-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać0 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Cytaty z tagiem "maszyna do pisania" [4]
W tamtych czasach byłem strasznie dumny, że pracuję w Urzędzie Bezpieczeństwa, choć funkcję tam sprawowałem nader mizerną. Około dziewiątej rano obchodziłem pokoje, zbierałem raporty i dostarczałem je do Kancelarii. Po południu, koło piątej, powtarzałem ten obchód, by zmienić zużyte taśmy w maszynach do pisania i zaopatrzyć je w czysty papier. Korytarze przemierzałem, poruszając się na srebrzystym wózku akumulatorowym: lubiłem rozpędzać się na gładkiej wykładzinie i słyszeć, jak świszczą na zakrętach małe pękate opony. To było wszystko.
Zabicie jednej osoby daje jej większą władzę niż wybijanie na maszynie do pisania raportu o śmierci choćby i tysiąca Żydów. Jeśli zabity ogrodnik jest całym narodem żydowskim, to jej palec na spuście jest całą artylerią nazistowską. A ona nią teraz dyryguje.
Zapowiadali im ważną misję, tymczasem pracują jak zwykli urzędnicy, tyle że zamiast maszyn do pisania mają pistolety, a zamiast dokumentów stemplują kulami ludzi.
Kiedy miałam już własne małe dzieci, Mama uznała, że może mi zdradzić niektóre ze swoich metod wychowawczych.
- Nie chwal ich tak bez umiaru, ty zawsze we wszystkim przesadzasz. Wymagaj od nich! Traktuj je serio! Jeśli będziesz chwaliła wszystko, co zrobią, twoje słowa się zdewaluują. A dzieci nauczą się robić wszystko byle jak. Na pochwałę trzeba porządnie zapracować.
I podarowała sześcioletniej, a już biegłej twórczo Emilce swoją starą maszynę do pisania Olimpia.
- Nie podbieraj mamusi maszyny, Emilko, bo ani jedna, ani druga nie napisze nic porządnego. Tu masz swoją, tylko szanuj ją i nie popsuj. Usiądź, plecy prosto! - zastanów się i napisz coś, ale naprawdę ładnie!
I Emilka ruszyła do roboty z takim samym zapałem, jak Staś i ja w dzieciństwie.