Świetna lektura, jest ona moją pierwszą od tej autorki i bardzo spodobał mi się jej styl. Książka się czyta bardzo lekko i przyjemnie. Zakończenie mi się bardzo spodobało.
Świetna lektura, jest ona moją pierwszą od tej autorki i bardzo spodobał mi się jej styl. Książka się czyta bardzo lekko i przyjemnie. Zakończenie mi się bardzo spodobało.
,, Przychodzi w życiu taki czas, że człowiek zaczyna się zastanawiać, po co żyje. Co ma jeszcze do zrobienia? Do zaoferowania? Czym może jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła?"
Powieść przedstawia nam dwie przyjaciółki Majkę oraz Monikę oraz dwóch przyjaciół Kubę oraz Pawła. Ich życia na pozór różne i niezależne od siebie łączy jedna wspólna cecha - poszukiwanie siebie.
Jest to opowieść, która otula nas jak ciepły kocyk w zimowy wieczór, pokazuje nam, że trzeba walczyć o siebie, o swoje marzenia, ale przede wszystkim o miłość - prawdziwą miłość.
Książka pozwala czytelnikowi na odnalezienie cech wspólnych z bohaterami i pozostawia refleksję... Czym mogę jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła? Czy to co robię jest zgodne z moimi marzeniami ?
,, Przychodzi w życiu taki czas, że człowiek zaczyna się zastanawiać, po co żyje. Co ma jeszcze do zrobienia? Do zaoferowania? Czym może jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła?"
Powieść przedstawia nam dwie przyjaciółki Majkę oraz Monikę oraz dwóch przyjaciół Kubę oraz Pawła. Ich życia na pozór różne i niezależne od siebie łączy jedna wspólna cecha - poszukiwanie siebie....
Piękna książka, którą czyta się błyskawicznie z uśmiechem na twarzy. Odnalazłam w niej coś dla siebie i nadzieję na piękną przygodę jakaś jest życie :)
Piękna książka, którą czyta się błyskawicznie z uśmiechem na twarzy. Odnalazłam w niej coś dla siebie i nadzieję na piękną przygodę jakaś jest życie :)
Po przeczytaniu "Kształtu gruszki" Magdaleny Kołosowskiej byłam tak zauroczona jej twórczością, że koniecznie chciałam sięgnąć po kolejną książkę autorki, stąd lektura "Trawy bardziej zielonej". Przykro mi jest, że nie noszę w sobie, i nie nosiłam przez ostatnie dwa tygodnie, próbując przeczytać tę książkę, takiego entuzjazmu jak przy "Kształcie gruszki". Fabuła jest dobra, choć rozwinięcie zbyt długie, finał napisany na dosłownie dwóch stronach, bo przecież wszystkiego można się było domyśleć po drodze i po co go rozwijać... Do tego pojawiające się na każdym kroku wykrzykniki. Nigdy do tej pory nie irytował mnie tak znak interpunkcyjny. Miałam wrażenie, że wszyscy bohaterowie są niedosłyszący, ponieważ każdy z nich krzyczał (o czym świadczą bardzo, bardzo liczne wykrzykniki w wypowiedziach).
Mnie ta książka nie porwała, niestety. Z ulgą ją skończyłam. Nie mogę powiedzieć, że jest to szpiku zła - zarys fabuły, jak już wspominałam, jest dobry ale na pewnym etapie czytelniczym wymaga się więcej. Co prawda jest to książka lekka więc może nie powinnam wymagać za wiele...
Po przeczytaniu "Kształtu gruszki" Magdaleny Kołosowskiej byłam tak zauroczona jej twórczością, że koniecznie chciałam sięgnąć po kolejną książkę autorki, stąd lektura "Trawy bardziej zielonej". Przykro mi jest, że nie noszę w sobie, i nie nosiłam przez ostatnie dwa tygodnie, próbując przeczytać tę książkę, takiego entuzjazmu jak przy "Kształcie gruszki". Fabuła jest...
Życie niespełna trzydziestoletniej Mai stoi na rozdrożu. Pochopnie podjęta decyzja o ślubie, wybór kierunku studiów sprzeczny z aspiracjami, praca nie dająca ani grama satysfakcji, rezygnacja z własnych marzeń dla dobra ogółu i wreszcie wyjazd "ukochanego" męża na emigrację niby za lepszą przyszłością, to szara rzeczywistość młodej kobiety, która zdążyła się już przyzwyczaić do faktu, że trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona. Ale czy tak ma być już zawsze?
Z kolei Monika - najlepsza przyjaciółka Majki - zawodowo radzi sobie doskonale, natomiast uczuciowo już niekoniecznie. Pozornie pewna siebie, biorąca tyle ile się da z każdej sytuacji, skrycie marzy o szczerym związku, opartym na prawdziwej miłości.
Obie kobiety szukając odrobiny wytchnienia i dystansu do życia wyjeżdżają na Mazury. Ten czas zupełnie odmieni je wewnętrznie.
Kuba podobnie jak Majka jeszcze na studiach ożenił się ze swoją pierwszą miłością, szybko też został ojcem. Jednak jego życie potoczyło się w innym kierunku. W odpowiednim momencie, przy wsparciu innych ludzi postawił swoje marzenia na pierwszym planie. Niestety jak to w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego, często kosztem swojego małżeństwa. Paweł to ostatni z głównych bohaterów, lekkoduch, traktujący życie z przymrużeniem oka, zmieniający kobiety jak przysłowiowe rękawiczki.
Czy przypadkowe spotkanie wspomnianych bohaterów, będzie wystarczającym impulsem do zmian i walki o siebie, swoje szczęście? Czy to co wydarzyło się między czwórką dorosłych zostanie tylko wakacyjnym wspomnieniem?
"- Mój zegar biologiczny tyka.
- Jakoś nie słyszę - próbowałam obrócić wszystko w żart.
- Bo ci twój przeszkadza - odparowała."
"Trawa bardziej zielona" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kołosowskiej i mam nadzieję, że nie ostatnie. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, zważywszy, że sama uwielbiam mazurski klimat i bardzo często spędzam tam wakacje ;) Poza tym przypadł mi do gustu styl, jakim posługuje się Autorka, lekki, z dużą dawką humoru, ale posiadający swoją życiową wartość. Ktoś, kto już trochę przeżył i wie jak wygląda dorosły świat, znajdzie wiele odnośników z codzienności, która jest wokół nas. Historia stworzona przez Magdalenę Kołosowską jest na tyle realna, że z całą pewnością mogłaby wydarzyć się naprawdę, nie ma w niej żadnego przerysowania, tylko życie z jego wszystkimi odcieniami.
Życie niespełna trzydziestoletniej Mai stoi na rozdrożu. Pochopnie podjęta decyzja o ślubie, wybór kierunku studiów sprzeczny z aspiracjami, praca nie dająca ani grama satysfakcji, rezygnacja z własnych marzeń dla dobra ogółu i wreszcie wyjazd "ukochanego" męża na emigrację niby za lepszą przyszłością, to szara rzeczywistość młodej kobiety, która zdążyła się już...
Przeznaczenie tym jednym słowem można podsumować tą książkę.Przelotna wakacyjna przygoda ale dla niektórych to początek miłości.Maria i Monika dwie przyjaciółki wyjeżdżają na urlop. Spotykają tam Kubę i Pawła.Rozpoczyna się wieczór wakacyjnych romansów.Niestety Kuba z Pawłem muszą szybko wyjechać,nie zawiadamiając o tym dziewczyn.Mijają dwa lata a Monika nie może zapomnieć Pawła.Mimo,że od dłuższego czasu ma chłopaka.Majki życie też nie rozpieszcza jej. Mąż wraca z zagranicy i żąda rozwodu.To daje Majce szanse na nowe życie.Napisała książkę pod wpływem urlopu na Mazurach.Przypadkowe spotkanie po latach Pawła i Moniki otwiera na nowo ich relacje ,jednak oboje nie chcą otwarcie się do tego przyznać.Majka postanawia wyjechać z Monika jeszcze raz na Mazury.Niespodziewanie Paweł i Kuba również tam są.Nagle czas jakby się zatrzymał.Spotykają się tak jak dwa lata temu.
Przeznaczenie tym jednym słowem można podsumować tą książkę.Przelotna wakacyjna przygoda ale dla niektórych to początek miłości.Maria i Monika dwie przyjaciółki wyjeżdżają na urlop. Spotykają tam Kubę i Pawła.Rozpoczyna się wieczór wakacyjnych romansów.Niestety Kuba z Pawłem muszą szybko wyjechać,nie zawiadamiając o tym dziewczyn.Mijają dwa lata a Monika nie może zapomnieć...
Gdybym jednym zdaniem miała napisać coś od siebie to chyba fakt, że kocham ten styl pisania jakim posłużyła się pani Magdalena. Dobrze skonstruowana książka, z rozdziałami ‚w sam raz’, pisanymi z perspektywy każdego z naszych bohaterów, pozwala nam zrozumieć decyzje i postępowania oraz uczucia każdego z osobna, a mnie bardzo się coś takiego podoba.
Pełna humoru opowieść o czwórce ludzi, których los połączył się na wakacjach na Mazurach. Zatem mamy Maję, Monikę, Pawła i Kubę. Każdy z nich to inny charakter z inną historią życiową i innymi sprawami. Monika walczy głównie sama ze sobą, chwilami zachowując się jak typowy przypał, a czasami jak taka małolata, ale mimo to nie jest to na tyle częste, więc zrażenia bohaterką nie było. Maja, która pisze książkę, ma u boku przyjaciółkę i rozpadające się małżeństwo, z którego poniekąd się cieszy, bo jakie to życie z mężem za granicą, który i tak nie przyjeżdża do Polski, a końcowo robi dziecko innej kobiecie? Paweł wieczny casanova w końcu trafia na Monikę jak przysłowiowa kosa na kamień. Nigdy nie wiążący się kawaler, skaczący z kwiatka na kwiatek w końcu poznaje moc miłości i decyduje się być z Moniką na dobre i złe. No i Kuba, spokojny rozwodnik z 11 – letnią córką, który po jednorazowej akcji z Mają na Mazurach, nie ma z nią kontaktu przez kolejne dwa lata. Tak mu się w sumie wydaje, gdyż jako właściciel swojego wydawnictwa koresponduje z jedną ze swoich debiutantek, nie mając pojęcia, że to właśnie Maria.
Świetna książka, masa poczucia humoru, masa sytuacji, w których każdy z nas mógł się znaleźć. Historia o miłości, o pokonywaniu przeciwieństw losu, o radzeniu sobie w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, o przyjaźni i dążeniu do spełnienia marzeń i siebie w naszej szarej codzienności.
Gdybym jednym zdaniem miała napisać coś od siebie to chyba fakt, że kocham ten styl pisania jakim posłużyła się pani Magdalena. Dobrze skonstruowana książka, z rozdziałami ‚w sam raz’, pisanymi z perspektywy każdego z naszych bohaterów, pozwala nam zrozumieć decyzje i postępowania oraz uczucia każdego z osobna, a mnie bardzo się coś takiego podoba.
Trzydziestoletnia Maja to tkwi w nieudanym małżeństwie bez miłości, jej mąż nigdy jej nie kochał, nie czuła się kochana, szczęśliwa. On wyjechał do Szwecji zostawiając ją samą.
Za namową swojej przyjaciółki Moniki Maja udają się na wakacje na piękne Mazury, poznaje tam dwóch mężczyzn.... przyjaciół Pawła i Kubę,między nimi rodzi się uczucie, odmieniają życie Mai, wywracają świat do góry nogami.Nie spodziewała się kobieta, że te wakacje będą takie wyjątkowe.
Lecz oni niespodziewanie wyjeżdżając nie powiadamiając ich.
To jest moje pierwsze spotkanie z autorką,bardzo podoba się mi jej styl pisania jest lekki,nieprzeciętny czyta się przyjemnie.
Od pierwszych stron wiedziałam, że ta książka jest dla mnie w sam raz, porwała mnie, zainteresowała.
Przewracałam powoli każdą pojedynczą kartkę książki, wiedząc, że czeka na mnie świetna przygoda, z zapartym tchem śledziłam uważnie losy Mai, byłam niezmiernie ciekawa jak potoczy się jej życie,czy się zmieni.
Ta historia poruszająca, życiowa jest, a książka "Trawa bardziej zielona" zdecydowanie rewelacyjna, cudna książka trafiła w mój gust czytelniczy bardzo mi się podobała, spędziłam przy tej książce miły wieczór było warto.
Trzydziestoletnia Maja to tkwi w nieudanym małżeństwie bez miłości, jej mąż nigdy jej nie kochał, nie czuła się kochana, szczęśliwa. On wyjechał do Szwecji zostawiając ją samą.
Za namową swojej przyjaciółki Moniki Maja udają się na wakacje na piękne Mazury, poznaje tam dwóch mężczyzn.... przyjaciół Pawła i Kubę,między nimi rodzi się uczucie, odmieniają życie Mai, wywracają...
Jako że nie jestem wielką fanką zarówno obyczajówek jak i romansów, muszę przyznać, że połączenie tych dwóch gatunków, w tejże książce, bardzo przypadło mi do gustu. Już od pierwszych stron powieść ta trafiła w moje serducho. Bardzo dobrze opisana historia trwającej przyjaźni i rodzących się miłości. I choć wątki te zdają się być bardzo przyziemne, to autorka przedstawia je tak pięknie, że stają się nieziemskie. Czyta się bardzo szybko, bo bardzo wciąga, a i sam język jest na tyle przyjemny, że nie chce się tej książki wypuścić z rąk.
Baaardzo życiowa powieść,z realnymi, barwnymi, "żywymi" postaciami, w których każdy odnajdzie cząstkę siebie. Jak dla mnie bomba i szczerze polecam wrażliwym kobietkom, które szukają wartościowej książki - bez pornografii i zbędnych wulgaryzmów. :)
Jako że nie jestem wielką fanką zarówno obyczajówek jak i romansów, muszę przyznać, że połączenie tych dwóch gatunków, w tejże książce, bardzo przypadło mi do gustu. Już od pierwszych stron powieść ta trafiła w moje serducho. Bardzo dobrze opisana historia trwającej przyjaźni i rodzących się miłości. I choć wątki te zdają się być bardzo przyziemne, to autorka przedstawia...
Takie babskie czytadło, za którym nie przepadam. Historia banalna i przewidywalna, ale dość urokliwa. Napisana lekkim językiem. Czyta się szybko. Książka na jeden wieczór - "lekka i przyjemna". Niestety nie jestem fanką takiej literatury, ale koleżankom się podobała.
Takie babskie czytadło, za którym nie przepadam. Historia banalna i przewidywalna, ale dość urokliwa. Napisana lekkim językiem. Czyta się szybko. Książka na jeden wieczór - "lekka i przyjemna". Niestety nie jestem fanką takiej literatury, ale koleżankom się podobała.
Maja i Monika - dwie przyjaciółki poznały się w pracy, wspólnie jadą na krótki urlop na Mazury. Tam poznają dwóch przyjaciół - Pawła i Kubę, między nimi rodzi się uczucie. Lecz niespodziewanie panowie muszą wyjechać nie powiadamiając dziewczyn. Czy będzie dane im się odnaleźć w normalnym życiu, zwłaszcza, że nic o sobie nie wiedzą? Wierzę w przeznaczenia, że czasem w danej chwili pojawia się ktoś, zaiskrzy i zostaje z tobą na całe życie.
Nawiasem mówiąc mojego męża poznałam również na wakacjach i również nad jeziorami i tak sobie już jesteśmy razem 30 lat :) i dobrze nam tak!
Maja i Monika - dwie przyjaciółki poznały się w pracy, wspólnie jadą na krótki urlop na Mazury. Tam poznają dwóch przyjaciół - Pawła i Kubę, między nimi rodzi się uczucie. Lecz niespodziewanie panowie muszą wyjechać nie powiadamiając dziewczyn. Czy będzie dane im się odnaleźć w normalnym życiu, zwłaszcza, że nic o sobie nie wiedzą? Wierzę w przeznaczenia, że czasem w danej...
Świetna książka, która bardzo mnie wciągnęła. W pewnym momencie nawet nie mogłam się od niej oderwać.
Może to i prosta historia bez wielkiej akcji, ale ta prostota dla mnie była jak najbardziej na plus. Jeżeli ktoś ma ochotę na coś łatwego i szybkiego to bardzo dobra pozycja. Polecam
Świetna książka, która bardzo mnie wciągnęła. W pewnym momencie nawet nie mogłam się od niej oderwać.
Może to i prosta historia bez wielkiej akcji, ale ta prostota dla mnie była jak najbardziej na plus. Jeżeli ktoś ma ochotę na coś łatwego i szybkiego to bardzo dobra pozycja. Polecam
Walczyłam z tą książką i szczęśliwie dobrnęłam do końca. Drażniły mnie ciągłe retrospekcje, dziwaczny, nonszalancki styl i te ciągłe powtórzenia... Te same sytuacje były opisywane wielokrotnie przez te same osoby, tym samym słownictwem. Mamy pięciu narratorów, a styl monotonny, mdły. Jedynie Paweł trochę się wyróżnia. Miałam wrażenie, że czytam wkoło, o tym samym, ciągle te Mazury, Deep... Autorka potraktowała swoich czytelników, jak ociężałych umysłowo, którym trzeba wyjaśnić oczywiste oczywistości. A najgorsze jest to, że jest to książka o przeszłości. Teraźniejszości mamy tu śladowe ilości. A szkoda, bo była najciekawsza.
Walczyłam z tą książką i szczęśliwie dobrnęłam do końca. Drażniły mnie ciągłe retrospekcje, dziwaczny, nonszalancki styl i te ciągłe powtórzenia... Te same sytuacje były opisywane wielokrotnie przez te same osoby, tym samym słownictwem. Mamy pięciu narratorów, a styl monotonny, mdły. Jedynie Paweł trochę się wyróżnia. Miałam wrażenie, że czytam wkoło, o tym samym, ciągle te...
W mojej recenzji posłużę się cytatem z tejże książki: "(...) historia... czasem smutna, czasem zabawna, ale niesłychanie optymistyczna i naładowana dobrą energią (...)". Prosta i lekka lektura, którą czyta się szybko, przy której można oderwać się od codzienności i zrelaksować.
W mojej recenzji posłużę się cytatem z tejże książki: "(...) historia... czasem smutna, czasem zabawna, ale niesłychanie optymistyczna i naładowana dobrą energią (...)". Prosta i lekka lektura, którą czyta się szybko, przy której można oderwać się od codzienności i zrelaksować.
Książka wpadła w moje ręce przypadkowo, bowiem zawsze gdy odwiedzam koleżankę - bibliotekarkę stawia przede mną stosik zakupionych, nowych książek.
Po otwarciu książki znalazłam cytat z "Zapałki na zakręcie" ....(...)człowiek to rzeczownik,a rzeczownikiem rządzą przypadki(...), pomyślałam sobie - kto dzisiaj jeszcze czyta Siesicką?
No i cóż, lektura lekka, przyjemna w odbiorze, o potrzebie bliskości, zagubionej gdzieś po drodze pasji życia i oczywiście o miłości.
Podoba mi się przedstawianie wydarzeń z perspektywy bohaterów książki.
Summa summarum miła lektura na ponury krajobraz za oknem.
Książka wpadła w moje ręce przypadkowo, bowiem zawsze gdy odwiedzam koleżankę - bibliotekarkę stawia przede mną stosik zakupionych, nowych książek.
Po otwarciu książki znalazłam cytat z "Zapałki na zakręcie" ....(...)człowiek to rzeczownik,a rzeczownikiem rządzą przypadki(...), pomyślałam sobie - kto dzisiaj jeszcze czyta Siesicką?
"Trawa bardziej zielona" Magdaleny Kołosowskiej to moja propozycja na dziś od Wydawnictwa Feeria.
Maja jest rozczarowana swoim małżeństwem, ale nie tylko również pracą i codziennością. Czuje się samotna pomimo obecności innych ludzi oraz ma przeświadczenie, że nie spełnia swoich potrzeb a jedynie wymagania innych. Początkiem życiowych zmian dla Majki jest wyjazd z przyjaciółką na krótki urlop na Mazury. Jednak czy zmiany okażą się trwałe i przyniosą prawdziwe szczęście, czy będą jedynie chwilowym złudzeniem? Czy naszym życiem rządzi przeznaczenie czy jednak przypadek?
To historia o poszukiwaniu szczęścia, o którym marzy ido którego dąży każdy z nas. Czyta się ją jednym tchem, a pozytywna motywacja którą w sobie niesie napawa optymizmem. Ciekawe i zróżnicowane postacie są mocna stroną tej historii, a jednocześnie to postacie z którymi możemy się sami utożsamić. Ciekawe opisy i dynamiczna akcja są również niewątpliwymi plusami tej książki. Typowa lekka historia na jeden wieczór, która nie raz wywoła zarówno uśmiech na twarzy jak i zmusi do refleksji.
Polecam jako przedsmak nadchodzącej wiosny ;) Za egzemplarz dziękuję Magdalena Kołosowska oraz Wydawnictwo Feeria
"Trawa bardziej zielona" Magdaleny Kołosowskiej to moja propozycja na dziś od Wydawnictwa Feeria.
Maja jest rozczarowana swoim małżeństwem, ale nie tylko również pracą i codziennością. Czuje się samotna pomimo obecności innych ludzi oraz ma przeświadczenie, że nie spełnia swoich potrzeb a jedynie wymagania innych. Początkiem życiowych zmian dla Majki jest wyjazd z...
To książka o sile miłości, potrzebie bliskości, poszukiwaniu szczęścia i dążeniu do realizacji swoich pragnień oraz o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bardzo podobało mi się to, że autorka pisze o prawdziwym życiu, a nie jakimś tam wyidealizowanym. Dla mnie prawdziwym smaczkiem był przewijający się wątek "Piratów z Karaibów", gdzie jedna z bohaterek jest ich fanką. Pojawiający się Jack Sparrow - dla mnie jako fanki Johnny Deppa - bomba!
Nie znajdziemy zbyt wiele dialogów, ale to zupełnie nie przeszkadza w odbiorze książki. Mamy tu natomiast całą paletę rozterek i myśli głównych bohaterów. Podczas czytania często zastanawiałam się, czy aby naszym życiem nie rządzi przypadek? Bo takie właśnie przypadki spotykają bohaterów tej książki. Narracja poprowadzona przez kilku bohaterów to świetny pomysł. Dzięki temu poznałam, co myśli każdy z nich.
Często zazdrościmy innym, a tak naprawdę brakuje nam siły, chęci i ambicji, aby spróbować odmienić swój los - dla mnie taki jest właśnie przekaz tej książki - trzeba zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Często brak nam wolności, nie chcemy być ograniczani przez nikogo, nie chcemy żyć tak, jak oczekują od nas tego inni. Pozwólmy sobie na to, aby iść własną drogą, na popełnianie błędów, na bycie szczęśliwymi. Spróbujmy nabrać wiatru w żagle, niekoniecznie na Mazurach i pozwólmy aby nasze marzenia stały się rzeczywistością. I czy rzeczywiście trawa u sąsiada jest bardziej zielona, atrakcyjniejsza? Na pewno warto się o tym przekonać czytając tę powieść.
Autorce udało się mnie zaskoczyć, wzruszyć, a nawet rozśmieszyć. Książka skłania do refleksji, przemyśleń oraz do tego by zainspirować się i poczynić pewne działania, które mogą zmienić nasze życie na lepsze.
"Trawa u sąsiada zawsze jest bardziej zielona."
A jaka ta trawa jest u Was?
To książka o sile miłości, potrzebie bliskości, poszukiwaniu szczęścia i dążeniu do realizacji swoich pragnień oraz o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bardzo podobało mi się to, że autorka pisze o prawdziwym życiu, a nie jakimś tam wyidealizowanym. Dla mnie prawdziwym smaczkiem był przewijający się wątek "Piratów z Karaibów", gdzie jedna z bohaterek...
Książka (styl pisarki) dobrze napisana, ale... fabuła, choć zapowiadała się ciekawie, sprawiła, że porzuciłam czytanie w połowie! Jezu.. nie... proszę, co za przewidywalne czytadło. Nie polecam, bo choć na początku było obiecująco, to potem było tylko gorzej.
Książka (styl pisarki) dobrze napisana, ale... fabuła, choć zapowiadała się ciekawie, sprawiła, że porzuciłam czytanie w połowie! Jezu.. nie... proszę, co za przewidywalne czytadło. Nie polecam, bo choć na początku było obiecująco, to potem było tylko gorzej.
Początkowo nie mogłam przekonać się do stylu autorki. Bohaterami są osoby po 30-tce, a myślą, rozmawiają jak nastolatki...coś mi zgrzytało. Ale w trakcie czytania, nawet nie wiem kiedy, przestałam na to zwracać uwagę. Podobało mi się ukazywanie poszczególnych wydarzeń z różnych punktów widzenia. Przesłanie jest ważne. Nigdy nie jest za późno, aby zweryfikować swoje życie i coś zmienić. Najpierw jednak trzeba się zastanowić, czego się pragnie i czy trawa u sąsiada jest rzeczywiście bardziej zielona, atrakcyjna?
Książka z tych lekkich i przyjemnych.
Początkowo nie mogłam przekonać się do stylu autorki. Bohaterami są osoby po 30-tce, a myślą, rozmawiają jak nastolatki...coś mi zgrzytało. Ale w trakcie czytania, nawet nie wiem kiedy, przestałam na to zwracać uwagę. Podobało mi się ukazywanie poszczególnych wydarzeń z różnych punktów widzenia. Przesłanie jest ważne. Nigdy nie jest za późno, aby zweryfikować swoje życie i...
Książka ma formę myśli każdego z osobna bohatera, przechodzących w dialog w danym momencie toczącej się akcji. Niekiedy było to trochę denerwujące ....spotkali się ona to analizuję, za chwile on o tym samym myśli ....a zabrakło dwóch zdań dopowiadających ....czy sobie dalej żyli. Sama historia dość fajna.
Książka ma formę myśli każdego z osobna bohatera, przechodzących w dialog w danym momencie toczącej się akcji. Niekiedy było to trochę denerwujące ....spotkali się ona to analizuję, za chwile on o tym samym myśli ....a zabrakło dwóch zdań dopowiadających ....czy sobie dalej żyli. Sama historia dość fajna.
„Trawa bardziej zielona” Magdaleny Kołosowskiej przyciągnęła moją uwagę okładką. Zatęskniłam za słońcem, plażą, pachnącą zielenią i postanowiłam lekturą odpowiednio się nastroić na wiosny przyjście. Wszak zdjęcie zapowiadało odprężającą, babską powieść… I rzeczywiście tak było, jednakże i relaksem można się dobrze zmęczyć…
Sama fabuła książki opowiadająca o samotności, zagubieniu, o odnajdywaniu szczęścia i swojej życiowej drogi, o tym, iż wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona, została skrupulatnie przez autorkę przemyślana. Jednak nie ma tu miejsca na zaskoczenie czy nieprzewidziany zwrot akcji, choć sam jej przebieg jest zdecydowanie szybki.
Ta historia jest bajką dla kobiet - bajką bardzo przewidywalną. I ta przewidywalność w pewnym momencie czytelnika drażni. Uwiera też sposób i język narracji. Przedstawioną historię poznajemy po kolei z różnych punktów widzenia.
Rozumiem zamysł autorki, jednak po zapoznaniu się z wersją zdarzeń Majki, Moniki, Pawła i Kuby, zmęczona odkładałam książkę, choć miałam ochotę czytać noc całą…
Autorka posługuje się bardzo dostępnym językiem narracji. Powiedziałabym nawet bardzo prostym, i ta prostota również męczy. Mnóstwo wykrzykników, pytajników, czasem brakowało wręcz wstępu „Drogi pamiętniczku”. Właśnie takie odnosiłam wrażenie, że czytam pamiętnik zmagających się z burzą hormonów nastolatków, którzy nie do końca potrafią sprecyzować swoje potrzeby oraz nazwać swe emocje.
Summa summarum nie jest to zła powieść. Przeczytałam ją dość szybko. Troszkę mnie umęczyła, mniej odprężyła i zaintrygowała, gdyż trudno mówić o wciągającej historii, gdy domyślamy się zakończenia każdej następującej po sobie akcji, a w końcu i samego finału tego splotu wydarzeń. Jednak książki nie odłożyłam na bok w poczuciu utraconego czasu. Mogłabym ją zatem polecić osobie poszukującej niewymagającej a bardzo luźnej lektury, gdyż jestem pewna, że powieść ta może się podobać.
„Trawa bardziej zielona” Magdaleny Kołosowskiej przyciągnęła moją uwagę okładką. Zatęskniłam za słońcem, plażą, pachnącą zielenią i postanowiłam lekturą odpowiednio się nastroić na wiosny przyjście. Wszak zdjęcie zapowiadało odprężającą, babską powieść… I rzeczywiście tak było, jednakże i relaksem można się dobrze zmęczyć…
„Ludzie muszą się poznać, zanim zdecydują, czy chcą ze sobą być, czy nie.” str. 264
Główną bohaterką powieści jest trzydziestoośmioletnia Maja, która zbyt pochopnie podjęła decyzję o zamążpójściu, dlatego teraz dusi się w papierowym małżeństwie. Ona w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, natomiast mąż mieszka i pracuje w Szwecji w dodatku nie wiadomo kiedy wróci. Ich małżeństwo ewidentnie zmierza ku końcowi. Przyjaciółka namawiam Maję na krótki urlop na Mazurach, chcąc ją podnieść trochę na duchu. Tam Majka i Monika nawiązują znajomość z Kubą i Pawłem. Żadne z nich nie spodziewało się tego jak ich życie się zmieni od tej chwili.
Trawa bardziej zielona to najnowsza powieść autorki. Przyznaję, że było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Książka napisana jest lekkim i przystępnym językiem, czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Bohaterowie są wykreowani bardzo dobrze i w sposób realistyczny, natomiast fabuła jest ciekawa. Muszę tutaj na chwilkę się zatrzymać i pochwalić szatę graficzną książki, która przywodzi na myśl ciepło letnich dni i wakacje, aż się milej robi od samego patrzenia, i już chciałoby się mieć wiosnę czy też lato.
Cała historia opowiedziana jest z perspektywy Majki, Moniki, Kuby oraz Pawła. Autorka opisuje ich życiowe problemy i dylematy, z którymi się zmagają, dlatego powieść wydaje się bardzo realistyczna. To ciepła lektura przedstawiająca, że każdemu pisana jest tak zwana druga połówka jabłka. Niestety jestem realistką i nie do końca mogę uwierzyć w przeznaczenie, aczkolwiek nie przeszkadzało mi to w odbiorze całej historii. Choć można przypuszczać jakie będzie zakończenie, to absolutnie nie psuje to pozytywnych wrażeń z lektury.
Książka jest lekka i przyjemna w odbiorze, idealna na odprężenie się po całym dniu ciężkiej pracy. Wieczorem można zatopić się w fotelu, i z lampką wina zrelaksować się czytając Trawę bardziej zieloną. Dobra, niezobowiązująca lektura, która wywołuje uśmiech na twarzy, i z którą miło spędziłam czas. Polecam.
„Ludzie muszą się poznać, zanim zdecydują, czy chcą ze sobą być, czy nie.” str. 264
Główną bohaterką powieści jest trzydziestoośmioletnia Maja, która zbyt pochopnie podjęła decyzję o zamążpójściu, dlatego teraz dusi się w papierowym małżeństwie. Ona w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, natomiast mąż mieszka i pracuje w Szwecji w dodatku nie wiadomo kiedy wróci. Ich...
Świetna lektura, jest ona moją pierwszą od tej autorki i bardzo spodobał mi się jej styl. Książka się czyta bardzo lekko i przyjemnie. Zakończenie mi się bardzo spodobało.
Świetna lektura, jest ona moją pierwszą od tej autorki i bardzo spodobał mi się jej styl. Książka się czyta bardzo lekko i przyjemnie. Zakończenie mi się bardzo spodobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna I lekka lektura
Fajna I lekka lektura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekko się czyta :)To moje kolejne spotkanie z autorką Tak nie wiele trzeba by w końcu znaleźć miłość Znajduje ją Monika Paweł Majką i Kuba Polecam :)
Lekko się czyta :)To moje kolejne spotkanie z autorką Tak nie wiele trzeba by w końcu znaleźć miłość Znajduje ją Monika Paweł Majką i Kuba Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się szybciutko, wartka akcja, idealna wyłącznie na lato.
Czyta się szybciutko, wartka akcja, idealna wyłącznie na lato.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka, ciepła powieść. Dobrze sie czyta.
Lekka, ciepła powieść. Dobrze sie czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszające książka polecam
Wzruszające książka polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,, Przychodzi w życiu taki czas, że człowiek zaczyna się zastanawiać, po co żyje. Co ma jeszcze do zrobienia? Do zaoferowania? Czym może jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła?"
Powieść przedstawia nam dwie przyjaciółki Majkę oraz Monikę oraz dwóch przyjaciół Kubę oraz Pawła. Ich życia na pozór różne i niezależne od siebie łączy jedna wspólna cecha - poszukiwanie siebie.
Jest to opowieść, która otula nas jak ciepły kocyk w zimowy wieczór, pokazuje nam, że trzeba walczyć o siebie, o swoje marzenia, ale przede wszystkim o miłość - prawdziwą miłość.
Książka pozwala czytelnikowi na odnalezienie cech wspólnych z bohaterami i pozostawia refleksję... Czym mogę jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła? Czy to co robię jest zgodne z moimi marzeniami ?
,, Przychodzi w życiu taki czas, że człowiek zaczyna się zastanawiać, po co żyje. Co ma jeszcze do zrobienia? Do zaoferowania? Czym może jeszcze zaskoczyć wszystkich dookoła?"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść przedstawia nam dwie przyjaciółki Majkę oraz Monikę oraz dwóch przyjaciół Kubę oraz Pawła. Ich życia na pozór różne i niezależne od siebie łączy jedna wspólna cecha - poszukiwanie siebie....
Ciepła opowieść w wakacyjnym klimacie 😀
Ciepła opowieść w wakacyjnym klimacie 😀
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna książka, którą czyta się błyskawicznie z uśmiechem na twarzy. Odnalazłam w niej coś dla siebie i nadzieję na piękną przygodę jakaś jest życie :)
Piękna książka, którą czyta się błyskawicznie z uśmiechem na twarzy. Odnalazłam w niej coś dla siebie i nadzieję na piękną przygodę jakaś jest życie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu "Kształtu gruszki" Magdaleny Kołosowskiej byłam tak zauroczona jej twórczością, że koniecznie chciałam sięgnąć po kolejną książkę autorki, stąd lektura "Trawy bardziej zielonej". Przykro mi jest, że nie noszę w sobie, i nie nosiłam przez ostatnie dwa tygodnie, próbując przeczytać tę książkę, takiego entuzjazmu jak przy "Kształcie gruszki". Fabuła jest dobra, choć rozwinięcie zbyt długie, finał napisany na dosłownie dwóch stronach, bo przecież wszystkiego można się było domyśleć po drodze i po co go rozwijać... Do tego pojawiające się na każdym kroku wykrzykniki. Nigdy do tej pory nie irytował mnie tak znak interpunkcyjny. Miałam wrażenie, że wszyscy bohaterowie są niedosłyszący, ponieważ każdy z nich krzyczał (o czym świadczą bardzo, bardzo liczne wykrzykniki w wypowiedziach).
Mnie ta książka nie porwała, niestety. Z ulgą ją skończyłam. Nie mogę powiedzieć, że jest to szpiku zła - zarys fabuły, jak już wspominałam, jest dobry ale na pewnym etapie czytelniczym wymaga się więcej. Co prawda jest to książka lekka więc może nie powinnam wymagać za wiele...
Po przeczytaniu "Kształtu gruszki" Magdaleny Kołosowskiej byłam tak zauroczona jej twórczością, że koniecznie chciałam sięgnąć po kolejną książkę autorki, stąd lektura "Trawy bardziej zielonej". Przykro mi jest, że nie noszę w sobie, i nie nosiłam przez ostatnie dwa tygodnie, próbując przeczytać tę książkę, takiego entuzjazmu jak przy "Kształcie gruszki". Fabuła jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiepła i pogodna powieść. Książka o odnajdywaniu zagubionych pasji i marzeniach które się spełniają. Uśmiałam się przy niej.
Ciepła i pogodna powieść. Książka o odnajdywaniu zagubionych pasji i marzeniach które się spełniają. Uśmiałam się przy niej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie niespełna trzydziestoletniej Mai stoi na rozdrożu. Pochopnie podjęta decyzja o ślubie, wybór kierunku studiów sprzeczny z aspiracjami, praca nie dająca ani grama satysfakcji, rezygnacja z własnych marzeń dla dobra ogółu i wreszcie wyjazd "ukochanego" męża na emigrację niby za lepszą przyszłością, to szara rzeczywistość młodej kobiety, która zdążyła się już przyzwyczaić do faktu, że trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona. Ale czy tak ma być już zawsze?
Z kolei Monika - najlepsza przyjaciółka Majki - zawodowo radzi sobie doskonale, natomiast uczuciowo już niekoniecznie. Pozornie pewna siebie, biorąca tyle ile się da z każdej sytuacji, skrycie marzy o szczerym związku, opartym na prawdziwej miłości.
Obie kobiety szukając odrobiny wytchnienia i dystansu do życia wyjeżdżają na Mazury. Ten czas zupełnie odmieni je wewnętrznie.
Kuba podobnie jak Majka jeszcze na studiach ożenił się ze swoją pierwszą miłością, szybko też został ojcem. Jednak jego życie potoczyło się w innym kierunku. W odpowiednim momencie, przy wsparciu innych ludzi postawił swoje marzenia na pierwszym planie. Niestety jak to w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego, często kosztem swojego małżeństwa. Paweł to ostatni z głównych bohaterów, lekkoduch, traktujący życie z przymrużeniem oka, zmieniający kobiety jak przysłowiowe rękawiczki.
Czy przypadkowe spotkanie wspomnianych bohaterów, będzie wystarczającym impulsem do zmian i walki o siebie, swoje szczęście? Czy to co wydarzyło się między czwórką dorosłych zostanie tylko wakacyjnym wspomnieniem?
"- Mój zegar biologiczny tyka.
- Jakoś nie słyszę - próbowałam obrócić wszystko w żart.
- Bo ci twój przeszkadza - odparowała."
"Trawa bardziej zielona" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Kołosowskiej i mam nadzieję, że nie ostatnie. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, zważywszy, że sama uwielbiam mazurski klimat i bardzo często spędzam tam wakacje ;) Poza tym przypadł mi do gustu styl, jakim posługuje się Autorka, lekki, z dużą dawką humoru, ale posiadający swoją życiową wartość. Ktoś, kto już trochę przeżył i wie jak wygląda dorosły świat, znajdzie wiele odnośników z codzienności, która jest wokół nas. Historia stworzona przez Magdalenę Kołosowską jest na tyle realna, że z całą pewnością mogłaby wydarzyć się naprawdę, nie ma w niej żadnego przerysowania, tylko życie z jego wszystkimi odcieniami.
https://czytelniapatrycji.blogspot.com/2017/04/trawa-bardziej-zielona-magdalena.html
Życie niespełna trzydziestoletniej Mai stoi na rozdrożu. Pochopnie podjęta decyzja o ślubie, wybór kierunku studiów sprzeczny z aspiracjami, praca nie dająca ani grama satysfakcji, rezygnacja z własnych marzeń dla dobra ogółu i wreszcie wyjazd "ukochanego" męża na emigrację niby za lepszą przyszłością, to szara rzeczywistość młodej kobiety, która zdążyła się już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeznaczenie tym jednym słowem można podsumować tą książkę.Przelotna wakacyjna przygoda ale dla niektórych to początek miłości.Maria i Monika dwie przyjaciółki wyjeżdżają na urlop. Spotykają tam Kubę i Pawła.Rozpoczyna się wieczór wakacyjnych romansów.Niestety Kuba z Pawłem muszą szybko wyjechać,nie zawiadamiając o tym dziewczyn.Mijają dwa lata a Monika nie może zapomnieć Pawła.Mimo,że od dłuższego czasu ma chłopaka.Majki życie też nie rozpieszcza jej. Mąż wraca z zagranicy i żąda rozwodu.To daje Majce szanse na nowe życie.Napisała książkę pod wpływem urlopu na Mazurach.Przypadkowe spotkanie po latach Pawła i Moniki otwiera na nowo ich relacje ,jednak oboje nie chcą otwarcie się do tego przyznać.Majka postanawia wyjechać z Monika jeszcze raz na Mazury.Niespodziewanie Paweł i Kuba również tam są.Nagle czas jakby się zatrzymał.Spotykają się tak jak dwa lata temu.
Przeznaczenie tym jednym słowem można podsumować tą książkę.Przelotna wakacyjna przygoda ale dla niektórych to początek miłości.Maria i Monika dwie przyjaciółki wyjeżdżają na urlop. Spotykają tam Kubę i Pawła.Rozpoczyna się wieczór wakacyjnych romansów.Niestety Kuba z Pawłem muszą szybko wyjechać,nie zawiadamiając o tym dziewczyn.Mijają dwa lata a Monika nie może zapomnieć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym jednym zdaniem miała napisać coś od siebie to chyba fakt, że kocham ten styl pisania jakim posłużyła się pani Magdalena. Dobrze skonstruowana książka, z rozdziałami ‚w sam raz’, pisanymi z perspektywy każdego z naszych bohaterów, pozwala nam zrozumieć decyzje i postępowania oraz uczucia każdego z osobna, a mnie bardzo się coś takiego podoba.
Pełna humoru opowieść o czwórce ludzi, których los połączył się na wakacjach na Mazurach. Zatem mamy Maję, Monikę, Pawła i Kubę. Każdy z nich to inny charakter z inną historią życiową i innymi sprawami. Monika walczy głównie sama ze sobą, chwilami zachowując się jak typowy przypał, a czasami jak taka małolata, ale mimo to nie jest to na tyle częste, więc zrażenia bohaterką nie było. Maja, która pisze książkę, ma u boku przyjaciółkę i rozpadające się małżeństwo, z którego poniekąd się cieszy, bo jakie to życie z mężem za granicą, który i tak nie przyjeżdża do Polski, a końcowo robi dziecko innej kobiecie? Paweł wieczny casanova w końcu trafia na Monikę jak przysłowiowa kosa na kamień. Nigdy nie wiążący się kawaler, skaczący z kwiatka na kwiatek w końcu poznaje moc miłości i decyduje się być z Moniką na dobre i złe. No i Kuba, spokojny rozwodnik z 11 – letnią córką, który po jednorazowej akcji z Mają na Mazurach, nie ma z nią kontaktu przez kolejne dwa lata. Tak mu się w sumie wydaje, gdyż jako właściciel swojego wydawnictwa koresponduje z jedną ze swoich debiutantek, nie mając pojęcia, że to właśnie Maria.
Świetna książka, masa poczucia humoru, masa sytuacji, w których każdy z nas mógł się znaleźć. Historia o miłości, o pokonywaniu przeciwieństw losu, o radzeniu sobie w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, o przyjaźni i dążeniu do spełnienia marzeń i siebie w naszej szarej codzienności.
Gdybym jednym zdaniem miała napisać coś od siebie to chyba fakt, że kocham ten styl pisania jakim posłużyła się pani Magdalena. Dobrze skonstruowana książka, z rozdziałami ‚w sam raz’, pisanymi z perspektywy każdego z naszych bohaterów, pozwala nam zrozumieć decyzje i postępowania oraz uczucia każdego z osobna, a mnie bardzo się coś takiego podoba.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna humoru opowieść o...
Trzydziestoletnia Maja to tkwi w nieudanym małżeństwie bez miłości, jej mąż nigdy jej nie kochał, nie czuła się kochana, szczęśliwa. On wyjechał do Szwecji zostawiając ją samą.
Za namową swojej przyjaciółki Moniki Maja udają się na wakacje na piękne Mazury, poznaje tam dwóch mężczyzn.... przyjaciół Pawła i Kubę,między nimi rodzi się uczucie, odmieniają życie Mai, wywracają świat do góry nogami.Nie spodziewała się kobieta, że te wakacje będą takie wyjątkowe.
Lecz oni niespodziewanie wyjeżdżając nie powiadamiając ich.
To jest moje pierwsze spotkanie z autorką,bardzo podoba się mi jej styl pisania jest lekki,nieprzeciętny czyta się przyjemnie.
Od pierwszych stron wiedziałam, że ta książka jest dla mnie w sam raz, porwała mnie, zainteresowała.
Przewracałam powoli każdą pojedynczą kartkę książki, wiedząc, że czeka na mnie świetna przygoda, z zapartym tchem śledziłam uważnie losy Mai, byłam niezmiernie ciekawa jak potoczy się jej życie,czy się zmieni.
Ta historia poruszająca, życiowa jest, a książka "Trawa bardziej zielona" zdecydowanie rewelacyjna, cudna książka trafiła w mój gust czytelniczy bardzo mi się podobała, spędziłam przy tej książce miły wieczór było warto.
Trzydziestoletnia Maja to tkwi w nieudanym małżeństwie bez miłości, jej mąż nigdy jej nie kochał, nie czuła się kochana, szczęśliwa. On wyjechał do Szwecji zostawiając ją samą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa namową swojej przyjaciółki Moniki Maja udają się na wakacje na piękne Mazury, poznaje tam dwóch mężczyzn.... przyjaciół Pawła i Kubę,między nimi rodzi się uczucie, odmieniają życie Mai, wywracają...
Jako że nie jestem wielką fanką zarówno obyczajówek jak i romansów, muszę przyznać, że połączenie tych dwóch gatunków, w tejże książce, bardzo przypadło mi do gustu. Już od pierwszych stron powieść ta trafiła w moje serducho. Bardzo dobrze opisana historia trwającej przyjaźni i rodzących się miłości. I choć wątki te zdają się być bardzo przyziemne, to autorka przedstawia je tak pięknie, że stają się nieziemskie. Czyta się bardzo szybko, bo bardzo wciąga, a i sam język jest na tyle przyjemny, że nie chce się tej książki wypuścić z rąk.
Baaardzo życiowa powieść,z realnymi, barwnymi, "żywymi" postaciami, w których każdy odnajdzie cząstkę siebie. Jak dla mnie bomba i szczerze polecam wrażliwym kobietkom, które szukają wartościowej książki - bez pornografii i zbędnych wulgaryzmów. :)
Jako że nie jestem wielką fanką zarówno obyczajówek jak i romansów, muszę przyznać, że połączenie tych dwóch gatunków, w tejże książce, bardzo przypadło mi do gustu. Już od pierwszych stron powieść ta trafiła w moje serducho. Bardzo dobrze opisana historia trwającej przyjaźni i rodzących się miłości. I choć wątki te zdają się być bardzo przyziemne, to autorka przedstawia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie babskie czytadło, za którym nie przepadam. Historia banalna i przewidywalna, ale dość urokliwa. Napisana lekkim językiem. Czyta się szybko. Książka na jeden wieczór - "lekka i przyjemna". Niestety nie jestem fanką takiej literatury, ale koleżankom się podobała.
Takie babskie czytadło, za którym nie przepadam. Historia banalna i przewidywalna, ale dość urokliwa. Napisana lekkim językiem. Czyta się szybko. Książka na jeden wieczór - "lekka i przyjemna". Niestety nie jestem fanką takiej literatury, ale koleżankom się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaja i Monika - dwie przyjaciółki poznały się w pracy, wspólnie jadą na krótki urlop na Mazury. Tam poznają dwóch przyjaciół - Pawła i Kubę, między nimi rodzi się uczucie. Lecz niespodziewanie panowie muszą wyjechać nie powiadamiając dziewczyn. Czy będzie dane im się odnaleźć w normalnym życiu, zwłaszcza, że nic o sobie nie wiedzą? Wierzę w przeznaczenia, że czasem w danej chwili pojawia się ktoś, zaiskrzy i zostaje z tobą na całe życie.
Nawiasem mówiąc mojego męża poznałam również na wakacjach i również nad jeziorami i tak sobie już jesteśmy razem 30 lat :) i dobrze nam tak!
Maja i Monika - dwie przyjaciółki poznały się w pracy, wspólnie jadą na krótki urlop na Mazury. Tam poznają dwóch przyjaciół - Pawła i Kubę, między nimi rodzi się uczucie. Lecz niespodziewanie panowie muszą wyjechać nie powiadamiając dziewczyn. Czy będzie dane im się odnaleźć w normalnym życiu, zwłaszcza, że nic o sobie nie wiedzą? Wierzę w przeznaczenia, że czasem w danej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, która bardzo mnie wciągnęła. W pewnym momencie nawet nie mogłam się od niej oderwać.
Może to i prosta historia bez wielkiej akcji, ale ta prostota dla mnie była jak najbardziej na plus. Jeżeli ktoś ma ochotę na coś łatwego i szybkiego to bardzo dobra pozycja. Polecam
Świetna książka, która bardzo mnie wciągnęła. W pewnym momencie nawet nie mogłam się od niej oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże to i prosta historia bez wielkiej akcji, ale ta prostota dla mnie była jak najbardziej na plus. Jeżeli ktoś ma ochotę na coś łatwego i szybkiego to bardzo dobra pozycja. Polecam
Walczyłam z tą książką i szczęśliwie dobrnęłam do końca. Drażniły mnie ciągłe retrospekcje, dziwaczny, nonszalancki styl i te ciągłe powtórzenia... Te same sytuacje były opisywane wielokrotnie przez te same osoby, tym samym słownictwem. Mamy pięciu narratorów, a styl monotonny, mdły. Jedynie Paweł trochę się wyróżnia. Miałam wrażenie, że czytam wkoło, o tym samym, ciągle te Mazury, Deep... Autorka potraktowała swoich czytelników, jak ociężałych umysłowo, którym trzeba wyjaśnić oczywiste oczywistości. A najgorsze jest to, że jest to książka o przeszłości. Teraźniejszości mamy tu śladowe ilości. A szkoda, bo była najciekawsza.
Walczyłam z tą książką i szczęśliwie dobrnęłam do końca. Drażniły mnie ciągłe retrospekcje, dziwaczny, nonszalancki styl i te ciągłe powtórzenia... Te same sytuacje były opisywane wielokrotnie przez te same osoby, tym samym słownictwem. Mamy pięciu narratorów, a styl monotonny, mdły. Jedynie Paweł trochę się wyróżnia. Miałam wrażenie, że czytam wkoło, o tym samym, ciągle te...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mojej recenzji posłużę się cytatem z tejże książki: "(...) historia... czasem smutna, czasem zabawna, ale niesłychanie optymistyczna i naładowana dobrą energią (...)". Prosta i lekka lektura, którą czyta się szybko, przy której można oderwać się od codzienności i zrelaksować.
W mojej recenzji posłużę się cytatem z tejże książki: "(...) historia... czasem smutna, czasem zabawna, ale niesłychanie optymistyczna i naładowana dobrą energią (...)". Prosta i lekka lektura, którą czyta się szybko, przy której można oderwać się od codzienności i zrelaksować.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wpadła w moje ręce przypadkowo, bowiem zawsze gdy odwiedzam koleżankę - bibliotekarkę stawia przede mną stosik zakupionych, nowych książek.
Po otwarciu książki znalazłam cytat z "Zapałki na zakręcie" ....(...)człowiek to rzeczownik,a rzeczownikiem rządzą przypadki(...), pomyślałam sobie - kto dzisiaj jeszcze czyta Siesicką?
No i cóż, lektura lekka, przyjemna w odbiorze, o potrzebie bliskości, zagubionej gdzieś po drodze pasji życia i oczywiście o miłości.
Podoba mi się przedstawianie wydarzeń z perspektywy bohaterów książki.
Summa summarum miła lektura na ponury krajobraz za oknem.
Książka wpadła w moje ręce przypadkowo, bowiem zawsze gdy odwiedzam koleżankę - bibliotekarkę stawia przede mną stosik zakupionych, nowych książek.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo otwarciu książki znalazłam cytat z "Zapałki na zakręcie" ....(...)człowiek to rzeczownik,a rzeczownikiem rządzą przypadki(...), pomyślałam sobie - kto dzisiaj jeszcze czyta Siesicką?
No i cóż, lektura lekka, przyjemna w...
"Trawa bardziej zielona" Magdaleny Kołosowskiej to moja propozycja na dziś od Wydawnictwa Feeria.
Maja jest rozczarowana swoim małżeństwem, ale nie tylko również pracą i codziennością. Czuje się samotna pomimo obecności innych ludzi oraz ma przeświadczenie, że nie spełnia swoich potrzeb a jedynie wymagania innych. Początkiem życiowych zmian dla Majki jest wyjazd z przyjaciółką na krótki urlop na Mazury. Jednak czy zmiany okażą się trwałe i przyniosą prawdziwe szczęście, czy będą jedynie chwilowym złudzeniem? Czy naszym życiem rządzi przeznaczenie czy jednak przypadek?
To historia o poszukiwaniu szczęścia, o którym marzy ido którego dąży każdy z nas. Czyta się ją jednym tchem, a pozytywna motywacja którą w sobie niesie napawa optymizmem. Ciekawe i zróżnicowane postacie są mocna stroną tej historii, a jednocześnie to postacie z którymi możemy się sami utożsamić. Ciekawe opisy i dynamiczna akcja są również niewątpliwymi plusami tej książki. Typowa lekka historia na jeden wieczór, która nie raz wywoła zarówno uśmiech na twarzy jak i zmusi do refleksji.
Polecam jako przedsmak nadchodzącej wiosny ;) Za egzemplarz dziękuję Magdalena Kołosowska oraz Wydawnictwo Feeria
"Trawa bardziej zielona" Magdaleny Kołosowskiej to moja propozycja na dziś od Wydawnictwa Feeria.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaja jest rozczarowana swoim małżeństwem, ale nie tylko również pracą i codziennością. Czuje się samotna pomimo obecności innych ludzi oraz ma przeświadczenie, że nie spełnia swoich potrzeb a jedynie wymagania innych. Początkiem życiowych zmian dla Majki jest wyjazd z...
Ciepła i dowcipna opowieść o tym jak wypad na Mazury może doprowadzić do sporych zmian w życiu.Książka napisana fajnym,lekkim językiem.Polecam!
Ciepła i dowcipna opowieść o tym jak wypad na Mazury może doprowadzić do sporych zmian w życiu.Książka napisana fajnym,lekkim językiem.Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka o sile miłości, potrzebie bliskości, poszukiwaniu szczęścia i dążeniu do realizacji swoich pragnień oraz o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bardzo podobało mi się to, że autorka pisze o prawdziwym życiu, a nie jakimś tam wyidealizowanym. Dla mnie prawdziwym smaczkiem był przewijający się wątek "Piratów z Karaibów", gdzie jedna z bohaterek jest ich fanką. Pojawiający się Jack Sparrow - dla mnie jako fanki Johnny Deppa - bomba!
Nie znajdziemy zbyt wiele dialogów, ale to zupełnie nie przeszkadza w odbiorze książki. Mamy tu natomiast całą paletę rozterek i myśli głównych bohaterów. Podczas czytania często zastanawiałam się, czy aby naszym życiem nie rządzi przypadek? Bo takie właśnie przypadki spotykają bohaterów tej książki. Narracja poprowadzona przez kilku bohaterów to świetny pomysł. Dzięki temu poznałam, co myśli każdy z nich.
Często zazdrościmy innym, a tak naprawdę brakuje nam siły, chęci i ambicji, aby spróbować odmienić swój los - dla mnie taki jest właśnie przekaz tej książki - trzeba zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Często brak nam wolności, nie chcemy być ograniczani przez nikogo, nie chcemy żyć tak, jak oczekują od nas tego inni. Pozwólmy sobie na to, aby iść własną drogą, na popełnianie błędów, na bycie szczęśliwymi. Spróbujmy nabrać wiatru w żagle, niekoniecznie na Mazurach i pozwólmy aby nasze marzenia stały się rzeczywistością. I czy rzeczywiście trawa u sąsiada jest bardziej zielona, atrakcyjniejsza? Na pewno warto się o tym przekonać czytając tę powieść.
Autorce udało się mnie zaskoczyć, wzruszyć, a nawet rozśmieszyć. Książka skłania do refleksji, przemyśleń oraz do tego by zainspirować się i poczynić pewne działania, które mogą zmienić nasze życie na lepsze.
"Trawa u sąsiada zawsze jest bardziej zielona."
A jaka ta trawa jest u Was?
To książka o sile miłości, potrzebie bliskości, poszukiwaniu szczęścia i dążeniu do realizacji swoich pragnień oraz o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bardzo podobało mi się to, że autorka pisze o prawdziwym życiu, a nie jakimś tam wyidealizowanym. Dla mnie prawdziwym smaczkiem był przewijający się wątek "Piratów z Karaibów", gdzie jedna z bohaterek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka (styl pisarki) dobrze napisana, ale... fabuła, choć zapowiadała się ciekawie, sprawiła, że porzuciłam czytanie w połowie! Jezu.. nie... proszę, co za przewidywalne czytadło. Nie polecam, bo choć na początku było obiecująco, to potem było tylko gorzej.
Książka (styl pisarki) dobrze napisana, ale... fabuła, choć zapowiadała się ciekawie, sprawiła, że porzuciłam czytanie w połowie! Jezu.. nie... proszę, co za przewidywalne czytadło. Nie polecam, bo choć na początku było obiecująco, to potem było tylko gorzej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo nie mogłam przekonać się do stylu autorki. Bohaterami są osoby po 30-tce, a myślą, rozmawiają jak nastolatki...coś mi zgrzytało. Ale w trakcie czytania, nawet nie wiem kiedy, przestałam na to zwracać uwagę. Podobało mi się ukazywanie poszczególnych wydarzeń z różnych punktów widzenia. Przesłanie jest ważne. Nigdy nie jest za późno, aby zweryfikować swoje życie i coś zmienić. Najpierw jednak trzeba się zastanowić, czego się pragnie i czy trawa u sąsiada jest rzeczywiście bardziej zielona, atrakcyjna?
Książka z tych lekkich i przyjemnych.
Początkowo nie mogłam przekonać się do stylu autorki. Bohaterami są osoby po 30-tce, a myślą, rozmawiają jak nastolatki...coś mi zgrzytało. Ale w trakcie czytania, nawet nie wiem kiedy, przestałam na to zwracać uwagę. Podobało mi się ukazywanie poszczególnych wydarzeń z różnych punktów widzenia. Przesłanie jest ważne. Nigdy nie jest za późno, aby zweryfikować swoje życie i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma formę myśli każdego z osobna bohatera, przechodzących w dialog w danym momencie toczącej się akcji. Niekiedy było to trochę denerwujące ....spotkali się ona to analizuję, za chwile on o tym samym myśli ....a zabrakło dwóch zdań dopowiadających ....czy sobie dalej żyli. Sama historia dość fajna.
Książka ma formę myśli każdego z osobna bohatera, przechodzących w dialog w danym momencie toczącej się akcji. Niekiedy było to trochę denerwujące ....spotkali się ona to analizuję, za chwile on o tym samym myśli ....a zabrakło dwóch zdań dopowiadających ....czy sobie dalej żyli. Sama historia dość fajna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Trawa bardziej zielona” Magdaleny Kołosowskiej przyciągnęła moją uwagę okładką. Zatęskniłam za słońcem, plażą, pachnącą zielenią i postanowiłam lekturą odpowiednio się nastroić na wiosny przyjście. Wszak zdjęcie zapowiadało odprężającą, babską powieść… I rzeczywiście tak było, jednakże i relaksem można się dobrze zmęczyć…
Sama fabuła książki opowiadająca o samotności, zagubieniu, o odnajdywaniu szczęścia i swojej życiowej drogi, o tym, iż wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona, została skrupulatnie przez autorkę przemyślana. Jednak nie ma tu miejsca na zaskoczenie czy nieprzewidziany zwrot akcji, choć sam jej przebieg jest zdecydowanie szybki.
Ta historia jest bajką dla kobiet - bajką bardzo przewidywalną. I ta przewidywalność w pewnym momencie czytelnika drażni. Uwiera też sposób i język narracji. Przedstawioną historię poznajemy po kolei z różnych punktów widzenia.
Rozumiem zamysł autorki, jednak po zapoznaniu się z wersją zdarzeń Majki, Moniki, Pawła i Kuby, zmęczona odkładałam książkę, choć miałam ochotę czytać noc całą…
Autorka posługuje się bardzo dostępnym językiem narracji. Powiedziałabym nawet bardzo prostym, i ta prostota również męczy. Mnóstwo wykrzykników, pytajników, czasem brakowało wręcz wstępu „Drogi pamiętniczku”. Właśnie takie odnosiłam wrażenie, że czytam pamiętnik zmagających się z burzą hormonów nastolatków, którzy nie do końca potrafią sprecyzować swoje potrzeby oraz nazwać swe emocje.
Summa summarum nie jest to zła powieść. Przeczytałam ją dość szybko. Troszkę mnie umęczyła, mniej odprężyła i zaintrygowała, gdyż trudno mówić o wciągającej historii, gdy domyślamy się zakończenia każdej następującej po sobie akcji, a w końcu i samego finału tego splotu wydarzeń. Jednak książki nie odłożyłam na bok w poczuciu utraconego czasu. Mogłabym ją zatem polecić osobie poszukującej niewymagającej a bardzo luźnej lektury, gdyż jestem pewna, że powieść ta może się podobać.
„Trawa bardziej zielona” Magdaleny Kołosowskiej przyciągnęła moją uwagę okładką. Zatęskniłam za słońcem, plażą, pachnącą zielenią i postanowiłam lekturą odpowiednio się nastroić na wiosny przyjście. Wszak zdjęcie zapowiadało odprężającą, babską powieść… I rzeczywiście tak było, jednakże i relaksem można się dobrze zmęczyć…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama fabuła książki opowiadająca o samotności,...
„Ludzie muszą się poznać, zanim zdecydują, czy chcą ze sobą być, czy nie.” str. 264
Główną bohaterką powieści jest trzydziestoośmioletnia Maja, która zbyt pochopnie podjęła decyzję o zamążpójściu, dlatego teraz dusi się w papierowym małżeństwie. Ona w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, natomiast mąż mieszka i pracuje w Szwecji w dodatku nie wiadomo kiedy wróci. Ich małżeństwo ewidentnie zmierza ku końcowi. Przyjaciółka namawiam Maję na krótki urlop na Mazurach, chcąc ją podnieść trochę na duchu. Tam Majka i Monika nawiązują znajomość z Kubą i Pawłem. Żadne z nich nie spodziewało się tego jak ich życie się zmieni od tej chwili.
Trawa bardziej zielona to najnowsza powieść autorki. Przyznaję, że było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Książka napisana jest lekkim i przystępnym językiem, czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Bohaterowie są wykreowani bardzo dobrze i w sposób realistyczny, natomiast fabuła jest ciekawa. Muszę tutaj na chwilkę się zatrzymać i pochwalić szatę graficzną książki, która przywodzi na myśl ciepło letnich dni i wakacje, aż się milej robi od samego patrzenia, i już chciałoby się mieć wiosnę czy też lato.
Cała historia opowiedziana jest z perspektywy Majki, Moniki, Kuby oraz Pawła. Autorka opisuje ich życiowe problemy i dylematy, z którymi się zmagają, dlatego powieść wydaje się bardzo realistyczna. To ciepła lektura przedstawiająca, że każdemu pisana jest tak zwana druga połówka jabłka. Niestety jestem realistką i nie do końca mogę uwierzyć w przeznaczenie, aczkolwiek nie przeszkadzało mi to w odbiorze całej historii. Choć można przypuszczać jakie będzie zakończenie, to absolutnie nie psuje to pozytywnych wrażeń z lektury.
Książka jest lekka i przyjemna w odbiorze, idealna na odprężenie się po całym dniu ciężkiej pracy. Wieczorem można zatopić się w fotelu, i z lampką wina zrelaksować się czytając Trawę bardziej zieloną. Dobra, niezobowiązująca lektura, która wywołuje uśmiech na twarzy, i z którą miło spędziłam czas. Polecam.
„Ludzie muszą się poznać, zanim zdecydują, czy chcą ze sobą być, czy nie.” str. 264
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką powieści jest trzydziestoośmioletnia Maja, która zbyt pochopnie podjęła decyzję o zamążpójściu, dlatego teraz dusi się w papierowym małżeństwie. Ona w Polsce ledwo wiąże koniec z końcem, natomiast mąż mieszka i pracuje w Szwecji w dodatku nie wiadomo kiedy wróci. Ich...