Jeśli mam być szczery miałem większe oczekiwania co do tej książki, ale tak czy inaczej mogę ją polecić bo była naprawdę ciekawa. Na pewno coś nowego, bo często możemy spotkać się z książkami o podobnych do siebie i monotonnych historiach, a tutaj pomysł jest oryginalny (a przynajmniej ja nigdy nie spotkałem się z podobną książką do tej). Minusem jest to, że według mnie występuje przesadzona ilość wulgaryzmów i brutalnych scen, przekleństwa były czasami używane jak przecinek. Pomimo tego uważam że książka jest jak najbardziej godna przeczytania
Jeśli mam być szczery miałem większe oczekiwania co do tej książki, ale tak czy inaczej mogę ją polecić bo była naprawdę ciekawa. Na pewno coś nowego, bo często możemy spotkać się z książkami o podobnych do siebie i monotonnych historiach, a tutaj pomysł jest oryginalny (a przynajmniej ja nigdy nie spotkałem się z podobną książką do tej). Minusem jest to, że według mnie...
Książka jest specyficzna i nie dla każdego. I mogła być ona trochę dłuższa ( bo czuję nie dosyt i brakuję mi czegoś). Najbardziej lubię głównego bohatera, jednak postacie drugo i trzecio planowe można opisać maksymalnie 1 lub 2 słowami. Książka jest ciekawa a także posiada morał , który może i nie jednego skłonić do przemyśleń i zastanowienia się : czym tak naprawdę jest dobro i zło.
Polecam dla osób które szukają ciekawego i prostego w odbiorze, a także dla osób lubiące inną stronę gatunku sf
Książka jest specyficzna i nie dla każdego. I mogła być ona trochę dłuższa ( bo czuję nie dosyt i brakuję mi czegoś). Najbardziej lubię głównego bohatera, jednak postacie drugo i trzecio planowe można opisać maksymalnie 1 lub 2 słowami. Książka jest ciekawa a także posiada morał , który może i nie jednego skłonić do przemyśleń i zastanowienia się : czym tak naprawdę jest...
Świetna książka, której pomysł i realizacja poszły w 100% perfekcyjnie. Tekst zachwyca wieloma zarówno całkiem fantastycznymi jak i realistycznymi fragmentami, co autorowi udało się połączyć w jedną niezwykle atrakcyjną powieść. Z całego serca polecam każdemu niezależnie od wieku.
Świetna książka, której pomysł i realizacja poszły w 100% perfekcyjnie. Tekst zachwyca wieloma zarówno całkiem fantastycznymi jak i realistycznymi fragmentami, co autorowi udało się połączyć w jedną niezwykle atrakcyjną powieść. Z całego serca polecam każdemu niezależnie od wieku.
Tytułowy bohater Kevina Brooksa, bardzo „na czasie” nazwany iBoyem, to współczesny Batman, Superman czy Spiderman – to akurat pozostaje kwestią wyboru, czyli tego, kto, co woli. W każdym razie nastoletni Tom, bo takie imię nosi w realu, wskutek nader niecodziennego wypadku – i bynajmniej nie chodzi o ukąszenie przez pająka – uzyskuje nadludzkie moce, dzięki którym przejmuje kontrolę nad Londynem. To kontrola dość modelowa, bo jak przystało na superbohatera, polega przede wszystkim na oczyszczaniu metropolii z tego wszystkiego, co niecne. Oczywiście istnieje również powód nadrzędny, który na imię ma Lucy, a który to powód stał się ofiarą rzeczonej światowej nikczemności. I tu w pewnym sensie koło się zamyka, bo przed klasyką jednak nie uciekniemy. Pewnie nie mogłoby być tak, że Tom-iBoy dzięki swoim możliwościom będzie ratował i uporządkowywał Londyn bez poruszeń serca. Z jednej strony szkoda, że Brooks nie postanowił uciec od tego, co – mówiąc wprost – na tysiąc razy sprawdzone, a z drugiej intrertekstualizm też ma swoje prawa i niejednokrotnie trudno jest je tak po prostu zignorować, a czasami najzwyczajniej się im oprzeć. Ostatecznie to, co już zdało egzamin, i to nie raz, zawsze jest w znacznym procencie gwarancją sukcesu, oznacza bowiem, że podoba się ludziom, a w konsekwencji, wręcz stereotypowo, się sprzeda. A o to też chodzi w tworzeniu literatury – o uaktywnienie czynnika odbiorcy, czyli o refleksję nad tym, co mogłoby się podobać potencjalnemu czytelnikowi. Ludzie natomiast mają to do siebie, że często lubią wracać do form już przetestowanych, lubią wracać do tego, co im się podobało. I to chyba jest czołowy argument przemawiający na korzyść „iBoya”. Sadzę, że warto przeczytać tę oscylującą wokół trzystu stron opowieść nie o Batmanie czy innym herosie, ale o tym, że w świecie, którego Londyn jest jedynie figurą pars pro toto, wciąż panoszy się wiele zła. O tym, że człowiek, choć z natury jest dobry, coś w jego egzystencjalnym doświadczeniu powoduje, że przestaje taki być. O tym, że wyrządzanie krzywdy, i to takiej, która pozostaje traumą na całe życie, staje się normalnością, i że w związku z tym powstają zorganizowane systemy, które zajmują się wykorzystywaniem człowieka, sprowadzaniem go do poziomu rzeczy i jako takiej traktowaniem go, wraz z wyrzuceniem, gdy przestaje być potrzebny, a co za tym idzie, nawet niszczeniem go. To znakomita lektura, bardzo uświadamiająca i jeszcze bardziej otwierająca oczy na rzeczywistości, o których człowiek wie, że są złe, jednak nie do końca zdaje sobie sprawę, jak bardzo. Osobiście nie przepadam, że treściami science fiction, ale w tym przypadku są one na tyle reglamentowane, że da się przez nie przebrnąć i ostatecznie wyciągnąć z fabuły to, co ubogaca i sprawia, że człowiek ma poczucie spełnienia, czy właściwie dopełnienia po konstruktywnej lekturze.
Absolutnie nie polecam natomiast filmu zrealizowanego na podstawie powieści, który można obejrzeć na platformie Netflix. Co prawda główna oś fabularna trzyma się „kupy”, ale poszczególne wątki to już zupełnie wolne atomy, których w książce próżno szukać, lub też są tak zmodyfikowane, że doprawdy trudno się domyślić, że to chodzi o ten a nie inny motyw, o którym Brooks pisał w książce. Nawet imiona wielu bohaterów – nie wiedzieć dlaczego – zostały zmienione.
Tytułowy bohater Kevina Brooksa, bardzo „na czasie” nazwany iBoyem, to współczesny Batman, Superman czy Spiderman – to akurat pozostaje kwestią wyboru, czyli tego, kto, co woli. W każdym razie nastoletni Tom, bo takie imię nosi w realu, wskutek nader niecodziennego wypadku – i bynajmniej nie chodzi o ukąszenie przez pająka – uzyskuje nadludzkie moce, dzięki którym przejmuje...
Pomysł tak dziwny, że jakbym nie przeczytał, powiedział bym, że to gniot. Czy ta się jednak mega fajnie, wkręca w akcje, mimo że całość jest mocno naciągana. Wiele różnych wątków: akcja, zasady działania gangów, procesy przestępcze, myślowe, miłość, dylematy moralne. Polecam
Pomysł tak dziwny, że jakbym nie przeczytał, powiedział bym, że to gniot. Czy ta się jednak mega fajnie, wkręca w akcje, mimo że całość jest mocno naciągana. Wiele różnych wątków: akcja, zasady działania gangów, procesy przestępcze, myślowe, miłość, dylematy moralne. Polecam
Świetna książka. Idealnie zaprezentowane problemy dzisiejszych czasów - gwałty, morderstwa, narkotyki, gangi - a także uczucia i emocje, jakich doświadcza wielu nas.
Tom - zwykły nastolatek z niezwykłymi możliwościami, robi wszystko, aby sprawcy/przestępcy dostali to, na co zasłużyli.
Fabuła ma zwroty akcji i trzyma w napięciu. Osobiście potrzebowałam do jej przeczytania stalowych nerwów, ponieważ kiedy wciągniemy się w ten książkowy świat, poczujemy się jak cień głównego bohatera.
Zachęcam do przeczytania :))
Świetna książka. Idealnie zaprezentowane problemy dzisiejszych czasów - gwałty, morderstwa, narkotyki, gangi - a także uczucia i emocje, jakich doświadcza wielu nas.
Tom - zwykły nastolatek z niezwykłymi możliwościami, robi wszystko, aby sprawcy/przestępcy dostali to, na co zasłużyli.
Fabuła ma zwroty akcji i trzyma w napięciu. Osobiście potrzebowałam do jej przeczytania...
Tą książką byłam zainteresowana od momentu ogłoszenia jej premiery w Polsce. Szczególnie podobał mi się motyw nad-inteligencji i nad-mocy, chociaż w rzeczywistości nie byłoby to możliwe. Według mnie sama postać Toma jest wykreowana dobrze i jego działania są czymś poparte. W tym przypadku jest to chęć zemsty i wykorzystanie swoich nowo nabytych umiejętności do dostarczenia bólu pewnym osobom. Wątek krzywdy, jaka spotkała Lucy – przyjaciółkę Toma, jest potrzebny w literaturze młodzieżowej. Zostało przekazane jeszcze przerażenie, jakie często spotyka osoby skrzywdzone w ten sposób jak właśnie Lucy. Jej brat natomiast i jego działanie jest dla mnie strasznie niezrozumiałe i jest przykładem skrajnego braku odwagi. Podczas czytania nie męczył mnie język, a takie typowo naukowe wstawki były wręcz ciekawe. Podobał mi się motyw wszechwiedzy Toma i sposób w jaki ją wykorzystał, choć jedna sytuacja może być dla niektórych kontrowersyjna. To, jak rozwija się działalność iBoy'a na osiedlu, na którym mieszka Tom ze swoją babcia, trochę mnie zaskoczyła, ale nie na tyle, ze mogłabym nie wytrzymać z napięcia. Minusem tej książki jest wprowadzenie wątku miłosnego, bo myślałam, że ta powieść będzie skupiona na czymś innym, a poza tym nie był on jakiś wybitny i zaskakujący. Odnośnie samego zakończenia, to bardzo mi się nie podobało. Wolałabym, żeby „iBoy” skończył się w sposób bardziej nieprzewidywalny. Więcej chyba bezspojlerowo nie napiszę, więc kończąc książkę polecam, ale (użyję kolokwializmu) szału nie ma.
Tą książką byłam zainteresowana od momentu ogłoszenia jej premiery w Polsce. Szczególnie podobał mi się motyw nad-inteligencji i nad-mocy, chociaż w rzeczywistości nie byłoby to możliwe. Według mnie sama postać Toma jest wykreowana dobrze i jego działania są czymś poparte. W tym przypadku jest to chęć zemsty i wykorzystanie swoich nowo nabytych umiejętności do dostarczenia...
Jeśli mam być szczery miałem większe oczekiwania co do tej książki, ale tak czy inaczej mogę ją polecić bo była naprawdę ciekawa. Na pewno coś nowego, bo często możemy spotkać się z książkami o podobnych do siebie i monotonnych historiach, a tutaj pomysł jest oryginalny (a przynajmniej ja nigdy nie spotkałem się z podobną książką do tej). Minusem jest to, że według mnie występuje przesadzona ilość wulgaryzmów i brutalnych scen, przekleństwa były czasami używane jak przecinek. Pomimo tego uważam że książka jest jak najbardziej godna przeczytania
Jeśli mam być szczery miałem większe oczekiwania co do tej książki, ale tak czy inaczej mogę ją polecić bo była naprawdę ciekawa. Na pewno coś nowego, bo często możemy spotkać się z książkami o podobnych do siebie i monotonnych historiach, a tutaj pomysł jest oryginalny (a przynajmniej ja nigdy nie spotkałem się z podobną książką do tej). Minusem jest to, że według mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest specyficzna i nie dla każdego. I mogła być ona trochę dłuższa ( bo czuję nie dosyt i brakuję mi czegoś). Najbardziej lubię głównego bohatera, jednak postacie drugo i trzecio planowe można opisać maksymalnie 1 lub 2 słowami. Książka jest ciekawa a także posiada morał , który może i nie jednego skłonić do przemyśleń i zastanowienia się : czym tak naprawdę jest dobro i zło.
Polecam dla osób które szukają ciekawego i prostego w odbiorze, a także dla osób lubiące inną stronę gatunku sf
Książka jest specyficzna i nie dla każdego. I mogła być ona trochę dłuższa ( bo czuję nie dosyt i brakuję mi czegoś). Najbardziej lubię głównego bohatera, jednak postacie drugo i trzecio planowe można opisać maksymalnie 1 lub 2 słowami. Książka jest ciekawa a także posiada morał , który może i nie jednego skłonić do przemyśleń i zastanowienia się : czym tak naprawdę jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiąża dosyć brutalna, ale fabuła niebanalna. Ciekawy pomysł na powieść ;)
Książa dosyć brutalna, ale fabuła niebanalna. Ciekawy pomysł na powieść ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic specjalnego męczyłam ją od roku chyba
Nic specjalnego męczyłam ją od roku chyba
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem książka bardzo ciekawa.
Godna polecenia :)
Moim zdaniem książka bardzo ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGodna polecenia :)
Świetna książka, której pomysł i realizacja poszły w 100% perfekcyjnie. Tekst zachwyca wieloma zarówno całkiem fantastycznymi jak i realistycznymi fragmentami, co autorowi udało się połączyć w jedną niezwykle atrakcyjną powieść. Z całego serca polecam każdemu niezależnie od wieku.
Świetna książka, której pomysł i realizacja poszły w 100% perfekcyjnie. Tekst zachwyca wieloma zarówno całkiem fantastycznymi jak i realistycznymi fragmentami, co autorowi udało się połączyć w jedną niezwykle atrakcyjną powieść. Z całego serca polecam każdemu niezależnie od wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowy bohater Kevina Brooksa, bardzo „na czasie” nazwany iBoyem, to współczesny Batman, Superman czy Spiderman – to akurat pozostaje kwestią wyboru, czyli tego, kto, co woli. W każdym razie nastoletni Tom, bo takie imię nosi w realu, wskutek nader niecodziennego wypadku – i bynajmniej nie chodzi o ukąszenie przez pająka – uzyskuje nadludzkie moce, dzięki którym przejmuje kontrolę nad Londynem. To kontrola dość modelowa, bo jak przystało na superbohatera, polega przede wszystkim na oczyszczaniu metropolii z tego wszystkiego, co niecne. Oczywiście istnieje również powód nadrzędny, który na imię ma Lucy, a który to powód stał się ofiarą rzeczonej światowej nikczemności. I tu w pewnym sensie koło się zamyka, bo przed klasyką jednak nie uciekniemy. Pewnie nie mogłoby być tak, że Tom-iBoy dzięki swoim możliwościom będzie ratował i uporządkowywał Londyn bez poruszeń serca. Z jednej strony szkoda, że Brooks nie postanowił uciec od tego, co – mówiąc wprost – na tysiąc razy sprawdzone, a z drugiej intrertekstualizm też ma swoje prawa i niejednokrotnie trudno jest je tak po prostu zignorować, a czasami najzwyczajniej się im oprzeć. Ostatecznie to, co już zdało egzamin, i to nie raz, zawsze jest w znacznym procencie gwarancją sukcesu, oznacza bowiem, że podoba się ludziom, a w konsekwencji, wręcz stereotypowo, się sprzeda. A o to też chodzi w tworzeniu literatury – o uaktywnienie czynnika odbiorcy, czyli o refleksję nad tym, co mogłoby się podobać potencjalnemu czytelnikowi. Ludzie natomiast mają to do siebie, że często lubią wracać do form już przetestowanych, lubią wracać do tego, co im się podobało. I to chyba jest czołowy argument przemawiający na korzyść „iBoya”. Sadzę, że warto przeczytać tę oscylującą wokół trzystu stron opowieść nie o Batmanie czy innym herosie, ale o tym, że w świecie, którego Londyn jest jedynie figurą pars pro toto, wciąż panoszy się wiele zła. O tym, że człowiek, choć z natury jest dobry, coś w jego egzystencjalnym doświadczeniu powoduje, że przestaje taki być. O tym, że wyrządzanie krzywdy, i to takiej, która pozostaje traumą na całe życie, staje się normalnością, i że w związku z tym powstają zorganizowane systemy, które zajmują się wykorzystywaniem człowieka, sprowadzaniem go do poziomu rzeczy i jako takiej traktowaniem go, wraz z wyrzuceniem, gdy przestaje być potrzebny, a co za tym idzie, nawet niszczeniem go. To znakomita lektura, bardzo uświadamiająca i jeszcze bardziej otwierająca oczy na rzeczywistości, o których człowiek wie, że są złe, jednak nie do końca zdaje sobie sprawę, jak bardzo. Osobiście nie przepadam, że treściami science fiction, ale w tym przypadku są one na tyle reglamentowane, że da się przez nie przebrnąć i ostatecznie wyciągnąć z fabuły to, co ubogaca i sprawia, że człowiek ma poczucie spełnienia, czy właściwie dopełnienia po konstruktywnej lekturze.
Absolutnie nie polecam natomiast filmu zrealizowanego na podstawie powieści, który można obejrzeć na platformie Netflix. Co prawda główna oś fabularna trzyma się „kupy”, ale poszczególne wątki to już zupełnie wolne atomy, których w książce próżno szukać, lub też są tak zmodyfikowane, że doprawdy trudno się domyślić, że to chodzi o ten a nie inny motyw, o którym Brooks pisał w książce. Nawet imiona wielu bohaterów – nie wiedzieć dlaczego – zostały zmienione.
Tytułowy bohater Kevina Brooksa, bardzo „na czasie” nazwany iBoyem, to współczesny Batman, Superman czy Spiderman – to akurat pozostaje kwestią wyboru, czyli tego, kto, co woli. W każdym razie nastoletni Tom, bo takie imię nosi w realu, wskutek nader niecodziennego wypadku – i bynajmniej nie chodzi o ukąszenie przez pająka – uzyskuje nadludzkie moce, dzięki którym przejmuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł tak dziwny, że jakbym nie przeczytał, powiedział bym, że to gniot. Czy ta się jednak mega fajnie, wkręca w akcje, mimo że całość jest mocno naciągana. Wiele różnych wątków: akcja, zasady działania gangów, procesy przestępcze, myślowe, miłość, dylematy moralne. Polecam
Pomysł tak dziwny, że jakbym nie przeczytał, powiedział bym, że to gniot. Czy ta się jednak mega fajnie, wkręca w akcje, mimo że całość jest mocno naciągana. Wiele różnych wątków: akcja, zasady działania gangów, procesy przestępcze, myślowe, miłość, dylematy moralne. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka. Idealnie zaprezentowane problemy dzisiejszych czasów - gwałty, morderstwa, narkotyki, gangi - a także uczucia i emocje, jakich doświadcza wielu nas.
Tom - zwykły nastolatek z niezwykłymi możliwościami, robi wszystko, aby sprawcy/przestępcy dostali to, na co zasłużyli.
Fabuła ma zwroty akcji i trzyma w napięciu. Osobiście potrzebowałam do jej przeczytania stalowych nerwów, ponieważ kiedy wciągniemy się w ten książkowy świat, poczujemy się jak cień głównego bohatera.
Zachęcam do przeczytania :))
Świetna książka. Idealnie zaprezentowane problemy dzisiejszych czasów - gwałty, morderstwa, narkotyki, gangi - a także uczucia i emocje, jakich doświadcza wielu nas.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom - zwykły nastolatek z niezwykłymi możliwościami, robi wszystko, aby sprawcy/przestępcy dostali to, na co zasłużyli.
Fabuła ma zwroty akcji i trzyma w napięciu. Osobiście potrzebowałam do jej przeczytania...
Tą książką byłam zainteresowana od momentu ogłoszenia jej premiery w Polsce. Szczególnie podobał mi się motyw nad-inteligencji i nad-mocy, chociaż w rzeczywistości nie byłoby to możliwe. Według mnie sama postać Toma jest wykreowana dobrze i jego działania są czymś poparte. W tym przypadku jest to chęć zemsty i wykorzystanie swoich nowo nabytych umiejętności do dostarczenia bólu pewnym osobom. Wątek krzywdy, jaka spotkała Lucy – przyjaciółkę Toma, jest potrzebny w literaturze młodzieżowej. Zostało przekazane jeszcze przerażenie, jakie często spotyka osoby skrzywdzone w ten sposób jak właśnie Lucy. Jej brat natomiast i jego działanie jest dla mnie strasznie niezrozumiałe i jest przykładem skrajnego braku odwagi. Podczas czytania nie męczył mnie język, a takie typowo naukowe wstawki były wręcz ciekawe. Podobał mi się motyw wszechwiedzy Toma i sposób w jaki ją wykorzystał, choć jedna sytuacja może być dla niektórych kontrowersyjna. To, jak rozwija się działalność iBoy'a na osiedlu, na którym mieszka Tom ze swoją babcia, trochę mnie zaskoczyła, ale nie na tyle, ze mogłabym nie wytrzymać z napięcia. Minusem tej książki jest wprowadzenie wątku miłosnego, bo myślałam, że ta powieść będzie skupiona na czymś innym, a poza tym nie był on jakiś wybitny i zaskakujący. Odnośnie samego zakończenia, to bardzo mi się nie podobało. Wolałabym, żeby „iBoy” skończył się w sposób bardziej nieprzewidywalny. Więcej chyba bezspojlerowo nie napiszę, więc kończąc książkę polecam, ale (użyję kolokwializmu) szału nie ma.
Tą książką byłam zainteresowana od momentu ogłoszenia jej premiery w Polsce. Szczególnie podobał mi się motyw nad-inteligencji i nad-mocy, chociaż w rzeczywistości nie byłoby to możliwe. Według mnie sama postać Toma jest wykreowana dobrze i jego działania są czymś poparte. W tym przypadku jest to chęć zemsty i wykorzystanie swoich nowo nabytych umiejętności do dostarczenia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to