Po wiersze współczesnych poetów sięgam z reguły z wewnętrzną rezerwą. Czasami mam wrażenie, że za bardzo stawiają oni na szokowanie czytelnika i z niezrozumiałym dla mnie upodobaniem stosują najwymyślniejsze udziwnienia, co daje efekt przerostu formy nad treścią. Dlatego też z obawą sięgnęłam po „Próby negocjacji”.
Wiersze Marty Podgórnik są mocno fizjologiczne, dużo w nich fizyczności przy jednoczesnym osamotnieniu bohaterki-narratorki. Jest w nich tęsknota za bliskością, przy równoczesnym rozczarowaniu tym, jak ta bliskość wygląda. Jest pewna wegetacja w świecie symbiotycznie złączona z niezgodą na to, jak rzeczywistość wygląda i jakie miejsce zajmuje w nim podmiot liryczny. ”Próby negocjacji” to debiutancki, nastoletni tomik poezji. I to nastoletnie odczuwanie siebie samej i wszystkiego naokoło jest w tych wierszach bardzo widoczne. Przy czym trudno mówić o jakimś ogromnym buncie, dominuje jakieś zniechęcenie, a samobójcza próba zdaje się być bardziej manifestacją niż potrzebą ucieczki od życia.
Wiersze Podgórnik zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Ich estetyka współgra z moim gustem. Zresztą, jest w nich wiele z klimatów, które pamiętam z liceum i może pewna wspólnota przeżyć i doświadczeń pokoleniowych wpływa na mój odbiór tej poezji? Marta Podgórnik pisze po prostu w języku, który rozumiem na wszelkich możliwych poziomach i jej wiersze są dla mnie emocjonalnym przeżyciem. A przecież o to chodzi w poezji…
Po wiersze współczesnych poetów sięgam z reguły z wewnętrzną rezerwą. Czasami mam wrażenie, że za bardzo stawiają oni na szokowanie czytelnika i z niezrozumiałym dla mnie upodobaniem stosują najwymyślniejsze udziwnienia, co daje efekt przerostu formy nad treścią. Dlatego też z obawą sięgnęłam po „Próby negocjacji”.
Wiersze Marty Podgórnik są mocno fizjologiczne, dużo w...
Solidny zbiór cielistych, zmysłowych wierszy.
Solidny zbiór cielistych, zmysłowych wierszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wiersze współczesnych poetów sięgam z reguły z wewnętrzną rezerwą. Czasami mam wrażenie, że za bardzo stawiają oni na szokowanie czytelnika i z niezrozumiałym dla mnie upodobaniem stosują najwymyślniejsze udziwnienia, co daje efekt przerostu formy nad treścią. Dlatego też z obawą sięgnęłam po „Próby negocjacji”.
Wiersze Marty Podgórnik są mocno fizjologiczne, dużo w nich fizyczności przy jednoczesnym osamotnieniu bohaterki-narratorki. Jest w nich tęsknota za bliskością, przy równoczesnym rozczarowaniu tym, jak ta bliskość wygląda. Jest pewna wegetacja w świecie symbiotycznie złączona z niezgodą na to, jak rzeczywistość wygląda i jakie miejsce zajmuje w nim podmiot liryczny. ”Próby negocjacji” to debiutancki, nastoletni tomik poezji. I to nastoletnie odczuwanie siebie samej i wszystkiego naokoło jest w tych wierszach bardzo widoczne. Przy czym trudno mówić o jakimś ogromnym buncie, dominuje jakieś zniechęcenie, a samobójcza próba zdaje się być bardziej manifestacją niż potrzebą ucieczki od życia.
Wiersze Podgórnik zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Ich estetyka współgra z moim gustem. Zresztą, jest w nich wiele z klimatów, które pamiętam z liceum i może pewna wspólnota przeżyć i doświadczeń pokoleniowych wpływa na mój odbiór tej poezji? Marta Podgórnik pisze po prostu w języku, który rozumiem na wszelkich możliwych poziomach i jej wiersze są dla mnie emocjonalnym przeżyciem. A przecież o to chodzi w poezji…
Po wiersze współczesnych poetów sięgam z reguły z wewnętrzną rezerwą. Czasami mam wrażenie, że za bardzo stawiają oni na szokowanie czytelnika i z niezrozumiałym dla mnie upodobaniem stosują najwymyślniejsze udziwnienia, co daje efekt przerostu formy nad treścią. Dlatego też z obawą sięgnęłam po „Próby negocjacji”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiersze Marty Podgórnik są mocno fizjologiczne, dużo w...
takie książki czytałabym codziennie (ale gdybym przeczytała tak z pół roku temu to sama nic bym nie wydała)
takie książki czytałabym codziennie (ale gdybym przeczytała tak z pół roku temu to sama nic bym nie wydała)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to