Chogyam Trungpa był nie tylko wspaniałym nauczycielem, ale też wwyśmienitym autorem, zaś jego myśl w sposób niezwykły łączyła duchowość, psychologię i tradycję tybetańskiego buddyzmu. "Szambala: Święta ścieżka wojownika" to książka dla początkujących adeptów. Jej dosadność i przesadne wręcz kontrastowanie tego, co właściwe z tym, co niewłaściwe może do niektórych trafić znacznie bardziej niż spokojny, życzliwy wywód spotykany w większości pozycji o podobnej tematyce, do mnie osobiście jednak nie trafia - przeciwstawianie cudownego Wielkiego Słońca Wschodu i zgniłego, dekadenckiego świata zachodzącego słońca kłóci mi się z ideą niedualizmu i czynienia dobra przy akceptacji tego, że nie wszystko, co istnieje, z tym dobrem się kojarzy. To jednak dość zaawansowana perspektywa - każda nauka (i książka) jest jak tratwa z buddyjskiej przypowieści - stanowi bezcenne narzędzie, gdy trzeba się przeprawić przez rzekę, ale potem trzeba ją porzucić, bo trudno iść dalej, niosąc na plecach taki ciężar. Dlatego jeśli stoisz u brzegu i chciałbyś zobaczyć, co jest dalej - koniecznie sięgnij po "Szambalę". Jeśli jednak już przepłynąłeś, znacznie bardziej polecam "Wolność od duchowego materializmu" tego samego autora - pozycję również dosadną, ale w inny sposób.
Chogyam Trungpa był nie tylko wspaniałym nauczycielem, ale też wwyśmienitym autorem, zaś jego myśl w sposób niezwykły łączyła duchowość, psychologię i tradycję tybetańskiego buddyzmu. "Szambala: Święta ścieżka wojownika" to książka dla początkujących adeptów. Jej dosadność i przesadne wręcz kontrastowanie tego, co właściwe z tym, co niewłaściwe może do niektórych trafić...
Chogyam Trungpa był nie tylko wspaniałym nauczycielem, ale też wwyśmienitym autorem, zaś jego myśl w sposób niezwykły łączyła duchowość, psychologię i tradycję tybetańskiego buddyzmu. "Szambala: Święta ścieżka wojownika" to książka dla początkujących adeptów. Jej dosadność i przesadne wręcz kontrastowanie tego, co właściwe z tym, co niewłaściwe może do niektórych trafić znacznie bardziej niż spokojny, życzliwy wywód spotykany w większości pozycji o podobnej tematyce, do mnie osobiście jednak nie trafia - przeciwstawianie cudownego Wielkiego Słońca Wschodu i zgniłego, dekadenckiego świata zachodzącego słońca kłóci mi się z ideą niedualizmu i czynienia dobra przy akceptacji tego, że nie wszystko, co istnieje, z tym dobrem się kojarzy. To jednak dość zaawansowana perspektywa - każda nauka (i książka) jest jak tratwa z buddyjskiej przypowieści - stanowi bezcenne narzędzie, gdy trzeba się przeprawić przez rzekę, ale potem trzeba ją porzucić, bo trudno iść dalej, niosąc na plecach taki ciężar. Dlatego jeśli stoisz u brzegu i chciałbyś zobaczyć, co jest dalej - koniecznie sięgnij po "Szambalę". Jeśli jednak już przepłynąłeś, znacznie bardziej polecam "Wolność od duchowego materializmu" tego samego autora - pozycję również dosadną, ale w inny sposób.
Chogyam Trungpa był nie tylko wspaniałym nauczycielem, ale też wwyśmienitym autorem, zaś jego myśl w sposób niezwykły łączyła duchowość, psychologię i tradycję tybetańskiego buddyzmu. "Szambala: Święta ścieżka wojownika" to książka dla początkujących adeptów. Jej dosadność i przesadne wręcz kontrastowanie tego, co właściwe z tym, co niewłaściwe może do niektórych trafić...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to