Wróć na stronę książki

Oceny książki Betrayal

Średnia ocen
8,6 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
249
1

Na półkach:

Witam, czy jest gdziekolwiek dostępne tłumaczenie tej książki?

Witam, czy jest gdziekolwiek dostępne tłumaczenie tej książki?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
288
76

Na półkach:

Już jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na dłużej zostać w pamięci prawda? Nie wiem może to jednak upływ czasu i wiele innych książek wyparły mi z głowy tę pozycję. No ale ok. Idziemy do recenzji.

Główna bohaterka Alexandria Charles Montague Collins pochodzi z bardzo poważanej rodziny i została wychowana jak na arystokratkę przystało, mimo tego nienawidzi takiego życia, od zawsze chciała opuścić dom rodzinny i toksyczne relacje. I dostała taką szansę, wyjechała na studia na Stanford na 4 lata i poczuła że żyje. Teraz jednak postanowiła spędzić czas ze swoją najlepszą przyjaciółką Chelsea na wakacjach, zanim będzie musiała pojechać do Nowego Jorku, ponieważ dostała się na Columbie na prawo, a Chelsea zostanie w Kalifornii.

I tak mamy dwie perspektywy czasowe, jedna opisuje właśnie wakacje dziewczyn, a druga co się dzieje obecnie, czyli odwiedziny Alex w domu.

Na wakacjach poznaje Lennoxa Demetri, pewnego siebie, dominującego, tajemniczego mężczyznę, z którym chce przetestować swoje „granice i limity”, ale ustalają że nie chcą wiedzieć o sobie nic prywatnego. Posługują się tylko swoimi przezwiskami/ksywkami: ona jest dla niego Charli, a on dla niej Nox. I tak spędzają ze sobą 5 dni, i co tu dużo mówić Charli się zakochała. Nox czarujący mężczyzna wywarł na niej ogromne wrażenie, w końcu poczuła się wolna, nie musi być już Alexandrią od której wymagają nieograniczonego posłuszeństwa, nawet nie jest Alex, czyli niezależną kobietą, ale jest Charli – kobietą, która sięga po to czego pragnie.
I to mi się w niej tak spodobało, chyba nie było chwili, w której czułabym do niej zniechęcenie, cały czas popierałam jej decyzje. A Nox? Czułam, że ten tydzień jest i dla niego w jakimś sensie wytchnieniem i ucieczką od codzienności. Dowiadujemy się niewiele z ich rozmów o jego prywatnym życiu, ale wiemy że niedawno zdecydował się ściągnąć obrączkę, był żonaty i prawdopodobnie został wdowcem. To co przeżywają razem jest niczym fantazja, dla nich obojga. Jedyne zasady, to aby nie dowiadywać się o sobie więcej, ale też nigdy nie kłamać. Miał to być tylko tydzień, ale Nox łamie zasady i daje jej swój numer.


Nie będę ukrywać bardzo przyjemnie mi się o nich czytało, podobało mi się, że tak swobodnie czuli się w swoim towarzystwie, bez skrępowania, mimo wszystko byli sobą. Te odniesienia do przeszłości, które opisywały ich wspólnie spędzone chwile przynosiły mi spokój, radość, równocześnie melancholię, może nawet ulgę od tego co doświadczałam, czytając to co spotykało ją obecnie, a mianowicie jak traktowała ją własna rodzina, którą odwiedziła po wakacjach a przed przeprowadzka do Nowego Jorku. Nie mogłam znieść tych chwil Alex w "domu" czułam się tak samo ograniczoną jak ona, miałam ochotę wejść do tej książki i przywalić mocno i jej matce i ojczymowi Antonowi.
No szczyt wszystkiego co też oni wymyślili. Traktowali ją jak własność, nie liczyli się z jej zdaniem. Tak jakbyśmy nagle znaleźli się w średniowieczu. Jak o tym myślę to mnie złość rozpiera. Myśleli, że wróci, wyjdzie za mąż i będzie posłuszną córeczką? Zabrali jej dostęp do jej pieniędzy i chcieli żeby wyszła za kogoś tylko dlatego że tak im się widziało? Agghh. Za każdym razem jak Alex im mówiła szczerze co o tym myśli, jak im się stawiała, to ja tylko w myślach ją dopingowałam: GO GIRL!!!! Takie postaci to ja lubię. Bałam się nawet, że ją gdzieś zamkną, dlatego poczułam ogromną ulgę jak opuściła to okropne miejsce.
Ogólnie bardzo przyjemnie mi się czytało o jej losach, taka pewna siebie, niezależna kobieta, dlatego tym bardziej współczułam jej, że aby zapewnić sobie przyszłość wybrała Infidelity jako rozwiązanie. Mogła skorzystać z numeru Noxa, ale rozumiem dlaczego tego nie zrobiła, chciała sobie sama z tym poradzić. I mimo, że zrobiła głupotę, zgłaszając się tam to dzięki temu mamy cudowne pojednanie. Chociaż czuję, że nie wszystko wróci od razu do sielankowego życia ala Del Mar.
Polubiłam również pobocznych bohaterów: przyjaciółkę Alex- Chelsea i przyjaciółkę Noxa – Deloris, którzy byli świetnym wsparciem i kibicowali im tak jak my – czytelnicy.

Cudownie mi się czytało, te tajemnice, które powoli są wyjawiane, ten dreszczyk emocji, ta niewiedza, to wszystko sprawiło, że ciężko było mi się oderwać chociaż na chwilę od czytania. Dlatego tym bardziej się dziwię, że czytałam to kiedyś, a tak mało pamiętałam.

Mimo tego, wszystkim serdecznie polecam, bohaterowie skomplikowani, chociaż to dopiero początek, nie wiemy jeszcze o nich wszystkiego, także sądzę, że z każdą książką w miarę ich poznawania będzie jeszcze lepiej.

POLECAM!

Już jakiś czas temu czytałam tę książkę, ale postanowiłam, że odświeżę sobie pamięć. I tutaj takie zdziwienie, czytałam ale niewiele pamiętałam tylko jakieś tam prześwity. Nie sprawiło mi to jednak żadnego problemu, wręcz nie mogłam się oderwać! I tutaj moje zdziwnie dlaczego skoro tak mi się spodobała tak niewiele z niej pamiętałam? Skoro książka jest dobra powinna na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1694
18

Na półkach: ,

Po przeczytaniu "Konsekwencji" liczyłam na coś równie dobrego. Niestety ta książka to duże rozczarowanie i po kolejne tomy cyklu nie sięgnę.

Po przeczytaniu "Konsekwencji" liczyłam na coś równie dobrego. Niestety ta książka to duże rozczarowanie i po kolejne tomy cyklu nie sięgnę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to