Książka “Zetknięcie z UFO” J.A.Hyneka stanowi doskonały przykład rzetelnego i metodologicznie właściwego podejścia do tematu niezidentyfikowanych obiektów latających. Aż dziw, że już w 1972 roku, kiedy to została wydana po raz pierwszy badacz potrafił podejść do tego zjawiska w tak zorganizowany i porządny sposób. W jakże innym punkcie byśmy dziś byli z wiedzą na temat UFO, gdyby takie analizy prowadzili inni badacze zamiast opierać się na ustnych zeznaniach pojedynczych, często wątpliwych świadków lub snujący swoje własne domysły w często absurdalnych programach telewizyjnych. Uważam tę pozycję za wzór do naśladowania w swojej dziedzinie i ważny krok w kierunku poważnego i naukowego traktowania tematu niewyjaśnionych zjawisk powietrznych.
Książka “Zetknięcie z UFO” J.A.Hyneka stanowi doskonały przykład rzetelnego i metodologicznie właściwego podejścia do tematu niezidentyfikowanych obiektów latających. Aż dziw, że już w 1972 roku, kiedy to została wydana po raz pierwszy badacz potrafił podejść do tego zjawiska w tak zorganizowany i porządny sposób. W jakże innym punkcie byśmy dziś byli z wiedzą na temat UFO,...
Od razu mówię : nie jestem fanatyczką, która każdą gwiazdę uznaje za UFO, a raczej podchodzę do tego z dystansem i krytycyzmem. Czytanie tej książki absolutnie nie było planowane. Natknęłam się na nią w szkolnej bibliotece i po prostu wypożyczyłam.
Szczerze mówiąc podchodziłam do tej sceptycznie i obawiałam się niezrozumiałych terminów, nazw, wyrażeń. Byłam, więc miło zaskoczona kiedy stwierdziłam, że książkę przeczytałam w ciągu 3 dni i nie musiałam zaglądać do słownika :)
Książka głównie opowiada o działalności programu Blue Book, który działał w Ameryce w latach 1952-1969 i badał doniesienia o UFO. Autor skupia się na ocenie postępowań w sprawie Niezidentyfikowanych Obiektów Latających oraz ich klasyfikacji i wiarygodności spraw. Często przytaczane są fragmenty raportów, doniesień o UFO.
Spodobało mi się podejście autora do sprawy UFO. Nie ulegał zbiorowej panice, albo częściej spotykanej - publicznej drwinie z ludzi, którzy domniemane UFO widzieli. Twierdził, że każdego trzeba traktować poważnie i drążyć do rozwiązania zagadki. Dlatego Hynek krytykuje Blue Book, gdzie bez spotkań ze świadkami zjawisk paranormalnych i przesłuchań dokonywano osądu. Najczęściej było to stwierdzenie, że widziany obiekt to samolot bądź gwiazda. Jedna klasyfikacja szczególnie zapadła mi w pamięć i uważam, że jest absurdalna, a mianowicie trzech szanowanych policjantów podążało za latającym spodkiem. W aktach Blue Book uznano iż funkcjonariusze ścigali Wenus.
Trudno ocenić taką książkę. Wiadomo, że autor podaje nam fakty i sam niczego nie wykreował stąd brak oceny, choć uważam, że książka jest ciekawa i to nie tylko dla pasjonatów przybyszów z kosmosu.
Od razu mówię : nie jestem fanatyczką, która każdą gwiazdę uznaje za UFO, a raczej podchodzę do tego z dystansem i krytycyzmem. Czytanie tej książki absolutnie nie było planowane. Natknęłam się na nią w szkolnej bibliotece i po prostu wypożyczyłam.
Szczerze mówiąc podchodziłam do tej sceptycznie i obawiałam się niezrozumiałych terminów, nazw, wyrażeń. Byłam, więc miło...
Książka, dla obeznanego w tematyce UFO, nie wnosząca na pozór nic nowego, choć z drugiej strony wspaniale obrazująca sposób działania komisji "Blue Book" będącej wojskowym projektem Armii Stanów Zjednoczonych ds. UFO. Choć wspomniana komisja starała się umniejszać znaczeniu obserwacji to jednak ich doradca - autor niniejszej książki - w sposób rzeczowy i chłodny przedstawia nam fakty spotkan pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia. Oprócz wspomnianych spotkań autor poświęca też uwagę na opis obserwacji nocnych i dziennych. Dla zainteresowanych tematem pozycja obowiązkowa.
Książka, dla obeznanego w tematyce UFO, nie wnosząca na pozór nic nowego, choć z drugiej strony wspaniale obrazująca sposób działania komisji "Blue Book" będącej wojskowym projektem Armii Stanów Zjednoczonych ds. UFO. Choć wspomniana komisja starała się umniejszać znaczeniu obserwacji to jednak ich doradca - autor niniejszej książki - w sposób rzeczowy i chłodny przedstawia...
Książka, którą pewnie wielu kupiło z powodu zawartych w niej rzekomo sensacji, okazała się być zupełnie czymś innym niż się spodziewałem. Nie znajdziemy tu żadnych rewelacyjnych odkryć, nie uświadczymy spektakularnie rozwikłanych tajemnic, nie dowiemy się kompletnie nic nowego w temacie latających spodków. Doktor Allen Hynek skupia się mianowicie na problemie rzetelności badań nad UFO, a konkretne, wybiórcze przykłady zetknięć z tajemniczymi obiektami służą jedynie podkreśleniu metodologii badań i klasyfikacji jaką opracował.
W "Zetknięciu z UFO" same zetknięcia mają marginalne znaczenie. Autor skupia się na demaskowaniu kulisów działań komisji Condona oraz projektu Blue Book, wytykając błędy, niedopatrzenia, zaniedbania i ogólną ignorancję aparatu władzy wobec zgłoszeń spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.
Pozycja na pewno warta jest przeczytania, ale miłośnicy sensacyjnych teorii w stylu Danikena będą rozczarowani.
Książka, którą pewnie wielu kupiło z powodu zawartych w niej rzekomo sensacji, okazała się być zupełnie czymś innym niż się spodziewałem. Nie znajdziemy tu żadnych rewelacyjnych odkryć, nie uświadczymy spektakularnie rozwikłanych tajemnic, nie dowiemy się kompletnie nic nowego w temacie latających spodków. Doktor Allen Hynek skupia się mianowicie na problemie rzetelności...
Książka “Zetknięcie z UFO” J.A.Hyneka stanowi doskonały przykład rzetelnego i metodologicznie właściwego podejścia do tematu niezidentyfikowanych obiektów latających. Aż dziw, że już w 1972 roku, kiedy to została wydana po raz pierwszy badacz potrafił podejść do tego zjawiska w tak zorganizowany i porządny sposób. W jakże innym punkcie byśmy dziś byli z wiedzą na temat UFO, gdyby takie analizy prowadzili inni badacze zamiast opierać się na ustnych zeznaniach pojedynczych, często wątpliwych świadków lub snujący swoje własne domysły w często absurdalnych programach telewizyjnych. Uważam tę pozycję za wzór do naśladowania w swojej dziedzinie i ważny krok w kierunku poważnego i naukowego traktowania tematu niewyjaśnionych zjawisk powietrznych.
Książka “Zetknięcie z UFO” J.A.Hyneka stanowi doskonały przykład rzetelnego i metodologicznie właściwego podejścia do tematu niezidentyfikowanych obiektów latających. Aż dziw, że już w 1972 roku, kiedy to została wydana po raz pierwszy badacz potrafił podejść do tego zjawiska w tak zorganizowany i porządny sposób. W jakże innym punkcie byśmy dziś byli z wiedzą na temat UFO,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu mówię : nie jestem fanatyczką, która każdą gwiazdę uznaje za UFO, a raczej podchodzę do tego z dystansem i krytycyzmem. Czytanie tej książki absolutnie nie było planowane. Natknęłam się na nią w szkolnej bibliotece i po prostu wypożyczyłam.
Szczerze mówiąc podchodziłam do tej sceptycznie i obawiałam się niezrozumiałych terminów, nazw, wyrażeń. Byłam, więc miło zaskoczona kiedy stwierdziłam, że książkę przeczytałam w ciągu 3 dni i nie musiałam zaglądać do słownika :)
Książka głównie opowiada o działalności programu Blue Book, który działał w Ameryce w latach 1952-1969 i badał doniesienia o UFO. Autor skupia się na ocenie postępowań w sprawie Niezidentyfikowanych Obiektów Latających oraz ich klasyfikacji i wiarygodności spraw. Często przytaczane są fragmenty raportów, doniesień o UFO.
Spodobało mi się podejście autora do sprawy UFO. Nie ulegał zbiorowej panice, albo częściej spotykanej - publicznej drwinie z ludzi, którzy domniemane UFO widzieli. Twierdził, że każdego trzeba traktować poważnie i drążyć do rozwiązania zagadki. Dlatego Hynek krytykuje Blue Book, gdzie bez spotkań ze świadkami zjawisk paranormalnych i przesłuchań dokonywano osądu. Najczęściej było to stwierdzenie, że widziany obiekt to samolot bądź gwiazda. Jedna klasyfikacja szczególnie zapadła mi w pamięć i uważam, że jest absurdalna, a mianowicie trzech szanowanych policjantów podążało za latającym spodkiem. W aktach Blue Book uznano iż funkcjonariusze ścigali Wenus.
Trudno ocenić taką książkę. Wiadomo, że autor podaje nam fakty i sam niczego nie wykreował stąd brak oceny, choć uważam, że książka jest ciekawa i to nie tylko dla pasjonatów przybyszów z kosmosu.
Od razu mówię : nie jestem fanatyczką, która każdą gwiazdę uznaje za UFO, a raczej podchodzę do tego z dystansem i krytycyzmem. Czytanie tej książki absolutnie nie było planowane. Natknęłam się na nią w szkolnej bibliotece i po prostu wypożyczyłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc podchodziłam do tej sceptycznie i obawiałam się niezrozumiałych terminów, nazw, wyrażeń. Byłam, więc miło...
Książka, dla obeznanego w tematyce UFO, nie wnosząca na pozór nic nowego, choć z drugiej strony wspaniale obrazująca sposób działania komisji "Blue Book" będącej wojskowym projektem Armii Stanów Zjednoczonych ds. UFO. Choć wspomniana komisja starała się umniejszać znaczeniu obserwacji to jednak ich doradca - autor niniejszej książki - w sposób rzeczowy i chłodny przedstawia nam fakty spotkan pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia. Oprócz wspomnianych spotkań autor poświęca też uwagę na opis obserwacji nocnych i dziennych. Dla zainteresowanych tematem pozycja obowiązkowa.
Książka, dla obeznanego w tematyce UFO, nie wnosząca na pozór nic nowego, choć z drugiej strony wspaniale obrazująca sposób działania komisji "Blue Book" będącej wojskowym projektem Armii Stanów Zjednoczonych ds. UFO. Choć wspomniana komisja starała się umniejszać znaczeniu obserwacji to jednak ich doradca - autor niniejszej książki - w sposób rzeczowy i chłodny przedstawia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą pewnie wielu kupiło z powodu zawartych w niej rzekomo sensacji, okazała się być zupełnie czymś innym niż się spodziewałem. Nie znajdziemy tu żadnych rewelacyjnych odkryć, nie uświadczymy spektakularnie rozwikłanych tajemnic, nie dowiemy się kompletnie nic nowego w temacie latających spodków. Doktor Allen Hynek skupia się mianowicie na problemie rzetelności badań nad UFO, a konkretne, wybiórcze przykłady zetknięć z tajemniczymi obiektami służą jedynie podkreśleniu metodologii badań i klasyfikacji jaką opracował.
W "Zetknięciu z UFO" same zetknięcia mają marginalne znaczenie. Autor skupia się na demaskowaniu kulisów działań komisji Condona oraz projektu Blue Book, wytykając błędy, niedopatrzenia, zaniedbania i ogólną ignorancję aparatu władzy wobec zgłoszeń spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi.
Pozycja na pewno warta jest przeczytania, ale miłośnicy sensacyjnych teorii w stylu Danikena będą rozczarowani.
Książka, którą pewnie wielu kupiło z powodu zawartych w niej rzekomo sensacji, okazała się być zupełnie czymś innym niż się spodziewałem. Nie znajdziemy tu żadnych rewelacyjnych odkryć, nie uświadczymy spektakularnie rozwikłanych tajemnic, nie dowiemy się kompletnie nic nowego w temacie latających spodków. Doktor Allen Hynek skupia się mianowicie na problemie rzetelności...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to