rozwińzwiń

I Wanna Feel You

Okładka książki I Wanna Feel You autora Joanna Chwistek, 9788383623115
Okładka książki I Wanna Feel You
Joanna Chwistek Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: I Wanna (tom 3) literatura obyczajowa, romans
348 str. 5 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
I Wanna (tom 3)
Data wydania:
2024-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-03
Liczba stron:
348
Czas czytania
5 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383623115
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup I Wanna Feel You w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

I Wanna Feel You



książek na półce przeczytane 781 napisanych opinii 711

Oceny książki I Wanna Feel You

Średnia ocen
7,8 / 10
278 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce I Wanna Feel You

avatar
86
86

Na półkach:

„I Wanna Feel You” to trzeci tom serii I Wanna, który w pełni zasługuje na najwyższą ocenę. Historia Kaia i Amy to emocjonalna podróż przez tajemnice, zranienia i miłość, która rodzi się w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Kai, zamknięty w sobie chłopak z trudną przeszłością, spotyka Amy – dziewczynę zmagającą się z utratą wzroku, która mimo przeciwności losu nie poddaje się i walczy o swoje marzenia. Ich relacja rozwija się od niechętnego wsparcia po głębokie uczucie, które zmienia ich życie. Autorka mistrzowsko łączy wątki trudnych tematów, takich jak niepełnosprawność i problemy rodzinne, tworząc historię pełną pasji, napięcia i wzruszeń. „I Wanna Feel You” to książka, która nie tylko bawi, ale i skłania do refleksji, pozostawiając czytelnika z poczuciem, że warto walczyć o miłość i siebie samego.

„I Wanna Feel You” to trzeci tom serii I Wanna, który w pełni zasługuje na najwyższą ocenę. Historia Kaia i Amy to emocjonalna podróż przez tajemnice, zranienia i miłość, która rodzi się w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Kai, zamknięty w sobie chłopak z trudną przeszłością, spotyka Amy – dziewczynę zmagającą się z utratą wzroku, która mimo przeciwności losu nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
255
187

Na półkach: ,

Kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda wcześniej czy później wyjdzie na jaw....i tu właśnie mieliśmy tego dowód. Historia Kaia i Amy była przepiękna. Zakochała się w niej czytając opis, a z każda wysłuchaną minutą, kochałam ją jeszcze mocniej. Uwielbiam cała serię I wanna i nie pogardzilam był za jakiś czas historią ich dzieci, której i rodzice by się pojawiali 😉

Kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda wcześniej czy później wyjdzie na jaw....i tu właśnie mieliśmy tego dowód. Historia Kaia i Amy była przepiękna. Zakochała się w niej czytając opis, a z każda wysłuchaną minutą, kochałam ją jeszcze mocniej. Uwielbiam cała serię I wanna i nie pogardzilam był za jakiś czas historią ich dzieci, której i rodzice by się pojawiali 😉

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
505
398

Na półkach:

Cała seria super! Bardzo doceniam że są przemycone informacje o poprzednich bohaterach dzięki temu wiemy co się dzieje. Epilog na końcu świetnie podsumowuje całą serię. Z chęcią wrócę do tych książek!

Cała seria super! Bardzo doceniam że są przemycone informacje o poprzednich bohaterach dzięki temu wiemy co się dzieje. Epilog na końcu świetnie podsumowuje całą serię. Z chęcią wrócę do tych książek!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

592 użytkowników ma tytuł I Wanna Feel You na półkach głównych
  • 340
  • 245
  • 7
80 użytkowników ma tytuł I Wanna Feel You na półkach dodatkowych
  • 25
  • 22
  • 10
  • 8
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Joanna Chwistek
Joanna Chwistek
Mieszka w Burkatowie. Prywatnie żona, matka i niepoprawna optymistka, której pasją stało się pisanie książek. W wolnych chwilach jeździ na nartach i strzela z broni krótkiej, kaliber 9x19 mm. Wielbicielka Rafała Wojaczka, literatury popularnej oraz szalona fanka Guns N’ Roses. Zadebiutowała powieścią „Tylko pozory”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ktoś inny Liliana Więcek
Ktoś inny
Liliana Więcek
🅜🅞🅙🅐 ​ 🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale nie ukrywam, że początkowo trudno było mi poczuć więź z tą historią. Dopiero od trzeciego rozdziału pojawił się moment, który mnie wciągnął i sprawił, że wiedziałam, iż to może być naprawdę dobra lektura🩷 ▪️„Ktoś inny” to książka pełna emocji, napięcia i ukrytych sekretów, która prowadzi czytelnika przez trudne wybory i wewnętrzne zmagania bohaterów. Historia szybko pokazuje, jak przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość i wpływać na każdą decyzję, a także jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie. ▪️Chris Wood musiał porzucić swoje marzenia o studiach geologicznych, aby przejąć rodzinną pizzerię po chorobie ojca. Jego życie nabiera rumieńców, gdy w lokalu pojawia się Livia Kent, dziewczyna, która od dawna budzi jego zainteresowanie. Chris od razu ją zatrudnia, choć wciąż zmaga się z kompleksami związanymi z nadwagą i wątpi w to, że kiedykolwiek mógłby mieć u niej szansę. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy odkrywa, że Livia spotyka się z jego młodszym bratem, Derekiem, który przez lata znęcał się nad nim psychicznie. Derek, uwielbiany przez wszystkich i rozwijający swoją karierę w futbolu, wzmacnia w Chrisa poczucie niesprawiedliwości i gniew, którego trudno się pozbyć. ▪️W obliczu zdrady Chris decyduje się opuścić Detroit i odciąć od rodziny. Po latach wraca jako zupełnie inny człowiek – silny, wytatuowany, pewny siebie i zdeterminowany, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Kiedy dowiaduje się o zaręczynach Dereka i jego sportowych sukcesach, powraca do rodzinnego miasta, aby zmierzyć się z przeszłością i udowodnić, że nie jest już tym samym chłopcem. ▪️Autorka świetnie buduje napięcie i pokazuje, jak daleko może posunąć się ktoś zraniony i pragnący wyrównać rachunki z przeszłości. Motyw zemsty przewija się przez całą powieść, a czytelnik może w pełni wczuć się w emocje Chrisa. „Ktoś inny” porusza również kwestie nierównej miłości rodzicielskiej i starych krzywd, które pozostawiają trwały ślad w życiu bohaterów. Ważnym wątkiem jest także temat otyłości i społecznego odbioru wyglądu, ukazując walkę o własną godność i akceptację w świecie, który często ocenia po pozorach. ▪️To wciągająca historia o konfrontacji z własnymi demonami, o odwadze w realizowaniu marzeń i trudnych relacjach rodzinnych, gdzie miłość miesza się z nienawiścią, a przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość. Z czystym sumieniem polecam tę książkę🥰
rosa_nera_books - awatar rosa_nera_books
ocenił na926 dni temu
The Perfect Defender Joanna Chwistek
The Perfect Defender
Joanna Chwistek
🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰 𝚃𝚢𝚝𝚞ł: '𝚃𝚑𝚎 𝙿𝚎𝚛𝚏𝚎𝚌𝚝 𝙳𝚎𝚏𝚎𝚗𝚍𝚎𝚛' 𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙹𝚘𝚊𝚗𝚗𝚊 𝙲𝚑𝚠𝚒𝚜𝚝𝚎𝚔 @joanna_chwistek_autor 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwoniezwykle ... „The Perfect Defender” to powieść, która z pozoru wpisuje się w znany schemat historii o silnej, niezależnej bohaterce, ale dość szybko pokazuje, że to tylko pozory. Noemi to postać, która na pierwszy rzut oka wydaje się silna, opanowana i „poukładana”, ale im dalej w historię, tym bardziej widać jej wewnętrzne pęknięcia. To bohaterka, która dużo dźwiga sama zarówno emocjonalnie, jak i życiowo. Jej decyzje nie zawsze są idealne, czasem wręcz frustrują, ale właśnie to czyni ją autentyczną. Nie jest wykreowana na perfekcyjną, raczej na kogoś, kto próbuje taki obraz utrzymać, choć kosztuje ją to więcej, niż chce przyznać. Łatwo się z nią utożsamić, bo jej reakcje są bardzo ludzkie. Lane z kolei nie jest typowym „idealnym” bohaterem męskim. Ma w sobie spokój i pewną powściągliwość, ale jednocześnie widać, że skrywa własne problemy i emocje, których nie pokazuje na pierwszy plan. Jego relacja z Noemi rozwija się powoli i bez przesadnej dramatyzacji, bardziej przez gesty, rozmowy i niedopowiedzenia niż wielkie deklaracje. To sprawia, że ich dynamika wypada naturalnie i wiarygodnie. Najciekawsze jest to, jak się wzajemnie równoważą. Noemi jest bardziej impulsywna i emocjonalna, Lane jest spokojniejszy i zdystansowany. Dzięki temu ich interakcje nie są przewidywalne ani banalne. Czuć między nimi napięcie, ale też coś bardziej subtelnego, zrozumienie, które pojawia się stopniowo. Ich relacja do idealnych nie należy, ale właśnie przez to wydaje się prawdziwa. I to ona sprawia, że książka zostaje w głowie na dłużej. Fabuła jest spójna i wciągająca, oparta przede wszystkim na emocjach i relacjach między bohaterami, dzięki czemu potrafi zaangażować czytelnika. Styl Joanny Chwistek jest lekki i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się płynnie, choć miejscami narracja zwalnia i staje się nieco bardziej rozbudowana. Potrzebowałam tej historii właśnie teraz i znalazłam wszystko co chciałam, Naomi i Lane długo zostaną w moim sercu. 💕🌺 #recenzja #recenzjaksiążki #czytanietopasja
popisana_strona - awatar popisana_strona
oceniła na815 dni temu
Poza zasięgiem Dagmara Jakubczak
Poza zasięgiem
Dagmara Jakubczak
Powieść Dagmary Jakubczak to taka historia, po którą prawdopodobnie bym nie sięgnęła gdyby nie TikTok. Scrollując kiedyś kolejne tiktoki natrafiłam na jakiś filmik reklamujący „Poza zasięgiem” właśnie i poczułam się wystarczająco zaintrygowana by zaopatrzyć się we własny egzemplarz. I w gruncie rzeczy nie żałuję. Bo to taka historia pełna uroku i jakiegoś takiego ciepła. Jasne, to tego rodzaju opowieść, która dosyć mocno zostaje osadzona na pewnym schemacie (młodzieńcza miłość, ukrywana ciąża i powrót po latach w momencie choroby członka rodziny - jeśli nie są wam obce romanse, z pewnością choć raz zetknęliście się z tym scenariuszem) i stosunkowo łatwo przewidzieć do jakiego punktu zmierza, ale zupełnie nie odbierało mi to przyjemności z lektury. Dagmarze Jakubczak udaje się oddać bliskość między bohaterami (i to nie tylko taką o charakterze romantycznym),a chociaż główne postacie mają za sobą pewną wspólną, bolesną przeszłość nie czuć tutaj wyrzutów czy zgorzknienia. Jest coś takiego w tej historii - pewna naiwność, idealizacja i gwałtowność - co od razu przywołuje na myśl taką pierwszą wielką młodzieńczą miłość, która wydaje się być równocześnie tą ostatnią. A chociaż wkradają się tu takie sceny nieco bardziej dramatyczne (chociaż pozwólcie że uniknę spoilerów),najbardziej doceniam sposób w jaki Dagmara Jakubczak obrazuje taką całkiem zwyczajną codzienność. Niektóre wątki, zwłaszcza ten dotyczący utrzymywania w tajemnicy przed Carterem tego że to on jest ojcem dziecka Amy, zostają być może przeciągnięte nieco zbyt długo - zamiast zaangażowania, czytelnik odczuwa momentami irytację zachowaniem głównych bohaterów. Ale, znowu, nie wpłynęło to znacząco na moje odczucia względem całej historii. Czy polecam? Tak.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na64 miesiące temu
Heart on fire Iwona Jaworska
Heart on fire
Iwona Jaworska
„Heart on fire” to drugi tom serii „Miłość w Alpach”, której autorką jest Iwona Jaworska. Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, trafiła do mnie w ramach BookToura organizowanego przez @jpryczek. Czy lektura drugiego tomu bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza? Już spieszę z wyjaśnieniem. Tym razem poznajemy losy Hansa Fischera, znanego z poprzedniej części, pierwszego pilota śmigłowca ekipy ratunkowej ze Schwarzzimmer oraz Corinne Adams, nowej kelnerki w przybytku Gerdy, dziewczyny z trudną przeszłością, która nie pozwala jej oddychać pełną piersią. Czy przeprowadzka do małego miasteczka w Alpach wreszcie odmieni jej los? Jedno jest pewne! Z tą dwójką z pewnością nie będziecie się nudzić! Dlatego czym prędzej odsyłam was do lektury. „Heart on fire” to zdecydowanie mój ulubiony tom. Między Hansem a Corinne iskrzyło już od samego początku, a ich wszelkiego rodzaju uszczypliwości tylko podniecały ten żar i to do tego stopnia, że wręcz nie mogłam oderwać się od lektury. Chociaż oboje mogliśmy już w malutkim stopniu poznać w poprzedniej części, dopiero w tej ich postacie rozkwitły i nabrały głębi. Moje serce w szczególności skradł Hans, który przedstawił się czytelnikom jako niezwykle ciepły, troskliwy, opiekuńczy, zaradny i przede wszystkim bardzo inteligentny przedstawiciel płci męskiej, który znajdzie wyjście z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jednak myślę, że tym, co jest w tej historii najważniejsze, było ukazanie, że wszystko w życiu ma jakiś głębszy sens, a każda podjęta w nim decyzja, niesie za sobą coś pozytywnego. I chociaż w domyśle „Heart on fire” to romans, tak naprawdę jest to opowieść o tym, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a nawet najgorsze momenty życia mogą być punktem wyjścia do czegoś pięknego, najważniejsze tylko by nie zatracać się w tym, co negatywne tylko szukać pomocy. Losy Corrinne i Hansa to jedna z tych historii, która zostaje z czytelnikiem na dłużej i myślę, że w moim przypadku będzie dokładnie tak samo, ponieważ naprawdę polubiłam tę dwójkę, więc liczę na to, że będą oni mieli swoje pięć minut również w kolejnej odsłonie „Miłości w Alpach”.
Kantorek90 - awatar Kantorek90
ocenił na73 miesiące temu
Pokaż mi, kim jesteś Anna Falatyn
Pokaż mi, kim jesteś
Anna Falatyn
„Ś𝔀𝓲𝓪𝓽𝓪 𝓷𝓲𝓮 𝓭𝓪 𝓼𝓲ę 𝔃𝓶𝓲𝓮𝓷𝓲ć – 𝔃 𝓽𝔂𝓶 𝓼𝓽𝔀𝓲𝓮𝓻𝓭𝔃𝓮𝓷𝓲𝓮𝓶 𝓷𝓲𝓮 𝓶𝓸ż𝓷𝓪 𝓼𝓲ę 𝓷𝓲𝓮 𝔃𝓰𝓸𝓭𝔃𝓲ć, 𝓳𝓮𝓭𝓷𝓪𝓴 𝓶𝓸ż𝓷𝓪 𝓹𝓻𝔃𝔂𝓷𝓪𝓳𝓶𝓷𝓲𝓮𝓳 𝓼𝓹𝓻ó𝓫𝓸𝔀𝓪ć 𝓾𝓬𝔃𝔂𝓷𝓲ć 𝓰𝓸 𝓵𝓮𝓹𝓼𝔃𝔂𝓶.” 💛 Moja ocena: 9,5/10 💛Czy ja mogę zacząć od tego, że ja jestem zachwycona tą częścią jeszcze bardziej niż poprzednią? Gdy dotarłam do epilogu i skończyłam byłam jak, ale że to już koniec? Ja chciałam więcej, ponieważ czułam niedosyt. 💛William Reed to naprawdę świetny facet, pewny siebie, choć co prawda potrafi szybko się irytować i bywa arogancki, a do tego jego hobby to chyba zwalnianie ludzi. Uwierzcie, nie chciałabym dla niego pracować, bo za długo bym nie popracowała. Will w ważnych chwilach potrafi zachować stoicki spokój, o czym będziecie mogli się przekonać. Jest też postacią, gdzie w jednej chwili będzie czułym, romantycznym mężczyzną, by za chwilę, nie tracąc tego wszystkiego, być poważnym biznesmenem, wpasowującym się w sytuację, będąc przy tym chłodnym z twardą ręką, pokazując, że chce i może dużo. Żeby nie było tak cudownie, to mężczyzna zmaga się ze swoją przeszłością, co sprawiło, że zamknął się na pewien etap w swoim życiu, gdy był lekarzem. Obawiał się, że coś, co miało wcześniej miejsce może znów się wydarzyć. Co sprowadza się do tego, że mogę śmiało powiedzieć, że Will zmaga się z zespołem stresu pourazowego. 💛Audrey Evans jest niezwykle uparta, walczy o dobro ludzi, wielokrotnie popadając w kłopoty. Do tego jest bardzo niepewna siebie, mając wpojone rzeczy, które sprawiają, że nie widzi siebie tak, jak postrzegają ją inni. Stara się być potrzebna, zbawiając cały świat, trzymając się swoich racji oraz udowadniając swoją wartość. Jest bardzo zraniona, lecz nie chce okazywać żadnej słabości, wręcz ona czuje się winna, gdy ją odczuwa czy też pozwala sobie na nią. 💛Początek książki był lekki, zabawy, szczególnie gdy Audrey obrzuca Willa jajkami i ogólnie doprowadza go do wściekłości. Później już niekoniecznie tak było i chociaż znalazły się jakieś pojedyncze fragmenty, które przywoływały uśmiech na twarzy, mianowicie w potyczkach słownych czy dogryzaniu sobie przez Audrey i Willa. To zdecydowanie środek i końcówka była poważna i potrafiła być niezłym rollercoasterem w porównaniu do początku. 💛Podobało mi się, jak została przedstawiona relacja bohaterów i to jak ona się rozwijała. Will, choć z początku nie zauważał tego, to ja jako czytelnik od razu dostrzegłam, że przepadł dla Audrey. Nie dopuszczał takiej opcji w ogóle do siebie. Dopiero później zaczął zauważać, że nie traktuje jej, jak inne kobiety. Audrey przede wszystkim musiała zaufać Willowi i otworzyć się przed nim. Nie przychodziło jej to łatwo i wcale mnie to nie dziwi. Jest bardzo nie ufna, a Will pokazuje jej na każdym kroku, że nie wszyscy mężczyźni są tacy sami. Daje jej bezinteresowną opiekę, bezpieczeństwo oraz troskę, czyli coś, czego nie miała, a co wydawało jej się, że dostawała. 💛Zaczynając tę książkę, nie spodziewałam się tego, co autorka przygotowała dla bohaterów, a w szczególności dla Audrey. Nie pozornie myślałam, że to problemy rodzinne, złe czy też bardzo złe relacje z ojcem i rodzeństwem. Jednak ja byłam po prostu w szoku, ile ona znosiła i ile przeszła. Było mi tak okropnie jej szkoda, co sprawiało, że w niektórych momentach miałam po prostu łzy w oczach. Dlatego też tutaj duży szacunek dla autorki, jak to wszystko opisała i potrafiła wywołać takie emocje. 💛Jeśli chodzi o całokształt, to powtórzę, podobało mi się. Ania zrobiła ponownie dobry jak nie bardzo dobry research. I chociaż nie do końca znam się na tych konkretnych dziedzinach, wiecie firma farmaceutyczna czy medycyna, to mimo tego było widać dopracowanie w każdej informacji, jaka jest przekazywana. Autorka jest konkretna, wie, o czym pisze oraz wie, co chce przekazać czytelnikowi, nie owijając niczego w bawełnę. Nie rozpisuje się niepotrzebnie, potrafi budować napięcie do danej sceny czy też sytuacji, by w nieoczekiwanym momencie zrzucić bombę. Jakby tego było mało, przeżyłam nawet mini zawał, nie wiem, ale autorka chyba lubi przyprawiać czytelników o szybsze bicie serca. Sam epilog i ta jedna scena w nim bardzo mnie rozbawiła, przez co nie mogłam przestać się śmiać i tak jest za każdym razem, gdy tylko ją sobie przypominam. Ania pisze w narracji trzecioosobowej, co tak mi pasowało, chociażby ze względu na to, że mogłam być obserwatorem i czytać co dzieje się zarówno w myślach Audrey, jak i Willa. 💛Muszę jeszcze napomknąć o tym, że jak w poprzedniej części nie trawiłam Hamiltona, tak tutaj nie trawię Roberta. Gość jeszcze bardziej działa mi na nerwy, więc też w mojej randze wskakuje wyżej od Hamiltona. Nie potrafiłam tego znieść, jak on manipulował Audrey, jak sprawiał, że dziewczyna traciła swój blask i całą wiarę w siebie. No po prostu nie mogę tego zdzierżyć. 💛„Pokaż mi, kim jesteś” to książka, która wprowadzi was w świat medycyny. Poznacie świetnych bohaterów w tym Willa, który jakby tak się zastanowić nie ma żadnych wad, przynajmniej ja nie mogłam znaleźć i do tego ma dwa koty! Co prawda doświadczycie różnych emocji, ale uwierzcie warto. Przepadniecie dla Audrey i Willa. 💛P.S. nie miałabym nic przeciwko, gdyby powstała książka tylko o Zacharym, Willu i Benie. Uwielbiam to trio i ich spotkania, jak tylko ta trojka się pojawia to śmiech gwarantowany.
ksiazkoholiczkaaa_ - awatar ksiazkoholiczkaaa_
ocenił na93 miesiące temu
Luna i pewne kłamstwo Mariana Zapata
Luna i pewne kłamstwo
Mariana Zapata
To jest szósta powieść Mariany Zapaty, po którą sięgnęłam i z przykrością muszę stwierdzić, że mój początkowy zachwyt pisarstwem tej autorki z każdą kolejną jej książką przygasa. Najpierw przeczytałam Wszystkie drogi prowadzą do Ciebie i byłam zauroczona tym, jak rozwija się akcja i relacja między parą głównych bohaterów. Mój zachwyt potęgowała górską sceneria, w której toczy się akcja. Po prostu lubię góry, więc mi to bardzo pasowało. Później sięgnęłam po Wielki mur z Winnipeg i ja. I też bardzo mi się podobało jak rozwija się wątek między wiekiem piłkarzem i jego asystentką. W obu przypadkach efekt slow burn jakoś tak naturalnie zachwycająco się rozwijał. W Lunie to powolne budzenie się uczucia i relacji nie sprawiało mi już takiej frajdy, wręcz drażniło. Autorka opanowała do perfekcji prowadzenie akcji w zwolnionym tempie i dodajmy, że ta akcja w głównej mierze dzieje się w głowie naszej bohaterki. Nierzadko zdarzało mi się, że musiałam się cofnąć o kilka kartek wstecz, bo po rozważaniach Luny rozłożonych na czynniki pierwsze właśnie na tych kilku stronach, musiałam sprawdzić jakie było pytanie zadane przed tym strumieniem myśli przelanym na papier. Ciężko się to czytało, sama mam coś z osoby typu overthinker, ale serio? Żeby jedną myśl obracać w mózgu na pięćdziesiąt różnych sposobów? I to niedowierzanie Luny, ten brak wiary w siebie, i starania by dogodzić wszystkim innym wokół, słowo daję, czytałam tą książkę w permanentnym stanie poirytowania. I w ten sposób zachwyt nad slow burn Mariany Zapaty przygasł, a pozostała jedynie ciekawość, bo autorka naprawdę ciekawie i szczegółowo dopracowuje sylwetki swoich bohaterów, tworzy ciekawe porównania, opisy. Jestem przekonana, że o wiele ciekawiej czytałoby mi się Lunę, gdyby narracja była naprzemienna- jeden rozdział opowiedziany z punktu widzenia dziewczyny, a kolejny z punktu widzenia Ripa. To by było doskonałe urozmaicenie i podkręcenie atmosfery. Jednak jak wspomniałam, i tak sięgnę jeszcze po kolejne powieści pani Zapaty. Obecnie czekają na swoją kolej: Kiedy Gracie poznała marudę oraz Under Locke.
midnightarwena - awatar midnightarwena
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki I Wanna Feel You

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki I Wanna Feel You