Pozycja obowiązkowa dla chcących pracować w domach dziecka, lub dla par chcących stworzyć dom zastępczy.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na potrzeby podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Pozycja obowiązkowa dla chcących pracować w domach dziecka, lub dla par chcących stworzyć dom zastępczy.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na potrzeby podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
O realiach życia w polskim domu dziecka z perspektywy wychowawcy. Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś interesuje się tym, jak naprawdę wygląda życie w placówce opiekuńczej, napisana z głębokim szacunkiem i zrozumieniem dla podopiecznych.
O realiach życia w polskim domu dziecka z perspektywy wychowawcy. Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś interesuje się tym, jak naprawdę wygląda życie w placówce opiekuńczej, napisana z głębokim szacunkiem i zrozumieniem dla podopiecznych.
Książka, którą warto przeczytać. Z całą pewnością polecić mogę ją osobom badającym problemy pedagogiczne oraz tym, którzy interesują się poruszanym tematem.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Gorąco polecam!
Książka, którą warto przeczytać. Z całą pewnością polecić mogę ją osobom badającym problemy pedagogiczne oraz tym, którzy interesują się poruszanym tematem.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Oceniam tę pozycję na dziesięć gwiazdek, ponieważ według mnie głos Marka Andrzejewskiego, to najważniejszy głos w debacie o placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Autor obnaża wiele mitów zakorzenionych w naszym postrzeganiu domów dziecka i ich mieszkańców. Wskazuje na chory system, który w żaden sposób nie służy dobru dziecka i kompletnie nie uwzględnia współpracy z rodziną. To zadziwiające zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że zaledwie 2 procent dzieci przebywających w tych ośrodkach to sieroty.
Wartość tej książki zawiera się przede wszystkim w merytorycznej analizie istniejącego systemu. Brak tu epatowania historiami, które wyciskają łzy. O swoich byłych wychowankach autor pisze z szacunkiem, bez przedstawiania ich jako biedne sierotki, którym należy się absolutnie wszystko. Zwraca uwagę na to, że dzieciom pochodzącym z rodzin dysfunkcyjnych należy pomagać w sposób mądry, szanując ich godność i biorąc pod uwagę ich faktyczne potrzeby. Celem, który powinien przyświecać wszystkim powinna być reintegracja z rodziną, a nie pozbawienie rodziców praw rodzicielskich.
Polecam!
Oceniam tę pozycję na dziesięć gwiazdek, ponieważ według mnie głos Marka Andrzejewskiego, to najważniejszy głos w debacie o placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Autor obnaża wiele mitów zakorzenionych w naszym postrzeganiu domów dziecka i ich mieszkańców. Wskazuje na chory system, który w żaden sposób nie służy dobru dziecka i kompletnie nie uwzględnia współpracy z...
Książka bardzo dobra opowiadająca o dzieciakach z domu dziecka. Historie oparte na faktach pokazują jak na prawdę tam jest. Jak się jeszcze słuchało P. Andrzejewskiego na żywo jak opowiadał te i inne historie to aż trudno czasem było wierzyć. Uważam, że każdy ją powinien przeczytać kto studiuje pedagogikę.
Książka bardzo dobra opowiadająca o dzieciakach z domu dziecka. Historie oparte na faktach pokazują jak na prawdę tam jest. Jak się jeszcze słuchało P. Andrzejewskiego na żywo jak opowiadał te i inne historie to aż trudno czasem było wierzyć. Uważam, że każdy ją powinien przeczytać kto studiuje pedagogikę.
Książka ta jest związana z moim kierunkiem studiów (pedagogika opiekuńczo - wychowawcza) i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pan Andrzejewski opisał życie codzienne w domach dziecka, przedstawił prawdziwe historie podopiecznych. Poruszona została kwestia sieroctwa społecznego, które w ostatnich latach znacznie się nasiliło. Pomimo, że jest to książka przekazująca merytoryczną wiedzę na temat funkcjonowania placówki, to sposób opisu sprawia, że może ona zainteresować także osoby niezwiązane bezpośrednio z pedagogiką. Gorąco polecam :)
Książka ta jest związana z moim kierunkiem studiów (pedagogika opiekuńczo - wychowawcza) i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pan Andrzejewski opisał życie codzienne w domach dziecka, przedstawił prawdziwe historie podopiecznych. Poruszona została kwestia sieroctwa społecznego, które w ostatnich latach znacznie się nasiliło. Pomimo, że jest to książka...
Ach, jakże byłabym zachwycona, gdyby wszystkie książki o tej tematyce były tak interesujące! Świat od razu byłby piękniejszy, gdyby studenci pedagogiki czy osoby zainteresowane tematyką związaną z domami dziecka itp., mieliby możliwość zapoznania się z większą ilością literatury pedagogicznej, która jest napisana tak, jak zrobił to Marek Andrzejewski.
Nie ma tutaj mnóstwa regułek, które rozumieją tylko osoby z "branży", albo i nie rozumie prawie nikt. Nie ma tutaj zbędnego moralizowania, wychwalania jak to w domach dziecka jest mnóstwo biednych sierotek, które czekają na to, aby trafić do jakiejś rodziny, która zaopiekuje się nimi i będą żyli długo i szczęśliwie.
"Domy na piasku" ukazują, że w społeczeństwie panuje wiele stereotypów, które często są bardzo krzywdzące i dla wychowanków, i dla ich rodziców. Autor uświadamia, iż nie można wszystkich rodziców wrzucać do jednego worka z napisem "źli, okrutni, znęcający się nad dzieckiem, niezajmujący się nim". Trzeba mieć świadomość tego, że bywają to ludzie ubodzy, bezrobotni, chorzy i niewydolni wychowawczo - mimo tego, iż kochają swoje dzieciaki, nie są w stanie zapewnić im podstawowych potrzeb, a mogą im dać "jedynie" swoją miłość. Jednak według wielu osób miłość to za mało...
Marek Andrzejewski tłumaczy również, że dzieciom nie wolno zamykać drogi powrotnej do domu rodzinnego, gdyż one najczęściej chcą tam wrócić, ponieważ kochają rodziców. Należy wspomagać rodziny z problemami i dążyć do tego, aby dzieciaki mogły tam wrócić.
A domów dziecka nie należy stawiać na piasku, lecz na stabilnym gruncie, który przyniesie owoce.
Ach, jakże byłabym zachwycona, gdyby wszystkie książki o tej tematyce były tak interesujące! Świat od razu byłby piękniejszy, gdyby studenci pedagogiki czy osoby zainteresowane tematyką związaną z domami dziecka itp., mieliby możliwość zapoznania się z większą ilością literatury pedagogicznej, która jest napisana tak, jak zrobił to Marek Andrzejewski.
Nie ma tutaj mnóstwa...
Autor, mający zarazem wieloletnie doświadczenie jako wychowawca w domu dziecka, opisuje realia tego środowiska. Łamie stereotypy i mity krążące wokół tych placówek i ich wychowanków. Porusza także ważne kwestie dotyczące rodziców dzieci, którzy będąc w ciężkiej sytuacji życiowej, niejednokrotnie szamoczą się między nałogiem (nałogami), a rodzicielskimi obowiązkami. Wartościowa książka, szczególnie dla tych, którzy interesują się pedagogiką opiekuńczą ;-).
Autor, mający zarazem wieloletnie doświadczenie jako wychowawca w domu dziecka, opisuje realia tego środowiska. Łamie stereotypy i mity krążące wokół tych placówek i ich wychowanków. Porusza także ważne kwestie dotyczące rodziców dzieci, którzy będąc w ciężkiej sytuacji życiowej, niejednokrotnie szamoczą się między nałogiem (nałogami), a rodzicielskimi obowiązkami....
Pozycja obowiązkowa dla chcących pracować w domach dziecka, lub dla par chcących stworzyć dom zastępczy.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na potrzeby podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Pozycja obowiązkowa dla chcących pracować w domach dziecka, lub dla par chcących stworzyć dom zastępczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na potrzeby podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
O realiach życia w polskim domu dziecka z perspektywy wychowawcy. Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś interesuje się tym, jak naprawdę wygląda życie w placówce opiekuńczej, napisana z głębokim szacunkiem i zrozumieniem dla podopiecznych.
O realiach życia w polskim domu dziecka z perspektywy wychowawcy. Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś interesuje się tym, jak naprawdę wygląda życie w placówce opiekuńczej, napisana z głębokim szacunkiem i zrozumieniem dla podopiecznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą warto przeczytać. Z całą pewnością polecić mogę ją osobom badającym problemy pedagogiczne oraz tym, którzy interesują się poruszanym tematem.
Autor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Gorąco polecam!
Książka, którą warto przeczytać. Z całą pewnością polecić mogę ją osobom badającym problemy pedagogiczne oraz tym, którzy interesują się poruszanym tematem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor otwarcie i w prosty sposób opowiada o funkcjonowaniu domów dziecka. Pokazuje cele, zadania i potrzeby placówek. Zwraca uwagę na podopiecznych, z którymi pracował przez wiele lat.
Gorąco polecam!
Oceniam tę pozycję na dziesięć gwiazdek, ponieważ według mnie głos Marka Andrzejewskiego, to najważniejszy głos w debacie o placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Autor obnaża wiele mitów zakorzenionych w naszym postrzeganiu domów dziecka i ich mieszkańców. Wskazuje na chory system, który w żaden sposób nie służy dobru dziecka i kompletnie nie uwzględnia współpracy z rodziną. To zadziwiające zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że zaledwie 2 procent dzieci przebywających w tych ośrodkach to sieroty.
Wartość tej książki zawiera się przede wszystkim w merytorycznej analizie istniejącego systemu. Brak tu epatowania historiami, które wyciskają łzy. O swoich byłych wychowankach autor pisze z szacunkiem, bez przedstawiania ich jako biedne sierotki, którym należy się absolutnie wszystko. Zwraca uwagę na to, że dzieciom pochodzącym z rodzin dysfunkcyjnych należy pomagać w sposób mądry, szanując ich godność i biorąc pod uwagę ich faktyczne potrzeby. Celem, który powinien przyświecać wszystkim powinna być reintegracja z rodziną, a nie pozbawienie rodziców praw rodzicielskich.
Polecam!
Oceniam tę pozycję na dziesięć gwiazdek, ponieważ według mnie głos Marka Andrzejewskiego, to najważniejszy głos w debacie o placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Autor obnaża wiele mitów zakorzenionych w naszym postrzeganiu domów dziecka i ich mieszkańców. Wskazuje na chory system, który w żaden sposób nie służy dobru dziecka i kompletnie nie uwzględnia współpracy z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo dobra opowiadająca o dzieciakach z domu dziecka. Historie oparte na faktach pokazują jak na prawdę tam jest. Jak się jeszcze słuchało P. Andrzejewskiego na żywo jak opowiadał te i inne historie to aż trudno czasem było wierzyć. Uważam, że każdy ją powinien przeczytać kto studiuje pedagogikę.
Książka bardzo dobra opowiadająca o dzieciakach z domu dziecka. Historie oparte na faktach pokazują jak na prawdę tam jest. Jak się jeszcze słuchało P. Andrzejewskiego na żywo jak opowiadał te i inne historie to aż trudno czasem było wierzyć. Uważam, że każdy ją powinien przeczytać kto studiuje pedagogikę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta jest związana z moim kierunkiem studiów (pedagogika opiekuńczo - wychowawcza) i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pan Andrzejewski opisał życie codzienne w domach dziecka, przedstawił prawdziwe historie podopiecznych. Poruszona została kwestia sieroctwa społecznego, które w ostatnich latach znacznie się nasiliło. Pomimo, że jest to książka przekazująca merytoryczną wiedzę na temat funkcjonowania placówki, to sposób opisu sprawia, że może ona zainteresować także osoby niezwiązane bezpośrednio z pedagogiką. Gorąco polecam :)
Książka ta jest związana z moim kierunkiem studiów (pedagogika opiekuńczo - wychowawcza) i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pan Andrzejewski opisał życie codzienne w domach dziecka, przedstawił prawdziwe historie podopiecznych. Poruszona została kwestia sieroctwa społecznego, które w ostatnich latach znacznie się nasiliło. Pomimo, że jest to książka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, jakże byłabym zachwycona, gdyby wszystkie książki o tej tematyce były tak interesujące! Świat od razu byłby piękniejszy, gdyby studenci pedagogiki czy osoby zainteresowane tematyką związaną z domami dziecka itp., mieliby możliwość zapoznania się z większą ilością literatury pedagogicznej, która jest napisana tak, jak zrobił to Marek Andrzejewski.
Nie ma tutaj mnóstwa regułek, które rozumieją tylko osoby z "branży", albo i nie rozumie prawie nikt. Nie ma tutaj zbędnego moralizowania, wychwalania jak to w domach dziecka jest mnóstwo biednych sierotek, które czekają na to, aby trafić do jakiejś rodziny, która zaopiekuje się nimi i będą żyli długo i szczęśliwie.
"Domy na piasku" ukazują, że w społeczeństwie panuje wiele stereotypów, które często są bardzo krzywdzące i dla wychowanków, i dla ich rodziców. Autor uświadamia, iż nie można wszystkich rodziców wrzucać do jednego worka z napisem "źli, okrutni, znęcający się nad dzieckiem, niezajmujący się nim". Trzeba mieć świadomość tego, że bywają to ludzie ubodzy, bezrobotni, chorzy i niewydolni wychowawczo - mimo tego, iż kochają swoje dzieciaki, nie są w stanie zapewnić im podstawowych potrzeb, a mogą im dać "jedynie" swoją miłość. Jednak według wielu osób miłość to za mało...
Marek Andrzejewski tłumaczy również, że dzieciom nie wolno zamykać drogi powrotnej do domu rodzinnego, gdyż one najczęściej chcą tam wrócić, ponieważ kochają rodziców. Należy wspomagać rodziny z problemami i dążyć do tego, aby dzieciaki mogły tam wrócić.
A domów dziecka nie należy stawiać na piasku, lecz na stabilnym gruncie, który przyniesie owoce.
Ach, jakże byłabym zachwycona, gdyby wszystkie książki o tej tematyce były tak interesujące! Świat od razu byłby piękniejszy, gdyby studenci pedagogiki czy osoby zainteresowane tematyką związaną z domami dziecka itp., mieliby możliwość zapoznania się z większą ilością literatury pedagogicznej, która jest napisana tak, jak zrobił to Marek Andrzejewski.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma tutaj mnóstwa...
Autor, mający zarazem wieloletnie doświadczenie jako wychowawca w domu dziecka, opisuje realia tego środowiska. Łamie stereotypy i mity krążące wokół tych placówek i ich wychowanków. Porusza także ważne kwestie dotyczące rodziców dzieci, którzy będąc w ciężkiej sytuacji życiowej, niejednokrotnie szamoczą się między nałogiem (nałogami), a rodzicielskimi obowiązkami. Wartościowa książka, szczególnie dla tych, którzy interesują się pedagogiką opiekuńczą ;-).
Autor, mający zarazem wieloletnie doświadczenie jako wychowawca w domu dziecka, opisuje realia tego środowiska. Łamie stereotypy i mity krążące wokół tych placówek i ich wychowanków. Porusza także ważne kwestie dotyczące rodziców dzieci, którzy będąc w ciężkiej sytuacji życiowej, niejednokrotnie szamoczą się między nałogiem (nałogami), a rodzicielskimi obowiązkami....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to