Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2

Okładka książki Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2
Rafał Dajbor Wydawnictwo: Krytyka Polityczna Seria: Seria Biograficzna [Krytyka Polityczna] biografia, autobiografia, pamiętnik
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Seria Biograficzna [Krytyka Polityczna]
Data wydania:
2022-03-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-03-07
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367075121
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2



książek na półce przeczytane 714 napisanych opinii 263

Oceny książki Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2

Średnia ocen
6,4 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1474
980

Na półkach: , , ,

Trochę inne miałam oczekiwania. Znalazłam tutaj biografie- autobiografie wielu aktorek, które zagrały w filmach Barei. Czasami są to znane kwestie filmowe które powtarzamy, a w ogóle nie kojarzymy z osobą. Wielu aktorów gra(ło) po prostu w teatrach, to nie były czasy jeszcze internetu -szkoda. Przeczytane, ale jak się kogoś mniej kojarzy to i szybko z pamięci ucieka.

Trochę inne miałam oczekiwania. Znalazłam tutaj biografie- autobiografie wielu aktorek, które zagrały w filmach Barei. Czasami są to znane kwestie filmowe które powtarzamy, a w ogóle nie kojarzymy z osobą. Wielu aktorów gra(ło) po prostu w teatrach, to nie były czasy jeszcze internetu -szkoda. Przeczytane, ale jak się kogoś mniej kojarzy to i szybko z pamięci ucieka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2 na półkach głównych
  • 76
  • 63
  • 2
40 użytkowników ma tytuł Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2 na półkach dodatkowych
  • 21
  • 7
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2

Inne książki autora

Okładka książki Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Ocena 7,2
Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Rafał Dajbor
Rafał Dajbor
Aktor i dziennikarz. Od 2002 roku występuje w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Zagrał kilkadziesiąt niewielkich ról w polskich filmach i serialach, z czego największą popularność przyniosła mu postać ekologa Tomasza „Małego” Tusiewicza w Klanie. Kieruje fundacją Drugi Plan, która za cel stawia sobie ocalenie od zapomnienia mistrzów epizodu polskiego kina i telewizji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie, bierz mnie Biografia Andrzeja Zauchy Jarek Szubrycht
Życie, bierz mnie Biografia Andrzeja Zauchy
Jarek Szubrycht
"C'est la vie" Andrzeja Zauchy to piosenka, która znajduje się na moim życiowym TOP10, ale poza kilkoma innymi popularnymi utworami, ten artysta był mi bliżej nie znany jako osoba. Oczywiście wiedziałam o jego tragicznej śmierci, której okoliczności sprawiały, że możnaby się po nim spodziewać rockandrollowego życia artysty bawidamka. Jak zwykle, prawda jest inna. Autor w drobiazgowej, skupionej głównie na karierze artystycznej biografii, przybliża nam postać wybitnie uzdolnionego muzycznie samouka, człowieka szalenie pozytywnego, skromnego i w ogóle niepasującego do rozpasanego gwiazdorskiego życia. Proporcje akcentów w tej książce sprawiają, że nadaje się ona przede wszystkim dla pasjonatów polskiej muzyki jazzowej i rozrywkowej, a nie poszukiwaczy sensacji czy po prostu wielbicieli biografii jako takich (bo ich może zanudzić drobiazgowa analiza krakowskiej sceny muzycznej na przestrzeni 30 lat). Ja sama bardzo lubię książki o polskiej muzyce i zazwyczaj staram się słuchać wspominanych w nich utworów i tworzyć odpowiednie playlisty na YT. Tym razem nie miałam takiej możliwości, przez co ujawniła się najwieksza wada tej książki - brak indeksu utworów na końcu, dzięki któremu słuchając możnaby wracać do informacji o nich. Wiele pada w różnych miejscach, więc tym bardziej indeks czy skorowidz ułatwiłby ich prześledzenie. Drogie Wydawnictwo Literackie, uzupełnijcie to koniecznie przed następnym wydaniem, a książka będzie kompletna.
Misiowe_czytanie - awatar Misiowe_czytanie
ocenił na 7 3 miesiące temu
Poli Raksy twarz Krzysztof Tomasik
Poli Raksy twarz
Krzysztof Tomasik
Z książką „Poli Raksy twarz” mam mały problem – bo całość jest ciekawa, ale więcej tu informacji o filmach i innych aktorkach niż tytułowa bohaterka. Dzieje się tak dlatego, że Pola Raksa od ponad dwudziestu lat żyje w samotności; wycofała się z życia publicznego, nie udziela wywiadów i nie spotyka z dziennikarzami. Informacji na jej temat Krzysztofowi Tomasikowi nie udzielili także jej bliscy. Zatem pisanie biografii w takiej sytuacji wydaje się karkołomne. Autor zaznacza jednak we wstępie, że to nie klasyczna biografia, więc warto wciąć to pod uwagę, sięgając po książkę, której tytuł nieprzypadkowo nawiązuje do kultowej piosenki Perfectu. Na podstawie różnych źródeł autor odtworzył i nawet ciekawie opisał karierę Poli Raksy. Opatrzył ją cytatami z udzielanych przez nią niegdyś wywiadów oraz komentarzami ludzi ze świata filmu i teatru. Wyłania się z tego obraz aktorki, która pierwszą dużą rolę zagrała, będąc nastolatką (w ekranizacji „Szatana z siódmej klasy”), szybko stała się ikoną piękna, ale nie przewróciło jej to w głowie. Dużo miejsca autor poświęca kwestii urody polskich aktorek, które debiutowały w latach 50. i 60. minionego wieku. Reżyserzy często chcieli, by były piękne, wdzięczne, młodziutkie, a jednocześnie ...doświadczone zawodowo, co się wyklucza. Często były też traktowane w seksistowski sposób – uważano, że mają upiększać filmy, a ich kreacje traktowano drugorzędnie. Różnie ułożyły się kariery i osobiste losy tych aktorek (m.in. Barbary Brylskiej, Elżbiety Czyżewskiej, Magdaleny Zawadzkiej, Kaliny Jędrusik, Teresy Tuszyńskiej, Małgorzaty Braunek, Beaty Tyszkiewicz). Nieraz dowiadujemy się o nich więcej niż o tytułowej bohaterce. Dlaczego warto przeczytać „Poli Raksy twarz”? Bo dużo w niej ciekawostek i anegdot ze świata filmu oraz teatru. Interesująco autor opisał też rolę urody w robieniu kariery – może ona bowiem i okazać się przepustką, i przekleństwem, gdy aktorka zostaje zaszufladkowana albo staje się „produktem”, na którym się zarabia. To chyba kwestia ponadczasowa, bo dotyczy nie tylko kinematografii i telewizji sprzed dekad.
allison - awatar allison
ocenił na 7 1 rok temu
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo Małgorzata Walewska
Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo
Małgorzata Walewska Agata Ubysz
„Scena nie wybacza kłamstwa, a życie za kulisami wymaga jeszcze większej autentyczności niż najtrudniejsza partia operowa”. Fabuła tej autobiograficznej opowieści, spisanej w formie rzeki przez Agatę Ubysz, to fascynująca podróż przez życie jednej z najwybitniejszych polskich śpiewaczek operowych. „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” nie jest jednak sztywnym katalogiem sukcesów i owacji na stojąco w Metropolitan Opera czy Covent Garden. To przede wszystkim dynamiczna historia o determinacji, wielkiej pasji i ogromnej cenie, jaką płaci się za wejście na szczyt światowej wokalistyki. Autorka prowadzi nas od momentu narodzin miłości do muzyki, przez mordercze lata edukacji i pierwsze kroki na międzynarodowych scenach, aż po moment, w którym stała się ikoną popkultury jako jurorka w popularnym programie telewizyjnym. To relacja z życia w wiecznej podróży, między garderobą a hotelem, gdzie blask jupiterów często musi zrównoważyć samotność i fizyczne wycieńczenie. Bohaterką centralną jest oczywiście sama Małgorzata Walewska – postać o niezwykłej charyzmie, obdarzona nie tylko potężnym mezzosopranem, ale i ciętym dowcipem oraz rzadko spotykanym dystansem do samej siebie. Walewska w tej książce nie kreuje się na posągową diwę. Wręcz przeciwnie, z rozbrajającą szczerością opowiada o swoich lękach, wpadkach scenicznych, problemach zdrowotnych i trudnych wyborach osobistych. Obok niej pojawia się cała plejada barwnych postaci ze świata kultury: od wielkich dyrygentów i partnerów scenicznych, takich jak Luciano Pavarotti czy Placido Domingo, po bliskich, którzy musieli dzielić ją z jej wielką kochanką – muzyką. To portret kobiety silnej, a jednocześnie wrażliwej, która potrafi przyznać się do słabości, co czyni ją niezwykle bliską czytelnikowi. Moja ocena tej pozycji to solidne 7,5/10. Największą zaletą tekstu jest jego niesamowita energia i autentyczność. Książka tętni życiem, a głos Walewskiej brzmi w niej niezwykle wyraźnie – jest to narracja pełna anegdot, które bawią do łez, ale i momentów głębokiej refleksji nad istotą sztuki. Współpraca z Agatą Ubysz zaowocowała tekstem bardzo płynnym, w którym udało się zachować specyficzny rytm wypowiedzi artystki. Kolejnym atutem jest bogaty materiał ilustracyjny i staranne wydanie, które sprawia, że obcowanie z tą historią jest przyjemnością również estetyczną. Autorzy świetnie balansują między sferą zawodową a prywatną, nie wchodząc przy tym w niepotrzebny wuejeryzm, ale zachowując wystarczający stopień intymności, by czytelnik poczuł się zaproszony do świata diwy. Mimo wielu zalet, przyznając ocenę 7,5/10, muszę wskazać na pewien chaos chronologiczny, który momentami wkrada się w opowieść. Formuła wywiadu-rzeki sprawia, że narracja czasem przeskakuje między dekadami w sposób dość gwałtowny, co może dezorientować czytelnika nieznającego dokładnie biografii artystki. Niektóre wątki dotyczące techniki wokalnej czy specyfiki pracy w konkretnych teatrach operowych są potraktowane dość pobieżnie, pozostawiając lekki niedosyt u melomanów szukających bardziej technicznej wiedzy o warsztacie śpiewaka. Niemniej jednak, dla szerokiego grona odbiorców, te dygresje mogą okazać się zbędne w obliczu tak barwnej opowieści życiowej. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos jest tylko narzędziem, ale to osobowość sprawia, że muzyka staje się nieśmiertelna, a prawdziwa diwa to nie ta, która nigdy nie upada, lecz ta, która potrafi z uśmiechem wstać po każdej życiowej arii. Podsumowując, „Małgorzata Walewska. Moja twarz brzmi znajomo” to lektura obowiązkowa nie tylko dla fanów opery, ale dla każdego, kto ceni inspirujące historie o silnych kobietach. To książka, która uczy, że sukces to nie tylko talent, ale przede wszystkim ciężka praca i odwaga, by pozostać sobą w świecie, który nieustannie narzuca nam maski. Walewska udowadnia, że można podbić świat i nie stracić przy tym poczucia humoru ani ludzkiej twarzy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u Katarzyna Jasiołek
Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u
Katarzyna Jasiołek
Bohaterką fascynującej książki Katarzyny Jasiołek „Opakowania, czyli perfumowanie śledzia” nie jest konkretna postać, lecz polska ulica i sklepowa półka z czasów PRL-u. Autorka zabiera nas w sentymentalną, ale pozbawioną naiwności podróż do świata, w którym projektanci musieli mierzyć się z permanentnym brakiem surowców, a mimo to tworzyli znaki graficzne i opakowania uznawane dziś za ikony designu. Fabuła tej bogato ilustrowanej publikacji to rzetelna analiza ewolucji polskiej grafiki użytkowej, reklamy i handlu – od powojennej odbudowy, przez gierkowską dekadę otwarcia na Zachód, aż po szary schyłek lat 80. Moja ocena tej pozycji to mocne 7,5/10. Katarzyna Jasiołek, znana z doskonałego wyczucia estetyki minionych lat, stworzyła kompendium, które jest czymś więcej niż tylko albumem o „ładnych rzeczach”. To głębokie studium socjologiczne, które tłumaczy, dlaczego w kraju wiecznego niedoboru przykładano tak dużą wagę do estetyki pudełek po zapałkach, puszek po kawie czy etykiet na ocet. Autorka z ogromną sprawnością łączy fakty historyczne z anegdotami o twórcach, których nazwiska często pozostawały w cieniu ich projektów. Estetyka niedoboru Największym atutem książki jest ukazanie kreatywności w warunkach ograniczeń. Jasiołek opisuje, jak polscy graficy, tacy jak Karol Śliwka czy Roman Duszek, musieli „perfumować śledzia” – czyli nadawać atrakcyjną formę produktom, które często były towarem deficytowym lub niskiej jakości. Autorka genialnie punktuje paradoksy tamtej epoki: z jednej strony powstawały genialne logotypy (jak ten PKO czy Mody Polskiej), z drugiej – drukarnie nie dysponowały odpowiednim papierem czy farbami, co sprawiało, że finalny produkt często odbiegał od wizji artysty. Rzetelność badawcza: Jasiołek wykonała tytaniczną pracę, docierając do archiwalnych zdjęć, projektów i wspomnień żyjących twórców. Narracja: Książka jest napisana lekkim, ale merytorycznym językiem. Autorka nie tylko opisuje przedmioty, ale też mechanizmy handlu: od kolejek i „spod lady”, po neonowe witryny wielkich domów towarowych. Warstwa wizualna: Dobór ilustracji jest bezbłędny. Widzimy tu projekty, które wielu z nas pamięta z domów dziadków, ale osadzone w nowym, profesjonalnym kontekście. Warsztatowo publikacja zachwyca dbałością o szczegół. Każdy rozdział to nowa lekcja historii o tym, jak reklama – choć w gospodarce centralnie planowanej wydawała się zbędna – pełniła funkcję edukacyjną i estetyczną. Tytułowe „perfumowanie śledzia” to metafora całej epoki, w której design stawał się formą ucieczki od szarej rzeczywistości. „Opakowania...” to lektura obowiązkowa dla grafików, historyków sztuki i wszystkich, którzy czują nostalgię za estetyką PRL-u. Katarzyna Jasiołek udowadnia, że polska grafika użytkowa tamtych lat była na światowym poziomie, a projektanci potrafili zdziałać cuda, dysponując jedynie talentem i dwiema farbami drukarskimi. To książka, która uczy patrzeć na otaczające nas przedmioty przez pryzmat ich formy i historii, jaką niosą.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
PRL Po godzinach. Celebryci, luksusy, obyczaje Sławomir Koper
PRL Po godzinach. Celebryci, luksusy, obyczaje
Sławomir Koper
Książka podzielona jest na pięć bloków tematycznych: obyczaje, celebryci, film, muzyka i TV. Koper łączy fakty, anegdoty i wspomnienia, tworząc barwny, momentami humorystyczny, ale i nostalgiczny obraz Polski Ludowej „po godzinach”. Autor wspomina luksusowe dobra tamtych lat, smaki PRL-u, kultowe hity epoki, legendę o czarnej wołdze, romanse polityków, sylwestrowe bale oraz różne plotki i ploteczki. Wśród celebrytów pojawiają się m.in. Stanisław Mikulski, który nigdy nie uwolnił się od kapitana Klossa, Irena Kwiatkowska jako kobieta pracująca, Jan Kobuszewski, Kalina Jędrusik, Joanna Chmielewska i Jan Suzin. Koper ujawnia kulisy powstawania klasyki polskiego kina, m.in. „Trylogii” Jerzego Hoffmana, „Nocy i dni” Antczaka, „Trędowatej”, a także hitu filmowego „Poszukiwany, poszukiwana” i „Wielkiej majówki”, wspomina romanse przed kamerą i poza nią oraz wpadki na planie filmowym. Jest tu zabawna anegdotka o romantycznej scenie z „Nocy i dni”, kiedy Karol Strasburger miał zbierać nenufary w stawie, ale wyskoczył z niego, bo do spodni wlazły mu pijawki. Albo historia z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”, gdy kierownik produkcji – w ramach oszczędności na kaskaderach – zastąpił Wojciecha Łazukę w scenie upadku ze schodów i skończył z kołnierzem ortopedycznym. 😊 Pojawiają się także opolskie skandale, królowie pop-rocka, zespół Mazowsze i znawca muzyki Bogusław Kaczyński, a także program „Sonda”, telewizyjne seriale „Przygody psa Cywila”, „Wojna domowa”, „Polskie drogi”, „Czterdziestolatek”, „Dom”, „Alternatywy 4” i „07, zgłoś się” oraz dziecięce gwiazdy szklanego ekranu. To naprawdę szeroki przegląd życia społecznego i kultury popularnej w PRL-u, pokazany przez pryzmat ludzi, zwyczajów i symboli tamtej epoki.
Bzibzioh - awatar Bzibzioh
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska Dariusz Zalega
Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska
Dariusz Zalega
„Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska” Dariusza Zalegi to książka, która wywraca do góry nogami tradycyjny sposób myślenia o regionie, zazwyczaj zdominowany przez narracje o wielkich rodach przemysłowych, królach węgla czy narodowych powstaniach. Zalega, wierny nurtowi historii ludowej, oddaje głos tym, którzy dotąd stanowili jedynie statystyczne tło – robotnikom, bezrobotnym, buntownikom i tytułowym „chacharom”. Moja ocena 7/10 odzwierciedla uznanie dla ogromu pracy archiwistycznej i pasji autora, choć z pewnymi zastrzeżeniami co do momentami zbyt silnego ideologicznego ukierunkowania narracji. Największą siłą tej publikacji jest jej oddolna perspektywa. Zalega z niezwykłą swadą opisuje Śląsk nie jako krainę potulnych i pobożnych górników, ale jako tygiel radykalnych idei, strajków i krwawych potyczek o godność. Autor przywraca pamięć o śląskich anarchistach, socjalistach i komunistach, pokazując, że tożsamość regionu wykuwała się w ogniu walki klasowej, często w poprzek podziałów narodowościowych. Dla czytelnika przyzwyczajonego do dychotomii polsko-niemieckiej, „Chachary” będą prawdziwym szokiem poznawczym – tutaj ważniejszy od języka, którym mówił robotnik, był kolor flagi, pod którą szedł do boju o lepsze jutro. Styl Zalegi jest zadziorny, konfrontacyjny, reporterski i niezwykle plastyczny. Autor potrafi ożywić dawne manifestacje, poczuć dym z kominów dziewiętnastowiecznych hut i zrozumieć gniew ludzi zepchniętych na margines. Książka jest pełna fascynujących mikrobiogramów postaci zapomnianych, które w swoim czasie trzęsły posadami śląskiego przemysłu. To historia „brudna”, pisana z perspektywy familoków i karczem, co stanowi doskonałą i bardzo potrzebną przeciwwagę dla pomnikowej historii regionu. Momentami Zalega bywa tak zafascynowany ruchem robotniczym, że traci niezbędny historykowi dystans. Narracja chwilami staje się jednowymiarowa, a autor zdaje się bagatelizować te aspekty życia śląskiego ludu, które nie pasują do schematu rewolucyjnego buntu (np. silne przywiązanie do tradycji religijnej, które bywało hamulcem dla radykalizmów). Ponadto, gęstość faktów i nazwisk w niektórych rozdziałach może być dla czytelnika spoza regionu przytłaczająca, sprawiając, że lektura staje się chwilami nużąca. Podsumowując, „Chachary” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć Śląsk w całej jego złożoności. Dariusz Zalega udowadnia, że historia ludowa to nie tylko moda, ale konieczność, by obraz przeszłości był pełny. To książka odważna, przywracająca godność tym, których oficjalna historia próbowała wymazać lub uciszyć. Solidne siedem punktów za dekonstrukcję mitów i pokazanie, że prawdziwa dusza Śląska bije nie w gabinetach dyrektorów kopalń, ale w sercach tych, którzy mieli odwagę powiedzieć „nie”. To lektura, która zostaje w głowie i zmusza do odrzucenia wielu utartych schematów ifałszywych założeń o regionie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 4 dni temu

Cytaty z książki Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mój mąż jest z zawodu dyrektorem. Czyli Jak u Barei 2