Pozycja obowiązkowa dla fanów Arctic Monkeys. Rewelacyjnie napisana biografia zespołu. Bez zbędnych i niepotrzebnych faktów. Czytając tą książkę czułam się jakbym uczestniczyła w tych koncertach i wydarzeniach, w których udział brali chłopcy z AM. Zrozumiałam też, że prace nad nagraniem płyty są długie i trudne. Kocham Was chłopaki...czekam na kolejną płytę...i może kolejną biografię... ;-)
Pozycja obowiązkowa dla fanów Arctic Monkeys. Rewelacyjnie napisana biografia zespołu. Bez zbędnych i niepotrzebnych faktów. Czytając tą książkę czułam się jakbym uczestniczyła w tych koncertach i wydarzeniach, w których udział brali chłopcy z AM. Zrozumiałam też, że prace nad nagraniem płyty są długie i trudne. Kocham Was chłopaki...czekam na kolejną płytę...i może kolejną...
Tragedia i nuda. Tak najkrócej opisałbym swoje odczucia po przeczytaniu biografii Arctic Monkeys. Zespół bardzo lubię i cenię, ale uważam, że nie są wystarczająco długo na scenie, aby zasługiwać na pozycje książkowe. Zważywszy, że panowie nie wpisują się w archetyp: sex, drugs and rock& roll, a ich życie... no jest nudne, bez ekscesów w stylu Black Sabbath czy The Rolling Stones. Poza tym - autor Ben Osborne nie ma predyspozycji (przynajmniej tutaj), aby napisać ciekawą książkę o gwiazdach (przyszłych?) rocka. Opisywanie koncertu po koncercie wraz z kilkoma zdaniami na temat pogody pogrąży we śnie nawet największych fanatyków Arktycznych Małp. Mało o poszczególnych utworach, dużo informacji zbędnych, źle podzielone rozdziały. Niestety, tragedia, a spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.
Tragedia i nuda. Tak najkrócej opisałbym swoje odczucia po przeczytaniu biografii Arctic Monkeys. Zespół bardzo lubię i cenię, ale uważam, że nie są wystarczająco długo na scenie, aby zasługiwać na pozycje książkowe. Zważywszy, że panowie nie wpisują się w archetyp: sex, drugs and rock& roll, a ich życie... no jest nudne, bez ekscesów w stylu Black Sabbath czy The Rolling...
Bardzo się zawiodłam. Liczyłam na więcej ciekawostek o zespole, a książka oferuje suche fakty na temat koncertów i sprzętu. Fajnych wątków o małpkach jest bardzo mało. Rozumiem, że to jest biografia i wiele rzeczy technicznych powinno się tam znaleźć, ale to nie tego oczekują fani! Zbyt dokładne opisy managmentu, wymienianie każdego koncertu po kolei- mimo mojej miłości do Arctic Monkeys bardzo ciężko było mi przejść przez tą książkę. 4 gwiazdki daję za nieliczne ciekawostki i bardzo dokładny opis dzieciństwa i samego początku zespołu.
Bardzo się zawiodłam. Liczyłam na więcej ciekawostek o zespole, a książka oferuje suche fakty na temat koncertów i sprzętu. Fajnych wątków o małpkach jest bardzo mało. Rozumiem, że to jest biografia i wiele rzeczy technicznych powinno się tam znaleźć, ale to nie tego oczekują fani! Zbyt dokładne opisy managmentu, wymienianie każdego koncertu po kolei- mimo mojej miłości do...
Zdaję sobie sprawę, że moja ocena jest bardzo subiektywna. Nie jestem pewna czy wyraża ona mój zachwyt nad książką czy nad muzyką Arctic Monkeys.
Arktyczne Małpy to zespół, który niemal nie istnieje w tradycyjnych mediach. Mimo, że zadebiutowali w bardzo młodym wieku nie są jak One Direction - nie uświadczysz informacji o ich życiu prywatnym na Pudelku. Raz na jakiś czas pojawi się artykuł lub wywiad w prasie muzycznej i tyle. Dlatego właśnie byłam tak podekscytowana, gdy zobaczyłam ich biografię na półce w księgarni. Czekałam na nią już tak długo, że dłużej nie mogłam.
Byłam zachwycona dokładnością, z jaką Ben Osborne w pierwszych rozdziałach opisuje dorastanie członków Arctic Monkeys. Otoczenie, które ich ukształtowało. Ich błyskawiczną drogę na szczyty list bestsellerów. Opisywał koncerty tak, jakby osobiście był na każdym z nich. Potem jednak autor bardzo pobieżnie potraktował album "Humbug". Liczyłam na jakieś szczegóły ze współpracy Małp z Joshem Homme'em. O The Last Shadow Puppets też autor ledwie wspomniał.
Brakowało mi przede wszystkim odniesień do rozmów z muzykami. Mam wrażenie, że Osborne napisał tę książkę jedynie na podstawie własnych obserwacji, relacji fanów i artykułów prasowych. Podczas lektury czuje się ten dystans. Jakby autor nigdy nie rozmawiał z zespołem osobiście.
Liczyłam też na więcej odniesień do tekstów Aleksa Turnera - "największego poety wśród tekściarzy". Czasem trudno się domyślić, co jest puentą poszczególnych utworów i myślałam, że ta książka rozwieje niektóre z moich wątpliwości.
Wielkim plusem było "Posłowie". W momencie ukazania się książki w Wielkiej Brytanii w 2013 roku, albumu "AM" nie było jeszcze na rynku. Czytana dziś w Polsce bez ostatniego rozdziału dopisanego przez Roberta Filipowskiego, byłaby niepełna.
Zdaję sobie sprawę, że moja ocena jest bardzo subiektywna. Nie jestem pewna czy wyraża ona mój zachwyt nad książką czy nad muzyką Arctic Monkeys.
Arktyczne Małpy to zespół, który niemal nie istnieje w tradycyjnych mediach. Mimo, że zadebiutowali w bardzo młodym wieku nie są jak One Direction - nie uświadczysz informacji o ich życiu prywatnym na Pudelku. Raz na jakiś czas...
Bardzo ciekawa ksiażka, można się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o zespole,polecam
Bardzo ciekawa ksiażka, można się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o zespole,polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja obowiązkowa dla fanów Arctic Monkeys. Rewelacyjnie napisana biografia zespołu. Bez zbędnych i niepotrzebnych faktów. Czytając tą książkę czułam się jakbym uczestniczyła w tych koncertach i wydarzeniach, w których udział brali chłopcy z AM. Zrozumiałam też, że prace nad nagraniem płyty są długie i trudne. Kocham Was chłopaki...czekam na kolejną płytę...i może kolejną biografię... ;-)
Pozycja obowiązkowa dla fanów Arctic Monkeys. Rewelacyjnie napisana biografia zespołu. Bez zbędnych i niepotrzebnych faktów. Czytając tą książkę czułam się jakbym uczestniczyła w tych koncertach i wydarzeniach, w których udział brali chłopcy z AM. Zrozumiałam też, że prace nad nagraniem płyty są długie i trudne. Kocham Was chłopaki...czekam na kolejną płytę...i może kolejną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZespół świetny, książka dość słaba.
Zespół świetny, książka dość słaba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTragedia i nuda. Tak najkrócej opisałbym swoje odczucia po przeczytaniu biografii Arctic Monkeys. Zespół bardzo lubię i cenię, ale uważam, że nie są wystarczająco długo na scenie, aby zasługiwać na pozycje książkowe. Zważywszy, że panowie nie wpisują się w archetyp: sex, drugs and rock& roll, a ich życie... no jest nudne, bez ekscesów w stylu Black Sabbath czy The Rolling Stones. Poza tym - autor Ben Osborne nie ma predyspozycji (przynajmniej tutaj), aby napisać ciekawą książkę o gwiazdach (przyszłych?) rocka. Opisywanie koncertu po koncercie wraz z kilkoma zdaniami na temat pogody pogrąży we śnie nawet największych fanatyków Arktycznych Małp. Mało o poszczególnych utworach, dużo informacji zbędnych, źle podzielone rozdziały. Niestety, tragedia, a spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.
Tragedia i nuda. Tak najkrócej opisałbym swoje odczucia po przeczytaniu biografii Arctic Monkeys. Zespół bardzo lubię i cenię, ale uważam, że nie są wystarczająco długo na scenie, aby zasługiwać na pozycje książkowe. Zważywszy, że panowie nie wpisują się w archetyp: sex, drugs and rock& roll, a ich życie... no jest nudne, bez ekscesów w stylu Black Sabbath czy The Rolling...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo się zawiodłam. Liczyłam na więcej ciekawostek o zespole, a książka oferuje suche fakty na temat koncertów i sprzętu. Fajnych wątków o małpkach jest bardzo mało. Rozumiem, że to jest biografia i wiele rzeczy technicznych powinno się tam znaleźć, ale to nie tego oczekują fani! Zbyt dokładne opisy managmentu, wymienianie każdego koncertu po kolei- mimo mojej miłości do Arctic Monkeys bardzo ciężko było mi przejść przez tą książkę. 4 gwiazdki daję za nieliczne ciekawostki i bardzo dokładny opis dzieciństwa i samego początku zespołu.
Bardzo się zawiodłam. Liczyłam na więcej ciekawostek o zespole, a książka oferuje suche fakty na temat koncertów i sprzętu. Fajnych wątków o małpkach jest bardzo mało. Rozumiem, że to jest biografia i wiele rzeczy technicznych powinno się tam znaleźć, ale to nie tego oczekują fani! Zbyt dokładne opisy managmentu, wymienianie każdego koncertu po kolei- mimo mojej miłości do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdaję sobie sprawę, że moja ocena jest bardzo subiektywna. Nie jestem pewna czy wyraża ona mój zachwyt nad książką czy nad muzyką Arctic Monkeys.
Arktyczne Małpy to zespół, który niemal nie istnieje w tradycyjnych mediach. Mimo, że zadebiutowali w bardzo młodym wieku nie są jak One Direction - nie uświadczysz informacji o ich życiu prywatnym na Pudelku. Raz na jakiś czas pojawi się artykuł lub wywiad w prasie muzycznej i tyle. Dlatego właśnie byłam tak podekscytowana, gdy zobaczyłam ich biografię na półce w księgarni. Czekałam na nią już tak długo, że dłużej nie mogłam.
Byłam zachwycona dokładnością, z jaką Ben Osborne w pierwszych rozdziałach opisuje dorastanie członków Arctic Monkeys. Otoczenie, które ich ukształtowało. Ich błyskawiczną drogę na szczyty list bestsellerów. Opisywał koncerty tak, jakby osobiście był na każdym z nich. Potem jednak autor bardzo pobieżnie potraktował album "Humbug". Liczyłam na jakieś szczegóły ze współpracy Małp z Joshem Homme'em. O The Last Shadow Puppets też autor ledwie wspomniał.
Brakowało mi przede wszystkim odniesień do rozmów z muzykami. Mam wrażenie, że Osborne napisał tę książkę jedynie na podstawie własnych obserwacji, relacji fanów i artykułów prasowych. Podczas lektury czuje się ten dystans. Jakby autor nigdy nie rozmawiał z zespołem osobiście.
Liczyłam też na więcej odniesień do tekstów Aleksa Turnera - "największego poety wśród tekściarzy". Czasem trudno się domyślić, co jest puentą poszczególnych utworów i myślałam, że ta książka rozwieje niektóre z moich wątpliwości.
Wielkim plusem było "Posłowie". W momencie ukazania się książki w Wielkiej Brytanii w 2013 roku, albumu "AM" nie było jeszcze na rynku. Czytana dziś w Polsce bez ostatniego rozdziału dopisanego przez Roberta Filipowskiego, byłaby niepełna.
Zdaję sobie sprawę, że moja ocena jest bardzo subiektywna. Nie jestem pewna czy wyraża ona mój zachwyt nad książką czy nad muzyką Arctic Monkeys.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArktyczne Małpy to zespół, który niemal nie istnieje w tradycyjnych mediach. Mimo, że zadebiutowali w bardzo młodym wieku nie są jak One Direction - nie uświadczysz informacji o ich życiu prywatnym na Pudelku. Raz na jakiś czas...