Witam.Jest to kolejna książka napisana przez Sarę, którą przeczytałem.Nie ukrywam, że cykl powieści o nazwie "Louise Rick" bardzo mnie wciągnął oraz co ważne bohaterowie, którzy przewijają się przez tomy nie znudzili mi się.
Tym razem Louise zajmuje się sprawą tragicznej śmierci nastolatki oraz młodego przedsiębiorcy.
Akcja toczy się szybko, w książce pojawia się dużo wątków, które później łączą się w całość.
Czytało mi się bardzo przyjemnie mimo, że strony nie zawierają rozlewu krwi, strzelanek, pościgów lub podobnych akcji, które powodują przyśpieszony puls u czytelnika.
Polecam ją każdemu.
Witam.Jest to kolejna książka napisana przez Sarę, którą przeczytałem.Nie ukrywam, że cykl powieści o nazwie "Louise Rick" bardzo mnie wciągnął oraz co ważne bohaterowie, którzy przewijają się przez tomy nie znudzili mi się.
Tym razem Louise zajmuje się sprawą tragicznej śmierci nastolatki oraz młodego przedsiębiorcy.
Akcja toczy się szybko, w książce pojawia się dużo...
"Uwielbiam kryminały Sary Blaedel - Camilla Lackberg" tymi słowami zachęca wydawca do sięgnięcia po serię książek o asysstent kryminalnej Louise Rick.
No więc uwielbiam i ja i dodaje do ulubionych rzeczy z Danii obok klocków Lego i fantastycznej serii przygód Gangu Olsena :-).
"Uwielbiam kryminały Sary Blaedel - Camilla Lackberg" tymi słowami zachęca wydawca do sięgnięcia po serię książek o asysstent kryminalnej Louise Rick.
No więc uwielbiam i ja i dodaje do ulubionych rzeczy z Danii obok klocków Lego i fantastycznej serii przygód Gangu Olsena :-).
Podczas imprezy klasowej w klubie żeglarskim dochodzi do atatku przez grupkę chuliganów, którzy pobiją matkę Signe,a ona sama zginie uciekając przed napastnikami wpadając pod samochód.
Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana. Morderstwo,handel meblami, oskarżenie matki Signe, kochanka i dziecko. Wszystko łączy się w jedno.
Chęć zdobycia akceptacji ze strony ojca, Jon podpala barak i prowadzi do nieumyślnego zabicia dwóch kolegów. Ale żeby ojciec z nimi został to musiał się pozbyć Britt, więc sprytnie zrzucil wine na nią podrzucając powody.
Podczas imprezy klasowej w klubie żeglarskim dochodzi do atatku przez grupkę chuliganów, którzy pobiją matkę Signe,a ona sama zginie uciekając przed napastnikami wpadając pod samochód.
Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana. Morderstwo,handel meblami, oskarżenie matki Signe, kochanka i dziecko. Wszystko łączy się w jedno.
Chęć zdobycia akceptacji ze strony ojca, Jon...
Sara Blaedel to duńska pisarka stworzyła świetny kryminał,to moje pierwsze spotkanie było i bardzo udane.
Historia powieści kryminalnej "Bogini zemsty" rozpoczyna się,gdy do asystent kryminalnej Louise Rick dzwoni kobiety przybrany syn Jonas.Na imprezie klasowej,na którą poszedł chłopiec tam zaś doszło do przemocy,do klubu żeglarskiego,w którym się odbywała wtargnęła banda huliganów,łobuzów. A dwunastoletnia dziewczynka Signe staje w obronie swojej matki,którzy zaatakowali jej matkę nagle ucieka przed tymi napastnikami wpadając pod jadący samochód jeszcze tej samej nocy dxiewczynka umiera,nie przeżywając w wyniku dużych obrażeń na całej ciele.
Fabuła znakomita,,,dynamiczne zwroty akcji i zaskakujące,a trzyma w dobrym napięciu.
To była świetna,rewelacyjna powieść kryminalna zaskoczyła mnie niesamowicie i wciągnęła całkowicie po prostu doskonale się czyta.
Sara Blaedel to duńska pisarka stworzyła świetny kryminał,to moje pierwsze spotkanie było i bardzo udane.
Historia powieści kryminalnej "Bogini zemsty" rozpoczyna się,gdy do asystent kryminalnej Louise Rick dzwoni kobiety przybrany syn Jonas.Na imprezie klasowej,na którą poszedł chłopiec tam zaś doszło do przemocy,do klubu żeglarskiego,w którym się odbywała wtargnęła banda...
Biedny Jonas przeżywa traumę za traumą. Jak nie znajdzie martwego noworodka, to umiera jego ojciec a jak już się jako tako układa to zostaje świadkiem napaści i śmierci przyjaciółki, Signe. A jest dzieckiem! Do pełnoletniości, w takim tempie przeżywania i nawale emocji albo oszaleje albo zostanie kolejnym zwyrodnialcem. Autorka powinna wyhamować trochę i dać mu spokojnie rosnąć. Tylu dorosłych można wplątać w zbrodnię. Jedno dobre co go spotkało to asystent kryminalna Louise Rick dla chłopca rodzina zastępcza. Kto wie? Może z czasem mama? Przyjaciółka Louise, Camilla Lind, w tym tomie serii wspiera Louise z oddali. Wyjechała z synem na zasłużone wakacje do USA. Koniec książki dramatyczny bardzo. Czytam bo lubię, ale nie traktuję tej serii jako cyklu kryminałów. To zdecydowanie są książki obyczajowe, których bohaterkami są policjantka i dziennikarka śledcza w pracy.
Biedny Jonas przeżywa traumę za traumą. Jak nie znajdzie martwego noworodka, to umiera jego ojciec a jak już się jako tako układa to zostaje świadkiem napaści i śmierci przyjaciółki, Signe. A jest dzieckiem! Do pełnoletniości, w takim tempie przeżywania i nawale emocji albo oszaleje albo zostanie kolejnym zwyrodnialcem. Autorka powinna wyhamować trochę i dać mu spokojnie...
Niezła książka, mimo iż autorka ma tę kobiecą skłonność w swojej narracji do robienia dygresji do dygresji do dygresji.
Całkiem zgrabnie wymyślona historia i pełna intryg.
Mój komentarz niepoprawnopolityczny jest taki, że opowiada ta książka o tym, jak neomarksistowskie, antykulturowe państwo teoretyczne niszczy swoich obywateli. Odnajdujemy w tej książce znajome motywy, gdzie prawdziwi przestępcy mogą spokojnie chodzić po ulicach po skopaniu kobiety i połamaniu jej kości twarzy i to przestępcy-recydywiści, zaś ofiary są wpychane do więzień i doprowadzane do rozpaczliwych aktów. Państwo i antykultura w której na pierwszym miejscu są zwierzęta, na drugim wygoda i kasa, a wychowywanie dzieci gdzieś na samym końcu. Gdzie mężczyźni zajmują się dziećmi i psami, a kobiety robią kariery w policji, gdzie przyrost naturalny jest ujemny, a kolejne pokolenia coraz gorsze. Gdzie policja i organy państwa zachowują się, jak dzieci we mgle. Państwo, w którym nie istnieje żadna organizacja czegoś, co można by nazwać „życiem społecznym”, ani związana z nim kultura i tradycja, na której mogłoby się ono opierać, a jeśli już to w postaci szczątkowej i powierzchownej.
O ile autorka opisuje przynajmniej w przybliżeniu rzeczywistość w której przyszło jej żyć.
Myślę, że jest obiektywna i faktycznie to czyni.
Myślę też, że widzi to wszystko całkiem inaczej niż ja.
Myślę też, że powinno to nas wszystkich martwić.
Tylko tyle mam do dodania zważywszy, iż inne aspekty tej książki są wyczerpane w recenzjach innych Czytelników naszego serwisu...
Niezła książka, mimo iż autorka ma tę kobiecą skłonność w swojej narracji do robienia dygresji do dygresji do dygresji.
Całkiem zgrabnie wymyślona historia i pełna intryg.
Mój komentarz niepoprawnopolityczny jest taki, że opowiada ta książka o tym, jak neomarksistowskie, antykulturowe państwo teoretyczne niszczy swoich obywateli. Odnajdujemy w tej książce znajome motywy,...
Książka naprawę dobra, do ostatniej chwili trzyma w niepewności. Czytając zakładałam kto może okazać się sprawcą, jednak zakończenie było zaskakujące. Kolejna dobra książka Sary Blædel.
Książka naprawę dobra, do ostatniej chwili trzyma w niepewności. Czytając zakładałam kto może okazać się sprawcą, jednak zakończenie było zaskakujące. Kolejna dobra książka Sary Blædel.
Niestety powieść nie porwała mnie w żaden sposób...Fabuła troszkę przewidywalna, ciągnąca się i jak dla mnie nudna. Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu przeczytam ją całą i odłożę na półkę.
Niestety, powieść nie dla mnie.
Niestety powieść nie porwała mnie w żaden sposób...Fabuła troszkę przewidywalna, ciągnąca się i jak dla mnie nudna. Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu przeczytam ją całą i odłożę na półkę.
Sara Blaedel zadebiutowała w 2004 roku ,,Handlarzem śmierci". Od tej pory w Polsce ukazało się 6 tomów. ,,Bogini zemsty jest piątym z nich.
Początkowe wydarzania są związane z czwartą częścią, więc nie chcę za wiele zdradzać. W życiu Louise Rick zaszła jednak dość znacząca zmiana, z którą musiała się uporać. Policja do rozwiązania miała dwie sprawy - zamordowany został mężczyzna, a wierzyciele nachodzili jego partnerkę i córeczkę z groźbami, by spłaciła dług. Oprócz tego na pewnej imprezie dla uczniów szkoły podstawowej miała miejsce napaść na matkę, poszkodowana została także uczennica. Później doszła jeszcze trzecia sprawa. Czy te wszystkie wątki mogły się ze sobą połączyć?
Z przykrością muszę stwierdzić, że piąty tom nie wniósł nic nowego do mojego życia. Z racji tego, że był najdłuższy z serii trochę zmęczyła mnie jego lektura. Ciekawym urozmaiceniem były listy Camilli, jednak rozwiązania spraw domyślałam się na długo przed ich ujawnieniem. Nie rozumiem nadania Sarze Blaedel tytułu Królowej Duńskiego Kryminału, gdyż jej twórczość w żaden sposób nie przyprawia mnie o szybsze bicie serca, jakieś napięcie, wyczekiwanie końca. Wręcz przeciwnie. Czytam ją jak powieść obyczajową, w której nie wydarzy się nic specjalnego.
Styl pisarki jest prosty, więc czyta się szybko, jak już wspomniałam jednak ta część nieco mnie znużyła. Z powodzeniem można by ją nieco skrócić bez uszczerbku dla fabuły. Wydarzenia opisane w ,,Bogini zemsty", a właściwie końcowe zdania będą miały swoje przedłużenie w następnym tomie, czyli ,,Zwiastunie śmierci", za lekturę którego niebawem się zabieram.
,,Bogini zemsty" to książka, którą trzeba czytać ze znajomością poprzednich tomów, bo ciężko będzie nam zrozumieć niektóre wątki. Niestety, nie czuję, by rekomendacje Camilli Lackberg, czy Marka Billinghama, którego twórczość bardzo lubię, miały swoje pokrycie w rzeczywistości. Przynajmniej w moim przypadku.
Moja ocena: 4/6
Sara Blaedel zadebiutowała w 2004 roku ,,Handlarzem śmierci". Od tej pory w Polsce ukazało się 6 tomów. ,,Bogini zemsty jest piątym z nich.
Początkowe wydarzania są związane z czwartą częścią, więc nie chcę za wiele zdradzać. W życiu Louise Rick zaszła jednak dość znacząca zmiana, z którą musiała się uporać. Policja do rozwiązania miała dwie sprawy - zamordowany został...
Kryminały uwielbiam, najbardziej te skandynawskie, jednak muszę przyznać, że twórczość Sary Blaedel była mi jak dotąd zupełnie nieznana. Jak to możliwe? Sama nie wiem, tym bardziej, że autorka nazywana jest „duńską królową kryminału“ i ma na swoim koncie spory zbiór powieści z tego gatunku. Pierwsza, z którą miałam przyjemność się zetknąć to „Bogini zemsty“ - piąty tom serii z ambitną policjantką kopenhaskiej policji - Louise Rick. Historia jest wielowątkowa, splata się tu kilka śledztw, najpierw zamordowany zostaje młody mężczyzna, wiele wskazuje na to, że jest to walka o wpływy pomiędzy miejscowymi gangami. Wkrótce potem w klubie żeglarskim, podczas klasowej imprezy dochodzi do chuligańskiego incydentu, który kończy się tragicznie dla jednej z dziewcząt bawiących się na imprezie. W końcu w portowych magazynach wybucha pożar, giną w nim ludzie... Kto jest sprawcą morderstwa? Kto zastrasza młodą wdowę? Komu i dlaczego zależało na spaleniu magazynu? Kim są ludzie, którzy zginęli w płomieniach? Czy wreszcie te sprawy w jakikolwiek sposób się ze sobą łączą? Przed śledczymi piętrzą się pytania, a kolejne wnioski są coraz bardziej zaskakujące...
Po książkę sięgnęłam zupełnie nie wiedząc czego się spodziewać, choć kryminał skandynawski, to dla mnie od dawna synonim wszystkiego, co w takiej literaturze lubię najbardziej i ewidentnie mam słabość do pisarzy z tamtych rejonów. Cenię ten charakterystyczny styl, umiejętność opowiadania, tworzenia specyficznego klimatu oraz zręczność w konstruowaniu intryg i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Sara Blaedel wpisuje się w te dobre wzorce, snuje swoją opowieść równym tempem, przeplata wątki zbrodni z życiem prywatnym głównych bohaterów. Robi to wszystko bardzo umiejętnie, w odpowiednich proporcjach, tak by złaknieni tajemnic i zaskakujących zwrotów nie czuli się zaniedbani czy znudzeni. Nie ma tu zbyt wielu drastycznych, krwawych scen, ani zawrotnej akcji jest za to wciągająca układanka ludzi, zdarzeń, powiązań, motywacji i emocji, która krętymi ścieżkami wiedzie do finałowych rozstrzygnięć. Autorka przedstawia również bardzo ciekawe tło obyczajowe i kulturowe, nie da się ukryć, że duńskie realia pod wieloma względami nieco różnią się od naszych, co tym bardziej czyni te fragmenty interesującymi. Jest to piąta część serii, a więc kontynuacja perypetii Louise Rick, pomimo, że nie znam poprzednich, wszystko jest na tyle klarownie podane, że w niczym mi to nie przeszkadzało w odbiorze treści, co jest niewątpliwą zaletą. Choć z pewnością lepiej znałabym główną bohaterkę, jej przeszłość, współpracowników oraz relacje z bliskimi, gdybym rozpoczęła od tomu pierwszego i czytała po kolei. Jednak wątek kryminalny zupełnie na tym nie traci, bo to oddzielna historia, sprawa przeprowadzona od początku do końca w bardzo czytelny i logiczny sposób, nie ma więc mowy a zagubieniu się w meandrach opowieści, czyta się płynnie i dość szybko. Jako że, to debiut Sary wśród moich lektur, nie mam porównania z innymi jej książkami, ale mogę śmiało powiedzieć, że „Bogini zemsty“ zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne pozycje z dorobku pisarki. W mojej ocenie jest to solidny skandynawski kryminał z wątkiem obyczajowym, zgrabny w formie i ciekawy w treści. Dodatkowy plus za „Gang Olsena", który przybrany syn Louise - Jonas - ogląda nałogowo, mniej więcej w jego wieku też przepadałam za tym filmem, bawił mnie niesłychanie, więc i miły akcent osobisty się trafił... Ogółem, podobało mi się i polecam.
http://bookowyraj.blogspot.com/
Kryminały uwielbiam, najbardziej te skandynawskie, jednak muszę przyznać, że twórczość Sary Blaedel była mi jak dotąd zupełnie nieznana. Jak to możliwe? Sama nie wiem, tym bardziej, że autorka nazywana jest „duńską królową kryminału“ i ma na swoim koncie spory zbiór powieści z tego gatunku. Pierwsza, z którą miałam przyjemność się zetknąć to „Bogini zemsty“ - piąty tom...
Dobra lektura.
Genialnie napisany kryminał, taki którym do końca nie wiadomo kto jest winny.
Wydaje się oczywiste, że zabiła (właściwie tu nie do końca chodzi o morderstwo) jedna osoba, a okazuje się, że to wcale nie ona.
Cudo.
Dobra lektura.
Genialnie napisany kryminał, taki którym do końca nie wiadomo kto jest winny.
Wydaje się oczywiste, że zabiła (właściwie tu nie do końca chodzi o morderstwo) jedna osoba, a okazuje się, że to wcale nie ona.
Cudo.
To już moje piąte spotkanie z autorką. Nie jestem wielką fanką kryminałów,ale ta autorka tak pisze,że nie potrafie przejśc obojetnie obok i nie przeczytać. Jak zwykle ciekawa, bez jednoznacznego zakończenia. Podoba mi się ten styl pisania.
To już moje piąte spotkanie z autorką. Nie jestem wielką fanką kryminałów,ale ta autorka tak pisze,że nie potrafie przejśc obojetnie obok i nie przeczytać. Jak zwykle ciekawa, bez jednoznacznego zakończenia. Podoba mi się ten styl pisania.
To już 5 część, a wciąż nie ma się dość. spawy, które do samego końca nie mają jednoznacznego zakończenia i nowe wątki, które sprawiają, że jak najszybciej chce usiąść z kolejną częścią :)
To już 5 część, a wciąż nie ma się dość. spawy, które do samego końca nie mają jednoznacznego zakończenia i nowe wątki, które sprawiają, że jak najszybciej chce usiąść z kolejną częścią :)
Sarah Blædel to duńska autorka kryminałów, okrzyknięta mianem królowej gatunku. Zaczynała jako dziennikarka prasowa i telewizyjna, obecnie pisze książki i jest właścicielką wydawnictwa publikującego zagraniczne kryminały. Do tej pory w Wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazało się jej 5 książek: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię Księżniczka, „Tylko jedno życie, „Pożegnanie wolności” oraz „Bogini zemsty”. Odkąd po raz pierwszy sięgnęłam po kryminały Sary Blædel bardzo spodobała mi się jej seria, w której prym wiodą kobiety – policjantka i dziennikarka. Jednak patrząc na te 5 książek mogę powiedzieć, że styl autorki zaczął odrobinkę ewoluować – najnowszy kryminał ma w sobie więcej z powieści obyczajowej, pisarka rozwinęła swój zmysł obserwacji, ale kryminalna zagadka wcale na tym nie ucierpiała!
[ Całość recenzji na moim blogu, zapraszam: http://miqaisonfire.wordpress.com/2014/09/28/529-bogini-zemsty-sara-blaedel/ ]
Sarah Blædel to duńska autorka kryminałów, okrzyknięta mianem królowej gatunku. Zaczynała jako dziennikarka prasowa i telewizyjna, obecnie pisze książki i jest właścicielką wydawnictwa publikującego zagraniczne kryminały. Do tej pory w Wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazało się jej 5 książek: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię Księżniczka, „Tylko jedno życie, „Pożegnanie...
Kryminał jest jedynym rodzajem literatury, który rzadko kiedy mnie zaskakuje. Zawsze jest jakieś morderstwo, ewentualnie przestępstwo mniejszego kalibru. Zawsze jest też ten dobry i ten zły (choć często gdzieś pod koniec książki główne osoby mogą zamienić się rolami - a jakże!) Zagadka też najczęściej jest, choć lubię książki, w których od początku wiadomo kto - przysłowiowo - zabił, a zaskakujące jest to, jak się rozwijała sytuacja, która doprowadziła do nieszczęścia. Teraz podsumowanie - książka "Bogini zemsty" mnie zaskoczyła. No może nie tak całkowicie - ale zaskoczyła.
Louise Rick jest asystentką kryminalną, borykającą się z rolą matki, która to rola spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Przybrany syn Jonas jest sympatycznym chłopcem pokiereszowanym przez życie. Pewnego dnia Jonas wybiera się na przyjęcie pożegnalne koleżanki z klasy odbywające się w klubie żeglarskim. Niespodziewanie w trakcie zabawy do klubu wdziera się banda opryszków w poszukiwaniu alkoholu. Niestety wszystko wymyka się spod kontroli i tragedia gotowa. Bohaterka dnia ginie pod kołami samochodu, a jej mama zostaje dotkliwie pobita. Równolegle obserwujemy zdarzenia związane z zabójstwem lokalnego biznesmena. Mężczyzna zostaje brutalnie zastrzelony w swoim domu. Jego, żona i maleńkie dziecko cudem ocaleli, jednak gangsterzy nie zostawiają ich w spokoju. Nasza bohaterka ma więc dwa pozornie niezwiązane ze sobą zdarzenia, które musi rozwikłać. Do tego jeszcze boryka się z własnymi uczuciami w stosunku do Jonasa. Bo jak to tak znienacka można zostać matką? Boi się odpowiedzialności i nie potrafi dać chłopcu oparcia. Nie jest łatwo. Louise Rick musi więc rozwiązać właściwie dwie zagadki, pozornie tak różne i niezwiązane ze sobą.
Książka mnie zaskoczyła swoją innością. Owszem jest zagadka, morderstwo i wszystko to co jest konieczne dla dobrego kryminału. Ale do tego wszystkiego autorka dołożyła sporą dawkę emocji, spory spokój i rozbudowane wątki obyczajowe. Niezmiernie spodobała mi się lekkość z jaką połączyła tak dwa odrębne światy. Z jednej strony brutalne morderstwa i banda rozwydrzonych nastolatków, z drugiej strony emocje Louise związane z macierzyństwem, zaskakujący wątek sąsiada, czy też miłość do psa, ratująca emocje pewnego bohatera. Należy dodać koniecznie, że książka jest dogłębnie smutna i może stąd wynika odczucie takiej niezmienności i spokoju. Cały czas ktoś płacze i rozpacza po utracie osoby bliskiej. Nie zniechęcajcie się jednak, książka jest naprawdę godna polecenia.
Dodam jeszcze, że ostatnio literatura, która mnie znajduje układa się seriami. Po świadomym zrezygnowaniu z literatury polskiej pełnej samotnych kobietek rozżalonych i spłakanych, przyszła pora na wątek matki - lwicy. W "Bogini zemsty" wątek matki jest silny, właściwie nawet dwóch matek. W książce, którą teraz czytam matka - lwica, to mało powiedziane :-)))
Kryminał jest jedynym rodzajem literatury, który rzadko kiedy mnie zaskakuje. Zawsze jest jakieś morderstwo, ewentualnie przestępstwo mniejszego kalibru. Zawsze jest też ten dobry i ten zły (choć często gdzieś pod koniec książki główne osoby mogą zamienić się rolami - a jakże!) Zagadka też najczęściej jest, choć lubię książki, w których od początku wiadomo kto -...
Podobno Sara Blædel jest "duńską królową kryminału". Podobno. Bo chociaż jej twórczość do najgorszych nie należy, to nie chcę wiedzieć, do kogo należą mniej prestiżowe tytuły duńskiego kryminału. Mnie Blædel nie zachwyciła. Jedyne, co mogę powiedzieć o jej książce to "poprawna".
Ginie młody mężczyzna. Szybko okazuje się, iż może być powiązany z grupą rockersów. Kiedy asystent kryminalna Louise Rick przesłuchuje wdowę po zmarłym, dzwoni do niej jej przybrany syn. Przerażony oznajmia Louise, że na imprezę klasową wtargnęła grupa niebezpiecznych chuliganów, poszukujących alkoholu, papierosów i kosztowności. Kiedy Louise dociera na miejsce, dla 12-letniej Signe jest już za późno. Dziewczynka podczas próby wezwania pomocy wpadła spanikowana na miejsce. Niestety, umiera jeszcze tej samej nocy. Dla jej matki życie nie ma dalszego sensu. W wyniku kolejnych tragicznych zdarzeń dochodzi do śmierci następnych osób. Szybko okazuje się, iż pożar, który przyniósł ze sobą ofiary w ludziach, był wynikiem podpalenia. Policja poświęca się śledztwu. Louise szybko przekonuje się, iż sprawy tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego...
Czytając pierwsze 100 stron "Bogini zemsty", wielokrotnie walczyłam z pokusą, aby nie odłożyć lektury. Zdaje się, iż Blædel nie słyszała opinii, która głosi, iż autor ma krótką chwilę na to, aby zainteresować czytelnika swoją książką. Lubię, gdy powieść wciąga mnie od pierwszego zdania, a napięcie utrzymywane jest do ostatniej strony. Tego właśnie szukam w kryminałach. Chociaż "Bogini zemsty" nie jest lekturą złą, to, niestety, jako kryminał nie sprostał moich oczekiwań, przynajmniej do połowy. Potem akcja przyspiesza i zaczyna być naprawdę interesująco. Z jednej strony cieszę się, że dotrwałam do końca, bo ostatnie, co można powiedzieć o "Bogini zemsty", to to, że jest książką bezmyślną. Wprost przeciwnie. To powieść, która daje do myślenia i wzbogaca czytelnika. Z drugiej jednak strony - nie jest na tyle dobra, aby ją polecać.
"Bogini zemsty" z pewnością nie jest lekturą przewidywalną. Sprawa jest złożona, a bohaterka wraz z rozwojem akcji przekonuje się, iż nie wszyscy mówią całą prawdę, a ci, których znała, tak naprawdę są dla niej obcymi ludźmi. Louise musi odpowiedzieć sobie na pytanie, komu może ufać. Śledztwo okazuje się być dla niej prawdziwą próbą. Przyjdzie jej udowodnić, iż jest przede wszystkim dobrą policjantką, a w pracy kieruje się faktami, a nie swoimi uczuciami. Ten wątek w zasadzie jest najbardziej interesującym z całej powieści. Podobało mi się przedstawienie ten emocjonalnej strony pracy policjantki.
Po "duńskiej królowej kryminału" spodziewałam się dużo, dużo więcej. Źle nie jest, ale czy to wystarczy, by polecić książkę? Wiem jedno: sama drugi raz nie przeczytałabym tej powieści.
przeglad-czytelniczy.blogspot.com
Podobno Sara Blædel jest "duńską królową kryminału". Podobno. Bo chociaż jej twórczość do najgorszych nie należy, to nie chcę wiedzieć, do kogo należą mniej prestiżowe tytuły duńskiego kryminału. Mnie Blædel nie zachwyciła. Jedyne, co mogę powiedzieć o jej książce to "poprawna".
Ginie młody mężczyzna. Szybko okazuje się, iż może być powiązany z grupą rockersów. Kiedy...
Lubię literaturę skandynawską. "Bogini zemsty" trzymała w napięciu do ostatniej strony. Od początku wiedziałam, że Britt nie odpowiada za podpalenie. Podejrzewałam Ulrika i jego kochankę. Sprawa związana z zabójstwem Nicka Hartmanna była równie interesująca. Choć wszystko wskazywało na Rockersów, w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać męża Britt. Skoro ukrywał konto na wyspie Man, mógł pozbyć się importera podrabianych mebli.
Podpalenie samochodu Louise i groźby adresowane do wdowy po Hartmannie wzmocniły atmosferę grozy i niepewności.
Nie brakowało też wątków psychologicznych. Pani komisarz obawiała się zobowiązań, dlatego na każdym kroku podkreślała, iż sprawuje tymczasową opiekę nad Jonasem. Kima traktowała przedmiotowo.
Pod koniec powieści dowiadujemy się, iż jej tytuł jest przewrotny. Tytułową "boginią zemsty" okazał się nieślubny syn Ulrika, który nie wiedział, że podpalając barak, krzywdzi swoich kolegów. Zakończenie okazało się dla mnie sporą niespodzianką.
Lubię literaturę skandynawską. "Bogini zemsty" trzymała w napięciu do ostatniej strony. Od początku wiedziałam, że Britt nie odpowiada za podpalenie. Podejrzewałam Ulrika i jego kochankę. Sprawa związana z zabójstwem Nicka Hartmanna była równie interesująca. Choć wszystko wskazywało na Rockersów, w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać męża Britt. Skoro ukrywał konto na...
Kolejna bardzo dobra pozycja spod pióra Blaedel. Wątek kryminalny przeplata się z motywem smutku, odrzucenia, żałoby po dziecku oraz walki o uznanie w oczach drugiej osoby. Jak często zdarza się u Sary, osoba przestępcy staje się oczywista w okolicach połowy książki. Jednak ta wiedza nie zaburza w znaczący sposób dynamiki zakończenia, które jest w gruncie rzeczy smutne, jednak dające gram nadziei na lepszy czas...
Polecam
Kolejna bardzo dobra pozycja spod pióra Blaedel. Wątek kryminalny przeplata się z motywem smutku, odrzucenia, żałoby po dziecku oraz walki o uznanie w oczach drugiej osoby. Jak często zdarza się u Sary, osoba przestępcy staje się oczywista w okolicach połowy książki. Jednak ta wiedza nie zaburza w znaczący sposób dynamiki zakończenia, które jest w gruncie rzeczy smutne,...
Lubię takie zaskoczenia. Przez pierwsze 50 stron walczyłam z chęcią przerwania lektury i odłożenia książki. Ale wiecie, cieszę się, że nie jest to w moim stylu bo przez to straciłabym wiele ciekawych książek, w których "coś" zaczyna się dziać po pięćdziesiątej, albo lepiej, setnej stronie.
Z twórczością Sary Blædel spotykam się po raz drugi. Pierwsza mnie szczególnie nie zachwyciła, kolejna jest bardziej mnie wciągnęła. Nie wiem, czy gdybym miała do wyboru kupić coś tej autorki lub kogoś innego to nie wiem co bym zdecydowała.
Wiem za to jedno: fabuła jest mocno ciekawa i wciągająca.
Pewnego dnia grupa młodzieży ma imprezę w klubie żeglarskim. Wszystko układa się dobrze do momentu gdy na prywatkę wdziera się grupa chuliganów, która ma ochotę niszczyć, kraść i szukać alkoholu. Przestraszyli do tego stopnia dwunastolatkę, że wybiega z klubu i wpada pod samochód i umiera w wyniku odniesionych obrażeń.
Policjantka, Louise dowiaduje się o tych wydarzeniach od przybranego syna Jonasa. Tak się składa, że jest ona policjantką i przed telefonem była zajęta przesłuchaniem żony pewnego zamordowanego człowieka (który był powiązany z rockersami).
Jak to w książkach bywa sprawy zupełnie inne tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. No właśnie, pozornie. Bo im dalej zagłębia się w śledztwo tym więcej ma pytań, na które musi znaleźć odpowiedź.
Sprawa jest bardzo złożona: Louise musi dokonać różnych wyborów, pokazać, że jest dobrym policjantem, który przede wszystko stawia służbę, nawet kiedy jej przyjaciele zostają aresztowani i oskarżeni o podpalenie wskutek czego zginęły dwie osoby.
Książka pokazuje, że nie zawsze coś jest takie, jak się wydaje, a życie pokazuje, że czasem ktoś nam najbliższy może okazać się zupełnie innym, kimś, kogo zupełnie nie znamy.
Wielki plus za okładkę, bardzo mi się podoba!
Lubię takie zaskoczenia. Przez pierwsze 50 stron walczyłam z chęcią przerwania lektury i odłożenia książki. Ale wiecie, cieszę się, że nie jest to w moim stylu bo przez to straciłabym wiele ciekawych książek, w których "coś" zaczyna się dziać po pięćdziesiątej, albo lepiej, setnej stronie.
Z twórczością Sary Blædel spotykam się po raz drugi. Pierwsza mnie szczególnie nie...
Pierwszy mój kontakt z tą autorką.
Muszę nadrobić.
Przyznam że początkowo książkę dziubałem z racji braku czasu, ale jak już się rozpędziłem, to w 2 dni przeczytałem drugą połowę.
Świetny kryminał!
Polecam!!?
Pierwszy mój kontakt z tą autorką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę nadrobić.
Przyznam że początkowo książkę dziubałem z racji braku czasu, ale jak już się rozpędziłem, to w 2 dni przeczytałem drugą połowę.
Świetny kryminał!
Polecam!!?
Kolejny przyzwoity tom z Louise Rick. Typowy skandynawski kryminał trzymający w napięciu. Trochę irytuje niezdecydowana postawa głównej bohaterki.
Kolejny przyzwoity tom z Louise Rick. Typowy skandynawski kryminał trzymający w napięciu. Trochę irytuje niezdecydowana postawa głównej bohaterki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ 5 tomów serii ta część jest najsłabsza. Wiele elementów przewidywalnych. Dużo fragmentów gdzie wiało nudą. I takie sobie zakończenie.
Z 5 tomów serii ta część jest najsłabsza. Wiele elementów przewidywalnych. Dużo fragmentów gdzie wiało nudą. I takie sobie zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitam.Jest to kolejna książka napisana przez Sarę, którą przeczytałem.Nie ukrywam, że cykl powieści o nazwie "Louise Rick" bardzo mnie wciągnął oraz co ważne bohaterowie, którzy przewijają się przez tomy nie znudzili mi się.
Tym razem Louise zajmuje się sprawą tragicznej śmierci nastolatki oraz młodego przedsiębiorcy.
Akcja toczy się szybko, w książce pojawia się dużo wątków, które później łączą się w całość.
Czytało mi się bardzo przyjemnie mimo, że strony nie zawierają rozlewu krwi, strzelanek, pościgów lub podobnych akcji, które powodują przyśpieszony puls u czytelnika.
Polecam ją każdemu.
Witam.Jest to kolejna książka napisana przez Sarę, którą przeczytałem.Nie ukrywam, że cykl powieści o nazwie "Louise Rick" bardzo mnie wciągnął oraz co ważne bohaterowie, którzy przewijają się przez tomy nie znudzili mi się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Louise zajmuje się sprawą tragicznej śmierci nastolatki oraz młodego przedsiębiorcy.
Akcja toczy się szybko, w książce pojawia się dużo...
"Uwielbiam kryminały Sary Blaedel - Camilla Lackberg" tymi słowami zachęca wydawca do sięgnięcia po serię książek o asysstent kryminalnej Louise Rick.
No więc uwielbiam i ja i dodaje do ulubionych rzeczy z Danii obok klocków Lego i fantastycznej serii przygód Gangu Olsena :-).
"Uwielbiam kryminały Sary Blaedel - Camilla Lackberg" tymi słowami zachęca wydawca do sięgnięcia po serię książek o asysstent kryminalnej Louise Rick.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo więc uwielbiam i ja i dodaje do ulubionych rzeczy z Danii obok klocków Lego i fantastycznej serii przygód Gangu Olsena :-).
po prostu nuda
po prostu nuda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas imprezy klasowej w klubie żeglarskim dochodzi do atatku przez grupkę chuliganów, którzy pobiją matkę Signe,a ona sama zginie uciekając przed napastnikami wpadając pod samochód.
Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana. Morderstwo,handel meblami, oskarżenie matki Signe, kochanka i dziecko. Wszystko łączy się w jedno.
Chęć zdobycia akceptacji ze strony ojca, Jon podpala barak i prowadzi do nieumyślnego zabicia dwóch kolegów. Ale żeby ojciec z nimi został to musiał się pozbyć Britt, więc sprytnie zrzucil wine na nią podrzucając powody.
Podczas imprezy klasowej w klubie żeglarskim dochodzi do atatku przez grupkę chuliganów, którzy pobiją matkę Signe,a ona sama zginie uciekając przed napastnikami wpadając pod samochód.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawa okazuje się bardziej skomplikowana. Morderstwo,handel meblami, oskarżenie matki Signe, kochanka i dziecko. Wszystko łączy się w jedno.
Chęć zdobycia akceptacji ze strony ojca, Jon...
Jakoś szczególnie mnie nie wciągnął ten kryminał. Zakończenie też średnio spektakularne. Ale czytało się bardzo szybko :)
Jakoś szczególnie mnie nie wciągnął ten kryminał. Zakończenie też średnio spektakularne. Ale czytało się bardzo szybko :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSara Blaedel to duńska pisarka stworzyła świetny kryminał,to moje pierwsze spotkanie było i bardzo udane.
Historia powieści kryminalnej "Bogini zemsty" rozpoczyna się,gdy do asystent kryminalnej Louise Rick dzwoni kobiety przybrany syn Jonas.Na imprezie klasowej,na którą poszedł chłopiec tam zaś doszło do przemocy,do klubu żeglarskiego,w którym się odbywała wtargnęła banda huliganów,łobuzów. A dwunastoletnia dziewczynka Signe staje w obronie swojej matki,którzy zaatakowali jej matkę nagle ucieka przed tymi napastnikami wpadając pod jadący samochód jeszcze tej samej nocy dxiewczynka umiera,nie przeżywając w wyniku dużych obrażeń na całej ciele.
Fabuła znakomita,,,dynamiczne zwroty akcji i zaskakujące,a trzyma w dobrym napięciu.
To była świetna,rewelacyjna powieść kryminalna zaskoczyła mnie niesamowicie i wciągnęła całkowicie po prostu doskonale się czyta.
Sara Blaedel to duńska pisarka stworzyła świetny kryminał,to moje pierwsze spotkanie było i bardzo udane.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria powieści kryminalnej "Bogini zemsty" rozpoczyna się,gdy do asystent kryminalnej Louise Rick dzwoni kobiety przybrany syn Jonas.Na imprezie klasowej,na którą poszedł chłopiec tam zaś doszło do przemocy,do klubu żeglarskiego,w którym się odbywała wtargnęła banda...
Biedny Jonas przeżywa traumę za traumą. Jak nie znajdzie martwego noworodka, to umiera jego ojciec a jak już się jako tako układa to zostaje świadkiem napaści i śmierci przyjaciółki, Signe. A jest dzieckiem! Do pełnoletniości, w takim tempie przeżywania i nawale emocji albo oszaleje albo zostanie kolejnym zwyrodnialcem. Autorka powinna wyhamować trochę i dać mu spokojnie rosnąć. Tylu dorosłych można wplątać w zbrodnię. Jedno dobre co go spotkało to asystent kryminalna Louise Rick dla chłopca rodzina zastępcza. Kto wie? Może z czasem mama? Przyjaciółka Louise, Camilla Lind, w tym tomie serii wspiera Louise z oddali. Wyjechała z synem na zasłużone wakacje do USA. Koniec książki dramatyczny bardzo. Czytam bo lubię, ale nie traktuję tej serii jako cyklu kryminałów. To zdecydowanie są książki obyczajowe, których bohaterkami są policjantka i dziennikarka śledcza w pracy.
Biedny Jonas przeżywa traumę za traumą. Jak nie znajdzie martwego noworodka, to umiera jego ojciec a jak już się jako tako układa to zostaje świadkiem napaści i śmierci przyjaciółki, Signe. A jest dzieckiem! Do pełnoletniości, w takim tempie przeżywania i nawale emocji albo oszaleje albo zostanie kolejnym zwyrodnialcem. Autorka powinna wyhamować trochę i dać mu spokojnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła książka, mimo iż autorka ma tę kobiecą skłonność w swojej narracji do robienia dygresji do dygresji do dygresji.
Całkiem zgrabnie wymyślona historia i pełna intryg.
Mój komentarz niepoprawnopolityczny jest taki, że opowiada ta książka o tym, jak neomarksistowskie, antykulturowe państwo teoretyczne niszczy swoich obywateli. Odnajdujemy w tej książce znajome motywy, gdzie prawdziwi przestępcy mogą spokojnie chodzić po ulicach po skopaniu kobiety i połamaniu jej kości twarzy i to przestępcy-recydywiści, zaś ofiary są wpychane do więzień i doprowadzane do rozpaczliwych aktów. Państwo i antykultura w której na pierwszym miejscu są zwierzęta, na drugim wygoda i kasa, a wychowywanie dzieci gdzieś na samym końcu. Gdzie mężczyźni zajmują się dziećmi i psami, a kobiety robią kariery w policji, gdzie przyrost naturalny jest ujemny, a kolejne pokolenia coraz gorsze. Gdzie policja i organy państwa zachowują się, jak dzieci we mgle. Państwo, w którym nie istnieje żadna organizacja czegoś, co można by nazwać „życiem społecznym”, ani związana z nim kultura i tradycja, na której mogłoby się ono opierać, a jeśli już to w postaci szczątkowej i powierzchownej.
O ile autorka opisuje przynajmniej w przybliżeniu rzeczywistość w której przyszło jej żyć.
Myślę, że jest obiektywna i faktycznie to czyni.
Myślę też, że widzi to wszystko całkiem inaczej niż ja.
Myślę też, że powinno to nas wszystkich martwić.
Tylko tyle mam do dodania zważywszy, iż inne aspekty tej książki są wyczerpane w recenzjach innych Czytelników naszego serwisu...
Niezła książka, mimo iż autorka ma tę kobiecą skłonność w swojej narracji do robienia dygresji do dygresji do dygresji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem zgrabnie wymyślona historia i pełna intryg.
Mój komentarz niepoprawnopolityczny jest taki, że opowiada ta książka o tym, jak neomarksistowskie, antykulturowe państwo teoretyczne niszczy swoich obywateli. Odnajdujemy w tej książce znajome motywy,...
Cała zagadka jest zaskakująca i dobrze opisana. Niestety bywają momenty nudne, ale mimo to polecam każdemu.
Cała zagadka jest zaskakująca i dobrze opisana. Niestety bywają momenty nudne, ale mimo to polecam każdemu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka naprawę dobra, do ostatniej chwili trzyma w niepewności. Czytając zakładałam kto może okazać się sprawcą, jednak zakończenie było zaskakujące. Kolejna dobra książka Sary Blædel.
Książka naprawę dobra, do ostatniej chwili trzyma w niepewności. Czytając zakładałam kto może okazać się sprawcą, jednak zakończenie było zaskakujące. Kolejna dobra książka Sary Blædel.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety powieść nie porwała mnie w żaden sposób...Fabuła troszkę przewidywalna, ciągnąca się i jak dla mnie nudna. Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu przeczytam ją całą i odłożę na półkę.
Niestety, powieść nie dla mnie.
Niestety powieść nie porwała mnie w żaden sposób...Fabuła troszkę przewidywalna, ciągnąca się i jak dla mnie nudna. Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu przeczytam ją całą i odłożę na półkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, powieść nie dla mnie.
Sara Blaedel zadebiutowała w 2004 roku ,,Handlarzem śmierci". Od tej pory w Polsce ukazało się 6 tomów. ,,Bogini zemsty jest piątym z nich.
Początkowe wydarzania są związane z czwartą częścią, więc nie chcę za wiele zdradzać. W życiu Louise Rick zaszła jednak dość znacząca zmiana, z którą musiała się uporać. Policja do rozwiązania miała dwie sprawy - zamordowany został mężczyzna, a wierzyciele nachodzili jego partnerkę i córeczkę z groźbami, by spłaciła dług. Oprócz tego na pewnej imprezie dla uczniów szkoły podstawowej miała miejsce napaść na matkę, poszkodowana została także uczennica. Później doszła jeszcze trzecia sprawa. Czy te wszystkie wątki mogły się ze sobą połączyć?
Z przykrością muszę stwierdzić, że piąty tom nie wniósł nic nowego do mojego życia. Z racji tego, że był najdłuższy z serii trochę zmęczyła mnie jego lektura. Ciekawym urozmaiceniem były listy Camilli, jednak rozwiązania spraw domyślałam się na długo przed ich ujawnieniem. Nie rozumiem nadania Sarze Blaedel tytułu Królowej Duńskiego Kryminału, gdyż jej twórczość w żaden sposób nie przyprawia mnie o szybsze bicie serca, jakieś napięcie, wyczekiwanie końca. Wręcz przeciwnie. Czytam ją jak powieść obyczajową, w której nie wydarzy się nic specjalnego.
Styl pisarki jest prosty, więc czyta się szybko, jak już wspomniałam jednak ta część nieco mnie znużyła. Z powodzeniem można by ją nieco skrócić bez uszczerbku dla fabuły. Wydarzenia opisane w ,,Bogini zemsty", a właściwie końcowe zdania będą miały swoje przedłużenie w następnym tomie, czyli ,,Zwiastunie śmierci", za lekturę którego niebawem się zabieram.
,,Bogini zemsty" to książka, którą trzeba czytać ze znajomością poprzednich tomów, bo ciężko będzie nam zrozumieć niektóre wątki. Niestety, nie czuję, by rekomendacje Camilli Lackberg, czy Marka Billinghama, którego twórczość bardzo lubię, miały swoje pokrycie w rzeczywistości. Przynajmniej w moim przypadku.
Moja ocena: 4/6
Sara Blaedel zadebiutowała w 2004 roku ,,Handlarzem śmierci". Od tej pory w Polsce ukazało się 6 tomów. ,,Bogini zemsty jest piątym z nich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowe wydarzania są związane z czwartą częścią, więc nie chcę za wiele zdradzać. W życiu Louise Rick zaszła jednak dość znacząca zmiana, z którą musiała się uporać. Policja do rozwiązania miała dwie sprawy - zamordowany został...
Zdecydowanie moja ulubiona powieść tej autorki.
Zdecydowanie moja ulubiona powieść tej autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminały uwielbiam, najbardziej te skandynawskie, jednak muszę przyznać, że twórczość Sary Blaedel była mi jak dotąd zupełnie nieznana. Jak to możliwe? Sama nie wiem, tym bardziej, że autorka nazywana jest „duńską królową kryminału“ i ma na swoim koncie spory zbiór powieści z tego gatunku. Pierwsza, z którą miałam przyjemność się zetknąć to „Bogini zemsty“ - piąty tom serii z ambitną policjantką kopenhaskiej policji - Louise Rick. Historia jest wielowątkowa, splata się tu kilka śledztw, najpierw zamordowany zostaje młody mężczyzna, wiele wskazuje na to, że jest to walka o wpływy pomiędzy miejscowymi gangami. Wkrótce potem w klubie żeglarskim, podczas klasowej imprezy dochodzi do chuligańskiego incydentu, który kończy się tragicznie dla jednej z dziewcząt bawiących się na imprezie. W końcu w portowych magazynach wybucha pożar, giną w nim ludzie... Kto jest sprawcą morderstwa? Kto zastrasza młodą wdowę? Komu i dlaczego zależało na spaleniu magazynu? Kim są ludzie, którzy zginęli w płomieniach? Czy wreszcie te sprawy w jakikolwiek sposób się ze sobą łączą? Przed śledczymi piętrzą się pytania, a kolejne wnioski są coraz bardziej zaskakujące...
Po książkę sięgnęłam zupełnie nie wiedząc czego się spodziewać, choć kryminał skandynawski, to dla mnie od dawna synonim wszystkiego, co w takiej literaturze lubię najbardziej i ewidentnie mam słabość do pisarzy z tamtych rejonów. Cenię ten charakterystyczny styl, umiejętność opowiadania, tworzenia specyficznego klimatu oraz zręczność w konstruowaniu intryg i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Sara Blaedel wpisuje się w te dobre wzorce, snuje swoją opowieść równym tempem, przeplata wątki zbrodni z życiem prywatnym głównych bohaterów. Robi to wszystko bardzo umiejętnie, w odpowiednich proporcjach, tak by złaknieni tajemnic i zaskakujących zwrotów nie czuli się zaniedbani czy znudzeni. Nie ma tu zbyt wielu drastycznych, krwawych scen, ani zawrotnej akcji jest za to wciągająca układanka ludzi, zdarzeń, powiązań, motywacji i emocji, która krętymi ścieżkami wiedzie do finałowych rozstrzygnięć. Autorka przedstawia również bardzo ciekawe tło obyczajowe i kulturowe, nie da się ukryć, że duńskie realia pod wieloma względami nieco różnią się od naszych, co tym bardziej czyni te fragmenty interesującymi. Jest to piąta część serii, a więc kontynuacja perypetii Louise Rick, pomimo, że nie znam poprzednich, wszystko jest na tyle klarownie podane, że w niczym mi to nie przeszkadzało w odbiorze treści, co jest niewątpliwą zaletą. Choć z pewnością lepiej znałabym główną bohaterkę, jej przeszłość, współpracowników oraz relacje z bliskimi, gdybym rozpoczęła od tomu pierwszego i czytała po kolei. Jednak wątek kryminalny zupełnie na tym nie traci, bo to oddzielna historia, sprawa przeprowadzona od początku do końca w bardzo czytelny i logiczny sposób, nie ma więc mowy a zagubieniu się w meandrach opowieści, czyta się płynnie i dość szybko. Jako że, to debiut Sary wśród moich lektur, nie mam porównania z innymi jej książkami, ale mogę śmiało powiedzieć, że „Bogini zemsty“ zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne pozycje z dorobku pisarki. W mojej ocenie jest to solidny skandynawski kryminał z wątkiem obyczajowym, zgrabny w formie i ciekawy w treści. Dodatkowy plus za „Gang Olsena", który przybrany syn Louise - Jonas - ogląda nałogowo, mniej więcej w jego wieku też przepadałam za tym filmem, bawił mnie niesłychanie, więc i miły akcent osobisty się trafił... Ogółem, podobało mi się i polecam.
http://bookowyraj.blogspot.com/
Kryminały uwielbiam, najbardziej te skandynawskie, jednak muszę przyznać, że twórczość Sary Blaedel była mi jak dotąd zupełnie nieznana. Jak to możliwe? Sama nie wiem, tym bardziej, że autorka nazywana jest „duńską królową kryminału“ i ma na swoim koncie spory zbiór powieści z tego gatunku. Pierwsza, z którą miałam przyjemność się zetknąć to „Bogini zemsty“ - piąty tom...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra lektura.
Genialnie napisany kryminał, taki którym do końca nie wiadomo kto jest winny.
Wydaje się oczywiste, że zabiła (właściwie tu nie do końca chodzi o morderstwo) jedna osoba, a okazuje się, że to wcale nie ona.
Cudo.
Dobra lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialnie napisany kryminał, taki którym do końca nie wiadomo kto jest winny.
Wydaje się oczywiste, że zabiła (właściwie tu nie do końca chodzi o morderstwo) jedna osoba, a okazuje się, że to wcale nie ona.
Cudo.
To już moje piąte spotkanie z autorką. Nie jestem wielką fanką kryminałów,ale ta autorka tak pisze,że nie potrafie przejśc obojetnie obok i nie przeczytać. Jak zwykle ciekawa, bez jednoznacznego zakończenia. Podoba mi się ten styl pisania.
To już moje piąte spotkanie z autorką. Nie jestem wielką fanką kryminałów,ale ta autorka tak pisze,że nie potrafie przejśc obojetnie obok i nie przeczytać. Jak zwykle ciekawa, bez jednoznacznego zakończenia. Podoba mi się ten styl pisania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już 5 część, a wciąż nie ma się dość. spawy, które do samego końca nie mają jednoznacznego zakończenia i nowe wątki, które sprawiają, że jak najszybciej chce usiąść z kolejną częścią :)
To już 5 część, a wciąż nie ma się dość. spawy, które do samego końca nie mają jednoznacznego zakończenia i nowe wątki, które sprawiają, że jak najszybciej chce usiąść z kolejną częścią :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSarah Blædel to duńska autorka kryminałów, okrzyknięta mianem królowej gatunku. Zaczynała jako dziennikarka prasowa i telewizyjna, obecnie pisze książki i jest właścicielką wydawnictwa publikującego zagraniczne kryminały. Do tej pory w Wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazało się jej 5 książek: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię Księżniczka, „Tylko jedno życie, „Pożegnanie wolności” oraz „Bogini zemsty”. Odkąd po raz pierwszy sięgnęłam po kryminały Sary Blædel bardzo spodobała mi się jej seria, w której prym wiodą kobiety – policjantka i dziennikarka. Jednak patrząc na te 5 książek mogę powiedzieć, że styl autorki zaczął odrobinkę ewoluować – najnowszy kryminał ma w sobie więcej z powieści obyczajowej, pisarka rozwinęła swój zmysł obserwacji, ale kryminalna zagadka wcale na tym nie ucierpiała!
[ Całość recenzji na moim blogu, zapraszam: http://miqaisonfire.wordpress.com/2014/09/28/529-bogini-zemsty-sara-blaedel/ ]
Sarah Blædel to duńska autorka kryminałów, okrzyknięta mianem królowej gatunku. Zaczynała jako dziennikarka prasowa i telewizyjna, obecnie pisze książki i jest właścicielką wydawnictwa publikującego zagraniczne kryminały. Do tej pory w Wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazało się jej 5 książek: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię Księżniczka, „Tylko jedno życie, „Pożegnanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminał jest jedynym rodzajem literatury, który rzadko kiedy mnie zaskakuje. Zawsze jest jakieś morderstwo, ewentualnie przestępstwo mniejszego kalibru. Zawsze jest też ten dobry i ten zły (choć często gdzieś pod koniec książki główne osoby mogą zamienić się rolami - a jakże!) Zagadka też najczęściej jest, choć lubię książki, w których od początku wiadomo kto - przysłowiowo - zabił, a zaskakujące jest to, jak się rozwijała sytuacja, która doprowadziła do nieszczęścia. Teraz podsumowanie - książka "Bogini zemsty" mnie zaskoczyła. No może nie tak całkowicie - ale zaskoczyła.
Louise Rick jest asystentką kryminalną, borykającą się z rolą matki, która to rola spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Przybrany syn Jonas jest sympatycznym chłopcem pokiereszowanym przez życie. Pewnego dnia Jonas wybiera się na przyjęcie pożegnalne koleżanki z klasy odbywające się w klubie żeglarskim. Niespodziewanie w trakcie zabawy do klubu wdziera się banda opryszków w poszukiwaniu alkoholu. Niestety wszystko wymyka się spod kontroli i tragedia gotowa. Bohaterka dnia ginie pod kołami samochodu, a jej mama zostaje dotkliwie pobita. Równolegle obserwujemy zdarzenia związane z zabójstwem lokalnego biznesmena. Mężczyzna zostaje brutalnie zastrzelony w swoim domu. Jego, żona i maleńkie dziecko cudem ocaleli, jednak gangsterzy nie zostawiają ich w spokoju. Nasza bohaterka ma więc dwa pozornie niezwiązane ze sobą zdarzenia, które musi rozwikłać. Do tego jeszcze boryka się z własnymi uczuciami w stosunku do Jonasa. Bo jak to tak znienacka można zostać matką? Boi się odpowiedzialności i nie potrafi dać chłopcu oparcia. Nie jest łatwo. Louise Rick musi więc rozwiązać właściwie dwie zagadki, pozornie tak różne i niezwiązane ze sobą.
Książka mnie zaskoczyła swoją innością. Owszem jest zagadka, morderstwo i wszystko to co jest konieczne dla dobrego kryminału. Ale do tego wszystkiego autorka dołożyła sporą dawkę emocji, spory spokój i rozbudowane wątki obyczajowe. Niezmiernie spodobała mi się lekkość z jaką połączyła tak dwa odrębne światy. Z jednej strony brutalne morderstwa i banda rozwydrzonych nastolatków, z drugiej strony emocje Louise związane z macierzyństwem, zaskakujący wątek sąsiada, czy też miłość do psa, ratująca emocje pewnego bohatera. Należy dodać koniecznie, że książka jest dogłębnie smutna i może stąd wynika odczucie takiej niezmienności i spokoju. Cały czas ktoś płacze i rozpacza po utracie osoby bliskiej. Nie zniechęcajcie się jednak, książka jest naprawdę godna polecenia.
Dodam jeszcze, że ostatnio literatura, która mnie znajduje układa się seriami. Po świadomym zrezygnowaniu z literatury polskiej pełnej samotnych kobietek rozżalonych i spłakanych, przyszła pora na wątek matki - lwicy. W "Bogini zemsty" wątek matki jest silny, właściwie nawet dwóch matek. W książce, którą teraz czytam matka - lwica, to mało powiedziane :-)))
Kryminał jest jedynym rodzajem literatury, który rzadko kiedy mnie zaskakuje. Zawsze jest jakieś morderstwo, ewentualnie przestępstwo mniejszego kalibru. Zawsze jest też ten dobry i ten zły (choć często gdzieś pod koniec książki główne osoby mogą zamienić się rolami - a jakże!) Zagadka też najczęściej jest, choć lubię książki, w których od początku wiadomo kto -...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobno Sara Blædel jest "duńską królową kryminału". Podobno. Bo chociaż jej twórczość do najgorszych nie należy, to nie chcę wiedzieć, do kogo należą mniej prestiżowe tytuły duńskiego kryminału. Mnie Blædel nie zachwyciła. Jedyne, co mogę powiedzieć o jej książce to "poprawna".
Ginie młody mężczyzna. Szybko okazuje się, iż może być powiązany z grupą rockersów. Kiedy asystent kryminalna Louise Rick przesłuchuje wdowę po zmarłym, dzwoni do niej jej przybrany syn. Przerażony oznajmia Louise, że na imprezę klasową wtargnęła grupa niebezpiecznych chuliganów, poszukujących alkoholu, papierosów i kosztowności. Kiedy Louise dociera na miejsce, dla 12-letniej Signe jest już za późno. Dziewczynka podczas próby wezwania pomocy wpadła spanikowana na miejsce. Niestety, umiera jeszcze tej samej nocy. Dla jej matki życie nie ma dalszego sensu. W wyniku kolejnych tragicznych zdarzeń dochodzi do śmierci następnych osób. Szybko okazuje się, iż pożar, który przyniósł ze sobą ofiary w ludziach, był wynikiem podpalenia. Policja poświęca się śledztwu. Louise szybko przekonuje się, iż sprawy tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego...
Czytając pierwsze 100 stron "Bogini zemsty", wielokrotnie walczyłam z pokusą, aby nie odłożyć lektury. Zdaje się, iż Blædel nie słyszała opinii, która głosi, iż autor ma krótką chwilę na to, aby zainteresować czytelnika swoją książką. Lubię, gdy powieść wciąga mnie od pierwszego zdania, a napięcie utrzymywane jest do ostatniej strony. Tego właśnie szukam w kryminałach. Chociaż "Bogini zemsty" nie jest lekturą złą, to, niestety, jako kryminał nie sprostał moich oczekiwań, przynajmniej do połowy. Potem akcja przyspiesza i zaczyna być naprawdę interesująco. Z jednej strony cieszę się, że dotrwałam do końca, bo ostatnie, co można powiedzieć o "Bogini zemsty", to to, że jest książką bezmyślną. Wprost przeciwnie. To powieść, która daje do myślenia i wzbogaca czytelnika. Z drugiej jednak strony - nie jest na tyle dobra, aby ją polecać.
"Bogini zemsty" z pewnością nie jest lekturą przewidywalną. Sprawa jest złożona, a bohaterka wraz z rozwojem akcji przekonuje się, iż nie wszyscy mówią całą prawdę, a ci, których znała, tak naprawdę są dla niej obcymi ludźmi. Louise musi odpowiedzieć sobie na pytanie, komu może ufać. Śledztwo okazuje się być dla niej prawdziwą próbą. Przyjdzie jej udowodnić, iż jest przede wszystkim dobrą policjantką, a w pracy kieruje się faktami, a nie swoimi uczuciami. Ten wątek w zasadzie jest najbardziej interesującym z całej powieści. Podobało mi się przedstawienie ten emocjonalnej strony pracy policjantki.
Po "duńskiej królowej kryminału" spodziewałam się dużo, dużo więcej. Źle nie jest, ale czy to wystarczy, by polecić książkę? Wiem jedno: sama drugi raz nie przeczytałabym tej powieści.
przeglad-czytelniczy.blogspot.com
Podobno Sara Blædel jest "duńską królową kryminału". Podobno. Bo chociaż jej twórczość do najgorszych nie należy, to nie chcę wiedzieć, do kogo należą mniej prestiżowe tytuły duńskiego kryminału. Mnie Blædel nie zachwyciła. Jedyne, co mogę powiedzieć o jej książce to "poprawna".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGinie młody mężczyzna. Szybko okazuje się, iż może być powiązany z grupą rockersów. Kiedy...
Lubię literaturę skandynawską. "Bogini zemsty" trzymała w napięciu do ostatniej strony. Od początku wiedziałam, że Britt nie odpowiada za podpalenie. Podejrzewałam Ulrika i jego kochankę. Sprawa związana z zabójstwem Nicka Hartmanna była równie interesująca. Choć wszystko wskazywało na Rockersów, w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać męża Britt. Skoro ukrywał konto na wyspie Man, mógł pozbyć się importera podrabianych mebli.
Podpalenie samochodu Louise i groźby adresowane do wdowy po Hartmannie wzmocniły atmosferę grozy i niepewności.
Nie brakowało też wątków psychologicznych. Pani komisarz obawiała się zobowiązań, dlatego na każdym kroku podkreślała, iż sprawuje tymczasową opiekę nad Jonasem. Kima traktowała przedmiotowo.
Pod koniec powieści dowiadujemy się, iż jej tytuł jest przewrotny. Tytułową "boginią zemsty" okazał się nieślubny syn Ulrika, który nie wiedział, że podpalając barak, krzywdzi swoich kolegów. Zakończenie okazało się dla mnie sporą niespodzianką.
Lubię literaturę skandynawską. "Bogini zemsty" trzymała w napięciu do ostatniej strony. Od początku wiedziałam, że Britt nie odpowiada za podpalenie. Podejrzewałam Ulrika i jego kochankę. Sprawa związana z zabójstwem Nicka Hartmanna była równie interesująca. Choć wszystko wskazywało na Rockersów, w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać męża Britt. Skoro ukrywał konto na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna bardzo dobra pozycja spod pióra Blaedel. Wątek kryminalny przeplata się z motywem smutku, odrzucenia, żałoby po dziecku oraz walki o uznanie w oczach drugiej osoby. Jak często zdarza się u Sary, osoba przestępcy staje się oczywista w okolicach połowy książki. Jednak ta wiedza nie zaburza w znaczący sposób dynamiki zakończenia, które jest w gruncie rzeczy smutne, jednak dające gram nadziei na lepszy czas...
Polecam
Kolejna bardzo dobra pozycja spod pióra Blaedel. Wątek kryminalny przeplata się z motywem smutku, odrzucenia, żałoby po dziecku oraz walki o uznanie w oczach drugiej osoby. Jak często zdarza się u Sary, osoba przestępcy staje się oczywista w okolicach połowy książki. Jednak ta wiedza nie zaburza w znaczący sposób dynamiki zakończenia, które jest w gruncie rzeczy smutne,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię takie zaskoczenia. Przez pierwsze 50 stron walczyłam z chęcią przerwania lektury i odłożenia książki. Ale wiecie, cieszę się, że nie jest to w moim stylu bo przez to straciłabym wiele ciekawych książek, w których "coś" zaczyna się dziać po pięćdziesiątej, albo lepiej, setnej stronie.
Z twórczością Sary Blædel spotykam się po raz drugi. Pierwsza mnie szczególnie nie zachwyciła, kolejna jest bardziej mnie wciągnęła. Nie wiem, czy gdybym miała do wyboru kupić coś tej autorki lub kogoś innego to nie wiem co bym zdecydowała.
Wiem za to jedno: fabuła jest mocno ciekawa i wciągająca.
Pewnego dnia grupa młodzieży ma imprezę w klubie żeglarskim. Wszystko układa się dobrze do momentu gdy na prywatkę wdziera się grupa chuliganów, która ma ochotę niszczyć, kraść i szukać alkoholu. Przestraszyli do tego stopnia dwunastolatkę, że wybiega z klubu i wpada pod samochód i umiera w wyniku odniesionych obrażeń.
Policjantka, Louise dowiaduje się o tych wydarzeniach od przybranego syna Jonasa. Tak się składa, że jest ona policjantką i przed telefonem była zajęta przesłuchaniem żony pewnego zamordowanego człowieka (który był powiązany z rockersami).
Jak to w książkach bywa sprawy zupełnie inne tylko pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. No właśnie, pozornie. Bo im dalej zagłębia się w śledztwo tym więcej ma pytań, na które musi znaleźć odpowiedź.
Sprawa jest bardzo złożona: Louise musi dokonać różnych wyborów, pokazać, że jest dobrym policjantem, który przede wszystko stawia służbę, nawet kiedy jej przyjaciele zostają aresztowani i oskarżeni o podpalenie wskutek czego zginęły dwie osoby.
Książka pokazuje, że nie zawsze coś jest takie, jak się wydaje, a życie pokazuje, że czasem ktoś nam najbliższy może okazać się zupełnie innym, kimś, kogo zupełnie nie znamy.
Wielki plus za okładkę, bardzo mi się podoba!
Lubię takie zaskoczenia. Przez pierwsze 50 stron walczyłam z chęcią przerwania lektury i odłożenia książki. Ale wiecie, cieszę się, że nie jest to w moim stylu bo przez to straciłabym wiele ciekawych książek, w których "coś" zaczyna się dziać po pięćdziesiątej, albo lepiej, setnej stronie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ twórczością Sary Blædel spotykam się po raz drugi. Pierwsza mnie szczególnie nie...