rozwiń zwiń

Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe

Okładka książki Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe
Anne GoscinnyCatel Wydawnictwo: Znak emotikon literatura dziecięca
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2026-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-11
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383677064
Tłumacz:
Paweł Łapiński
Średnia ocen

                8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe



książek na półce przeczytane 773 napisanych opinii 759

Oceny książki Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe

Średnia ocen
8,4 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
468
459

Na półkach:

To moje drugie spotkanie z Lukrecją. Córka twórcy kultowego "Mikołajka" Anne Goscinny, stworzyła serię dla współczesnych nastolatek - taką, w której można się przejrzeć jak w lustrze. Trochę dziewczyńska wersja Mikołajka, ale z własnym głosem, własną wrażliwością i zupełnie innym ciężarem emocji.

Dlaczego ta seria tak wciąga?
Bo opowiada o tym, co zwyczajne i znajome. O Twojej i mojej codzienności. O drobnych sprawach, które nagle okazują się wcale nie takie drobne. O emocjach, które przychodzą bez zapowiedzi. I robi to lekko - z humorem, ciepłem i taką uważnością, która nie udaje mądrości, tylko po prostu ją ma. Jest tu autentyczność. Jest życie.

Lukrecja jest już w gimnazjum i funkcjonuje w patchworkowej rodzinie, która ma swój własny rytm i własne napięcia. W tej zwyczajnej szkolno-domowej codzienności pojawia się coś wielkiego: przygotowania do urodzinowej imprezy koleżanki z klasy. I nagle wszystko zaczyna krążyć wokół jednego pytania - jak wypaść, jak zostać zauważoną, jak zaimponować?

Równolegle toczy się życie, które nie zatrzymuje się na chwilę dla nastoletnich dramatów. Mama zmaga się z zawodowym wypaleniem, ojczym dostaje awans, młodszy brat domaga się uwagi, tata-artysta żyje trochę obok schematów, a babcia, ekscentryczna, pełna energii, wnosi do tego świata sporo zamieszania. Wiem, że bywa krytykowana za swoje zamiłowanie do alkoholu, które towarzyszy jej niemal nieustannie, ale jednocześnie trudno odmówić jej charakteru i wyrazistości.

Sama Lukrecja jest bohaterką bardzo bliską - wrażliwą, szczerą, momentami zagubioną. Przeżywa zwykłe dni, które w jej oczach potrafią urosnąć do rangi wielkich wydarzeń. Szkoła, przyjaźnie, niepewności, pierwsze zauroczenia. Ma przy tym oparcie w dorosłych - w mądrej mamie, obecnym ojczymie i ojcu, który mimo rozwodu wciąż jest częścią jej świata. To daje poczucie stabilności, nawet jeśli wszystko inne bywa chwiejne.

I chyba właśnie to najbardziej mnie w tej serii zatrzymuje - nic tu nie jest przesadzone, a jednocześnie wszystko jest ważne.
I może właśnie dlatego tak dobrze się to czyta.

To moje drugie spotkanie z Lukrecją. Córka twórcy kultowego "Mikołajka" Anne Goscinny, stworzyła serię dla współczesnych nastolatek - taką, w której można się przejrzeć jak w lustrze. Trochę dziewczyńska wersja Mikołajka, ale z własnym głosem, własną wrażliwością i zupełnie innym ciężarem emocji.

Dlaczego ta seria tak wciąga?
Bo opowiada o tym, co zwyczajne i znajome. O...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe na półkach głównych
  • 18
  • 4
  • 1
11 użytkowników ma tytuł Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Lukrecja i przygoda życia Catel, Anne Goscinny
Ocena 8,8
Lukrecja i przygoda życia Catel, Anne Goscinny
Okładka książki Kobieta życie wolność Shabnam Adiban, Bahareh Akrami, Alba Beccaria, Patricia Bolaños, Catel, Deloupy, Brigitte Findakly, Hippolyte, Abbas Milani, Mana Neyestani, Touka Neyestani, Jean-Pierre Perrin, Pascal Rabaté, Corinne Rey, Paco Roca, Marjane Satrapi, Joann Sfar, Lewis Trondheim, Farid Vahid, Nicolas Wild, Winshluss
Ocena 8,0
Kobieta życie wolność Shabnam Adiban, Bahareh Akrami, Alba Beccaria, Patricia Bolaños, Catel, Deloupy, Brigitte Findakly, Hippolyte, Abbas Milani, Mana Neyestani, Touka Neyestani, Jean-Pierre Perrin, Pascal Rabaté, Corinne Rey, Paco Roca, Marjane Satrapi, Joann Sfar, Lewis Trondheim, Farid Vahid, Nicolas Wild, Winshluss
Okładka książki Lukrecja zdobywa szczyt Catel, Anne Goscinny
Ocena 7,6
Lukrecja zdobywa szczyt Catel, Anne Goscinny
Okładka książki Alice Guy José-Louis Bocquet, Catel
Ocena 0,0
Alice Guy José-Louis Bocquet, Catel
Okładka książki Lukrecja poza zasięgiem Catel, Anne Goscinny
Ocena 7,8
Lukrecja poza zasięgiem Catel, Anne Goscinny
Okładka książki Olimpia de Gouges José-Louis Bocquet, Catel
Ocena 6,3
Olimpia de Gouges José-Louis Bocquet, Catel
Okładka książki Joséphine Baker José-Louis Bocquet, Catel
Ocena 0,0
Joséphine Baker José-Louis Bocquet, Catel

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Słowiańskie stwory Wioleta Herczyńska
Słowiańskie stwory
Wioleta Herczyńska Anna Stasiak
Przez ostatnie dni wybraliśmy się z synem w czytelniczą podróż po słowiańskim świecie. Przy okazji poznaliśmy Licho 😊 Dzięki niemu spotkaliśmy się ze stworami złośliwymi i psotnymi, pomocnymi i opiekuńczymi, pojawi się wiele charakterów w wodnych głęninach, leśnych zakątkach czy w wiejskiej chacie. Niektóre stwory warto spotkać, jednak są i takie, przed którymi lepiej się schować. Na niektóre można znaleźć sposób, a autorka pomaga nam je odkryć😉 W dawnych czasach opowiadano sobie historie z tajemniczymi postaciami w rolach głównych, dzięki którym można było wytłumaczyć przyczyny różnych życiowych zdarzeń i wówczas lepiej je zrozumieć. Ku przestrodze wspominano o wielu tajemniczych stworach, po czym ich poznać, gdzie znaleźć, co symbolizują. Poznacie więc wilkołaki, stolemy, czarty i biesy, przyjerzycie się postaci Browego i Leszego czy Kikimory. Opowieści są łatwo skonstruowane i da się z lekkości ą wciągnąć w ich czytanie, słowiańczyzna na pewno stanie się Wam bliższa, a kryje mnóstwo nietuzinkowych historii, o niektórych nawet nie miałam przyjemności jeszcze słyszeć. Przedstawiony zostaje nam tutaj też stworek o imieniu Licho, dzięki niemu zastanowimy się nad słowem “licho” i powiedzeniami, w których to słowo występuje i dlaczego. Grafika pięknie oddaje baśniowy klimat i tajniki słowiańskiego świata. To aż 101 stron fascynującej lektury w ładnym wydaniu. Jestem totalnie oczarowana, tak jak mój syn.
Justyna Müller - awatar Justyna Müller
ocenił na 10 22 godziny temu
101 dinozaurów i wszystko, co musisz o nich wiedzieć Ruby Van der Bogen
101 dinozaurów i wszystko, co musisz o nich wiedzieć
Ruby Van der Bogen Alexandra Helm
Dinozaury to wspaniałe stworzenia które żyły na świecie od ok. 230 mln lat temu... Te wielkie i te całkiem malutkie, mięsożerne i roślinożerne... były wspaniałe, majestatyczne i stanowią pasję niejednego przedszkolaka 🦕🦖! Jeśli Wasza Pociecha z przyjemnością uśmiecha się widząc gdzieś na obrazkach te gady czy też pterozaury to znaczy, że czas sprezentować jakąś piękną książkę która podsunie masę nowych ciekawostek o których będziecie mogli rozmawiać bez końca 🫶🏻 Właśnie dlatego przedstawiam Wam książkę dla maluchów w wieku +3 pt "101 dinozaurów i wszystko co musisz o nich wiedzieć". Dowiecie się z niej m.in że małe tyranozaury gdy wykluwały się z jajka były pokryte piórami! Albo zabawna ciekawostka która mówi, że gdy kichały to wylewało się z ich nozdrzy 25 litrów smarków! O fuuuuu! Najmniejszy ówczesny dinozaur był dwukrotnie mniejszy od wróbla! Dowiecie się z niej także: - jak nazywa się badacz dinozaurów? - czym jest koprolit? - jak nazywają się stworzenia, które pochodzą od dinozaurów? - jak dinozaury zdobywały pożywienie? I wiele innych! Książka będzie wspaniałym prezentem dla małego Dino - pasjonata! Wielki format, piękne barwne ilustracje, które przeniosą czytelników do odległej ery mezozoicznej. Rusz śladem dinozaurów! Szukaj śladów, poszerzaj wiedzę...i zastanów się jakby to było gdyby dzisiaj dinozaury biegały za oknami naszych domów?
Karolina Hajdysz - awatar Karolina Hajdysz
ocenił na 9 14 dni temu
Znikające kolory rafy Tomasz Samojlik
Znikające kolory rafy
Tomasz Samojlik
„𝓝𝓪𝓽𝓾𝓻𝓸𝓫𝓸𝓬𝓲𝓴. 𝓝𝓪 𝓻𝓪𝓽𝓾𝓷𝓮𝓴 𝓸𝓵𝓫𝓻𝔃𝔂𝓶𝓸𝓶.” 𝓸𝓻𝓪𝔃 „𝓝𝓪𝓽𝓾𝓻𝓸𝓫𝓸𝓬𝓲𝓴. 𝓩𝓷𝓲𝓴𝓪𝓳ą𝓬𝓮 𝓴𝓸𝓵𝓸𝓻𝔂 𝓻𝓪𝓯𝔂 𝓴𝓸𝓻𝓪𝓵𝓸𝔀𝓮𝓳.” 🤖 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・ ✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻 : Tomasz Samojlik ✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @mediarodzina.wydawnictwo ✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 2x 48 ✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩ ✩/5 ✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 ) [ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @mediarodzina.wydawnictwo #naturobocik 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・ Jak dobrze wiecie, uwielbiam przygody Naturobocika - miałam okazję przeczytać już dwa poprzednie tomy, a niedawno swoją premierę miały kolejne części! I mogę śmiało powiedzieć, że ta seria nadal trzyma wysoki poziom. W trzecim tomie, „Na ratunek olbrzymom”, przenosimy się do Afryki, gdzie Naturobocik musi zmierzyć się z bardzo poważnym problemem - kłusownictwem. Historia pokazuje, jak ludzie dla zysku niszczą życie wielkich zwierząt, takich jak słonie, hipopotamy czy nosorożce. To książka, która w przystępny sposób uświadamia młodszym czytelnikom, jak ważna jest ochrona zagrożonych gatunków. Z kolei w tomie czwartym, „Znikające kolory rafy koralowej”, trafiamy w zupełnie inne miejsce - do świata podwodnego. Tutaj poruszony jest temat niszczenia rafy koralowej i zmian, które mają ogromny wpływ na całe ekosystemy. Autor pokazuje, jak delikatna jest równowaga w naturze i jak łatwo ją zaburzyć. Uwielbiam w tych książkach dosłownie wszystko - między innymi to, że uczą refleksji, wrażliwości i miłości do otaczającej nas natury oraz zwierząt. Każda historia niesie za sobą ważne przesłanie, ale jest podane w lekki, ciekawy i bardzo przystępny sposób, dzięki czemu idealnie trafia do młodszych czytelników. Ogromnym plusem są też walory ilustracyjne - rysunki są nie tylko piękne i przyciągające uwagę, ale też świetnie uzupełniają treść. Do tego dochodzi aspekt edukacyjny - dzieci mogą wynieść z tych książek naprawdę dużo wartościowej wiedzy o świecie przyrody. To seria, która bawi, uczy i zostawia po sobie coś więcej niż tylko przeczytaną historię. Jeśli jeszcze nie znacie Naturobocika - naprawdę warto to nadrobić. 🤖
Liwia_official - awatar Liwia_official
ocenił na 10 4 dni temu
Fiko i kaczki Marek Maruszczak
Fiko i kaczki
Marek Maruszczak
𝓕𝓲𝓴𝓸 𝓲 𝓴𝓪𝓬𝔃𝓴𝓲 | 𝓕𝓲𝓴𝓸 𝓲 𝓹𝓲𝓮𝓼𝓮𝓴 💛 ✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻 : Marek Maruszczak ✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @znak_koncept ✩ 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪 : 3+ ✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩ ✩/5 ✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 ) [ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @znak_koncept @wydawnictwoznakpl 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪 : Niedawno miałam okazję zapoznać się z dwoma książeczki z serii „Fiko i przyjaciele” - „Fiko i kaczki” oraz „Fiko i piesek” - i muszę powiedzieć, że to naprawdę wyjątkowe historie dla najmłodszych. Książeczki w bardzo ciepły i prosty sposób uczą dzieci, jak właściwie zachowywać się wobec zwierząt. Pokazują, że warto być delikatnym, spokojnym i uważnym na potrzeby naszych mniejszych przyjaciół. To piękna lekcja empatii i szacunku do natury. „Fiko i kaczki” 💛 Fiko wybiera się z dziadkiem nad staw, aby nakarmić ptaki. Chłopiec wrzuca do wody kawałki rogala, ale kaczki wcale nie są zachwycone. Okazuje się, że pieczywo nie jest dla nich dobre. Dzięki swojej supermocy rozumienia zwierząt Fiko dowiaduje się, co tak naprawdę lubią jeść kaczki i jak można im pomóc, zamiast szkodzić. „Fiko i piesek” 💛 Fiko spotyka w parku kudłatego pieska. Bardzo chce się przywitać, ale zwierzak ucieka przed wielką ręką z nieba. Od Pieska dowiaduje się, jak należy zachowywać się przy obcych psach i jak zdobyć ich zaufanie. Ogromnym atutem książeczek są piękne, przykuwające uwagę ilustracje, które od razu angażują dziecko i sprawiają, że historia jest jeszcze ciekawsza. Byłam zachwycona w jak przystępny sposób jest opowiedziane co czują zwierzęta i jak można im pomóc. Na końcu każdej książeczki znajdują się ciekawostki o zwierzętach, które są świetnym dodatkiem edukacyjnym. Dzięki nim dzieci mogą dowiedzieć się czegoś więcej o świecie przyrody. Warto również zaznaczyć, że książeczki są idealne do małych rączek, na dodatek wykonane są z dobrego materiału, dzięki czemu nie poniszczą się tak szybko. To naprawdę wartościowe, mądre i pięknie wydane książeczki, które nie tylko bawią, ale też uczą wrażliwości i odpowiedzialności wobec zwierząt. Zdecydowanie polecam wszystkim małym odkrywcom i ich rodzicom. 💛
Liwia_official - awatar Liwia_official
ocenił na 10 19 dni temu
Detektyw Kaczka i jego paczka. Tajemnica Ducha Młyna Boguś Janiszewski
Detektyw Kaczka i jego paczka. Tajemnica Ducha Młyna
Boguś Janiszewski
Boguś Janiszewski niejednokrotnie udowodnił, że potrafi pisać w sposób zabawny, ciekawy i niezwykle oryginalny. Tym razem zaprasza czytelników na detektywistyczną przygodę. "Detektyw kaczka i jego paczka. Tajemnica Ducha Młyna" to pierwsza część fantastycznie zapowiadającej się serii. Pełna humoru, ciekawych bohaterów, zaskakujących zwrotów akcji książka wprowadza czytelników do świata detektywistycznych opowieści. Tutaj wszystko jest przemyślane i dopięte na ostatni guzik. W Bydgoszczy zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Huki, rozbłyski światła i tajemniczy list budzą niepokój mieszkańców. Okazuje się, że za wszystkim stoi Duch Młyna. Jego przekaz jest jasny - zwierzęta mają natychmiast opuścić młyny. Rozwiązaniem tej tajemniczej sprawy zajął się dość nietypowy duet - detektyw Bernard i wiewiórka Tosia. I choć są zupełnie różni, razem postanawiają rozwikłać zagadkę. Tropią, analizują i krok po kroku przybliżają sie do odkrycia prawdy. Czy uda im się połączyć wszystkie tropy i znaleźć winnego? Książka zachwyci nie tylko miłośników dobrego humoru, ale i tych, którzy chcą się poczuć jak prawdziwi detektywi. Nie brakuje tutaj zwrotów akcji, napięcia i możliwości uczestniczenia w dochodzeniu. Czytelnicy razem z bohaterami mogą tropić i analizować, dzięki czemu rozwijają logiczne myślenie i uczą się współpracy. Znajdziecie tutaj zabawne ilustracje, komiksowe wstawki, notatki oraz słowniczek z wyjaśnieniem poszczególnych pojęć. Takie połączenie sprawia, że książka jest ciekawsza i atrakcyjniejsza dla czytelnika.
gabizuzia - awatar gabizuzia
oceniła na 10 18 dni temu
Fiko i piesek Marek Maruszczak
Fiko i piesek
Marek Maruszczak
Czy jedna krótka historia może nauczyć dziecko szacunku do zwierząt? Okazuje się, że tak. Troska o zwierzęta jest coraz częściej poruszanym tematem w książeczkach dla dzieci. Budujemy dziecięcą wrażliwość na zdrowie i bezpieczeństwo naszych pupili, ucząc najmłodszych empatii, odpowiedzialności oraz szacunku wobec wszystkich żywych istot. Dzięki takim publikacjom dzieci nie tylko poznają świat zwierząt, ale także dowiadują się, jak właściwie o nie dbać i jak rozumieć ich potrzeby.Fiko to chłopiec, który poprzez kontakt ze zwierzętami wprowadza swoich rówieśników do świata tych najmniejszych. Jest obdarzony niezwykłą mocą - rozumie głos zwierząt. Obecnie seria liczy dwie książeczki: „Fiko i piesek” oraz „Fiko i kaczki”. W przygotowaniu są kolejne tytuły, dlatego z przyjemnością zapraszam do poznania tej ciekawej nowości. „Fiko i piesek” to książeczka, która uczy uważności w stosunku do zwierząt spotykanych w codziennej przestrzeni. Do takich sytuacji dochodzi niemal każdego dnia, dlatego warto uczyć dzieci zasad odpowiedniego zachowania oraz ewentualnego witania się z czyimś zwierzątkiem. „Fiko i kaczki” to – moim zdaniem – bardzo ważna publikacja. Poruszona została w niej tematyka odpowiedniego dokarmiania kaczek, a dokładniej kwestia nierzucania im chleba, który zwyczajnie im szkodzi. To, co najbardziej podoba mi się w tych książeczkach, to oczywiście ich przesłanie. Bardzo doceniam fakt, że w tych krótkich historyjkach dzieci uczą się poprzez kontakt ze zwierzętami. Tak! Autor, Mateusz Maruszczak, oddał tu głos właśnie zwierzętom – to one mówią o swoich potrzebach. To naprawdę świetny pomysł. Na końcu każdej historii Fiko postanawia podzielić się ważnymi informacjami z dziećmi z przedszkola i przygotowuje plakaty do przedszkola – to wspaniała zachęta do zaangażowania dziecka do działań społecznych na rzecz zwierząt :) Ilość tekstu jest dość spora, ale idealnie dopasowana do młodszych dzieci. Ilustracje są wyraziste, a jednocześnie utrzymane w stonowanych kolorach. Sam rozmiar książeczki jest bardzo wygodny – idealny do trzymania w małych rączkach. Dodatkowym plusem są kartonowe strony, które zapewniają trwałość i sprawiają, że książeczki dobrze sprawdzą się nawet u najmłodszych czytelników. Ciepłe historie, ważne tematy i bohater, z który m dzieci łatwo się utożsamią – seria o Fiko zapowiada się naprawdę obiecująco. Polecam! 🤎
365dni_bibliotekarki - awatar 365dni_bibliotekarki
ocenił na 10 4 dni temu
Kazik i czas przed ekranem Aleksandra Belta-Iwacz
Kazik i czas przed ekranem
Aleksandra Belta-Iwacz
Czy odłożenie tabletu naprawdę może być takie trudne? Dla wielu dzieci – bardzo. I właśnie o tym w niezwykle ciepły, mądry i bliski dziecięcemu światu sposób opowiada książka Kazik i czas przed ekranem. Historia Kazika zaczyna się bardzo zwyczajnie. Chłopiec jest wesoły, ciekawy świata i… trochę taki jak każde dziecko. Jednak pewnego dnia pojawia się problem. Mama nie pozwala mu obejrzeć bajki, o której rozmawiają wszyscy koledzy. Do tego rodzice wprowadzają nowe zasady dotyczące korzystania z ekranów – bajek i gier na tablecie. A przecież każdy maluch wie, jak trudno przerwać grę w najciekawszym momencie… To opowieść o emocjach, które zna prawie każda rodzina: 😤 złości 😔 rozczarowaniu 🤔 niezrozumieniu zasad Ale też o czymś znacznie ważniejszym – o uczeniu się równowagi. Książka pokazują dzieciom, że ekran to tylko jedna z wielu możliwości spędzania czasu. Bo przecież poza nim czekają jeszcze: zabawa, książki, rozmowy, budowanie, rysowanie i tysiące małych odkryć. Ogromnym atutem tej książki jest jej terapeutyczny charakter. Kazik nie jest idealnym bohaterem – i właśnie dlatego dzieci tak łatwo się z nim utożsamiają. Razem z nim przeżywają emocje, uczą się je nazywać i rozumieć. To jednak nie tylko książka dla dzieci. Na końcu znajdziemy komentarz psycholożki Aleksandry Belty-Iwacz, który pomaga rodzicom zrozumieć dziecięce reakcje i podpowiada, jak wspierać maluchy w trudnych momentach. I to jest w tej serii naprawdę piękne – czytamy razem, uczymy się razem i rozmawiamy razem. 💛 Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? ✔ pomaga rozmawiać z dziećmi o czasie przed ekranem ✔ pokazuje emocje w sposób zrozumiały dla najmłodszych ✔ wspiera budowanie zdrowych nawyków cyfrowych ✔ daje rodzicom psychologiczne wskazówki ✔ zachęca do odkrywania świata poza ekranem To idealna książka do wspólnego czytania wieczorem – szczególnie wtedy, gdy temat tabletów i bajek zaczyna w domu wywoływać małe burze. Bo czasem jedna historia potrafi powiedzieć dziecku więcej niż długie tłumaczenia.
Beata - awatar Beata
oceniła na 9 10 dni temu
Na ratunek olbrzymom Tomasz Samojlik
Na ratunek olbrzymom
Tomasz Samojlik
„𝓝𝓪𝓽𝓾𝓻𝓸𝓫𝓸𝓬𝓲𝓴. 𝓝𝓪 𝓻𝓪𝓽𝓾𝓷𝓮𝓴 𝓸𝓵𝓫𝓻𝔃𝔂𝓶𝓸𝓶.” 𝓸𝓻𝓪𝔃 „𝓝𝓪𝓽𝓾𝓻𝓸𝓫𝓸𝓬𝓲𝓴. 𝓩𝓷𝓲𝓴𝓪𝓳ą𝓬𝓮 𝓴𝓸𝓵𝓸𝓻𝔂 𝓻𝓪𝓯𝔂 𝓴𝓸𝓻𝓪𝓵𝓸𝔀𝓮𝓳.” 🤖 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・ ✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻 : Tomasz Samojlik ✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @mediarodzina.wydawnictwo ✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 2x 48 ✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩ ✩/5 ✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 ) [ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @mediarodzina.wydawnictwo #naturobocik 𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・ Jak dobrze wiecie, uwielbiam przygody Naturobocika - miałam okazję przeczytać już dwa poprzednie tomy, a niedawno swoją premierę miały kolejne części! I mogę śmiało powiedzieć, że ta seria nadal trzyma wysoki poziom. W trzecim tomie, „Na ratunek olbrzymom”, przenosimy się do Afryki, gdzie Naturobocik musi zmierzyć się z bardzo poważnym problemem - kłusownictwem. Historia pokazuje, jak ludzie dla zysku niszczą życie wielkich zwierząt, takich jak słonie, hipopotamy czy nosorożce. To książka, która w przystępny sposób uświadamia młodszym czytelnikom, jak ważna jest ochrona zagrożonych gatunków. Z kolei w tomie czwartym, „Znikające kolory rafy koralowej”, trafiamy w zupełnie inne miejsce - do świata podwodnego. Tutaj poruszony jest temat niszczenia rafy koralowej i zmian, które mają ogromny wpływ na całe ekosystemy. Autor pokazuje, jak delikatna jest równowaga w naturze i jak łatwo ją zaburzyć. Uwielbiam w tych książkach dosłownie wszystko - między innymi to, że uczą refleksji, wrażliwości i miłości do otaczającej nas natury oraz zwierząt. Każda historia niesie za sobą ważne przesłanie, ale jest podane w lekki, ciekawy i bardzo przystępny sposób, dzięki czemu idealnie trafia do młodszych czytelników. Ogromnym plusem są też walory ilustracyjne - rysunki są nie tylko piękne i przyciągające uwagę, ale też świetnie uzupełniają treść. Do tego dochodzi aspekt edukacyjny - dzieci mogą wynieść z tych książek naprawdę dużo wartościowej wiedzy o świecie przyrody. To seria, która bawi, uczy i zostawia po sobie coś więcej niż tylko przeczytaną historię. Jeśli jeszcze nie znacie Naturobocika - naprawdę warto to nadrobić. 🤖
Liwia_official - awatar Liwia_official
ocenił na 10 4 dni temu
Witaj drużyno! T.Z. Layton
Witaj drużyno!
T.Z. Layton
Talent od zawsze budzi podziw. W sporcie, a szczególnie w piłce nożnej, łatwo ulec przekonaniu, że to właśnie on decyduje o sukcesie. Jednak codzienność i biografie wielkich ludzi, w tym wielkich sportowców, pokazują coś zupełnie innego. Naturalne predyspozycje mogą być początkiem drogi, lecz bez systematycznej pracy, dyscypliny i wytrwałości szybko okazują się niewystarczające. To właśnie trening, konsekwencja i umiejętność radzenia sobie z porażkami kształtują prawdziwego sportowca. Talent jest jak ziarno – bez odpowiedniej pielęgnacji nie wyda plonu. I właśnie tę prawdę, tak często pomijaną w powierzchownym myśleniu o sporcie, bardzo wyraźnie akcentuje książka „Akademia piłkarska. #2. Witaj drużyno!” autorstwa T.Z. Laytona. Ta historia to coś więcej niż prosta opowieść dla młodszych czytelników w wieku szkolnym. To przemyślana historia o początkach sportowej drogi, o pierwszych krokach w drużynie i o tym, jak wiele zależy od charakteru, a nie tylko od umiejętności. Autorka konstruuje fabułę w sposób przystępny, ale nie banalny – młody odbiorca odnajdzie tu dynamikę i emocje związane z rywalizacją, natomiast dorosły dostrzeże głębsze warstwy: wychowawczy wymiar sportu, znaczenie współpracy oraz rolę dorosłych w kształtowaniu postaw dzieci. Dla osób, które miały już przyjemność spotkać się z Leo, kontynuacja jego wielkiej przygody ze sportem, będzie niezwykle satysfakcjonująca, ale i emocjonująca. Wbrew pozorom bowiem fakt, że chłopak dostał się do pierwszoligowej drużyny Lewisham Knights, to tak naprawdę początek jego sportowej drogi, a nie cel. Co więcej, na tej drodze czeka na Leo wiele przeszkód, począwszy od innych zawodników, którzy są dużo lepsi od niego, po trenera, który wcale nie jest opiekuńczy i wyrozumiały. Czy zatem Leo znajdzie w sobie siłę i wewnętrzną motywację, by dążyć do doskonałości? Czy jego drużynie uda się zakwalifikować do gry w Turnieju Mistrzów? Na te pytania będziemy szukać odpowiedzi w trakcie lektury. Opisy treningów, kontaktów Leo z innymi zawodnikami, dają nam przedsmak tego, co można nazwać duchem rywalizacji, ale też pokazuje często występujące problemy w komunikacji. Na szczególną uwagę zasługuje właśnie sposób przedstawienia relacji w drużynie. Nie jest to wyidealizowany obraz, w którym wszystko układa się bez wysiłku. Wręcz przeciwnie – pojawiają się napięcia, nieporozumienia, chwile zwątpienia. To ważne, bo młody czytelnik dostaje realistyczny obraz tego, czym naprawdę jest bycie częścią zespołu. Trzeba nauczyć się słuchać innych, zaakceptować własne ograniczenia i zrozumieć, że sukces drużyny nie zawsze oznacza indywidualne wyróżnienie. W tym sensie książka pełni funkcję nie tylko rozrywkową, ale i wychowawczą. Język powieści jest prosty, lecz daleki od infantylnego, co sprawia, że książka dobrze sprawdza się jako lektura wspólna – rodziców z dziećmi. Dorośli mogą wykorzystać ją jako punkt wyjścia do rozmów o wysiłku, odpowiedzialności i radzeniu sobie z emocjami, które towarzyszą zarówno zwycięstwom, jak i porażkom. To szczególnie cenne w czasach, gdy młodzi ludzie często oczekują szybkich efektów, nie zawsze rozumiejąc, ile pracy kryje się za każdym osiągnięciem. Istotnym atutem książki jest także sposób ukazania procesu nauki. Trening nie jest tu przedstawiony jako monotonna konieczność, lecz jako droga pełna wyzwań, które – choć wymagające – przynoszą satysfakcję. Lektura przypomina, że rozwój nie odbywa się liniowo: są momenty postępu, ale i chwile stagnacji, podobnie jest z motywacją, która nie zawsze utrzymuje się na tym samym, wysokim poziomie. Taka perspektywa jest niezwykle wartościowa, bowiem uczy cierpliwości i odporności psychicznej. „Akademia piłkarska. #2. Witaj drużyno!” to książka, która trafia w ważny punkt współczesnego wychowania – potrzebę równowagi między marzeniami a ciężką, codzienną pracą nad ich realizacją. Nie odbiera młodym czytelnikom wiary w siebie, ale jednocześnie pokazuje, że sama wiara nie wystarczy. Trzeba ją bowiem poprzeć działaniem. To opowieść o początkach, które bywają trudne, lecz są niezbędne, by zbudować coś trwałego. W efekcie otrzymujemy mądrą, dobrze skonstruowaną historię, która spełnia kilka funkcji jednocześnie: bawi, uczy i skłania do refleksji. To lektura wartościowa nie tylko dla dzieci marzących o piłkarskiej karierze, ale również dla ich rodziców – jako przypomnienie, że najważniejsze w rozwoju młodego człowieka nie jest to, jak szybko osiąga sukces, lecz jakim człowiekiem się przy tym staje. A otwarte zakończenie i zapowiedź przyszłych przygód i piłkarskich wyzwań sprawia, że nie możemy się już doczekać sięgnięcia po kolejny tom.
Qulturasłowa - awatar Qulturasłowa
oceniła na 8 11 dni temu
Przebudzona Choi Eunyung
Przebudzona
Choi Eunyung
"Przebudzona" to chyba najbardziej zaskakująca książka młodzieżowa, jaką miałam okazję czytać. Nie tylko pomysłem, ale też ciężarem pytań, które zostawia.To nie jest po prostu historia science fiction - to opowieść, która zmusza do zatrzymania się i zmierzenia z czymś znacznie trudniejszym. To jednocześnie pierwsza koreańska powieść dla młodszego czytelnika, po którą sięgnęłam. Ogromnie się cieszę, że wydawnictwo Kropka zdecydowało się ją wydać. Dzięki niej można zobaczyć trochę inną wrażliwość, inne spojrzenie na przyszłość i człowieka. Historia Ihyon zaczyna się od decyzji, która sama w sobie jest już kontrowersyjna. Dziewczynka zostaje poddana eksperymentalnej procedurze zamrożenia ciała, bo w czasach jej dzieciństwa choroba, na którą cierpiała, była nieuleczalna. Budzi się po trzydziestu latach w świecie, który teoretycznie miał dać jej drugą szansę. Tylko że ta "druga szansa" okazuje się czymś znacznie bardziej skomplikowanym. Ihyon nie rozumie, co się wydarzyło, nie rozpoznaje rzeczywistości, a bliscy, których znała, są już kimś innym.To nie jest spektakularne przebudzenie rodem z fantastyki, tylko bolesne zagubienie. Próba odnalezienia się w świecie, który poszedł dalej bez niej. W świecie, który zmienił się bardziej, niż można było przypuszczać. Przez trzy dekady ludzie przeszli ogromną przemianę. Stali się bardziej świadomi środowiska, w którym żyją. Wygoda przestała być najważniejsza. Kolejne pokolenia myślą szerzej, bardziej odpowiedzialnie i nauczyły się patrzeć dalej niż na własne potrzeby. To rzeczywistość bardziej uporządkowana, ale jednocześnie obca dla kogoś, kto został wyrwany ze swojego czasu. Na tym tle najmocniej wybrzmiewają pytania, które ta książka stawia. O przedłużanie życia. O decyzje podejmowane dla czyjegoś dobra. O to, czy mamy prawo zatrzymać czyjś czas. I w końcu - dokąd zaprowadzi nas nauka, jeśli zaczniemy przekraczać kolejne granice? "Przebudzona" nie jest książką, którą się po prostu czyta i odkłada. To historia trochę niewygodna, bardzo emocjonalna. Taka, która nie daje łatwych odpowiedzi i zostawia czytelnika z pytaniami i z niepewnością.
AlkoweCzytanki - awatar AlkoweCzytanki
ocenił na 9 7 godzin temu

Cytaty z książki Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lukrecja i wielkie przyjęcie urodzinowe