Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia

Okładka książki Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia autora Julia Baird, 9788324064113
Okładka książki Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia
Julia Baird Wydawnictwo: Znak poradniki
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Phosphorescence: On Awe, Wonder and Things That Sustain You When the World Goes Dark
Data wydania:
2022-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2022-06-06
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324064113
Tłumacz:
Filip Godyń
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia



książek na półce przeczytane 1073 napisanych opinii 859

Oceny książki Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia

Średnia ocen
6,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia

avatar
16711
3155

Na półkach: ,

Współczesny świat, pędzący w stronę nieustannego sukcesu i powierzchownej szczęśliwości, rzadko zostawia miejsce na mrok. Kiedy jednak życie uderza w nas z pełną siłą – czy to poprzez chorobę, żałobę, czy wypalenie – szukamy ratunku w rzeczach fundamentalnych. Julia Baird w swojej książce Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia nie oferuje tanich poradników ani coachingowych sloganów. Zamiast tego, proponuje czytelnikowi intymną i naukowo podbudowaną podróż ku odnalezieniu wewnętrznego światła. Moja ocena 7/10 odzwierciedla uznanie dla tej mądrej, choć momentami nieco zbyt dygresyjnej lektury.

Tytułowa „fosforescencja” to metafora zdolności niektórych organizmów do świecenia w ciemnościach. Baird, która sama zmagała się z ciężką chorobą nowotworową, zadaje pytanie: jak my, ludzie, możemy wykrzesać z siebie podobny blask, gdy słońce nad naszym życiem zachodzi? Odpowiedzi szuka w naturze, nauce i relacjach międzyludzkich. Jednym z najbardziej poruszających wątków jest opis jej pasji do pływania w lodowatym oceanie. Autorka przekonująco dowodzi, że kontakt z przyrodą, poczucie zachwytu nad światem oraz świadome pielęgnowanie ciszy są kluczami do zachowania zdrowia psychicznego.

Książka jest hybrydą pamiętnika, eseju popularnonaukowego i filozoficznych rozważań. Baird pisze z ogromną empatią, unikając tonu mentorki. Jej styl jest elegancki, niemal poetycki, co sprawia, że lektura staje się kojącym doświadczeniem. Autorka podpiera swoje tezy badaniami z zakresu psychologii pozytywnej i biologii, co nadaje całości solidny fundament.

Jeśli chodzi o minusy, momentami Fosforescencja traci tempo. Niektóre rozdziały wydają się zbyt luźno powiązane z głównym tematem, a nadmiar cytatów z innych autorów sprawia, że głos samej Baird nieco niknie w gąszczu cudzych myśli. Mimo to, jest to pozycja niezwykle wartościowa w czasach zbiorowego lęku.

Podsumowując, Julia Baird stworzyła literacką apteczkę pierwszej pomocy emocjonalnej. To książka, która nie obiecuje, że mrok zniknie, ale uczy, jak w nim przetrwać, zachowując godność i wewnętrzny spokój. To lektura idealna na jesienne wieczory, przypominająca, że nawet w najgłębszej nocy tli się światło, o które warto dbać. Solidna, rzetelna i pełna ciepła pozycja, która mimo pewnych kompozycyjnych niedociągnięć, zostawia czytelnika z poczuciem nadziei.

Współczesny świat, pędzący w stronę nieustannego sukcesu i powierzchownej szczęśliwości, rzadko zostawia miejsce na mrok. Kiedy jednak życie uderza w nas z pełną siłą – czy to poprzez chorobę, żałobę, czy wypalenie – szukamy ratunku w rzeczach fundamentalnych. Julia Baird w swojej książce Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
170
16

Na półkach:

Sięgnęłam po tą pozycję zauroczona tytułem, okładką i opisem książki.
Na samym początku czytania książka była dla mnie odkryciem - potrafiłam z niej wyciągnąć wiele dobrych wniosków, historie były ciekawe, podobało mi się przytaczanie niektórych cytatów czy osobowości.
Niestety, im dalej w las, tym było gorzej... Gdzieś w cień schowała się historia autorki, a prym zaczęły wieść ciągłe przytaczanie historii i słów innych osób. Zbyt wiele przypisów sprawiało, że zaczęłam się męczyć tą lekturą. Miałam wrażenie, że po jakimś czasie autorka nie miała już więcej swoich własnych opowieści, dlatego non stop przytaczała innych. Książka po połowie stała się nudna i ciężko było mi doczytać do końca.

Sięgnęłam po tą pozycję zauroczona tytułem, okładką i opisem książki.
Na samym początku czytania książka była dla mnie odkryciem - potrafiłam z niej wyciągnąć wiele dobrych wniosków, historie były ciekawe, podobało mi się przytaczanie niektórych cytatów czy osobowości.
Niestety, im dalej w las, tym było gorzej... Gdzieś w cień schowała się historia autorki, a prym zaczęły...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
430
109

Na półkach: , , ,

Dość ciekawe, luźno ze sobą powiązane eseje. Ale czytałam lepsze książki.

Dość ciekawe, luźno ze sobą powiązane eseje. Ale czytałam lepsze książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

295 użytkowników ma tytuł Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia na półkach głównych
  • 210
  • 80
  • 5
40 użytkowników ma tytuł Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia na półkach dodatkowych
  • 19
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zaakceptuj siebie. Jak zaprzyjaźnić się ze sobą i docenić swoją wartość Silvia Congost
Zaakceptuj siebie. Jak zaprzyjaźnić się ze sobą i docenić swoją wartość
Silvia Congost
No i znalazłam poradnik, który w stu procentach spełnił moje oczekiwania. I choć bywają powieści od których ciężko mam odejść, to jednak w tym przypadku była to właśnie ta pozycja. Piękna, cudowna, która pokazała jak to jest, kiedy się nie akceptuje siebie. Kiedy się siebie nie lubi, nie mówiąc już o kwestii kochania. Kiedy ją czytałam, miałam wrażenie, że to druga matka do mnie przemawiała przekonując mnie, że jestem wyjątkowa i zasługuję na to, co najlepsze. Napisała prawdziwą prawdę, którą czasem znamy, ale nie przyjmujemy do wiadomości. Osoby toksyczne od zawsze potrafiły nas psychicznie gnębić i człowiek wciąż miał o coś pretensję do siebie. A to o wygląd, o to, że powinniśmy być w czymś lepsi, to, że nic nie potrafimy i nie widzą dla nas przyszłości. Czy takie stwierdzenia naprawdę sprawią, że człowiek weźmie się w garść? Czy w ten sposób odbije się od dna? Nie można kopać piłki i od razu stwierdzać, że i tak nie wpadnie w bramkę. Książka pokazała, że samo nastawienie już dużo zmienia. Nie każe nam powtarzać sobie, że jesteśmy wielcy i nic nam nie straszne, tylko z wolna daje powody, byśmy sami zaczynali tej pewności nabierać. Pokazuje, że sami powinniśmy doceniać siebie. Chwalić w myślach nawet małe postępki, do których części wcześniej nie dochodziliśmy. Nie można się dołować twierdząc, że spełniłam tego, co wypadało. Trzeba się cieszyć i chwalić tym, że jednak coś mi się udało. Później ponownie iść naprzód i doceniać te małe kroczki, które sprawiają, że idziemy naprzód. Do wyznaczonego przez siebie celu. Naprawdę niesamowity poradnik. Bardzo leciutko się go czyta, mamy tutaj nie tyle strojne pióro, co ukazujące za pomocą przenośni bardzo proste tłumaczenia co i jak zrobić, by zaakceptować siebie i to kim jesteśmy. Dowiecie się co to jest poczucie własnej wartości. Przestaniecie się porównywać z innymi i zauważycie, że to wasza opinia dla was samych jest ważna, a nie czyjaś. Do tego przeczytacie przypadki różnych ludzi, które również otworzą wam oczy. Z czystym sercem bardzo wam go polecam!
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na103 lata temu
O pszczołach i ludziach Lotte Möller
O pszczołach i ludziach
Lotte Möller
Sięgając po "O pszczołach i ludziach" spodziewałam się chyba książki nieco bardziej popularnonaukowej, tymczasem Möller zaserwowała tu literaturę, którą ciężko konkretnie zaklasyfikować... Dlatego nie zamierzam tego robić ;). Ta książka to po prostu zbiór historii i ciekawostek dotyczących pszczelarstwa. Autorka podzieliła "O pszczołach i ludziach" na dwie części: pierwsza skupia się na historii pszczelarstwa i składa się z dwunastu odpowiadających miesiącom rozdziałów, druga zaś dotyczy współczesnego pszczelarstwa. Część pierwsza zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, mnóstwo tu historycznych ciekawostek, fajnych opowieści, a wszystko to wzbogacone licznymi grafikami - naprawdę dobrze mi się to czytało i wiele kwestii mnie zaskoczyło. Druga część mnie nieco wymęczyła, bo miałam wrażenie, że Möller skupia się już nie na samym pszczelarstwie, a na różnym podejściu ludzi do kwestii związanych z tematem, czasem nawet na zatargach między nimi. Nie potrafiło mnie to wciągnąć tak jak poprzednie ciekawostki, do tego zabrakło mi w tej książce więcej samych pszczół. W "O pszczołach i ludziach" istnieją one tylko w relacji z człowiekiem, a myślę, że można by tu spokojnie dodać parę rozdziałów, w których ludzie by się nie musieli pojawiać w ogóle. Nie obraziłabym się też, gdyby i samej autorki było tu mniej, jej wyprawa z koleżanką do Wielkiej Brytanii była takim największym wtrąceniem, którego nie potrzebowałam zupełnie, a drobnych fragmentów znalazłoby się jeszcze więcej ;). Jednak była to całkiem fajna lektura, inna, niż się tego spodziewałam, ale przyjemna, czytało się szybko, a sporo ciekawostek zostanie ze mną - mam nadzieję - na dłużej.
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na610 miesięcy temu
Historia syna Marie-Hélène Lafon
Historia syna
Marie-Hélène Lafon
Powieść Marie-Hélène Lafon, Historia syna, to literackie studium tożsamości, milczenia i dziedzictwa, które rozciąga się na przestrzeni niemal stu lat. Autorka, znana z niezwykłej oszczędności słowa, tym razem bierze na warsztat motyw poszukiwania korzeni oraz skomplikowaną strukturę więzów krwi, które nie zawsze idą w parze z więzami emocjonalnymi. Tematyka oscyluje wokół wielkiej nieobecności – nieobecności ojca, ale także matki, która choć fizycznie obecna w świecie, pozostaje dla tytułowego syna, André, figurą niedostępną i zagadkową. Lafon po mistrzowsku operuje motywem prowincji jako miejsca, gdzie czas płynie inaczej, a rodzinne sekrety wrastają w ziemię tak głęboko, jak korzenie starych drzew w jej ukochanym regionie Cantal. Fabuła nie biegnie tu linearnie; przypomina raczej misternie utkaną sieć momentów, błysków z lat 1908–2008. André, wychowywany przez ciotkę i wuja, dorasta w cieniu tajemnicy swojego pochodzenia. Jego biologiczna matka, Gabrielle, jest postacią z innego świata – paryską, elegancką, zdystansowaną. Autorce udaje się pokazać, jak brak wiedzy o własnym ojcu kształtuje mężczyznę, jak staje się cichym motorem jego działań i jak ostatecznie rezonuje w kolejnych pokoleniach. To proza skupiona na detalu: zapachu powietrza, świetle padającym na stół, geście dłoni. To w tych drobiazgach ukryta jest największa siła rażenia tej opowieści. Moja ocena to solidne 7/10. Historia syna to rzemiosło najwyższej próby, jednak ma swoje specyficzne cechy, które dla niektórych mogą być wyzwaniem: Zalety: Niesamowita kondensacja emocji. Lafon potrafi na kilku stronach zawrzeć całe dekady ludzkiego życia, nie tracąc przy tym nic z psychologicznej wiarygodności. Jej język jest precyzyjny jak skalpel. Wady: Dla czytelnika przyzwyczajonego do wartkiej akcji, ta powieść może wydać się zbyt chłodna i zdystansowana. Fragmentaryczność narracji sprawia, że momentami trudno o głębokie, emocjonalne połączenie z bohaterami – obserwujemy ich raczej jak przez grubą szybę. Intryga: Choć to dramat rodzinny, intryga polegająca na odkrywaniu tożsamości ojca jest prowadzona bardzo subtelnie. Nie ma tu spektakularnych wybuchów, jest tylko ciche, systematyczne dopasowywanie elementów układanki. Lafon udowadnia, że o wielkich tragediach i tęsknotach można pisać szeptem. To książka dla czytelników ceniących literaturę wysoką, którzy wolą niedopowiedzenia od dosłowności. Choć pozostawia pewien niedosyt wynikający z jej zwięzłości, to właśnie ta luka w opowieści najlepiej oddaje pustkę, z jaką mierzył się André przez całe swoje życie. To piękna, choć surowa lekcja o tym, że każda rodzina jest sumą swoich milczeń.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Szkoła luster Ewa Stachniak
Szkoła luster
Ewa Stachniak
Spodziewałam się fabuły osadzonej w atmosferze blichtru Wersalu, gdzie nacisk kładzie się na najpiękniejsze i najcenniejsze dzieła sztuki. Dzieła, takie jak niezwykle piękne zwierciadła będące ponadczasowym świadectwem kunsztu artystów. A co dostałam? Można krótko i dosadnie stwierdzić, że rynsztok. Nie oznacza to jednak, że jest to zła powieść, mimo, że nie ma tutaj żadnej szkoły luster. Widocznie tytuł jest przenośnią, więc nasuwa się sztampowe pytanie: co autorka miała na myśli? Prawdę mówiąc nie wiem. Akcja toczy się we Francji w czasach Ludwika XV, nieudolnego władcy i potwornego człowieka. W Polsce wiemy z historii, że mieliśmy lepszych i gorszych królów, ale to co wyprawiał Ludwik XV, przechodzi ludzkie pojęcie. Król miał dwór po to tylko żeby służył spełnianiu własnych zachcianek i zabawie, brutalnie i bezwzględnie niszcząc tym życie młodych dziewcząt i ich dzieci. Poznajemy młodą dziewczynę Veronique. Pochodzi ona z biednej rodziny i matka ją de facto sprzedaje zamożnym ludziom obiecującym tejże matce i dziewczynie wspaniałą pracę u dobrych i bogatych ludzi i świetlaną przyszłość. Tymczasem Veronique i inne dziewczęta trafiają do przybytku o nazwie “Park Jeleni”. Mają być wdzięczne i ślepo posłuszne. Wszystko oparte jest na kłamstwach, obłudzie i okrucieństwie. Ponoć dziewczęta miały być uczone dobrych manier żeby odwiedzić “polskiego hrabiego” i odpowiednio się zachować w jego towarzystwie. Nie było żadnego hrabiego, a dziewczynki były tresowane jako zabawki dla zaspokajania uciech zwyrodniałego monarchy. Cały ten bezduszny system był zdegenerowany i wręcz przesiąknięty obłudą. Śledzimy w tej powieści losy nie tylko Veronique, ale też jej nieślubnej córki z królem o imieniu Marie-Louise. Dziecko zostaje jej odebrane, co stanowi dodatkową traumę dla i tak już strasznie zmaltretowanej dziewczyny. Ludwik XV był przez pochlebców zwany Ukochanym, a w praktyce był wielce niepopularnym, wręcz znienawidzonym władcą. Pomijając aspekt wizerunkowy, bo z króla naśmiewano się nie tylko we Francji, ale też i za granicą, to jego zachowanie skutkowało katastrofalnymi wręcz rządami. Francja toczyła wtedy wojny z Anglią o kolonie w Ameryce i jak się można domyślić przegrywała te wojny. W dalszej części tej książki główną bohaterką jest Marie-Louise, która koniecznie chce się dowiedzieć co się stało z jej matką. Trauma pokoleniowa spowodowana przez króla i jego przerażający system dworski ciągnie się dalej, również po śmierci monarchy. „Szkoła luster”, to wielowątkowa, ciekawa i świetnie napisana powieść historyczna. Jest to w sumie smutna opowieść o systemowym, okrutnym wykorzystywaniu kobiet i dzieci. Nie jest to lektura przyjemna, ale warto spędzić przy niej czas, chociażby dla walorów historycznych. To moje drugie spotkanie z twórczością Ewy Stachniak po “Ogrodzie Afrodyty”. Na pewno sięgnę po inne pozycje tej autorki, bo bierze ona na warsztat trudne, ale ważne historie, która warto poznawać. Polecam.
Gosia_7 - awatar Gosia_7
ocenił na81 miesiąc temu
Pięknie jest żyć dwa razy Sharon Stone
Pięknie jest żyć dwa razy
Sharon Stone
Książka „Pięknie jest żyć dwa razy” to coś więcej niż standardowa autobiografia hollywoodzkiej gwiazdy. Sharon Stone, ikona kina i symbol seksu lat 90., postanowiła zrzucić maskę divy, by pokazać światu kobietę po przejściach, która dosłownie i w przenośni wróciła z zaświatów. Moja ocena 7/10 odzwierciedla uznanie dla jej szczerości, choć literacko momentami czuć tu pewien chaos. Najmocniejszym punktem wspomnień jest opis traumatycznego krwotoku mózgu, którego aktorka doznała w 2001 roku. To wydarzenie stanowi oś narracyjną całej publikacji. Stone z brutalną szczerością opisuje proces powolnej rekonwalescencji, naukę chodzenia i mówienia na nowo, a także bolesne doświadczenie marginalizacji przez branżę filmową, która szybko zapomina o swoich bohaterach w obliczu ich słabości. To właśnie w tych fragmentach autorka zyskuje największą empatię czytelnika – nie jest już niedostępną Catherine Tramell z „Nagiego instynktu”, lecz kruchym człowiekiem walczącym o godność. Stone nie boi się rozliczeń. Portretuje Hollywood jako miejsce toksyczne, pełne mizoginii i przedmiotowego traktowania kobiet. Opisuje kulisy słynnych scen, manipulacje reżyserów i trudną drogę do odzyskania sprawczości nad własnym ciałem i karierą. Książka dotyka także trudnych relacji rodzinnych, traum z dzieciństwa oraz tematu adopcji, co dodaje całości psychologicznej głębi. Stone pisze stylem bezpośrednim, niemal konwersacyjnym, co sprawia, że lektura płynie szybko, choć niektóre przeskoki czasowe mogą wydawać się rwane. Dlaczego „tylko” 7/10? Mimo przejmującej historii, narracja bywa nierówna. Niektóre wątki są potraktowane powierzchownie, a duchowość, w którą ucieka autorka, bywa podana w sposób nieco ezoteryczny, co nie każdemu przypadnie do gustu. Niemniej, to lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć cenę sławy i siłę kobiecej rezyliencji. „Pięknie jest żyć dwa razy” to manifest przetrwania. To dowód na to, że nawet gdy świat (i własne ciało) spisuje nas na straty, można napisać swój scenariusz od nowa. Sharon Stone udowadnia, że jej najciekawsza rola to ta, którą gra obecnie – rola świadomej, dojrzałej kobiety, która nie musi już nikomu nic udowadniać, poza samą sobą.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Po co ci emocje. O przewadze płynącej z odczuwania Leon Windscheid
Po co ci emocje. O przewadze płynącej z odczuwania
Leon Windscheid
Emocje ma każdy z nas, ale mało kto się nad nimi zastanawia, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że większość ludzi nawet nie jest ich świadoma. Poza niewielką grupą wyedukowanych w tej materii psychologów i osób interesujących się tematem, niewielu zadaje sobie trud, żeby nawigować po emocjach. A szkoda, bo zakładam, że świat byłby wtedy znacznie lepszym miejscem. Zamiast pozwalać, żeby one nami kierowały, możemy wykorzystać je do bardziej świadomego życia. Dr Leon Windscheid to niemiecki psycholog znany z propagowania treści na temat ludzkiej psychiki. W tej książce omawia szereg dobrze znanych nam emocji, przemycając naukowe podejście do każdej z nich. Podpiera się znanymi i ciekawymi badaniami naukowymi, aby pokazać różne mechanizmy, które często nami kierują gdy czujemy się lepiej albo gorzej. Skąd się biorą emocje i co się za nimi kryje? Co biologia chce nam przez nie przekazać? Czy naprawdę trzeba ukryć lub zdusić każdą złość i każdy smutek? Książka „Po co ci emocje” to popularnonaukowa podróż po „złych i dobrych” emocjach z naukowym kompasem w postaci badań i eksperymentów. Autor opiera się na wielu źródłach i podaje masę ciekawostek, ale miałem wrażenie, że w bardzo płytkiej i skondensowanej formie. Interesuję się już trochę psychologią i wiele badań było mi znanych. Miałem też wrażenie, że ledwie autor zaczynał jeden temat, to już przeskakiwał do kolejnego. Brakowało mi jakichkolwiek badań i ciekawostek z polskiego podwórka. Książka jest dosyć krótka i można ją bardzo szybko pochłonąć, bo nie zagłębia się w teoretyczne rozważania. Emocja, przyczyna, skutek, wyjaśnienie naukowe i krótko o tym, jak to wykorzystać na co dzień. Na plus oceniam krótkie anegdotki i przykłady z życia wzięte, które ożywiają każdy rozdział. Dzięki nim łatwiej zapamiętać treść i później do niej wrócić. Muszę jeszcze wspomnieć o rzetelności źródeł naukowych. Rozdziały nie są wyssane z palca i w krótki, przystępny sposób streszczają lata badań nad ludzkimi emocjami. Książka o emocjach dr Windscheida to łatwa w odbiorze wartościowa treść psychologiczna, która jednak nie ma nic wspólnego z powszechną ostatnimi czasy w social mediach pop-psychologią i znienawidzonym przez wielu nieskutecznym coachingiem. Opisy emocji są poparte mocnymi źródłami, lecz podane w taki sposób, żeby nie zanudzić czytelnika - przemieszane z przykładami i anegdotami, a każdy rozdział rozpoczyna znany cytat. Książka jest świetna dla nowicjuszy jako wprowadzenie do świata uczuć, ale każdy wyniesie z niej coś dla siebie i zapamięta, że odczuwanie emocji to wyjątkowa cecha człowieka, i warto być jej świadomym. Ocena: 7,3/10
Piter - awatar Piter
ocenił na73 miesiące temu
Tajemnice długowieczności. Jak przyjaźń, życzliwość i optymizm pomagają dożyć stu lat Marta Zaraska
Tajemnice długowieczności. Jak przyjaźń, życzliwość i optymizm pomagają dożyć stu lat
Marta Zaraska
Jestem ogromnym łasuchem na słodycze i przyznam szczerze, że do przeczytania tej książki skusiła mnie jej okładka. Piękny, czekoladowy tort z różowym kremem oraz mnóstwem palących się na nim świeczek niewątpliwie przyciągną wzrok. Ponadto intrygujący tytuł książki Marty Zaraskiej sprawił, iż trudno byłoby się powstrzymać, by jej po prostu nie przeczytać. W dzisiejszych czasach jesteśmy zasypywani ciągłymi poradami na temat zdrowego stylu życia. Świat chce nam za wszelką cenę udowodnić, jak ważna jest dla naszego zdrowia właściwa, dobrze zbilansowana dieta, regularne spożywanie najlepiej 5-6 małych posiłków dziennie, ćwiczenia oraz prawidłowa suplementacja. Ale czy to najważniejsze wyznaczniki w naszym szczęśliwym życiu? Niewątpliwie są one w jakimś stopniu ważne, ale… Czy tak naprawdę spożywanie tylko bio i ekologicznego jedzenia oraz unikanie glutenu przedłuża nasze życie? Czy szczupła sylwetka i unikanie cukru chroni nasz organizm przed chorobami? Autorka przeanalizowała wiele kwestii, zgromadziła wiele badań, przedstawiła masę eksperymentów, czy też statystyk. Przeprowadzone wywiady oraz osobiste spostrzeżenia pokazują, że najważniejszy jest tak naprawdę człowiek! To nie obsesyjne dbanie o siebie i zdrowie fizyczne, ale tak naprawdę miłość, przyjaźnie, wolontariat, optymistyczne podejście, empatia i najzwyklejsza ludzka życzliwość sprawiają, że żyjemy dłużej. Muszę przyznać, że niektóre kwestie poruszane przez autorkę, zadziałały na moją osobę nawet uzdrawiająco. Wciągnięta w wir pracy, szybkie tempo życia, drążenie jednego problemu, zapominanie o najważniejszych relacjach w moim życiu oraz obsesyjne dbanie o to, co mam na talerzu, sprawiły, że żyłam w ciągłym napięciu. Dzięki tej książce zrozumiałam najprostsze rzeczy. Na przykład to, że ciągłe przestrzeganie mojej diety, jak również odmawianie sobie ulubionego kawałka ciasta, czy czekolady nie zaszkodzi mojemu zdrowiu, jeśli zjem je w dobrym towarzystwie, śmiejąc się i ciesząc z najdrobniejszych rzeczy. Oczywiście, wszystko z umiarem. Warto również popracować nad lepszą relacją ze swoim partnerem i związkiem, szczęśliwe małżeństwo (związek) może bowiem obniżyć ryzyko umierania nawet o 49 procent. Badania potwierdzają, że ludzie w szczęśliwym związku, mają większe szanse na przeżycie ataku serca, a w przypadku np. raka to małżeństwo może okazać się czasami lepszą kuracją niż chemioterapia. Takie są fakty! Jeśli mamy zamiar żyć dłużej, to zacznijmy również od pozytywnego myślenia. Optymizm może przedłużyć życie nawet o 10 lat, a zapominając o naszych porażkach z przeszłości, wzmacniamy nasz układ odpornościowy. Dodatkowo nie zamartwiajmy się na zapas i nauczmy się walczyć ze stresem, bo ten zaburza nasz układ odpornościowy, niekorzystnie może wpływać na nasz stan fizyczny, jak również psychiczny. Książka „Tajemnice długowieczności” jest napisana prostym językiem i naprawdę czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Publikacja ta podzielona jest na dwie części. Pierwsza przedstawia zależność umysł-ciało i jej wpływ na długie życie. Druga opisuje jak nasze relacje i osobiste podejście do życia wpływają na jego jakość, jak również długowieczność. Każda z części posiada rozdziały, które są podzielone na podrozdziały i opisują różne zagadnienia, historie i fakty. Podobało mi się to, że każdy z danych rozdziałów, zakończony jest krótkim podsumowaniem, a raczej wskazówkami, które zwiększają nasze szanse na długie życie. Lektura tej książki pomogła mi zrozumieć podejście do zdrowia, pokazała, co można zmienić głównie w swojej głowie i nastawieniu, by cieszyć się lepszym życiem. Autorka tej publikacji, w bardzo ciekawy sposób przekazała, że tak naprawdę miłość, przyjaźń, wspólnie spędzony czas, rozmowa z bliską osobą, przytulenie, chęć niesienia pomocy innym, wolontariat, spacer z ukochanym czy bycie otoczonym przez zaufanych przyjaciół wzmacniają sens naszego życia oraz pomagają utrzymać nas w lepszej kondycji. Co za tym idzie? Pomagają utrzymać nas w lepszym zdrowiu. Mamy szanse na długie, szczęśliwe życie pod warunkiem posiadania w życiu jakiegoś celu, do którego będziemy dążyć . Musimy zwrócić uwagę na życie w zgodzie z naturą i samym sobą, pełni pozytywnego nastawienia do życia i drugiego człowieka.
Alicja - awatar Alicja
oceniła na92 lata temu
Osobni Katarzyna Franus
Osobni
Katarzyna Franus
Samotność to stan, w którym czujemy, że straciliśmy cząstkę siebie, że nie jesteśmy kompletni. Bycie samemu to tęsknota za bliskością, za dotykiem czyjejś ręki, za rozmową z kubkiem herbaty po ciężkim dniu. Wielkie miasto, takie jak Warszawa, te emocje jeszcze potęguje. Dlatego chyba tak bardzo od początku polubiłam bohaterów tej powieści. Są tacy, jak większość osób mijanych w metrze. Są podobni, do tych których znam i którzy rozpaczliwie pragną być z kimś, poznać kogoś wyjątkowego, z kim uda im się zbudować coś trwałego. Tym trudniej o to gdy licznik nie wskazuje już nastu lat. Kiedy historia życia naznaczona jest nieudanymi związkami, nieprzepracowanymi dramatami, z którymi trudno się uporać. Autorka @katarzyna.franus przenosi więc dwoje głównych postaci ze stolicy do malowniczych rejonów Beskidu Śląskiego. Cudowne przeniesienie do Rycerskiej, w której się zakochacie ❤️ W otoczeniu przyrody, kontaktu z naturą, spotkają samych siebie, aby potem po odkryciu własnych potrzeb, pragnień i marzeń, móc spotkać tego odpowiedniego, drugiego człowieka. Powieść ujęła mnie swoją wrażliwością na problem starzenia się kobiety, zmieniania się jej fizyczności. To chyba pierwsza książka, w której poruszana jest tematyka menopauzy. Dodatkowo Kinga, redaktorka w wydawnictwie, przypomina mi mnie za kilkanaście lat, niektórych tylko elementach oczywiście. Mateusz, człowiek przygoda, którego kochają kłopoty, to drugi bohater książki. Jego dojrzewanie do bycia prawdziwym mężczyzną powodują, że to sylwetka barwna, której nie sposób nie kibicować. W całkiem przyjemny sposób autorka zachęca czytelników do biegania. Mądra, głęboka, poruszająca duszę. Taka jest właśnie powieść "Osobni", za którą dziękuję wydawnictwu @wydawnictwoczarnaowca ❤️ Polecam każdemu, kto szuka bliskości i bratniej duszy, ale i temu kto znalazł, bo lekcje Siwowłosej dobre są dla każdego. A kim jest owa tajemnicza Siwowłosa? Tego dowiecie się już z kart powieści
Angelika Kawecka - awatar Angelika Kawecka
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia

Więcej
Julia Baird Fosforescencja. O rzeczach, które podtrzymują nas na duchu w mrocznych chwilach życia Zobacz więcej
Więcej