Mroźna atmosfera Szwecji, skomplikowane relacje rodzinne i dobrze poprowadzone śledztwo. Klimat trochę jak u Larssona, ale bardziej kameralny. Bardzo solidny kryminał
Mroźna atmosfera Szwecji, skomplikowane relacje rodzinne i dobrze poprowadzone śledztwo. Klimat trochę jak u Larssona, ale bardziej kameralny. Bardzo solidny kryminał
Opisy miejsc i zimowych krajobrazów zasługują na uznanie, jednak niekiedy są zbyt rozwlekłe. Rozterki głównego bohatera pod koniec opowieści też dłużyły się niemiłosiernie. Książka autentyczna, z dbałością o szczegóły, jednak momentami zbyt mało wciągająca. Zachęcam jednak do przeczytania.
Opisy miejsc i zimowych krajobrazów zasługują na uznanie, jednak niekiedy są zbyt rozwlekłe. Rozterki głównego bohatera pod koniec opowieści też dłużyły się niemiłosiernie. Książka autentyczna, z dbałością o szczegóły, jednak momentami zbyt mało wciągająca. Zachęcam jednak do przeczytania.
Historia spisana męską ręką. Nie sposób się od niej oderwać, zwłaszcza jeśli jest się fanem skandynawskiej literatury, gdzie akcja zwalnia - dokładnie tak jak główny bohater, który zatrzymuje się w biegu, aby zastanowić się nad tym co czuje, co wywołują w nim kolejne wydarzenia oraz zachwycić się otaczającą naturą.
Pyszna książka na zimowy weekend.
Historia spisana męską ręką. Nie sposób się od niej oderwać, zwłaszcza jeśli jest się fanem skandynawskiej literatury, gdzie akcja zwalnia - dokładnie tak jak główny bohater, który zatrzymuje się w biegu, aby zastanowić się nad tym co czuje, co wywołują w nim kolejne wydarzenia oraz zachwycić się otaczającą naturą.
Pyszna książka na zimowy weekend.
Absolutnie nie nazwałabym tego kryminałem. Bardziej powiastką z kiepskim morałem. Jednak mimo przeciętnej fabuły ( która mam wrażenie jest tylko pobocznym elementem książki) olbrzymim plusem jest typowo skandynawski klimat. Dużo faktów o zielonoświątkowcach, zwyczajach etc. Jednak zakończenie bezsensu - bohater zatacza koło.
Absolutnie nie nazwałabym tego kryminałem. Bardziej powiastką z kiepskim morałem. Jednak mimo przeciętnej fabuły ( która mam wrażenie jest tylko pobocznym elementem książki) olbrzymim plusem jest typowo skandynawski klimat. Dużo faktów o zielonoświątkowcach, zwyczajach etc. Jednak zakończenie bezsensu - bohater zatacza koło.
Wątek obyczajowy przykrył motywy kryminalne ale czyta sie bardzo przyjemnie; opowieść - powiedziałbym - subtelnie, i naturalnie - prowadzona daje sporo satysfakcji.
Wątek obyczajowy przykrył motywy kryminalne ale czyta sie bardzo przyjemnie; opowieść - powiedziałbym - subtelnie, i naturalnie - prowadzona daje sporo satysfakcji.
Książkę czytało mi się w miarę dobrze, Powiedziałabym , że to taki lekki kryminał, sporo było tam opisów zmagań samego ze sobą głównego bohatera i jego przemyśleń , koniec dość przewidujący.
Książkę czytało mi się w miarę dobrze, Powiedziałabym , że to taki lekki kryminał, sporo było tam opisów zmagań samego ze sobą głównego bohatera i jego przemyśleń , koniec dość przewidujący.
Żadko czytam książki skandynawskich autorów, dla mnie pełne są tajemnic i niedomówień. W tej powieści też tak jest, z trudem przebrnęłam przez pierwsze strony, potem było już ciekawiej. Za dużo tej książce opisów przeszłości, pogody, rozciągniętych wspomnień i dawnych sytuacji, a za mało rozwinięty wątek głównego bohatera, a jego historia cacałkiem ciekawa.
Żadko czytam książki skandynawskich autorów, dla mnie pełne są tajemnic i niedomówień. W tej powieści też tak jest, z trudem przebrnęłam przez pierwsze strony, potem było już ciekawiej. Za dużo tej książce opisów przeszłości, pogody, rozciągniętych wspomnień i dawnych sytuacji, a za mało rozwinięty wątek głównego bohatera, a jego historia cacałkiem ciekawa.
Zimowa książka na upały zdała egzamin znakomicie. Spodziewałam się czegoś trochę bardziej suchego, męskiego i szczerze mówiąc przeciętnego, a dostałam książkę pięknie napisaną, czułą, ciepłą i przytulną. Dostałam książkę o poznaniu drugiego człowieka, a właściwie o potrzebie takiego poznania i zrozumienia. O próbie zajrzenia w duszę, wejścia w czyjąś skórę tylko po to, żeby dotknąć drugiej duszy. To też jest książka o cierpieniu, żalu, tęsknocie i potrzebie bliskości. Piękna. Z zadatkami na kryminał czy wręcz thriller. Z pewnością niezwykła. Bardzo polecam :)
Zimowa książka na upały zdała egzamin znakomicie. Spodziewałam się czegoś trochę bardziej suchego, męskiego i szczerze mówiąc przeciętnego, a dostałam książkę pięknie napisaną, czułą, ciepłą i przytulną. Dostałam książkę o poznaniu drugiego człowieka, a właściwie o potrzebie takiego poznania i zrozumienia. O próbie zajrzenia w duszę, wejścia w czyjąś skórę tylko po to, żeby...
Skandynawska do głębi, momentami wyraźnie czerpiąca z osobistych doświadczeń autora. Pełna drobnych i wielkich zagadek, z których to nie ta kryminalna jest najważniejsza. Mimo kilku schematycznych, dość banalnych chwytów i nazbyt nachalnie przedstawianych mądrości wzrusza i nie pozwala się oderwać.
Skandynawska do głębi, momentami wyraźnie czerpiąca z osobistych doświadczeń autora. Pełna drobnych i wielkich zagadek, z których to nie ta kryminalna jest najważniejsza. Mimo kilku schematycznych, dość banalnych chwytów i nazbyt nachalnie przedstawianych mądrości wzrusza i nie pozwala się oderwać.
Książka lekka, przyjemna. Idealna na zimne wieczory. Przewidywalna ale ogormny plus to Skandynawia, co uwielbiam w książkach. Opisy wspomnień i cytaty z Biblii za bardzo rozciągnięte.
Książka lekka, przyjemna. Idealna na zimne wieczory. Przewidywalna ale ogormny plus to Skandynawia, co uwielbiam w książkach. Opisy wspomnień i cytaty z Biblii za bardzo rozciągnięte.
Ogólnie książka mi się podobała, ciekawy język literacki. Jednak jak dla mnie za dużo tych obszernych opisów wspomnień i skojarzeń głównego bohatera. Gdyby nie to - książka liczyłaby najwyżej 100 stron.
Ogólnie książka mi się podobała, ciekawy język literacki. Jednak jak dla mnie za dużo tych obszernych opisów wspomnień i skojarzeń głównego bohatera. Gdyby nie to - książka liczyłaby najwyżej 100 stron.
Jeśli oceniać by tylko poziom literacki; moja ocena byłaby wyższa. Natomiast jeśli dodać do tego opinię na temat fabuły, no cóż, nota spada o kilka gwiazdek.
Nie jest to książka zła. Można spędzić dwa lub trzy wieczory z jej bohaterami. Dla mnie jednak przygody Dana, w szczególności zaś zakończenie, są tak nieprawdopodobne, że niemal dyskwalifikują całą historię.
Dużo tu opisów uczuć, przemyśleń i zastanowień. Trudności w podejmowaniu decyzji w opozycji do impulsywnych działań. Dobry i zły glina, niemowlak, prostytutki, pobicia i włamania. Dużo wszystkiego, a jakby...nic?
Jeśli oceniać by tylko poziom literacki; moja ocena byłaby wyższa. Natomiast jeśli dodać do tego opinię na temat fabuły, no cóż, nota spada o kilka gwiazdek.
Nie jest to książka zła. Można spędzić dwa lub trzy wieczory z jej bohaterami. Dla mnie jednak przygody Dana, w szczególności zaś zakończenie, są tak nieprawdopodobne, że niemal dyskwalifikują całą historię.
Tak w życiu bywa
Dla mnie to byłą książka o życiu. O poplątanych losach bohatera. Czytałem z zainteresowaniem.
Może trochę zawyżył moją ocenę fakt, że lektura w pewnych chwilach przywoływała bardzo pozytywne wspomnienia z mojego turystycznego wyjazdu do Norwegii.
Zakończenie dla mnie było dosyć przewidywalne, ale to tylko jeden mały minus. Poza tym można znaleźć sporo okazji do refleksji.
Nie jest to kryminał czy książka sensacyjna, choć są w niej takie wątki. Nie jest romans choć związek bohatera z kobietą jest istotnym wątkiem.. Jak już pisałem – to książka o życiu.
Tak w życiu bywa
Dla mnie to byłą książka o życiu. O poplątanych losach bohatera. Czytałem z zainteresowaniem.
Może trochę zawyżył moją ocenę fakt, że lektura w pewnych chwilach przywoływała bardzo pozytywne wspomnienia z mojego turystycznego wyjazdu do Norwegii.
Zakończenie dla mnie było dosyć przewidywalne, ale to tylko jeden mały minus. Poza tym można znaleźć sporo...
Spodziewałam się więcej po (moim zdaniem) zbyt pochlebnych opiniach innych ludzi na okładce. Łatwo przewidzieć kolejne kroki autora a sama w sobie historia jest jakich wiele.
Spodziewałam się więcej po (moim zdaniem) zbyt pochlebnych opiniach innych ludzi na okładce. Łatwo przewidzieć kolejne kroki autora a sama w sobie historia jest jakich wiele.
Główny bohater Dan Kaspersen po dwóch latach spędzonych w więzieniu wraca w rodzinne strony na pogrzeb młodszego brata. Tak rozpoczyna się powieść Leviego Henriksena. Ktoś, kto sięgnął po „Śnieg przykryje śnieg”, oczekując kryminału, musiał srogo się zawieść, bo kryminału tam tyle, co kot napłakał. To po prostu bardzo dobra powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w mroźnej i zasypanej śniegiem Norwegii.
Rozpoczynając lekturę tej książki, oczekiwałam ciekawej fabuły i taką dostałam. Spodobały mi się przemyślenia Daniela na temat życia, śmierci, rodziny, więzienia. Były autentyczne, nie czułam fałszu czy irytacji. Kaspersen to zagubiony, samotny człowiek, który usiłuje poukładać życie od nowa, zrozumieć, poczuć się potrzebny.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że powieść Henriksena to nic nadzwyczajnego, ale jest w niej to coś, co sprawiło, że czytałam tę książkę z przyjemnością.
Główny bohater Dan Kaspersen po dwóch latach spędzonych w więzieniu wraca w rodzinne strony na pogrzeb młodszego brata. Tak rozpoczyna się powieść Leviego Henriksena. Ktoś, kto sięgnął po „Śnieg przykryje śnieg”, oczekując kryminału, musiał srogo się zawieść, bo kryminału tam tyle, co kot napłakał. To po prostu bardzo dobra powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w...
Pierwsza naprawdę dobra książka, jaką przeczytałam od dłuższego czasu. Kojarzy mi się ze skandynawskim kinem, z jego subtelnymi momentami międzyludzkiego ciepła i czarnej komedii. Byłoby bardzo fajnie, gdyby powstał film oparty na książce - wydaje mi się, że doskonale się do tego nadaje. Na pewno będę śledzić twórczość autora.
Pierwsza naprawdę dobra książka, jaką przeczytałam od dłuższego czasu. Kojarzy mi się ze skandynawskim kinem, z jego subtelnymi momentami międzyludzkiego ciepła i czarnej komedii. Byłoby bardzo fajnie, gdyby powstał film oparty na książce - wydaje mi się, że doskonale się do tego nadaje. Na pewno będę śledzić twórczość autora.
"Wszyscy żyją w przeświadczeniu, że los lub życie powinny potoczyć się zupełnie inaczej".( str.195)
Historia młodego człowieka, którego życie bardzo skrzywdziło. Kiedy odpokutował za swój czyn, traci kogoś z kim był bardzo związany. Wraca do rodzinnej wioski skutej lodem i pokrytej śniegiem i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Snuje wspomnienia cofając się w przeszłość, przywołuje pamięć o swoich rodzicach, tragicznie utraconych, o bracie, z którym był nierozłączny, o domu rodzinnym i atmosferze w nim panującej.
Przez całe życie wolał niepewność od poznania prawdy, która mogła okazać się bolesna. Wychowywał się w rodzinie zielonoświątkowców, chciał żyć w wierze, jaką wpajali mu rodzice, jednak był obok niej. Chciał być dobrym człowiekiem, jednak nie zawsze mu to wychodziło.
Z jego kryminalną przeszłością jest podejrzewany o różne rzeczy popełnione niezgodnie z prawem. Usiłuje dociec przyczyn śmierci brata, lecz co rusz natyka się na różne przeszkody.
Jest zagubiony, poszukuje dróg wyjścia. Mimo iż wielokrotnie próbuje iść do przodu zawsze cofa się do punktu wyjścia. Aż w końcu znajduje to, czego szukał i poczuł że żyje.
"Przypadek i przeznaczenie zawsze będą częścią życia". (str.23)
To także powieść o ludzkiej samotności i przemijaniu, o ludzkiej podłości i zachłanności.
"Wszyscy żyją w przeświadczeniu, że los lub życie powinny potoczyć się zupełnie inaczej".( str.195)
Historia młodego człowieka, którego życie bardzo skrzywdziło. Kiedy odpokutował za swój czyn, traci kogoś z kim był bardzo związany. Wraca do rodzinnej wioski skutej lodem i pokrytej śniegiem i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Snuje wspomnienia cofając się w...
Dan Kaspersen właśnie skończył odsiadywać wyrok za przemyt narkotyków. Wraca do rodzinnej miejscowości Skogli prosto na pogrzeb młodszego brata. Jacob Kaspersen zginął w niejasnych okolicznościach na terenie własnego gospodarstwa.
To zdecydowanie nie jest dobry początek nowego życia: śmierć brata, wykluczenie ze społeczności i ciągnąca się za Danem łatka przemytnika narkotyków wywołują emocje i ciekawskie spojrzenia. Dodatkowo starzy wrogowie nie zapomnieli o nim i wciąż stanowią zagrożenie, może nawet większe niż przed więzienną odsiadką.
Dom brata skrywa swe tajemnice, niektóre połączone z pewnymi mieszkańcami Skogli, co tylko zagęszcza sytuację.
Utrudzony emocjami, zmęczony życiem Dan postanawia sprzedać wszystko i wyjechać. Niestety dochodzi do incydentu, który rzuca podejrzenie iż to właśnie Dan był jego sprawcą. Jedyną pociechą naszego bohatera jest Mona, dawna przyjaciółka jego brata, szczera, bezpretensjonalna i optymistyczna dziewczyna, która urokiem osobistym potrafi sobie zjednać niemal każdego.
Śledząc koleje losów Dana czytelnik z coraz większą uwagą i ciekawością poznaje zależności panujące na norweskiej prowincji, poznaje codzienność małych społeczności. Autor sugestywnie pokazuje historię człowieka, który usiłuje rozpocząć wszystko od początku. I choć Danowi zawsze towarzyszy żal i tęsknota za bliskimi, to potrafi też żyć tym co tu i teraz. Nadzieja będąca ważnym elementem powieści, doskonale urozmaica całą paletę uczuć i emocji, jakie budują tu napięcie.
Im dalej płynie fabuła, tym bardziej rośnie napięcie. W efekcie czeka czytelnika kilka niespodzianek i zwrotów akcji, co nie tylko uatrakcyjnia opowieść, ale też zapada w pamięć. Czy Dan odkryje wszystkie dotyczące go tajemnice i czy wreszcie wyprostuje swą życiową ścieżkę?
buchbuchbicher.blogspot.com
Dan Kaspersen właśnie skończył odsiadywać wyrok za przemyt narkotyków. Wraca do rodzinnej miejscowości Skogli prosto na pogrzeb młodszego brata. Jacob Kaspersen zginął w niejasnych okolicznościach na terenie własnego gospodarstwa.
To zdecydowanie nie jest dobry początek nowego życia: śmierć brata, wykluczenie ze społeczności i ciągnąca się za Danem łatka przemytnika...
Niestety rozczarowanie, nie tego się spodziewałam też po lekturach innych książek autora. I niesamowicie zirytował mnie koniec, główny bohater najpierw odrzuca kobietę, bo ojcem jej dziecka może być mężczyzna, którego nienawidzi, ale została ona zgwałcona, by na samym końcu wspaniałomyślnie zmienia zdanie i łaskawie wraca do niej, a czytelnik myśli, że ojej ten Dan to prawdziwy bohater.
Niestety rozczarowanie, nie tego się spodziewałam też po lekturach innych książek autora. I niesamowicie zirytował mnie koniec, główny bohater najpierw odrzuca kobietę, bo ojcem jej dziecka może być mężczyzna, którego nienawidzi, ale została ona zgwałcona, by na samym końcu wspaniałomyślnie zmienia zdanie i łaskawie wraca do niej, a czytelnik myśli, że ojej ten Dan to...
Zostałam wprowadzona w błąd tak bardzo, jak dawno nie byłam. Dostałam w bibliotece Śnieg przykryje śnieg jako skandynawski kryminał osadzony mocno w realiach twardego życia. Nie powiem, że informacja na okładce porównująca prozę autora do Faulknera czy McCarty’ego lekko mnie zdziwiła, no ale kto wie jakimi ścieżkami chadzają myśli osób z okładek, zabrałam się za czytanie.
Ten kto choćby pomyślał o powiązaniu tej książki z kryminałem zrobił jej wielka krzywdę. Czytelnik oczekujący sensacji w iście skandynawskim stylu będzie rozgoryczony, niezadowolony i w pewien sposób poczuje się oszukany. Natomiast czytelnik poszukujący historii zwykłego człowieka w niezwykłej dla niego sytuacji nie zajrzy po prostu do tej opowieści. A szkoda, bo dawno nie czytało mi się tak dobrze, tak płynnie i tak mądrze.
Niby nic wielkiego. Bohater po dwóch latach pobytu w więzieniu wraca d o domu, d brata. Brata, który niemal przed chwilę popełnił samobójstwo. Popełnił czy nie? I co bohater ma zrobić ze sobą, swoim życiem, odziedziczonym gospodarstwie, dawnymi przeciwnikami. Na ile jest w stanie porzucić to wszystko, na ile jest w stanie zostać i zacząć kontynuować życie nieżyjącego brata?
Długie strony przeżyć i rozważań, emocji ale opowiedzianych z tym charakterystycznym spokojem, czasem na zastanowienie, bez pochopnych działań, bez pośpiechu. Próba odszukania dla siebie miejsca w miejscu, które nie należało do bohatera, co najwyżej było jego bazą wypadową. Czy się uda? Osobiście myślę, że tak, bo bohater zasługuje na to. Tylko, że życie nie zawsze daje nam to, na co zasługujemy.
Ja bym poleciła, choć zdecydowanie nie jest to książka dla każdego. Nawet nie dla każdego lubiącego literaturę skandynawską, bo ta jest rzeczywiście nietypowa. Dużo w niej samego klimatu mrozu, śniegu i zimna, ludzi złych, albo na tyle pogubionych, że sprawiają wrażenie złych, ale i ciepłych, miłych i rodzinnych. Takich u których warto posiedzieć przy kominku słuchając ich starych historii.
Ja jestem na „tak”.
Zostałam wprowadzona w błąd tak bardzo, jak dawno nie byłam. Dostałam w bibliotece Śnieg przykryje śnieg jako skandynawski kryminał osadzony mocno w realiach twardego życia. Nie powiem, że informacja na okładce porównująca prozę autora do Faulknera czy McCarty’ego lekko mnie zdziwiła, no ale kto wie jakimi ścieżkami chadzają myśli osób z okładek, zabrałam się za...
Oj, wynudziłam się, chyba ktoś nieopatrznie nazwał tę powieść "kryminałem"... Nie mówię, że zła, ale zdecydowanie nie trzyma w napięciu, nie tego oczekiwałam.
Oj, wynudziłam się, chyba ktoś nieopatrznie nazwał tę powieść "kryminałem"... Nie mówię, że zła, ale zdecydowanie nie trzyma w napięciu, nie tego oczekiwałam.
Kryminał jakich wielu
Kryminał jakich wielu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMroźna atmosfera Szwecji, skomplikowane relacje rodzinne i dobrze poprowadzone śledztwo. Klimat trochę jak u Larssona, ale bardziej kameralny. Bardzo solidny kryminał
Mroźna atmosfera Szwecji, skomplikowane relacje rodzinne i dobrze poprowadzone śledztwo. Klimat trochę jak u Larssona, ale bardziej kameralny. Bardzo solidny kryminał
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisy miejsc i zimowych krajobrazów zasługują na uznanie, jednak niekiedy są zbyt rozwlekłe. Rozterki głównego bohatera pod koniec opowieści też dłużyły się niemiłosiernie. Książka autentyczna, z dbałością o szczegóły, jednak momentami zbyt mało wciągająca. Zachęcam jednak do przeczytania.
Opisy miejsc i zimowych krajobrazów zasługują na uznanie, jednak niekiedy są zbyt rozwlekłe. Rozterki głównego bohatera pod koniec opowieści też dłużyły się niemiłosiernie. Książka autentyczna, z dbałością o szczegóły, jednak momentami zbyt mało wciągająca. Zachęcam jednak do przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria spisana męską ręką. Nie sposób się od niej oderwać, zwłaszcza jeśli jest się fanem skandynawskiej literatury, gdzie akcja zwalnia - dokładnie tak jak główny bohater, który zatrzymuje się w biegu, aby zastanowić się nad tym co czuje, co wywołują w nim kolejne wydarzenia oraz zachwycić się otaczającą naturą.
Pyszna książka na zimowy weekend.
Historia spisana męską ręką. Nie sposób się od niej oderwać, zwłaszcza jeśli jest się fanem skandynawskiej literatury, gdzie akcja zwalnia - dokładnie tak jak główny bohater, który zatrzymuje się w biegu, aby zastanowić się nad tym co czuje, co wywołują w nim kolejne wydarzenia oraz zachwycić się otaczającą naturą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPyszna książka na zimowy weekend.
Absolutnie nie nazwałabym tego kryminałem. Bardziej powiastką z kiepskim morałem. Jednak mimo przeciętnej fabuły ( która mam wrażenie jest tylko pobocznym elementem książki) olbrzymim plusem jest typowo skandynawski klimat. Dużo faktów o zielonoświątkowcach, zwyczajach etc. Jednak zakończenie bezsensu - bohater zatacza koło.
Absolutnie nie nazwałabym tego kryminałem. Bardziej powiastką z kiepskim morałem. Jednak mimo przeciętnej fabuły ( która mam wrażenie jest tylko pobocznym elementem książki) olbrzymim plusem jest typowo skandynawski klimat. Dużo faktów o zielonoświątkowcach, zwyczajach etc. Jednak zakończenie bezsensu - bohater zatacza koło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątek obyczajowy przykrył motywy kryminalne ale czyta sie bardzo przyjemnie; opowieść - powiedziałbym - subtelnie, i naturalnie - prowadzona daje sporo satysfakcji.
Wątek obyczajowy przykrył motywy kryminalne ale czyta sie bardzo przyjemnie; opowieść - powiedziałbym - subtelnie, i naturalnie - prowadzona daje sporo satysfakcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka momentami nudna i czasami "surowa" w swojej treści ale mimo wszystko ukazująca, że prawdziwych uczuć chyba śnieg nie przykryje ;-)
Książka momentami nudna i czasami "surowa" w swojej treści ale mimo wszystko ukazująca, że prawdziwych uczuć chyba śnieg nie przykryje ;-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMega mi się spodobała i bardzo wciągnęła! Chętnie przeczytam drugi raz zimą, wtedy efekt będzie jeszcze mocniejszy
Mega mi się spodobała i bardzo wciągnęła! Chętnie przeczytam drugi raz zimą, wtedy efekt będzie jeszcze mocniejszy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czytało mi się w miarę dobrze, Powiedziałabym , że to taki lekki kryminał, sporo było tam opisów zmagań samego ze sobą głównego bohatera i jego przemyśleń , koniec dość przewidujący.
Książkę czytało mi się w miarę dobrze, Powiedziałabym , że to taki lekki kryminał, sporo było tam opisów zmagań samego ze sobą głównego bohatera i jego przemyśleń , koniec dość przewidujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻadko czytam książki skandynawskich autorów, dla mnie pełne są tajemnic i niedomówień. W tej powieści też tak jest, z trudem przebrnęłam przez pierwsze strony, potem było już ciekawiej. Za dużo tej książce opisów przeszłości, pogody, rozciągniętych wspomnień i dawnych sytuacji, a za mało rozwinięty wątek głównego bohatera, a jego historia cacałkiem ciekawa.
Żadko czytam książki skandynawskich autorów, dla mnie pełne są tajemnic i niedomówień. W tej powieści też tak jest, z trudem przebrnęłam przez pierwsze strony, potem było już ciekawiej. Za dużo tej książce opisów przeszłości, pogody, rozciągniętych wspomnień i dawnych sytuacji, a za mało rozwinięty wątek głównego bohatera, a jego historia cacałkiem ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZimowa książka na upały zdała egzamin znakomicie. Spodziewałam się czegoś trochę bardziej suchego, męskiego i szczerze mówiąc przeciętnego, a dostałam książkę pięknie napisaną, czułą, ciepłą i przytulną. Dostałam książkę o poznaniu drugiego człowieka, a właściwie o potrzebie takiego poznania i zrozumienia. O próbie zajrzenia w duszę, wejścia w czyjąś skórę tylko po to, żeby dotknąć drugiej duszy. To też jest książka o cierpieniu, żalu, tęsknocie i potrzebie bliskości. Piękna. Z zadatkami na kryminał czy wręcz thriller. Z pewnością niezwykła. Bardzo polecam :)
Zimowa książka na upały zdała egzamin znakomicie. Spodziewałam się czegoś trochę bardziej suchego, męskiego i szczerze mówiąc przeciętnego, a dostałam książkę pięknie napisaną, czułą, ciepłą i przytulną. Dostałam książkę o poznaniu drugiego człowieka, a właściwie o potrzebie takiego poznania i zrozumienia. O próbie zajrzenia w duszę, wejścia w czyjąś skórę tylko po to, żeby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNi to kryminał, ni to dramat obyczajowy (do klasyków godnych twórczości Rosamunde Pilcher mu daleko). Sam nie wiem, co myśleć.
Ni to kryminał, ni to dramat obyczajowy (do klasyków godnych twórczości Rosamunde Pilcher mu daleko). Sam nie wiem, co myśleć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo NIE jest kryminał. W tej książce nic się nie dzieje, są to głównie rozważania i refleksje bohatera.
To NIE jest kryminał. W tej książce nic się nie dzieje, są to głównie rozważania i refleksje bohatera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkandynawska do głębi, momentami wyraźnie czerpiąca z osobistych doświadczeń autora. Pełna drobnych i wielkich zagadek, z których to nie ta kryminalna jest najważniejsza. Mimo kilku schematycznych, dość banalnych chwytów i nazbyt nachalnie przedstawianych mądrości wzrusza i nie pozwala się oderwać.
Skandynawska do głębi, momentami wyraźnie czerpiąca z osobistych doświadczeń autora. Pełna drobnych i wielkich zagadek, z których to nie ta kryminalna jest najważniejsza. Mimo kilku schematycznych, dość banalnych chwytów i nazbyt nachalnie przedstawianych mądrości wzrusza i nie pozwala się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka lekka, przyjemna. Idealna na zimne wieczory. Przewidywalna ale ogormny plus to Skandynawia, co uwielbiam w książkach. Opisy wspomnień i cytaty z Biblii za bardzo rozciągnięte.
Książka lekka, przyjemna. Idealna na zimne wieczory. Przewidywalna ale ogormny plus to Skandynawia, co uwielbiam w książkach. Opisy wspomnień i cytaty z Biblii za bardzo rozciągnięte.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa fabuła, niby przewidywalna, a jednak wciągająca. Niestety trudno powiedzieć, że czyta się z zapartym tchem, raczej sensacja ale niesensacyjna.
Ciekawa fabuła, niby przewidywalna, a jednak wciągająca. Niestety trudno powiedzieć, że czyta się z zapartym tchem, raczej sensacja ale niesensacyjna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie książka mi się podobała, ciekawy język literacki. Jednak jak dla mnie za dużo tych obszernych opisów wspomnień i skojarzeń głównego bohatera. Gdyby nie to - książka liczyłaby najwyżej 100 stron.
Ogólnie książka mi się podobała, ciekawy język literacki. Jednak jak dla mnie za dużo tych obszernych opisów wspomnień i skojarzeń głównego bohatera. Gdyby nie to - książka liczyłaby najwyżej 100 stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli oceniać by tylko poziom literacki; moja ocena byłaby wyższa. Natomiast jeśli dodać do tego opinię na temat fabuły, no cóż, nota spada o kilka gwiazdek.
Nie jest to książka zła. Można spędzić dwa lub trzy wieczory z jej bohaterami. Dla mnie jednak przygody Dana, w szczególności zaś zakończenie, są tak nieprawdopodobne, że niemal dyskwalifikują całą historię.
Dużo tu opisów uczuć, przemyśleń i zastanowień. Trudności w podejmowaniu decyzji w opozycji do impulsywnych działań. Dobry i zły glina, niemowlak, prostytutki, pobicia i włamania. Dużo wszystkiego, a jakby...nic?
Jeśli oceniać by tylko poziom literacki; moja ocena byłaby wyższa. Natomiast jeśli dodać do tego opinię na temat fabuły, no cóż, nota spada o kilka gwiazdek.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to książka zła. Można spędzić dwa lub trzy wieczory z jej bohaterami. Dla mnie jednak przygody Dana, w szczególności zaś zakończenie, są tak nieprawdopodobne, że niemal dyskwalifikują całą historię.
Dużo tu...
Tak w życiu bywa
Dla mnie to byłą książka o życiu. O poplątanych losach bohatera. Czytałem z zainteresowaniem.
Może trochę zawyżył moją ocenę fakt, że lektura w pewnych chwilach przywoływała bardzo pozytywne wspomnienia z mojego turystycznego wyjazdu do Norwegii.
Zakończenie dla mnie było dosyć przewidywalne, ale to tylko jeden mały minus. Poza tym można znaleźć sporo okazji do refleksji.
Nie jest to kryminał czy książka sensacyjna, choć są w niej takie wątki. Nie jest romans choć związek bohatera z kobietą jest istotnym wątkiem.. Jak już pisałem – to książka o życiu.
Tak w życiu bywa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to byłą książka o życiu. O poplątanych losach bohatera. Czytałem z zainteresowaniem.
Może trochę zawyżył moją ocenę fakt, że lektura w pewnych chwilach przywoływała bardzo pozytywne wspomnienia z mojego turystycznego wyjazdu do Norwegii.
Zakończenie dla mnie było dosyć przewidywalne, ale to tylko jeden mały minus. Poza tym można znaleźć sporo...
Spodziewałam się więcej po (moim zdaniem) zbyt pochlebnych opiniach innych ludzi na okładce. Łatwo przewidzieć kolejne kroki autora a sama w sobie historia jest jakich wiele.
Spodziewałam się więcej po (moim zdaniem) zbyt pochlebnych opiniach innych ludzi na okładce. Łatwo przewidzieć kolejne kroki autora a sama w sobie historia jest jakich wiele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater Dan Kaspersen po dwóch latach spędzonych w więzieniu wraca w rodzinne strony na pogrzeb młodszego brata. Tak rozpoczyna się powieść Leviego Henriksena. Ktoś, kto sięgnął po „Śnieg przykryje śnieg”, oczekując kryminału, musiał srogo się zawieść, bo kryminału tam tyle, co kot napłakał. To po prostu bardzo dobra powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w mroźnej i zasypanej śniegiem Norwegii.
Rozpoczynając lekturę tej książki, oczekiwałam ciekawej fabuły i taką dostałam. Spodobały mi się przemyślenia Daniela na temat życia, śmierci, rodziny, więzienia. Były autentyczne, nie czułam fałszu czy irytacji. Kaspersen to zagubiony, samotny człowiek, który usiłuje poukładać życie od nowa, zrozumieć, poczuć się potrzebny.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że powieść Henriksena to nic nadzwyczajnego, ale jest w niej to coś, co sprawiło, że czytałam tę książkę z przyjemnością.
Główny bohater Dan Kaspersen po dwóch latach spędzonych w więzieniu wraca w rodzinne strony na pogrzeb młodszego brata. Tak rozpoczyna się powieść Leviego Henriksena. Ktoś, kto sięgnął po „Śnieg przykryje śnieg”, oczekując kryminału, musiał srogo się zawieść, bo kryminału tam tyle, co kot napłakał. To po prostu bardzo dobra powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza naprawdę dobra książka, jaką przeczytałam od dłuższego czasu. Kojarzy mi się ze skandynawskim kinem, z jego subtelnymi momentami międzyludzkiego ciepła i czarnej komedii. Byłoby bardzo fajnie, gdyby powstał film oparty na książce - wydaje mi się, że doskonale się do tego nadaje. Na pewno będę śledzić twórczość autora.
Pierwsza naprawdę dobra książka, jaką przeczytałam od dłuższego czasu. Kojarzy mi się ze skandynawskim kinem, z jego subtelnymi momentami międzyludzkiego ciepła i czarnej komedii. Byłoby bardzo fajnie, gdyby powstał film oparty na książce - wydaje mi się, że doskonale się do tego nadaje. Na pewno będę śledzić twórczość autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wszyscy żyją w przeświadczeniu, że los lub życie powinny potoczyć się zupełnie inaczej".( str.195)
Historia młodego człowieka, którego życie bardzo skrzywdziło. Kiedy odpokutował za swój czyn, traci kogoś z kim był bardzo związany. Wraca do rodzinnej wioski skutej lodem i pokrytej śniegiem i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Snuje wspomnienia cofając się w przeszłość, przywołuje pamięć o swoich rodzicach, tragicznie utraconych, o bracie, z którym był nierozłączny, o domu rodzinnym i atmosferze w nim panującej.
Przez całe życie wolał niepewność od poznania prawdy, która mogła okazać się bolesna. Wychowywał się w rodzinie zielonoświątkowców, chciał żyć w wierze, jaką wpajali mu rodzice, jednak był obok niej. Chciał być dobrym człowiekiem, jednak nie zawsze mu to wychodziło.
Z jego kryminalną przeszłością jest podejrzewany o różne rzeczy popełnione niezgodnie z prawem. Usiłuje dociec przyczyn śmierci brata, lecz co rusz natyka się na różne przeszkody.
Jest zagubiony, poszukuje dróg wyjścia. Mimo iż wielokrotnie próbuje iść do przodu zawsze cofa się do punktu wyjścia. Aż w końcu znajduje to, czego szukał i poczuł że żyje.
"Przypadek i przeznaczenie zawsze będą częścią życia". (str.23)
To także powieść o ludzkiej samotności i przemijaniu, o ludzkiej podłości i zachłanności.
"Wszyscy żyją w przeświadczeniu, że los lub życie powinny potoczyć się zupełnie inaczej".( str.195)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria młodego człowieka, którego życie bardzo skrzywdziło. Kiedy odpokutował za swój czyn, traci kogoś z kim był bardzo związany. Wraca do rodzinnej wioski skutej lodem i pokrytej śniegiem i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Snuje wspomnienia cofając się w...
W 53
W 53
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się w miarę dobrze, ale nie jest porywająca. Trochę zbyt łatwo można przewidzieć zakończenie
Czyta się w miarę dobrze, ale nie jest porywająca. Trochę zbyt łatwo można przewidzieć zakończenie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDan Kaspersen właśnie skończył odsiadywać wyrok za przemyt narkotyków. Wraca do rodzinnej miejscowości Skogli prosto na pogrzeb młodszego brata. Jacob Kaspersen zginął w niejasnych okolicznościach na terenie własnego gospodarstwa.
To zdecydowanie nie jest dobry początek nowego życia: śmierć brata, wykluczenie ze społeczności i ciągnąca się za Danem łatka przemytnika narkotyków wywołują emocje i ciekawskie spojrzenia. Dodatkowo starzy wrogowie nie zapomnieli o nim i wciąż stanowią zagrożenie, może nawet większe niż przed więzienną odsiadką.
Dom brata skrywa swe tajemnice, niektóre połączone z pewnymi mieszkańcami Skogli, co tylko zagęszcza sytuację.
Utrudzony emocjami, zmęczony życiem Dan postanawia sprzedać wszystko i wyjechać. Niestety dochodzi do incydentu, który rzuca podejrzenie iż to właśnie Dan był jego sprawcą. Jedyną pociechą naszego bohatera jest Mona, dawna przyjaciółka jego brata, szczera, bezpretensjonalna i optymistyczna dziewczyna, która urokiem osobistym potrafi sobie zjednać niemal każdego.
Śledząc koleje losów Dana czytelnik z coraz większą uwagą i ciekawością poznaje zależności panujące na norweskiej prowincji, poznaje codzienność małych społeczności. Autor sugestywnie pokazuje historię człowieka, który usiłuje rozpocząć wszystko od początku. I choć Danowi zawsze towarzyszy żal i tęsknota za bliskimi, to potrafi też żyć tym co tu i teraz. Nadzieja będąca ważnym elementem powieści, doskonale urozmaica całą paletę uczuć i emocji, jakie budują tu napięcie.
Im dalej płynie fabuła, tym bardziej rośnie napięcie. W efekcie czeka czytelnika kilka niespodzianek i zwrotów akcji, co nie tylko uatrakcyjnia opowieść, ale też zapada w pamięć. Czy Dan odkryje wszystkie dotyczące go tajemnice i czy wreszcie wyprostuje swą życiową ścieżkę?
buchbuchbicher.blogspot.com
Dan Kaspersen właśnie skończył odsiadywać wyrok za przemyt narkotyków. Wraca do rodzinnej miejscowości Skogli prosto na pogrzeb młodszego brata. Jacob Kaspersen zginął w niejasnych okolicznościach na terenie własnego gospodarstwa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zdecydowanie nie jest dobry początek nowego życia: śmierć brata, wykluczenie ze społeczności i ciągnąca się za Danem łatka przemytnika...
Niestety rozczarowanie, nie tego się spodziewałam też po lekturach innych książek autora. I niesamowicie zirytował mnie koniec, główny bohater najpierw odrzuca kobietę, bo ojcem jej dziecka może być mężczyzna, którego nienawidzi, ale została ona zgwałcona, by na samym końcu wspaniałomyślnie zmienia zdanie i łaskawie wraca do niej, a czytelnik myśli, że ojej ten Dan to prawdziwy bohater.
Niestety rozczarowanie, nie tego się spodziewałam też po lekturach innych książek autora. I niesamowicie zirytował mnie koniec, główny bohater najpierw odrzuca kobietę, bo ojcem jej dziecka może być mężczyzna, którego nienawidzi, ale została ona zgwałcona, by na samym końcu wspaniałomyślnie zmienia zdanie i łaskawie wraca do niej, a czytelnik myśli, że ojej ten Dan to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZostałam wprowadzona w błąd tak bardzo, jak dawno nie byłam. Dostałam w bibliotece Śnieg przykryje śnieg jako skandynawski kryminał osadzony mocno w realiach twardego życia. Nie powiem, że informacja na okładce porównująca prozę autora do Faulknera czy McCarty’ego lekko mnie zdziwiła, no ale kto wie jakimi ścieżkami chadzają myśli osób z okładek, zabrałam się za czytanie.
Ten kto choćby pomyślał o powiązaniu tej książki z kryminałem zrobił jej wielka krzywdę. Czytelnik oczekujący sensacji w iście skandynawskim stylu będzie rozgoryczony, niezadowolony i w pewien sposób poczuje się oszukany. Natomiast czytelnik poszukujący historii zwykłego człowieka w niezwykłej dla niego sytuacji nie zajrzy po prostu do tej opowieści. A szkoda, bo dawno nie czytało mi się tak dobrze, tak płynnie i tak mądrze.
Niby nic wielkiego. Bohater po dwóch latach pobytu w więzieniu wraca d o domu, d brata. Brata, który niemal przed chwilę popełnił samobójstwo. Popełnił czy nie? I co bohater ma zrobić ze sobą, swoim życiem, odziedziczonym gospodarstwie, dawnymi przeciwnikami. Na ile jest w stanie porzucić to wszystko, na ile jest w stanie zostać i zacząć kontynuować życie nieżyjącego brata?
Długie strony przeżyć i rozważań, emocji ale opowiedzianych z tym charakterystycznym spokojem, czasem na zastanowienie, bez pochopnych działań, bez pośpiechu. Próba odszukania dla siebie miejsca w miejscu, które nie należało do bohatera, co najwyżej było jego bazą wypadową. Czy się uda? Osobiście myślę, że tak, bo bohater zasługuje na to. Tylko, że życie nie zawsze daje nam to, na co zasługujemy.
Ja bym poleciła, choć zdecydowanie nie jest to książka dla każdego. Nawet nie dla każdego lubiącego literaturę skandynawską, bo ta jest rzeczywiście nietypowa. Dużo w niej samego klimatu mrozu, śniegu i zimna, ludzi złych, albo na tyle pogubionych, że sprawiają wrażenie złych, ale i ciepłych, miłych i rodzinnych. Takich u których warto posiedzieć przy kominku słuchając ich starych historii.
Ja jestem na „tak”.
Zostałam wprowadzona w błąd tak bardzo, jak dawno nie byłam. Dostałam w bibliotece Śnieg przykryje śnieg jako skandynawski kryminał osadzony mocno w realiach twardego życia. Nie powiem, że informacja na okładce porównująca prozę autora do Faulknera czy McCarty’ego lekko mnie zdziwiła, no ale kto wie jakimi ścieżkami chadzają myśli osób z okładek, zabrałam się za...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo nudne i bardzo słabe.
Bardzo nudne i bardzo słabe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj, wynudziłam się, chyba ktoś nieopatrznie nazwał tę powieść "kryminałem"... Nie mówię, że zła, ale zdecydowanie nie trzyma w napięciu, nie tego oczekiwałam.
Oj, wynudziłam się, chyba ktoś nieopatrznie nazwał tę powieść "kryminałem"... Nie mówię, że zła, ale zdecydowanie nie trzyma w napięciu, nie tego oczekiwałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to