Większość nowel z tego tomu przeczytałem jeszcze w podstawówce, dekady temu. I muszę przyznać, że są lepsze, niż je zapamiętałem.
Na przykład taki „Janko Muzykant” to nieironicznie świetne opowiadanie, dramatyczne i skondensowane, bezlitosne w swojej diagnozie i po prostu przejmujące. „Jamioł” – podobnie. Z kolei „Sachem” to Sienkiewicz, jakiego lubię najbardziej – inteligentny i sarkastyczny, ale jednocześnie wrażliwy na krzywdę humanista. Nawet odrobinę egzaltowane „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”, „Orso” czy „Latarnik” nie schodzą poniżej pewnego poziomu. To naprawdę dobra literatura. Owszem – momentami pisana pod tezę, ale za to z jaką biegłością.
Ocenę całości psuje jedynie ostatnie opowiadanie z tego tomu, czyli najdłuższe „Za chlebem”. Wygląda, jakby było stworzone na polityczne zamówienie jakiegoś konserwatywnego ugrupowania, które za wszelką cenę chce zniechęcić polskich chłopów do emigracji za ocean. Wiadomo, że nowela nie jest zupełnie zła, gdzieniegdzie pojawia się w niej Sienkiewicz – ironista, no ale to nie jest poziom poprzednich utworów. Językowo – top, ale intelektualnie to tak średnio bym powiedział, tak średnio.
Warto sobie co jakiś czas odświeżyć takie książki, aby zobaczyć, jak wytrzymały próbę czasu. I w moim odczuciu nowele Sienkiewicza wytrzymały tę próbę całkiem dobrze. A jak ktoś dodatkowo nie lubi Niemców, to może do oceny końcowej dodać jedną gwiazdkę. Sienkiewicz ich też raczej nie lubił, czemu w tych opowiadaniach wielokrotnie daje wyraz.
Większość nowel z tego tomu przeczytałem jeszcze w podstawówce, dekady temu. I muszę przyznać, że są lepsze, niż je zapamiętałem.
Na przykład taki „Janko Muzykant” to nieironicznie świetne opowiadanie, dramatyczne i skondensowane, bezlitosne w swojej diagnozie i po prostu przejmujące. „Jamioł” – podobnie. Z kolei „Sachem” to Sienkiewicz, jakiego lubię najbardziej –...
Janko muzykant
***
niema to jak zabić pasje. dosłownie. Czytane 2 raz.
-----------------------------------
Jamioł
***
nie zrozumiałem. pogrzeb, baby plotkowały, pijak zabrał dziewczynkę, zasnął, ona poszła sama i spotkała... chyba wilka... nie mam pojęcia co to miało być.
-----------------------------------
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela
******
Przeraża mnie, że prawie każda postać która jest słaba, chora czy też stara się i ponosi porażkę przypomina mi mnie. Nie jest
to zbyt miłe uczucie.. odnajdywać siebie w krzywdach i problemach postaci literackich. Mimo, że z żadną nie jestem zgodny w stu procentach to jednak zawsze jest coś co mnie wręcz przeszywa.
Historia o honorze, patriotyzmie, wielkim sercu oraz dziecinnej naiwności. Przygnębiająca ale i pouczająca.
-----------------------------------
Orso
*****
Opowiadanie fajne, ale nie bardzo wiem, co o nim powiedzieć. Znowu trochę mnie tam było.... No ale czytało się fajnie. Historia miłości dwojga cyrkowych.. dzieci... Bunt i potem szczęśliwe życie.
-----------------------------------
Latarnik
******
Lektura, nawet nie pamiętam z której klasy. Nie czytałem wtedy, ale z omówień na lekcjach podobała mi się. Teraz po przeczytaniu... No znowu coś o mnie, o człowieku który chce spokoju... co prawda nie jestem strudzonym wędrowcem, jednak też powiedzmy, że szukam przystani... Bardzo fajna historyjka... Patriotyczna.
-----------------------------------
Wspomnienie z Maripozy.
******
Krótka lecz treściwa nowela, o "starym dziadu", który to by nie zapomnieć polskiej mowy czyta co dziennie biblie. Nie pamięta nikogo z Polski, ze swojej rodziny, jednak myśli o Ojczyźnie i cieszy się "że jeszcze się kręci".
-----------------------------------
Sachem
***
Nie bardzo wiem jak to rozumieć... Miasteczko... na miejscu wioski indiańskiej - wymordowanej... Czy ten Indianin miał wyjść na sprzedajnego... Czy to publika miała być ta głupia i strachliwa. Tematyka fajna ale no nie rozumiem. Może to ten właściciel cyrku miał być tym wyzyskiwaczem co nawet na tragedii chce zarobić. Naprawdę za skomplikowane to dla mnie.
-----------------------------------
Za chlebem
**
Stary Sienkiewicz w pełnej krasie.. nie mogłem tego skończyć czytać.. ciągło się jak stara guma... i skończyć się nie mogło... a na dodatek nie bardzo rozumiem przesłanie... Jeśli się ma marzenia i się dąży do nich to się zeświruje? No naprawdę mimo najszczerszych chęci nie potrafię nic o tym powiedzieć.
-----------------------------------
Posłowia nie dałem rady doczytać do końca... Przez tą książkę mam jakiś kryzys czytelniczy. Jednak jestem bardzo zadowolony bo wykonałem jeden z postawionych sobie celów na ten rok, przeczytałem wszystko co mam w domu autorstwa Sienkiewicza. Ostatnia nowela ciężka była.. a posłowie pani Nofer-Ładyka już było nie do przebrnięcia. Mam nadzieje, że następna książka będzie bardzo wciągająca.
Janko muzykant
***
niema to jak zabić pasje. dosłownie. Czytane 2 raz.
-----------------------------------
Jamioł
***
nie zrozumiałem. pogrzeb, baby plotkowały, pijak zabrał dziewczynkę, zasnął, ona poszła sama i spotkała... chyba wilka... nie mam pojęcia co to miało być.
-----------------------------------
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela
******
Przeraża mnie, że...
Czym jest nowela? Posłużę się posłowiem Aliny Nofer-Ładyki, które znajduje się w moim egzemplarzu książki. Jest to krótki utwór literacki pisany prozą, który posiada (zazwyczaj) jednego bohatera, jeden wątek i jedno wydarzenie tworzące punkt kulminacyjny opowieści. Na początku mamy wprowadzenie, a na końcu zakończenie, w którym można doszukać się morału. Czyli idealny tekst do opracowania na języku polskim, co oczywiście miałam w gimnazjum.
Z 8 nowel, które są zawarte w moim wyborze, 3 przerabiałam na polskim, a jeden nawet ja opracowałam (nauczycielka kazała nam sobie coś wybrać i się z tego przygotować. Ja wybrałam „Sachema”, ponieważ był krótki;)). Ale w recenzji nie będę się skupiać na kompozycji i jej omawiać — to pozostawiam waszym nauczycielom. Ja się skupię na tym, na czym najbardziej skupiam się w książkach czy opowiadaniach — patrząc literalnie na opowieść i wydarzenia, które się w nich dzieją, jak zostali przedstawieni bohaterowie i jak się całość czyta.
Większość z nowel kończy się smutno. Tylko „Orso” ma szczęśliwe zakończenie, chociaż to nieoznacza, że zanim do niego doszło, bohaterowie mieli „z górki”. „Sachem” też teoretycznie nie ma smutnego zakończenia. Wszyscy bohaterowie są szczęśliwi i spokojni, jedynie czytelnik ma prawo być rozczarowany i zasmucony. Po przeczytaniu miałam uczucie, że to nie powinno tak się skończyć. Spodziewałam się czegoś innego. Zaś „Wspomnienie z Maripozy” nie ma ani smutnego ani typowo radosnego zakończenia, nie wzbudziło to we mnie żadnych emocji.
Większość tych nowel wzbudza smutek, gdy bohaterowie zmagają się z przeciwnościami losu (w „Za chlebem” jest to najbardziej widoczne). Potrafią utrzymać w napięciu i czytelnik już chce wiedzieć, co się za chwilę stanie, jak poradzą sobie z tym bohaterowie itp. To sprawia, że one nie nudzą i czyta się je z przyjemnością i emocjami.
Jacy są bohaterowie? Pozytywni, Ci główni wzbudzają sympatię i często współczucie. Oczywiście mają swoje wady, ale naszej sympatii nie wzbudzają tylko ich przeciwnicy.
I jeszcze jest jedna ciekawa rzecz, która nasuwa się czytelnikowi. Jak wiecie, Sienkiewicz był Polakiem. Jednak akcja większości nowel nie dzieje się w Polsce. Henryk lubił podróżować, jakiś czas „zwiedzał” Amerykę, więc spotykamy tam Indian, nowo powstałe miasta, a nawet poznajemy ówczesny Nowy Jork. Nie uważam tego za wadę utworów, wręcz przeciwnie. Już w tamtych czasach ludzie emigrowali do Ameryki, wierząc w American Dream. Dzięki Sienkiewiczowi dowiadujemy się, że dream przemieniał się w koszmar, co miało być przestrogą przed emigracją.
Jeśli ktoś lubi czytać, to polecam coś tak „poważnego” jak nowele Sienkiewicza. Z tego wyboru szczególnie spodobały mi się: „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”, „Orso”, „Sachem” i „Za chlebem”. „Latarnik” też jest ok:)
Czym jest nowela? Posłużę się posłowiem Aliny Nofer-Ładyki, które znajduje się w moim egzemplarzu książki. Jest to krótki utwór literacki pisany prozą, który posiada (zazwyczaj) jednego bohatera, jeden wątek i jedno wydarzenie tworzące punkt kulminacyjny opowieści. Na początku mamy wprowadzenie, a na końcu zakończenie, w którym można doszukać się morału. Czyli idealny tekst...
8.5
8.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość nowel z tego tomu przeczytałem jeszcze w podstawówce, dekady temu. I muszę przyznać, że są lepsze, niż je zapamiętałem.
Na przykład taki „Janko Muzykant” to nieironicznie świetne opowiadanie, dramatyczne i skondensowane, bezlitosne w swojej diagnozie i po prostu przejmujące. „Jamioł” – podobnie. Z kolei „Sachem” to Sienkiewicz, jakiego lubię najbardziej – inteligentny i sarkastyczny, ale jednocześnie wrażliwy na krzywdę humanista. Nawet odrobinę egzaltowane „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”, „Orso” czy „Latarnik” nie schodzą poniżej pewnego poziomu. To naprawdę dobra literatura. Owszem – momentami pisana pod tezę, ale za to z jaką biegłością.
Ocenę całości psuje jedynie ostatnie opowiadanie z tego tomu, czyli najdłuższe „Za chlebem”. Wygląda, jakby było stworzone na polityczne zamówienie jakiegoś konserwatywnego ugrupowania, które za wszelką cenę chce zniechęcić polskich chłopów do emigracji za ocean. Wiadomo, że nowela nie jest zupełnie zła, gdzieniegdzie pojawia się w niej Sienkiewicz – ironista, no ale to nie jest poziom poprzednich utworów. Językowo – top, ale intelektualnie to tak średnio bym powiedział, tak średnio.
Warto sobie co jakiś czas odświeżyć takie książki, aby zobaczyć, jak wytrzymały próbę czasu. I w moim odczuciu nowele Sienkiewicza wytrzymały tę próbę całkiem dobrze. A jak ktoś dodatkowo nie lubi Niemców, to może do oceny końcowej dodać jedną gwiazdkę. Sienkiewicz ich też raczej nie lubił, czemu w tych opowiadaniach wielokrotnie daje wyraz.
Większość nowel z tego tomu przeczytałem jeszcze w podstawówce, dekady temu. I muszę przyznać, że są lepsze, niż je zapamiętałem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa przykład taki „Janko Muzykant” to nieironicznie świetne opowiadanie, dramatyczne i skondensowane, bezlitosne w swojej diagnozie i po prostu przejmujące. „Jamioł” – podobnie. Z kolei „Sachem” to Sienkiewicz, jakiego lubię najbardziej –...
Janko muzykant
***
niema to jak zabić pasje. dosłownie. Czytane 2 raz.
-----------------------------------
Jamioł
***
nie zrozumiałem. pogrzeb, baby plotkowały, pijak zabrał dziewczynkę, zasnął, ona poszła sama i spotkała... chyba wilka... nie mam pojęcia co to miało być.
-----------------------------------
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela
******
Przeraża mnie, że prawie każda postać która jest słaba, chora czy też stara się i ponosi porażkę przypomina mi mnie. Nie jest
to zbyt miłe uczucie.. odnajdywać siebie w krzywdach i problemach postaci literackich. Mimo, że z żadną nie jestem zgodny w stu procentach to jednak zawsze jest coś co mnie wręcz przeszywa.
Historia o honorze, patriotyzmie, wielkim sercu oraz dziecinnej naiwności. Przygnębiająca ale i pouczająca.
-----------------------------------
Orso
*****
Opowiadanie fajne, ale nie bardzo wiem, co o nim powiedzieć. Znowu trochę mnie tam było.... No ale czytało się fajnie. Historia miłości dwojga cyrkowych.. dzieci... Bunt i potem szczęśliwe życie.
-----------------------------------
Latarnik
******
Lektura, nawet nie pamiętam z której klasy. Nie czytałem wtedy, ale z omówień na lekcjach podobała mi się. Teraz po przeczytaniu... No znowu coś o mnie, o człowieku który chce spokoju... co prawda nie jestem strudzonym wędrowcem, jednak też powiedzmy, że szukam przystani... Bardzo fajna historyjka... Patriotyczna.
-----------------------------------
Wspomnienie z Maripozy.
******
Krótka lecz treściwa nowela, o "starym dziadu", który to by nie zapomnieć polskiej mowy czyta co dziennie biblie. Nie pamięta nikogo z Polski, ze swojej rodziny, jednak myśli o Ojczyźnie i cieszy się "że jeszcze się kręci".
-----------------------------------
Sachem
***
Nie bardzo wiem jak to rozumieć... Miasteczko... na miejscu wioski indiańskiej - wymordowanej... Czy ten Indianin miał wyjść na sprzedajnego... Czy to publika miała być ta głupia i strachliwa. Tematyka fajna ale no nie rozumiem. Może to ten właściciel cyrku miał być tym wyzyskiwaczem co nawet na tragedii chce zarobić. Naprawdę za skomplikowane to dla mnie.
-----------------------------------
Za chlebem
**
Stary Sienkiewicz w pełnej krasie.. nie mogłem tego skończyć czytać.. ciągło się jak stara guma... i skończyć się nie mogło... a na dodatek nie bardzo rozumiem przesłanie... Jeśli się ma marzenia i się dąży do nich to się zeświruje? No naprawdę mimo najszczerszych chęci nie potrafię nic o tym powiedzieć.
-----------------------------------
Posłowia nie dałem rady doczytać do końca... Przez tą książkę mam jakiś kryzys czytelniczy. Jednak jestem bardzo zadowolony bo wykonałem jeden z postawionych sobie celów na ten rok, przeczytałem wszystko co mam w domu autorstwa Sienkiewicza. Ostatnia nowela ciężka była.. a posłowie pani Nofer-Ładyka już było nie do przebrnięcia. Mam nadzieje, że następna książka będzie bardzo wciągająca.
Janko muzykant
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to***
niema to jak zabić pasje. dosłownie. Czytane 2 raz.
-----------------------------------
Jamioł
***
nie zrozumiałem. pogrzeb, baby plotkowały, pijak zabrał dziewczynkę, zasnął, ona poszła sama i spotkała... chyba wilka... nie mam pojęcia co to miało być.
-----------------------------------
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela
******
Przeraża mnie, że...
Czym jest nowela? Posłużę się posłowiem Aliny Nofer-Ładyki, które znajduje się w moim egzemplarzu książki. Jest to krótki utwór literacki pisany prozą, który posiada (zazwyczaj) jednego bohatera, jeden wątek i jedno wydarzenie tworzące punkt kulminacyjny opowieści. Na początku mamy wprowadzenie, a na końcu zakończenie, w którym można doszukać się morału. Czyli idealny tekst do opracowania na języku polskim, co oczywiście miałam w gimnazjum.
Z 8 nowel, które są zawarte w moim wyborze, 3 przerabiałam na polskim, a jeden nawet ja opracowałam (nauczycielka kazała nam sobie coś wybrać i się z tego przygotować. Ja wybrałam „Sachema”, ponieważ był krótki;)). Ale w recenzji nie będę się skupiać na kompozycji i jej omawiać — to pozostawiam waszym nauczycielom. Ja się skupię na tym, na czym najbardziej skupiam się w książkach czy opowiadaniach — patrząc literalnie na opowieść i wydarzenia, które się w nich dzieją, jak zostali przedstawieni bohaterowie i jak się całość czyta.
Większość z nowel kończy się smutno. Tylko „Orso” ma szczęśliwe zakończenie, chociaż to nieoznacza, że zanim do niego doszło, bohaterowie mieli „z górki”. „Sachem” też teoretycznie nie ma smutnego zakończenia. Wszyscy bohaterowie są szczęśliwi i spokojni, jedynie czytelnik ma prawo być rozczarowany i zasmucony. Po przeczytaniu miałam uczucie, że to nie powinno tak się skończyć. Spodziewałam się czegoś innego. Zaś „Wspomnienie z Maripozy” nie ma ani smutnego ani typowo radosnego zakończenia, nie wzbudziło to we mnie żadnych emocji.
Większość tych nowel wzbudza smutek, gdy bohaterowie zmagają się z przeciwnościami losu (w „Za chlebem” jest to najbardziej widoczne). Potrafią utrzymać w napięciu i czytelnik już chce wiedzieć, co się za chwilę stanie, jak poradzą sobie z tym bohaterowie itp. To sprawia, że one nie nudzą i czyta się je z przyjemnością i emocjami.
Jacy są bohaterowie? Pozytywni, Ci główni wzbudzają sympatię i często współczucie. Oczywiście mają swoje wady, ale naszej sympatii nie wzbudzają tylko ich przeciwnicy.
I jeszcze jest jedna ciekawa rzecz, która nasuwa się czytelnikowi. Jak wiecie, Sienkiewicz był Polakiem. Jednak akcja większości nowel nie dzieje się w Polsce. Henryk lubił podróżować, jakiś czas „zwiedzał” Amerykę, więc spotykamy tam Indian, nowo powstałe miasta, a nawet poznajemy ówczesny Nowy Jork. Nie uważam tego za wadę utworów, wręcz przeciwnie. Już w tamtych czasach ludzie emigrowali do Ameryki, wierząc w American Dream. Dzięki Sienkiewiczowi dowiadujemy się, że dream przemieniał się w koszmar, co miało być przestrogą przed emigracją.
Jeśli ktoś lubi czytać, to polecam coś tak „poważnego” jak nowele Sienkiewicza. Z tego wyboru szczególnie spodobały mi się: „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela”, „Orso”, „Sachem” i „Za chlebem”. „Latarnik” też jest ok:)
Czym jest nowela? Posłużę się posłowiem Aliny Nofer-Ładyki, które znajduje się w moim egzemplarzu książki. Jest to krótki utwór literacki pisany prozą, który posiada (zazwyczaj) jednego bohatera, jeden wątek i jedno wydarzenie tworzące punkt kulminacyjny opowieści. Na początku mamy wprowadzenie, a na końcu zakończenie, w którym można doszukać się morału. Czyli idealny tekst...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcenę daję sumaryczną chociaż wypadałoby ocenić każdą nowelę z osobna
Ocenę daję sumaryczną chociaż wypadałoby ocenić każdą nowelę z osobna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to