-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać0 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Cytaty z tagiem "atomizm" [3]
Nie ma trwałych jedności ostatecznych, nie ma atomów, nie ma monad (i tutaj także „bytowanie” dopiero przez nas zostało włożone, z praktycznych, pożytkowych, perspektywicznych przyczyn). Istnieją „twory panujące”; sfera opanowujących bezustannie wzrasta lub periodycznie maleje, powiększa się; znajduje się w warunkach przyjaznych lub nieprzyjaznych (odżywiania). „Wartość” jest zasadniczo punktem widzenia dla przyrostu lub ubywania ognisk władających (w każdym razie „wielości”; lecz „jedność” w stającej się przyrodzie zgoła nie istnieje). Środki wyrażania mowy nie są zdatne do wyrażania stawania się: jest to nieodłączną potrzebąnaszego zachowania się, że ustawicznie ustanawiamy grubszy świat trwałości, „rzeczy” itd. Względnie wolno wszakże mówić o atomach i monadach: a pewna jest, że świat najmniejszy pod względem trwania jest najtrwalszy... Nie ma woli: istnieją punktacje woli, stale swą moc pomnażające lub tracące.
5) ISTOTA NOMINALNA I REALNA
Locke twierdzi, że klasyfikacje gatunków są wyłącznie wytworem człowieka, „dziełem umysłu”[69], zaledwie arbitralną konstrukcją idei abstrakcyjnych; rodzaj czy gatunek nie są więc niczym naturalnym, mają jedynie „istotę nominalną”. Mówi jednak również o „rzeczywistej, wewnętrznej (w substancjach nie znanej) budowie rzeczy, od której zależą poznawalne ich własności [a którą] można nazwać ich esencją [istotą]”[70]. Gdy nawiązuje do „rzekomych realnych esencji substancyj”[71], słowo „rzekomy” ma zwykle charakter wymijający. Czy Locke rozumie przez to, że mylimy się, wierząc w istnienie substancji i to, że mają one istotę realną? Czy też ma na myśli to, że przedmioty faktycznie posiadają istotę realną, choć możemy tylko snuć domysły na temat tego, jaka ona jest?
Locke przyjął teorię atomową (czy też „cząsteczkową”) swojego przyjaciela Roberta Boyle’a, choć nie przedstawia żadnych argumentów czy dowodów empirycznych na jej rzecz. Twierdzi, że nasze idee jakości wtórnych w ogóle nie przypominają rzeczywistej postaci tych jakości. „Można przyjąć” (czy znaczy to, że powinniśmy przyjąć?), że ich idee, które posiadamy, wytwarzane są przez „działanie niedostrzegalnych cząstek na nasze”[72]. Mikroskop ukazuje nam więcej, niż możemy dostrzec gołym okiem; gdyby więc Bóg dał nam oczy o czułości mikroskopu (nie zrobił tego, bo ich nie potrzebujemy), potrafilibyśmy postrzegać jakości wtórne pod ich rzeczywistą postacią mikroskopijnych jakości pierwotnych.
Być może zatem Locke sądzi, że jakości „tkwią” w obiektach i że obiekty mają prawdziwe istoty, będące połączeniami atomów – strukturami, których idei nigdy nie będziemy posiadać, ale których istnienie możemy spokojnie założyć.
Atomizm lub teoria korpuskularna
W piątym wieku p.n.e. Demokryt postawił tezę, że rzeczywistość na najbardziej podstawowym poziomie składa się z niewidocznych cząsteczek, które nieustannie łączą się, oddzielają i łączą na nowo. Teoria atomizmu rozwiązała problem stałości materii. Robert Boyle i inni siedemnastowieczni naukowcy nazwali swoją, bardzo podobną,
teorię „korpuskularyzmem” lub „teorią korpuskularną”, by odróżnić ją od tego, co uważano za pogański materializm.