Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać0
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Światło we wszystkim

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Light In Everything
- Data wydania:
- 2025-06-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-18
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383876283
- Tłumacz:
- Agnieszka Wilga (Lakatos)
Świetnie napisana, bardzo aktualna powieść dla młodzieży o jednym z najbardziej palących problemów współczesnych społeczeństw – rozwodzie i odnalezieniu się w tej sytuacji młodych ludzi.
Dwójka głównych bohaterów książki Zofia i Tom jest skrajnie różna. Podczas gdy dziewczyna jest niezwykle żywiołowa, porywcza, targają nią emocje, Tom to spokojny, bardzo powściągliwy chłopiec, który po cichu próbuje sobie poradzić z nieprzerobionymi traumami.
Los sprawia, że oboje muszą ze sobą zamieszkać – ich rodzice zakochali się w sobie i spodziewają się dziecka. Ani Tom, ani Zofia nie są zadowoleni z powodu tej sytuacji. Oboje woleliby, żeby to dziecko nigdy się nie urodziło. Wtedy mama Toma zaczyna chorować. Czy możliwe, że to straszne życzenie może się spełnić?
Kup Światło we wszystkim w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Światło we wszystkim
Poznaj innych czytelników
45 użytkowników ma tytuł Światło we wszystkim na półkach głównych- Chcę przeczytać 22
- Przeczytane 20
- Teraz czytam 3
- Posiadam 8
- Kupione 1
- Nastolatki 1
- Dla młodzieży 1
- Ulubione 1
- Przeczytana w 2025 1
- 2025 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Światło we wszystkim
A Zosi to wszystko w ogóle nie obchodzi. Nie znoszę jej Nie cierpię tego, że robi tyle hałasu i zamieszania. Nienawidzę tych uczuć, które mnie przy niej ogarniają. Nienawidzę słuchać, jak się zwraca do mojej mamy. Nie cierpię jej. Bardziej niż tego, co się dzieje. Nie znoszę jej tak mocno, że aż pali mnie każda chrząstka, każde ścięgno.
A Zosi to wszystko w ogóle nie obchodzi. Nie znoszę jej Nie cierpię tego, że robi tyle hałasu i zamieszania. Nienawidzę tych uczuć, które mn...
Rozwiń ZwińA mama ściska moją dłoń i mówi, że nie wie, ale ma taką nadzieję. Pozostaje tylko nadzieja. Potem kładzie sobie moją dłoń na zaokrąglonym brzuchu i czuję, jak tam w środku coś drga, jakby kamyk pomykający po oceanu. Nadzieja.
A mama ściska moją dłoń i mówi, że nie wie, ale ma taką nadzieję. Pozostaje tylko nadzieja. Potem kładzie sobie moją dłoń na zaokrąglonym br...
Rozwiń ZwińBiegnę na plażę. Stoję w przenikliwym porannym wietrze i czuję rytm morskich fal, pulsujący jak moje poczucie zranienia. Jestem sztormem, oceanem, a gdy stajemy się jednością, rzucam w fale życzenie, tak jak w opowieści taty. Zaciskam mocno pięści i ze wszystkich sił skupiam się na życzeniu.
Biegnę na plażę. Stoję w przenikliwym porannym wietrze i czuję rytm morskich fal, pulsujący jak moje poczucie zranienia. Jestem sztormem, oc...
Rozwiń Zwiń






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Światło we wszystkim
Napisana bardzo prosto, ale mimo to ogromnie przejmująca historia o rodzinie, kojarzącej mi się z japońską sztuką kintsugi - z niedoskonałych, połamanych fragmentów można stworzyć coś pięknego i trwałego. Książka przeznaczona jest dla młodszych czytelników, ale zapewniam, że poruszy też serce dorosłego.
Napisana bardzo prosto, ale mimo to ogromnie przejmująca historia o rodzinie, kojarzącej mi się z japońską sztuką kintsugi - z niedoskonałych, połamanych fragmentów można stworzyć coś pięknego i trwałego. Książka przeznaczona jest dla młodszych czytelników, ale zapewniam, że poruszy też serce dorosłego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Światło we wszystkim” ta książka jest tak piękna, że aż brakuje mi słów, choć pisana dla młodzieży to zapewniam, ze i starszy czytelnik wzruszy się głęboko i uroni łzy nad tą poruszającą treścią i historią dzieci. Można z całą mocą powiedzieć, że to opowieść o dzieciach, o tym jak postrzegają świat, o ich lękach, obawach, wielkich paraliżującym wręcz strachu, jest o przeżytych traumach, przemocy, odrzuceniu. Ja przepadłam z tą książką. Płakałam, bardzo się wzruszyłam.
Książka przepełniona takim letnim ciepłym dniem na plaży, delikatnością morskiej bryzy, szumem fal uderzających o brzeg. Barwna i lekka, ale traktująca o ważnych rodzinnych problemach, napisana przystępnym językiem.
Chciałam tę książkę przeczytać, gdyż bardzo spodobał mi się opis o tym, jak dzieci mają sobie poradzić w sytuacji, kiedy ich rodzice po rozstaniu, czy utracie współmałżonka, układają sobie życie na nowo u boku innego partnera. Jak dzieci to odczuwają. Przecież to jest po prostu dla nich wielka trauma. Dorośli sobie poradzą, a dzieci z połączonych rodzin już nie bardzo.
Tutaj autorka Katya Balen zaprezentowała nam właśnie taki przykład dziewczynki, która mieszka tylko z ojcem, bo mama zmarła po jej urodzeniu. Zosia z tatą mają urokliwy domek przy plaży, ona kocha ocean, uwielbia pływać, robi to niemal każdego dnia bowiem chce być w pływaniu jak najlepsza, ma do osiągnięcia bardzo ważny cel – chce za wszelką cenę dopłynąć do skały o nazwie Fidżi. Z każdym dniem robi wielkie postępy, ale mimo to jeszcze nie daje rady, a siły dodatkowo odbiera jej perspektywa wprowadzenia się do ich domu nowej partnerki ojca z synem. Zosia jest zrozpaczona, ale jeszcze bardziej jest wściekła.
Ona ogólnie charakteryzuje się niegasnącym temperamentem, jest głośna, niesforna, wrzaskliwa, pełna ekspresji, wulkan energii, istny żywioł. Zrodzona z burzy, jak niemal Daenerys z "Gry o tron". Zosia nie chce kompletnie nic zmieniać, ma być układ, że jest tylko ona i jej ukochany tata! Ale cóż poradzić może, kiedy tata się zakochał.
„Urodziłam się podczas burzy. Niebo przecinały błyskawice, oceanem wstrząsały grzmoty. Deszcz siekał klify i cały świat jakby odwrócił się do góry nogami, bo z nieba spadała tafla wody. Żywioły szalały i ja też. Położna mówiła, że jeszcze nigdy nie widziała tak wściekłego noworodka”.
Drugim bohaterem jest chłopiec o imieniu Tommy, rówieśnik Zosi. Zupełne przeciwieństwo hałaśliwej dziewczynki. Tommy to cichy, spokojny, delikatny i wrażliwy chłopiec. Jest schowany w sobie, przenika go ciemność, przygląda się różnym kształtom, czy coś się w nich nie kryje. Jest po ciężkich nieprzepracowanych traumach, powodem których jest ojciec chłopca, obecnie przebywający w więzieniu.
Tommy potwornie boi się ciemności, musi mieć zapalone światła. Lampy otulają go, dają mu poczucie bezpieczeństwa, a na drżenie rąk pomocne jest układanie origami. Bicie jego serca dostosowuje się do powolnych starannych etapów składania kartki. Lubi układać różne kompozycje, zwłaszcza dla swojej mamy, którą bardzo kocha. Mama jest lekarką, pracuje w szpitalu i właśnie tam poznała ojca Zosi. Chłopcu również nie uśmiecha się przeprowadzka oraz całkowita zmiana dotychczasowego życia.
„Kiedy mama jest smutna, robię dla niej ptaszka, słonia albo wieloryba. Zawsze zaczynam od kwadratowej kartki, to dość niesamowite. Gdy coś konstruuję, wsiąkam w całkiem nowy świat. Tonę w maleńkich detalach, a wszystko inne rozpływa się gdzieś w oddali. Wówczas ściskające mnie splątane węzły strachu nieco się rozluźniają. Troszkę”.
Dzieci nie mają wpływu na podjęte decyzje dorosłych, wszyscy zamieszkują pod jednym dachem, dodatkowo Tommy ma chodzić do jednej szkoły i nawet klasy z Zosią. Ona nie może tego przeżyć, nie cierpi go, nie rozumie, czuje że wszystko traci, że wszystko wymyka się jej z rąk! Ukochany ojciec, który już coraz mniej zwraca na nią uwagę, ocean, pływanie i skała, która wydaje się tak daleka jak nigdy dotąd, nie do zdobycia. Jej koleżanki i koledzy bardzo polubili Tommego. Czuje że straciła wszystko, zdradzona, osamotniona, bezsilna. Czuje że wszystko znika, że ona znika.
„Biegnę na plażę. Stoję w przenikliwym porannym wietrze i czuję rytm morskich fal, pulsujący jak moje poczucie zranienia. Jestem sztormem, oceanem, a gdy stajemy się jednością, rzucam w fale życzenie, tak jak w opowieści taty. Zaciskam mocno pięści i ze wszystkich sił skupiam się na życzeniu”.
Tommy podobnie jak Zosia nosi w sobie wzburzone emocje, nie może znieść zachowania rozwścieczonej dziewczynki. Stara się zachowywać dobrze, słucha się mamy, szanuje ojca Zosi, nawet go lubi i podziwia, stara się odnaleźć w nowym miejscu i w nowej szkole. Układa swoje papierowe żurawie wypowiadając życzenie marząc, że się spełni.
„Jest strasznie głośna. Nie mogę zasłaniać uszu dłońmi, bo to niegrzeczne, więc kulę się w kącie i staram się jak najszybciej zjeść tosta. W trakcie jedzenia robię ze starego paragonu figurkę żabki. Próbuję się skoncentrować na każdym zgięciu i rogu. żeby wypełnić głowę czymś, co nie jest tym harmidrem, który ona wytwarza”.
Dużo by pisać, w książce dużo się dzieje. Ma narodzić się nowe dziecko, ale jego życie jest zagrożone i może wcale go nie będzie. Jak na tę informację zareagują: Zosia i Tommy?.
"Światło we wszystkim" to perspektywa widziana oczami dzieci, ich emocje i lęki, które odczuwamy namacalnie czytając tę powieść. Uroniłam wiele łez i „przytulałam do serca” Tommego, który tak wiele wycierpiał. Teraz gdy tak sobie piszę o tej książce też buzują we mnie silne uczucia, gdy wracam do tych momentów, ich wypowiedzianych życzeń, tego co każde z dzieci zapragnęło.
Autorka Katya Balen zrobiła kawał dobrej roboty, napisała wyśmienitą książkę, którą polecam absolutnie każdemu!! Nowo tworzona patchworkowa rodzina i wszystko co może jej towarzyszyć, kiedy spotykają się dwa przeciwstawne światy.
Narracja jest pierwszoosobowa i naprzemienna, dzięki czemu widzimy perspektywę ze strony Zosi i ze strony Tommego. Mają tylko jedenaście lat, a już tak wiele ich spotkało. Krucha psychika dzieci potrafi rozbić się jak wzburzony ocean o skały. Potrzebny jest dialog, rozmowa, uwaga, wyczucie by nie przegapić każdego ważnego momentu dziecka.
Książka o naprawdę bogatej treści i przekazie, ma w sobie polskie akcenty, na które zwróciłam uwagę, choćby polskie imię Zosia i jej polskie pochodzenie. Urzekająca jest cała akcja tworzenia tysiąca żurawi z papieru, magia życzenia i wiary w lepsze jutro.
„Według prastarej legendy, jeśli człowiek naprawdę jest częścią morza czy oceanu i rozumie jego gniew, spokój, sól, pianę, głębiny i płycizny, to może rzucić falom swoje życzenie, a ono się spełni”.
„Japończycy wierzą, że jeśli ktoś zrobi tysiąc żurawi z papieru, spełni mu się życzenie, czy to nie urocze? Zgadzam się”.
Znakomita pouczającą książka. „Światło we wszystkim”. Polecam od serca dla serca. Kocham takie wspaniałe książki!!!
Miłej lektury 😊
„Światło we wszystkim” ta książka jest tak piękna, że aż brakuje mi słów, choć pisana dla młodzieży to zapewniam, ze i starszy czytelnik wzruszy się głęboko i uroni łzy nad tą poruszającą treścią i historią dzieci. Można z całą mocą powiedzieć, że to opowieść o dzieciach, o tym jak postrzegają świat, o ich lękach, obawach, wielkich paraliżującym wręcz strachu, jest o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki, które wywołują gulę w gardle i ściskają za serce. I uwielbiam to, że podobnych emocji mogę doświadczać zarówno sięgając po literaturę skierowaną do dorosłych, jak i tę dla dzieci. Zachwyca mnie, jak duży jest wybór pięknych, wartościowych opowieści dla młodszych odbiorców i że potrafią poruszyć także mnie. Do tej grupy śmiało dołączyć mogę Światło we wszystkim Katyi Balen, od której dosłownie nie mogłam się oderwać.
Autorka podejmuje w powieści temat bardzo na czasie i uważnie przygląda się emocjom dzieci z tworzącej się właśnie patchworkowej rodziny. Choć w opisie książki na portalu Lubimy Czytać znajdziecie informację, że to książka o rozwodzie, w rzeczywistości jest o sytuacji zupełnie odwrotnej, czyli o tworzeniu nowej rodziny. Mamy tu samotnego ojca, wdowca, wychowującego córkę, która swojej mamy nie pamięta i za nią nie tęskni oraz wychowującą syna kobietę, która wyrwała się z przemocowego związku. Teraz planują wspólne życie, co nie do końca odpowiada ich dzieciom.
Dzięki naprzemiennej pierwszoosobowej narracji czytelnik dostaje wgląd w myśli emocje młodych bohaterów, 11-latków tak różnych od siebie, że trudno im się porozumieć. Uważnie im się przyglądając, możemy poznać ich odmienne charaktery i temperamenty oraz zastanowić nad targającymi ich serca sprzecznymi emocjami.
Autorka wnikliwie analizuje emocjonalne tornado zarówno dynamicznej Zosi, jak i wycofanego Tommiego. Pozwala zrozumieć ich obawy, których efektem są bardzo konkretne zachowania. Lęki Tommiego nie budzą w czytelniku pogardy czy odrazy, a współczucie, podobnie jak nieokiełznany gniew Zosi. Ja sama, patrząc z mojej dorosłej perspektywy, zauważam, że trochę zawiedli też dorośli, zwłaszcza względem Zosi. Mierzący się z traumami Tommy otrzymuje więcej wsparcia niż jego nowa siostra, a wielu problemów można by uniknąć dzięki szczerej rozmowie i umocnieniu w dziewczynce przekonania, że w tej nowej rodzinie ma zapewnione własne miejsce.
To opowieść przesycona emocjami, które uderzają w czytelnika niczym fale wzburzonego morza o skalisty brzeg. Trudno jest się im nie dać porwać. Balen nie tylko rewelacyjnie i wiarygodnie kreuje swoich bohaterów i portretuje ich psychikę, ale też bardzo sugestywnie, choć bez popadania w przesadę i patos, kreśli kolejne sceny z życia formującej się nowej rodziny. Głębokie zrozumienie dla młodych bohaterów zawarte w czułej narracji staje się też pomostem pobudzającym empatię u czytelnika.
Urzekły mnie też drobne smaczki wplecione w lekturę. Motyw origami i wiara w moc życzenia wypowiedzianego po złożeniu tysiąca papierowych żurawi, ale przede wszystkim akcenty polskie. Polskie imię bohaterki, polskie pochodzenie jej ojca, polskie szklanki z koszyczkiem i herbata z cytryną kontra ta wypijana z mlekiem. To drobiazgi, ale wspaniale dopełniają opowieść o unikatowe detale.
Choć sama lektura jest bolesna i momentami potrafi ścisnąć gardło, to płynie się przez nią z lekkością. To proza bliska młodym i przemawiająca do ich wrażliwości, choć nie mniej porywająca okazała się w moim przypadku. Jest też mimo wszystko kojąca jak okład na zadane rany, ze swoim pokrzepiającym, otulającym finałem. Czuła, ale nie czułostkowa historia zabiera nas do świata emocji, który jest odbiciem zmagań dzieci także realnie. Ale ma szersze, uniwersalne przesłanie. Pozostaje nie tylko opowieścią o budowaniu relacji w nowej rodzinie, ale też historią o zaufaniu, przyjaźni i wsparciu. O tym, że czasem musi potrwać, aż dostrzeżemy wartość w drugim człowieku. O tym, że zaufanie nie przychodzi łatwo i że gniew daje siłę, ale też dusi podstępnie. Piękna, trafiająca prosto w serce historia dla młodszych nastolatków.
Uwielbiam książki, które wywołują gulę w gardle i ściskają za serce. I uwielbiam to, że podobnych emocji mogę doświadczać zarówno sięgając po literaturę skierowaną do dorosłych, jak i tę dla dzieci. Zachwyca mnie, jak duży jest wybór pięknych, wartościowych opowieści dla młodszych odbiorców i że potrafią poruszyć także mnie. Do tej grupy śmiało dołączyć mogę Światło we...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka z zewnątrz wydająca się bardzo prosta, a w rzeczywistości zawierająca głębsze przemyślenia i przekazująca pewne wartości.
Poznajemy tutaj córkę z tatą, którzy żyją nad oceanem. Zosia jest żywiołowa, pełna energii i radosna. Jednak, gdy dowiaduje się o ogromnej zmianie w życiu zamienia się w wulkan gniewu.
Tommy, który ma stać się jej przyszywanym bratem jest spokojny, wycofany i cichy. Dwa przeciwieństwa, prawda?
Bardzo podoba mi się zaobserwowana tutaj zmiana tej dwójki bohaterów oraz wpływ przeszłości na życie młodego człowieka. Tommy ze względu na ciężką przeszłość z ojcem, miał wiele lęków i słabości. Zosia za uśmiechem ukrywała strach i odrzucenie. Tę dwójkę łączyło więcej niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.
Rozdziały są naprawdę krótkie co sprawia, że szybko sie ją czyta. Momentami były one dla mnie ZA krótkie, ale nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo. Perspektywę mamy ze strony dwóch głównych bohaterów co pomaga nam zrozumieć ich i poznać bliżej.
Jeżeli mam być szczerza to na początku nie polubiłam się z żadnych z bohaterów, ale pod koniec wszyscy zdobyli moją sympatię.
Mimo, że jest to lektura dla nieco młodszych czytelników oprócz historii możemy nauczyć się więcej o sobie i naszych rówieśnikach. Na przykładzie Zosii i Tommy’ego warto zwracać więcej uwagi na drugiego człowieka, bo nigdy tak naprawdę nie wiemy co kryje się za jego maską. Nigdy nie wiemy przez co tak naprawdę przechodził i dlaczego jest taki a nie inny. Kluczem do wszystkiego jest rozmowa, nawet jeżeli chodzi o dzieci.
Podoba mi się tutaj również jak została przedstawiona relacja rodzic-dziecko, zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Mimo, że mamy do czynienia z dwójką dzieci zupełnie do siebie nie podobnych ich relacje z rodzicami wyglądają podobnie. Ta sytuacja jest ciężka dla wszystkich, jednak oboje rodziców stara się podejść do wszystkiego racjonalnie mimo, że nie jest to łatwe.
Podsumowując. „Światło we wszystkim” to historia pozwalająca nam na odkrycie cząstki siebie jak i innych. Uczy nas komunikacji oraz większej wyrozumiałości dla drugiego człowieka. Rekomendowałabym ją jednak młodszym czytelnikom.
P.S. Moją ulubioną sceną, która niesamowicie mnie wzruszyła była ta gdzie rówieśnicy i pracownicy szkoły wręczali żurawie głównym bohaterom, aby dzięki 1000 żurawi mogli spełnić swoje marzenie o uratowaniu pewnego życia.
Książka z zewnątrz wydająca się bardzo prosta, a w rzeczywistości zawierająca głębsze przemyślenia i przekazująca pewne wartości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy tutaj córkę z tatą, którzy żyją nad oceanem. Zosia jest żywiołowa, pełna energii i radosna. Jednak, gdy dowiaduje się o ogromnej zmianie w życiu zamienia się w wulkan gniewu.
Tommy, który ma stać się jej przyszywanym bratem jest...
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Wilga:
„Światło we wszystkim” to książka, która stała się bardzo bliska memu sercu, ponieważ w pewnym stopniu odzwierciedla to, co przeżyłam w dzieciństwie. Gdy bohaterowie dowiadują się, że przez swoich rodziców już niebawem będą musieli razem zamieszkać, są załamani. Spodobało mi się, w jaki sposób zestawiono ze sobą te dwie postacie. Zosia jest głośna, spontaniczna i pewna siebie, zaś Tommy jest nieśmiały, zamknięty w sobie i ma wiele traum z przeszłości. Już od początku nic nie wskazywało na to, że ta dwójka kiedykolwiek się dogada. Stale się unikają, wściekają na siebie i marzą, aby wszystko było takie jak kiedyś. Los pisze jednak różne scenariusze i okazuje się, że choroba jednego z członków rodziny będzie w stanie zmienić nastawienie nastolatków. Ze wzruszeniem obserwowałam ich coraz dłuższe rozmowy i stopniowe przekonywanie się do siebie. Uważam, że to idealna pozycja dla osób, które przeżywają rozstanie rodziców i muszą przyzwyczaić się do życia w nowych realiach. Tutaj nic nie jest zafałszowane czy wyidealizowane, są za to prawdziwe emocje, obawy i lęk przed zmianą.
A to wszystko dzieje się tuż nieopodal oceanu, który w tej historii odgrywa równie ważną rolę.
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Wilga:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Światło we wszystkim” to książka, która stała się bardzo bliska memu sercu, ponieważ w pewnym stopniu odzwierciedla to, co przeżyłam w dzieciństwie. Gdy bohaterowie dowiadują się, że przez swoich rodziców już niebawem będą musieli razem zamieszkać, są załamani. Spodobało mi się, w jaki sposób zestawiono ze sobą te dwie...
„Światło we wszystkim” czytałam z niesłabnącym zaangażowaniem, ale też z ciężarem w sercu i łzami w oczach. Emocje nie odpuszczały ani na moment – były intensywne, prawdziwe i bardzo bliskie.
To jedna z tych historii, które z pozoru wydają się proste – dwójka nastolatków, Zosia i Tom, zostaje zmuszona do wspólnego życia, kiedy ich rodzice wiążą się ze sobą i spoIOdziewają się dziecka – ale pod tą powierzchnią kotłuje się ogromnie dużo bólu, niezgody i niepewności.
Zosia i Tom to przeciwieństwa – ona głośna, żywiołowa i impulsywna, on cichy, wrażliwy i zamknięty w sobie – ale oboje zmagają się z rzeczywistością, której wcale nie chcieli. Ich gniew i zagubienie są bardzo autentyczne.
Ta książka porusza bardzo trudne tematy – rozwód, rodzinne zmiany, chorobę, traumę i poczucie winy – ale robi to bez moralizowania i zbędnych ozdobników. Język jest prosty, ale trafia prosto w środek duszy. Nie ma tu udawania – jest szczerość i zrozumienie dla tego, jak różnie ludzie (a szczególnie młodzi) mogą reagować na skomplikowaną sytuację.
Wydaje się krótka, ale zostaje z człowiekiem na długo. Rozsadza od środka, przypomina o tym, jak łatwo coś w sobie ukryć, a jak trudno potem z tego wyjść. Dla mnie – jedna z tych książek, które trafiają w odpowiedni moment i zostawiają światło tam, gdzie wcześniej była tylko ciemność.
Daje nadzieję i ciepło, ale dopiero po przebyciu ciężkiej drogi. Dlatego jest taka wartościowa.
„Światło we wszystkim” czytałam z niesłabnącym zaangażowaniem, ale też z ciężarem w sercu i łzami w oczach. Emocje nie odpuszczały ani na moment – były intensywne, prawdziwe i bardzo bliskie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z tych historii, które z pozoru wydają się proste – dwójka nastolatków, Zosia i Tom, zostaje zmuszona do wspólnego życia, kiedy ich rodzice wiążą się ze sobą i spoIOdziewają...
RECENZJA: „Światło we wszystkim” – Katya Balen
Są takie książki, które niby nie krzyczą, nie pędzą, nie szokują a mimo to zostają z Tobą na długo. „Światło we wszystkim” właśnie taka jest. Cicha, subtelna, ale przejmująca do głębi.
⠀
Kiedy zaczęłam czytać, nie spodziewałam się, że ta historia tak mnie poruszy. To opowieść o dwójce dzieci Tomie i Zofii których życie połączyło w sposób niełatwy, często bolesny, ale też… piękny.
To nie jest książka „łatwa”, bo dotyka wielu emocji, o których rzadko się mówi wprost złość, zazdrość, żal, poczucie odrzucenia. Ale właśnie dlatego jest tak autentyczna. Katya Balen potrafi pisać o emocjach dzieci w sposób, który trafia nie tylko do młodszych czytelników. Ja dorosła osoba momentami czułam się, jakbym czytała o sobie, o swoich przeżyciach sprzed lat, o emocjach, których wtedy nie potrafiłam nazwać.
Tom i Zofia każde z nich niesie swój własny bagaż doświadczeń. Ich relacja nie jest cukierkowa, nie jest łatwa. To nie bajka o przyjaźni, która z dnia na dzień staje się idealna. To historia, w której światło i ciemność przeplatają się cały czas. Ale właśnie w tym tkwi jej siła w tej autentyczności, w niedoskonałościach, w powolnym oswajaniu.
To, co mnie zachwyciło, to język prosty, ale piękny. Delikatny, a jednocześnie trafiający w samo sedno. Niektóre fragmenty musiałam przeczytać dwa razy, bo były po prostu… prawdziwe. Jakby ktoś wyjął z mojej głowy myśli, których sama nie potrafiłam wypowiedzieć.
„Światło we wszystkim” to książka o szukaniu swojego miejsca. O tym, że nie zawsze wszystko się układa, że czasem musimy nauczyć się żyć z pęknięciami własnymi i cudzymi. Ale też o tym, że każdy z nas ma w sobie światło. I że warto dać sobie czas, by je odnaleźć.
Polecam ją każdemu nie tylko młodzieży. To pozycja, która przypomina, jak ważna jest empatia, cierpliwość i druga szansa.
⠀
📚 Czy ktoś z Was już czytał tę książkę?
💭 Jak odebraliście emocje bohaterów?
🕯️ Czy macie w sobie „światło”, które czasem trudno zauważyć?
Dajcie znać w komentarzach. Bardzo chętnie porozmawiam o tej historii czuję, że zostanie ze mną na długo.
⠀
#ŚwiatłoWeWszystkim #KatyaBalen #książkowelove #czytambolubię #empatyczneczytanie #literaturadlamłodzieży #emocjektórezostają #czytampolskie #książkadlaserca #bookdiscussion #wrażliwaczytelniczka #czytelniczepoleca #światłoicień #czytaniejestfajne #książkazemocjami
RECENZJA: „Światło we wszystkim” – Katya Balen
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie książki, które niby nie krzyczą, nie pędzą, nie szokują a mimo to zostają z Tobą na długo. „Światło we wszystkim” właśnie taka jest. Cicha, subtelna, ale przejmująca do głębi.
⠀
Kiedy zaczęłam czytać, nie spodziewałam się, że ta historia tak mnie poruszy. To opowieść o dwójce dzieci Tomie i Zofii których życie...
🌊„Światło we wszystkim” to historia, która pokazuje, jak trudne potrafi być życie, gdy świat nastolatka nagle się rozpada – a dorośli podejmują decyzje, które zmieniają wszystko. Zofia i Tom są zupełnie różni, ale oboje czują się tak samo zagubieni, gdy ich rodzice zaczynają tworzyć nową rodzinę. Ich emocje – złość, bunt, smutek, a czasem nawet nienawiść – są bardzo prawdziwe. Książka nie udaje, że wszystko da się łatwo naprawić. Pokazuje, że czasem trzeba się pogubić, żeby znaleźć nowe światło.
🏝️Dla mnie to idealna książka dla młodzieży. Porusza bardzo ważne tematy w sposób szczery i pełen emocji. Czułam się tak, jakby ktoś naprawdę rozumiał, co mogą czuć młodzi ludzie w trudnych rodzinnych sytuacjach. Podobało mi się też to, że autorka nie daje gotowych odpowiedzi, tylko pozwala czytelnikowi samemu się zastanowić: jak ja bym się czuła w takiej sytuacji? Czy potrafiłabym z kimś takim jak Zofia lub Tom znaleźć wspólny język?
🐚To nie jest łatwa książka, ale właśnie przez to jest taka wartościowa. Mimo że temat jest poważny, styl pisania jest lekki i przystępny, więc książkę czyta się szybko – a potem długo się o niej myśli.
[Współpraca barterowa]
🌊„Światło we wszystkim” to historia, która pokazuje, jak trudne potrafi być życie, gdy świat nastolatka nagle się rozpada – a dorośli podejmują decyzje, które zmieniają wszystko. Zofia i Tom są zupełnie różni, ale oboje czują się tak samo zagubieni, gdy ich rodzice zaczynają tworzyć nową rodzinę. Ich emocje – złość, bunt, smutek, a czasem nawet nienawiść – są bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada historię dwójki bardzo różnych dzieci. Zosia to głośna, energiczna i nieokiełznana burza emocji, natomiast Tommy jest spokojny, cichy chłopiec, który próbuje sobie poradzić z nieprzepracowanymi traumami. Jednak pewnego dnia ich nitki losu zostają połączone, gdyż ich rodzice (tata Zosi i mama Tomm'ego) zakochują się w sobie. A na dodatek spodziewają się dzidziusia. Dla obojga jest to wywrócenie świata do góry nogami, co im się nie podoba! Zarówno Zosia i Tommy nie chcą, by dziecko się urodziło, lecz gdy sobie tego zażyczyli - mama chłopca zaczyna chorować! Czy to możliwe, by straszne życzenie się spełniło?!
Jak już wspominałam - jest to bardzo emocjonująca oraz wzruszająca książka. Autorka z niezwykłą łatwością porusza poważniejsze tematy - przemoc w rodzinie, nieprzepracowane traumy, strach przed zmianami, a wszystko przedstawione za pomocą opisów. W tej książce dialogi nie występują, wszystkie wymiany są zapisane za pomocą kursywy - co jest niezwykle ciekawym zabiegiem, który jeszcze bardziej wzmacnia ładunek emocjonalny, bo znamy to z opisów dzieci (naprzemiennie są przedstawiane dwie perspektywy - Zosi i Tommy'ego). Sami bohaterowie są bardzo realistycznie wykreowani. Rozumiałam ich rozterki i problemy, kibicowałam im z całego serca. , bo naprawdę polubiłam tę dwójkę. Gorąco polecam tym, którzy trudniejszych tematów się nie boją. Bo warto przeczytać tę historię.
Książka opowiada historię dwójki bardzo różnych dzieci. Zosia to głośna, energiczna i nieokiełznana burza emocji, natomiast Tommy jest spokojny, cichy chłopiec, który próbuje sobie poradzić z nieprzepracowanymi traumami. Jednak pewnego dnia ich nitki losu zostają połączone, gdyż ich rodzice (tata Zosi i mama Tomm'ego) zakochują się w sobie. A na dodatek spodziewają się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwoje 11-latków, dwa zupełnie różne charaktery i historie. Dzieli ich praktycznie wszystko, ale te dwa światy spotykają się i mają stworzyć jedność...
"Światło we wszystkim" to opowieść prowadzona z perspektywy dwójki dzieci: Zosi i Tommy'ego, których rodzice decydują się stworzyć rodzinę. Niestety ich dzieci nie są zachwycone taką perspektywą. Każde z nich inaczej reaguje na sytuację, w której się znalazło, ma inne obawy co do przyszłości. Żadno nie chce rezygnować z dotychczasowego życia. Jednak, dzieci podporządkowują się decyzji dorosłych, nawet kiedy nie jest ona im na rękę. Czy w warunkach wzajemnej niechęci uda im się stworzyć rodzinę? Zwłaszcza, że na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy?
💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆𝘁𝗮ć?💫
🔹pokazuje rozterki dzieci, które tworzą patchworkowe rodziny
🔸opisuje emocje, jakie towarzyszą dziecku, które doświadczyło przemocy domowej i odrzucenia wśród rówieśników
🔹skupia się na relacjach, jakie tworzą się w nowopowstałej rodzinie
📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?📌
Historia Zosi i Tommy'ego, z racji poruszanych tematów, skierowana jest do nieco starszych czytelników. Polecałabym ją dzieciakom od 10. roku życia.
📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲
"Światło we wszystkim" to książka, która może doprowadzić do łez. Dlaczego? Emocje, jakie buzują z jej treści łatwo udzielają się czytającemu. Opowieść pokazuje brutalną prawdę o tym, co przeżywają dzieci, gdy ich świat nagle ulega diametralnym zmianom. Bezpieczna przystań, jaką jest rodzic, zmienia się, a do swojego świata trzeba dopuścić obce osoby, których zamiary i myśli pozostają tajemnicą. Książka uświadamia dorosłym, że ich decyzje nie pozostają bez wpływu na psychikę i emocje nastolatków. Ale daje też nadzieję, że nawet w sytuacjach teoretycznie bez wyjścia może wydarzyć się coś, co zmieni historię i nada jej nowy bieg...
Dwoje 11-latków, dwa zupełnie różne charaktery i historie. Dzieli ich praktycznie wszystko, ale te dwa światy spotykają się i mają stworzyć jedność...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Światło we wszystkim" to opowieść prowadzona z perspektywy dwójki dzieci: Zosi i Tommy'ego, których rodzice decydują się stworzyć rodzinę. Niestety ich dzieci nie są zachwycone taką perspektywą. Każde z nich inaczej reaguje...