rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Gromiwoja

Średnia ocen
6,9 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
265
258

Na półkach: , ,

Komedia pełna dość rubasznego humoru. Komentarz polityczny tamtych czasów, choć nie zachwyca tak, jak niektóre inne dzieła epoki.

Komedia pełna dość rubasznego humoru. Komentarz polityczny tamtych czasów, choć nie zachwyca tak, jak niektóre inne dzieła epoki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1122
576

Na półkach:

Zadziwił mnie poziom.. frywolności. Sprośne to nieludzko :-) Ale miłe w czytaniu

Zadziwił mnie poziom.. frywolności. Sprośne to nieludzko :-) Ale miłe w czytaniu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3156
813

Na półkach: , , ,

Momentami dosadna, momentami frywolna, generalnie zabawna, ale przede wszystkim pełna troski recepta Arystofanesa na pokój panhelleński – tym właśnie jest „Gromiwoja” (inne tytuły: „Lizystrata”, „Boromira”). Myślę, że jest to jeden z piękniejszych utworów patriotycznych, jaki zdarzyło mi się czytać. Tutaj pisanie ku pokrzepieniu serc nie jest zabarwione martyrologią. Skupia się na życiu, nie na umieraniu.

Zaproponowana przez komediopisarza metoda osiągnięcia pokoju może wydawać się nieco kontrowersyjna, ale przecież współczesna historia doskonale pokazała, czym może skutkować przedłużająca się nieobecność w domach mężczyzn zajętych wojną – i u pań, i u panów krew nie woda (moja ciocia zawsze w tym momencie dopowiada „majtki nie pokrzywy”, ale różnie to bywa). I gdyby wszystko było oparte tylko na specyficznym strajku kobiet, nie sądzę by była to wystarczająca motywacja dla mężczyzn, by zawrzeć pokój. Ale zdeterminowane kobitki odcięły źródełko pieniążków (zajęcie Akropolu) – ciężko prowadzić jakiekolwiek działania wojenne, gdy finansów na nie brak.

Podoba mi się sposób prezentacji kobiet przez Arystofanesa – nie są pozbawione wad, czasami same siebie wpychają w schematy słabej płci, ale potrafią się zjednoczyć i wytrwale realizują powzięty plan. W konfrontacji z nimi, mężczyźni wypadają dość blado. Ale może to kwestia niedotlenienia mózgu jest – krew spłynęła w wiadomy organ, ciężko chodzić i myśleć ciężko. Inna sprawa, że dramatopisarz nie pokazuje konfliktu płci. Kobiety i mężczyźni potrzebują się nawzajem, i tylko razem mogą zbudować trwały pokój.

„Gromiwoja” mimo ciężaru poruszanego tematu jest lekka i przyjemna w odbiorze. Może zaskakiwać bezpośredniością aluzji seksualnych (pruderia, zdaje się, nie była dominującą cechą ówczesnych Ateńczyków), ale w tej najważniejszej kwestii pojednania jest ponadczasowa.

Momentami dosadna, momentami frywolna, generalnie zabawna, ale przede wszystkim pełna troski recepta Arystofanesa na pokój panhelleński – tym właśnie jest „Gromiwoja” (inne tytuły: „Lizystrata”, „Boromira”). Myślę, że jest to jeden z piękniejszych utworów patriotycznych, jaki zdarzyło mi się czytać. Tutaj pisanie ku pokrzepieniu serc nie jest zabarwione martyrologią. Skupia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to