"Dobry ojciec" Diany Chamberlain to emocjonalna jazda bez trzymanki, a nie ckliwy romans, jak mogłoby się wydawać. Autorka mistrzowsko łączy kryminalną intrygę z opowieścią o ojcowskiej miłości, stawiając pytanie: jak daleko można się posunąć, by chronić swoje dziecko?
Historia młodego ojca, Travisa, wciśniętego w róg przez niesprawiedliwy los, wciąga bez reszty i zmusza do refleksji nad moralnymi wyborami. Ta książka nie daje prostych odpowiedzi.
"Dobry ojciec" Diany Chamberlain to emocjonalna jazda bez trzymanki, a nie ckliwy romans, jak mogłoby się wydawać. Autorka mistrzowsko łączy kryminalną intrygę z opowieścią o ojcowskiej miłości, stawiając pytanie: jak daleko można się posunąć, by chronić swoje dziecko?
Historia młodego ojca, Travisa, wciśniętego w róg przez niesprawiedliwy los, wciąga bez reszty i zmusza do...
Travis został ojcem jako nastolatek. Jego niedoszły teść, postanowił odciąć córkę od dziecka, żeby – jak sam stwierdził - nie niszczyć jej życia, a chłopak postanawia sam je wychować. Cztery lata, przy wsparciu swojej matki, udaje mu się łączyć pracę i opiekę nad córką. Ale los nie jest dla nich łaskawy. Tracą wszystko. Jedyną perspektywą, aby utrzymać córkę, jest droga niezgodna z prawem. Propozycja nie do odrzucenia, czy równia pochyła?
W poprzednim akapicie bardzo pobieżnie opisałam fabułę powieści „Dobry ojciec”. Diane Chamberlain wychodzi od trudnej sytuacji Travisa i jego córki, ale nie zapomina o ich matce, Robin, która – o ironio losu – żyje w dobrobycie. Co za bezczelna osoba, mógłby ktoś wykrzyknąć. Jednak autorka rysuje obraz od zawsze mocno kontrolowanej dziewczyny, za którą decydowano w imię jej dobra.
I to właśnie Robin jest w moim odczuciu najciekawszą postacią z tej powieści. Dziewczyna, która z powodu wady serca zawsze żyła pod kloszem, a próby jej ochrony niemal pozbawiły ją życia. Robin spod opiekuńczych skrzydeł ojca, trafia do kontrolujących ją ramion narzeczonego. Do rodziny mogącej wiele zaoferować, ale też bardzo dbającej o pozory. I to właśnie obcując z nimi Robin przejrzy na oczy. Zmieni się i rozkwitnie.
Travis natomiast jest dla mnie wielkim paradoksem. Postać, która w imię odpowiedzialności zachowuje się ekstremalnie nieracjonalnie. Chociażby to, że upiera się na szukaniu pracy w jednej branży, która swoją drogą, była dla niego przykrą koniecznością, a nie spełnieniem marzeń. Prowadząc Travisa na drogę przestępstwa, autorka nie wyczerpuje innych opcji, a jak przyznaje w finale takowe były.
„Dobry ojciec” to wyjątkowo efekciarska powieść. Właściwie mamy tu 3 dzieci, dzięki którym Chamberlain sprawia, że się wzruszamy. Numer jeden to córka Robin i Travisa, ale jeszcze dwójka makuchów odgrywa wyjątkowo emocjonalne role i to niewątpliwie porusza czytelnika i jest przyczyną sukcesu tej powieści. Nie zaprzeczę też, że jest to książka przesycona miłością, co również urzeka. Do tego wątek sensacyjny, który dodaje wszystkiemu dramaturgii. Co tu dużo mówić Chamberlain niewątpliwie ma opanowane wszystkie sztuczki potrzebne do wyczarowania poruszającej powieści obyczajowej. A czy życiowej? Pozostawiam to do waszej oceny.
Travis został ojcem jako nastolatek. Jego niedoszły teść, postanowił odciąć córkę od dziecka, żeby – jak sam stwierdził - nie niszczyć jej życia, a chłopak postanawia sam je wychować. Cztery lata, przy wsparciu swojej matki, udaje mu się łączyć pracę i opiekę nad córką. Ale los nie jest dla nich łaskawy. Tracą wszystko. Jedyną perspektywą, aby utrzymać córkę, jest droga...
Interesująca historia poruszająca istotne tematy (bezdomność, brak pracy, bieda, śmierć dziecka, ciąże i macierzyństwo u nastolatek) i dobrze ukazująca rozterki, emocje oraz przeżycia bohaterów. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka przeplata linie czasowe i prowadzi narrację z punktu widzenia kilku osób.
Interesująca historia poruszająca istotne tematy (bezdomność, brak pracy, bieda, śmierć dziecka, ciąże i macierzyństwo u nastolatek) i dobrze ukazująca rozterki, emocje oraz przeżycia bohaterów. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka przeplata linie czasowe i prowadzi narrację z punktu widzenia kilku osób.
"Dobry ojciec" to piękna i poruszająca historia ojca samotnie wychowującego dziecko. Młody chłopak, który z dnia na dzień traci dach nad głową oraz pracę w bezradności, aby chronić i zabezpieczyć 4-letnią córkę wplątuje się w niebezpieczną intrygę z niebezpiecznymi ludźmi. Ile jest w stanie poświęcić, aby zdobyć pieniądze na wychowanie dziecka?
"Dobry ojciec" to piękna i poruszająca historia ojca samotnie wychowującego dziecko. Młody chłopak, który z dnia na dzień traci dach nad głową oraz pracę w bezradności, aby chronić i zabezpieczyć 4-letnią córkę wplątuje się w niebezpieczną intrygę z niebezpiecznymi ludźmi. Ile jest w stanie poświęcić, aby zdobyć pieniądze na wychowanie dziecka?
Trzech narratorów, trzy perspektywy, trzy różne historie, które sprowadzają się do rozważań na temat "dobrego rodzicielstwa". Uważam, że dla tej książki to był bardzo dobry wybór. Rozdziały są krótkie, na szczęście nie zbędnie przedłużane. Historia ładnie skleja się w całość, można się wciągnąć. Sam wątek gangsterki może nieco wyolbrzymiony? przerysowany?, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, ale bardzo przyjemnie się czyta. Polecam z czystym sumieniem.
Trzech narratorów, trzy perspektywy, trzy różne historie, które sprowadzają się do rozważań na temat "dobrego rodzicielstwa". Uważam, że dla tej książki to był bardzo dobry wybór. Rozdziały są krótkie, na szczęście nie zbędnie przedłużane. Historia ładnie skleja się w całość, można się wciągnąć. Sam wątek gangsterki może nieco wyolbrzymiony? przerysowany?, ale zupełnie mi...
Powieść pisana z perspektywy 3 osób i mimo, iż początkowo irytowało mnie to niezmiernie, jednak widzę w tym sens odkrywania różnych płaszczyzn problemów danej postaci. Najmniej polubiłam postać Robin jako tą, która nie potrafiła walczyć o swoje - a może faktycznie była tak nauczona przez swoją chorobę serca aby odpuszczać i się nie denerwować? Tak, jest to książka o sile rodzicielskiej miłości, ale też o etapach żałoby i fobii po przeżytej tragedii. Wystawiam słabe 8 bo wiem, że autorka potrafi wycisnąć z czytelnika więcej emocji i przemyśleń niż zadziało się u mnie po tej lekturze.
Powieść pisana z perspektywy 3 osób i mimo, iż początkowo irytowało mnie to niezmiernie, jednak widzę w tym sens odkrywania różnych płaszczyzn problemów danej postaci. Najmniej polubiłam postać Robin jako tą, która nie potrafiła walczyć o swoje - a może faktycznie była tak nauczona przez swoją chorobę serca aby odpuszczać i się nie denerwować? Tak, jest to książka o sile...
Kolejna mega dobra książka Chamberlain.
Piękna historia o miłości dwojga ludzi, których rozdzieliła choroba i bliscy.
Po miłości została tylko ukochana córka, którą wychowuje samotny ojciec. Niestety cały czas życie kładzie mu kłody pod nogi i nie pozwala zaznać spokoju i szczęścia. Wiecznie cos się dzieje, traci dom, matkę i nie ma gdzie z dnia na dzień mieszkać z czteroletnią córką....
Czytając tę powieść niejednokrotnie chciało mi się płakać. Czułam ten jego smutek, tą troskę o swoje maleństwo i strach przed kolejnym dniem. Czułam jego emocje jak i płacz Belli. Były momenty, że musiałam odłożyć książkę żeby się uspokoić, zdystansować do całej historii i przypomnieć sobie, że to tylko powieść.
Ale z drugiej strony zastanawiam się po tej lekturze ile jest takich rodzin, że mimo dobrych chęci, zaangażowania nie mają gdzie spać, co dać dziecku jeść...., tułają się po dworcach, przytulkach...
Powieść, która bardzo dużo daje do myślenia i pozwala sobie uświadomić jak wiele człowiek ma, mając chociażby swój kat, który nie zawsze jest idealny i taki jaki byśmy sobie wymarzyli ale jednak swój-ciepły, bezpieczny...
Kolejna mega dobra książka Chamberlain.
Piękna historia o miłości dwojga ludzi, których rozdzieliła choroba i bliscy.
Po miłości została tylko ukochana córka, którą wychowuje samotny ojciec. Niestety cały czas życie kładzie mu kłody pod nogi i nie pozwala zaznać spokoju i szczęścia. Wiecznie cos się dzieje, traci dom, matkę i nie ma gdzie z dnia na dzień mieszkać z...
Obecna sytuacja Travisa jest efektem kilku niefortunnych zdarzeń. Jednakże jego córka, Bella jest najważniejszą osobą w jego życiu, dla której zrobi dosłownie wszystko. Travis w pewnym momencie życia staje na rozdrożu i wie, że którą by nie wybrał drogę to będzie cholernie ciężko.
Na szczęście wśród tych ciężkich chwil i trudnych decyzji spotyka pomocną kobiecą dłoń, Erin. Ale czy może zaufać zupełnie obcej osobie? Czy ma ona dobre zamiary w stosunku do jego córki? Gdzie jest matka Belli? Dlaczego się nią nie interesuje? Co to za matka, która opuściła i oddała swoją córkę?
Na początku książki kłębi się wiele pytań i niejasności. Jednakże z każdą stroną sytuacja Travisa i Belli jest wyjaśniana. Książka pokazuje jak ogromna może być miłość do dziecka, do czego jesteśmy zdolni aby zapewnić mu dobry byt.
Książka dotyka także problemów z traumą, którą każdy przeżywa na swój sposób, pogodzeniem się ze śmiercią, ale czyją? Przeczytajcie sami.
Obecna sytuacja Travisa jest efektem kilku niefortunnych zdarzeń. Jednakże jego córka, Bella jest najważniejszą osobą w jego życiu, dla której zrobi dosłownie wszystko. Travis w pewnym momencie życia staje na rozdrożu i wie, że którą by nie wybrał drogę to będzie cholernie ciężko.
Na szczęście wśród tych ciężkich chwil i trudnych decyzji spotyka pomocną kobiecą dłoń, Erin....
Piękna powieść. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne priorytety i to jest ciekawe i piękne w ludziach. Ujmująco prawdziwa miłość ojca do własnej córeczki jest głęboko wzruszająca. Nic w Jego postępowaniu ku zapewnieniu dobrostanu dziecka - nie dziwi. Jestem pewna, że dla własnego Syna zrobiłabym dosłownie wszystko i nie opuszcza mnie przekonanie, iż nie jestem samotna w swoich odczuciach. Polecam
Piękna powieść. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne priorytety i to jest ciekawe i piękne w ludziach. Ujmująco prawdziwa miłość ojca do własnej córeczki jest głęboko wzruszająca. Nic w Jego postępowaniu ku zapewnieniu dobrostanu dziecka - nie dziwi. Jestem pewna, że dla własnego Syna zrobiłabym dosłownie wszystko i nie opuszcza mnie przekonanie, iż nie jestem samotna w...
Ciekawa powieść obyczajowa z elementami sensacji poruszająca temat rodzicielstwa. Niezwykle życiowa i bardzo emocjonalna. Powoduje zainteresowanie. Czyta się ją bardzo szybko . Główny bohater wzbudził mój szacunek za bezwarunkową miłość do córki.
Ciekawa powieść obyczajowa z elementami sensacji poruszająca temat rodzicielstwa. Niezwykle życiowa i bardzo emocjonalna. Powoduje zainteresowanie. Czyta się ją bardzo szybko . Główny bohater wzbudził mój szacunek za bezwarunkową miłość do córki.
Książka dobra, mająca w sobie ukrytą wiadomość do wszystkich rodziców. Nikt z nas nie jest idealny i nie będzie! Ale tylko miłość i troska o dzieci definiują nas jako dobrych opiekunów i wspaniałych przyjaciół naszych dzieci. Wszystko co robimy, to z myślą o dobru jakie chcemy przekazać naszym pociechom, niejednokrotnie odejmując, odmawiając sobie, niejednokrotnie na dobrych chęciach się tylko kończy bo coś idzie nie tak... Ale nie zmienia to faktu, że kochamy dzieci najbardziej na świecie.
Książka dobra, mająca w sobie ukrytą wiadomość do wszystkich rodziców. Nikt z nas nie jest idealny i nie będzie! Ale tylko miłość i troska o dzieci definiują nas jako dobrych opiekunów i wspaniałych przyjaciół naszych dzieci. Wszystko co robimy, to z myślą o dobru jakie chcemy przekazać naszym pociechom, niejednokrotnie odejmując, odmawiając sobie, niejednokrotnie na...
To pełna wzruszeń i tragedii gorzko-słodka opowieść o miłości, stracie i wybaczaniu. W plątaninie ludzkich oczekiwań, przeciwności losu i paskudnej, snobistycznej naturze ludzi sukcesu pojawia się miejsce na zmianę. Czasem jest drastyczna, czasem wymaga wyjaśnień, a często bezprecedensowych działań. Wszystko jednak sprowadza się do miłości i pieniędzy...niestety.
To pełna wzruszeń i tragedii gorzko-słodka opowieść o miłości, stracie i wybaczaniu. W plątaninie ludzkich oczekiwań, przeciwności losu i paskudnej, snobistycznej naturze ludzi sukcesu pojawia się miejsce na zmianę. Czasem jest drastyczna, czasem wymaga wyjaśnień, a często bezprecedensowych działań. Wszystko jednak sprowadza się do miłości i pieniędzy...niestety.
Nie każda matka chce zajmować się dzieckiem. Nie każda matka ma możliwość, żeby to zrobić. Robin znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Zdecydowała się na oddanie dziecka. Travis zdecydował się zostać samotnym ojcem. Po śmierci mamy zostaje sam, bez pracy, bez domu i z widmem odebrania mu Belli. Na swojej drodze w chwili największej rozpaczy spotyka Erin - kobietę, której córeczka umarło w tragicznym wypadku. Postanawia ją wykorzystać. Bardzo trudna sytuacja życiowa zmusza go do podjęcia heroicznej decyzji, która okazuje się tragiczna w konsekwencjach.
Bardzo emocjonalna książka. W mojej ocenie kolejna z najlepszych pozycji Diane Chamberlain. Bardzo polubiłam Travisa, Robin i Erin. Strasznie przeżywałam ich historię. Wciąż martwiłam się o małą Bellę. Jestem w stanie zrozumieć decyzję młodego ojca, który nie miał żadnej pomocy. Kibicowałam mu z całych sił, żeby nie stracił ukochanej córki. 4 - letniej dziewczynki, dla której był całym światem.
Autorka poprzez słowa wzbudziła we mnie wiele emocji. Mam w sobie tyle odczuć, że nie jestem w stanie nawet ich wyrazić. Tą książkę po prostu trzeba przeczytać.
Nie każda matka chce zajmować się dzieckiem. Nie każda matka ma możliwość, żeby to zrobić. Robin znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Zdecydowała się na oddanie dziecka. Travis zdecydował się zostać samotnym ojcem. Po śmierci mamy zostaje sam, bez pracy, bez domu i z widmem odebrania mu Belli. Na swojej drodze w chwili największej rozpaczy spotyka Erin - kobietę, której...
To moje pierwsze spotkanie z twórczością p. Chamberlain. Poruszająca historia pogmatwanych relacji on-ona-dziecko z wątkiem prawie sensacyjnym opowiedziana z pozycji trzech osób. Miałam się wzruszyć, bo historie, gdzie dziecko gra jedną z głównych ról mnie poruszają, ale tutaj nic nie zaiskrzyło. Oczywiście koniec - jak najbardziej szczęśliwy. Ci amerykanie to potrafią....
To moje pierwsze spotkanie z twórczością p. Chamberlain. Poruszająca historia pogmatwanych relacji on-ona-dziecko z wątkiem prawie sensacyjnym opowiedziana z pozycji trzech osób. Miałam się wzruszyć, bo historie, gdzie dziecko gra jedną z głównych ról mnie poruszają, ale tutaj nic nie zaiskrzyło. Oczywiście koniec - jak najbardziej szczęśliwy. Ci amerykanie to potrafią....
twórczość Diane Chamberlain znam od dawna. Najnowsze jej książki wychodzące w latach 2017-2020 czytałam na bieżąco. "Dobry ojciec" to pozycja nieco starsza, którą kiedyś udało mi się kupić od kogoś używaną. Jako, że ostatnio czasu trochę więcej to postanowiłam po nią sięgnąć. Niestety "Dobry ojciec" nie przypadł mi do gustu. Znam twórczość autorki i wiem doskonale że potrafi pisać super książki, jednakże w tej konkretnej coś ewidentnie nie zadziałało. Pomysł na fabułę był Nawet ciekawy, ale wykonanie już nie. Książka pisana jest z perspektywy trzech bohaterów - Travisa, Robin i Erin. Pierwszy to młody mężczyzna, samotny ojciec małej Belli. Robin jest narzeczoną Dobrze zapowiadającego się prawnika oraz konadytata na burmistrza, Erin natomiast jest w separacji z mężem, niedawno straciła córeczkę. Książka porusza temat rodzicielstwa - jak w wielu innych tytułach tej autorki. Niestety akurat w "Dobrym ojcu" ten wątek był nijak potraktowany, bohaterowie byli bardzo nie realni. Co najgorsze znalazłam w tej pozycji błąd logiczny - w jednej scenie Travis mówi do Robin, że nie ma numeru telefonu do innej bohaterki ani ona do niego, a dosłownie kilka stron dalej dzwoni jego komórka na której wyświetla się numer zapisany jako xxx- imię i nazwisko tej bohaterki. Pierwszy raz spotkałam się z takim błędem w książce Diane Chamberlain i Jestem tym faktem zirytowana. Bardzo żałuję, że "Dobry ojciec" okazał się najgorsza książka autorki jaką do tej pory przeczytałam. Czytałam ją a może raczej "męczyłam" kilka dobry dni, a ma ona ok 380 stron.
twórczość Diane Chamberlain znam od dawna. Najnowsze jej książki wychodzące w latach 2017-2020 czytałam na bieżąco. "Dobry ojciec" to pozycja nieco starsza, którą kiedyś udało mi się kupić od kogoś używaną. Jako, że ostatnio czasu trochę więcej to postanowiłam po nią sięgnąć. Niestety "Dobry ojciec" nie przypadł mi do gustu. Znam twórczość autorki i wiem doskonale że...
Był taki czas, kiedy zaczytywałam się powieściami Diane Chamberlain bez umiaru i każda kolejna przeczytana książka wywoływała u mnie głód następnej. A potem nastała przerwa... Pochłonęłam wszystkie dostępne powieści w tamtym czasie i trzeba było uzbroić się w cierpliwość do momentu, aż wydawnictwo Prószyński i s-ka wyda kolejną nowość. W ten sposób rozstałam się z powieściami autorki na dłużej... Teraz, po niemalże czterech latach przerwy z dużą niecierpliwością i nie mniejszym oczekiwaniem sięgnęłam po książkę "Dobry ojciec". I cóż... Emocje znów we mnie ożyły. Obawiam się, że ponownie nie spocznę, dopóki nie nadrobię zaległości i znów przyjdzie mi obserwować zapowiedzi wydawnicze.
Ale wracając do lektury...
Autorka zabiera czytelników do Karoliny Północnej w USA, do niewielkiej miejscowości Carolina Beach nad Atlantykiem. Travis Brown samodzielnie wychowuje swoją ukochaną córeczkę Bellę. Matka dziewczynki z uwagi na zły stan zdrowia zaraz po porodzie zrzekła się praw do dziecka. Osiemnastoletni wówczas Travis wygrał batalię w sądzie o prawo opieki nad córką i od tego czasu są nierozłączni. W opiece nad dzieckiem pomaga mężczyźnie jego matka, która zajmuje się wnuczką przede wszystkim wówczas, gdy syn pracuje. Wiodą spokojne i szczęśliwe życie do czasu, gdy w pożarze tracą wszystko, co posiadali. Babci udaje się uratować z płonącego domu niespełna czteroletnią Bellę, ale niestety sama umiera w drodze do szpitala. Od tej pory życie przestaje być takie łatwe i bezproblemowe. Brak pracy i pieniędzy oraz groźba odebrania córki przez opiekę społeczną zmuszają Travisa do podjęcia bardzo ryzykownych decyzji. Walcząc o życie i szczęście dziecka zdesperowany ojciec stawia wszystko na jedną kartę. Co z tego wyniknie przeczytacie w książce...
Towarzysząc bohaterowi w jego codziennych zmaganiach, rozterkach i dręczących wyrzutach sumienia poznajemy historię około trzydziestoletniej Erin, która w wypadku straciła córkę i nie może przeżyć swojej straty. Kręte ścieżki jej życia przecinają się z losami naszych bohaterów w Raleigh, w niewielkiej kawiarni o wdzięcznej nazwie JumpStart. A tymczasem równolegle poznajemy opowieść Robin - śmiertelnie chorej matki Belli, która po przeszczepie serca powraca do czynnego życia. Przeprowadzka do Beaufort zupełnie odmienia jej los i daje szansę na luksusowe życie u boku burmistrza tego turystycznego miasta.
Jak się zapewne domyślacie dość niespodziewanie wszystkie ścieżki bohaterów łączą się w określonym miejscu i czasie aby zapewnić nam, czytelnikom, mnóstwo wrażeń, niepewności, dreszczyka emocji, czyli potocznie mówiąc prawdziwej frajdy z przeżywanych zdarzeń.
"Dobry ojciec" to przepiękna opowieść o bezgranicznej miłości rodzicielskiej, o poświęceniu, oddaniu, desperacji ale również o dojrzewaniu do dorosłości i odpowiedzialności za wcześniej podjęte decyzje. To także historia ukazująca różne oblicza żałoby, rozpaczy, wreszcie akceptację straty, pogodzenie i próbę życia od nowa.
Autorka stosuje od lat ten sam schemat powieści oddając głos kilku bohaterom, od których dowiadujemy się o ich życiu, problemach, emocjach często uzupełnianych przez retrospekcje. Podoba mi się bardzo przejrzysty mimo wprowadzania tych różnych zabiegów sposób pisania pani Chamberlain. Zatapiając się w wykreowany swiat jej powieści wszystko jest dla nas czytelne i zrozumiałe. To duża sztuka aby łącząc różne płaszczyzny czasowe i pozornie nie związane ze sobą wątki przekazać je w sposób uporządkowany, jasny i klarowny.
Pani Chamberlain stawia w swoich książkach na emocje i rzeczywiście one tu są. Niejednokrotnie zakręci nam się łezka pod powieką, gdy wraz z bohaterami głęboko przeżywamy ich smutki, wzruszamy się ich postępowaniem lub opisywaną sytuacją, albo po prostu jesteśmy maksymalnie wkurzeni. Autorka wytycza bohaterom pewne granice, których przekroczenie wiąże się z odpowiednimi konsekwencjami. Zawsze po zakończonej lekturze pozostaje nam w głowie cała masa pytań z rodzaju: co by było gdyby..., jak my byśmy postąpili w podobnej sytuacji..., jakie wnioski nasuwa nam postępowanie bohaterów...?
"Dobry ojciec" to wartościowa powieść, z której płyną określone wnioski. To książka, która zmusza do zastanowienia i głębszych przemyśleń. To lektura, której zdecydowanie warto poświęcić swój czas i uwagę.
Tęskniłam za opowieściami autorki i na pewno niebawem sięgnę po kolejną. Zapewne będzie tak samo nietuzinkowa i może jeszcze bardziej emocjonująca, taka, od której nie sposób się oderwać. Polecam tę książkę przede wszystkim kobietom, które lubią, aby każda przeczytana opowieść wnosiła coś do ich życia. Ale to także powieść o ojcu dla wszystkich ojców, więc mężczyźni zapewne również będą usatysfakcjonowani. Polecam serdecznie.
Był taki czas, kiedy zaczytywałam się powieściami Diane Chamberlain bez umiaru i każda kolejna przeczytana książka wywoływała u mnie głód następnej. A potem nastała przerwa... Pochłonęłam wszystkie dostępne powieści w tamtym czasie i trzeba było uzbroić się w cierpliwość do momentu, aż wydawnictwo Prószyński i s-ka wyda kolejną nowość. W ten sposób rozstałam się z...
Travis miał miał 19 lat, kiedy postanowił samodzielnie wychowywać swoją córeczkę. Jego znajomi imprezowali, a on każdą wolną chwilę poświęcał małej Belli, która stała się najważniejszym aspektem jego życia. Po czterech Travis traci dom i pracę. Poczucie bezpieczeństwa, które z trudem tworzył dla córki, nagle zaczyna się kruszyć. I nagle staje się cud - dostaje propozycje pracy w Raleigh, która może odmienić ich los. Kiedy jednak zjawia się na miejscu, okazuje się, że jego pracą ma być udział w przestępstwie.
Szukałam książki w stylu Jodi Picoult. Szukałam obyczajówki, w której będzie poruszony jakiś ważny temat. Znalazłam Diane Chamberlain, a spośród jej książek wybrałam właśnie tę - "Dobry ojciec". I, cholera, co to było! Ja się autentycznie zakochałam w tej historii.
Travis podbił moje serce. W jakiś nie do końca zrozumiały dla mnie sposób przywiązałam się do tego bohatera, co zdarzyło mi się chyba pierwszy raz w życiu. Uwielbiałam to, jak zajmował się córką, jak ją traktował i współczułam mu, kiedy wszystko w jego świecie rozpadało się na kawałki.
Było w tej książce też coś innego, co mnie urzekło - narracja z różnych perspektyw, której jestem ogromną fanką. Poznajemy tu historię Travisa, Robin, która jest mamą małej Belli i Erin, czyli kobiety, która niedawno straciła dziecko. Każda z tych osób jest tym typem bohatera, który mocno zapada w pamięć. Każdego z nich dało się poznać - jego historię, myśli, uczucia. Do każdego z nich dało się przywiązać.
"Dobry ojciec" to piękna historia o miłości, stracie i poświęceniu. Jest niesamowita, naprawdę.
Travis miał miał 19 lat, kiedy postanowił samodzielnie wychowywać swoją córeczkę. Jego znajomi imprezowali, a on każdą wolną chwilę poświęcał małej Belli, która stała się najważniejszym aspektem jego życia. Po czterech Travis traci dom i pracę. Poczucie bezpieczeństwa, które z trudem tworzył dla córki, nagle zaczyna się kruszyć. I nagle staje się cud - dostaje propozycje...
Oj co ja się nacierpiałam na tej książce, łzy goniły łzy, tak było wzruszająco. Ale po kolei....
Travis, młody chłopak, samotnie wychowuje maleńką córeczkę Bellę. Niestety w wyniku pożaru traci dach nad głową, a potem i pracę. Nie mając się gdzie podziać, zamieszkał z Bellą w aucie, wciąż żyjąc w strachu przed policją, żeby nikt nie odebrał mu córeczki, która jest dla niego najważniejsza na świecie. Matka dziewczynki porzuciła ją, nie dorastając jeszcze do roli jaką zesłał jej los.
Któregoś dnia pojawia się jaśniejsze światełko w tunelu, Travis dostaje propozycję pracy w innym mieście, lecz niestety na miejscu okazuje się, że chodzi o udział w nielegalnym interesie. I tu znów pojawia się milion watpliwości, rozterek, co zrobić, czy skazać siebie i dziecko na życie w nędzy, bez dachu nad głową czy popełnić przestępstwo, by zdobyć sporą ilość gotówki, która ich uratuje.
Na pewno każdy z nas czytając tę powieść zada sobie takie samo pytanie: co ja bym zrobił/a na miejscu Travisa, gdyby chodziło o moje dziecko.
Jaką decyzję podjął Travis, dowiecie się juz z książki.
Dla mnie byla to genialna lektura, aż planuję teraz przeczytać ją ponownie, by od nowa przeżyć to co Travis.
Bardzo wzruszająca, trudna emocjonalnie, bo naprawdę ciężko się czytało o przeżyciach chłopaka, jego strachu o kazde jutro. Gorąco ją Wam polecam :)
Oj co ja się nacierpiałam na tej książce, łzy goniły łzy, tak było wzruszająco. Ale po kolei....
Travis, młody chłopak, samotnie wychowuje maleńką córeczkę Bellę. Niestety w wyniku pożaru traci dach nad głową, a potem i pracę. Nie mając się gdzie podziać, zamieszkał z Bellą w aucie, wciąż żyjąc w strachu przed policją, żeby nikt nie odebrał mu córeczki, która jest dla...
Tematyka bardzo ciekawa, a opracowanie wątków? Zgrzyt. Jest najzwyklej niedopracowane. Wyczuwałam, że pomiędzy niektórymi rozdziałami brakuje treści. Pojawia się również pewne nieuporządkowanie stworzone przez przeskakiwanie z wydarzeniami w czasie.
W fabule wychodzimy od chwili obecnie się dziejącej, gdzie tatuś wraz z czterolatką próbuje pozbierać się po stracie. Dostajemy ograniczoną dawkę informacji na temat ich życia i zostaje nam przedstawiony pochopny krok dorosłego, który stawia na szali być może życie swoje i dziecka, żeby tylko jakoś zarobić na utrzymanie. Naiwne podejście do tematu dwudziestoparolatka jakoś mogę uznać za prawdopodobne, ale to co dzieje się dalej świadczyć może już o jego głupocie. Nieco drażniące jest pokazywanie bohaterów w trudnej sytuacji, a potem torowanie im drogi po najniższej linii oporu do lukrowego wyjaśnienia sprawy. Wszyscy nagle zdają sobie sprawę ze swoich błędów, jakby zostali przełączenie z jednego trybu na inny, przez co pojawia się w ich zachowaniu sztuczność.
Natomiast konstrukcja fabuły nie pozwala głębiej wczytać się w treść. Przerzucanie czytelnika od bohatera do bohatera, który jednocześnie staje się w przypisanym mu rozdziale narratorem, do tego mieszanie czasu teraźniejszego, z przeskokami w niedaleką przeszłość by lepiej przyjrzeć się motywom ich działania i ponowny szybki zwrot do chwili obecnej, żeby sprawdzić, co który z bohaterów robi. Nie dość, że meczy, to nie wyczerpuje tematu, a przede wszystkim odbiera dramatyzm wydarzeniom.
Nie zostałam przez Chamberlain przekonana do którejkolwiek z postaci. Zarówno Travis, Robin, jak Erin, to osoby, które doświadczyły głębokich traum, a ich bliscy niekoniecznie umniejszyli ich cierpieniu, zatem niemożliwe jest, by ot tak sobie ze wszystkim poradzili sami. Najbliżej "ozdrowienia" może być Erin, mająca wsparcie terapeutki oraz poczucie przynależności do grupy rodziców, którzy też stracili swoje dzieci. Natomiast najwięcej ran nosi w sobie młodziutka Robin. Jej przeżycia, nagromadzenie bolesnych wydarzeń, nie znajdują w fabule rozwiązania. Nie przepracowuje swoich lęków, nie zastanawia się specjalnie nad własnymi potrzebami, aż nagle pokazuje się nam w innym świetle i jest już silną osobą, która wcześniej wypierała ze świadomości, ze jest matką, teraz dostąpiła oświecenia.
Autorka niepotrzebnie umieszcza w jednej książce kilku bohaterów z przeżyciami, które mógłby by posłużyć za kanwę do co najmniej dwóch, trzech fabuł. Ostatecznie i tak nie omawia wszystkich elementów swojej układanki, a zaledwie ociera się o pewne problemy, a inne, jeśli nie po drodze, to definitywnie zasypuje na finiszu. po prostu podsuwa pewne rozwiązania, a potem ogłupia nas zbudowanym przez siebie rozwiązaniem, które nie zamyka wszystkich kwestii. Albo niech będzie: zamyka, ale w sposób sztuczny i od samego początku przewidywalny. W ostatnim rozdziale to Travis dokonuje podsumowania. Wygląda to tak, jakby przez kolejny rok w mig dojrzał, wyciągnął wnioski i raczy się z nimi podzielić. Jest to bezpośredni zwrot do czytelnika, który ma teraz na celu jednoznaczne przedstawienie bohatera, jako godnego zaufania, przykładnego obywatela, jeszcze lepszego ojca. I dostajemy obraz młodego człowieka, który na wstępie tej historii jest nieogarniętym fleją, nie mogącym znaleźć pracy, a na końcu człowiekiem z dorywczym zajęciem (wow! jak łatwo udało się je znaleźć), studiującym i tworzącym prawdziwą rodzinę.
A feee pani Chamberlain! przekombinowała pani. Poruszanie się utartymi drogami, sięganie po sytuacje, które kojarzą się jednoznacznie, malowanie bohaterów, po których wiemy czego mamy się spodziewać nie działa dobrze na czytelniczą wyobraźnię.
Tematyka bardzo ciekawa, a opracowanie wątków? Zgrzyt. Jest najzwyklej niedopracowane. Wyczuwałam, że pomiędzy niektórymi rozdziałami brakuje treści. Pojawia się również pewne nieuporządkowanie stworzone przez przeskakiwanie z wydarzeniami w czasie.
W fabule wychodzimy od chwili obecnie się dziejącej, gdzie tatuś wraz z czterolatką próbuje pozbierać się po stracie....
Piękna książka o miłości ojca do córki. Po przeczytaniu człowiek zastanawia się czy zrobiłby to samo dla swojego dziecka czy szukałby innego sposobu na przetrwanie. Bohaterowie sympatyczni i wyraziści.
Zauroczyła mnie mała Bella .
Przyjemnie się czytało i jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.
Piękna książka o miłości ojca do córki. Po przeczytaniu człowiek zastanawia się czy zrobiłby to samo dla swojego dziecka czy szukałby innego sposobu na przetrwanie. Bohaterowie sympatyczni i wyraziści.
Zauroczyła mnie mała Bella .
Przyjemnie się czytało i jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.
Jakże różne są oblicza miłości rodzicielskiej, a tu głównie ojcowskiej... a każdy z tatusiów chce jak najlepiej dla swojej pociechy, niekoniecznie biorąc pod uwagę życzenia dziecka. Świetna książka, czyta się błyskawicznie-polecam!
Jakże różne są oblicza miłości rodzicielskiej, a tu głównie ojcowskiej... a każdy z tatusiów chce jak najlepiej dla swojej pociechy, niekoniecznie biorąc pod uwagę życzenia dziecka. Świetna książka, czyta się błyskawicznie-polecam!
Bardzo dobra ...poruszająca i wzruszająca kolejna powieść Diane Chamberlain.
Przepiępknie ukazuje więź ojca z dzieckiem. Pełno tu wzruszeń, trudnych decycji i niełatwych wyborów, wpływających na całe życie.
Bardzo dobra ...poruszająca i wzruszająca kolejna powieść Diane Chamberlain.
Przepiępknie ukazuje więź ojca z dzieckiem. Pełno tu wzruszeń, trudnych decycji i niełatwych wyborów, wpływających na całe życie.
Książka chyba najsłabsza tej autorki. Przez 3/4 książki nic się specjalnego nie działo. Natomiast sama końcówka mnie wciągnęła jak na złość :)
Książka dość przewidywalna. O dziwo, jeżeli chodzi o tą autorkę :) Z reguły zakończenie bardziej zaskakuje.
Książka chyba najsłabsza tej autorki. Przez 3/4 książki nic się specjalnego nie działo. Natomiast sama końcówka mnie wciągnęła jak na złość :)
Książka dość przewidywalna. O dziwo, jeżeli chodzi o tą autorkę :) Z reguły zakończenie bardziej zaskakuje.
"Dobry ojciec" Diany Chamberlain to emocjonalna jazda bez trzymanki, a nie ckliwy romans, jak mogłoby się wydawać. Autorka mistrzowsko łączy kryminalną intrygę z opowieścią o ojcowskiej miłości, stawiając pytanie: jak daleko można się posunąć, by chronić swoje dziecko?
Historia młodego ojca, Travisa, wciśniętego w róg przez niesprawiedliwy los, wciąga bez reszty i zmusza do refleksji nad moralnymi wyborami. Ta książka nie daje prostych odpowiedzi.
"Dobry ojciec" Diany Chamberlain to emocjonalna jazda bez trzymanki, a nie ckliwy romans, jak mogłoby się wydawać. Autorka mistrzowsko łączy kryminalną intrygę z opowieścią o ojcowskiej miłości, stawiając pytanie: jak daleko można się posunąć, by chronić swoje dziecko?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria młodego ojca, Travisa, wciśniętego w róg przez niesprawiedliwy los, wciąga bez reszty i zmusza do...
Travis został ojcem jako nastolatek. Jego niedoszły teść, postanowił odciąć córkę od dziecka, żeby – jak sam stwierdził - nie niszczyć jej życia, a chłopak postanawia sam je wychować. Cztery lata, przy wsparciu swojej matki, udaje mu się łączyć pracę i opiekę nad córką. Ale los nie jest dla nich łaskawy. Tracą wszystko. Jedyną perspektywą, aby utrzymać córkę, jest droga niezgodna z prawem. Propozycja nie do odrzucenia, czy równia pochyła?
W poprzednim akapicie bardzo pobieżnie opisałam fabułę powieści „Dobry ojciec”. Diane Chamberlain wychodzi od trudnej sytuacji Travisa i jego córki, ale nie zapomina o ich matce, Robin, która – o ironio losu – żyje w dobrobycie. Co za bezczelna osoba, mógłby ktoś wykrzyknąć. Jednak autorka rysuje obraz od zawsze mocno kontrolowanej dziewczyny, za którą decydowano w imię jej dobra.
I to właśnie Robin jest w moim odczuciu najciekawszą postacią z tej powieści. Dziewczyna, która z powodu wady serca zawsze żyła pod kloszem, a próby jej ochrony niemal pozbawiły ją życia. Robin spod opiekuńczych skrzydeł ojca, trafia do kontrolujących ją ramion narzeczonego. Do rodziny mogącej wiele zaoferować, ale też bardzo dbającej o pozory. I to właśnie obcując z nimi Robin przejrzy na oczy. Zmieni się i rozkwitnie.
Travis natomiast jest dla mnie wielkim paradoksem. Postać, która w imię odpowiedzialności zachowuje się ekstremalnie nieracjonalnie. Chociażby to, że upiera się na szukaniu pracy w jednej branży, która swoją drogą, była dla niego przykrą koniecznością, a nie spełnieniem marzeń. Prowadząc Travisa na drogę przestępstwa, autorka nie wyczerpuje innych opcji, a jak przyznaje w finale takowe były.
„Dobry ojciec” to wyjątkowo efekciarska powieść. Właściwie mamy tu 3 dzieci, dzięki którym Chamberlain sprawia, że się wzruszamy. Numer jeden to córka Robin i Travisa, ale jeszcze dwójka makuchów odgrywa wyjątkowo emocjonalne role i to niewątpliwie porusza czytelnika i jest przyczyną sukcesu tej powieści. Nie zaprzeczę też, że jest to książka przesycona miłością, co również urzeka. Do tego wątek sensacyjny, który dodaje wszystkiemu dramaturgii. Co tu dużo mówić Chamberlain niewątpliwie ma opanowane wszystkie sztuczki potrzebne do wyczarowania poruszającej powieści obyczajowej. A czy życiowej? Pozostawiam to do waszej oceny.
Travis został ojcem jako nastolatek. Jego niedoszły teść, postanowił odciąć córkę od dziecka, żeby – jak sam stwierdził - nie niszczyć jej życia, a chłopak postanawia sam je wychować. Cztery lata, przy wsparciu swojej matki, udaje mu się łączyć pracę i opiekę nad córką. Ale los nie jest dla nich łaskawy. Tracą wszystko. Jedyną perspektywą, aby utrzymać córkę, jest droga...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca historia poruszająca istotne tematy (bezdomność, brak pracy, bieda, śmierć dziecka, ciąże i macierzyństwo u nastolatek) i dobrze ukazująca rozterki, emocje oraz przeżycia bohaterów. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka przeplata linie czasowe i prowadzi narrację z punktu widzenia kilku osób.
Interesująca historia poruszająca istotne tematy (bezdomność, brak pracy, bieda, śmierć dziecka, ciąże i macierzyństwo u nastolatek) i dobrze ukazująca rozterki, emocje oraz przeżycia bohaterów. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka przeplata linie czasowe i prowadzi narrację z punktu widzenia kilku osób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dobry ojciec" to piękna i poruszająca historia ojca samotnie wychowującego dziecko. Młody chłopak, który z dnia na dzień traci dach nad głową oraz pracę w bezradności, aby chronić i zabezpieczyć 4-letnią córkę wplątuje się w niebezpieczną intrygę z niebezpiecznymi ludźmi. Ile jest w stanie poświęcić, aby zdobyć pieniądze na wychowanie dziecka?
"Dobry ojciec" to piękna i poruszająca historia ojca samotnie wychowującego dziecko. Młody chłopak, który z dnia na dzień traci dach nad głową oraz pracę w bezradności, aby chronić i zabezpieczyć 4-letnią córkę wplątuje się w niebezpieczną intrygę z niebezpiecznymi ludźmi. Ile jest w stanie poświęcić, aby zdobyć pieniądze na wychowanie dziecka?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzech narratorów, trzy perspektywy, trzy różne historie, które sprowadzają się do rozważań na temat "dobrego rodzicielstwa". Uważam, że dla tej książki to był bardzo dobry wybór. Rozdziały są krótkie, na szczęście nie zbędnie przedłużane. Historia ładnie skleja się w całość, można się wciągnąć. Sam wątek gangsterki może nieco wyolbrzymiony? przerysowany?, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, ale bardzo przyjemnie się czyta. Polecam z czystym sumieniem.
Trzech narratorów, trzy perspektywy, trzy różne historie, które sprowadzają się do rozważań na temat "dobrego rodzicielstwa". Uważam, że dla tej książki to był bardzo dobry wybór. Rozdziały są krótkie, na szczęście nie zbędnie przedłużane. Historia ładnie skleja się w całość, można się wciągnąć. Sam wątek gangsterki może nieco wyolbrzymiony? przerysowany?, ale zupełnie mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść pisana z perspektywy 3 osób i mimo, iż początkowo irytowało mnie to niezmiernie, jednak widzę w tym sens odkrywania różnych płaszczyzn problemów danej postaci. Najmniej polubiłam postać Robin jako tą, która nie potrafiła walczyć o swoje - a może faktycznie była tak nauczona przez swoją chorobę serca aby odpuszczać i się nie denerwować? Tak, jest to książka o sile rodzicielskiej miłości, ale też o etapach żałoby i fobii po przeżytej tragedii. Wystawiam słabe 8 bo wiem, że autorka potrafi wycisnąć z czytelnika więcej emocji i przemyśleń niż zadziało się u mnie po tej lekturze.
Powieść pisana z perspektywy 3 osób i mimo, iż początkowo irytowało mnie to niezmiernie, jednak widzę w tym sens odkrywania różnych płaszczyzn problemów danej postaci. Najmniej polubiłam postać Robin jako tą, która nie potrafiła walczyć o swoje - a może faktycznie była tak nauczona przez swoją chorobę serca aby odpuszczać i się nie denerwować? Tak, jest to książka o sile...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna mega dobra książka Chamberlain.
Piękna historia o miłości dwojga ludzi, których rozdzieliła choroba i bliscy.
Po miłości została tylko ukochana córka, którą wychowuje samotny ojciec. Niestety cały czas życie kładzie mu kłody pod nogi i nie pozwala zaznać spokoju i szczęścia. Wiecznie cos się dzieje, traci dom, matkę i nie ma gdzie z dnia na dzień mieszkać z czteroletnią córką....
Czytając tę powieść niejednokrotnie chciało mi się płakać. Czułam ten jego smutek, tą troskę o swoje maleństwo i strach przed kolejnym dniem. Czułam jego emocje jak i płacz Belli. Były momenty, że musiałam odłożyć książkę żeby się uspokoić, zdystansować do całej historii i przypomnieć sobie, że to tylko powieść.
Ale z drugiej strony zastanawiam się po tej lekturze ile jest takich rodzin, że mimo dobrych chęci, zaangażowania nie mają gdzie spać, co dać dziecku jeść...., tułają się po dworcach, przytulkach...
Powieść, która bardzo dużo daje do myślenia i pozwala sobie uświadomić jak wiele człowiek ma, mając chociażby swój kat, który nie zawsze jest idealny i taki jaki byśmy sobie wymarzyli ale jednak swój-ciepły, bezpieczny...
Kolejna mega dobra książka Chamberlain.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historia o miłości dwojga ludzi, których rozdzieliła choroba i bliscy.
Po miłości została tylko ukochana córka, którą wychowuje samotny ojciec. Niestety cały czas życie kładzie mu kłody pod nogi i nie pozwala zaznać spokoju i szczęścia. Wiecznie cos się dzieje, traci dom, matkę i nie ma gdzie z dnia na dzień mieszkać z...
Obecna sytuacja Travisa jest efektem kilku niefortunnych zdarzeń. Jednakże jego córka, Bella jest najważniejszą osobą w jego życiu, dla której zrobi dosłownie wszystko. Travis w pewnym momencie życia staje na rozdrożu i wie, że którą by nie wybrał drogę to będzie cholernie ciężko.
Na szczęście wśród tych ciężkich chwil i trudnych decyzji spotyka pomocną kobiecą dłoń, Erin. Ale czy może zaufać zupełnie obcej osobie? Czy ma ona dobre zamiary w stosunku do jego córki? Gdzie jest matka Belli? Dlaczego się nią nie interesuje? Co to za matka, która opuściła i oddała swoją córkę?
Na początku książki kłębi się wiele pytań i niejasności. Jednakże z każdą stroną sytuacja Travisa i Belli jest wyjaśniana. Książka pokazuje jak ogromna może być miłość do dziecka, do czego jesteśmy zdolni aby zapewnić mu dobry byt.
Książka dotyka także problemów z traumą, którą każdy przeżywa na swój sposób, pogodzeniem się ze śmiercią, ale czyją? Przeczytajcie sami.
Obecna sytuacja Travisa jest efektem kilku niefortunnych zdarzeń. Jednakże jego córka, Bella jest najważniejszą osobą w jego życiu, dla której zrobi dosłownie wszystko. Travis w pewnym momencie życia staje na rozdrożu i wie, że którą by nie wybrał drogę to będzie cholernie ciężko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście wśród tych ciężkich chwil i trudnych decyzji spotyka pomocną kobiecą dłoń, Erin....
Piękna powieść. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne priorytety i to jest ciekawe i piękne w ludziach. Ujmująco prawdziwa miłość ojca do własnej córeczki jest głęboko wzruszająca. Nic w Jego postępowaniu ku zapewnieniu dobrostanu dziecka - nie dziwi. Jestem pewna, że dla własnego Syna zrobiłabym dosłownie wszystko i nie opuszcza mnie przekonanie, iż nie jestem samotna w swoich odczuciach. Polecam
Piękna powieść. Każdy z bohaterów jest inny, ma inne priorytety i to jest ciekawe i piękne w ludziach. Ujmująco prawdziwa miłość ojca do własnej córeczki jest głęboko wzruszająca. Nic w Jego postępowaniu ku zapewnieniu dobrostanu dziecka - nie dziwi. Jestem pewna, że dla własnego Syna zrobiłabym dosłownie wszystko i nie opuszcza mnie przekonanie, iż nie jestem samotna w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa powieść obyczajowa z elementami sensacji poruszająca temat rodzicielstwa. Niezwykle życiowa i bardzo emocjonalna. Powoduje zainteresowanie. Czyta się ją bardzo szybko . Główny bohater wzbudził mój szacunek za bezwarunkową miłość do córki.
Ciekawa powieść obyczajowa z elementami sensacji poruszająca temat rodzicielstwa. Niezwykle życiowa i bardzo emocjonalna. Powoduje zainteresowanie. Czyta się ją bardzo szybko . Główny bohater wzbudził mój szacunek za bezwarunkową miłość do córki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dobra, mająca w sobie ukrytą wiadomość do wszystkich rodziców. Nikt z nas nie jest idealny i nie będzie! Ale tylko miłość i troska o dzieci definiują nas jako dobrych opiekunów i wspaniałych przyjaciół naszych dzieci. Wszystko co robimy, to z myślą o dobru jakie chcemy przekazać naszym pociechom, niejednokrotnie odejmując, odmawiając sobie, niejednokrotnie na dobrych chęciach się tylko kończy bo coś idzie nie tak... Ale nie zmienia to faktu, że kochamy dzieci najbardziej na świecie.
Książka dobra, mająca w sobie ukrytą wiadomość do wszystkich rodziców. Nikt z nas nie jest idealny i nie będzie! Ale tylko miłość i troska o dzieci definiują nas jako dobrych opiekunów i wspaniałych przyjaciół naszych dzieci. Wszystko co robimy, to z myślą o dobru jakie chcemy przekazać naszym pociechom, niejednokrotnie odejmując, odmawiając sobie, niejednokrotnie na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele dobrych emocji z tej przepięknej książki wyniosłem.Polecam serdecznie.Łyknąłem ją jednym haustem jak dobrego drinka.
Wiele dobrych emocji z tej przepięknej książki wyniosłem.Polecam serdecznie.Łyknąłem ją jednym haustem jak dobrego drinka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo pełna wzruszeń i tragedii gorzko-słodka opowieść o miłości, stracie i wybaczaniu. W plątaninie ludzkich oczekiwań, przeciwności losu i paskudnej, snobistycznej naturze ludzi sukcesu pojawia się miejsce na zmianę. Czasem jest drastyczna, czasem wymaga wyjaśnień, a często bezprecedensowych działań. Wszystko jednak sprowadza się do miłości i pieniędzy...niestety.
To pełna wzruszeń i tragedii gorzko-słodka opowieść o miłości, stracie i wybaczaniu. W plątaninie ludzkich oczekiwań, przeciwności losu i paskudnej, snobistycznej naturze ludzi sukcesu pojawia się miejsce na zmianę. Czasem jest drastyczna, czasem wymaga wyjaśnień, a często bezprecedensowych działań. Wszystko jednak sprowadza się do miłości i pieniędzy...niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie każda matka chce zajmować się dzieckiem. Nie każda matka ma możliwość, żeby to zrobić. Robin znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Zdecydowała się na oddanie dziecka. Travis zdecydował się zostać samotnym ojcem. Po śmierci mamy zostaje sam, bez pracy, bez domu i z widmem odebrania mu Belli. Na swojej drodze w chwili największej rozpaczy spotyka Erin - kobietę, której córeczka umarło w tragicznym wypadku. Postanawia ją wykorzystać. Bardzo trudna sytuacja życiowa zmusza go do podjęcia heroicznej decyzji, która okazuje się tragiczna w konsekwencjach.
Bardzo emocjonalna książka. W mojej ocenie kolejna z najlepszych pozycji Diane Chamberlain. Bardzo polubiłam Travisa, Robin i Erin. Strasznie przeżywałam ich historię. Wciąż martwiłam się o małą Bellę. Jestem w stanie zrozumieć decyzję młodego ojca, który nie miał żadnej pomocy. Kibicowałam mu z całych sił, żeby nie stracił ukochanej córki. 4 - letniej dziewczynki, dla której był całym światem.
Autorka poprzez słowa wzbudziła we mnie wiele emocji. Mam w sobie tyle odczuć, że nie jestem w stanie nawet ich wyrazić. Tą książkę po prostu trzeba przeczytać.
Nie każda matka chce zajmować się dzieckiem. Nie każda matka ma możliwość, żeby to zrobić. Robin znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Zdecydowała się na oddanie dziecka. Travis zdecydował się zostać samotnym ojcem. Po śmierci mamy zostaje sam, bez pracy, bez domu i z widmem odebrania mu Belli. Na swojej drodze w chwili największej rozpaczy spotyka Erin - kobietę, której...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z twórczością p. Chamberlain. Poruszająca historia pogmatwanych relacji on-ona-dziecko z wątkiem prawie sensacyjnym opowiedziana z pozycji trzech osób. Miałam się wzruszyć, bo historie, gdzie dziecko gra jedną z głównych ról mnie poruszają, ale tutaj nic nie zaiskrzyło. Oczywiście koniec - jak najbardziej szczęśliwy. Ci amerykanie to potrafią....
To moje pierwsze spotkanie z twórczością p. Chamberlain. Poruszająca historia pogmatwanych relacji on-ona-dziecko z wątkiem prawie sensacyjnym opowiedziana z pozycji trzech osób. Miałam się wzruszyć, bo historie, gdzie dziecko gra jedną z głównych ról mnie poruszają, ale tutaj nic nie zaiskrzyło. Oczywiście koniec - jak najbardziej szczęśliwy. Ci amerykanie to potrafią....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totwórczość Diane Chamberlain znam od dawna. Najnowsze jej książki wychodzące w latach 2017-2020 czytałam na bieżąco. "Dobry ojciec" to pozycja nieco starsza, którą kiedyś udało mi się kupić od kogoś używaną. Jako, że ostatnio czasu trochę więcej to postanowiłam po nią sięgnąć. Niestety "Dobry ojciec" nie przypadł mi do gustu. Znam twórczość autorki i wiem doskonale że potrafi pisać super książki, jednakże w tej konkretnej coś ewidentnie nie zadziałało. Pomysł na fabułę był Nawet ciekawy, ale wykonanie już nie. Książka pisana jest z perspektywy trzech bohaterów - Travisa, Robin i Erin. Pierwszy to młody mężczyzna, samotny ojciec małej Belli. Robin jest narzeczoną Dobrze zapowiadającego się prawnika oraz konadytata na burmistrza, Erin natomiast jest w separacji z mężem, niedawno straciła córeczkę. Książka porusza temat rodzicielstwa - jak w wielu innych tytułach tej autorki. Niestety akurat w "Dobrym ojcu" ten wątek był nijak potraktowany, bohaterowie byli bardzo nie realni. Co najgorsze znalazłam w tej pozycji błąd logiczny - w jednej scenie Travis mówi do Robin, że nie ma numeru telefonu do innej bohaterki ani ona do niego, a dosłownie kilka stron dalej dzwoni jego komórka na której wyświetla się numer zapisany jako xxx- imię i nazwisko tej bohaterki. Pierwszy raz spotkałam się z takim błędem w książce Diane Chamberlain i Jestem tym faktem zirytowana. Bardzo żałuję, że "Dobry ojciec" okazał się najgorsza książka autorki jaką do tej pory przeczytałam. Czytałam ją a może raczej "męczyłam" kilka dobry dni, a ma ona ok 380 stron.
twórczość Diane Chamberlain znam od dawna. Najnowsze jej książki wychodzące w latach 2017-2020 czytałam na bieżąco. "Dobry ojciec" to pozycja nieco starsza, którą kiedyś udało mi się kupić od kogoś używaną. Jako, że ostatnio czasu trochę więcej to postanowiłam po nią sięgnąć. Niestety "Dobry ojciec" nie przypadł mi do gustu. Znam twórczość autorki i wiem doskonale że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzruszająca. Zmuszająca do refleksji. O miłości, życiu i problemach z nim związanych.
Wzruszająca. Zmuszająca do refleksji. O miłości, życiu i problemach z nim związanych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył taki czas, kiedy zaczytywałam się powieściami Diane Chamberlain bez umiaru i każda kolejna przeczytana książka wywoływała u mnie głód następnej. A potem nastała przerwa... Pochłonęłam wszystkie dostępne powieści w tamtym czasie i trzeba było uzbroić się w cierpliwość do momentu, aż wydawnictwo Prószyński i s-ka wyda kolejną nowość. W ten sposób rozstałam się z powieściami autorki na dłużej... Teraz, po niemalże czterech latach przerwy z dużą niecierpliwością i nie mniejszym oczekiwaniem sięgnęłam po książkę "Dobry ojciec". I cóż... Emocje znów we mnie ożyły. Obawiam się, że ponownie nie spocznę, dopóki nie nadrobię zaległości i znów przyjdzie mi obserwować zapowiedzi wydawnicze.
Ale wracając do lektury...
Autorka zabiera czytelników do Karoliny Północnej w USA, do niewielkiej miejscowości Carolina Beach nad Atlantykiem. Travis Brown samodzielnie wychowuje swoją ukochaną córeczkę Bellę. Matka dziewczynki z uwagi na zły stan zdrowia zaraz po porodzie zrzekła się praw do dziecka. Osiemnastoletni wówczas Travis wygrał batalię w sądzie o prawo opieki nad córką i od tego czasu są nierozłączni. W opiece nad dzieckiem pomaga mężczyźnie jego matka, która zajmuje się wnuczką przede wszystkim wówczas, gdy syn pracuje. Wiodą spokojne i szczęśliwe życie do czasu, gdy w pożarze tracą wszystko, co posiadali. Babci udaje się uratować z płonącego domu niespełna czteroletnią Bellę, ale niestety sama umiera w drodze do szpitala. Od tej pory życie przestaje być takie łatwe i bezproblemowe. Brak pracy i pieniędzy oraz groźba odebrania córki przez opiekę społeczną zmuszają Travisa do podjęcia bardzo ryzykownych decyzji. Walcząc o życie i szczęście dziecka zdesperowany ojciec stawia wszystko na jedną kartę. Co z tego wyniknie przeczytacie w książce...
Towarzysząc bohaterowi w jego codziennych zmaganiach, rozterkach i dręczących wyrzutach sumienia poznajemy historię około trzydziestoletniej Erin, która w wypadku straciła córkę i nie może przeżyć swojej straty. Kręte ścieżki jej życia przecinają się z losami naszych bohaterów w Raleigh, w niewielkiej kawiarni o wdzięcznej nazwie JumpStart. A tymczasem równolegle poznajemy opowieść Robin - śmiertelnie chorej matki Belli, która po przeszczepie serca powraca do czynnego życia. Przeprowadzka do Beaufort zupełnie odmienia jej los i daje szansę na luksusowe życie u boku burmistrza tego turystycznego miasta.
Jak się zapewne domyślacie dość niespodziewanie wszystkie ścieżki bohaterów łączą się w określonym miejscu i czasie aby zapewnić nam, czytelnikom, mnóstwo wrażeń, niepewności, dreszczyka emocji, czyli potocznie mówiąc prawdziwej frajdy z przeżywanych zdarzeń.
"Dobry ojciec" to przepiękna opowieść o bezgranicznej miłości rodzicielskiej, o poświęceniu, oddaniu, desperacji ale również o dojrzewaniu do dorosłości i odpowiedzialności za wcześniej podjęte decyzje. To także historia ukazująca różne oblicza żałoby, rozpaczy, wreszcie akceptację straty, pogodzenie i próbę życia od nowa.
Autorka stosuje od lat ten sam schemat powieści oddając głos kilku bohaterom, od których dowiadujemy się o ich życiu, problemach, emocjach często uzupełnianych przez retrospekcje. Podoba mi się bardzo przejrzysty mimo wprowadzania tych różnych zabiegów sposób pisania pani Chamberlain. Zatapiając się w wykreowany swiat jej powieści wszystko jest dla nas czytelne i zrozumiałe. To duża sztuka aby łącząc różne płaszczyzny czasowe i pozornie nie związane ze sobą wątki przekazać je w sposób uporządkowany, jasny i klarowny.
Pani Chamberlain stawia w swoich książkach na emocje i rzeczywiście one tu są. Niejednokrotnie zakręci nam się łezka pod powieką, gdy wraz z bohaterami głęboko przeżywamy ich smutki, wzruszamy się ich postępowaniem lub opisywaną sytuacją, albo po prostu jesteśmy maksymalnie wkurzeni. Autorka wytycza bohaterom pewne granice, których przekroczenie wiąże się z odpowiednimi konsekwencjami. Zawsze po zakończonej lekturze pozostaje nam w głowie cała masa pytań z rodzaju: co by było gdyby..., jak my byśmy postąpili w podobnej sytuacji..., jakie wnioski nasuwa nam postępowanie bohaterów...?
"Dobry ojciec" to wartościowa powieść, z której płyną określone wnioski. To książka, która zmusza do zastanowienia i głębszych przemyśleń. To lektura, której zdecydowanie warto poświęcić swój czas i uwagę.
Tęskniłam za opowieściami autorki i na pewno niebawem sięgnę po kolejną. Zapewne będzie tak samo nietuzinkowa i może jeszcze bardziej emocjonująca, taka, od której nie sposób się oderwać. Polecam tę książkę przede wszystkim kobietom, które lubią, aby każda przeczytana opowieść wnosiła coś do ich życia. Ale to także powieść o ojcu dla wszystkich ojców, więc mężczyźni zapewne również będą usatysfakcjonowani. Polecam serdecznie.
Był taki czas, kiedy zaczytywałam się powieściami Diane Chamberlain bez umiaru i każda kolejna przeczytana książka wywoływała u mnie głód następnej. A potem nastała przerwa... Pochłonęłam wszystkie dostępne powieści w tamtym czasie i trzeba było uzbroić się w cierpliwość do momentu, aż wydawnictwo Prószyński i s-ka wyda kolejną nowość. W ten sposób rozstałam się z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTravis miał miał 19 lat, kiedy postanowił samodzielnie wychowywać swoją córeczkę. Jego znajomi imprezowali, a on każdą wolną chwilę poświęcał małej Belli, która stała się najważniejszym aspektem jego życia. Po czterech Travis traci dom i pracę. Poczucie bezpieczeństwa, które z trudem tworzył dla córki, nagle zaczyna się kruszyć. I nagle staje się cud - dostaje propozycje pracy w Raleigh, która może odmienić ich los. Kiedy jednak zjawia się na miejscu, okazuje się, że jego pracą ma być udział w przestępstwie.
Szukałam książki w stylu Jodi Picoult. Szukałam obyczajówki, w której będzie poruszony jakiś ważny temat. Znalazłam Diane Chamberlain, a spośród jej książek wybrałam właśnie tę - "Dobry ojciec". I, cholera, co to było! Ja się autentycznie zakochałam w tej historii.
Travis podbił moje serce. W jakiś nie do końca zrozumiały dla mnie sposób przywiązałam się do tego bohatera, co zdarzyło mi się chyba pierwszy raz w życiu. Uwielbiałam to, jak zajmował się córką, jak ją traktował i współczułam mu, kiedy wszystko w jego świecie rozpadało się na kawałki.
Było w tej książce też coś innego, co mnie urzekło - narracja z różnych perspektyw, której jestem ogromną fanką. Poznajemy tu historię Travisa, Robin, która jest mamą małej Belli i Erin, czyli kobiety, która niedawno straciła dziecko. Każda z tych osób jest tym typem bohatera, który mocno zapada w pamięć. Każdego z nich dało się poznać - jego historię, myśli, uczucia. Do każdego z nich dało się przywiązać.
"Dobry ojciec" to piękna historia o miłości, stracie i poświęceniu. Jest niesamowita, naprawdę.
Travis miał miał 19 lat, kiedy postanowił samodzielnie wychowywać swoją córeczkę. Jego znajomi imprezowali, a on każdą wolną chwilę poświęcał małej Belli, która stała się najważniejszym aspektem jego życia. Po czterech Travis traci dom i pracę. Poczucie bezpieczeństwa, które z trudem tworzył dla córki, nagle zaczyna się kruszyć. I nagle staje się cud - dostaje propozycje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
+
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj co ja się nacierpiałam na tej książce, łzy goniły łzy, tak było wzruszająco. Ale po kolei....
Travis, młody chłopak, samotnie wychowuje maleńką córeczkę Bellę. Niestety w wyniku pożaru traci dach nad głową, a potem i pracę. Nie mając się gdzie podziać, zamieszkał z Bellą w aucie, wciąż żyjąc w strachu przed policją, żeby nikt nie odebrał mu córeczki, która jest dla niego najważniejsza na świecie. Matka dziewczynki porzuciła ją, nie dorastając jeszcze do roli jaką zesłał jej los.
Któregoś dnia pojawia się jaśniejsze światełko w tunelu, Travis dostaje propozycję pracy w innym mieście, lecz niestety na miejscu okazuje się, że chodzi o udział w nielegalnym interesie. I tu znów pojawia się milion watpliwości, rozterek, co zrobić, czy skazać siebie i dziecko na życie w nędzy, bez dachu nad głową czy popełnić przestępstwo, by zdobyć sporą ilość gotówki, która ich uratuje.
Na pewno każdy z nas czytając tę powieść zada sobie takie samo pytanie: co ja bym zrobił/a na miejscu Travisa, gdyby chodziło o moje dziecko.
Jaką decyzję podjął Travis, dowiecie się juz z książki.
Dla mnie byla to genialna lektura, aż planuję teraz przeczytać ją ponownie, by od nowa przeżyć to co Travis.
Bardzo wzruszająca, trudna emocjonalnie, bo naprawdę ciężko się czytało o przeżyciach chłopaka, jego strachu o kazde jutro. Gorąco ją Wam polecam :)
Oj co ja się nacierpiałam na tej książce, łzy goniły łzy, tak było wzruszająco. Ale po kolei....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTravis, młody chłopak, samotnie wychowuje maleńką córeczkę Bellę. Niestety w wyniku pożaru traci dach nad głową, a potem i pracę. Nie mając się gdzie podziać, zamieszkał z Bellą w aucie, wciąż żyjąc w strachu przed policją, żeby nikt nie odebrał mu córeczki, która jest dla...
Tematyka bardzo ciekawa, a opracowanie wątków? Zgrzyt. Jest najzwyklej niedopracowane. Wyczuwałam, że pomiędzy niektórymi rozdziałami brakuje treści. Pojawia się również pewne nieuporządkowanie stworzone przez przeskakiwanie z wydarzeniami w czasie.
W fabule wychodzimy od chwili obecnie się dziejącej, gdzie tatuś wraz z czterolatką próbuje pozbierać się po stracie. Dostajemy ograniczoną dawkę informacji na temat ich życia i zostaje nam przedstawiony pochopny krok dorosłego, który stawia na szali być może życie swoje i dziecka, żeby tylko jakoś zarobić na utrzymanie. Naiwne podejście do tematu dwudziestoparolatka jakoś mogę uznać za prawdopodobne, ale to co dzieje się dalej świadczyć może już o jego głupocie. Nieco drażniące jest pokazywanie bohaterów w trudnej sytuacji, a potem torowanie im drogi po najniższej linii oporu do lukrowego wyjaśnienia sprawy. Wszyscy nagle zdają sobie sprawę ze swoich błędów, jakby zostali przełączenie z jednego trybu na inny, przez co pojawia się w ich zachowaniu sztuczność.
Natomiast konstrukcja fabuły nie pozwala głębiej wczytać się w treść. Przerzucanie czytelnika od bohatera do bohatera, który jednocześnie staje się w przypisanym mu rozdziale narratorem, do tego mieszanie czasu teraźniejszego, z przeskokami w niedaleką przeszłość by lepiej przyjrzeć się motywom ich działania i ponowny szybki zwrot do chwili obecnej, żeby sprawdzić, co który z bohaterów robi. Nie dość, że meczy, to nie wyczerpuje tematu, a przede wszystkim odbiera dramatyzm wydarzeniom.
Nie zostałam przez Chamberlain przekonana do którejkolwiek z postaci. Zarówno Travis, Robin, jak Erin, to osoby, które doświadczyły głębokich traum, a ich bliscy niekoniecznie umniejszyli ich cierpieniu, zatem niemożliwe jest, by ot tak sobie ze wszystkim poradzili sami. Najbliżej "ozdrowienia" może być Erin, mająca wsparcie terapeutki oraz poczucie przynależności do grupy rodziców, którzy też stracili swoje dzieci. Natomiast najwięcej ran nosi w sobie młodziutka Robin. Jej przeżycia, nagromadzenie bolesnych wydarzeń, nie znajdują w fabule rozwiązania. Nie przepracowuje swoich lęków, nie zastanawia się specjalnie nad własnymi potrzebami, aż nagle pokazuje się nam w innym świetle i jest już silną osobą, która wcześniej wypierała ze świadomości, ze jest matką, teraz dostąpiła oświecenia.
Autorka niepotrzebnie umieszcza w jednej książce kilku bohaterów z przeżyciami, które mógłby by posłużyć za kanwę do co najmniej dwóch, trzech fabuł. Ostatecznie i tak nie omawia wszystkich elementów swojej układanki, a zaledwie ociera się o pewne problemy, a inne, jeśli nie po drodze, to definitywnie zasypuje na finiszu. po prostu podsuwa pewne rozwiązania, a potem ogłupia nas zbudowanym przez siebie rozwiązaniem, które nie zamyka wszystkich kwestii. Albo niech będzie: zamyka, ale w sposób sztuczny i od samego początku przewidywalny. W ostatnim rozdziale to Travis dokonuje podsumowania. Wygląda to tak, jakby przez kolejny rok w mig dojrzał, wyciągnął wnioski i raczy się z nimi podzielić. Jest to bezpośredni zwrot do czytelnika, który ma teraz na celu jednoznaczne przedstawienie bohatera, jako godnego zaufania, przykładnego obywatela, jeszcze lepszego ojca. I dostajemy obraz młodego człowieka, który na wstępie tej historii jest nieogarniętym fleją, nie mogącym znaleźć pracy, a na końcu człowiekiem z dorywczym zajęciem (wow! jak łatwo udało się je znaleźć), studiującym i tworzącym prawdziwą rodzinę.
A feee pani Chamberlain! przekombinowała pani. Poruszanie się utartymi drogami, sięganie po sytuacje, które kojarzą się jednoznacznie, malowanie bohaterów, po których wiemy czego mamy się spodziewać nie działa dobrze na czytelniczą wyobraźnię.
Tematyka bardzo ciekawa, a opracowanie wątków? Zgrzyt. Jest najzwyklej niedopracowane. Wyczuwałam, że pomiędzy niektórymi rozdziałami brakuje treści. Pojawia się również pewne nieuporządkowanie stworzone przez przeskakiwanie z wydarzeniami w czasie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW fabule wychodzimy od chwili obecnie się dziejącej, gdzie tatuś wraz z czterolatką próbuje pozbierać się po stracie....
Bardzo dobra ksiazka. Az trudno myslec ile potrafimy dla dzieci sie piswiecic i jak nie raz mamy pod górkę
Bardzo dobra ksiazka. Az trudno myslec ile potrafimy dla dzieci sie piswiecic i jak nie raz mamy pod górkę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zachwyciła ale też nie zanudziła.
Nie zachwyciła ale też nie zanudziła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam - wzruszyłam się czytając.
Polecam - wzruszyłam się czytając.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna książka o miłości ojca do córki. Po przeczytaniu człowiek zastanawia się czy zrobiłby to samo dla swojego dziecka czy szukałby innego sposobu na przetrwanie. Bohaterowie sympatyczni i wyraziści.
Zauroczyła mnie mała Bella .
Przyjemnie się czytało i jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.
Piękna książka o miłości ojca do córki. Po przeczytaniu człowiek zastanawia się czy zrobiłby to samo dla swojego dziecka czy szukałby innego sposobu na przetrwanie. Bohaterowie sympatyczni i wyraziści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZauroczyła mnie mała Bella .
Przyjemnie się czytało i jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.
Jakże różne są oblicza miłości rodzicielskiej, a tu głównie ojcowskiej... a każdy z tatusiów chce jak najlepiej dla swojej pociechy, niekoniecznie biorąc pod uwagę życzenia dziecka. Świetna książka, czyta się błyskawicznie-polecam!
Jakże różne są oblicza miłości rodzicielskiej, a tu głównie ojcowskiej... a każdy z tatusiów chce jak najlepiej dla swojej pociechy, niekoniecznie biorąc pod uwagę życzenia dziecka. Świetna książka, czyta się błyskawicznie-polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybko sie czyta. Wciąga. Mocno naciagana historia jak dla mnie..
Szybko sie czyta. Wciąga. Mocno naciagana historia jak dla mnie..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra ...poruszająca i wzruszająca kolejna powieść Diane Chamberlain.
Przepiępknie ukazuje więź ojca z dzieckiem. Pełno tu wzruszeń, trudnych decycji i niełatwych wyborów, wpływających na całe życie.
Bardzo dobra ...poruszająca i wzruszająca kolejna powieść Diane Chamberlain.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiępknie ukazuje więź ojca z dzieckiem. Pełno tu wzruszeń, trudnych decycji i niełatwych wyborów, wpływających na całe życie.
Książka chyba najsłabsza tej autorki. Przez 3/4 książki nic się specjalnego nie działo. Natomiast sama końcówka mnie wciągnęła jak na złość :)
Książka dość przewidywalna. O dziwo, jeżeli chodzi o tą autorkę :) Z reguły zakończenie bardziej zaskakuje.
Książka chyba najsłabsza tej autorki. Przez 3/4 książki nic się specjalnego nie działo. Natomiast sama końcówka mnie wciągnęła jak na złość :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dość przewidywalna. O dziwo, jeżeli chodzi o tą autorkę :) Z reguły zakończenie bardziej zaskakuje.