-
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Premiera 8 maja! Wygraj bilet na seans filmu „Sprawiedliwość owiec”
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "asceta i buddyjska świętość" [1]
W wielu miejscach pokazywałem podobieństwa, łączące spekulacje Schopenhauera i Nietzschego oraz dzielące je różnice. W kontekście pojęcia woli warto może jeszcze raz podkreślić, że według Schopenhauera istnieje jedna kosmiczna wola, która przekształca się w wielość świata zjawiskowego, a dla Nietzschego świat na fundamentalnym poziomie składa się z elementarnych sił. Te siły podlegają działaniu mechanizmu woli mocy – to nieco dziwnie brzmiące w tym kontekście pojęcie ma opisać w sumie prosty pomysł, że każda siła dąży do powiększenia swojej mocy, do ekspansji –
zwalcza zatem inne siły. Ta chaotyczna gra sił prowadzi do wyłonienia się świata zjawiskowego – struktury nietrwałej, która ciągle wyłania się i powraca do „morza
chaosu”. Dwie filozofie oferują więc dwie wizje rzeczywistości: monistyczną i pluralistyczną, które łączy to, że znajdują się „poza dobrem i złem”. Cały ten ruch świata nigdy się nie rozpoczął i nigdzie nie zmierza – to raczej ponure rozpoznanie łączy obu myślicieli. Schopenhauer szuka możliwej harmonii w wyciszeniu woli życia, inspirowanym buddyjskim ideałem świętego-ascety. Nietzsche tymczasem stara się przekonać czytelnika, że tym, co może zrobić człowiek, jest tragiczna afirmacja świata takiego, jakim jest – naprowadza na to medytacja nad wiecznym powrotem wszystkich rzeczy i zdarzeń.