rozwiń zwiń

Łańcuch z cierni

Okładka książki Łańcuch z cierni
Cassandra Clare Wydawnictwo: Mag Cykl: Ostatnie godziny (tom 3) romantasy
913 str. 15 godz. 13 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Ostatnie godziny (tom 3)
Tytuł oryginału:
Chain of Thorns
Data wydania:
2023-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-26
Data 1. wydania:
2023-01-31
Liczba stron:
913
Czas czytania
15 godz. 13 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367353441
Tłumacz:
Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łańcuch z cierni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Łańcuch z cierni



książek na półce przeczytane 696 napisanych opinii 294

Oceny książki Łańcuch z cierni

Średnia ocen
7,8 / 10
451 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
166
115

Na półkach:

Zbiorcza recenzja wszystkich tomów.

Sięgnęłam po tę trylogię niedługo po przeczytaniu „Diabelskich maszyn”, ale jednak z przerwą, bo nie przepadam za czytaniem o dzieciach bohaterów, których znam z innej historii. Zdecydowanie bardziej wolę, jak postacie żyją sobie wiecznie w wieku, w którym byli w fabule.

W „Ostatnich godzinach” Clare wrzuca czytelnika od razu w wir spotkań towarzyskich londyńskiej Enklawy i nie ukrywam, że mimo stosunkowo niedługiej przerwy od poprzedniej trylogii, przez długi czas gubiłam się kto jest czym synem, bratem czy kuzynem. Wygląd niektórych bohaterów dalej jest dla mnie zagadką, jednak nie czuję potrzeby jej rozwikłania.

W porównaniu do „Diabelskich maszyn” tutaj początek zainteresował mnie szybciej i zdecydowanie intensywniej. Od razu dałam się wciągnąć w tajemnice, które z czasem mnożyły się coraz bardziej i bardziej, nie tylko przed czytelnikiem, ale i w relacjach między bohaterami.

Mogłabym narzekać, że wszyscy są tam śliczni i przystojni, ale uwielbiam sposób ich opisu tak bardzo, że w żaden sposób mi to nie przeszkadzało. Między tymi wszystkimi pięknymi ludźmi są tak skomplikowane relacje i zależności, że nie przesadzę mówiąc, że przydałoby się drzewko je przedstawiające. Jednak odkrywając je stopniowo, wraz z postępującą fabułą nie gubiłam się a wręcz czerpałam satysfakcję z kolejnych elementów układanki, sporadycznie ocierając spocone oczy.

Jeśli czytaliście jakąkolwiek inną książkę Clare to wiecie, że ciągle będzie się coś działo, bo nic nie może być zbyt proste, a nawet jeśli jedną sprawę uda się rozwiązać, to zaraz przyjdzie druga - jeszcze gorsza. Niestety w wielu sytuacjach dynamikę zabierały bardzo rozległe opisy, które niewiele wnosiły, więc z czasem (szczególnie przy ostatnim tomie liczącym 900 stron) zaczęłam tylko przelatywać je wzrokiem. Zaskoczył mnie natomiast długi wątek alkoholizmu, jednak w ten mało pozytywny sposób, bo w odbiorze był raczej sztywny i mało poruszający.

Jeśli czytaliście coś od Clare to wiecie też jeszcze jedną rzecz - ta autorka nie potrafi zrobić pewnej rzeczy w zakończeniach. Ale z tym już chyba wszyscy jesteśmy pogodzeni. Jak zwykle czytało mi się na tyle komfortowo, że przymykałamm oczy na decyzje bohaterów i po prostu podróżowałam z nimi przez fabułę.

Zbiorcza recenzja wszystkich tomów.

Sięgnęłam po tę trylogię niedługo po przeczytaniu „Diabelskich maszyn”, ale jednak z przerwą, bo nie przepadam za czytaniem o dzieciach bohaterów, których znam z innej historii. Zdecydowanie bardziej wolę, jak postacie żyją sobie wiecznie w wieku, w którym byli w fabule.

W „Ostatnich godzinach” Clare wrzuca czytelnika od razu w wir...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1647 użytkowników ma tytuł Łańcuch z cierni na półkach głównych
  • 1 052
  • 569
  • 26
389 użytkowników ma tytuł Łańcuch z cierni na półkach dodatkowych
  • 250
  • 54
  • 28
  • 22
  • 14
  • 11
  • 10

Inne książki autora

Cassandra Clare
Cassandra Clare
Pisarka urodzona w amerykańskiej rodzinie w Teheranie. Przez większość dzieciństwa podróżowała po świecie, odbyła nawet jedną wędrówkę przez Himalaje. Mieszkała we Francji, Anglii i Szwajcarii. Licealne lata spędziła w Los Angeles, tam napisała m.in. opowieść Piękna Cassandra, opartą na opowiadaniu Jane Austen. Po ukończeniu college'u mieszkała w Los Angeles i Nowym Jorku, gdzie pracowała w redakcjach czasopism rozrywkowych, a nawet w tabloidach. Równolegle zaczęła pracę nad swoją powieścią Miasto Kości, inspirowaną miejskim krajobrazem Manhattanu. Mieszkając w Los Angeles, zaczęła pisać utwory fan fiction pod pseudonimem Cassandra Clare. W fandomie związanym z Harrym Potterem jest znana dzięki opowiadaniom Draco Trilogy, a w fandomie Władcy Pierścieni dzięki opowiadaniu The Very Secret Diaries. Obecnie mieszka z mężem w Amherst w stanie Massachusetts.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cienie Nocnego Targu Cassandra Clare
Cienie Nocnego Targu
Cassandra Clare Kelly Link Maureen Johnson Sarah Rees Brennan Robin Wasserman
Przez pierwsze dwa rozdziały myślałam, że dostaniemy powtórkę z "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców" - główny bohater, który przewija się przez niezwiązane ze sobą historie o innych postaciach. Na szczęście od trzeciego rozdziału wszystko nabiera większego sensu i staje się bardziej spójne. Trochę jednak szkoda, że Jemowi nie zostało poświęcone więcej czasu. "Dary Anioła" i "Diabelskie Maszyny" przeczytałam już bardzo dawno temu, dlatego na początku ciężko było mi się odnaleźć między bohaterami poszczególnych historii i występującymi między nimi relacjami. Ktoś, kto obie serie ma "na świeżo" raczej nie będzie mieć z tym problemu. Jeżeli ktoś ma pod ręką drzewa genealogiczne postaci, to przed lekturą "Cieni..." warto je sobie odświeżyć. Sama książka jakościowo raczej nie odbiega od pozostałych. Fabularnie dzieje się w niej więcej niż np. w "Kronikach Bane'a" czy "Opowieściach...", czyta się ją też zdecydowanie lepiej. Jako fanka Maleca zgłaszam jednak zastrzeżenia do Pani Clare. Mam wrażenie, że rozdziały dotyczące innych bohaterów pisane były "na poważnie". I wtedy - BAM! Ni stąd, ni zowąd dostajemy kolejnego fanfika o Alecu i Magnusie wyjętego prosto z Wattpada/AO3. Podobnie jak w "Opowieściach...", ich historia to zbiór wydarzeń tak przypadkowych, że nawet magiczny świat nie jest w stanie tego w żaden sposób uzasadnić. Zastanawiam się też, na kim/czym autorka wzorowała dzieci występujące w tej książce. Ani Max ani Rafie nie mają oficjalnie określonego wieku, ale gdybym miała strzelać tylko po opisach, pierwszemu dałabym między 3 a 7 lat, drugiemu - między 4 a 15. To samo tyczy się małego Jace'a czy Lightwoodów. Jedyna różnica między ich dziecięcymi wersjami a tymi nastoletnimi, to trochę krótsze ręce. Żeby uniknąć spoilerów, "Cienie Nocnego Targu" najlepiej przeczytać jako ostatnią książkę, po wszystkich aktualnie dostępnych seriach z uniwersum Nocnych Łowców. Ostatni rozdział wydaje się świetnym przejściem do fabuły z Wicked Powers.
Kasiek - awatar Kasiek
ocenił na 7 29 dni temu
Następca tronu Holly Black
Następca tronu
Holly Black
Powrót do świata stworzonego przez Holly Black to dla mnie zawsze ogromna frajda, ale przy "Następcy tronu" mam dosyć mieszane uczucia, choć ostatecznie bawiłam się dobrze. Co mi "zagrało"? Przede wszystkim postać Dęba. Holly Black idealnie oddała to, kim stał się ten chłopak: czarujący, nieco manipulujący, taki "mini-Cardan", który potrafi owinąć sobie każdego wokół palca. Czytanie o nim to czysta przyjemność i zdecydowanie najmocniejszy punkt tej książki. Suren (Wren): Bardzo miło było do niej wrócić. Pamiętam ją doskonale jako tę małą królową z serii Okrutny książę – już wtedy zapadła mi w pamięć. To ciekawa, niejednoznaczna postać. Sam klimat Elfhame wciąż zachwyca – jest mrocznie, brudno i magicznie zarazem. Czego mi zabrakło? Niestety, muszę zgodzić się z głosami krytycznymi – w tej relacji zabrakło mi namiętności. Między Suren a Dębem niby coś iskrzy, ale w porównaniu do ognia, jaki płonął między Jude a Cardanem, tutaj mamy zaledwie letnią temperaturę. Czekałam na większe napięcie, na ten charakterystyczny dla autorki "pazur" w relacjach, a dostałam dość powolną wędrówkę, która momentami mi się dłużyła. Werdykt Fabuła rozkręca się powoli, ale zakończenie... wow! Ten plot-twist na końcu totalnie ratuje sprawę i sprawia, że mimo braku tej chemii, o którą aż się prosiło, chcę natychmiast sięgnąć po drugi tom.
Karolina Celia - awatar Karolina Celia
oceniła na 7 24 dni temu
Łańcuch z żelaza Cassandra Clare
Łańcuch z żelaza
Cassandra Clare
Zbiorcza recenzja wszystkich tomów. Sięgnęłam po tę trylogię niedługo po przeczytaniu „Diabelskich maszyn”, ale jednak z przerwą, bo nie przepadam za czytaniem o dzieciach bohaterów, których znam z innej historii. Zdecydowanie bardziej wolę, jak postacie żyją sobie wiecznie w wieku, w którym byli w fabule. W „Ostatnich godzinach” Clare wrzuca czytelnika od razu w wir spotkań towarzyskich londyńskiej Enklawy i nie ukrywam, że mimo stosunkowo niedługiej przerwy od poprzedniej trylogii, przez długi czas gubiłam się kto jest czym synem, bratem czy kuzynem. Wygląd niektórych bohaterów dalej jest dla mnie zagadką, jednak nie czuję potrzeby jej rozwikłania. W porównaniu do „Diabelskich maszyn” tutaj początek zainteresował mnie szybciej i zdecydowanie intensywniej. Od razu dałam się wciągnąć w tajemnice, które z czasem mnożyły się coraz bardziej i bardziej, nie tylko przed czytelnikiem, ale i w relacjach między bohaterami. Mogłabym narzekać, że wszyscy są tam śliczni i przystojni, ale uwielbiam sposób ich opisu tak bardzo, że w żaden sposób mi to nie przeszkadzało. Między tymi wszystkimi pięknymi ludźmi są tak skomplikowane relacje i zależności, że nie przesadzę mówiąc, że przydałoby się drzewko je przedstawiające. Jednak odkrywając je stopniowo, wraz z postępującą fabułą nie gubiłam się a wręcz czerpałam satysfakcję z kolejnych elementów układanki, sporadycznie ocierając spocone oczy. Jeśli czytaliście jakąkolwiek inną książkę Clare to wiecie, że ciągle będzie się coś działo, bo nic nie może być zbyt proste, a nawet jeśli jedną sprawę uda się rozwiązać, to zaraz przyjdzie druga - jeszcze gorsza. Niestety w wielu sytuacjach dynamikę zabierały bardzo rozległe opisy, które niewiele wnosiły, więc z czasem (szczególnie przy ostatnim tomie liczącym 900 stron) zaczęłam tylko przelatywać je wzrokiem. Zaskoczył mnie natomiast długi wątek alkoholizmu, jednak w ten mało pozytywny sposób, bo w odbiorze był raczej sztywny i mało poruszający. Jeśli czytaliście coś od Clare to wiecie też jeszcze jedną rzecz - ta autorka nie potrafi zrobić pewnej rzeczy w zakończeniach. Ale z tym już chyba wszyscy jesteśmy pogodzeni. Jak zwykle czytało mi się na tyle komfortowo, że przymykałamm oczy na decyzje bohaterów i po prostu podróżowałam z nimi przez fabułę.
quero_book - awatar quero_book
ocenił na 9 12 dni temu
The Burning Shadow. Magiczny pył Jennifer L. Armentrout
The Burning Shadow. Magiczny pył
Jennifer L. Armentrout
Jeszcze w grudniu udało mi się przeczytać drugi tom serii Origin od Jennifer L. Armentrout „The Burning Shadow. Magiczny pył”. Mamy tutaj do czynienia z uniwersum cyklu Lux. Bardzo lubię takie klimaty. Eve ciągle walczy ze świadomością zmiany swojej tożsamości. Próbuje sobie przypomnieć cokolwiek z życia Nadii. W międzyczasie ona i Luc robią postępy w swojej relacji. Pojawia się nowe zagrożenie. Wirus, który podobno roznoszą Luksjanie wpływa na DNA ludzkie co doprowadza najczęściej do śmierci. Okazuje się również, że Dedalus nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jak to wszystko się skończy? Tak jak serię Lux pokochałam całym sercem, tak tutaj nie mogę tego stwierdzić. Mocno czuć, że ta historia jest skierowana do młodszego czytelnika, bo główni bohaterzy są bardzo chwiejni emocjonalnie. Prawdopodobnie gdybym czytała tą serię zaraz po skończeniu cyklu Lux to byłabym zachwycona. Dużo się w tej części dzieje. Eve ma sporo wątpliwości, ale napięcie między nią i Luciem bardzo rośnie. I tutaj też miałam trochę z tym problem. Raz czułam tą chemię między nimi, a w innym miejscu czytania nie rejestrowałam jej w ogóle. Mocno nierówna ta fabuła. Jest tu ewidentny problem ze stopniowaniem napięcia. I jak to w takich książkach bywa mamy dramy i inne nieporozumienia, czasami dość infantylne. Zdecydowanie najwięcej się dzieje w drugiej części książki i wtedy czytanie wchodzi lepiej. Jestem ciekawa czy wydawnictwo Filia wyda ostatni tom tej serii. Fajnie by było. I chociaż nie wszystko mi tutaj zagrało, chętnie dowiem się jak ta cała historia się skończy.
pola_reads - awatar pola_reads
ocenił na 6 2 miesiące temu
Łańcuch ze złota Cassandra Clare
Łańcuch ze złota
Cassandra Clare
Zbiorcza recenzja wszystkich tomów. Sięgnęłam po tę trylogię niedługo po przeczytaniu „Diabelskich maszyn”, ale jednak z przerwą, bo nie przepadam za czytaniem o dzieciach bohaterów, których znam z innej historii. Zdecydowanie bardziej wolę, jak postacie żyją sobie wiecznie w wieku, w którym byli w fabule. W „Ostatnich godzinach” Clare wrzuca czytelnika od razu w wir spotkań towarzyskich londyńskiej Enklawy i nie ukrywam, że mimo stosunkowo niedługiej przerwy od poprzedniej trylogii, przez długi czas gubiłam się kto jest czym synem, bratem czy kuzynem. Wygląd niektórych bohaterów dalej jest dla mnie zagadką, jednak nie czuję potrzeby jej rozwikłania. W porównaniu do „Diabelskich maszyn” tutaj początek zainteresował mnie szybciej i zdecydowanie intensywniej. Od razu dałam się wciągnąć w tajemnice, które z czasem mnożyły się coraz bardziej i bardziej, nie tylko przed czytelnikiem, ale i w relacjach między bohaterami. Mogłabym narzekać, że wszyscy są tam śliczni i przystojni, ale uwielbiam sposób ich opisu tak bardzo, że w żaden sposób mi to nie przeszkadzało. Między tymi wszystkimi pięknymi ludźmi są tak skomplikowane relacje i zależności, że nie przesadzę mówiąc, że przydałoby się drzewko je przedstawiające. Jednak odkrywając je stopniowo, wraz z postępującą fabułą nie gubiłam się a wręcz czerpałam satysfakcję z kolejnych elementów układanki, sporadycznie ocierając spocone oczy. Jeśli czytaliście jakąkolwiek inną książkę Clare to wiecie, że ciągle będzie się coś działo, bo nic nie może być zbyt proste, a nawet jeśli jedną sprawę uda się rozwiązać, to zaraz przyjdzie druga - jeszcze gorsza. Niestety w wielu sytuacjach dynamikę zabierały bardzo rozległe opisy, które niewiele wnosiły, więc z czasem (szczególnie przy ostatnim tomie liczącym 900 stron) zaczęłam tylko przelatywać je wzrokiem. Zaskoczył mnie natomiast długi wątek alkoholizmu, jednak w ten mało pozytywny sposób, bo w odbiorze był raczej sztywny i mało poruszający. Jeśli czytaliście coś od Clare to wiecie też jeszcze jedną rzecz - ta autorka nie potrafi zrobić pewnej rzeczy w zakończeniach. Ale z tym już chyba wszyscy jesteśmy pogodzeni. Jak zwykle czytało mi się na tyle komfortowo, że przymykałamm oczy na decyzje bohaterów i po prostu podróżowałam z nimi przez fabułę.
quero_book - awatar quero_book
ocenił na 8 12 dni temu
Wszystkie nasze klęski Amanda Foody
Wszystkie nasze klęski
Amanda Foody Christine Lynn Herman
Świetna kontynuacja pierwszego tomu. Od początku miało nie być szczęśliwego zakończenia, i jak na całość wyszło nawet nieźle. Najbardziej interesowała mnie historia, ciekawość poznania jej w całości tylko pogłębiała się wraz z kolejnymi rozdziałami. Każdy z bohaterów jest ani do końca zły ani dobry. Targają nimi emocje, wątpliwości i pragnienia. Ostatecznie liczą się podjęte przez nich decyzje, które dają skutki. Nie ma znaczenia czy intencje były dobre czyt złe. I to jest w tej historii najlepsze. Alistair to beznadziejny romantyk, szukający uwagi, gdzie się da. Nie taki straszny demon, co go przedstawiają, zwłaszcza rodzina Lowe. Finley znacząco więcej mówi, niż w poprzednim tomie ale nadal jest mało ciekawy. Grieve, ma tak nie zapadające w pamięć imię i rolę, że mało zwracałam na niego uwagi. Oprócz jego zabawy z klepsydrą i magią życiową. Briony, także jest mało zajmująca, jej obsesja na punkcie zostania bohaterką być może się opłaci. Isobel, będąc z początku najciekawszą postacią, sama miesza się we własnych decyzjach. No i Reid, niespodziewana ważna postać, która chyba ze wszystkich obrywa w tej książce najwięcej. Co jest nawet zabawne. Pomijam miłosne perypetie między bohaterami bo nie interesują mnie i mają mało wpływu na zdjęcie klątwy turnieju. Żadna z tych postaci nie wzbudziła we mnie pozytywnych ani negatywnych emocji. Po prostu są, a czytelnik śledzi ich losy. Najważniejszy jest turniej i klątwa oraz to jak one się zakończą. Najlepsze fragmenty to wątpliwości bohaterów i ich ciągle zmieniające się poglądy. Świetnie się czytało.
Terraila - awatar Terraila
oceniła na 7 4 miesiące temu
Naznaczona krwią Tracy Deonn
Naznaczona krwią
Tracy Deonn
Gdy ginie matka Bree dziewczyna podejmuje decyzję. Przenosi się do uniwersytetu w Chapel Hill w Karolinie Północnej. Wszystko wydaje się tam niezwykłe, a gdy pojawiają się demony żywiące się ludzką energią wszystko się zmienia. Tajne stowarzyszenie zwane Legendarianami poluję na demony, a dowodzi nim sam Selwyn Kane zwany Merlinem. W dziewczynie odblokowują się moce, a wspomnienia do niej wracają, wie że śmierć matki ma coś wspólnego z magią i zrobi ona wszystko aby odkryć prawdę. Mocno czuć, że są to książki korowane do młodzieży. Autorka czerpie ze znanych schematów, sam świat i system magii nie jest skomplikowany, chociaż autorka mocno zasypuje nas informacjami z początku co wprowadza lekki chaos. Główna bohaterka popełnia błędy jakie często popełniają nastolatki, ale chyba właśnie dzięki temu moja sympatia do niej rosła. Uczy się na nowo siebie i nawet dobrze odnajduje się w nowej rzeczywistości, chociaż widać, że to dla niej trudne. Wątki romantyczne w tej książce się pojawiają, jest Nick z którym od początku łączy coś główną bohaterkę, ale jest też Sal, który coraz bardziej wzbudzał moją fascynację jako czytelnika.Podoba mi się walka między Zakonem a Ciemnogrodem. Jest to na maksa ciekawy wątek a im dalej tym bardziej to się rozprzestrzenia i komplikuje. Te książki nie są równe, raz się dzieje innym razem jest lekko nudnawo.Czasami akcja gna i dzieje się za dużo. Patrząc ogólnie to bardzo dobra seria, ale trzeba pamiętać że jest ona mocno młodzieżowa, przez co niektóre decyzję i zachowania są lekkomyślne czy czasami irytujące. Ma wszystko, ciekawych bohaterów, unikatowy i nieczęsto spotykany system magiczny i fantastyczne zwroty akcji. Zakończenie było zaskakujące i ciekawe i mam ogromną nadzieję, że doczekamy się kontynuacji.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Łańcuch z cierni

Więcej
Cassandra Clare Łańcuch z cierni Zobacz więcej
Cassandra Clare Łańcuch z cierni Zobacz więcej
Cassandra Clare Łańcuch z cierni Zobacz więcej
Więcej