Ocena książki zaniżona z racji koszmarnej jakości tłumaczenia polskiego wydania. Jest tak złe, że książkę polecić można jedynie fanatykom tematu. A i to z zachowaniem ostrożności...
Ocena książki zaniżona z racji koszmarnej jakości tłumaczenia polskiego wydania. Jest tak złe, że książkę polecić można jedynie fanatykom tematu. A i to z zachowaniem ostrożności...
Na początek mała dygresja na temat tytułu. Kupując tą książkę byłem przekonany , że między innymi przeczytam dziesiątki historii o ostrzale żołnierzy przez własną artylerię. Na ten temat nie ma tam ani jednego zdania... mimo to nie waham się powiedzieć, że ta książka to prawie , że biblia dla miłośnika IIWŚ a szczególnie zainteresowanych artylerią.
To prawdziwe kompendium wiedzy /oczywiście patrząc na rozwój radzieckiej artylerii/rzetelnie, dogłębnie przestudiowany temat. To jak by skrzyżowanie encyklopedii z powieścią - mnóstwo informacji podanych w bardzo przystępny i ciekawy sposób.
Mamy tu całą historię rozwoju zaczynając od czasów carskich, liczne porównania z artylerią innych państw - szczególnie Niemiec ale i z konstrukcjami angielskimi , francuskimi, japońskimi i innymi /w tym polskimi/.
To dopiero początek, jest tu cała historia moździerzy, dział bezodrzutowych, przeciwlotniczych, przeciwpancernych, dalekosiężnych /kolejowych/ i wyrzutni rakietowych /katiusza, nebelwerfer i inne/. Jednak i to nie wszystko - mamy tu historię nietypowych i typowych pocisków /ich rozwój i "ślepe uliczki"/, rozwój radarów , namierników artyleryjskich /na błysk i dźwięk/, zagadnienia z dziedziny transportu i holowania systemów artyleryjskich.
Ale i to nie koniec do tego wszystkiego metody produkcji, wykorzystanie bojowe, porównania i statystyki /jak to u Niemców a jak to u nas/, metody szkolenia , polityka personalna, stan moralny i techniczny wojsk i "cholera" wie co jeszcze - po prostu nie mogę się nachwalić / a wszystko o czym piszę w tej recenzji JEST w tej książce/.
Dodatkowo to wszystko podane w przystępny sposób nawet dla bardzo przeciętnego czytelnika, po tą książkę może sięgnąć praktycznie każdy.
Moja ocena : Książka wybitna w tym temacie , warta każdych pieniędzy oraz honorowego miejsca na półce każdego czytelnika. Szczerze polecam
Na początek mała dygresja na temat tytułu. Kupując tą książkę byłem przekonany , że między innymi przeczytam dziesiątki historii o ostrzale żołnierzy przez własną artylerię. Na ten temat nie ma tam ani jednego zdania... mimo to nie waham się powiedzieć, że ta książka to prawie , że biblia dla miłośnika IIWŚ a szczególnie zainteresowanych artylerią.
To prawdziwe kompendium...
Ocena książki zaniżona z racji koszmarnej jakości tłumaczenia polskiego wydania. Jest tak złe, że książkę polecić można jedynie fanatykom tematu. A i to z zachowaniem ostrożności...
Ocena książki zaniżona z racji koszmarnej jakości tłumaczenia polskiego wydania. Jest tak złe, że książkę polecić można jedynie fanatykom tematu. A i to z zachowaniem ostrożności...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek mała dygresja na temat tytułu. Kupując tą książkę byłem przekonany , że między innymi przeczytam dziesiątki historii o ostrzale żołnierzy przez własną artylerię. Na ten temat nie ma tam ani jednego zdania... mimo to nie waham się powiedzieć, że ta książka to prawie , że biblia dla miłośnika IIWŚ a szczególnie zainteresowanych artylerią.
To prawdziwe kompendium wiedzy /oczywiście patrząc na rozwój radzieckiej artylerii/rzetelnie, dogłębnie przestudiowany temat. To jak by skrzyżowanie encyklopedii z powieścią - mnóstwo informacji podanych w bardzo przystępny i ciekawy sposób.
Mamy tu całą historię rozwoju zaczynając od czasów carskich, liczne porównania z artylerią innych państw - szczególnie Niemiec ale i z konstrukcjami angielskimi , francuskimi, japońskimi i innymi /w tym polskimi/.
To dopiero początek, jest tu cała historia moździerzy, dział bezodrzutowych, przeciwlotniczych, przeciwpancernych, dalekosiężnych /kolejowych/ i wyrzutni rakietowych /katiusza, nebelwerfer i inne/. Jednak i to nie wszystko - mamy tu historię nietypowych i typowych pocisków /ich rozwój i "ślepe uliczki"/, rozwój radarów , namierników artyleryjskich /na błysk i dźwięk/, zagadnienia z dziedziny transportu i holowania systemów artyleryjskich.
Ale i to nie koniec do tego wszystkiego metody produkcji, wykorzystanie bojowe, porównania i statystyki /jak to u Niemców a jak to u nas/, metody szkolenia , polityka personalna, stan moralny i techniczny wojsk i "cholera" wie co jeszcze - po prostu nie mogę się nachwalić / a wszystko o czym piszę w tej recenzji JEST w tej książce/.
Dodatkowo to wszystko podane w przystępny sposób nawet dla bardzo przeciętnego czytelnika, po tą książkę może sięgnąć praktycznie każdy.
Moja ocena : Książka wybitna w tym temacie , warta każdych pieniędzy oraz honorowego miejsca na półce każdego czytelnika. Szczerze polecam
Na początek mała dygresja na temat tytułu. Kupując tą książkę byłem przekonany , że między innymi przeczytam dziesiątki historii o ostrzale żołnierzy przez własną artylerię. Na ten temat nie ma tam ani jednego zdania... mimo to nie waham się powiedzieć, że ta książka to prawie , że biblia dla miłośnika IIWŚ a szczególnie zainteresowanych artylerią.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo prawdziwe kompendium...