rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Ty to głupia jesteś

Średnia ocen
5,7 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
577
217

Na półkach: ,

Przyznaję, że ja chyba nie zrozumiałam zamysłu tej książki. To miała być jakaś parodia romansu? Bo jeśli tak, to było powiedzmy spoko, ale jeśli to jest napisane na poważnie, to zdecydowanie coś tu poszło bardzo źle.
Z całym szacunkiem, ale tytuł tej książki jest naprawdę trafiony! To jest książka o dwóch chyba najgłupszych przyjaciółkach, o jakich kiedykolwiek przyszło mi czytać! Rany, jeszcze w żadnej książce nie trafiłam na tak irytujące i żenujące bohaterki!
Przygotujecie się, że tu będzie mnóstwo ‼️ spojlerów ‼️

Irmina - singielka, ma około 30 lat i jest super zdesperowana żeby znaleźć sobie męża (do tego stopnia, że niemal rzuca się na pierwszego lepszego).
Magda - zamężna przyjaciółka, która za wszelką cenę chce związać Irminę z Mirkiem (przyjmijmy, że tak ma na imię, bo już nawet nie pamiętam, możliwe, że się mylę), swoim średnio ogarniętym kuzynem nieudacznikiem.

No i teraz jest taka akcja:
Baby w pracy nie robią nic, tylko plotkują na temat braku życia miłosnego w życiu Irminy. Szef ma tego dość, ale i tak nic z tym nie robi.
Któregoś dnia w życiu Irminy pojawia się kilku kolesi (niektórzy już w nim byli, ale desperacja i głupia przyjaciółka robią swoje):
1. Gwidon, koleś z jakiegoś przypadkowego czatu w internecie (bliżej nieokreślonego)
2. Tadeusz (chyba), szef przyjaciółek, który prawdopodobnie ma jakieś problemy małżeńskie
3. Typek, którego imienia nie pamiętam, jakiś kumpel brata Irminy z dawnych czasów
4. Mirek, kuzyn Magdy, którego nazywają Pechowcem (zapamiętajcie sobie, o tym przezwisku jeszcze wspomnę)

No i tu się zaczyna szaleństwo, ale wcale nie takie dobre.
Przyjaciółki w najlepsze rozkminiają, co zrobić żeby wyrwać najpierw szefa, potem Magda wciska Irminie swojego kuzyna, w międzyczasie Irmina nawiązuje wreszcie rozmowę z Gwidonem, bo typ wcześniej tylko był, ale się w ogóle nie odzywał (zaczyna pisać do niej wiersze, które są łagodnie mówiąc trochę creepy), no i też wpada na tego z znajomego brata i ten typek jako jedyny bierze się od razu do rzeczy.
W tym czasie przyjaciółki wymyślają jakieś dziwaczne plany, żeby obczaić szefa, tak żenujące, że nie mogę uwierzyć, że dorosłe kobiety wpadły na coś takiego! Jakby miały po 15 lat, a nie dwa razy więcej!
Szef jednak szybko odpada, bo tamten typek jest póki co na tapecie i wygląda na to, że Irmina wreszcie znalazła chłopa i jej marzenie wreszcie się spełni. Przy okazji Mirek/Pechowiec ciągle kręci się w okolicy, a Gwidon nadal do niej pisze. Irmina randkuje z każdym z nich, ale wszyscy po kolei z jakichś powodów odpadają. Mirek jest nieudacznikiem, któremu niewiele wychodzi i ma wiecznego pecha, a Gwidon ma wyjechać i po pierwszej rednce ulatnia się i słuch o nim ginie. Zostaje więc ten typek od brata, ale chociaż są z Irminą w związku, dziewczynie ciągle wydaje się, że to jednak nie to. Typ poznaje jej rodziców, potem zaprasza ją na imprezę firmową/sylwestra (chyba się jej oświadcza, albo planuje to zrobić, już nie pamiętam dokładnie), ale przed tym ratuje Irminę znajoma typka z pracy, która okazuje się być z nim w ciąży!
No i tutaj w wielkich bólach żegnamy się z tym kolesiem i wpadamy prosto w otwarte ramiona drugiego desperata, czyli Pechowca! I na tym już zostaje. Magda dopięła swego!
Irmina i Mirek zaręczają się, biorą ślub i żyją długo i szczęśliwie. Gwidon (który swoją drogą był z tych wszystkich kolesi najlepszy) okazuje się kuzynem Mirka, który łaskawie dla tego nieudacznika zrezygnował z dziewczyny...

Cóż. Temu wszystkiemu towarzyszy masa żenujących sytuacji i nieśmiesznych żartów. Mirek jest do tego stopnia nieudacznikiem, że ja naprawdę nie wiem, jak on jest w stanie żyć i funkcjonować w społeczeństwie. Nie wiem, co takiego Irmina w nim zobaczyła, no ale jak widać, skrajna desperacja robi swoje.
Irytowało mnie tu też okropnie nazywanie Mirka Pechowcem. Bez przerwy. Nawet jak już byli w narzeczeństwie i potem małżeństwie, ona dalej do niego tak mówiła. O ile w narracji jeszcze to nie było takie złe, to ona mówiła tak do niego wyprost! Zupełnie, jakby to było jego imię (i pewnie właśnie dlatego nie pamiętam, jak się nazywał w rzeczywistości).

A kiedy już myślisz, że gorzej być nie może i to koniec całej tej szopki, okazuje się że wcale nie i że jednak może być gorzej.
Obie przyjaciółki w tym samym czasie zaciążają. Fragment, w którym wybierają imiona dla swoich dzieci sprawił, że odłożyłam tę książkę. Ja nawet nie wiem, jak wyrazić słowami mój ból, kiedy to czytałam. Sama końcówka książki, ale nie przeprzebrnęłam...

Mam nadzieję, że już nigdy nie trafię na podobną książkę, choć wątpię. Ostatnio jakoś mi się popsuły wybory czytelnicze i trafiam zdecydowanie za często na takie "potworki" 😑

Przyznaję, że ja chyba nie zrozumiałam zamysłu tej książki. To miała być jakaś parodia romansu? Bo jeśli tak, to było powiedzmy spoko, ale jeśli to jest napisane na poważnie, to zdecydowanie coś tu poszło bardzo źle.
Z całym szacunkiem, ale tytuł tej książki jest naprawdę trafiony! To jest książka o dwóch chyba najgłupszych przyjaciółkach, o jakich kiedykolwiek przyszło mi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
628
585

Na półkach: , , ,

"TY TO GŁUPIA JESTEŚ" - KRYSTYNA ŚMIGIELSKA
Książka, na którą trafiłam przypadkiem. Z polecajek po przeczytaniu czy przesłuchaniu na empik..go.
Nie znałam do tej pory autorki twórczości.
Zaczyna się banalnie. Dwie koleżanki w biurze rozmawiają o facetach, podsłuchuje je szef i zaprasza Irmine do gabinetu. Irmina to singielka, która chce
w końcu mieć kogoś do kochania. Magda ma męża Igora.
Co się okazuje, to do Irminy docierają piękne wiersze pisane w sieci, na tę samą grafomanię trafia Magda, która twierdzi, że znalazła kartkę w autobusie, którym jeździ do pracy. Nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie był podpisany bardzo rzadkim imieniem Gwidon. Co to przyniesie i czy przyniesie los Irminie miłość. Musicie przeczytać koniecznie. Bardzo miła, ciepła opowieść w tle ze świętami oraz Sylwestrem. I to wyróżnia ją od innych książek tegoż klimatu. Jest tu opowieść o miłości i bliskości, o nadziei i o jej braku na spotkanie tego jedynego.
Czy w końcu się uśmiechnie szczęście do Irminy po kilku nieudanych randkach? Polecam książkę.
Lektorka bardzo fajnie czyta.

OCENA 08/10
137/23 (22/11) ( 21/23 świąteczna)
ilość stron: 208
data wyd: 01.01.2007
czas przewidziany czytania: 3 h 28 min.
Czas słuchania: 7 h 02 min
lektorzy empik: Krzysztoń Agnieszka
Anastazja
Skończona 29.11.2023 (słucha)

"TY TO GŁUPIA JESTEŚ" - KRYSTYNA ŚMIGIELSKA
Książka, na którą trafiłam przypadkiem. Z polecajek po przeczytaniu czy przesłuchaniu na empik..go.
Nie znałam do tej pory autorki twórczości.
Zaczyna się banalnie. Dwie koleżanki w biurze rozmawiają o facetach, podsłuchuje je szef i zaprasza Irmine do gabinetu. Irmina to singielka, która chce
w końcu mieć kogoś do kochania....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
197
85

Na półkach:

"TY to głupia jesteś "Z początku strasznie mnie nudziła ta książka. Ale ja mam tak ze jak zacznę to muszę do końca przeczytać. Pomyślałam sobie co mi znów dała ta Pani Bibliotekarka. Miała być fajna. Książka ma 200 stron a ja nie mogę jej przeczytać.Ciągle na niej zasypiałam. Z początku myślałam ze przeczytam ja w 1 wieczora a tu klaps rany jak ja ją męczyłam chyba do 100 strony a później zawzięłam się i hop. Końcówka była dość fajna i śmieszna. Jak dla mnie warto było się męczyć dla tej końcówki.

"TY to głupia jesteś "Z początku strasznie mnie nudziła ta książka. Ale ja mam tak ze jak zacznę to muszę do końca przeczytać. Pomyślałam sobie co mi znów dała ta Pani Bibliotekarka. Miała być fajna. Książka ma 200 stron a ja nie mogę jej przeczytać.Ciągle na niej zasypiałam. Z początku myślałam ze przeczytam ja w 1 wieczora a tu klaps rany jak ja ją męczyłam chyba do 100...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to