Chichraszek

Okładka książki Chichraszek autora Marzena Nehrebecka, 9788324039340
Okładka książki Chichraszek
Marzena Nehrebecka Wydawnictwo: Znak emotikon literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324039340
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chichraszek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chichraszek

Średnia ocen
6,9 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chichraszek

Sortuj:
avatar
2513
1569

Na półkach: ,

Sympatyczna historia o skrzacie z wielkimi stopami oraz księżniczce, która miała dość nakazów i zakazów, nakładanych na nią przez rodziców.

Jak się skończy budowa własnego zamku i stworzenie własnego królestwa - Pozwalandii - w którym wszystko wszystkim wolno? Jak się skończy oczekiwanie - a potem: poszukiwanie - księcia na białym koniu? No i kim są wojownicze fanfaronki?

To wszystko młody czytelnik znajdzie w tej pełnej humoru książce ;)

Sympatyczna historia o skrzacie z wielkimi stopami oraz księżniczce, która miała dość nakazów i zakazów, nakładanych na nią przez rodziców.

Jak się skończy budowa własnego zamku i stworzenie własnego królestwa - Pozwalandii - w którym wszystko wszystkim wolno? Jak się skończy oczekiwanie - a potem: poszukiwanie - księcia na białym koniu? No i kim są wojownicze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11 użytkowników ma tytuł Chichraszek na półkach głównych
  • 8
  • 3
11 użytkowników ma tytuł Chichraszek na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Chichraszek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Charlie Ciuch-Ciuch Beryl Evans
Charlie Ciuch-Ciuch
Beryl Evans
Książka dla dzieci napisana przez Stephena Kinga pod pseudonimem Beryl Evans. Średni format, twarda oprawa. Opracowanie graficzne wzorowane na oryginalnych ilustracjach zawdzięczamy Nedowi Dameronowi. Książka jest tak wykonana jakby wyciągnięta ze szpargałów na strychu. Styl vintage. Sztucznie, graficznie pożółknięte kartki. Pierwsze wydanie było w 1942, jako książka w książce. Tekst publikacji został przytoczony w całości w III tomie - Ziemie jałowe w ,,Mrocznej wieży’’ Stephena Kinga. I tam można prześledzić źródło książki, skąd to wziął się rzekomy 1942 rok. ,,Mroczna wieża'' III wydana została w 1991 roku przez wydawnictwo Donald M. Grant. W Polsce książeczka ukazała się w 2016 roku jako typowa dla dzieci, a nie element horroru. Książka opowiada o niezwykłej, bezinteresownej, szczerej przyjaźni , takiej raz na całe życie, maszynisty Boba i jego parowozu Charliego Ciuch-Ciuch. Parowóz ,jako stalowa maszyna okazuje się mieć serce jak człowiek, tylko trzeba się umieć z nią porozumieć. Bob był bardzo lojalny w stosunku do swego stalowego przyjaciela, napędzanego węglem. Przez wszystkie lata swojej pracy , gdy jeździł na dalekie trasy w parowozie miał okazję dobrze go poznać. Prowadzili razem długie rozmowy. Lokomotywa nawet śpiewała mu swoje piosenki. Jednak nastał dzień po tych wszystkich wspólnie spędzonych latach, kiedy maszynista się postarzał i parowóz też i zostali postawieni przed faktem dokonanym. Stary równa się niepotrzebny. Zostają obydwoje odstawieni na boczny tor życia. Lata doświadczenia, umiejętności nie mają znaczenia. Liczy się tylko to co nowe, piękne i szybkie. Na torowisku zaczyna królować piękna czerwona spalinowa lokomotywa. Maszynista odmawia jeżdżenia w nowej maszynie, więc dostaje stanowisko zamiatacza stacji, dozorcy kolei. Mijają dni. Bob zostaje wystawiony na pośmiewisko swoich kolegów z pracy, a Charlie porasta chwastami na końcu parowozowni, oblegany przez stado szczurów. Czy Bob po lub w czasie pracy odwiedza jeszcze swojego przyjaciela? Czy Charlie umrze śmiercią naturalną, jako przerdzewiały stary złom? Czy nowe parowozy okażą się takie niezawodne? Co wiąże prezesa kolejowego Mid-World z recitalem fortepianowym? Na te pytania znajdziecie odpowiedź podczas lektury i oglądaniu pięknych podstarzałych ilustracji. Spotkacie Charliego Ciuch – Ciuch na rycinach jako żywą istotę , który ma oczy i nos oraz zębiasty uśmiech; osobę, która ma również swoje uczucia . Dzieci w wagonikach mogą się wydawać wam jako trochę przerażone i zarazem uśmiechnięte. To jednak nie horror. Mało to razy w parku rozrywki dzieci cieszą się jadąc kolejką górską ,a jednocześnie krzyczą ze strachu. Już tak jest i nie ma co dociekać. W tej książce dla dzieci nie spotkacie i nie doszukacie się dreszczowca. Po takiego , złaknieni niech sięgają po ,, Mroczną wieżę’’. Przesłanie jest takie , żeby zawsze mieć szacunek do osób starszych i nikogo nie odstawiać na boczny życiowy tor. Niekoniecznie nowe wynalazki są lepsze od starych. Wszyscy są potrzebni. Nie można komuś dawać odczuć ,że jak jest wiekowy to może udać się już tylko w odstawkę na zasłużoną emeryturę; a w przypadku martwej natury wyłącznie na śmietnik, bo istnieje już inny nowszy model.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Choinkowe wierszyki Wanda Chotomska
Choinkowe wierszyki
Wanda Chotomska Maria Konopnicka Stanisław Jachowicz Ludwik Jerzy Kern Bronisława Ostrowska Konstanty Ildefons Gałczyński Helena Bechlerowa Włodzimierz Scisłowski Stanisław Grochowiak Władysław Broniewski Hanna Zdzitowiecka Tadeusz Kubiak Józef Czechowicz Wanda Grodzieńska Tadeusz Śliwiak
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła! Szczypie w nosy, szczypie w uszy Mroźnym śniegiem w oczy prószy, Wichrem w polu gna! Nasza zima zła! Hu! Hu1 Ha! Nasza zima zła! Płachta na niej długa, biała, W ręku gałąź oszroniała, A na plecach drwa... Nasza zima zła! Hu! Hu1 Ha! Nasza zima zła! A my jej się nie boimy, Dalej śnieżkiem w plecy zimy, Niech pamiątkę ma! Nasza zima zła!* Okres świąteczny wpływa na mnie dość melancholijnie w tym roku, dlatego też postanowiłam sięgnąć po książeczki, które czytałam w dzieciństwie. Stały się przyjemną odmianą w te pochmurne dni. Tak oto trafiłam do świata bałwanków, Mikołajów, choinek i wiele, wiele więcej. „Choinkowe wierszyki” składają się z trzydziestu sześciu wierszy napisanych przez różnych autorów. Opowiadają one o małej choince, która pragnęła być świątecznym drzewkiem, albo niedźwiadku, który nie mógł spać. Przeczytamy również o Mikołajach, którzy podobno nie istnieją, ale fajnie w nie wierzyć. A jeden z autorów wymyślił nawet kolorowy śnieg. To tylko kilka ciekawszych według mnie wierszy. Nie jestem zwolenniczką wierszy, ale mam kilka swoich ulubionych, które mogłabym czytać bez przerwy. Zbiór „Choinkowe wierszyki” mimo, że czytany drugi raz dopiero teraz trafił do mojej listy ulubionych. Książeczka jest cienka, ma dużo obrazków, ale nie przeczytałam jej w mig tylko delektowałam się nią po trochu. Pierw może zwrócę uwagę na wydanie, które, trzeba rzec, jest starannie wykonane. Twarda oprawa z kolorową grafiką na okładce przyciąga oko I z pewnością zainteresuje młodego czytelnika. Po otworzeniu książeczki od razu widać kolorowe rysunki, które towarzyszą każdemu wierszowi, wiernie lub trochę mniej odwzorowują jakieś zdarzenie z niej. Druk jest duży i pogrubiony dzięki czemu z łatwością się go czyta. Wiersze są pisane prostym językiem i są łatwe do zrozumienia. Można się z nich pośmiać, pomyśleć, a nawet pomarzyć. Dziecko może też nauczyć się kilku ważnych rzeczy. Mi się bardzo podobała i sprawiła wiele radości. A oto mi chodziło. Nie będę zanudzać was interpretacją każdego wiersza, ale śmiało mogę stwierdzić, że jest to idealna pozycja dla naszych pociech na długie zimowe wieczory, szczególnie w tym okresie świątecznym. Zajmująca czas, który się mile spędzi dzięki niej. *str. 29 („Zła zima” M. Konopnicka)
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na713 lat temu
Tajemnicze księżniczki Khoa Le
Tajemnicze księżniczki
Khoa Le
Książka jest absolutnie zachwycająca. Idealnie pasuje tutaj cytat przypisywany Leonardowi da Vinci: "Prostota to najwyższa forma wyrafinowania". Autorka tekstu i ilustratorka - Khoa Le - stworzyła małe dzieło sztuki, prawdziwe "artistic books". "Tajemnicze księżniczki" to historia sześciu sióstr-księżniczek o imionach: Kaliope, Flora, Gea, Marina, Zoe. Nie poznajemy imienia szóstej księżniczki. Dlaczego? To tajemnica, trzeba przeczytać, aby się dowiedzieć co potrafiła i jaka była szósta siostra. Niezwykle ważny jest tu podjęty przez Autorkę temat: przyczyn pojawiania się złości i sposoby radzenia sobie z nią. Problem został ujęty bardzo subtelnie, wykorzystano przy tym baśniową metaforę, co - moim zdaniem - sprawia, że perswazyjność przekazu jest niezauważalna dla dziecięcego czytelnika. Cały tekst można by zmieścić na jednej stronie A4. W książce zostało to rozplanowane na 45 stron, formatu 24 na 33 cm. Każda strona to refleksyjno-nastrojowa ilustracja. Obrazy Khoe Le mają w sobie harmonię oraz bogactwo kolorów i linii typowych dla kultury wschodniej. Mnie trochę kojarzą się z rosyjskimi baśniami - one przecież także pochodzą z tego kręgu kulturowego. "Tajemnicze księżniczki" można tylko oglądać, tekst stanowi dodatek do historii, opowiedzianej w zasadzie poprzez ilustracje. Ta książka to przykład komunikacji intermedialnej, na pewno inspirującej czytelnika do własnych odkryć twórczych. Polecam ją bardzo do pierwszego kontaktu dziecka ze sztuką, ilustracje Khoe Le rozwijają i wzbogacają świat wyobraźni małego odbiorcy. Myślę, że do całości można odnieść metaforę "teatr słów i obrazów" (określenie pani Krystyny Zabawy),ponieważ niewielka objętość treści sprawia, że słowa są ważne, ale wybrzmiewają pełną mocą dopiero poprzez grafikę.
Olga - awatar Olga
oceniła na86 lat temu
Idziemy na niedźwiedzia Michael Rosen
Idziemy na niedźwiedzia
Michael Rosen Helen Oxenbury
Prześliczna książeczka ,klasyka literatury angielskiej była nie lada wezwaniem dla polskiego tłumacza. Niby niepozorna z wyglądu, a zawiera bogatą treść i można nie tylko ją czytać, ale się z nią bawić. Głównymi bohaterami jest czwórka rodzeństwa z tatą włącznie i oczywiście pies rasy karelski na niedźwiedzie. Otóż cała piątka postanowiła udać się na wyprawę na brunatnego misia. Podśpiewują sobie przy wdzięcznym maszerowaniu tak: ,,Idziemy na niedźwiedzia. Złapiemy wielkiego niedźwiedzia. Jest taki piękny dzień! Nie boimy się''. I w tym momencie wprowadzam ze swoimi dziećmi zabawę, kto wymyśli najlepszą melodię do tej piosenki. Druga zabawa to :śpiewamy piosenkę w takt muzyki do innych znanych melodii. Radość gwarantowana. A co dalej z treścią? Wędruje sobie rodzinka dalej na wycieczkę w góry. Mijają poszczególne geograficzno-przyrodnicze przeszkody jak np. szuwary i wysoką trawę, rzeczkę, a raczej potoczek, błotnistą zawalidrogę, las. A w górach, jak to bywa w tym klimacie występuje i nagła śnieżyca i z kolei wichura. Do opisu poszczególnych barier i utrudnień całej wyprawy autor wprowadził słowa dźwiękonaśladowcze jak np. wysoka trawa szumi szszu , szszu; przejście przez rzekę wydaje odgłos plusk, plask; a błoto ciapu, ciap! itd... Sami zapoznacie się z tymi brzmieniami ,czytając lekturę. I tu wprowadzamy z dziećmi zabawę na dworze lub w mieszkaniu, zachęcając je do wydawania tych poszczególnych odgłosów i naśladowania określonych kroków odnośnie do sytuacji chodzenia w danym obszarze. Tak jak robili to naprawdę nasi bohaterowie w opowiadaniu. Powiem, że moje dzieciaki świetnie się bawiły przy tym. A co z naszą rodzinką? Oczywiście wspina się dalej i coraz wyżej w góry. Aż... No właśnie. Napotykają grotę , a w niej niestety prawdziwego wielkiego niedźwiedzia. Tu już zaczynają się nie przelewki. I co dalej się stało? Wychodzą bez szwanku? Czy są w stanie się schować przed niebezpieczeństwem? Koniecznie przeczytajcie. Fantastyczne zakończenie. A cała książeczka ,,wyciąga ręce'' z cudownymi ilustracjami czarno-białymi jak i kolorowymi. Książka jest cudowna. Cała rodzina ją pokochała.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Chichraszek

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Chichraszek