja jestem szalona. Ale w końcu tylko wariaci są coś warci :) a przynajmniej lubię tak myśleć.
,,Betrayal” to pierwszy tom kolejnej serii autorki. Nie wczytywałam się namiętnie w opis czy recenzje bo wiedziałam, że i tak nic nie przejaśni mi w głowie ani odpowiednio nie przygotuje na to co mnie czeka po otwarciu książki. No właśnie.. A co takiego mnie czekało?
Tydzień.. tyle tylko ma Alexandria aby żyć beztrosko, popełniać błędy, szaleć, bawić się, po prostu żyć..Poznaje tajemniczego Noxa, który proponuje jej ,,cielesną” znajomość opierającą się na anonimowości.
Potraficie to sobie wyobrazić? Kilka dni nie myśleć o studiach, nauce, rodzinie, dzieciach, drugich połówkach, rachunkach czy kredytach… Brzmi jak raj na ziemi prawda?
Nie macie czasami takich myśli czy pragnień aby przysłowiowo: ,,rzucić wszystko w cholerę” i znaleźć się na jakiejś tropikalnej wyspie? Ja chyba jestem okropna, bo ostatnio mam tak często. A gdyby jeszcze wyskoczył mi tam jak z jajka z niespodzianką taki Nox… to nigdy bym nie wróciła. Zaznaczam jednak iż moim zdaniem to wszystko zalicza się jeszcze do tzw: ,,zdrowego egoizmu”.
Alex ma ciężkie życie, okrutną rodzinę, presję, której na swoich barkach nie udźwignąłby nawet zawodnik sumo. Ale dziewczyna nie poddaje się i chociaż niektórzy mogliby stwierdzić że jest słaba, że nie potrafi się postawić to ja podziwiam jej umiejętności przetrwania. Czasami lepiej jest być kameleonem niż lwem lub tygrysem..
Nox.. To taki Pan zagadka. Diabelnie seksowny, bogaty o bardzo rozległych upodobaniach seksualnych. Tak naprawdę nie wiele więcej o nim wiemy. Zazwyczaj niewiedza bardzo mnie denerwuje i drażni, nie lubię tego odczucia, nawet w książkach. Tutaj jednak Pani Romig zadbała o to aby moje uczucia były zupełnie odwrotne. Tajemniczość i zagadkowość bohatera pociągały mnie. Za wszelką cenę pragnęłam zerwać mu tę maskę i przebić bańkę jaką się otoczył. Czułam się jak gepard goniący gazelę. Dlaczego miałam zadowalać się jakaś osłabioną i chorą, gdy przed oczami mam okaz idealny? Którego złapanie wymagać będzie ogromnego sprytu oraz determinacji. Nie udało się… jeszcze nie. Ale nie zamierzam przestać próbować.
Z całą pewnością nie można narzekać na brak emocji czy wrażeń. Namiętność, pasja, erotyzm, desperacja, ukryte pragnienia, tajemniczość osaczą nas z każdej strony. Ale o to chodzi prawda? Żeby się działo! Więc niech się dzieje.
Zakończenie.. dlaczego naiwnie liczyłam, że będzie wywarzone i spokojne? Mam ochotę roześmiać się w twarz samej sobie. Może przed lustrem? Aleatha Romig jak zawsze zostawiła mnie ze szczęką przy podłodze oraz obgryzionymi paznokciami. Myślę, że to dobra taktyka. Bo nawet jeśli niektórych książka nie przekonuje, to zakończenie sprawi że i tak sięgną po kolejną część. Bo ciekawość jest rzeczą ludzką.
Podsumowując ,, Betrayal” to takie jajko z niespodzianką. Kupujemy, mimo iż nie wiemy jaką zabawkę znajdziemy w środku, czy nas nie rozczaruje, czy po prostu będzie tą jakiej pragnęliśmy. Po rozpakowaniu możemy być zaskoczeni i zdziwieni. Nie mniej jednak każda upływająca minuta sprawi, że będziemy się uzależniać, aż w końcu nie będziemy potrafili wyobrazić sobie aby miała być inna :)
Chociaż raz nie myśleć… być spontaniczną..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleatha Romig należy do tego grona autorek, które wywołują bardzo skrajne odczucia. Albo się ją lubi, kocha oraz podziwia za to co wyprawia w swoich powieściach.. Albo nienawidzi i uważa za pomyloną. Ja zdecydowanie zaliczam się do tego pierwszego grona. Ona jest szalona… ja jestem szalona. Ale w końcu tylko wariaci są coś warci...
Uwielbiam A. Roming za jej styl, nieprzeciętność i nieprzewidywalność. Taka była seria Consequences, dlatego i za "Infidelity" zabrałam się z wielkim zapałem. Wiem, że autorka ma tendencję do rozbudowywania coraz bardziej skomplikowanej i zagmatwanej fabuły - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - dlatego też domyślałam się, że pierwsza część potrzebuje czasu.
Główną bohaterką jest Alex – 23 letnia studentka prawa wywodząca się z dobrego domu dziewczyna oraz tajemniczy Nox. Spotkają się i decydują na niezobowiązujący układ, który ma trwać tydzień. Żadnych nazwisk, żadnych danych o sobie…
Chyba jednak oczekiwałam czegoś więcej. "Betrayal" nie jest złe, ale też nie jest wybitne. Czasami za bardzo mi się dłużyło. Do tego drażniła mnie osobowość Alex, poza domem silna osobowość, a w rodzinnych stronach zwyczajna kukła nie umiejąca się przeciwstawić. Być może wynika to z tego, iż ja należę do tej pierwszej kategorii i nie wyobrażam sobie takiego potulnego baranka. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wyjaśni się dlaczego Alex jest taka dwubiegunowa. Bo na razie tego nie rozumiem.
Oczywiście końcówka tej książki wbiła mnie w fotel i spowodowała, że od razu sięgnęłam po część następną. Jednak całość oceniam na 6,5 gwiazdki - 7 nie daję - bo na tyle wg mnie nie zasługuje. Mam jednak nadzieję, że autorka zaskoczy mnie w kolejnych częściach.
Uwielbiam A. Roming za jej styl, nieprzeciętność i nieprzewidywalność. Taka była seria Consequences, dlatego i za "Infidelity" zabrałam się z wielkim zapałem. Wiem, że autorka ma tendencję do rozbudowywania coraz bardziej skomplikowanej i zagmatwanej fabuły - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu - dlatego też domyślałam się, że pierwsza część potrzebuje czasu....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlex właśnie ukończyła właśnie uniwersytet i przed pójściem do szkoły prawniczej chce odpocząć i się zabawić. Chce też uciec od postawy narzuconej przez jej nazwisko i rodzinę. Razem z przyjaciółką, Chelsea, wynajmują na tydzień pokój w kurorcie wypoczynkowym. Przez ten czas chce być kimś, kim nigdy nie była i robić to, czego zazwyczaj by nie robiła.
Kiedy poznaje tajemniczego i przystojnego mężczyznę, który od razu zawraca jej w głowie, przedstawia mu się jako Charlie – swoje alter ego. Oboje zgadzają się na te same warunki – nie będą wiedzieć o sobie niczego poza imionami, a kiedy skończy się tydzień, zakończy się także ich znajomość.
Niedługo później Alex znajduje się w trudnym położeniu i kiedy rodzina próbuje kontrolować każdy aspekt je życia, zwraca się z pomocą do kuzyna. Ten przedstawia jej rozwiązanie problemów, którego rezultatu na pewno się nie spodziewa...
Przede wszystkim – w końcu mogłam wziąć się za tę serię! A czekałam na to dobry rok. Za kilka dni premiera ostatniej serii, a nie chciałam jej zaczynać, nie mając pod ręką wszystkich części, bo po serii „Consequences” znam sposób pisania pani Romig. Tworzy takie zakończenia, że jak znam siebie, to bym oszalała, nie mogąc od razu dopaść kolejnego tomu... i dobrze zrobiłam. ;)
„Betrayal” jest świetnym wstępem do tej serii. Ale zacznę od małego minusiku, który mi się nie podobał. W opisie jest podane pełne imię i nazwisko Noxa, a my nie poznajemy go przez większość książki, więc to trochę ujmuje tej jego tajemniczości. Ale na tym minusy w sumie się kończą. :D Z pozytywów, na pewno trzeba wspomnieć o stylu pisania. Widać różnicę między tą książką a np. pierwszą z serii „Consequences” – nie ma rozwlekłych opisów, styl jest łatwiejszy, przyjemniejszy i zdecydowanie lepiej czyta się w pierwszej osobie! Niezmienne pozostaje to, że autorka miesza przeszłość z teraźniejszością, kończąc rozdziały w takich chwilach, że nie da się na jednym skończyć. Przynajmniej ja mówiłam sobie „jeszcze tylko jeden...”, a kończyło się na kilku. ;) I zdarzenia z przeszłości powoli naprowadzają nas na to, dlaczego teraźniejszość wygląda, jak wygląda.
Napięcie jest budowane powoli, na początku było nawet zwyczajnie, słodki romans z tajemniczym mężczyzną... dopóki nie przestało tak być. Choć relacjom w rodzinie Montague daleko jest od łatwych, to jednak to, co zrobili Alex... powiem tylko tyle, że to niewyobrażalne jest to, co pieniądze mogą zrobić z ludźmi. Jedynymi pozytywnymi osobami w jej życiu są jej przyjaciółka Chelsea, niania Jane i kuzyn Patrick, chociaż tak jak na początku poczułam do niego sympatię, to potem trochę się zawahałam i nie wiem do końca, co o nim myśleć.
No i Nox... fakt faktem, że za dużo o nim nie wiemy – choć ten jeden rozdział z jego perspektywy trochę nam powiedział – ale to nie zmienia faktu, że już go uwielbiam. ;) Kto nie lubi takich facetów? Mam tylko nadzieję, że ta iluzja perfekcji się nie rozpadnie. Nie chciałabym co książkę zmieniać o nim zdania, tak jak robiłam z Tonym z serii „Consequences”. Poza jego „wyjątkowymi upodobaniami”, intryguje mnie ta osoba z przeszłości, którą stracił, a widocznie się to na nim odbiło... tu mnie ma, nie oprę się cierpiącemu facetowi. ;)
No i to zakończenie... fiu. Lecę po drugą część!
Alex właśnie ukończyła właśnie uniwersytet i przed pójściem do szkoły prawniczej chce odpocząć i się zabawić. Chce też uciec od postawy narzuconej przez jej nazwisko i rodzinę. Razem z przyjaciółką, Chelsea, wynajmują na tydzień pokój w kurorcie wypoczynkowym. Przez ten czas chce być kimś, kim nigdy nie była i robić to, czego zazwyczaj by nie robiła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy poznaje...
Ksiazka jest bardzo wciagajaca. Autorka opowiedziala pelna napiecia historia. Warta przeczytania
Ksiazka jest bardzo wciagajaca. Autorka opowiedziala pelna napiecia historia. Warta przeczytania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka rewelacyjna, od samego poczatku trzyma w napieciu, a konczy sie tak, ze od razu trzeba siegnac po kolejna czesc.
Alex 23 letnia studentka prawa, ktora przed kolejnym etapem studiow wyjechala z przyjaciolka odpoczac do kurortu. Tam poznaje Noxa obrzydliwie bogatego i przystojnego, majacego odmienne upodobania seksualne, ktory zazwyczaj nie prosi i nie pyta tylko bierze to co chce jednak przy Alex lamie wszelkie swoje zasady.
Postanawiaja przez tydzien milo spedzic czas nie mowiac sobie nic na swoj temat, nie zdradzaja nawet prawdziwych imion. Po tygodniu z wielkim zalem sie rozstaja ale skoro ustalili zasady to chca je przestrzegac czyli zadnych pytan i odpowiedzi, znajomosc konczy sie po tygodniu. Kazdy z nich wrocil do swojego zycia jednak myslac bezustannie o tej drugiej osobie.
Alex postanawia odwiedzic swoj rodzinny dom, w ktorym nie byla od 4 lat, a tam dowiaduje sie, ze ma skonczyc szopke ze studiami i wrocic na stale do domu, wyjsc za maz za kandydata, ktorego wybrala jej rodzina i ma zrobic to wszystko dla nazwiska i podtrzymania tradycji. Jednak dziewczyna sprzeciwia sie i mimo, ze odcinaja ja od doplywu gotowki wyjezdza do Nowego Jorku na studia. Tam nie majac pieniedzy, a bedac przyzwyczajona do dostatniego zycia podpisuje kontrakt, w ktorym pozwala sie sprzedac na rok mezczyznie, ktory zostanie dla niej wybrany. Jednak przezyje szok, gdy sie dowie kto jest tym mezczyzna? Polecam!
Ksiazka rewelacyjna, od samego poczatku trzyma w napieciu, a konczy sie tak, ze od razu trzeba siegnac po kolejna czesc.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlex 23 letnia studentka prawa, ktora przed kolejnym etapem studiow wyjechala z przyjaciolka odpoczac do kurortu. Tam poznaje Noxa obrzydliwie bogatego i przystojnego, majacego odmienne upodobania seksualne, ktory zazwyczaj nie prosi i nie pyta tylko...
Historia Alexandry/Alex/Charli, ktora wychowala sie w toksycznej rodzinie, matka alkoholiczka uzalezniona rowniez od meza i ojczym sprawujacy nad wszystkim kontrole.Na wakacjach spotyka Noxa/Dematri, ktory umawia sie z nia, ze beda razem tylko przez tydzien.
Rodzice wzywaja ja do domu, bo kazda dobrze wychowana panna z poludnie musi wyjsc za maz. Niestety Alex chce skonczyc prawo ale ojczym odcina ja od pieniedzy. Zglasza sie do "elitarnego klubu", w ktorym mozna wynajac koniete lub mezczyzne do towarzystwa na rok.
Jej drogi z Noxem ponownie sie krzyzuja.
Historia Alexandry/Alex/Charli, ktora wychowala sie w toksycznej rodzinie, matka alkoholiczka uzalezniona rowniez od meza i ojczym sprawujacy nad wszystkim kontrole.Na wakacjach spotyka Noxa/Dematri, ktory umawia sie z nia, ze beda razem tylko przez tydzien.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRodzice wzywaja ja do domu, bo kazda dobrze wychowana panna z poludnie musi wyjsc za maz. Niestety Alex chce...
Świetna książka z zaskakującym końcem. Warto poświęcić na nią swój czas:)
Świetna książka z zaskakującym końcem. Warto poświęcić na nią swój czas:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczna książka. Porywa od samego początku. Czytałam ją na jednym tchu. Końcówka powala na kolana, a w mojej głowie tkwi tylko jedno pytanie: CO BEDZIE DALEJ? :)
Główni bohaterowie poznają się na wakacjach. Ona chce uciec od swojego życia i przedstawia mu się jako Charli. Nox z kolei postanawia być bardziej "otwarty"... Oboje czują do siebie duży pociąg. W związku z tym postanawiają spędzić ze sobą cały tydzień - nie pytając o ich życie codzienne... Każdy z tych dni jest pełen namiętności i dobrej zabawy. Jednak po 7 dniach rozstają się... Po powrocie Alex z wakacji poznajemy jej okropną rodzinę. Dzięki nim dziewczyna straciła swój fundusz powierniczy, a także szanse na dalsze studiowanie. W związku z tym postanawia poprosić o pomoc swojego kuzyna... Wtedy to ponownie spotyka Noxa, ale niestety nie jest on już tym miłym i czarującym mężczyzną z przed kilku tygodni...
Fantastyczna książka. Porywa od samego początku. Czytałam ją na jednym tchu. Końcówka powala na kolana, a w mojej głowie tkwi tylko jedno pytanie: CO BEDZIE DALEJ? :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówni bohaterowie poznają się na wakacjach. Ona chce uciec od swojego życia i przedstawia mu się jako Charli. Nox z kolei postanawia być bardziej "otwarty"... Oboje czują do siebie duży pociąg. W związku z...
poza skalą oceny !
poza skalą oceny !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo za historia ! Każda strona trzyma w niepewności, podekscytowaniu. Każdą stronę pochłaniamy z ciekawością, jednym tchem. Autorka ma świetny styl pisania. Z każdą stroną coraz bardziej zastanawiamy się kim jest Nox, dowiadujemy się jak beznadziejne i zaplanowane przez innych życie prowadzi Alex i jak bardzo stara się od niego uciec. Zastanawiamy się w jaki sposób skrzyżują się i kiedy ponownie ich ścieżki, bo na to właśnie liczyłam, na ponowne ich spotkanie, bo to jak na siebie oddziaływali w Del Mar oddziaływało też na czytelnika. Mieli niesamowite połączenie i Nox w jakiś sposób chciał złamać zasadę i jakoś pociągnąć tą znajomość. Niestety 'Charli' nawet się nie odezwała więc kiedy został poinformowany o jej profilu na Infidelity zdenerwował się tą całą sprawą i teraz ich relacje będą wyglądać całkiem inaczej. Jaki będzie Nox, przepraszam, teraz już pan Demetri ? Pozostaje się przekonać w kolejnej części i wydaje mi się, że nie będzie to łatwa znajomość.
Co za historia ! Każda strona trzyma w niepewności, podekscytowaniu. Każdą stronę pochłaniamy z ciekawością, jednym tchem. Autorka ma świetny styl pisania. Z każdą stroną coraz bardziej zastanawiamy się kim jest Nox, dowiadujemy się jak beznadziejne i zaplanowane przez innych życie prowadzi Alex i jak bardzo stara się od niego uciec. Zastanawiamy się w jaki sposób skrzyżują...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKosmos!!! Cała książka,jej zakończenie...Coś niesamowitego.Zaczynając czytać pomyślałam ,to może być naprawdę dobre i wiecie co???To wcale nie było dobre,to coś rozbudziło moją wyobraźnie,zmysły,ciekawość...to coś nieziemskiego,tak bardzo czasami Nam odległego-Kosmos!!! Nox, ten z Den Mar i Pan Demetrii tu teraz,dwóch facetów w jednym ciele.Czy ten drugi będzie równie dobry i niesamowity jak ten pierwszy?? Charli przez i ,tajemnicza kochanka Noxa,a Alex Collins własność Pana Demetri,studentka prawa.Zdecydowanie oczarowana tym pierwszym, czy będzie w stanie ponownie przeżyć coś wyjątkowego z tym drugim,mając przed sobą tego pierwszego??? Książka jak widać pobudziła mą wyobraźnię,i pozostawiła z wieloma pytaniami.
UWIELBIAM!!!
Kto fascynuje się nieznanym,zdecydowanie innym,intrygami,przygodą,tajemnicą i sexem,zdecydowanie nieziemskim seksem powinien sięgnąć po tę pozycję ;)Gorąco polecam...dosłownie ;)
Kosmos!!! Cała książka,jej zakończenie...Coś niesamowitego.Zaczynając czytać pomyślałam ,to może być naprawdę dobre i wiecie co???To wcale nie było dobre,to coś rozbudziło moją wyobraźnie,zmysły,ciekawość...to coś nieziemskiego,tak bardzo czasami Nam odległego-Kosmos!!! Nox, ten z Den Mar i Pan Demetrii tu teraz,dwóch facetów w jednym ciele.Czy ten drugi będzie równie dobry...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam się, że po przeczytaniu całego Consequences, gdzie po intrygującym, ale dość rozwlekłym pierwszym tomie każdy kolejny był coraz lepszy (widać, że autorka się rozkręcała) zakochałam się w książkach Aleathy i z niecierpliwością czekałam na kolejne.
Betrayal rozpoczyna serię Infidelity i jest to książka nietuzinkowa, całkiem inna od poprzedniej serii, co jest dowodem dużego i jeszcze nie wyczerpanego potencjału autorki. Napisana jest w przeważającej części z punktu widzenia głównej bohaterki Alexandrii, z retrospekcją, która początkowo trochę dezorientuje czytelnika, ale potem staje się wręcz elementem niezbędnym do budowania napięcia. Bo w tym Aleatha jest bardzo dobra.
Zaczyna się całkiem niepozornie, Alex bogata dziewczyna z "dobrego domu" zabawia się z koleżanką w kalifornijskim kurorcie, gdzie wpada w oko tajemniczemu i przystojnemu mężczyźnie, którego zna pod pseudonimem Nox i jako Charlie decyduje się spędzić z nim gorący, niezobowiązujący, a jednocześnie niezapomniany tydzień. Bez imion, telefonów, szczegółów mogących zdradzić ich tożsamość, tylko Charlie i Nox i pełne namiętności i szaleństwa 7 dni. Ale to się działo 6 tygodni wcześniej zanim powróciła z Kalifornii po skończeniu studiów I stopnia do posiadłości w Georgii, którą bynajmniej trudno nazwać domem. Z jak najgorszej strony poznajemy "rodzinkę" Alex, która jest mistrzem pozorów, obłudy i dwulicowości, nie przebiera w środkach, żeby tylko zachować nieskalaną opinię i zaplanować przyszłość Alex, łącznie z wyborem jej przyszłego męża. Nawet kosztem odcięcia od pieniędzy i zaprzestania finansowania dalszej nauki na Uniwersytecie Columbia Alex się na to nie godzi. Bo ona ma marzenia, chce zostać prawnikiem, a wg jej rodziny kobieta nie musi pracować. Jak daleko jest się w stanie posunąć Alex, żeby zrealizować swoje marzenia? Okazuje się, że Nox dość mocno jej te granice przesunął... Bo kiedy w końcu Alex, próbując odciąć się od tej koszmarnej dwulicowej rodzinki i samej zadbać o siebie, przyjeżdża do NY, gdzie zwraca się o pomoc swojego kuzyna, który wprowadzają do Infidelity, następuje wielkie BUM i koniec książki, czyli całkowicie w stylu Aleathy. Emocji niemało, z pewnością będzie jeszcze więcej, naprawdę udany początek ciekawie zapowiadającej się serii.
Przyznam się, że po przeczytaniu całego Consequences, gdzie po intrygującym, ale dość rozwlekłym pierwszym tomie każdy kolejny był coraz lepszy (widać, że autorka się rozkręcała) zakochałam się w książkach Aleathy i z niecierpliwością czekałam na kolejne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBetrayal rozpoczyna serię Infidelity i jest to książka nietuzinkowa, całkiem inna od poprzedniej serii, co jest dowodem...