Kochałam Stalina
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-09-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-09-29
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311143166
Czy można kochać „potwora”i kim była zdolna do tego kobieta? Przypadkowo uratowane wspomnienia najpopularniejszej aktorki radzieckiego kina –Lubow Orłowej zdradzają odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań. W języku rosyjskim słowo „lubow” oznacza zarówno miłość, jak też imię autorki i już to wskazuje na pikantną dwuznaczność historii, którą czytelnik znajdzie w pamiętnikach uwielbianej przez mieszkańców ZSRR odtwórczyni głównych ról w takich filmach jak Świat się śmieje czy Wołga, Wołga. Romans Stalina i artystki był skrzętnie skrywaną tajemnicą. Sama Orłowa zastrzegła, że jej wspomnienia mogą się ukazać dopiero po 25 latach od jej śmierci. Książka, którą przemycono do Chin, mało nie przepadła w czasach rewolucji kulturalnej. Co połączyło czołową radziecką artystkę i ojca narodu? Co widzi zakochana kobieta w mężczyźnie, przed którym innych paraliżuje lęk? Czy Stalin miał inne, bardziej „ludzkie” oblicze? Ta książka udowadnia, że najciekawsze historie pisze życie.
Kup Kochałam Stalina w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kochałam Stalina
Poznaj innych czytelników
66 użytkowników ma tytuł Kochałam Stalina na półkach głównych- Chcę przeczytać 33
- Przeczytane 31
- Teraz czytam 2
- Posiadam 8
- Rosja 2
- Ulubione 1
- 2016 1
- 2017 1
- Z polecenia 1
- Biografie 1
Opinia
Naprawdę nie mogę dać więcej gwiazdek, choć chwała Bellonie, że zdecydowała się na publikację tego kuriozum.
Książka jest istotna jako dokument epoki (apogeum terroru stalinowskiego), mówi wiele o radzieckim kinie, także od strony rozgrywek personalnych i układzików - tu opisanie Eisensteina jako wyjątkowego szkodnika i zazdrośnika. Ale meritum wspomnień to spotkania ze Stalinem, w tym dość szczegółowy, choć bez "momentów" opis ich romansu. Przypadł on na lata 1933-49, czyli - zagwarantował artystce nietykalność, a może i coś więcej... Orłowa o ludziach (prócz Stalina) pisze wyłącznie posługując się inicjałami (tu pochwała za przypisy). I tak dowiadujemy się, że Orłową i jej męża piętnował szczególne nieprzyjemnie W.Z., czyli Wiktor Zysman, czyli... Bruno Jasieński, który dał gardło 17 września (nomen omen) 1938 r. Może i Orłowa nie przyłożyła się do tego, a może jednak? Z krytyków denerwował ją - jak sama pisze - najbardziej, cóż szkodziło szepnąć słówko Wodzowi?
Książka ciekawa, lecz mało gwiazdek ze względu na stopień zindoktrynowania autorki. Stalin jest Wielki, Czuły, Rozumiejący. Po prostu "Ziutek Słoneczko", dzięki promieniom którego rośnie wszystko, co żyje. O tym, że wiara w przewodnią i dziejową rolę Józefa S. byłą prawdziwa, świadczy i to, że Orłowa zaczęła pisać wspomnienia w chwili wyrzucenia Stalina z mauzoleum (gdzie leżał obok Lenina). Po prostu na znak protestu. I co artystka zrobiła z tymi wspomnieniami, o których wiedziała, że nie mają w sowietach szans na publikację? Zaniosła do chińskiej (w czasach Mao) ambasady! Wiadomo, Chińczycy Wodza Wszechczasów uszanują. No i uszanowali poniekąd. Wspomnienia wydano w małym nakładzie do użytku wewnętrznego, ale przynajmniej jeden egzemplarz wydostał się poza Mur (całkiem niedawno zresztą) i stąd ta książka i u nas.
Naprawdę nie mogę dać więcej gwiazdek, choć chwała Bellonie, że zdecydowała się na publikację tego kuriozum.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest istotna jako dokument epoki (apogeum terroru stalinowskiego), mówi wiele o radzieckim kinie, także od strony rozgrywek personalnych i układzików - tu opisanie Eisensteina jako wyjątkowego szkodnika i zazdrośnika. Ale meritum wspomnień to spotkania ze...