Bolko Mały

Okładka książki Bolko Mały
Grażyna Bąkiewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Seria: A to historia! baśnie, legendy, podania
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Format:
papier
Seria:
A to historia!
Data wydania:
2021-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376729916
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bolko Mały w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bolko Mały

Średnia ocen
8,3 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1
1

Na półkach:

Dla tej książki założyłem konto na lubimyczytać.pl. Książkę wysłuchałem w formie audiobooka wraz z dziećmi (11 lat, 10 lat, 7 lat) podczas podróży samochodem. Dzieci słuchały z zapartym tchem, miały mnóstwo pytań dotyczących historii, dyplomacji, sztuki zarządzania własnym, małym księstwem. Mnie bardzo przypadł do gustu motyw dwóch orłów- czerwonego i czarnego. Polecam wszystkim rodzicom!

Dla tej książki założyłem konto na lubimyczytać.pl. Książkę wysłuchałem w formie audiobooka wraz z dziećmi (11 lat, 10 lat, 7 lat) podczas podróży samochodem. Dzieci słuchały z zapartym tchem, miały mnóstwo pytań dotyczących historii, dyplomacji, sztuki zarządzania własnym, małym księstwem. Mnie bardzo przypadł do gustu motyw dwóch orłów- czerwonego i czarnego. Polecam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Bolko Mały na półkach głównych
  • 12
  • 11
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Bolko Mały na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bolko Mały

Inne książki autora

Grażyna Bąkiewicz
Grażyna Bąkiewicz
Urodziłam się w Łodzi, tu mieszkam i pewnie tak zostanie, bo lubię swoje miasto. Z wykształcenia jestem historykiem, ukończyłam Wydział filozoficzno-historyczny na Uniwersytecie Łódzkim. Miałam prowadzić prace badawcze, ale aż takim pasjonatem historii nie byłam, by zdecydować się na przesiadywanie w zakurzonych archiwach. Myślałam o muzeum, ale czekając na etat zaczęłam pracować w szkole. Nauczanie historii miało być zajęciem jedynie przejściowym, ale praca z młodzieżą wciągnęła mnie tak bardzo, że zmieniłam wcześniejsze plany. Przepracowałam z młodzieżą prawie 30 lat. Nie powiem, miałam momenty zwątpienia. Stąd studia dziennikarskie, które podjęłam, by wyrwać się ze szkoły w wielki świat. Wróciłam bardzo szybko, bo wielki świat okazał się być właśnie tu, wśród młodych ludzi. Kontakt z nimi był tym, czego potrzebowałam. Wielość spraw i problemów, z którymi się stykałam, sprawiła, że wszystko inne wydawało się nudne i łatwe do przewidzenia. Z młodzieżą nigdy niczego nie dało się przewidzieć. Potrzebę pisania realizowałam w sposób najprostszy z możliwych – wymyślałam bajki dla moich małych córek. Szansa zaprezentowania ich większemu gronu pojawiła się we właściwej chwili, jakby na zamówienie. Były lata osiemdziesiąte, gdy natknęłam się w łódzkiej prasie na ogłoszenie o ogólnopolskim konkursie na bajkę dla dzieci. Zdobyłam się na odwagę, by spisać te, które już wymyśliłam, zapakować do koperty i wysłać. Zrobiłam to głównie z ciekawości, by sprawdzić, czy ktoś zauważy, jakie są piękne. I co? Oczywiście, wygrałam ten konkurs. I od tego momentu wszystko się zaczęło. Przez kilka kolejnych lat bajki ukazywały się w czasopiśmie dla dzieci, a ja nabierałam odwagi, by napisać coś większego, prawdziwą powieść. Pierwszą była „O melba”, która od razu stała się Książką Roku. Otrzymałam za nią I nagrodę IBbY; nagrodę, którą otrzymują wybitni twórcy książek dla dzieci i młodzieży. Dla mnie, debiutującej na tym polu, był to prawdziwy zaszczyt. Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 3 grudnia 2002 roku w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta. Podczas tego wieczoru nagrody za całokształt twórczości odbierali też - pan Edmund Niziurski, autor książek, na których się wychowałam i Józef Wilkoń, malarz i grafik, którego ilustracje fascynowały mnie nie mniej niż czytana treść. To było ogromne przeżycie, stać u boku ludzi, którzy byli dla mnie legendą i odbierać nagrodę z rąk ministra kultury. Od tej pory moje życie na stałe zostało związane z pisaniem. To praca, polegająca głównie na notowaniu tego, co dzieje się wokół. Lubię obserwować i słuchać ludzi. W zasadzie niewiele muszę zmyślać. Napisałam już kilka powieści i wiele opowiadań. Piszę zarówno dla dzieci, jak i dla młodzieży i, oczywiście, dla dorosłych. Gdy ktoś mnie pyta, dla kogo pisze się najlepiej, nie umiem odpowiedzieć. Każdą książkę pisze się inaczej. Pisanie to tylko pozornie obcowanie sam na sam z kartą papieru, czy ekranem laptopa. W rzeczywistości daje nieograniczone możliwości kontaktowania się z ludźmi, których w inny sposób nigdy bym nie poznała. Spotkania z Czytelnikami z całej Polski, to nie tylko przyjemność, ale i ogromna dawka energii, która pozwala mi tworzyć kolejne niesamowite fabuły. Lubię historię. Lubię zwiedzać zabytki. Lubię aurę tajemniczości; rzeczy niezwykłe, sprawy nie do końca wyjaśnione. No i uwielbiam czytać. Zapraszam do lektury moich książek i do rozmów o nich. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna Bąkiewicz
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Koniberki Weronika Szelęgiewicz
Koniberki
Weronika Szelęgiewicz
https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2025/03/49-25-koniberki-weronika-szelegiewicz/ Koniberki to małe kolorowe koniki mające skrzydełka, zamieszkujące łąkę. Mieszkają w kwiatach i pokazują dzieciom jak się zachowywać, na co uważać, jak odbierają nas inni. Na przykładzie tych fantastycznych bohaterów mali czytelnicy, a mam tu na myśli takich od 5 lat, poznają jak funkcjonuje świat na łące. Dla czytelników, którym nie potrzebne są obrazki, na każdej stronie bowiem tutaj znajdziemy przewagę tekstu nad obrazem. Prawdziwe problemy i przygody przykładem dla czytelnika. Koniberki mają rodzeństwo i są o nie zazdrośni lub zwyczajnie nimi zmęczeni. Mają kolegów i przyjaciół, w tym gronie znajdują się Koniberki nieśmiałe jak i te rozrabiające, ale okazuje się, że i na nich znajdzie się sposób. Koniberki są życiowym, bajecznym, przykładem książki, która zachwyca i uczy. Na przykładach przygód bohaterów pokazuje miłe jak i niebezpieczne przeżycia. Takie, gdy cała łąka drży przy poszukiwaniu zagubionych Koniberków lub wtedy, gdy pająki atakują łąkę. Pająki i Puszcza są zagrożeniem, ale okazuje się, że Koniberki znajdą również sprzymierzeńców w krainie zwierząt! Kto nimi będzie? Szukamy razem z nimi pomocy, zakochujemy się, obserwujemy starsze Koniberki, które odchodzą i żegnają się z wszystkimi. Tematy życiowe i historie, które mogą być początkiem do rozmowy na trudne i życiowe tematy. Ale i czasem Koniberki dotyka zazdrość o wygląd tego drugiego, bardziej kolorowego. Wtedy okazuje się, że to nie wygląd jest ważny, a zachowanie! Jak wiele się zmienia możemy zobaczyć na przykładzie czarnego Koniberka. Bohater rozrabiał myśląc, że jest „gorszy/brzydszy” a okazało się, że wystarczy by był milszy i nagle ma się z kim bawić i zdobywa nowe przyjaźnie. Idealna książka na wiosnę. Właśnie od wiosny i rozbudzenia życia na łące zaczyna się ta książka. Wstęp do rozmów na ważne tematy.
Rose91 - awatar Rose91
ocenił na 10 3 miesiące temu
Poławiacz cieni Erna Rosenstein
Poławiacz cieni
Erna Rosenstein Katarzyna Walentynowicz
Wiatr przyjemnie szumi koroną najstarszego dębu w mojej okolicy, słychać delikatne ćwierkanie ptaków, letni promienie przyjemnie grzeją moją twarz. Zapach kompotu z truskawek wręcz muska moje zmysły, a ciasto rabarbarowe z kruszonką rozpływa się w ustach, dając to szczęście jakim jest beztroska dziecięcego życia. Siedzę na kocu w czerwona kratę i napawam się widokiem osłonecznionej łąki na której w najlepsze bawią się inne dzieci w łapanie motyli czy pasikoników, a ja czekam, aż babcia zacznie opowiadać tylko sobie znane historie o zaczarowanych światach, zaklętych królewnach czy czarodziejach. Takie wspomnienia może właśnie wywołać lektura, którą chcę Wam zaprezentować. "Poławiacz cieni" Erna Rosenstein, ilustracje: Katarzyna Walentynowicz- wydawnictwo Wolno Zwróćmy uwagę na autorkę książki. Otóż Erna Rosenstein (1913-2004) to nie tylko pisarka ale też malarka, której twórczość była zakorzeniona w posępnej, lewicowej ideologii. Przysłużyła się wielu artystom, współpracowała także z Teatrem Cricot, głęboki wpływ na jej dzieła miał surrealizm. Jej prace znajdują się w zbiorach największych muzeów w Polsce i zagranicą. Poławiacz cieni to zbiór niemal wszystkich tekstów, które udało się odnaleźć w archiwum domowym Erny Rosenstein, a także w Dziale Rękopisów Biblioteki Narodowej w Warszawie. "Poławiacz cieni" to zbiór bajek, jednak nie są to utwory, w stylu jakiem najczęściej mamy do czynienia, nie znajdziemy tutaj ckliwych, często pobłażliwych tekstów. To opowiadania, które mają ukryty sens, często bardzo nieoczywisty, to utwory, mające dać do myślenia, to twórczość bardzo barwna językowo, pełna porównań, antropomorfizmu, innego wymiaru. Język autorki jest niczym pędzel umazany w jaskrawych barwach, który pewnie a zarazem bardzo swobodnie skacze po płótnie, nadając mu życia, głębi i magii. Niektóre bajki mogą bardziej przyciągnąć naszą uwagę, stworzyć bardzo subtelny klimat, wzruszyć, zatrzymać nas w codziennym biegu, obudzić w nas wewnętrzne dziecko, pieścić nasze zmysły, uskrzydlić naszą duszę. Jednak potrzebujemy do tego umiejętności patrzenia na literaturę dziecięcą w niekonwencjonalny sposób. Z pomocną dłonią wychodzą do czytelnika ilustracje umieszczone w książce Katarzyny Walentynowicz i są jakby wisienką na trocie. Na wielkie brawa zasługuje wydawnictwo Wolno za tak piękne wydanie tej książki, szata graficzna jest bardzo tajemnicza, z złocony tytuł przykuwa uwagę, do tego ta twarda, matowa w dotyku oprawa. Zachęcam do zapoznania się nie tylko z tym dziełem, ale z całą twórczością autorki, jak i ilustratorki. (współpraca barterowa)
Lunares_leporem - awatar Lunares_leporem
ocenił na 10 3 lata temu
Magiczna harfa. Legendy irlandzkie Jakub Krajewski
Magiczna harfa. Legendy irlandzkie
Jakub Krajewski
Lubicie legendy przepełnione magicznymi opowieściami, w których można spotkać wojowników, rycerzy, druidów, czarowników, olbrzymy, skrzaty i przedziwne podwodne istoty? To wszystko i o wiele więcej znajdziecie w przepięknie wydanej i zilustrowanej książce zatytułowanej "Magiczna harfa. Legendy irlandzkie". Cudownie czytało mi się te niezwykłe opowieści z innego świata. Zapraszam do niego i Was, to będzie piękna podróż. A co Was czeka? • Dowiecie się skąd wzięła się harfa w godle Irlandii i dlaczego trójlistna koniczyna jest jednym z symboli Irlandii • Przeczytacie o dzielnym i niesłychanie silnym Setencie - chłopcu honorowym i oddanym • Poznacie historię małżeństwa - Maeve i Aillila, których chciwość doprowadziła do tragicznych w skutkach wydarzeń. • Olbrzym Fionn dowiedzie, że sprytem można pokonać dużo większego i silniejszego przeciwnika • Paddy, chłopiec troskliwy i wrażliwy przekona się, iż, troska o innych i czynione dobro zwraca się z nawiązką. • Spotkacie białowłosego Damne, który zyskał sławę dzięki własnej pracy i uporowi oraz łososiowi mądrości. • Będzie też Finn i Sadhb i ich miłość bez happyendu • Oisinie trafi do Krainy Wiecznej Młodości, gdzie przeżyty rok równy był stu latom ziemskim • Poznacie leniwego Dana Kellego i przebiegłego leprikona. Karzełek wykorzysta chciwość człowieka, by ten wziął się do pracy • Przeczytacie również o niecodziennej przyjaźni rybaka Jacka i trytona Coomary • A na końcu będzie smutna opowieść o dzieciach króla Lira i królowej Ewy, na które zazdrosna macocha rzuciła klątwę trwającą 900 lat. Ilustracje są fenomenalne, prawdziwa sztuka.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na 10 2 lata temu
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata Ana Cristina Herreros
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata
Ana Cristina Herreros
Książka jest gruba, duża i ciężka, ma grube kartki, duże litery... i niewiele treści. Jak na swój format, zadziwiająco mało treści (nie tylko ja to zauważyłem) i szczerze mówiąc irytuje mnie to BARDZO i nic tu nie pomoże twarda oprawa i ładne rysunki (one są naprawdę ładne ale niewiele to zmienia). To takie: "zróbmy dwa razy ładniej, weźmy trzy razy więcej" - a takiego czegoś nie popieram. Nie mówiąc już o tym, że nie da się jej czytać na leżąco - jest za ciężka. To wszystko (i to co zaraz napiszę) sprawia, że zupełnie nie jest warta swojej ceny okładkowej - no przykro mi. A jako używana, też nie jest warta cen jakie osiąga. Dobra już, to nie jest najważniejsze (ale mnie irytuje). Zwłaszcza, że treść... też mnie jakoś nie porwała. Dosłownie żadna baśń mnie nie poruszyła (no może ostatnia: "Wiadomość od zająca", i może jeszcze "To, co nieuniknione"), nie zapadła w pamięć (pomijając tą, która przypomina "Kumę Śmierć" braci Grimm, ale tą znam od dziecka i owszem, to jest moja ulubiona baśń braci Grimm). Te baśnie mogłyby być w o czymkolwiek, niewiele by to zmieniło... No może jestem trochę zbyt krytyczny ale po tomiku baśni o śmierci, które miały niby pomóc nam się z nią oswoić, spodziewałem się jednak chyba jakichś głębokich przesłań, a tak naprawdę poza pojedynczymi (jak w tych wyżej wymienionych baśniach), to nie za bardzo tu jakieś są... To po prostu zbiór baśni związanych ze śmiercią. Równie dobrze można by napisać zbiór baśni związanych z roślinami albo z podróżami albo z czymkolwiek innym. Być może moje oczekiwania były zbyt wysokie. To wszystko nie znaczy jednak, że lektura nie dała mi przyjemności - to są baśnie, baśnie zawsze dobrze się czyta ;) Więc mimo wszystko to była przyjemna lektura i jeśli ktoś ma okazje i lubi baśnie - zapraszam. Ale jeśli ktoś nie ma okazji, to nie warto wydawać na nią 30-40zł (o cenie okładkowej nawet nie wspomnę), no chyba że jest się aż tak wielkim fanem baśni ;) "Bez względu na to, jak straszna jest śmierć, życie toczy się dalej. Nieustannie budujemy domy, nasi bracia nieprzerwanie przekazują swe dziedzictwo. Ale jeszcze nigdy nie istniała na ziemi twarz, która bez końca może patrzeć prosto w Słońce." (str.206 - "Gilgamesz z Uruk szuka nieśmiertelności") '"Póki żyję, nie zamierzam umierać." - zasłyszane od staruszka w barze.' (str. 197) (czytana: 1-21.01.2024) 4-/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na 6 1 rok temu
Baśnie, których nie czytano dziewczynkom Myriam Sayalero
Baśnie, których nie czytano dziewczynkom
Myriam Sayalero
🚺"Baśnie, których nie czytano dziewczynkom" @wydawnictwo_dwukropek to absolutnie wyjątkowa książka, która w ostatnim czasie bardzo przypadła nam do gustu. Dlaczego? 🚺Na pierwszy rzut oka książka zachwyca wydaniem. Twarda oprawa, wyjątkowa ilustracja na okładce, gruby, mięsisty papier - już od początku wiadomo, że będziemy mieć do czynienia z wyjątkową książką. 🚺A co w treści? Wydawać by się mogło, że zwykłe baśnie. Nawet niektóre motywy mogą są łudząco podobne do tych powszechnie znanych... Niemniej jednak ta książka wyróżnia się tym, jakie bohaterki pokazuje. A są to dziewczynki, młode kobiety, które pomimo warunków, stereotypów, ograniczeń, doskonale radzą sobie w otaczającym je świecie. Potrafią zaskoczyć pomysłowością, sprytem, odwagą, inteligencją, czyli cechami, które zwykle w baśniach przypisywane są bohaterom męskim. Opowieści czyta się z zaparty tchem, ciągle chcąc więcej. Razem z Olą w ciągu dwóch dni poradziliśmy sobie z przeczytaniem po raz pierwszy ponad 200 stron i już lecimy po raz drugi. Ola jeszcze niektórych kwestii z baśni nie rozumie (ma dopiero 6 lat), ale mimo to podobają jej się kolejne historie. Dzieciaki około 8. roku życia powinny poradzić sobie bez problemu ze zrozumieniem całości. 🚺 "Baśnie, których nie czytano dziewczynkom" to wspaniała książką, która może stanowić doskonałe pokrzepienie dla dziewcząt. Może też być inspiracją do pokonywania trudności i odnajdywania w sobie siły do działania. Bez wątpienia jest to propozycja pokazująca prawdziwe girl power. 🌷
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile Luigi Dal Cin
Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile
Luigi Dal Cin
Wieczór przy ognisku wśród najbliższych, blisko natury - to pierwsza myśl, to od razu przyszło mi do głowy jako idealne miejsce na czytanie "Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile" i nie myliłam się. Świetnie oddałoby to klimat legend zawartych w tej książce. Autor, Luigi Dal Cin, zaprasza w podróż po baśniowej tradycji Chile. Książka jest zbiorem ośmiu ciekawych legend, bajek, a zarazem kolejnym tomem z serii " Opowieści z czterech stron świata". Jest to pozycja dla każdego ciekawego świata i wrażeń dziecka - przybliża czytelnikowi kulturę, bogactwo tego regionu, jak również podkreśla rolę, wagę natury dla człowieka. W opowieściach spotkać możemy, np. gigantycznego węża, gwiezdne dziewczyny, czy mojego faworyta spośród wszystkich historii - chodzące drzewo. Bajki są ciekawe, "inne" oraz krótkie - młody czytelnik nie zdąży się znudzić, zmęczyć nadmiarem treści, a na pewno z każdej legendy dowie się czegoś nowego, intrygującego, godnego zapamiętania. Na każdej stronie - przepiękne ilustracje. Szczerze? Do tej książki przekonała mnie właśnie niebanalna okładka i tytuł, a treści zawarte w środku podtrzymały to dobre pierwsze wrażenie. Warto również wspomnieć, że książka powstała we współpracy z Fundacją Stepana Zavrela. Ilustracje pochodzą z 34. edycji konkursu "Obrazy wyobraźni", zorganizowanego w ramach Międzynarodowej Wystawy Ilustracji Dziecięcej w Sarmede. Nauka nie musi być nudna - uważam tak od zawsze i cieszę się, że coraz więcej jest tak wartościowych książek, które zachęcają do poznawania świata i poszerzania horyzontów.
Roksana - awatar Roksana
oceniła na 9 4 lata temu

Cytaty z książki Bolko Mały

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bolko Mały