07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu

Okładka książki 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu
Piotr K. Piotrowski Wydawnictwo: Prószyński i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
260 str. 4 godz. 20 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2013-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-20
Liczba stron:
260
Czas czytania
4 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378395263
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu



książek na półce przeczytane 3190 napisanych opinii 813

Oceny książki 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu

Średnia ocen
6,7 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
311
311

Na półkach:

Uwielbiam ten serial!
Ta książka nie rzuciła mnie na kolana. Ale prawdziwy wielbiciel lub prawdziwa wielbicielka (ja!) porucznika Borewicza (Panie Bronisławie, jak Pan mógł nam to zrobić tak przedwcześnie...są ludzie niezastąpieni i Pan do nich należy)...już nie wiem czy ktoś pamięta, co było na początku zdania. Tak czy siak. Może to nie jest dzieło wybitne, ale doceniam. Fajnie było przeczytać.

Uwielbiam ten serial!
Ta książka nie rzuciła mnie na kolana. Ale prawdziwy wielbiciel lub prawdziwa wielbicielka (ja!) porucznika Borewicza (Panie Bronisławie, jak Pan mógł nam to zrobić tak przedwcześnie...są ludzie niezastąpieni i Pan do nich należy)...już nie wiem czy ktoś pamięta, co było na początku zdania. Tak czy siak. Może to nie jest dzieło wybitne, ale doceniam....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

146 użytkowników ma tytuł 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu na półkach głównych
  • 89
  • 52
  • 5
38 użytkowników ma tytuł 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu na półkach dodatkowych
  • 24
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu

Inne książki autora

Piotr K. Piotrowski
Piotr K. Piotrowski
Dziennikarz mieszkający w Warszawie i pracujący dla fotograficzno-dziennikarskiej agencji specjalizującej się w obsłudze prasowej polskich produkcji serialowych. Jako dziennikarz i fotoreporter bywa od lat na planach najpopularniejszych produkcji. Współpracował z zespołem tworzącym dwutygodnik „Świat Seriali”. Jest też autorem dwóch zrealizowanych słuchowisk radiowych – „Demoniczny śmiech Stefanii” i „Początek” – oraz sztuki „Ostatnia misja Gagarina”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niechętnie o sobie Stanisław Mikulski
Niechętnie o sobie
Stanisław Mikulski
Bardzo interesująca książka przybliżająca nam życie Stanisława Mikulskiego, filmowego Klossa, chociaż oczywiście nie tylko Klossa. Wypowiedzi bohatera książki prezentują wysoką kulturę słowa i takt. Aktor nie rzuca nazwiskami, nie pluje na nikogo, jak to często czynią niektórzy twórcy wywiadów i dziennikarze. Mam wrażenie, że są to wypowiedzi w pełni szczere, aktor niczego nie ubarwia, a już zwłaszcza nie koloryzuje siebie. Opowiada raczej swoje refleksje i przeżycia, a nie zawsze były one radosne. Ukazuje się nam człowiek pełen ciepła, dystansu do siebie, pokory. Stanisław Mikulski osiągnął niebywały sukces rolą w "Stawce większej niż życie". Zapewne wtedy nie zdawał sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić. Mam na myśli nie tylko zaszufladkowanie jako aktora, lecz także nagłe "odkrycia" różnych pismaków, dokonywane już w III RP, że przecież J-23 był nie oficerem polskiego wywiadu, lecz radzieckiego... W ten oto sposób chciano zdyskredytować nie tylko aktora, ale cały serial. A czynili to często ci, którzy w okresie PRL nosili jeszcze pieluchy. Na szczęście serial się obronił, bo Klossa kochały miliony widzów i żaden nawiedzony pismak nie był w stanie tego przekreślić. Przy okazji, czytając tę książkę mamy okazję uzmysłowić sobie, jakie były postawy wielu aktorów, jego kolegów po fachu, którzy z wielkim zachwytem gorliwie korzystali z różnych bonusów i przywilejów dawanych im przez władze PRL, brali mieszkania poza kolejką, talony na samochody, wyjeżdżali na koszt państwa zagranicę, a potem nagle w 1981 roku, w okresie karnawału "Solidarności" stali się czołowymi "bojownikami o wolność i niezależność". A były to nazwiska znane z pierwszych stron gazet. Przy okazji nie mieli skrupułów, by Stanisława Mikulskiego wdeptać w glebę tylko za to, że nie zachował się jak chorągiewka, że pozostał wierny swoim poglądom. Może o nich warto by napisać? Jak ja, znany aktor z gorliwego sługusa komuny stałem się w ciągu paru dni gorącym wyznawcą "Solidarności"... Tylko kto się teraz do tego przyzna? Bardzo cieszę się, że ta książka ukazała się, że Stanisław Mikulski pozostawił ją po sobie. Dzięki niej możemy dowiedzieć się o Nim więcej. Cieszę się również, że pod koniec życia poznał swą miłość, że tych lat nie spędził w samotności, jak np. Marek Perepeczko. Polecam!
Master - awatar Master
ocenił na 9 3 miesiące temu
Gajos Elżbieta Baniewicz
Gajos
Elżbieta Baniewicz
Konstantin Stanisławski mówił o takich ludziach, że należą do aktorów, którzy lubią sztukę w sobie, a nie siebie w sztuce. Tacy byli i pewnie będą – najwięksi. Taki jest Janusz Gajos. Aktor, który nie eksponuje nachalnie swoich warsztatowych możliwości, raczej stosuje je powściągliwie, w myśl zasady: lepiej nie dograć, niż przegrać. Nie eksponuje też siebie w roli, nie nagina postaci do swojej osobowości, tylko absolutnie podporządkowuje jej charakterowi swoje zachowania.  Nie raz udowodnił, że jest w stanie zagrać wszystko: „prymitywa i zagubionego inteligenta, prostaka i subtelnego intelektualistę, wspaniałego króla i kanalię, bandytę i szlachetnego zwykłego człowieka, schizofrenika i świętego, księdza i pederastę – wszystko, każdą postać”. Gajos wierzy w sztukę metamorfozy, a jego naczelnym dążeniem od lat pozostaje uwiarygodnienie przedstawianego przez niego człowieka. Głośno mówi o tym, że nie traktuje aktorstwa jako specjalnej misji, jako posłannictwa społecznego. Uważa je raczej za zestaw rzemieślniczych umiejętności, które czasem stają się sztuką i znaczą więcej niż tylko sprawnie wykonane zadanie.  O nim samym, o „Gajosie prywatnym” trudno zaś powiedzieć cokolwiek, poza tym, że wydaje się być skromny, pracowity i przyzwoity. I wystarczy, w dzisiejszym świecie to i tak aż nadto. P. S. „Niedzielnych czytelników” niech nie zmyli mnogość obrazków w tej publikacji. ;) To nie jest książka dla wielbicieli komeraży i wątpliwej klasy smaczków towarzyskich. Plotkarze, sensaci i poszukiwacze zakulisowych ciekawostek mogą tę pozycję omijać szerokim łukiem. Miłośnicy rozbudowanych analiz warsztatowych, teatralnych recenzji oraz szeroko pojętych intelektualnych dyskusji będą zaś w pełni usatysfakcjonowani.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Gołas Agnieszka Gołas-Ners
Gołas
Agnieszka Gołas-Ners
Książka, to rodzaj mozaiki przydługiego wywiadu z samym Gołasem oraz rozmaitych dykteryjek i dygresji jego otoczenia. Powoli poznajemy Tomeczka z Czterech Pancernych, Australijczyka szukającego żony, czy niejednoznacznego Ogniomistrza Kalenia… a zarazem kolegę z teatru, kabaretu, planu filmowego. Wiesław Gołas, to aktor charakterystyczny, choć nie całkiem przebojowy. Opowieść o nim z założenia ma potencjał. Biografia Agnieszki Gołas-Ners – córki tegoż, jest wieloaspektowa i zrealizowana z różnych punktów widzenia. Rozpoczyna się brawurowo i przykuwa uwagę. Posiada jednak pewne zawirowania i niedociągnięcia. Czytelnik miejscami traci trochę zainteresowanie prezentowanymi treściami. Niemniej rozmowa z Gołasem, okraszona wtrętami jego kolegów, żony itp. obiektywizuje przebieg zdarzeń, nakreśla tło i konteksty. Miejscami bardzo przyjemna, śmieszna i dość zajmująca pozwala poznać rodzinę i przyjaciół oraz klimat panujący w środowisku tamtych lat. Jest to plecionka pochwał i goszko-słodkich uwag - coś jak laurka z elementami grozy, tragikomedii i prozy życia. Niestety z czasem zanurzamy się trochę w chaosie oraz w świecie powtórzeń i ech – i tu miewa się wrażenie, że można by nieco odchudzić wydawnictwo. Choć ostatecznie oczywiście poznajemy zarys wielorakich zdarzeń i perypetii z życia rodziny i przyjaciół oraz poszczególnych miejsc pracy Wiesława Gołasa. Sięgamy do czasów przedwojennych, traum wojennych oraz edukacji aktorskiej, czy trudnych początków kariery. Dowiadujemy się skąd pochodził aktor i jakie wydarzenia ugruntowały jego styl. Aktor szczerze i z pewnego rodzaju umiarem opowiada, często zaskakując spostrzeżeniami i rodzajem skromności oraz taktu, a nawet nieśmiałości. W sumie, dobry to relaks, jak i zachęta by sięgnąć po niektóre zapomniane już filmy z jego udziałem, a może nawet impuls by udać się do Kielc – rodzinnego miasta aktora.
STACH - awatar STACH
ocenił na 7 1 rok temu
Pisz pan książkę! Zbigniew Buczkowski
Pisz pan książkę!
Zbigniew Buczkowski
Nie mam pojęcia, czy ja źle wybrałem, czy księgarnia popełniła błąd, ale zamiast książki "Pisz pan książkę" Zbigniewa Buczkowskiego, dostałem audiobook. I dziękuję komukolwiek za tę pomyłkę! Gdybym przeczytał tradycyjną książkę, straciłbym może nawet połowę dobrej zabawy. Audiobook czyta bowiem sam Zbigniew Buczkowski. Nigdy go nie spotkałem, ale moi znajomi kilka razy podkreślali, że spotkanie pana Zbigniewa to sama przyjemność. Jest to człowiek otwarty, serdeczny, a przy tym świetny gawędziarz. Taka jest i ta książka. Uważni słuchacze/czytelnicy zauważą, że głównym impulsem do powstania tych wspomnień były częste nagabywania ze strony spotkanych ludzi, a głównie znajomego straganiarza: "Pan ma tyle ciekawych przeżyć. Pisz pan książkę!". Dlatego poszukiwacze wysokich lotów podróży w głąb artystycznej duszy i amatorzy poznawania czyichś rozterek moralnych będą zawiedzeni. Zadowoleni natomiast będą poszukiwacze przygód, ludzie pełni energii, pogody ducha i ciekawi czyichś przeżyć. A tych pan Zbigniew ma sporo. Jest w końcu aktorem ze stu osiemdziesięcioma rolami filmowymi w dorobku! Jest zapalonym i doświadczonym podróżnikiem. Jest otwartym człowiekiem z milionem znajomości, do których m.in. należał jeszcze Jan Himilsbach. Jest w tej książce trochę megalomanii, ale nie ma skromnych artystów! Pan Zbyszek widocznie taki jest. I dzięki temu dzisiaj jest szczęśliwym człowiekiem! Dzięki temu ja tej książki (za jakiś rok, żeby się nie przesycić) wysłucham z przyjemnością jeszcze raz, bo lubię słuchać szczęśliwych ludzi.
Pleban - awatar Pleban
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei Maciej Replewicz
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei
Maciej Replewicz
Biografia Stanisława Barei pióra Macieja Replewicza, to nie tylko życie i twórczość znakomitego, dziś już kultowego reżysera. Głównego bohatera książki poznajemy przede wszystkim poprzez opowieści o jego filmach, które na stałe weszły do kanonu polskiej komedii. Przy okazji zagłębiamy się w kulisy powstawania dzieł Barei, anegdoty o aktorach jego filmów i szczegóły przepychanek z cenzurą. A nad całością jak dziadowski słomiany miś, któremu się oczko odlepiło, wisi szara i beznadziejna, ale miejscami komiczna rzeczywistość PRL. W książce cały czas czuć charakter nie tylko niedorzecznego PRL, ale również państwa zakazów i niewoli. Widać to szczególnie w rozdziale o serialu Alternatywy 4, podczas kręcenia którego gen. Jaruzelski spacyfikował Solidarność i wprowadził stan wojenny. Paradoks polegał na tym, że serial pełen fragmentów jawnie wykpiwających komunę, jako jedyny (lub jeden z nielicznych) był cały czas kręcony po 13 grudnia 1981 roku. Niech kręci, w razie czego trafi na półki – myśleli decydenci. Ta książka to również szerokie tło przedstawiające polską historię doby PRL. Recenzowaną pracę czyta się znakomicie. Opowieść o życiu reżysera wciąga, a wycieczki autora do tematów zbieżnych oraz ukazane anegdoty, tylko wzmacniają satysfakcję z lektury. Książkę Macieja Replewicza można czytać w każdym miejscu i w każdych warunkach. Podczas lektury przypominają się znakomite filmowe wątki, a książka Oczko się odlepiło… skłania czytelnika do jeszcze jednego, dokładnego obejrzenia wszystkich filmów Barei. (https://historia.org.pl/2015/12/01/oczko-sie-odlepilo-temu-misiu-biografia-stanislawa-barei-m-replewicz-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Kisielewscy. Jan August, Zygmunt, Stefan, Wacek Mariusz Urbanek
Kisielewscy. Jan August, Zygmunt, Stefan, Wacek
Mariusz Urbanek
Mariuszowi Urbankowi w mojej ocenie najlepiej wychodzą biografie zbiorowe. ‎‎„Genialni” o polskich ‎‎matematykach są tu najlepszym przykładem. Saga ‎Kisielewskich również trzyma solidny poziom. ‎‎Potrafi Urbanek sprawnie poruszać się po zaklętych rewirach II RP i PRL, skrzętnie korzystając z dostępnych ‎‎źródeł i zdobytych kontaktów. ‎Sami bohaterowie książki jednak już tak dobrego wrażenia nie ‎‎robią.‎ Jan August i Zygmunt to zasadniczo osobowości dość odpychające, nawykłe do ‎tego, że wszystko ‎‎im się należy. Pierwszy, przepełniony megalomanią zblazowany ‎dramaturg. Drugi, roszczeniowy ‎‎artysta z bożej łaski i sztubacki rewolucjonista.‎ Syn Zygmunta, Stefan odmalowany jest tu do pewnego momentu jako pożyteczny ‎idiota dla ‎‎peerelowskiej władzy, a później drzazga pod tejże władzy paznokciem. ‎Niespełniony(?) muzyk i ‎‎spełniony felietonista, który pośmiertnym ‎‎„‎Dziennikiem” narobił, kolokwialnie mówiąc, do ‎własnego ‎gniazda. Swoją drogą ciekawe jak komentowałby ‎obecnie panoszący się dualizm ‎medialny.‎ Ten ‎wyrazisty, przewrotny, sarkastyczny pazur karciłby zapewne politycznych ‎‎‎„omnibusów”, nie bacząc na koterie i świętości. I wreszcie syn Stefana, Wacek, połowa eksportowego duetu pianistycznego. Odziedziczył ‎‎artystyczne cechy i dekadenckie ‎skłonności po przodkach, był jednak postacią nader tragiczną i to z ‎‎nim najprędzej można tu sympatyzować. Podpisuję się obiema rękoma pod ‎opiniami polecającymi ‎twórczość tego wybitnego muzyka.‎ Urbanek starannie odrobił zadanie domowe, znajdując wiele wspólnych nici w życiorysach panów ‎‎K. Nie jest to lukrowana biografia, nie jest ‎to pean na cześć legendarnego Kisiela. I tylko niektóre ‎wątki można ‎było jeszcze dokładniej zlustrować.‎
Michał - awatar Michał
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu

Więcej
Piotr K. Piotrowski 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu Zobacz więcej
Piotr K. Piotrowski 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu Zobacz więcej
Piotr K. Piotrowski 07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu Zobacz więcej
Więcej