Kiedy żurawie odlatują na południe

Okładka książki Kiedy żurawie odlatują na południe
Lisa Ridzén Wydawnictwo: Albatros literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Tranorna flyger söderut
Data wydania:
2025-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-24
Data 1. wydania:
2025-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383618043
Tłumacz:
Wojciech Łygaś

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kiedy żurawie odlatują na południe w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Kiedy żurawie odlatują na południe i



Przeczytane 841 Opinie 1 Oficjalne recenzje 375

Opinia społeczności książki  Kiedy żurawie odlatują na południe i



Książki 10119 Opinie 1132

Oceny książki Kiedy żurawie odlatują na południe

Średnia ocen
8,0 / 10
1053 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
157
45

Na półkach: ,

„Kiedy żurawie odlatują na południe” to książka niezwykle poruszająca. Pokazuje życie takim, jakie naprawdę jest — jednocześnie proste i skomplikowane. Bez wielkich wydarzeń, bez nadmiaru dramatyzmu, a jednak trafia prosto w emocje. To opowieść spokojna, czuła i bardzo prawdziwa, która zostaje w człowieku na długo po przeczytaniu. Wspaniała książka o codzienności, relacjach i przemijaniu.

„Kiedy żurawie odlatują na południe” to książka niezwykle poruszająca. Pokazuje życie takim, jakie naprawdę jest — jednocześnie proste i skomplikowane. Bez wielkich wydarzeń, bez nadmiaru dramatyzmu, a jednak trafia prosto w emocje. To opowieść spokojna, czuła i bardzo prawdziwa, która zostaje w człowieku na długo po przeczytaniu. Wspaniała książka o codzienności, relacjach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4152 użytkowników ma tytuł Kiedy żurawie odlatują na południe na półkach głównych
  • 2 894
  • 1 181
  • 77
433 użytkowników ma tytuł Kiedy żurawie odlatują na południe na półkach dodatkowych
  • 200
  • 95
  • 43
  • 30
  • 25
  • 21
  • 19

Tagi i tematy do książki Kiedy żurawie odlatują na południe

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kontury Jakub Jarno
Kontury
Jakub Jarno
Poznałam już poprzednią książkę autora i wywarła na mnie spore wrażenie, więc postanowiłam przesłuchać też tą drugą. Czy było warto? 'Pamiętanie jest sprzeczne z naturą, człowiek został stworzony do zapominania.' Wanda będąc w więzieniu postanawia opowiedzieć historię swojego życia. Życia, które nie było ani łatwe, ani usłane różami. Do czego doprowadziły kobietę podjęte decyzje? Przepiękna, wzruszająca historia opowiadana z perspektywy starszej już kobiety. Poznajemy jej losy z lat dziecięcych i młodzieńczych, a jednocześnie widzimy, kim kobieta jest teraz. Momentami ciężko słuchało mi się tej historii, jednak ostatecznie okazała się warta każdej spędzonej minuty. 'Zdarzenia są konturami, a pamięć tym, co je wypełnia.' To znów książka inna od tych, które czytam na co dzień. Ale mimo to zrobiła na mnie ogromne wrażenie, warto było się przy niej zatrzymać na kilka chwil. Wiele wątków wymaga od czytelnika zastanowienia i wyciszenia, ale zdecydowanie warto poznać tę historię. Ja wiem, że będę sięgać po kolejne autora, kiedy tylko się pojawią i będę potrzebowała zmiany. Nie trzeba lubić literatury pięknej, aby docenić piękno i głębię tej historii. Przeczytajcie ją koniecznie! 'Człowiek nie jest w stanie choćby przymierzyć cudzych butów. (…) możesz próbować patrzeć na świat jak hipopotam, zawsze jednak będziesz robić to nie jako on, lecz jako człowiek wyobrażający sobie, że jest hipopotamem.'
Aga Zaczytana - awatar Aga Zaczytana
oceniła na 8 2 dni temu
Słodki obłęd Jodi Picoult
Słodki obłęd
Jodi Picoult Jennifer Finney Boylan
Jodi Picoult od dekad ugruntowuje swoją pozycję jako autorka, która nie boi się literackiego „grzebania w ranach”. Jej twórczość opiera się na swoistej predylekcji do poruszania tematów granicznych, etycznie niejednoznacznych i społecznie polaryzujących. Pamiętamy to z Bez mojej zgody, gdzie analizowała dylemat dziecka poczętego jako „magazyn organów” dla chorej siostry. W „Słodkim obłędzie” (napisanym wspólnie z Jennifer Finney Boylan) Picoult bierze na warsztat prawa osób nieheteronormatywnych, tożsamość płciową oraz ciężar sekretów, które niszczą od środka. Moja ocena to 7/10 – to literatura ważna, choć momentami podporządkowana dydaktyzmowi. Fabuła utkana z niedomówień Historia rozpoczyna się od powrotu Olivii McAfee do rodzinnego domu w New Hampshire. Po odejściu od męża-oprawcy, Olivia próbuje ułożyć życie na nowo wraz z nastoletnim synem, Asherem. Wydaje się, że odnaleźli spokój, dopóki Asher nie zaczyna spotykać się z Lily Campanello, nową dziewczyną w mieście. Sielanka kończy się tragicznie: Lily zostaje znaleziona martwa w swoim domu, a głównym i jedynym podejrzanym staje się Asher. Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw, w tym Olivii, która desperacko próbuje wierzyć w niewinność syna, oraz Lily – której głos dociera do nas z przeszłości, odsłaniając wydarzenia prowadzące do tragedii. Czy Asher, chłopak o złotym sercu, mógł odziedziczyć agresję po ojcu? A może śmierć Lily była nieszczęśliwym wypadkiem? Tajemnice nieszczęsnej Lily Kluczem do zrozumienia tej powieści nie jest samo pytanie „kto zabił?”, ale „kim była ofiara?”. W toku śledztwa i procesowych potyczek na jaw wychodzą tajemnice Lily, które rzucają zupełnie nowe światło na motywy i relacje bohaterów. Okazuje się, że Lily była osobą transpłciową – fakt, o którym Asher początkowo nie wiedział. To właśnie tutaj Picoult i Boylan uderzają w najczulsze struny. Czytelnik obserwuje, jak informacja o tożsamości dziewczyny zmienia postrzeganie tragedii przez lokalną społeczność i wymiar sprawiedliwości. Tajemnica Lily to nie tylko kwestia biologii, to przede wszystkim historia o strachu przed odrzuceniem i desperackiej potrzebie bycia kochanym za to, kim się jest, a nie za maskę, którą się nosi. Powieść jest niezwykle sprawnie skonstruowana, ale ma swoje słabsze punkty. Edukacyjny walor: Książka wykonuje ogromną pracę w uświadamianiu trudności, z jakimi mierzą się osoby transpłciowe. To lekcja tolerancji podana w formie wciągającego thrillera prawniczego. Emocjonalna głębia: Relacja matki z synem, lęk Olivii przed „genem przemocy” i ból Lily są opisane w sposób poruszający i autentyczny. Dydaktyzm: Momentami miałem wrażenie, że fabuła staje się jedynie pretekstem do wygłaszania manifestów. Niektóre dialogi brzmią zbyt „podręcznikowo”, co nieco odbiera im naturalność. Podsumowując, Słodki obłęd to pozycja obowiązkowa dla fanów autorki. To thriller, który zamiast na akcję, stawia na introspekcję. Picoult po raz kolejny udowadnia, że sprawiedliwość rzadko bywa czarno-biała, a prawda o drugim człowieku jest zazwyczaj znacznie bardziej złożona, niż chcielibyśmy wierzyć. Siedem punktów za odważne zmierzenie się z tematem tabu i mistrzowskie budowanie napięcia w sali sądowej.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 dzień temu
Cudze oddechy Paweł J. Sochacki
Cudze oddechy
Paweł J. Sochacki
Sięgnęłam po "Cudze oddechy" Pawła J. Sochackiego po przeczytaniu zachęcająco brzmiącego opisu wydawnictwa i kilku recenzji pełnych zachwytu. Liczyłam na emocje, napięcie i wątki, które naprawdę wciągają. Takim wydawał się być wątek zaginięcia Kaliny, ale niestety, coś nie zagrało. Ten wątek gdzieś się rozpływa, akcja bywa powolna, a momentami po prostu nudna, nie trzyma w napięciu i nie wciąga. Fabuła toczy się w realiach PRL, w którym codzienne życie naznaczone było tytułowymi "cudzymi oddechami", symbolizującymi ciągłą obecność innych, w tym duchów przeszłości, brak wolności oraz wpływ systemu nie tylko na życie społeczne, ale też na psychikę i sposób myślenia ludzi. Moim zdaniem autor trafnie oddaje emocjonalny i psychologiczny ciężar życia w PRL, tworząc wyraźny klimat, ale jednocześnie gubi gdzieś po drodze spójność wydarzeń. Zaskoczyło mnie pojawienie się wątku homoseksualnego, który niby naturalnie jest wpleciony w fabułę, ale mimo to budzi wrażenie dodanego trochę na siłę, jakby autor próbował wpisać się w aktualne trendy. Wątek Kaliny wraca pod koniec książki, pojawia się pewne przyspieszenie, ale zamiast wyraźnego rozwiązania dostajemy otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Historia ta miała duży potencjał, jednak nie wywołała żadnych wspomnień z dzieciństwa związanych z życiem w tamtym czasie i z PGR czy emocji, które pojawiały się przy innych książkach osadzonych w tamtych realiach. Bohaterki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, wręcz trudno mi było się z nimi zżyć, obdarować je jakimś uczuciem. Może gdybym znała pierwszą część „Dusze niczyje”, odbiór byłby zupełnie inny. Może wtedy historia i bohaterki miałyby więcej emocjonalnego ciężaru. Czytając ją solo, odebrałam ją raczej jako lekturę napisaną spójnym i poprawnym językiem, ale nie wyróżniającą się niczym szczególnym, a momentami wręcz przytłaczającą. Być może sięgnę po "Dusze niczyje", by zyskać pełniejszy obraz, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Muszę podkreślić, że choć wysłuchałam audiobooka w wykonaniu Marcina Popczyńskiego w aplikacji Audioteka, nie miało to żadnego wpływu na to, jak odebrałam tę historię. „Cudze oddechy" to raczej książka dla miłośników refleksyjnych i symbolicznych opowieści z klimatem PRL i zakończeń zmuszającym do wyobrażenia sobie dalszych wydarzeń, ale szukających wciągającej akcji i silnych emocji, prawdopodobnie rozczaruje, w takim stopniu, jak mnie.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 10 dni temu
Duchy Dolly Alderton
Duchy
Dolly Alderton
Liczyłam na opowieść dla młodych dorosłych z klasycznym lovestory, z oszałamiającym męskim bohaterem, który obdarza protagonistkę uczuciem a co najbardziej szokujące, szacunkiem (no i dobra powyżej 6 stóp i 6 pack, bo tego wymaga kanon). Co dostałam? "Reality check" do bólu, po którym potrzebowałam prysznica i szczotki, żeby zetrzeć wyimaginowany bród. Rzeczywistość randkowania przez aplikacje została oddana przez autorkę znakomicie. Wszechobecny ghosting, banalne rozmowy, przedziwne fetysze i masa mężów naszych koleżanek z ukrytą twarzą, których poznajesz po kafelkach z kuchni w tle (na samą myśl: brrr...). Kto się w tym bagnie tarzał, ten wie. Przypominały mi się zarzuty kolegów, że popularne książki kobiecych autorek (Czwarte skrzydło, Dwory czy wszystkie powieści romantyczne A. Hazelwood lub A. Jimenez) idealizują mężczyzn i przez to są "be" (no i oczywiście za mało ambitne dla naszych geniuszy). No to wreszcie doczekali się przedstawienia męskich postaci bez grama przesady i co do joty trafnie: jako zlęknionych chłopców w obliczu dorosłego życia, na pozór pewnych siebie z masą nieprzepracowanych problemów, jednocześnie nieskorych do pracy nad sobą. Na drugiej płaszczyźnie książka działa jako opowieść o trudnych relacjach rodzic-dziecko, szczególnie w jesieni życia tych pierwszych. Nostalgia, wspomnienia i zmierzenie się z prawdą o przemijaniu. Zgadzam się z autorką, że koniec końców zawsze pozostajemy dziećmi naszych rodziców. Książka-głos pokolenia.
StaraDemokracja - awatar StaraDemokracja
oceniła na 7 1 dzień temu
Tylko durnie żyją do końca Zyta Rudzka
Tylko durnie żyją do końca
Zyta Rudzka
Lida zapłakała w życiu tylko raz, wyrażając żałobę po niespełnieniu największego marzenia; powoli godząc się z tym, że na pewne warunki nie ma rady. Nie przeskoczysz, choćbyś chciał bo świat i ludzie szybko sprowadzą cię do parkietu. Położą pod butem. A potem jeszcze oplują dla pewności, że zrozumiałeś swoje położenie. Lida zaczęła więc stopniowo wyłamywaĉ się z oswojonych pobieżnie schematów. Najpierw odrzuciła intelektualizm płynący w jej żyłach od strony rodziców, a kilka lat póżniej miasto, by na nowym, wiejskim terenie doświadczyć namacalnie deklasacji w podupadłym gospodarstwie. Ale na tym nie koniec postępującej degradacji. Bezlitosnego szargania rodzicielskich nadziei. Lida bowiem bewstydnie wikła się w autorski hedonizm: osobliwą mieszankę miłosnej - choć wytrwałej - swobody, poważania kultury fizycznej oraz koneserskiej, rzecz jasna wyłącznie "rekreacyjnej" kultury spożywania bimbru własnej produkcji. Zyta Rudzka serwuje nam szarpaną, stylizowaną i mocną w wydźwięku prozę. Taką w której wrodzona mądrość miesza się z filozoficznym bełkotem. Pijackim przegięciem. Swoistą pozą, którą bohaterowie przybierają, gdy brakuje już słów, które można by wypowiedzieć po wielu latach wspólnego życia w powszechnie nieakceptowanej konfiguracji. Autorka zdecydowanie nie uznaje półśrodków. Tam, gdzie trzeba uderza prosto w oczy i to ze zdwojoną siłą. Jednakże w momentach wymagających okazania śladu czułości, przywiązania czy zwyczajnej nostalgii za przeszłością stosownie tonuje język Lidy, naszej zapalczywej narratorki. Gorącej ciałem, mową i temperamentem. Polskiej Dolly Parton z imponującą kolekcją gwizdków trenerskich wyeksponowaną na szyi. "Tylko durnie żyją do końca" to historia ludzi żyjących w trójkącie, bez planu, na marginesie lokalnej społeczności. Wykolejonych, ale w pewnym sensie... szczęśliwych? Nie oglądających się na konwenanse, a zatem budzących takie zgorszenie, że nawet ksiądz ucieka na ich widok, gdzie pieprz rośnie. IG: zlizujelitery
Deppowa - awatar Deppowa
oceniła na 7 1 dzień temu

Cytaty z książki Kiedy żurawie odlatują na południe

Więcej
Lisa Ridzén Kiedy żurawie odlatują na południe Zobacz więcej
Lisa Ridzén Kiedy żurawie odlatują na południe Zobacz więcej
Lisa Ridzén Kiedy żurawie odlatują na południe Zobacz więcej
Więcej