Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą

Okładka książki Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą
Barbara Sinatra Wydawnictwo: Pascal biografia, autobiografia, pamiętnik
473 str. 7 godz. 53 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Lady Blue Eyes
Data wydania:
2013-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-25
Liczba stron:
473
Czas czytania
7 godz. 53 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376422176
Tłumacz:
Aleksander Gomola
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 295

Oceny książki Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą

Średnia ocen
6,5 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
71
13

Na półkach: ,

Bardzo przyjemna książka. Sposób w jaki jest napisana pozwala na spokojne czytanie. Można się pośmiać, trochę zastanowić nad własnym życiem. Od czasu do czasu ukradkiem otrzeć łezkę.
Myślałam, że sięgnęłam po biografię Franka Sinatry. Jednak jest to autobiografia Barbary Sinatry, która w świetny sposób pokazuje jakim człowiekiem był jej mąż, z którym ułożyła sobie życie będąc po 40-tce i po dwóch nieudanych małżeństwach.
W bardzo przyjemny sposób przechodzi z dawnych czasów do lat dziewięćdziesiątych. Miałam wrażenie, że widzę tę granicę pomiędzy latami 40. a 90.
Ktoś, kto ma ochotę dowiedzieć się naprawdę bardzo ciekawych scen z życia Franka Sinatry, pozna również życie Barbary, które do momentu związania się na stałe z Frankiem było pełne zakrętów (ostrych) życiowych.

Bardzo przyjemna książka. Sposób w jaki jest napisana pozwala na spokojne czytanie. Można się pośmiać, trochę zastanowić nad własnym życiem. Od czasu do czasu ukradkiem otrzeć łezkę.
Myślałam, że sięgnęłam po biografię Franka Sinatry. Jednak jest to autobiografia Barbary Sinatry, która w świetny sposób pokazuje jakim człowiekiem był jej mąż, z którym ułożyła sobie życie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

118 użytkowników ma tytuł Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą na półkach głównych
  • 63
  • 53
  • 2
43 użytkowników ma tytuł Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą na półkach dodatkowych
  • 30
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gajos Elżbieta Baniewicz
Gajos
Elżbieta Baniewicz
Konstantin Stanisławski mówił o takich ludziach, że należą do aktorów, którzy lubią sztukę w sobie, a nie siebie w sztuce. Tacy byli i pewnie będą – najwięksi. Taki jest Janusz Gajos. Aktor, który nie eksponuje nachalnie swoich warsztatowych możliwości, raczej stosuje je powściągliwie, w myśl zasady: lepiej nie dograć, niż przegrać. Nie eksponuje też siebie w roli, nie nagina postaci do swojej osobowości, tylko absolutnie podporządkowuje jej charakterowi swoje zachowania.  Nie raz udowodnił, że jest w stanie zagrać wszystko: „prymitywa i zagubionego inteligenta, prostaka i subtelnego intelektualistę, wspaniałego króla i kanalię, bandytę i szlachetnego zwykłego człowieka, schizofrenika i świętego, księdza i pederastę – wszystko, każdą postać”. Gajos wierzy w sztukę metamorfozy, a jego naczelnym dążeniem od lat pozostaje uwiarygodnienie przedstawianego przez niego człowieka. Głośno mówi o tym, że nie traktuje aktorstwa jako specjalnej misji, jako posłannictwa społecznego. Uważa je raczej za zestaw rzemieślniczych umiejętności, które czasem stają się sztuką i znaczą więcej niż tylko sprawnie wykonane zadanie.  O nim samym, o „Gajosie prywatnym” trudno zaś powiedzieć cokolwiek, poza tym, że wydaje się być skromny, pracowity i przyzwoity. I wystarczy, w dzisiejszym świecie to i tak aż nadto. P. S. „Niedzielnych czytelników” niech nie zmyli mnogość obrazków w tej publikacji. ;) To nie jest książka dla wielbicieli komeraży i wątpliwej klasy smaczków towarzyskich. Plotkarze, sensaci i poszukiwacze zakulisowych ciekawostek mogą tę pozycję omijać szerokim łukiem. Miłośnicy rozbudowanych analiz warsztatowych, teatralnych recenzji oraz szeroko pojętych intelektualnych dyskusji będą zaś w pełni usatysfakcjonowani.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi Krzysztof Szewczyk
Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi
Krzysztof Szewczyk Maria Szabłowska
Trudno mi było odłożyć „Ludzkie gadanie” nawet na chwilę. Jakże musiałam się nagimnastykować, by przerwy w czytaniu były jak najkrótsze. Okazało się, na szczęście, że można w weekend nie posprzątać domu i nie gotować obiadu, nie opróżnić zmywarki i nie wyciągnąć ubrań z suszarki. Jedynie psa nie udało mi się przekonać, by poczekał na spacer dwa dni. Maria Szabłowska i Krzysztof Szewczyk zabierają czytelnika na muzyczne tournée w lata 60., 70., 80. i 90. XX wieku. Cóż to był za barwny radiowo-festiwalowo-telewizyjny szlak! Z plejadą gwiazd polskiej estrady i sceny muzycznej, z korowodem, dzisiaj już legendarnych, osobowości radia. Lekka formuła książki sprawia, że podczas lektury można oderwać myśli od codziennych trosk, bo, jak widać, nie tylko „piosenka jest dobra na wszystko”, rozmowa o piosenkach i muzyce też tak działa! I mimo wielości przytaczanych anegdot, zabawnych sytuacji, przykładów radiowych i telewizyjnych psikusów, nie ma w tej książce złośliwych komentarzy, plotek, pomówień, taniej sensacji. Człowiek człowiekowi jest człowiekiem w najlepszym znaczeniu tych słów. Dla mnie jedyną wadą tej publikacji, ale mocno irytującą, były powtórzenia i maglowanie wcześniej wymaglowanych treści. Podczas rozmowy, Szabłowska i Szewczyk, przytaczają i omawiają, raz jeszcze, całe frazy i wypowiedzi osób, z którymi przeprowadzone wywiady zamieszczono kilka stron wcześniej i w nich już o tym można było przeczytać. Mimo tego mankamentu bardzo polecam tę muzyczno-kulturalną podróż do przeszłości, która zaczyna sie w czasach, gdy w Polsce zamiast rock nad roll mówiło się bigbit. Cóż pozostało mi teraz, po lekturze? Sprzątanie, gotowanie, etc. Życie ;) Do chwili, gdy znowu trafi się równie nieodkładana lektura.
wiola - awatar wiola
oceniła na 6 1 rok temu
Jestem Tyrmand, syn Leopolda Matthew Tyrmand
Jestem Tyrmand, syn Leopolda
Matthew Tyrmand Kamila Sypniewska
Kupiłam tą książkę od bukinisty, przypadkowo, w przelocie, skuszona nazwiskiem. Nie spodziewałam się wiele, a dostałam całkiem interesujące spojrzenie nieznanego syna na znanego ojca. Jak żyje się w cieniu nazwiska znanej osoby? Jak to jest dowiadywać się wszystkiego o ojcu od innych, postronnych osób? Jak to jest składać obraz znanego ojca z tysiąca kawałków, jak z rozbitej szyby? Nie ma tu dużo o samym Leopoldzie Tyrmandzie, otrzymujemy za to ciekawą historię jego syna, doprawione garścią anegdot i rodzinnych fotografii. Najbardziej chyba zaskoczyła mnie lewicowość USA w czasach, gdy udał się tam Tyrmand ojciec i mur, z którym się zderzył. Przecież wtedy w Polsce żyło się mitem kapitalistycznej, prawicowej Ameryki! A tu takie zdumienie, takie nieprzystosowanie do zastanej rzeczywistości. Zaskakujące! Mamy tu żywo opowiedziane dorastanie Matthew na Brooklynie, trudne relacje z matką, babcią, siostrą – generalnie skomplikowane dorastanie w rodzinie emigrantów, pośród innych rodzin emigrantów i marzenia o życiu „po drugiej stronie mostu”, czyli na Manhattanie. Wreszcie przychodzi czas na wyrwanie się i zachłyśnięcie własną mocą, sprytem, poczuciem sprawczości i samowystarczalności. A wszystko to… o parę lat za późno. Autor ciekawie rzuca światło na pracę na Wall Street i na nadejście kryzysu ekonomicznego, bardzo żywo kreśli postacie grające tam pierwsze skrzypce. Podziwiam go za wiarę w siebie, ambicję i determinację w dążeniu do celu. Cenię za szczere, radosne chwalenie się osiągnięciami, co w Polsce może razić, ponieważ jako naród mamy zupełnie inną mentalność. Nie oczekiwałam wiele, a ciekawie spędziłam czas z tą książką. Przede wszystkim dowiedziałam się parę istotnych rzeczy, poznałam przydatne fakty. A to zawsze jest cenne.
Edyta - awatar Edyta
oceniła na 7 3 lata temu
Mężczyzna i one Jan Nowicki (aktor)
Mężczyzna i one
Jan Nowicki (aktor)
" Logika nie ma nic wspólnego z emocjami i uczuciami. Odruchy serca rządzą się swymi własnymi, całkowicie abstrakcyjnymi prawami. " Przeglądając internet , natrafiłam na świetne felietony pana Nowickiego w jakiejś gazecie, to spowodowało, że zainteresowałam się jego twórczością. Przeczytałam m.in. " Droga do domu " świetna rzecz, która potwierdziła jego wrażliwość i uważność na innych. " Mężczyzna i one " jest subiektywnym, do bólu szczerym filozofowaniem pana Nowickiego na temat miłości, kobiet i postrzegania ich przez mężczyzn. Mnóstwo mądrości i prawd życiowych, trafnych ze względu na doświadczenie życiowe pana Jana. Można się nawet uśmiechnąć. Im jesteśmy starsi tym bardziej refleksyjni i zdolni do wyciągania słusznych wniosków. Czuły i wrażliwy człowiek - artysta, a jednocześnie bardzo wymagający i surowy wobec innych. Wszystko to zawarte jest w pierwszej części. Druga część to pytania różnych " kalibrów " wielu kobiet do pana Nowickiego. A trzecia część to felietony z cyklu " Wchodzę w ciemno " Po więcej odsyłam do cytatów, ponieważ nie chcę spojlerować książki. Bardzo ciekawa lektura do czytania na " raty " oczywiście poza wywiadem, który można w całości. Świetne słowo wstępne Kuby Wojewódzkiego czyli kwintesencja postrzegania Jana Nowickiego. " Bo tak na dobrą sprawę prawdziwa miłość może się pojawić dopiero wtedy, kiedy staniemy się zdolni do prawdziwej tolerancji, akceptacji i do nieustannego wybaczania. "
Barb New - awatar Barb New
ocenił na 6 4 miesiące temu
Brigitte Bardot – to ja! Marie-Dominique Lelievre
Brigitte Bardot – to ja!
Marie-Dominique Lelievre
Książkę „Brigitte Bardot to ja!” autorstwa Marie-Dominique Lelièvre czytałam już jakiś czas temu. Wróciłam do niej teraz, bo żegnając B.B. czyta się o jej życiu inaczej, z większą uwagą, a może nawet nostalgią. Autorka tej biografii już na wstępie przyznaje, że darzy Brigitte Bardot swoistym uwielbieniem. Zresztą nie ona jedna- gwiazda tak mocno inspirowała współczesne kobiety, że przez wiele lat imię Brigitte było najczęściej nadawane dziewczynkom we Francji. Ale wracając do książki, dowiecie się z niej naprawdę sporo. Autorka odkrywa przed nami całe mnóstwo faktów z życia B.B., umiejętnie żonglując między dekadami. Czasem sięga też do własnych wspomnień, ujawniając, jak wielki wpływ aktorka wywarła i na jej życie. Okazuje się, że Bardot szokowała już od kołyski. Miała przyjść na świat jako chłopiec, a przynajmniej tego spodziewali się jej rodzice. Poddana surowemu wychowaniu, nie zaznała matczynej czułości. Później, gdy sama została matką, również nie umiała się w tej roli odnaleźć. Niedowidząc na lewe oko, nie mogła też odnaleźć się w szkole. Za to doskonale odnalazła się w tańcu i to właśnie w lustrach studia baletowego po raz pierwszy poczuła się piękna. To też tam wypracowała sylwetkę i gesty, które od czasu jej nastoletniego debiutu zmieniły historię kina. Filmem zainteresował ją Roger Vadim, starszy o sześć lat reżyser, który po kilku miesiącach został jej pierwszym mężem. Później było ich jeszcze troje, choć to przecież tajemnica poliszynela, że w sercu Brigitte znalazło się miejsce także dla licznych kochanków. Natomiast znacznie więcej, bo ponad 50, było filmów z jej udziałem. W tym najsłynniejszym - „I Bóg stworzył kobietę” Bardot uwiodła najpierw Francję, a później cały świat, zyskując miano ikony, której wizerunek napędza popkulturę już od siedemdziesięciu lat. W przypadku tej książki nie można nie wspomnieć, jak pięknie została wydana. Od okładki z kultowym zdjęciem B.B., przez reprodukcje jej najbardziej znanych sesji, aż do niezliczonych okładek prasowych z udziałem gwiazdy.
Pati_bookworm - awatar Pati_bookworm
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą

Więcej
Barbara Sinatra Jesteś moją muzyką. Moje życie z Frankiem Sinatrą Zobacz więcej
Więcej